Dodaj do ulubionych

Sluzby specjalne

02.03.15, 00:26
Nie bardzo chce, ale musze zabrac sie za ten serial, bo pozostale padaja jak muchy i zapowiada sie ciag dalszy totalnej mizerii serialowej. Czy SS sie w to wpisze? No niestety obawiam sie, ze jest takie ryzyko. W pierwszym odcinku nie zalapalem w ogole konwencji, a moze nie tyle nie zalapalem, co nie bardzo wiedzialem po co tak kombinowano. Wyszedl totalny miszmasz, ktory chyba mial zapewniec dynamizm i nowoczesnosc narracji. Powstal chaos, ktoremu dodatkowo sprzyjalo to dziwaczne osadzenie czasowe. Gdzies tam (odniesienia do afer z przeszlosci, ale z przesunieciami czasowymi), a w zasadzie tu i teraz (wspolczesna Warszawa, wspolczesna scenografia, wspolczesna technologia). I zeby juz calkiem zamieszac, to jeszcze dodajmy specjezyk i slowniczek do niego, ktorego przecietny widz nie bedzie za bardzo w stanie przeczytac, a takze jakies tytuly rozdzialow(?) czy czegos tam. Co w tym wszystkim robil jeszcze dziwny seks, Jackson i Bosak ... nie wiem.
Od strony warsztatowej no to ujecia i zdjecia ... moga byc, przynajmniej filmowo wygladaja. Natomiast co sie tam dzialo z dzwiekiem, nie mam pojecia. Nie dosc ze czesc postaci mowila niechlujnie, to jeszcze cos bylo nie tak z poziomem tego dzwieku. Musialem podniesc poziom wzmocnienia w sluchawkach az o 1/3.
Krotko mowiac ... rzecz dziwaczna. I to tak dziwaczna, ze az obejrze drugi odcinek. Jezu, czemu nie mozna zrobic normalnego, wciagajacego serialu, tylko trzeba az tak kombinowac, a przy tym nie do konca umiec to robic. Farciarzom (lub fachowcom) z przekombinowanych rzeczy czasami udaje sie wybrnac , ale pan Vega chyba do nich jednak nie nalezy.
Obserwuj wątek
    • asiak44 Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 02:03
      Ja włączyłam napisy, żeby wiedzieć co mówią. Niestety teletekst często zasłaniał ten "słowniczek".
      Powinien ten film być nadawany po 22.
      • roks30 Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 10:25
        Napisałam w serialowej wiośnie, bo nie wiedziałam, że będzie osobny wątek. Dla mnie ten serial to jakaś komedia, a nie takie chyba było założenie. Śmiałam się przez 3/4 odcinka. Jakieś pomieszane to było. Dźwięk w polskich filmach i serialach jest kompletnie do bani. Wiecie może dlaczego?
    • ania78p Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 10:18
      Jakos dzwieku kiepska, czasami trudno bylo zrozumiec slowa (nie pisze tu o ich slangu).
      Ni z gruszki ni pietruszki pojawia sie Jackson, tak jakby scenarzysci nie mieli pomyslu na to gdzie umiescic rozmowe policjanta z tm drugim.
      Pelno anonimowych postaci, brak imion - trudno sie polapac. Obejrze jeszcze 2 odcinek a potem zobaczymy......

      Na teraz - film przekombinowany
      • faszyna Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 11:51
        Skoro jest specjalny wątek, to się dopiszę. Dawno nie widziałam tak złego serialu, czy, dokładnie mówiąc, początku serialu. Co to miało być to coś, co obejrzałam do sceny seksu, po której odpadłam? Te podtytuły, to one były dla nierozgarniętych? A ten wisielec z pierwszej migawki, który w drugiej scenie zmienił się w wisielca rozwieszonego na trzech linach (?). Czy ktoś mi może wyjaśnić, co własciwie widziałam? I Chabior, którego dość cenię, tu w roli zupełnie nie z jego szuflady. No i "Majkel"- czy to odpowiedź na jakieś młodzieńcze fascynacje reżysera? Nie wiem, jak film kinowy, ale serial jest od czapy, jak na razie. No chyba, że seks, który mnie odgonił od telewizora, wypączkował ciekawym finałem odcinka, którego już nie zobaczyłam... Pocieszcie mnie, że błądzę i że produkcja jest jednak warta obejrzenia. ;)))
        • raszefka Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 14:14
          No jeśli chodzi o seks, to pewnikiem jeszcze będzie (w kinie był). Baar-Zieliński, subtelnie jak "Na krawędzi2"
    • mozambique Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 11:55
      w tym serialu jest WSZYSTKO -
      i artbi( ?) i KWasniewski, i MAcierewicz, i LEpper, i Majkel Dżekson i Merlin MOnroł
      a to dopiero pierwszy odcinek

      Swietny CHabior, dobra muzyka , dobr aakotrka grajaca zonę Chabiora , beznadizejny dzwiek ( tradycyjnie jak to w polskim serialu)
      strach czekac na nastepne tym bardizej ze tam beznadizejna Bołądź bedzie grać damskiego Schwarzeneggera , łómatko!
      • mhadau1 Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 12:00
        czyli jestem jedyną osoba która kupiła konwencję, i z niecierpliwościa czeka na kolejne odcinki...

        Stary dobry Vega... skojarzenie z Pitbullem. No i Chabior w roli głównej - wreszcie jakaś nieoklepana serialowo twarz, bo przyzwyczailem sie już, że wiecznie graja ci sami aktorzy.
        • mhadau1 Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 12:02
          ..nie należy podchodzić do tego jak do dokumentów- w amerykanskich serialach jak jest prezydend "Skandal", "24 godziny" to nikt sie nie zastanawia który, no i nazwisko ma fikcyjne...

          Scena z pomyłką adresu - bardzo dobra...
          • mhadau1 Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 12:04
            jak likwidacja WSI, to pewnie będzie i Maciarewicz... ale ja oglądam to jak fikcje, a nie dokument ...
      • skarolina Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 15:52
        >beznadizejny dzwiek ( tradycyjnie jak to w polskim serialu)

        No bez przesady, nie każdy polski serial ma beznadziejny dźwięk, ale na pewno w każdym serialu Vegi (znaczy oglądałam Pitbulla i Instynkt, Pitbulla uwielbiam pomimo bełkotu) aktorzy bełkoczą, zamiast mówić. Musi, co pan reżyser nie uważa tego za istotne.
        • kredka.zielona Re: Sluzby specjalne 04.03.15, 12:28
          oglądałam wersję kinową i fim jest ok..
          wczoraj zdarzyło mi się obejrzeć 1 odc. serialu i stwierdziłam, że to żart reżysera :)
          o ile nie śmiałam się na filmie, o tyle serial mnie rozbawił do łez...

          myślę, że oglądanie tego serialu ma sens, gdy widziało się najpierw wersję kinową - wówczas wiadomo, gdzie są te 'smaczki' dla widza..
    • latarnik88 Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 12:05
      Słuch mam dobry a musiałam korzystać z napisów .Ogólnie bardziej śmieszno niż straszno.
      • kredka.zielona Re: Sluzby specjalne 02.03.15, 13:29
        obejrzałam film wersję kinową - podobał mi się bardzo

        serialu nie widziałam, postaram się obejrzeć 2gi odcinek, żeby porównać
    • matt_banco Sluzby specjalne - odc. 2 08.03.15, 23:53
      No niestety jestem bezradny. Albo za stary. To jednak jest belkot, ktory nijak nie sklada sie w calosc. Namnozone watkow a wlasciwie to epi...w, jaby scenarzysta biegunki mentalnej dostal. No i gatunku nie trzyma w zaden sposob, bo chyba nie ma czegos takiego jak komiczny thriller, bo na parodie to jednak za powazne. Co tam robila postac grana przez Czeczota? Przemycala czarny humor? Co tam robil paluch Chabiora? Edukowal na temat podagry? I tylko troche pani Boladz szkoda, bo sie napracowala.
      • mozambique Re: Sluzby specjalne - odc. 2 09.03.15, 09:53
        obejrzalam wczoraj drugi odcinek i jzu wiem , juz wiem !!!
        to jest KOMIKS

        sfilmowany komiks o sikret serwis
        kilkanascie scenek od sasa do lasa polaczonych osoba glownego bohatera , są "chmurki " z tekstem , są trupy i krew i BANG BANG i trrrach !
        taki Kapitan żbik z chabiorem

        naparwde 0- ten aktor jest niewykorzystany
        • mozambique Re: Sluzby specjalne - odc. 2 09.03.15, 09:54
          aaa no i obowiązkowo mamy a to tyłek a to brzuch bohaterki
          • faszyna Re: Sluzby specjalne - odc. 2 09.03.15, 10:25
            Nie wiem, skąd dość powszechna wiara, ze Vega utalentowany jest. Moim zdaniem, trafił mu się Pitbul na takiej zasadzie, ze każdy może być autorem jednej książki: swojej biografii. A jeden Pitbul nie czyni wiosny.;) Dwa rzuty okiem na SS i chwatit. Wczoraj w 10-tej sekundzie po przełączeniu kanału pojawiła się tablica z napisami i już miałam dosyć. Ale skoro piszecie, ze to komiks, to może rzucę jeszcze raz okiem na jakiś dłuższy fragment. Nie żebym lubiła komiksy, ale vegizm w komiksie to może być ciekawa rzecz. ;))
            • matt_banco Re: Sluzby specjalne - odc. 2 09.03.15, 12:12
              Z tym komiksem to ciekawy trop. Tylko, ze ja komiksow nie lubie, w zasadzie w zadnej postaci. Od lat zagadka pozostaje to jak mu sie udalo zmajstrowac "Pitbulla", bo jak widac z dalszej perspektywy byl to wyjatek. No, ale moze faktycznie "ustrzelil" dzielo zycia na poczatku kariery i tyle. Tylko szkoda, ze takie "psuje" jak Vega, czy panowie na "D", morduja kolejne tematy, ktorych pozniej nikt przez dluzszy czas w formie serialu nie podejmie.
              • nioma Re: Sluzby specjalne - odc. 2 09.03.15, 13:23
                szkoda, że połowy dialogów nie da się zrozumieć.
                • matt_banco Re: Sluzby specjalne - odc. 2 09.03.15, 13:32
                  ;-) Wlasciwie to i tak nie ma to znaczenia dla zrozumienia fabuly. Ja ogladam w sluchawkach i rozumiem troche wiecej (swoja droga nie wiem jak oni miksuja ten dzwiek, ze takie cuda wychodza), ale czy wiecej rozumiem? Nie. Ba, powiem wiecej, ogladam z 15 minutowym przesunieciem czasowym, czyli rownoczesnie nagrywam aby moc sobie na biezaco cofnac ...
                  • kredka.zielona Re: Sluzby specjalne - odc. 2 09.03.15, 20:40
                    a ja myślę, że przed oglądaniem tego serialu powinno się obejrzeć film, który był w kinie - bardzo dobre kino!

                    dlatego teraz oglądając ten serial twierdzę, że serial to żart reżysera - jak się porówna te obrazy, kinowy z telewizyjnym to widać te różnice i wiadomo jest, co jest w serialu 'naciągnięte' i wynaturzone czyt. prześmiewcze

                    poświęćcie godzinkę z kawałkiem i obejrzyjcie film..

                    jestem ciekawa opinii tych, którzy widzieli/zobaczą film
    • ami_lii Re: Sluzby specjalne 09.03.15, 13:24
      Czyli jestem jedyną osobą której ten serial się podobał? W sumie przypadkowo na niego wczoraj trafiłam ale ogląda się nieźle. Chabior jest w formie, "słowniczek" służb specjalnych jest przydatny, montaż i muzyka może być. Fakt że jeden fragment jest mało związany z drugim mi nie przeszkadza. Tylko niech ktoś mi wyjaśni jedną rzecz - czy jest to serial w jakiś sposób oparty na prawdziwych wydarzeniach? Bo nawiązania w poszczególnych fragmentach są dość oczywiste.
      • eridan Re: Sluzby specjalne 15.03.15, 18:22
        Wydarzenia są tu pomieszane i nie pasują chronologicznie, co nie znaczy, że nie muszą stanowić kanwy serialu. Zaczyna się FOZZEM, to rzeczywiście matka wszystkich afer. Zaczęła się pod koniec lat 80-tych. FOZZ miał skupować w tajemnicy na rynkach zachodnich polski dług. Oczywiście zakładały go służby specjalne PRL, których prostym spadkobiercą były WSI. Zarówno rola FOZZ jak i WSI była od początku nakierowana na kradziejstwo i tworzenie sfer wpływów, a nie na ochronę interesu państwa. Afera Art-B, to znowu genialny w swej prostocie oscylator finansowy, który przetestowały na żywym organiźmie izraelskie służby specjalne. Czkawką się to odbijało przez całe dekady. Oczywiście takie sprawy jak rola "seryjnego samobójcy" są tematem, który będzie często poruszany w serialu, bo tylko dziwnych "odejść", od Pańki i Falzmanna, przez Sekułę, Leppera, po gen. Petelickiego było aż nadto. W ogóle Polska jest bardzo ciekawym krajem, gdzie postępująca fasadowość demokracji idąca w parze ze zmianą mentalności Polaków na bardziej białoruską i rosyjską niż polską i europejską - jest idealną pożywką dla działań wszelakich służb.
        • faszyna Re: Sluzby specjalne 15.03.15, 20:29
          "...idąca w parze ze zmianą mentalności Polaków na bardziej białoruską i rosyjską niż polską i europejską..."
          Tu się nie zgodzę z meritum. Jeżdżąc po naszym kraju zauważa się mentalność regionalną, mającą swoje stare źródło w czasach rozbiorowych. Na wschodzi nawykom, obyczajom i poglądom bliżej do Rosji, na zachodzie bliżej do Niemiec, a w w dawnej Galicji-do Austrii. Taka jest moja obserwacja z peregrynacji po rodzinie swojej i męża. Więc jeżeli widzi się jakas zmianę, to raczej w kierunku zachodnim (europejskim), a nie z powrotem od Europy.
          • eridan Re: Sluzby specjalne 20.03.15, 21:39
            To bardzo ciekawe spostrzeżenie. Mając na myśli mentalność miałem na myśli ogólny poziom kultury czegoś, co można nazwać demokracją. Jakoś mało tej demokracji jest na zachodzie Polski, to znaczy w rejonach o największej atomizacji jednostek oraz największym rozpadzie więzi społecznych. Nie sposób się zgodzić z tym, że ludzie na wschodzie Polski są mentalnie zbliżeni do Rosjan. To bzdura. Właśnie na wschodzie, południu, w rejonie łomży, ostrołęki mamy do czynienia z większym patriotyzmem lokalnym oraz silniejszymi więzami społecznymi. Warto zauważyć, że właśnie tam było najmniej fałszywych (bo raczej trudno mówić o "nieważnych") głosów w wyborach samorządowych, co świadczy zarówno o poziomie intelektualnym tych ludzi (żaden tam ciemnogród i prymitywy) jak i dyscypliny i uczciwości w komisjach. Reasumując, tam gdzie nie ma więzi społecznych, tam rośnie pole do przekrętów. I tak właśnie dzieje się na zachodnich ziemiach Polski, gdzie tych więzi brakuje. Mentalność, o której wspomniałem - to społeczne przyzwolenie na przekręty, brak społecznego sprzeciwu wobec arogancji władzy i ogólne branie udziału w tychże, choćby na własnym malutkim odcinku. Uważam, że krętactw jest tyle, że Vega ma szansę zrobić nawet kilka sezonów SS. Osobiście polecam aferę podsłuchową (prawdopodobnie słuchowisko samego "Bartka" Sienkiewicza) oraz SKOK Wołomin, przy którym stary "wołomin", to prymitywne chłopaczki w krótkich spodenkach.
    • matt_banco Sluzby specjalne - odc. 3 15.03.15, 22:13
      Hmmm ... im dalej, tym bardziej jestem zirytowany. Po trzecim odcinku nadal nie kupuje formuly, nadal uwazam ze ta formula zaszlachtowala temat, ale ... poszczegolne sceny maja to wszystko co powinny miec. No kurka, sceny malzenskie Baar i Zielinskiego swietne, sceny bojek dynamiczne, sekwencje bliskowschodnie co najmniej intrygujace. Zielinski w zdecydowanie lepszej formie, niz mu sie ostatnio zdarzalo. Ladnie zbalansowany. Moze jednak jest jeszcze jakas nadzieja i Vega zacznie robic "jak nalezy". Szkoda, ze teraz nie wyszlo. Ale chce zobaczyc ciag dalszy ;-)
      • ami_lii Re: Sluzby specjalne - odc. 3 15.03.15, 22:51
        Mnie nadal wszystko gra aż zastanawiam się czemu w sumie nie poszłam na to do kina. Chyba nawet nie zauważyłam premiery tego filmu - polskiej kinematografii unikam jak mogę. Trochę te wszystkie historie zalatują spiskową teorią dziejów ale nie jest to jakiś wielki zarzut (zresztą, kto wie jak było naprawdę?). I tak ogląda się to znacznie lepiej od Strażaków - ostatniego odcinka już nie zdzierżyłam.

        Przy okazji, ktoś może jak nazywa się aktor grający Antoniego? Facet jest bezbłędny - udało mu się nawet skopiować te psychiczne oczka. Już się nie dziwię że Macierewicz był tak zbulwersowany tym filmem :)
        • faszyna Re: Sluzby specjalne - odc. 3 15.03.15, 23:52
          "Chyba nawet nie zauważyłam premiery tego filmu - polskiej kinematografii unikam jak mogę."

          Więc chyba nie zauwazyłas, ze ostatnimi laty pojawiło się wiele bardzo ciekawych polskich filmów, warych obejrzenia. I nawet jeden z nich dostał Oskara, a drugi-Niedzwiedzia. Mozna zatem powiedzieć, że unikając takich filmów, pominęłaś kilka z najlepszych filmów świata...
      • lilith76 Re: Sluzby specjalne - odc. 3 16.03.15, 14:12
        Nie czytając tego wątku - co okazało się dobre - zaczęłam serial od 3-go odcinka.
        I dla mnie ok. W formułę weszłam natychmiast. "Komiks" - świetne określenie.
        Serial oglądam jak serial, fikcję, nie reportaż. Odniesienia są, ale ile z tego masturbacji Vegi, który jest tym który wie, to tylko on wie ;)
        Dźwięk, dialogi - dzięki za wcześniejsze wpisy, bo myślałam, że mam jakieś uszkodzenie słuchu.
        Będę oglądać dalej.
        • roks30 Re: Sluzby specjalne - odc. 3 16.03.15, 18:26
          Oglądam tylko dla Chabiora, uwielbiam go. Nie podobają mi się łopatologiczne odniesienia do rzeczywistych postaci i zdarzeń. Np. samobójstwo posłanki, czy podobny Macierewicz. Zbyt to dosłowne. Odcinek nie tworzy całości tylko to jakiś zbiór chaotycznych scenek. Mam pytanie odnośnie białko. Co ona sobie wstrzykiwała i kogo później lała. Generalnie myślałam, że serial będzie lepszy.
          • kredka.zielona Re: Sluzby specjalne - odc. 3 16.03.15, 20:31
            a nie insulinę sobie wstrzykiwała przypadkiem?
          • lilith76 Re: Sluzby specjalne - odc. 3 16.03.15, 20:57
            Odebrałam to tak, że była wku...ona i miała silną potrzebę odreagowania, czyli po prostu wpieprzenia komuś. Dresy z bramy były idealne.
            • roks30 Re: Sluzby specjalne - odc. 3 16.03.15, 22:59
              A wstrzykiwała sobie anabole?
              • lilith76 Re: Sluzby specjalne - odc. 3 17.03.15, 09:41
                Nie mam pojęcia, ale insulina też daje szybkiego kopa, a to było coś co zadziałało natychmiast.
                • ami_lii Re: Sluzby specjalne - odc. 3 17.03.15, 12:56
                  Gdzieś na forum wersji filmowej znalazłam że to adrenalina i że "Białko" jest od niej uzależniona. Wtedy ta akcja z przylaniem osiłków miałaby sens.
                  • glafira Re: Sluzby specjalne - odc. 3 17.03.15, 15:19
                    Ja też zaczęłam od 3 odcinka i jak dla mnie to jest zbyt chaotycznie, rzeczywiście 'komiksowo'. Ale... chociaż nie lubię komiksów, to chyba będę dalej oglądać, bo jak to się mówi: 'na bezrybiu i rak ryba', a w obecnej serialowej rzeczywistości to jedyny serial, który troszeczkę mnie wciągnął. Po tylu wpadkach Vedze niestety nie ufam, ale plejada paru dobrych aktorów może zatrzymać przed telewizorem.
                    I tego będę się trzymać;)
                  • maniaczytania Re: Sluzby specjalne - odc. 3 17.03.15, 22:30
                    Przecież na strzykawce 'wołami' było napisane, że to testosteron
                    • mozambique Re: Sluzby specjalne - odc. 3 19.03.15, 13:11
                      a mnie , jak zwykle w polskich serialch , zachwyca kwetsia potarktowania czasu akcji

                      pierwszy odcinek - FOZZ i ARTBI czyli lata 90te
                      drugi odcinek - chyab przełom wieku te - Kwach tam sie poniewiera i Lepper,
                      trzecei odcinek - roziwazanie WSI , Macierewicz i Jarosław przed kamerami czyli pare lat temu

                      lekko licząc parwei 20 lat ma ta cala historia , a bohaterowie ci sami, w tych samych garniturach i nawet nie osiwieli specjalnie ( MAchnicki jako szef sluzb - rewelacyjny), i córka Chabiora wciaz sie ozenic nie zdązyła :)))

                      mistrzostwo odcinka - nowy szefuncio sluzb co sie zgubil na stacji metra :)))

                      zenada odcinka/odcinków - aktostwo Bołądź ( nie moiwe tu o jej sprawnosci fizycznej) która w absolutnei kazdej scenei i minucie ma na twarzy obraz permamnentnego niewyspania po dwudniowym melanżu
                      • raszefka Re: Sluzby specjalne - odc. 3 19.03.15, 15:13
                        Bo traktujesz serial jak dokument, a to fantazja twórców. Nic się nie musi zgadzać.
                        • nioma Re: Sluzby specjalne - odc. 3 19.03.15, 15:40
                          obejrzałam kolejne trzy odcinki - serial się rozkręca, teraz mi się już podoba i ciekawa jestem co będzie dalej.
                          • maniaczytania Re: Sluzby specjalne - odc. 3 19.03.15, 19:16
                            jakie kolejne 3? przecież podobno ma być w ogóle 5 tylko ...
                      • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - odc. 3 22.03.15, 11:18
                        > zenada odcinka/odcinków - aktostwo Bołądź ( nie moiwe tu o jej sprawnosci fizy
                        > cznej) która w absolutnei kazdej scenei i minucie ma na twarzy obraz permamnent
                        > nego niewyspania po dwudniowym melanżu

                        no ale ona taka miała byc! właśnie datego jest zagrana bardzo dobrze - idealnie oddaje założenia postaci. ona miała byc bezemocjonalna, wyłączona, z "kamienną twarzą".
                        • lilith76 Re: Sluzby specjalne - odc. 3 22.03.15, 11:21
                          Mnie się jej gra podoba. Uciekła od słodkich śmiertelnie chorych kobiet i dziewczątek z seriali.
          • eridan Re: Sluzby specjalne - odc. 3 20.03.15, 21:49
            Cała ta rola skądinąd sympatycznej Olgi jest tu psu na budę. Nietrafiona, bez sensu i zupełnie niewiarygodna. Oczywiście, są kobiety, które potrafią się odnaleźć na polu walki, w pierwszej linii, ale tu zmierza to do karykatury. Zwłaszcza, jak leje dwóch osiłków wagi superciężkiej. Zarówno w kinowej wersji jak i w serialu postać "zakręconej" funkcjonariuszki, dającej sobie w żyłę, a mimo to sprawnej, szybszej i fizycznie sileniejszej od mężczyzn jest bzdurna i dla mnie to porażka scenarzysty. Ale od czasów Xenny w kinie już wszystko jest możliwe, więc ścierpię, pod warunkiem, że serial zaskoczy trochę bardziej niż kino. Bo i tak wyjść musi na jaw, że jednostka, którą dowodzi demoniczny generał, to po prostu zbrojne ramię albo mafii albo obcych służb, wroga państwu, co wychodzi później w praniu.
          • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - odc. 3 22.03.15, 11:04
            adrenalinę sobie wstrzykiwala, zeby dostać kopa agrechy. a lała jakichś zuli żeby sie rozładowac. ta postac po prostu potrzebuje skrajnych emocji.
            • lilith76 Re: Sluzby specjalne - odc. 3 22.03.15, 11:22
              Jestem na drugi krańcu kontinuum jeśli chodzi o napie...nie (doświadczenie zerowe), ale jeśli ma się dwoje osobników o porównywalnych wynikach testów wytrzymałościowych, to nie jest tak, że obaj będą tak samo skuteczni w powaleniu dwóch osiłków? Nawet jeśli osobnicy są różnej płci?
              • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - odc. 3 22.03.15, 11:36
                generalnie - jak wyniki testów wytrzymalosciowych i sprawnosciowych są porównywalne, to decyduje determinacja, doświadczenie, technika, opanowanie, pomysłowość i bezwzględnosc, że tak powiem. bo często np chlop ma opór zeby uderzyc babke i babka (jak dobrze mysli i szybko reaguje) wygrywa te sytuacje bez mydła. facet moze byc tak silny ze jednym ruchem skręci kark, ale babka moze byc na tyle bystra i zwinna zeby nie dac mu się złapać. facet moze umiec walnąć tak że kobiecie z głowy krwawa miazga zostaje, ale dziewczyna moze umieć wykorzystac jego siłę żeby krotkim ruchem wyrwac mu rękę ze stawu łokciowego.
                wiec to nie takie proste.
    • maniaczytania Re: Sluzby specjalne 19.03.15, 19:19
      a, i tak ogólnie chciałam - ten serial zdecydowanie lepiej się ogląda (sądząc po Waszych wpisach), jeśli obejrzało się najpierw film. Ja specjalnie go sobie kupiłam (był jako dodatek do któregoś z czasopism), żeby zdążyć przed serialem. To, co było w filmie, tu powtórzone nie przeszkadza, a film jakoś łatwiej pozwala wejść w konwencję i daje 'podłoże'.
      • nioma Re: Sluzby specjalne 20.03.15, 08:34
        maniaczytania: kolejne trzy po obejrzanym pierwszym :) , który mi się nie podobał.
        a ile jest w sumie to nie wiem.
        obejrzałam hurtem na ipla
    • ami_lii Re: Sluzby specjalne 22.03.15, 21:56
      Ktoś może mi powiedzieć do czego odwoływała się historia z facetem znalezionym w beczce? Obiło mi się o uszy że coś takiego było ale nie wiem do kogo dokładnie to się odnosiło.
      • maniaczytania Re: Sluzby specjalne 22.03.15, 22:38
        proszę bardzo:
        pl.wikipedia.org/wiki/Eugeniusz_Wr%C3%B3bel
        • ami_lii Re: Sluzby specjalne 22.03.15, 23:28
          I były kiedykolwiek wątpliwości co do tej "oficjalnej" wersji wydarzeń? Co jak co ale akurat ten wątek z serialu wydaje mi się wyjątkowo naciągany.
          • maniaczytania Re: Sluzby specjalne 23.03.15, 22:19
            Nie mam jak podesłać teraz linka, ale jak wyguglasz, to trochę na temat wątpliwości znajdziesz
    • matt_banco Sluzby specjalne - odc. 4 24.03.15, 00:23
      Alez mnie to ... wyprowadza z rownowagi. To, czyli co? To, ze 4 odcinek byl po prostu dobry. W koncu chyba kupilem konwencje i dostalem nagrode. Satysfakcje przed ekranem. Jak mi sie dobrze te czesc ogladalo, jejku. Chory Chabior w sosie z czarnego humoru doprawionym jakze odpowiednia Kulesza. No i w swietnym tempie zmontowany watek osaczania pana "przekaznika". No to teraz chyba pora zaczac ogladac "od nowa" .... ;-) Nie wiem na czym polega problem Vegi, nie wiem skad te hurtowe kiksy, zachwiania w wyczuciu kina, megaego i tak dalej ... ale wrocila mi wiara, ze dalby rade jeszcze zrobic cos godnego uwagi.
      • glafira Re: Sluzby specjalne - odc. 4 25.03.15, 12:11
        matt_banco napisał:


        Nie wiem na czym polega problem Vegi,

        W sumie też nie wiem;) Dla porównania parę dni temu chyba tvn zaaplikował nam inny wytwór Vegi zwany Last minute. Zerknęłam z ciekawości. Wytrzymałam (aż) 10 minut.
        A 4 odcinek Służb specjalnych rzeczywiście można nazwać dobrym. Nie widziałam od początku, ale jak usiadłam przed telewizorem to dooglądałam do końca i to z zaciekawieniem. Nie tylko Chabior mnie ujął. Grabowski, Zieliński, w ogóle dobre aktorstwo. I nawet na filmwebie nie bluzgają na serial, a nawet proszą o 2 sezon, a w takim wypadku można powiedzieć, że to duuuży sukces Vegi, bo od czasu PitBulla trudno było znaleźć dobrą opinię na temat jego późniejszych produkcji.
        • matt_banco Re: Sluzby specjalne - odc. 4 25.03.15, 16:12
          Tak, aktorsko sie to "trzyma kupy", choc patenty sa w zasadzie znane. Grabowski w habicie w zasadzie "lecial" Gebelsem z "Pitbulla" (co nieczego nie ujmuje tej scenie, szczegolnie "podbitej" konsumpcja makowca czy innego ciasta). Mnie sie coraz bardziej podoba Boladz (swietnie zagrane jedno slowo, w scenie szpitalnej, gdy Lubos twierdzie, ze nic nie bral, a "Bialko" mowi ... "Brales", ale tak to jakos zostalo powiedziane, ze w jednym slowie p. Olga zawarla i zal i zlosc na sama siebie). Rowniez "korpomowa" z ustach Baar brzmi i wiarygodnie i jednoczesnie troche przesmiewczo ("czy moglabys nas skołczować"). Bardzo niepokojaca wypadl tez glowny "macher" czyli general, grany przez Machnickiego w bardzo konsekwentnym stylu ("wujek samo zlo"). To co mi sie rzucilo jeszcze ... tym razem w uszy ... to dobrze wkomponowane wulgaryzmy, ktore razem z branzowym slangiem tworza jezyk specyficzny, ale tez na swoj sposob ... urokliwy. Chabior wyjatkowo zgrabnie podaje swoje kwestie, jakby prawie literacko ;-) Zaczalem sie nawet zastanawiac czy to przypadkiem nie zostalo napisane na podobnej zasadzie jak dialogi u Koterskiego.
          A co nie zagralo aktorsko? Drugi plan, obsadzony naturszczykami, ktorzy sprawdzali sie w "Pitbullu", a tu juz nie do konca. Pomylka obsadowa wedlug mnie jest np. pan prokurator, ktory w niezamierzony sposob sprowadzil te postac do karykatury. Tu wolalbym bardziej sprawnego aktora.
          O cholera ... juz zapomnialem, ze o serialach mozna pisac ... ;-)
          • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - odc. 4 25.03.15, 18:27
            mi sie do roli prokuratora aż narzuał Dziędziel. fizycznie podobny, a aktorsko wniósłby z pewnością więcej nawet w takim epizodziku. ale w sumie to ten prokurator jakos tam dał rade.
            z drugiego planu uwielbiam Młota. no tak napisać i zagrac debila to ciężka sztuka, naprawde :)
          • lilith76 Re: Sluzby specjalne - odc. 4 26.03.15, 09:04
            Dla mnie odkrywcze jest to, że by zaznać bliskości z mężczyzną (poprzytulać się tylko), nie tracą twarzy, można mu wrzucić "pigułkę gwałtu" :) Gwałt ma różne oblicza.

            A porównanie postaci Baar i postaci Bołądź. Pierwsza mocno podbita kulturową kobiecością, wpasowuje się w jej ramy, a na prawdę nie wiadomo, z którą na prawdę jest coś nie tak.
            • ywwy Re: Sluzby specjalne - odc. 4 29.03.15, 21:54
              Serial mi odpowiada, jest ok!
    • ami_lii Re: Sluzby specjalne 29.03.15, 22:29
      Ech, oglądanie jednocześnie meczu i serialu to zły pomysł, nie załapałam połowy wątków. Wie ktoś kiedy jest powtórka?
      • glafira Re: Sluzby specjalne 29.03.15, 23:20
        Powtórki chyba nie ma, w sumie to nie wiem, ale można obejrzeć na vod, tylko musisz mieć ukończone 18 lat;)
        Odcinek z niepozamykanymi wątkami zapowiadający niewątpliwie drugą serię...
        • matt_banco Re: Sluzby specjalne - powtorka 30.03.15, 09:14
          Wtorek, godzina 00:00 (TVP2), przed "Pitbullem" ... taki drobny zart redaktora programowego ;-)

          Odcinek 5 dobrze pokrecony, przy czym dobrze znaczy dobrze. Musze obejrzec jeszcze raz.
          • ami_lii Re: Sluzby specjalne - powtorka 30.03.15, 12:15
            Gdzieś znalazłam że na TVP HD leci obecnie odcinek 3 albo 4, więc 5 powinien być wkrótce. Niestety, oglądałam wczoraj piąte przez dziesiąte i za wiele z odcinka nie zrozumiałam - kto i dlaczego zabił generała? O co chodziło z tym telefonem onkolog do Chabiora? Dlaczego jego córka jednak nie chce ślubu? I co nagle się stało partnerowi Baar w ostatniej scenie?

            Niestety, tak to jest jak się próbuje oglądać serial a w pokoju obok masz kibiców z meczem na cały regulator.
            • matt_banco Re: Sluzby specjalne - powtorka 30.03.15, 12:47
              General zabil sie sam, gdy sie okazalo, ze obietnice co do tego ze zostanie szefem sluzb nie beda spelnione. Glownie chodzilo o to, ze "komorka specjalna" jaka powolal general nie tyle walczyla z wrogami panstwa, co pomagala w usuwaniu problemow i to glownie "biznesowych". Na dodatek wszystkie dzialania "komorki specjalnej" byly monitorowane przez kogos wiec ujawnienie tych materialow i tak by generala zalatwilo. Ale tak naprawde trzeba ten watek obejrzec jeszcze raz.
              Corka nie chciala slubu czy tez dokladniej to chce natychmiastowego rozwodu, bo sie okazalo ze wybranek to lajza totalna, ktora nie stanela w jej obronie, gdy swiadek sie na nia wydarl.
              Watek dziecka faktycznie dosc pokrecony, bo glownie odwolujacy sie do motywacji. Najpierw zona (Baar) nie chciala, ale sie jakos przekonala. Maz (Zielinski) najpierw chcial, pozniej mu sie zmienilo. Final tego watku byl mocno zmanipulowany (jesli chodzi o uwage widza), nie dosc ze dzieciak wyjatkowo rozczulajacy, to jeszcze na koncu dolozono tego niewidocznego kuriera, co w zasadzie przekierowalo uwage i oczekiwania, na to co stanie sie za chwile ... a tu sie nic nie stalo ;-)
              Z watkiem onokologicznym raczej sie nie zmierze. Musze obejrzec jeszcze raz. Chodzilo o to, ze guz sie zatrzymal, ale nie zniknal (co troche dziwnie koliduje z diagnoza lekarki iz "jest czysty onkologicznie"), a na dodatek mogl nie "swiecic" przy diagnostyce bardziej nowoczesnej.
              • raszefka Re: Sluzby specjalne - powtorka 30.03.15, 14:17
                matt_banco napisał:

                >
                > Watek dziecka faktycznie dosc pokrecony, bo glownie odwolujacy sie do motywacji
                > . Najpierw zona (Baar) nie chciala, ale sie jakos przekonala. Maz (Zielinski) n
                > ajpierw chcial, pozniej mu sie zmienilo. Final tego watku byl mocno zmanipulowa
                > ny (jesli chodzi o uwage widza), nie dosc ze dzieciak wyjatkowo rozczulajacy, t
                > o jeszcze na koncu dolozono tego niewidocznego kuriera, co w zasadzie przekiero
                > walo uwage i oczekiwania, na to co stanie sie za chwile ... a tu sie nic nie st
                > alo ;-)
                W domyśle się stało. Nie bez przyczyny we wspominkach z poprzedniego odcinka psycholog z ośrodka adopcyjnego żartuje o całowaniu tego kolorowego różańca przed śmiercią.


                > Z watkiem onokologicznym raczej sie nie zmierze. Musze obejrzec jeszcze raz. Ch
                > odzilo o to, ze guz sie zatrzymal, ale nie zniknal (co troche dziwnie koliduje
                > z diagnoza lekarki iz "jest czysty onkologicznie"), a na dodatek mogl nie "swie
                > cic" przy diagnostyce bardziej nowoczesnej.
                Nie wnikam, jak to się ma do realiów onkologicznych. Raczej jest to dość łopatologiczny chwyt, facet pojednał się z Panem, obiecał poprawę i ciach! cudownie wyleczony. A że w swoim postanowieniu był mało konsekwentny i postanowił dalej bawić się w służbach, to i Opatrzność postanowiła cofnąć wyleczenie.

                Czy tylko Białko miała szansę przeżyć?
              • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - powtorka 30.03.15, 22:55
                w wątku onkologicznym pociagnięty jest też wątek wiary - Chabior w ktoryms momencie składa deklarację ze jak mu rak zniknie to on rzuci robote. po czym tomograf guza nie wykazuje, Chabior jest uznany za wyleczonego i co robi? - wraca do służb.
                i za jakis czas jest telefon pani onkolog - żeby jednak sprawdzic jeszcze raz, bo moze tak byc ze rak jednak dalej jest. i aż sama czuję jak go w tym momencie sciska za gardło "o ku...wa, po co ja wracałem??"...
                • nioma Re: Sluzby specjalne - powtorka 31.03.15, 12:31
                  Generał się zabił bo nie chciał współpracować z nowym panem na jego zasdach.
                  ja tak to odebrałam. Zresztą też wypowiedział ostatnią kwestię, która dokładnie na to wskazuje.

                  Świadek do panny młodej powiedział "z Ciebie ch... nie aktorka". Mąż nie zrobił nic, mimo, że ona na niego wymownie patrzyła i czekała na reakcję.
                  Potem rozmawiała z ojcem i powiedziała, że jak teraz tak to w przyszłości też jej nie będzie bronił i ona nie chce takiego męża.

                  Watek wiary - dla mnie najsłabszy ze wszystkich pokazanych. Żenujące trochę żeby inteligentny facet, który z niejednego pieca chleb jadł, nagle uwierzył w boga, cuda i ozdrowienia. Rozumiem jeszcze, że miałby raka mózgu ale trzustki?
                  • faszyna Re: Sluzby specjalne - powtorka 31.03.15, 14:38
                    "Watek wiary - dla mnie najsłabszy ze wszystkich pokazanych. Żenujące trochę żeby inteligentny facet, który z niejednego pieca chleb jadł, nagle uwierzył w boga"

                    No to polecam lekturę wywidau:

                    "Reżyser „Pitbulla” i „Służb specjalnych” przeżył głębokie nawrócenie. „Ja po różnych poszukiwaniach duchowych od dwóch lat jestem w Kościele"

                    wnas.pl/artykuly/6244-patryk-vega-staram-sie-zyc-wedlug-dziesieciu-przykazan
                    • nioma Re: Sluzby specjalne - powtorka 31.03.15, 15:16
                      ale co ma piernik do wiatraka?
                      to, że ktoś przeszedł nawrócenie i jest neofitą nie zmienia faktu, że ten wątek w serialu jest najsłabszy. Jak widać pan reżyser nie umiał się powstrzymać i przez to wyszedl gniotek w bardzo dobrym serialu.
                      nadal podtrzymuję opinię, że to żenujące, że dorosły człowiek, po przejściach i z dużą dozą inteligencji, nagle zaczyna wierzyć.
                      Dotyczy to także pana reżysera.
                      • nioma Re: Sluzby specjalne - powtorka 31.03.15, 15:20
                        żałuję, że ten wywiad przeczytałam...
                        zmieniłam moje zdanie o Vedze, już go nie uważam za inteligentnego faceta.
                        z wywiadu wyłania się postac nawiedzonego oszołoma.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - powtorka 31.03.15, 15:18
                    ale wątek wiary jest jakby pociagnięciem, rozwinięciem akcji z Grabowskim. to po prostu pokazanie jakby konsekwencji - umowiłes sie, dałes słowo, złamałes słowo, będą konsekwencje. fakt, zaaranzowane zostało tak że mozna to uznac za kare boską - ale to nie znaczy że Chabior uwierzył - wrecz przeciwnie moim zdaniem, to było takie "jak trwoga to do Boga", a nie akt wiary. bo to w sumie dosc normalna rzecz co sie tam wydarzyło.
                    • nioma Re: Sluzby specjalne - powtorka 31.03.15, 15:24
                      dla mnie ten wątek nachalnie mówi " a widzisz, bóg uzdrawia, bóg istnieje".
                      po przeczytaniu wywiadu już wiem dlaczego miałam takie odczucie i dlaczego miałam rację.
                      To był celowy zabieg Vegi:
                      " (...) W związku z tym widzowie mają poczucie, że nie będą indoktrynowani religią i wyzbywają się uprzedzeń. A potem przez cały film wkładam im do głowy to, co chcę (...) "
                      Jak dla mnie wyszło do dupy. Ale może innym się podoba.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - powtorka 31.03.15, 16:09
                        no to zależy widac od podejscia.
                      • raszefka Re: Sluzby specjalne - powtorka 31.03.15, 18:13
                        nioma napisała:

                        > dla mnie ten wątek nachalnie mówi " a widzisz, bóg uzdrawia, bóg istnieje".
                        >

                        To chyba jesteś uprzedzona do wierzących i Boga samego. Jako wierząca i praktykująca w ogóle nie widziałam ani cudu, ani uzdrowienia. Raczej ciąg szczęśliwych zbiegów okoliczności jako nagrodę za dobre sprawowanie. Pani doktor też nie była zresztą zaskoczona, tylko się cieszyła z sukcesu terapeutycznego. Wątek mówi mi raczej - "dałeś słowo, złamałeś - będą przykre konsekwencje" i od tej strony wydaje mi się to słabe, bo sugeruje, że z Bogiem można pohandlować.

                        Bohater się zresztą nie nawrócił, wykazywał raczej postawę ładnie określoną już w tym wątku "jak trwoga to do Boga". Co nie znaczy, że ludzie z ciekawszym życiorysem w prawdziwym życiu się nie nawracają prawdziwie i trwale.
                        • lilith76 Re: Sluzby specjalne - powtorka 31.03.15, 20:59
                          Mnie też Vega nie uwiódł swoim chytrym planem, ale wątek do mnie przemówił - jako ciągłość relacji z zakonnikiem, takie przeciąganie i pakt z dobrem, czy złem, skąd wiadomo? Bo zakonnik równie dobrze mógłby być Behemotem w ludzkiej skórze.
    • matt_banco Sluzby specjalne - i co 31.03.15, 17:00
      Obejrzalem jeszcze raz ostatni odcinek. Mimo wszystko jakos tam wiekszosc rzeczy podomykala sie w satysfakcjonujacy sposob. Czy to byl dobry serial? Cholera ..., no wychodzi na to ze tak. I to nie tylko na tle kompletnie rozlazlej konkurencji. Nie byl wybitny, nie byla nawet bardzo dobry, ale jednak intrygowal, momentami irytowal, ale wciagnal do konca. Z perspektywy calosci widac przede wszystkim pomysl na calosc, ktory byc nie moze nie do konca trafial do kazdego, ale zostal konsekwentnie zrealizowany. To przyjeta konwencja jest z jednej strony spora zaleta (taka konwencja to naturalne wsparcie dla dynamiki opowiadania), jak i wada (biegunka watkow poczatkowo wydaje sie chaotyczna i jak dla mnie jest tych watkow o jakas 1/3 za duzo). Chyba tez nie do konca zadzialo zastosowanie takiego hermetycznego jezyka, ktory wymagal "doswietlania" i tez nie sprzyjal trzymaniu uwagi, choc tez po pewnym czasie jakos przestal uwierac (chyba to kwestia przyzwyczajenia). Generalnie zastosowanie takich srodkow skutkowalo zaskoczeniem telewidza i wystawieniem go na probe lojalnosci ... jak wytrzyma, to dostanie nagrode ;-) Sprobuje obejrzec wersje kinowa, bo mam wrazenie, ze w bardziej skondensowanej formie owo przelamanie sie widza nastepuje szybciej, a moze nie ma na to czasu.
      Co sie sprawdzilo. Obsada glownych rol. Postaci konsekwentnie prowadzone, z odpowiednim rysem. Tu podobnie, jak z fabula i jej konstrukcja, efekt widzowskiej satysfakcji zaczynal sie pojawiac troche pozniej niz zwykle. Znaczaco pomogly watki poboczne i napisane do nich dialogi, w ktorych Vega chyba liczyl wyrazy, bo sa dobrze osadzone w czasie i wewnetrznym rytmie postaci. To czy wszystkie z nich przekonywaly ... mnie tak, nawet ten z ksiedzem, ktorego Grabowski zagral w "pitbullowym" stylu i dalo to ciekawy efekt. Podobnie watek "onkologiczny" w ktorym Kulesza robi z widzem co chce, a Chabior jej dzielnie partneruje. No wlasnie Chabior i jego lekko demoniczna postac, fajnie zlamana czarnym humorem. Dwojka mlodszych kolegow (Boladz i Zielinski) tez dala rade, trzymajac sie raczej minimalistycznej palety srodkow aktorskich.
      Produkcja sprawna, latania dziur nie widac. Czy to odrodzenie sie Vegi? Trudno powiedziec. ale znow sie chce czekac na nastepna jego propozycje.
      • mama303 Re: Sluzby specjalne - i co 31.03.15, 21:31
        też jestem pod wrażeniem. Przede wszystkim zostałam wciągnięta od początku do końca i czekałam co dalej. Ciekawie prowadzone trzy rożne postaci. Dobra gra aktorska, intrygująca muzyka, mocna wartka akcja.
      • glafira Re: Sluzby specjalne - i co 31.03.15, 21:32
        Ładne i treściwe podsumowanie, nic dodać, nic ująć, no może poza podomykanymi wątkami, bo jak dla mnie to otwarta furtka na kontynuację. Nie wiadomo co z Chabiorem, bo w sumie pani doktor tylko stwierdziła, że niepokoi ją jednak ten guz, nie stwierdziła wprost, że się wcześniej pomyliła. Nie byłabym też do końca pewna, jak skończyło się spotkanie z kurierem. W końcu to świetnie wyszkolony były agent i z niejednego pieca chleb jadł. A może sam się zabił...
        Białko pojechała do Rufusa czy wyjechała z Warszawy? Nie wiemy. No i przede wszystkim, dla kogo pracowali? CIA, KGB czy kogoś zupełnie innego.
        Oczywiście, można sobie dopowiedzieć, od czego wyobraźnia;)
        Vega w formie, widać to zwłaszcza po tej niemocy pomiędzy Pitbullem a Służbami, ale czy na fali popularności serialu nie wpadnie znowu w czarną dziurę? Tego też nie wiemy;))
        • lilith76 Re: Sluzby specjalne - i co 01.04.15, 09:44
          > Białko pojechała do Rufusa czy wyjechała z Warszawy? Nie wiemy.

          Biorąc pod uwagę rodzaj spakowanej bielizny, stawiam na to pierwsze :)
          • matt_banco Re: Sluzby specjalne - i co 01.04.15, 10:16
            A to nie bylo lokowanie produktu? ;-))) Ta prezentacja przed lustrem i jakby mimowolny rzut oka na opakowanie w walizce.
            • annajustyna Re: Sluzby specjalne - i co 23.04.15, 08:40
              A jestescie pewni, ze Rufus jej nie wystawil?
              • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - i co 24.04.15, 13:54
                nieneineienie
                Rufus w tym wszystkim wygląda prawdziwie do bólu.
                czemu sądzisz ze mógłby ją wystawic?
                • annajustyna Re: Sluzby specjalne - i co 24.04.15, 21:26
                  A czemu Marian mialby zginac (potracenie niby przyopadkiem przez przechodnia)?
                  • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - i co 25.04.15, 21:08
                    ja tam wlasnie nie widze takich interpretacji.
                    nie widze czemu Marian mialby zginac. stawiam na to o czym pisałam - złamał umowe, wrócił do Służb, okaze sie ze rak wcale nie zniknął.
                    nie widze tez czemu coś zlego miałoby spotkac tego młodego, czemu ten kurier miałby mu cos zrobic.
                    nie widze tez powodu czemu Aleksandrze miałoby sie nie poukładac.
                    to były takie otwarte zakonczenia. jak bedzie Vega chciał to ma furtkę żeby pociągnąc dalej.
                    • maniaczytania Re: Sluzby specjalne - i co 25.04.15, 21:42
                      zgodzę się z Twoją interpretacją oprócz 'młodego'. Całowanie różańca było jednak dość jednoznaczne.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 14:58
                        ale mi sie to skojarzyło metaforycznie - z tym że nie umarł fizycznie, tylko wewnętrznie, skoro nie potrafi kochac dziecka o ktore tak walczył.
                        moze źle odczytuje ale jakos tak mi sie w tym zakresie skojarzyło. przeciez on głupi nie był, gdyby miał jakies podejrzenia co do tego kuriera to nie poszedłby ot tak, ale wziąłby sobie nóż czy broń, czy cokolwiek czym mógłby sie bronić.
                        • annajustyna Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 15:24
                          Moze chcial zginac, by chronic najblizszych?
                          • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 15:47
                            a moze to byl obraz schizy jaka bedzie teraz za nimi łazić do konca życia? że każdy kurier, kazdy listonosz, kazda dostawa to moze byc co innego?
                            choc mi sie wydaje ze na agentów tego rodzaju to sie ma inne metody niz takie ktore oni sami stosują. który z nich nabrałby sie na kuriera?...
                            • annajustyna Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 16:40
                              Totez Janusz sie nie nabral, wiedzial, o co chodzi...
                        • raszefka Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 17:34
                          dziennik-niecodziennik napisała:

                          > ale mi sie to skojarzyło metaforycznie - z tym że nie umarł fizycznie, tylko we
                          > wnętrznie,

                          Optymistka :)
                          Być może uwierzyłabym w tę wersję, gdyby w przypominajkach na początku odcinka nie było sceny z ośrodka adopcyjnego i słów o całowaniu różańca przed śmiercią. Żeby widz czasem nie przegapił i żeby nie trzeba było pokazywać wprost.

                          Nawiasem mówiąc, kiedy oglądałam film w kinie (serial - przyznaję - bardziej po łebkach), odniosłam wrażenie, że to właśnie Janusz był "mordochlapem". I dlatego go na koniec jednak zlikwidowali. A ten kurier to taki... nie wiem, jak to nazwać - symbol, nawiązanie do tego wcześniejszego morderstwa, w które wrobili syna ofiary.
                        • lilith76 Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 20:27
                          przeciez on
                          > głupi nie był, gdyby miał jakies podejrzenia co do tego kuriera to nie poszedłb
                          > y ot tak, ale wziąłby sobie nóż czy broń, czy cokolwiek czym mógłby sie bronić

                          Z praktyki wiedział, że skoro wydano na niego wyrok śmierci, to umrze - nie teraz, to za godzinę, następnego dnia, za dwa dni. Zginie na 100%.
                          • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 22:25
                            i co, wiedzial i tak sobie poszedł? bez niczego, z pustymi rękami? ma w koncu rodzinę, ma dziecko o ktore walczyl - i odpuszcza bo kurier przyszedł? nie poszedł do niego z giwerą, nie próbował jaks swojej rodziny ochronic, zlikwidowac kolesia i wyjechac z żoną i dzieckiem?
                            nie trzyma sie to kupy.
                            • annajustyna Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 22:41
                              Facet mial zalamanie nerwowe.
                              • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 23:36
                                i przy całym załamaniu nerwowym zdązył pomyślec ze kurier z pewnością przyszedł go zabić, zdązył pomyslec o tym żeby wziąć rożaniec i go pocałowac?...
                                nie, to mi sie kupy nie trzyma.
                                moze - ok - moze był podłamany i zaczynał miec paranoje, ale jak słowo daje, nie wierze ze taki facet jak on, w takich okolicznosciach, ot tak poszedł żeby go zabili, bez nawet próby obronienia się. no nie klei mi sie to całkiem.
                                • lilith76 Re: Sluzby specjalne - i co 27.04.15, 12:55
                                  Bo to polski film, nie amerykański :)
                                  Tu nie zabija się kuriera w progu, by następnie w kwadrans spakować żonę, dzieciaka z bidula i zniknąć we wszechświecie.
                                  I jak było widać w poprzednim odcinkach, na likwidację obiektu - a już doświadczonego agenta - idzie zespół, nie pojedynczy killer. Zabił by kuriera, pod domem, albo w mieszkaniu sąsiadki czekali następni. Tym razem zabili by także żonę i dziecko, jako świadków.
                    • annajustyna Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 08:08
                      Jaka umowe zlamal Marian?!
                      • maniaczytania Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 09:48
                        umowę z Bogiem ;)
                      • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 14:56
                        z Bogiem. przysiagł w kościele że odejdzie ze służb. potem na PETcie wyszło ze jest onkologicznie czysty. wrócił do służb i nagle bach, telefon, ze nie wszystkie raki świecą i żeby jednak ponowic badanie.
                        • annajustyna Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 15:23
                          Tylko czy lekarka byla niedouczona w momencie odczytu badania i nagle bach! sie douczyla? ;). SWoja droga z tym przestarzalym sprzetem USG i niekompetencja coniektorych lekarzy to prawda niestety...
                          • dziennik-niecodziennik Re: Sluzby specjalne - i co 26.04.15, 15:46
                            no juz sie nie rozdrabniajmy. generalnie wydzwiek sceny jest taki że Marian został uznany za onkologicznie czystego, ale potem dostał skierowanie na dodatkowe badania. nie wiemy co wyjdzie/wyszło z tych badan, liczy sie ta konstrukcja zdarzen, ten moment refleksji jaki Marian ma na ulicy - że nagle nogi odmawiają posłuszeństwa, człowiek staje jak wryty, a w głowie kołacze sie tylko "ale jak to, przeciez to niemozliwe, o kurrrr... co ja narobiłem!..."
                            tak mi sie to widzi. i ten strach na jego twarzy, strach, niedowierzanie, szok.
                            bardzo fajnie zrobione.
                          • ami_lii Re: Sluzby specjalne - i co 27.04.15, 14:00
                            W pierwszym momencie ta scena z "Badanie zostało wykonane na przestarzałym sprzęcie" mnie rozbawiła. A potem pomyślałam o realiach NFZ...i to już przestało być śmieszne.
                            • annajustyna Re: Sluzby specjalne - i co 27.04.15, 14:02
                              Albo jak Marian dostaje numerek 250 ktorys, a wlasnie wszedl 83 :(.
    • ami_lii Re: Sluzby specjalne 01.04.15, 15:08
      Znalazłam powtórki, nawet dwie : 11 kwietnia o 21.50 na TVP HD (powiedmy że o tej porze mogę zakończyć dzień bez telewizji i serwisów informacyjnych w internecie z wiadomej przyczyny) i dwa dni później o 20.20 na TVP Seriale.

      Naprawdę, na tle wszystkich tegorocznych "hitów telewizyjnych" (w szczególności na tle "Strażaków") serial wypadł świetnie. Szkoda że było tylko 5 odcinków a Strażacy będą mieli nie wiadomo ile...chociaż mam nadzieję że oglądalność będzie na tyle słaba że na jesień przywrócą Komisarza Alexa.

      • annajustyna Re: Sluzby specjalne 22.04.15, 08:24
        Bylam pewna, ze bedzie dluzszy. Calosc jest na Ipli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka