seydlitz
04.09.07, 14:18
Szanowna Pani Otylio
Jest Pani niewątpliwie wielkim sportowcem. Jednak odwoływania się od wyroku w
ewidentnej sprawie zmieniło mój pogląd na Panią. Niestety zawiniła Pani i sąd
nie miał w tej kwastii żadnej wątpliwości, trzeba było uszanować orzeczenie I
instancji. To nie drzewo wyskoczyło na drogę, to Pani jechała zbyt szybko. Mam
nadzieję, że ten wyrok sądu Panią czegoś nauczył, przykro mi z powodu śmierci
Pani brata. Sąd jednak dał wyraźną wskazówkę, to Pani przez nieodpowiedzialną
swoją jazdę go zabiła.