zenon561
08.11.07, 10:29
W Płocku nostalgia? za cerkwią na placu , gdzie płazowano szablami naszą
młodzież ....
Plac gdzie stała cerkiew ma swoją historię. Czas płynie a miejsce to samo.
Jakże jest krótka pamięć z cieniem służalczości nabitym nahajką Kozaka...
Knut, przemoc okupanta, wyryły cień raba…
Nie należy się temu dziwić. W ciągu 153 lat Polacy żyli i umierali w
niewoli. Smak wolności znali jedynie z wiedzy przekazywanej w domu rodzinnym.
Ten sam system był bezsilny wobec wartości patriotycznych przekazywanych z
pokolenia w pokolenie, w domach kultywujących polskie tradycje narodowe. To
te pokolenia poszły do powstania walcząc i ginąc za Polskę.
Dopiero co, skończyło się Powstanie Styczniowe....
Krwawo stłumione. jeszcze w pamięci płocczan nie wygasł widok wojewody
płockiego, gen. Z.Padlewskiego, wiezionego na miejsce egzekucji... Wszyscy Go
żałowali , kobiety rzucały kwiaty pod nogi Naczelnika Wojskowego województwa
Płockiego.... Barbarzyńskie ,widowiskowo sadystyczne zorganizowanie egzekucji
przez pułkownika Poźniaka, polskiego renegata, mającego pamiętali mieście
wyjątkowo złą opinie.
Ale car jest DOBRY. Car łaskawy dla wiernopoddańczych. Car Aleksander II,
przybył do Płocka. Swoja obecnością zamazał ? bunt płocczan, śmierć przywódcy
polskiego Bohatera narodowego.
Car jest łaskawy. A to chłopom z Bodzanowa daruje cudzą ziemię za zasługi
dla Rosjii, a to obejrzy zawody wioślarskie w stworzonym na czas wizyty
Towarzystwie wioślarskim. A to daruje wiszące świeczniki do polskiego
kościoła . Car jest wielki i dobrotliwy . A Bóg jeden..
Na chwałę Bożą i umocnienia władzy Rosji w kraju Przywislańskim postawiono
w Płocku cerkiew.
A w tym czasie Polacy pamiętali jeszcze w której celi więziony był płocki
wojewoda powstańczy.
Pamiętali jeszcze o egzekucji płockiego ucznia 18 letniego Gustawa Ćwirko
walczącego w powstaniu.
NASI PRZODKOWIE
2 czerwca 1861r., mieszkańcy, bawiący się w parku miejskim, Słupeckiego, zostali
zatrzymani przez carskie wojsko. Nie wypuszczano i nie wpuszczano. Po pół
godzinie, wychodzących, zaczęto bić kolbami od karabinów, grożąc użyciem szabli.
Powodem tak okrutnego obejścia się z mieszkańcami, była radość okazywana przez
Polaków, ze śmierci księcia Gorczakowa, namiestnika Królestwa Polskiego.
Zewsząd było słychać okrzyki przeciw Rosjanom, muzykę i śpiewy patriotyczne.
Młodzież i dzieci, śmiejąc się, rzucali czapki w górę. Park miejski, był
miejscem rozrywek kulturalnych, wyższej klasy społecznej. Bunt ludzi, przeciw
zaborcy, rozwścieklił naczelnika, pułkownika Poźniaka, oprawcę gen.
Z.Padlewskiego.
WIEDZA O POLSCE
Oburzeni mieszkańcy, napisali skargę do dyrektora Komisji Rządowej Spraw
Wewnętrznych, na brutalne postępowanie wojska. Rosjanie pomniejszali wydarzenie,
rozprawiali się przecież z Polakami. Buntownicze zachowanie, odbyło się
naprzeciw budynku władzy gubernialnej.
Zdarzenie wyciszyła interwencja cywilnego gubernatora. Wojsko aresztowało syna
pani Ćwirko, Gustawa. Sąsiedzi, jednak zeznali, że stał on spokojnie przed swoim
domem… 2 lata później, został rozstrzelany za udział w powstaniu.
Czy to jego
kości nieznani Polacy?, w latach 80 – tych XX w., wyrzucili z mogiły. Polska,
ponownie zniewolona, okazała okrucieństwo swoim Synom. Czy tylko potomkowie
rabów sług carskich?
Nasi przodkowie pamiętali niewolę. CERKIEW PŁOCKA SYMBOL CARSKIEJ NIEWOLI
Narodu , płocczanie rozebrali należy ich wole uszanować.
Po II Wojnie Światowej wojska
radzieckie postawiły Iglicę Zwycięstwa - już NIE CARSKI symbol panowania Rosjan;
wojska sowieckie woziły razem z zapasami broni, takie odlewy, zebry zaznaczyć ślad
swoich wpływów.
Przed budynkiem dawnej władzy zaborców pruskich, pochowano kilku
żołnierzy zabitych przez Polaków na zabawie wiejskiej. Postawiono IGLICE, którą
rozebrał dyr. T.Taworski.
Przekazana historia opisuje zachowanie Młodzieży
Płockiej. Czy płockie władze oświatowe
wykorzystały to wydarzenie dla celów edukacji?
Opisany chłopiec został
rozstrzelany za Płock, za Polskę. Zniknął z horyzontu i naszych wspomnień. A
przecież Był i Żył. Czy uczą o tym w płockich szkołach?
A jest to przecież nasza historia płocka i narodowa.
To tylko stan rzeczywisty. Nie da się uciec w
Płocku od historii. Ona woła na co dzień. Ale rzadko zdarza się sytuacja, że
POLACY WYRZUCAJĄ Z GROBU swoich Bohaterów.
Ta tęsknota za wolnością i istnieniem Polski była rdzeniem istnienia
potrzeby życia w niepodległej Polsce.
Czy nowo kreowane władze RP pozwolą uczyć historii własnego narodu?
W okresie powojennym ukazały się w Płocku prace poważnych historyków. Ukazała
się nawet książka opisująca WOJEWODÓW PŁOCKICH.
Nie znajdziecie w niej nazwiska gen. Zygmunta Padlewskiego….
Nie miał przecież mianowania przez CARA.
A wszyscy ci autorzy mówią dokoła o PŁOCKIM WOJEWODZIE PADLEWSKIM. Mówią
o tym na moich filmach…
Mówili o tym na Sesji naukowej poświęconej właśnie gen. Z. Padlewskiemu.
Jednak oficjalnie w publikacjach CAR JEST WIELKI.
Jego pamięć odnowi darowiznę z wiszącego świecznika.
A potomkowie Kozaków , okrutników wyjątkowych na narodzie polskim, dzielnie
skakali na występie w Płocku….
A gdzieś tam, koło dawnego śmietnika, ponownie uwięziony Płocki naczelnik
Wojskowy Powstania Styczniowego, razem ze swoimi żołnierzami, został wyrzucony
z Mogił wojennych 1863r.
Car pozostał wielki a Polska? Może kiedyś … napisze własną historię narodu
polskiego….
Jeżeli nowy HEGEMON , UNIA EUROPEJSKA pozwoli…
Wszak HISTORIA NARODU POLSKIEGO , może wzbudzić niemile wspomnienia Niemców,
Rosjan, niewiernych Anglików, Francuzów.…
Już nawet nie wolno przeżegnać się publicznie i nosić krzyżyka. Nakaz
aresztowania europejskiego czeka…. Polska go podpisała…..
Co zwycięży ?
Czy popiół, czy diament?
Jak zachować dopuszczalne formy poprawności współistnienia w Zjednoczonej
Europie?