kali63 23.11.07, 18:13 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: junior Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.07, 19:04 kali63,tez znam relacje osoby której wierzę i wszytko sie potwierdza niestety takich dyrektorów Domów Pomocy jest w Polsce wielu, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lewy [...] IP: *.adsl.inetia.pl 24.11.07, 07:17 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diorbhail Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 24.11.07, 09:24 Kontroli przydaloby sie wiecej. To nie jest tajk, ze ludzie nie chca ta m pracowac, tylko ze nie moga. Zostalam tam zatrudniona na pol etatu - ustalone zostalo, ze co 2 piatek bede miala wolny, zebym mogla studiowac(odrabiajac go rzecz jasna), a jeden tydzien na ranna zmiane - bop pracuje w jeszcze jednym miejscu. Po przedstawieniu grafiku na grudzien uslyszalam sporo przykrych slow i pretensji,a po 5 minutach wypowiedzenie. Tam pracownik oznacza "popychadlo" - musi robic wszystko. Nie ma srodkow ochrony indywidualnej, trzeba brudne pieluchy zmieniac golymi rekami, a pani kierowniczka ma ciagle jakies pretensje. Dyrektor nie dotrzymuje wlasnych ustalen, umowa nie zostala podpisana na czas, a na pytanie o wymiar urlopu zostalam odeslana do swoich obowiazkow - dalej nie wiem ile mam urlopu. Ciagla kontrola pracy, posilki tylko o okreslonej godzinie, praca nad sily i ciagle tylko jakies zastrzezenia - oto atmosfera na Krotkiej. Wspolczuje pracownikom i mieszkancom - bo to oni najbardziej cierpia na tej ciaglej rotacji pracownikow. Nie polecam pracy tam nikomu - to oboz przetrwania nie zaklad pracy.A wypowiedzenie po 10 dniach rzetelnej pracy, to juz smiech na sali - najpierw sami ustalali, a potem zwolnili za przestrzeganie tych ustalen. Podwyzki? Nie zasluguja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamaz Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.110.c85.petrotel.pl 24.11.07, 10:59 Może rekrutują władzę tego przybytku spośród najcięższych przypadków pensjonariuszy ?? z całym szacunkiem dla mieszkańców tego domu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psycho Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 13:14 a w dodatku mentorem w tej sprawie jest wszechwladna radna ku/l/pa wtykajaca swoj lisi ryjek w kazda dziure byle strzec swoich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sowa Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.c151.petrotel.pl 25.11.07, 19:42 Zgadzam się z wcześniejszymi opiniami. Solidarność w dps to bezsensowna opozycja i negacja działań dyrektora dps w każdym zakresie. Nawet, jeśli są rzeczy dobre dla wszystkich pracowników, z którymi zgadzają się wszyscy pracownicy to solidarność jest przeciw. Pracownicy dps buntuje się, bo solidarność takim działaniami szkodzi wszystkim pracownikom. O ironio, nawet członkowie tej organizacji często są przeciwni decyzjom przewodniczących. Przewodniczące narzucają im wtedy dyscyplinę, która przynosi odwrotny skutek. Oczywiście trzeba walczyć o swoje, ale z sensem i w uzgodnieniu z innymi członkami związku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.c151.petrotel.pl 25.11.07, 19:46 Pani Radna Kulpa i Panie przewodniczący Kępczyński apelujemy o pomoc spotkajcie się z członkami solidarności płockiego dps bez obecności przewodniczących związku. To spotkanie wiele wam wyjaśni jaka jest cała prawda o Solidarności w naszym zakładzie. W atmosferze zrozumienia więcej sobie wyjaśnimy niż podczas prania własnych brudów na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia 2 Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 25.11.07, 21:24 Popieram apel Kasi uważam, że takie spotkanie jest konieczne. Na forum cisza, nie pierzmy własnych brudów, ale spotkajmy się i pogadajmy. Nie narażajmy na szwank dobrego imienia solidarnosci. Oczywiście spotkamy sie nie po to, aby wytykać przewodniczącym błędy, ale po to, aby nie popełniać ich w przyszłości. Pani Radna i Panie Przewodniczący zadbajcie tylko o atmosferę tego spotkania, żebyśmy chcieli to wszystko wam powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgadnij kto? Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.108.c94.petrotel.pl 25.11.07, 14:54 Czytasz to stara? To czytaj. Bo tu trzeba pracować maleńka, a nie wciągać wafelki. Kiepska byłaś i tyle. Pretensja do szefa, o co? Wyciągnij wnioski, bo rehabilitantów jest dużo. Pa,pa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość: młoda Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 12:06 siemanko zgadnij ktosiu. popieram cię w każdym prawie calu tyle ze ja im taczek bym nie łatwiła,na piechote niech zapierdzielają to może jak się zasapią ze starości to i głupota im minie.ty, ja to sie zastanawiam o co idiotkom chodzi? ze stare to już pisałam ze głupie to też ale powiem ci ze wiek to zobowiązuje do chociażby odrobiny kultury...a wy drogie panie prowokatorki śmierdzące leniem toscie przez te lata tylko z KULTURWĄ sie zaznajomiły i mało tego jestescie Z NIĄ NA TY . i powiem wam jeszcze ze wszyscy którzy zapierniczaja takze na wasze konto dla was sa - be- bo ciężko wam te zakute lby przeprogramowac na idee ostrowickiego. jestescie w miejszosci i pora sie z tym pogodzic bo nic nie wskóracie. i żal mi was. miotacie sie coraz bardziej. i opierniczacie się. i regulamin łamiecie na co dzień wiec proponuje stulić pyszczycha i cichutko siedziec na dupskach bo aż zal ze nawet swoi was nie trawia. i jeszcze cos - kiedys traficie na gnide wam podobna , znajaca cala wasza robote na grupie która po prostu sypnie jakimis nowinkami. wtedy juz nie my bedziemy -be-a wy , z jedną rożnica - wy na to zasługujecie. "SZACUNECZEK" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edward Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 13:51 "Ostatnio w sukurs związkowcom przyszła radna Wioletta Kulpa. Złożyła interpelację. Zaczęła ją tak: "Od wielu miesięcy docierają do mnie niepokojące sygnały dotyczące złej atmosfery pracy w Domu Pomocy Społecznej Przyjaznych Serc." skąd taki język u pan inzyniera i tchórzostwo W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nm apel Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 16:34 kontrole z UM, ale mnie rozsmieszyli jeszcze bardziej zamotaja temat potrzebna jest fachowa kontrola złożona z ludzi kompetentnych, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.plock.mm.pl 24.11.07, 21:30 Faktem jest, że wszystkie, co do jednej, walczące o swoje"dobro" osoby zatrunione zostały przed rokiem 2003, tzn, kiedy nikt nie próbował wprowadzać europejskich standartów opieki.Od roku 2003 w płockim DPS podjęto takie starania, co w skali kraju jest działaniem pionierskim. Jak wiadomo, ci którzy przecierają ściezki,mają najtrudniej, nowe, nieznane niełatwo pozyskuje zaufanie.Jednak wydaje się, że łatwiej wybaczać jest poszukiwanie pozytywnych rozwiązań, konstruowanie, czasami metodą prób i błędów(prywilej pionierów), niż błędy świadomego blokowania rozwoju. Byc może ta "solidarnościowa" skłonnośc do destrukcji i oporu jest schedą po czasach walki z systemem komunistycznym,"tradycją".Ludziom nadal trudno jest odnależć się w nowych czasach, jak widać homo sowieticus żyje, ma się dobrze i walczy z systemem...choćby i pożytecznym. I oto cały konflikt w wielkim skrócie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmmm Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.c156.petrotel.pl 24.11.07, 22:20 a czy tym europejskim pionierskim standardem jest brak srodkow ochrony? jak tu ktos napisal. czy moze zwalnianie po 10 dniach pracy bez przyczyny czy moze doprowadzanie ludzi do zalamania psychicznego konczacego sie zwolnieniem lekarskim? ciekawe standardy ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 24.11.07, 23:10 Jeśli w DPS pracuje ktos (czytaj przewodniczace solidarności) kto nigdy tam nie powinien pracować to zawsze bedzie niezadowolenie, i to z byle powodu. Tak teraz jest w DPS, własciwie nie ma żadnego powodu do niezadwolenia, a Solidarnosc na siłę tworzy fikcyjny konflikt. Czytając wpisy nasuwa sie jedno - powodem "konfliktu" jest to, że trzeba pracować, ale dopóki chce sie otrzymywac pieniądze to trzeba pracować. Po za tym, to, że sie jest członkiem związku to nieoznacza że mozna robic co sie chce. Ku nieszczęściu solidarności - wiekszosc pracowników dps to bardzo dobrzy pracownicy, a maruderom z solidarności cięzko dotrzymac im kroku. Dlatego są zajadli i ujadają tam i ówdzie. Przykładem też jest ta pani, którą zwolniono z pracy - to bardzo słuszna decyzja, ponieważ ona do tej pracy sie nie nadaje. Przykro, że ona tego nie rozumie i szuka przyczyn na zewnątrz, a nie w samej sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idealistka Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 24.11.07, 23:22 Dlaczego panie przewodniczace Solidarności Adamkowska i Wojkowska po prostu nie zwolnią się z pracy? Każdy człowiek powinien miec swój honor. Nie podoba mi sie, nie pasuje do innych, nikt mnie nie lubi - to sobie idę w swoją stronę. Po co jątrzyć, psuć wszystkim innym pracę i zakłócać spokój. No tak, ale trzeba mieć ten honor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 24.11.07, 23:31 Ostatnio słyszałam,że jest incjatywa wywiezienia na taczkach Wojkowskiej i Adamkowskiej na Jachowicza do Solidarności. Ja jestem za. Niech tam robią kariery bo w dps jej nigdy nie zrobią. Jutro łatwie taczki. Odpowiedz Link Zgłoś
albertus4 Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie 04.12.07, 23:01 Diorbhail ksywka piękna, żale próżne, praca jest ciężka jeśli się nie rozumie istoty rzeczy. Wiele osób pisze i przekonuje z uporem maniaka - praca tam to nie biuro. To nie my jestesmy wszechwładnymi, ale petentami na usługach MIESZKAŃCÓW. Nie pracuje się dla Dyrektora, Kadrowej, ale dla siebie, dla mieszkańców i ich satysfakcji. G... prawda, że praca ta jest ciężka, jest ona jedną z najbardziej niesamowitych, kiedy tworzy się i realizuje zakładane cele "własne" a nie Dyrektora itp. Na kit rehabilitant, który liczy ile jeszcze mu czasu zostało do końca pracy. On ma być dyspozycyjny i zapierniczać jak motorek, bo jego celem jest usprawnianie Mieszkańca a nie kości ogonowej i zoładka przy kawie. POZDRO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownica dps Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.c151.petrotel.pl 25.11.07, 19:36 Ja należę do solidarności w płockim dps od powstania związku. Zapisałam się jak inne koleżanki, bo miałam nadzieję, że razem można więcej. Jednak ostatnie działanie naszych przewodniczących jest nie w porządku. Dlaczego wykluczacie ze związku własnych członków, podejmując potajemne uchwały. Oczywiście pisze anonimowo, ale mam coraz bardziej dosyć, że potajemnie wyrzucacie nas ze związku za to, że mamy inne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz [...] IP: *.c151.petrotel.pl 25.11.07, 19:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.plock.mm.pl 24.11.07, 23:12 jedorazowwych rekawiczek leżą na każdej grupie o każdej porze dnia i nocy całe paczki, idż człowieku choćby zaraz i sprawdż,wody, mydła i pampersów też nie brakuje,wykąpac się po wszystkim można,ale predyspozycji psychofizycznych do oporządzania drugiego człowieka nie rozdają, to prawda (: też bym takiego malkoltenta nie zatrudnił,w końcu nikt nie ma obowiązku zatrudniać, pracodawcy prawo przebierać w cv Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmmm Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.c156.petrotel.pl 25.11.07, 00:05 "w końcu nikt nie ma obowiązku zatrudniać, pracodawcy prawo przebierać w cv". wiec na etapie selekcji osoba za to odpowiedzialna popelnia bledy i nalezy ja ukarac - jesli zatrudnia pracowników ktory po 10 dniach dostaja wymowienie to cos jest nie tak.naraza placowke na straty...... ile osob jest "nie tak"?? moze tylko jedna ..... ta odpowiedzialna za selekcje i kierowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rasek Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 08:45 w wielu domach pomocy jest zorganizowana grupa dojąca dokładnie Dom kontroli wydatków bez bez udziału specjalistów nie da sie przeprowadzić moze tu jest taka grupa która oszukuje Dyrektora i związek zawodowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmmm Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 25.11.07, 13:17 czyli kiepski gospodarz skoro by na to pozwalal i nie zauwazal nieprawiedlowosci i nie potrafil ich zwalczyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzona Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 24.11.07, 23:50 Dyrektor dps to bardzo uczciwy i pracowity człowiek. Za swą pracę otrzymał wiele nagród. Teraz wiem dlaczego - bo musi znosić takie prymitywne i prostackie zachowanie autorek powyzszych wpisów - przewodniczących solidarności tj Wojkowskiej i Adamkowskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wierna ideałom Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.c151.petrotel.pl 25.11.07, 19:31 Zgadzam się z Anną, że atak Solidarności to manipulacja , tworzenie fikcyjnego konfliktu w sytuacji kiedy jest wszystko w największym porządku Niestety Solidarność od dość długiego już czasu na silę próbuje siać złą atmosferę wokół DPS. Działalność solidarności w dps w Płocku to hańba dla związku z tak wspaniałymi tradycjami. Działalność Solidarności w dps Płock to sianie nienawiści, załatwianie prywatnych spraw i doprowadzanie do niszczenia własnego zakładu pracy. Do pań przewodniczących nie dociera nawet to, że osoby tak jak ja, które jeszcze niedawno należały do tego związku, odeszły bo nie mogły tego znieść. Sercem jestem za Solidarnością, ale nie w takim wydaniu jak w DPS w Płocku. Ten mail wyśle do pana przewodniczącego Śniadka z nadzieję, że nie pozwoli deptać ideałów wielkiej Solidarności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irek Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.c151.petrotel.pl 25.11.07, 19:32 Jestem członkiem Solidarności od kilku lat pracuje w Orlenie. Sprawę dps znam dokładnie z relacji swojej najbliższej rodziny. Jednak mimo, iż sam byłem w zarządzie związku solidarności i wiem jak trudno dogadać się z pracodawcą, to jednak muszę skrytykować zachowanie przewodniczących Solidarności z DPS Płock. Wydaje mi się, że obecne działanie niepotrzebnie przysparzają wam więcej wrogów niż zwolenników. Ciągłymi atakami na kierownictwo DPS, niszczeniem wizerunku zakładu pracy zniechęcacie do siebie resztę załogi. W ten sposób tracicie zwolenników, a to jest najgorsze bo drugi raz nikt już do was się nie zapisze. Pokazujcie, że to wy jesteście otwarci, a dyrektor nie chce rozmawiać z wami. I najważniejsze - drogie koleżanki nie doprowadzajcie do eskalacji konfliktu. Może powstać pat i nic nie idzie do przodu. Oczywiście pracodawcy zawsze są przeciwni związkom ale umiejętnymi rozgrywkami więcej się osiągnie niż ślepym atakiem. Proponuję się zwrócić również na Jachowicza do Regionu Solidarności tam powinni udzielić wam pomocy. Życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MC Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 25.11.07, 21:09 Słusznie ktoś zauważył że solidarność to ogromne tradycje. Jednak te tradycje powodują iz pojawia się pewny opór na nowe zmiany. W solidarności za mało jest porozumienia wspólnego rozmawiania pomiędzy członkami związku, spotkań z zarządem solidarności czy regionem. Za dużo dyktatury Zarządów i Regionu. Władze w Solidarności musze przejąć młodzi aktywni członkowie związku, a nie ludzie "zasłużeni". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: związkowiec Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 25.11.07, 21:13 Tak jest właśnie z solidarnością w dps obecny zarząd nie potrafi zarządzać związkiem członkowie związku nawet są nie informowani o poczynaniach przewodniczących, biegają i ustalają wszystko z regionem. Tylko tak naprawdę to są nasze sprawy, a nie regionu. Trzeba wybrać ludzi którzy będą nas reprezentowali zgodnie z nasza wolą a nie regionu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 21:17 to wybierzcie , na co czekacie i dupy ludziom nie zawracajcie Odpowiedz Link Zgłoś
znjoma123 Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie 25.11.07, 21:30 bardzo słuszna uwaga,rozwiązanie konfliktu jest proste.Pokrzywdzone członkinie, uciekajcie z tego bagna zwanego związkiem, zdążycie uratować jeszcze swój honor i może dobrą jeszcze reputację, zanim wasze przewodniczące do końca jej wam nie zniszczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolna Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 25.11.07, 21:30 Ja chciałabym zapytać innych członków Solidarności czy w waszych organizacjach przewodniczące zarządzają dyscyplinę podczas spornych kwestii. Ja tego nie wiem, bo nie mam doświadczenia, ale nie podoba mi się że przewodnicząca w dps nakazuje mi jak mam głosować. Ja z jej decyzjami w większości się nie zgadzam. Związek związkiem, ale ja mam swoje własne zdanie, a pani przewodniczącej nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 25.11.07, 21:41 Ja uważam iż zasłużonym członkom solidarności powinno się dawać jakieś honorowe funkcje a faktyczna władzę przekazać ludziom, którzy potrafią przewodniczyć np. młodym. To, że ktoś był internowany to nie oznacza że zaraz nadaje się na funkcje przewodniczącego związku.Zgadzam się z też opinia, że w zarządach solidarności pojawia się skostniałość i znieczulica . Masz problem idziesz do przewodniczącego, on ci obiecuje, czas leci i nic nie widać . Kadencja zarządów powinna ulec skróceniu to oni muszą nam pokazać że o nas dbają - po to ich wybieramy. W dps jest to samo co w innych organizacjach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRAZYL Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.eranet.pl 25.11.07, 14:35 !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pater2 Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej 25.11.07, 14:54 A może wreszcie same panie zainteresowane sprawą ( pani przewodnicząca i wiceprzewodnicząca ) napiszą nam coś o sprawie. Bo do tej pory tylko pismami podburzały wszystkich mozliwych dookoła. A skoro sprawa nabrała taki obrót czas sobie wyjaśnić wszystko do końca. Życzę odwagi i zapraszam do rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgadnij kto? Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.108.c94.petrotel.pl 25.11.07, 14:48 Moje Panie- nieskazitelne "Związkowczynie", przyjrzyjcie się lepiej swojej pracy, bo pozostawia wiele do życzenia.Pamiętajcie!Wciąż jesteście znakomitą miejszością i chwała Bogu, bo gdyby polegać na takich jak wy - leniach i prowokatorach to dpsy zamieniłyby się w typowe noclegownie dla chorych ludzi.A co do taczek -znam dobrego dilera (amortyzatory, pełen wypas), udźwigną wasze wielkie, leniwe tyłki, a na Jachowicza niedaleko. Dobra rada - idźcie już na emerę! Nie chce nam się z wami pracować. Pozdrawiam serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRAZYL Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.eranet.pl 25.11.07, 14:49 Bezczelnością jest wypisywanie tak okropnych rzeczy na drugą osobę!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRAZYL Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.eranet.pl 25.11.07, 15:03 Nie rozumiem takich osób!Jak się nie podoba,można się zawsze zwolnić.Tylko,że w nastepnej pracy też pewnie będzie żle.Co ja mówię,napewno będzie żle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b.dyrektor Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 15:51 zgadza sie , moze to byc kiepski gospodarz, który nie widzi nieprawidłowości bo ci co je robia są w zdecydowanej większości, tam potrzeba fachowca z męska ręką i raz dwa zrobi porządek, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heniek Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.plock.mm.pl 25.11.07, 17:44 wszyscy jesteśmy judaszami,każdy piecze własną pieczeń, jeśli będzie trzeba, zdradzimy/poprzemy kogo potrzeba,w zależności od koniunktury,a nuż w kieszeń wpadnie jakiś talar, panu Bogu świeczkę i sobie ogarek, no i niech ktoś pierwszy rzuci kamieniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.243.c86.petrotel.pl 25.11.07, 19:23 Aby pisać artykuł na forum o jakiejkolwiek placówce trzeba tam być,spędzać czas,obserwować,żyć życiem mieszkańców.Ja bywam na Krótkiej dość często.Ten Dom nie bez podstaw nosi nazwę"Przyjaznych Serc" .Tam naprawdę jest domowa atmosfera.Ciepło domu czuje się zaraz po przekroczeniu drzwi wejściowych.Każda osoba tam pracująca ma w sobie tyle ciepła dla mieszkańców,że niejedna matka nie ma tyle ciepła dla swojego dziecka.Dyrektor to człowiek inteligentny i mądry,a przede wszystkim dobry gospodarz .Dopiero,gdy pan Ostrowicki przejął stanowisko dyrektora placówka zaczęła tętnić życiem i być prawdziwym domem dla swych mieszkańców.Personel tam pracujący , nizależnie czy bezpośrednio z mieszkańcem czy w biurze,jest naprawdę wspaniały.W pracownikach Domu jest moc ciepła i serdeczności.Często poświęcają swój czas wolny swoim podopiecznym.Robią to naprawdę bezinteresownie.Uwierzcie mi,Oni tacy są.Dlaczego bardzo nieliczna grupa osób, pracujących w DPS,wprowadza złą atmosferę i zakłóca pracę ludzi ,którzy chcą solidnie pracować.Solidnie ,tzn.z korzyścią dla mieszkańców.Bo to właśnie mieszkaniec w takiej placówce jest najważniejszy.SZkoda ,że ta nieliczna grupa pracowników często o tym zapomina.Solidna praca ,to w dalszym ciągu dla nielicznej grupy coś,czego trudno się nauczyć.Na szczęście ,zdecydowanie większa grupa pracowników pracuje dobrze,a efekty ich pracy są widoczne.Widzą to również rodziny,które odwiedzają swoich bliskich. Zatem życzę Panu Dyrektorowi i Kierownictwu jak najwięcej dobrych,solidnych i kierujących się etyką zawodową pracowników. Panie opiekunki,którym tak źle w DPS"Przyjaznych Serc",może spojrzą na pracę swoich koleżanek i zastanowią się,czy warto wprowadzać zamęt i zakłócać pracę osób solidnie wypełniających swoje obowiązki.Przemyślcie to,jeśli potraficie jeszcze logicznie myśleć. Powodzenia Panie Dyrektorze i pracownicy solidnie pracujący na rzecz swoich mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ks tecza Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.c156.petrotel.pl 25.11.07, 20:41 a nagralas to na magnetofon tak jak zrobil to w "misiu" trener? czy zaniesiesz ta wazeline osobiscie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc-niezrzeszony/ Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 09:55 a kogo macie na mysli piszac porzadni pracownicy? chyba tylko tyhc ktorzy donoszą, o wszelkich sprawach kierowniczce i panu dyrektorowi, to wlasnie oni dpostaja za swoje donosicelstwo najwyzsze premie i oceny, (ostanio hiciorem jest pokzaywanie prywatnych smsów pani kierownik przez jedna z "zasluzonych "pracownic, ) żeby tylko pkazac jakim sie jest lojalnym, niestety oni ciagle zaslaniaja sie tym ze dostaja kase za swoja prace , ha ha ha nic bardziej smiesznego ich praca polega na tym ze przesiaduja w pracowni komputerowej nieraz wszyscy naraz , wypelniaja papierki zlecone przez p. dyrektora, lub po prostu tylko siedza i mizdrza sie do siebie (gdzie sa zatem mieszkancy podobno terapia miala sluzyc wlasnie im?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość+ Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.200.c91.petrotel.pl 26.11.07, 11:14 Gościu niezrzeszony, Ty pewnie świecisz przykładem co? Znam takich jak Ty. Gratuluję odwagi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bonia4 Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej 26.11.07, 11:40 SZANOWNY kali63 dla mnie to ty jakiś gupi jesteś normalnie. gdybyś znał temat od podszewki to bys takich bzdur nie pisał. zapewniam cię ze ostrowicki nie jest ani głupi ani chory a bezmyślnymi oszołomami to ja nazwałabym takich idiotów jak ty. czy ty masz pojęcie ze panie zwiazkowczynie atakuja go od zawsze i o wszystko? od srajtaśmy-bo i to niegdys był powod sporu az po same podwyżki. proponuje ci przekazać koleżankom po fachu ze czasy " czy sie stoi czy się leży..." bezpowrotnie minęly i pora rekawy zakasać do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 15:15 >czy ty masz pojęcie ze panie > zwiazkowczynie atakuja go od zawsze i o wszystko? od srajtaśmy-bo i > to niegdys był powod sporu az po same podwyżki. Słusznie czy nie słusznie ?? Miały rację czy nie miały ? > proponuje ci > przekazać koleżankom po fachu ze czasy " czy sie stoi czy się > leży..." bezpowrotnie minęly i pora rekawy zakasać do roboty. A czy ty wiesz jak pracowało się 10 lat temu ? Pamiętasz dojazdy do Goślic ? Za friko ! Z poczucia obowiązku i odpowiedzialności !! Pamiętasz ? A pamiętasz wyposażenie sprzed 15 lat ? I ty śmiesz powiedzieć, że teraz się pracuje a wtedy się leżało !!! Zgroza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KTOŚ Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 12:19 hmm............kiedys to były czsy............ tak z 10 lat do tyłu..............to sie działo........a teraz nima , dupa blada , skończyło sie drogie panie. i pozdrowienia dla dyrektora ze jeszcze nie dokonał zwolnień bo byloby za co panieneczki..........oj byłoby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.plock.mm.pl 26.11.07, 13:01 skoro i tak pierzemy na forum, to może wypierzmy do końca i np niech ktoś opowie historie sprzed lat, np dlaczego p przewodnicząca jest dziś tak pewna siebie, że idzie na całość, kto w tym dpsie boi sie jej najpardziej, kto jest jej asem w rękawie i zapewnia jej bezkarność? powiedzcie, gdzie jest pies pogrzebany! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Domu Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.200.c91.petrotel.pl 26.11.07, 15:11 Czytam wyżej wymienione bzdury i złość mnie zalewa. Ludzie, forum - to nie mniejsce na takie problemy!!!!!!!Pracuję już wystarczajaco długo w DPS, aby mieć własne zdanie na temat tej całęj sprawy. Podkreślę, że nie zostałam zatrudniona przez dyrektora Ostrowickiego, a wcześniejszego Dyrektora Domu, więc nie jestem pupilką obecnego Dyrektora. Prawda jest taka, że praca w DPS to nie wczasy pod gruszą. Sama w sobie jest ciężka, obciąża zarówno psychicznie jak i fizycznie, ale również daje radość i zadowolenie.Od czasów objęcia placówki przez dyrektora Ostrowickiego sytuacja zmieniła się na korzyść Domu i mieszkańców. Placówka uległa modernizacji i stała się otwartą na zewnątrz.Zgodzę się z tym, że nie wszystkim może odpowiadać podejście dyrektora i nie musi, bo cóż byłby z niego za dyrektor, gdyby dla wszystkich pracowników był wygodny i fajny. Należy, również uwzględnić tu, że każdy z pracowników ma inne wymagania, predyspozycje i oczekiwania. Śmiem twierdzić, że zła atmosfera między pracownikami powstała w Domu, od momenru, kiedy powstały NSZZ "Solidarność" działające przy placówce. Tak, tak to właśnie Związki powodują całe to zło mimo, że staniwią mniejszość. Żyjemy w XXI wieku i jeśli komuś praca w DPS nie odpowiada, bądź sie wypalił zawodowo, to oznacza, że nadszedł czas, aby zmienić miejsce pracy, a pozostałym osobom pozwoli zwyczajnie pracować w spokoju. Czasy, które były już minęły, a powiedzenie, że wszystkim należy sie po równo odeszło w niepamięć. Osoby, które są tak bardzo niezadowolone zawsze mogą poszukać pracy i zobaczą, jak słodko pracuje się gdzie indziej, a jeśli będą tak roszczeniowe to życzę im sukcesów zawodowych. Panie Związkowe dajcie sobie spokój z tym nagabywaniem i nie róbcie "brudów we własne gniazdo". Reasumując, to wszystko wychodzi i tak na waszą niekorzyść. Pamiętajcie, że "kto mieczem wojuje ten sam od niego ginie". Trochę rozsądku w tym wszystkim, a nie zwykła dziecinada i ciągłe bieganie do Prezydenta, czy w sytuacji obecnej wytykanie zarzutów pod adresem dyrektora w gazecie wyborczej. Przestaje to już być zabawne. Życzę powodzenia, tym paniom, które walczą z dyrektorem, a pana Dyrektora proszę o podjęcie jakichś kroków w tej sprawie i jak najszybsze zrobienie "porządku" ze Związkami, bo w takiej atmosferze nie da sie pracować z korzyścią dla mieszkanców. Pozdrawiam pracowników Domu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Kalego63 Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 17:27 połowa wpisów jest tej od samej osoby Kali63 napisał swoje zdanie z ktorym czytając tą dyskusje calkowicie sie zgadzam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karina Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkiej IP: *.168.c81.petrotel.pl 26.11.07, 17:51 Nawiązując do w/w opinii uważam , że pan Ostrowicki w przeciwienstwie do poprzedników zrobił niezwykle dużo dobrego dla Domu i jego mieszkańcow .Nie ulega wątpliwości , że jest to pracowity człowiek i dobry gospodarz.Jednak stosunek do części pracowników budźi zastrzeżenia .Pracuję bezpośrednio z mieszkańcem.Jest to praca trudna,niebezpieczna , ale satysfakcjonujaca.Podejmowanie b.trudnych decyzji wymaga często narażenia życia i zdrowia opiekunów.To nie piękna mowa ( często nagradzana ) jest potrzebna mieszkancowi , lecz wychodzenie naprzeciw jego potrzebom.Któż to lepiej potrafi , niz osoba przebywająca z mieszkańcem codziennie 8 i więcej godzin.Apeluję o dowartościowanie tych ludzi , którzy są otwarci na nowe pomysły p.dyrektora Skończmy te kłótne ' bo one obniżają prstiż naszego Domu.Wstydzę sie , że pracuję z osobami (działaczki związkowe?), które za wszelką cenę , biorąc pod uwagę własny materialny interes,chcą podważyć dobre intencje p.dyrektora i p.kierownik.Panie działaczki - apeluję o rozsadek i spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.100.c74.petrotel.pl 26.11.07, 18:20 karina jest najbardziej rozsądną pracownicą dps. Niech panie ze związku zawodowego wezmą te słowa sobie do serca, bo już od dawna związek zawodowy pracuje inaczej, nie tak jak w latach 80-tych.Wyżej wymienione ponie są już reliktem przeszłości związkowaj. Myślę, że przydałoby się troszkę szkoleń, na które związki zawodowe wydają mnóstwo pieniędzy, tylko sądzę że szkolą niewłaściwe osoby ps. jeśli sobie nie radzicie to odpuśćcie, bo narobicie więcej szkody wszystkim pracownikom i sobie stary związkowiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.100.c74.petrotel.pl 26.11.07, 19:23 tak samo stary jak panie ze związków w dps-sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Ale durne ludzie w tym domu pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 21:53 Dom nazywany jest "przyjaznych serc", ale przyjaźni nie widać tam za grosz. Nikt przecież nie trzyma tam nikogo na siłę. Jak się nie podoba praca czy szef to won, i po sprawie. W mojej firmie nikt o płacach nawet nie dyskutuje. Każdy jest dorosły i w sposób świadomy podpisuje umowę o pracę. A przypomnijmy, umowa, to dobrowolne dwustronne (lub wielostronne) oświadczenie woli. I o czym tu dyskutować. Koniec i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danka Re: Ale durne ludzie w tym domu pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 23:37 Ja bym się zastanawiała, czy osoba zarządzająca jest w stanie kierować tym domem skoro wypisujecie tu takie rzeczy:) Widać, że chyba nie radzi sobie z całą sytuacją... nie można pisać, żeby ludzie znaleźli inną pracę! Nie powinien dopuścić do takiej sytuacji, żeby brudy wypływały na forum... w przeciwnym razie lepiej podać się do dymisji, bo nieporadność osiągnęła zenitu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonifacy Re: Ale durne ludzie w tym domu pracują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 13:48 pisac moze - ale wywalic przeciwnikow niespecjalnie a wrecz wcale wiec w ramach pokazu/demonstracji sily wywala kogo moze ...... a ze moze tylko niewinnych to juz inna bajka ...... ale jaka satysfakcja, nie?<lol> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stalii irozmawiali czemu na plugawym forum swoje sprawy roznosicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 17:41 dyskusja jest podrasowana, wpisy powcinane,czerwono- ubecko mocno, stare czasy stalinowskie sie przypominają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: czemu na plugawym forum swoje sprawy roznosic IP: *.plock.mm.pl 27.11.07, 18:47 A co to za myszeńka mała spod miotełki zapiszczała ? (: (: (: (: (: (: (: (: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diorbhail Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 01.12.07, 14:25 Buhaha... Niezle... Po 10 dniach stwierdzilas Anno ze sie do pracy nie nadaje?Wiertualnie chyba, bo moja prace ocenic moze jedynie AP, ktora caly czas miala na oku moje poczynania. Rekawiczki wszedzie sa? To tez dowcip pierwsza klasa, bo rekawiczki dostalam dopiero po tym, jak ktos o tym napisal tu na forum - i to nie bylam ja. I jeszcze z pretensjami, ze powinnam przeciez byla spytac, a nie wypisywac - JA NIE MUSZE PYTAC O SRODKI OCHRONY INDYWIDUALNEJ, one maja byc i koniec. A jesli rzeczywiscie gdzies byly, to obowiazkiem kierowniczki bylo mi pokazac, gdzie sa. O pampersach nic nie pisalam, ale faktem jest ze kiedy pewnego pieknego dnia zabieralam mieszkancow na hydroterapie to musialam uzywac jednego recznika, bo "nie vbedziemy mialy na wieczor". Problemem w tym DPS nie sa mieszkancy(ktorzy sa zadbani i zadowoleni, to prawda), a niekompetentny, nieuprzejmy, niedouczony zarzad. Kierowniczka ktora na pytanie kadrowej "ile ta Pani u nas dziennie pracuje" odparla "A skad ja mam wiedziec", i sama kadrowa, ktora nie zna przepisow i bazuje na starym kodeksie. Ostatecznie urlop mi wyliczal radca prawny, bo kadrowa nie chciala albo raczej nie umiala, a wg kierowniczki, cyt. "Jak pani dostala wypowiedzenie, to teraz juz sie pani urlop nie nalezy". Ho ho, jakis nowy Kodeks Pracy stworzyl ten "uroczy" tandem...Skoro pan dyrektor szybko pozbywa sie ludzi niekompetentnych, czyli niby mnie - chociaz ja uwazam sie za osobe kompetentna - to czemu wciaz pracuje tam niedouczona kadrowa i kierowniczka, ktora nie ma pojecia o godzinach pracy swojego personelu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obyw. Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 15:49 królewnie trzeba wszystko pokazywać bo spytać nie raczy ty poszłas tam pracować czy paradować jako dama ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonifacy Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.plock.mm.pl 01.12.07, 16:29 no w nowym miejscu pracy to raczej trzeba pokazac pracownikowi co i jak.(chyba ze w ogloszeniu piszecie ze jasnowidz niezbedny)najpierw podczas szkolenia stanowiskowego.wlasnie zeby nie paradowal jak dama szukajac tego czy owego :).a o ile sie znam to pracodawca ma obowiazek wyposazyc pracownika w srodki ochrony a nie pracownik na sam lazic po zakladzie i na nie polowac tudziez pytac,prosic itd. a puscic to do inspekcji pracy niech sie zajma tym. skoro taka kadre fachowcow tam maja w dps i sie osmieszaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgosia Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 16:51 co ty bredzisz, moze pracodawca ma za ciebie pracować, rób tak dalej, czeka na miejsce wielu którym bedzie sie chciało pracować, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magister praw Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.c156.petrotel.pl 01.12.07, 18:55 to ze znajomosc kodeksu pracy nie jest wasza mocna strona udowodnilyscie (podac przyklady?) wiec sie juz wiecej nie osmieszajcie drogie panie publicznie.po prostu - glowy skromnie spuscic,wziac sie do nauki (na nia nigdy wszak nie jest za pozno), dokonac zakupu tekstu jednolitego kp uwzgledniajacego nowelizacje(z komentarzem i orzecznictwem radze bo ustawa to jedno a wykladnia praw drugie i wielce przydatne) bo z netu sciagnac mozna sama ustawe i czytac.jesli beda watpliwosci pana mecenasa spytac. mniej buty,pogardy wyjdzie wam na zdrowie i ludzie sie smiac z was nie beda. nikt tu o przejmowaniu obowiazkow pracownika przez przelozonego nie pisal,nie postulowal - jesli sie myle prosze o wskazanie(bo inaczej klamstwem wasze wypowiedzi nazwac mozna) a inaczej - CZYTAC (NIE)MILE PANIE ZE ZROZUMIENIEM TEKST! starajac sie pojac. za to wskazywane nieprawidlowosci byly za ktore to odpowiedzialnosc poniesc mozna..... (odsylam do rzeczonej ustawy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magister praw Re: Konflikt w domu przyjaznych serc przy Krótkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 09:25 a ja wciaz czekam na wskazanie mi fragmentu w ktorym ow pracownik domaga sie aby pracodawca za niego pracowal! czekam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szef [...] IP: *.004.c94.petrotel.pl 03.12.07, 09:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ksenon_prawdziwy a to? 02.12.07, 21:48 Proponuje zajac sie tym co wyrabia pani dyrektor GOPS(CIS) w Slupnie- niedlugo z pracy na bruk poleca cenni i doswiadczeni pracownicy-- dlaczego?Przez czyjes zaniedbanie w pozyskiwaniu nowych projektow np.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytajacy Re: a to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 14:39 przepraszam- skad te informacje? Odpowiedz Link Zgłoś
ksenon_prawdziwy Re: a to? 04.12.07, 16:12 Gość portalu: pytajacy napisał(a): > przepraszam- skad te informacje? Gosciu "pytajcy"-kto ma wiedziec ten wie co sie tam dzieje,wszystko idzie po ukladach,ludzie kompetentni i dajacy z siebie wszystko, leca z roboty a nieroby zostaja,ale wszystko toleruje tak zwana "gora",wiec niby jest w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytajacy Re: a to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:49 ksenon - nie pisz o czyms o czym nie masz pojecia bo bruzdzisz i rzucasz bezpodstawne oskarzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ksenon_prawdziwy Re: a to? 05.12.07, 07:39 Gość portalu: pytajacy napisał(a): Doskonale wiesz,ze to prawda co sie w Slupnie dzieje.Dziala klika ,ktorej nie zalezy na dobrze pracownikow a jedynie na swoim.Kilka osob sie juz przekonalo o tym i musieli odejsc,inni bardzo mozliwe ze odejdo niedlugo. > ksenon - nie pisz o czyms o czym nie masz pojecia bo bruzdzisz i > rzucasz bezpodstawne oskarzenia Odpowiedz Link Zgłoś
albertus4 Re: a to? 04.12.07, 22:39 A co ma do projektów taki GOPS w Słupnie? Co to znaczy CIS i w GOPSach są chyba kierownicy. Kto takie dyrdymały wypisuje. Lepiej jest pogadać o DPSach bo tam sie więcej dzieje. Czy wiecie cos o "fali" na mieszkańcach "gdy kota nie ma ..."? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: a to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 08:01 wyobraź sobie ze w GOPS w Słupnie jest dyrekcja i kierownicy......projekty maja sie do GOPSU tak jak pasy do zebry bo jest tam realizowany projekty EFS- o nazwie CIS............. Odpowiedz Link Zgłoś
ksenon_prawdziwy Re: a to? 05.12.07, 23:00 Gość portalu: haha napisał(a): > wyobraź sobie ze w GOPS w Słupnie jest dyrekcja i > kierownicy......projekty maja sie do GOPSU tak jak pasy do zebry bo > jest tam realizowany projekty EFS- o nazwie CIS............. Wyobraz sobie ze wiem doskonale ze jest tam dyrekcja i kierownicy.Jak w kazdym GOPS i MOPS,w innych tez realizowane sa projekty z EFS-u o nazwie CIS,ale tylko w Slupnie,a przynajmniej w innych nie zauwazylem a bywam czesto w tych instytucjach z racji mojej pracy i nie tylko,to tylko w Slupnie daja sie zauwazyc te chore relacje wsrod pracownikow,niszczenie wyrozniajacych sie osob przez tzw "gore". Mysle ze bez sensu jest pisac wiecej,reszta sie okaze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwwww Re: a to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 06:08 To moze ktos jeszcze napisze co sie dzieje w MOPS w Plocku na pl.Dabrowskiego i w GOPS/DPS w Miszewie ??Nie lepiej sie dzieje niz w Slupnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były MOPS w Płocku to intytucja nie naprawialna jak UM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 09:50 MoPs jest tak rozbudowany kolosalnie ze wiecej idzie na płace niż na pomoc, a sama pomoc jest doskonale zorganizowana, znam wielu takich co piją latami dzieki pomocy, inni nawet samochody maja, itd, eeech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: a to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 11:51 "Wyobraz sobie ze wiem doskonale ze jest tam dyrekcja i kierownicy.Jak w kazdym GOPS i MOPS,w innych tez realizowane sa projekty z EFS-u o nazwie CIS..." ksenonie - ta odpowiedz byla do albertusa.......... jakbys nei zauwazyl i badz milszy- zanwco Odpowiedz Link Zgłoś
ksenon_prawdziwy Re: a to? 06.12.07, 13:37 Gość portalu: haha napisał(a): > "Wyobraz sobie ze wiem doskonale ze jest tam dyrekcja i > kierownicy.Jak w kazdym GOPS i MOPS,w innych tez realizowane sa > projekty z EFS-u o nazwie CIS..." > > ksenonie - ta odpowiedz byla do albertusa.......... jakbys nei > zauwazyl i badz milszy- zanwco Wydawalo mi sie ze to bylo do mnie "znawco" Odpowiedz Link Zgłoś
albertus4 Re: a to? 06.12.07, 21:16 ksenon_prawdziwy napisał: > Wydawalo mi sie ze to bylo do mnie "znawco" ksenonie_prawdziwy: Może Ty oświetliśz te mroki po jakich klikasz te teksty i wyjaśnisz czym jest ten CIS i dlaczego jest on taką zagadką, poilnie strzeżoną, owianą tajemnicą, do której nie kazdy ma dostęp, reasumują twoje wcześniejsze wypowiedzi (jak mniemam). Dlaczego fachowcy są tam tak źle traktowani, czyżby byli mądrzejśi od dyrektorki i stanowili dla niej zagrożenie. Czy może coś jeszcze. A propos skoro często odwiedzasz te instytucje to jaki masz w tym udział w decydowaniu o istnieniu czy nieistnieniu tego czy tej CIS oraz możliwości pracy "tych wspaniałych fachowców"? Gdzi ejeszcze można znaleźć taką brygade ludzi jak CIS w Słupnie. Proszę o wyjaśnienie i więcej szczegółów. Odpowiedz Link Zgłoś
ksenon_prawdziwy Re: a to? 07.12.07, 07:29 albertus4 napisał: > ksenon_prawdziwy napisał: > > Wydawalo mi sie ze to bylo do mnie "znawco" > > ksenonie_prawdziwy: > Może Ty oświetliśz te mroki po jakich klikasz te teksty i wyjaśnisz > czym jest ten CIS i dlaczego jest on taką zagadką, poilnie > strzeżoną, owianą tajemnicą, do której nie kazdy ma dostęp, > reasumują twoje wcześniejsze wypowiedzi (jak mniemam). Dlaczego > fachowcy są tam tak źle traktowani, czyżby byli mądrzejśi od > dyrektorki i stanowili dla niej zagrożenie. Czy może coś jeszcze. A > propos skoro często odwiedzasz te instytucje to jaki masz w tym > udział w decydowaniu o istnieniu czy nieistnieniu tego czy tej CIS > oraz możliwości pracy "tych wspaniałych fachowców"? > Gdzi ejeszcze można znaleźć taką brygade ludzi jak CIS w Słupnie. > Proszę o wyjaśnienie i więcej szczegółów. albertus,kto ma wedziec to wie,a jak chcesz poglebic swoja wiedze to wpisz CIS SŁUPNO w google i juz Odpowiedz Link Zgłoś
albertus4 Re: a to? 06.12.07, 21:09 Gość portalu: haha napisał(a): > "Wyobraz sobie ze wiem doskonale ze jest tam dyrekcja i > kierownicy.Jak w kazdym GOPS i MOPS,w innych tez realizowane sa > projekty z EFS-u o nazwie CIS..." Gościu haha: Być może w Słupnie jest dyrektor i są kierownicy, ale ja nie znam żadnego projektu o nazwie CIS, który miałby realizowac MOPS czy inny GOPS. Dla mnie CIS to jakiś oddział podobny do CBA czy jaka inna choroba? Może mi ktoś wyjaśni. Liczę, że fachowo odpowie Mr. Kseson_prawdziwy. Odpowiedz Link Zgłoś