Dodaj do ulubionych

Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu

11.12.07, 22:24
Droga gazeto!
No teraz daliscie popis braku kompetencji. Ja wiem, ze to sie fajnie sprzeda -
ten skrzętnie namalowany obrazek o ściąganiu L-ki z dachu, ale gazeta
pomijając oczywiste naduzycia do ktorych dochodzi - i to rowniez w plockich
szkolach ktore w artykule sa wybielone, artykul zawiera wiele niescislosci:
1. Instruktor podczas wykonywania swojego zawodu jest ZWOLNIONY z obowiazku
zapinaia pasow - i nie dlatego zeby mu bylo wygodniej, a moze bezpieczniej - a
dlatego tylko by mogl w kryzyzsowej sytuacji zlapac za kierownice!
2. Robiący w sobote akcje wielcy panowie policjanci troche sami powinni sie
doszkolic - wlącznie z Panem glownym Bednarkiem ktory podczas jednej z
kontorli byl laskawy powiedziec do kontrolowanego instruktora "..hm, w sumie
moze pan ma racje - ja w sumie nie znam rozporzadzenia o szkoleniu" - jak tacy
ludzie nas kontroluja - to potem nie dziwie sie ze takie smieszne artykuly
przychodzi nam czytac. Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Mati Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.07, 22:44
      Bardzo dobrze, powinno się zrobić trochę porządku z tymi szkołami.
      Ile już się ich narobiło? Nie dość,że miasto zakorkowane, to jeszcze
      pełno "eLek" tamuje ruch. A w nich oczywiście prawie same
      dziewczynki, które zamiast uczyć się gotować, to "uczą" się jeździć.
      Tylko komu to służy?
      P.s. Ja zrobiłem prawko na Żuku w latach 80-tych w ZDZ, oprócz tego
      był jeszcze PZMot i LOK i wystarczyło.
      • Gość: asiek Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: 78.154.65.* 13.12.07, 00:00
        ..a jeżeli gotować już umiem to teraz chcę się nauczyć jeździć, i co
        Ty na to ????????????/
        • Gość: tomeczek Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 08:28
          Gość portalu: asiek napisał(a):

          > ..a jeżeli gotować już umiem to teraz chcę się nauczyć jeździć, i co
          > Ty na to ????????????/

          To, ze to niewłaściwa kolejność. Powinnismy się uczyć na początku rzeczy
          łatwiejszych, a prowadzenie samochodu jest o wiele łatwiejsze niż np. ugotowanie
          pomidorowej. Wiem po sobie - nie spowodowałem jeszcze stłuczki ani wypadku, a w
          kuchni co chwila kipi mi coś albo się przypala :))
      • Gość: Jonek Az tyle???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 10:16
        Az tyle szkol jazdy musiales 'zaliczyc' aby sie wreszcie nauczyc
        jezdzic? :)
    • Gość: Siano TOR i LOKK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 23:05
      CO myślicie o wyżej wymienionym ośrodku? Porzadny czy kicha?
      To ten w alejach Pilsudskiego.
      • Gość: była kursantka Re: TOR i LOKK IP: *.plock.mm.pl 12.12.07, 21:46
        Ja chodziłam na kurs prawka, kiedy TOR i LOKK były jeszcze oddzielnie i
        jeździłam z Andrzejem Kobiereckim. Kurs wspominam bardzo miło, no i zdałam za
        drugim razem.
        Niestety nie mogę się wypowiadać na temat pozostałych instruktorów.
      • Gość: LowMan Re: TOR i LOKK IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.07, 08:32
        Gdzie te ośrodki ? W pipiduwie dolnej ??
        Czy też może jesteś kolejnym "mieszkańcem ukochanej przez wszystkich stolicy",
        który jest tak zakochany w swoim mieście, że to "przecież oczywiste"
        • Gość: le ming Re: TOR i LOKK IP: *.aster.pl 13.12.07, 12:41
          Gdybys umial czytac ze zrozumieniem, wedzialbys, o ktorym miescie pisze. Ale
          lepiej przypi...c sie do Warszawy i wylac swoje wroclawskie kompleksiki, co? :-)))
    • Gość: driver26 Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.plock.msk.pl 11.12.07, 23:05
      Brawo!
      Najlepiej by było jakby pozamykali te małe szkółki nauki jazdy,
      które idą na ilość, a nie jakość.
      • Gość: Erni Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: 83.2.116.* 11.12.07, 23:17
        Heh, zresztą w tych szkółkach wielu instruktorów to obecni
        policjanci... I jak potem taki policjant zatrzymujący do kontroli
        taką "dziewczynkę" ma dać jej mandat skoro miesiąc temu ją uczył
        jazdy ... ???
        • Gość: Igal Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 23:42
          Ostatnio jechałem za L-ką ul, Mickiewicza. Na wysokości sklepu Ania jadąc od PKP
          w stronę Wielkiej Płyty kursant włączył prawy kierunkowskaz nie wykonując
          manewru skrętu w prawo na pobliski parking, czy wyłączenia się z ruchu. Panie
          instruktorze od kiedy w takiej sytuacji włącza się kierunkowskaz. Toć jak
          takiego człowieka z prawem jazdy puścisz na miasto to ludzi pozabija. Pewnie
          nie, bo każdy egzaminator prędzej go uwali jak zobaczy takie zachowanie. Co do
          przeładowania kursantów na tylnym siedzeniu, proponuję ustać na Bielskiej, przy
          cmentarzu komunalnym i wyłapywać rejestracje WSE. Będziecie mieć co robić.
          • Gość: Jachu Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 07:33
            A do glowy nie przyszla mysl, ze moze kursant byl poczatkujacy i zrobil to przez
            przypadek?
          • Gość: TV Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: 193.59.95.* 12.12.07, 08:12
            Trzy kwestie:
            - Co Matiemu przeszkadza, w tym że dziewczyny robią prawo jazdy?
            Spora część ich część lepiej jeżdzi od tych kierowców szkolonych na
            żukach, tylko potrzebują trochę czasu na nabranie wprawy.
            - L-ką jedzie uczeń, więc osoba praktycznie bez wprawy, która się
            dopiero uczy, a co niektórzy wymagają od nich wprawy zawodowego
            kierowcy. W takim razie polecam popatrzeć co robią niektórzy
            kierowcy posiadający już prawojazdy od lat. 30% powinno jeszcze raz
            iść na kurs. Ten nieomylny pewnie też nie raz zajechał komuś drogę.
            - Fajny tekst padł w artykule "W przyszłości wolą nie mieć problemów
            z ewentualną sprzedażą auta, bo samochody nauki jazdy są znacznie
            bardziej eksploatowane" - ciekawe, każdy chce oszukać innych ale jak
            sam miałby kupić taki samochód to wytykałby wszystkie wady - to jest
            tzw. podwójna mentalność części "cwaniszych" Polaków.
    • Gość: Jachu Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 07:31
      No, 2 osoby zeby byla piatka tez sobie pewnie dorysowali...
    • Gość: Gosi_40 Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.c152.petrotel.pl 12.12.07, 07:52
      Do Matiego. To takie stare pryki jeszcze jeżdżą.Żal mi twojej córki jeśli ją
      masz ty męski szowinisto.
    • Gość: Mareczek Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.plock.mm.pl 12.12.07, 09:33
      trochę już "eLek" jeździ po naszym mieście i mam taką prośbę

      - czy w godzinach szczytu, szanowni panowie instruktorzy, mogą
      wyjeżdżać na miasto z kursantami, którzy już ileś tam godzin
      przejeździli, i przynajmniej manewr ruszania mają opanowany? :)
      A z tymi dopiero co rozpoczynającymi jazdy, można wyjeżdżać w
      godzinach, kiedy miasto jest mniej obciążone - poza godzinami
      szczytu?
      Ostatnio ok. godziny 15.30 - stałem przed "eLką", której dopiero
      przy trzeciej zmianie świateł udało się ruszyć :)
      Ja rozumiem, że się Pan/Pani uczy, ale nie zachowujcie się jak
      święte krowy - o takich godzinach powinni jeździć już kursanci,
      którzy kurs raczej kończą niż rozpoczynają, i przynajmniej ruszyć na
      zielonym już potrafią :)




      • Gość: maniek Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.crowley.pl 12.12.07, 09:42
        ciekawe kiedy w niedzielę były te "godziny szczytu" o których pisze
        autor artykułu? a ten tłok to był tylko pod Auchan. Poza tym, każdy
        z nas kiedyś się uczył jeździć, większość przy mniejszym natężeniu
        ruchu, dlatego trochę wyrozumiałości dla ELEK drodzy "kierowcy". a
        co do tych komórek, to popieram, karać ich za to na maksa,
        wielokrotnie widziałem panów instruktorów z komórami przy uchu, a
        biedni kursanci nie wiedzieli co robić!
      • Gość: Ewa Do Mareczek.. IP: *.upc-f.chello.nl 12.12.07, 18:15
        Kazdy jest tylko czlowiekiem i ma prawo popelnic bledy...zwlaszcza
        gdy jest poczatkujacym i sie dopiero uczy.
        Wkurzaja mnie takie komentarze jak Twoj...Ty tez od razu potrafiles
        doskonale jezdzic..:/:/..NAPEWNO NIE
        Jedni ucza sie szybciej inni wolniej..trudno tak pojac ???
        Skoro ci to tak przeszkadza nikt ci nie kaze jezdzic samochodem..sa
        rowery, albo rusz pupsko i idz na piechote a nie stekasz ze ci zle :/
        W ogole co za glupi tok myslenia..zeby kursanci nie jezdzili w
        godzinach szczytu..to kiedy wg ciebie maja sie uczyc ..w nocy ..po
        godzinie 22...a pozniej wyjada na ulice i nie beda wiedzieli co
        zrobic..
        Szkoda slow na ludzi z takim rozumowaniem.
        • Gość: ZZZ Re: Do Mareczek.. IP: *.gprs.plus.pl 12.12.07, 22:10
          Przecież nikt nie napisał, żeby nie wyjeżdzali w godzinach szczytu, tylko, żeby wyjeżdzali ci, co umieją ruszyć na zielonym świetle. Ty to chyba jesteś ta co się wolniej uczy, co nie trudno pojąć.
        • Gość: dziki Re: Do Mareczek.. IP: *.magma-net.pl 13.12.07, 11:59
          powinni sie uczyc jezdzic w kazdych warunkach w nocy równiez bo co
          to za nauka jak stoi w korku i przez godzine nouki ruszy pare razy
          z miejsca co potem z np.wyprzedzaniem ja na kursie kiedy zaczynałem
          jezdziłem za miasto tam uczyłem sie wyprzedzac wymijac właczac do
          ruchu potem pod koniec szlifowałem jazde w miescie o ruznych porach
          dnia i warunkach atmosferycznych zdałem za pierwszym razem i dzieki
          ze miałem instruktora który nie uczył mnie jezdzic tylko nauczył.
          • Gość: K. Re: Do Mareczek.. IP: *.chelmnet.pl 13.12.07, 12:07
            Szkoda, że instruktor nie wydał skierowania na kurs ortografii. K.
            • Gość: lol Re: Do Mareczek.. IP: *.magma-net.pl 13.12.07, 12:11
              a co ma do tego ortografia
        • Gość: Mareczek do Ewy IP: *.plock.mm.pl 14.12.07, 08:26
          przeczytaj jeszcze raz, a jak nie zrozumiesz, to weź młotek, puknij
          parę razy w swój pusty dekiel i jeszcze raz przeczytaj;
          i tak do skutku - aż doznasz olśnienia i w końcu zrozumiesz co
          zostało wczeniej napisane;

          czy ja napisałem, że L mają w ogóle nie jeździć w godzinach szczytu?

      • Gość: Marek Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 20:22
        Czy mógłbyś jeszcze raz powtórzyć, bo nie zrozumiałem ...
      • Gość: seni Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.aster.pl 13.12.07, 10:47
        Ty chyba kupiles prawo jazdy a nie zrobiles kurs, skoro nie wiesz ze
        jak instruktor ma 120 kursantow to chocby stanal na rzesach nie
        ustawi kursantow w godzinach w jakich mu sie podoba. A po drugie,
        panie doswiadczony kierowco, ja podczas jazd probnych co chwile klne
        w myslach na jakiegos superkierowce ktory mysli ze mu wszystko wolno
        ale niestety nie wie kto ma pierwszenstwo:(
    • ainipoajom Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u 12.12.07, 09:47
      kursant ma prawo pepelniac bledy, instruktur jest od tego by mu
      zwracal uwage na nie
      karac i jeszcze raz karac instruktorow wlasnie za to
      np taki instruktorzyna nie nauczy kursanta ze skrecajac w lewo robi
      sie to stojac przy osi jezdni, nie 1 metr od niej i potem zamiast 20
      samochodow przejezdza 5
      • Gość: rel Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: 195.33.116.* 12.12.07, 10:07
        ainipoajom napisał:

        > np taki instruktorzyna nie nauczy kursanta ze skrecajac w lewo
        robi
        > sie to stojac przy osi jezdni, nie 1 metr od niej i potem zamiast
        20
        > samochodow przejezdza 5

        POPIERAM!
        Dołożę do tego jeszcze jeden manewr.
        RONDO...
        Myslę, że max 10% instruktorów potrafi prawidłowo korzystać z tego
        wynalazku, jakim jest "rondo", czyli skrzyżowanie o ruchu okrężnym.
        A potem uczą tych nieszczęśliwych, zestresowanych ludzi błędnie
        poruszać się po tych skrzyżowaniach.

        Ja bym zarządził jakiś test ze znajomości przepsisów i poruszania
        się po drogach dla samych instruktorów, któryby zweryfikował ich
        umiejętności, bo czasami zaskakują chyba sami siebie.
    • Gość: zuza Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 10:29
      Prawda zweryfikować umiejętności instruktorów bo to oni ponoszą odpowiedzialność
      za to co wyczyniają kursanci za kierownicą, a w niektórych elkach nie wiadaomo
      kto jest kim bo sami instruktorzy są niewiele starsi od najmłodszych kursantów.
      • Gość: Igal Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.eranet.pl 12.12.07, 12:24
        Dla mnie bardziej prawdopodobne jest to, że uczeń wrzuca kierunkowskaz z nakazu szkoleniowca, obym się mylił.
    • Gość: rexon Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 17:16
      W pełni popieram, totalny brak kompetencji "Gazety". Instruktor nie
      ma obowiązku zapinania pasów. Mam nadzieję, że starczy Wam odwagi na
      sprostowanie.
      A wszystkim krytykującym postawę kursantów i instruktorów proponuję
      wrócić pamięcią do dni kiedy sami uczyli się jeździć. Ile razy sami
      spowodowaliście zator, ile razy mieliście problem z ruszaniem, ile
      razy z powodu Waszego błędu instruktor był zmuszony do niewłasciwego
      zachowania podczas jazdy? Trochę więcej tolerancji proszę i zalecam
      leki wspomagające pamięć.
    • Gość: Ewa Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.upc-f.chello.nl 12.12.07, 18:07
      O ile mi wiadomo nie jest obowiazkiem instruktora zapinanie pasow,
      musi on byc dyspozycyjny przeciez i nie czuc zadnego ograniczenia,
      by moc w kazdej chwili zlapac za kierownice...w pasach nie mialby
      tak latwo..
      podobnie jest z taxowkarzami..widzieliscie kiedys jakiegos w
      pasach..??? nie...
    • Gość: gucio Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.246.c66.petrotel.pl 12.12.07, 20:47
      Znawcy tematu aż żal czytać....
    • Gość: Rafal Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 07:48
      szanowny autorze artykułu. Instruktor nauki jazdy podczas
      prowadzenia zajec nie ma obowiazku posiadania zapietych pasow, ba,
      nawet nie powinien miec ich zapietych, bo wtedy nagla koniecznosc
      szarpniecia kierownica bylaby niemozliwa. Madat za takie cos to
      glupota. O takiej mozliwosci mowi prawo o ruchu drogowym.
      • Gość: 'L" Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.amg.gda.pl 13.12.07, 08:07
        Ten artykuł to porażka, wstyd!
    • Gość: aa Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.nvn.metro.digiweb.ie 13.12.07, 08:17
      "Najczęstsze przewinienia, jakich się dopuszczali instruktorzy, to
      jazda bez zapiętych pasów i rozmowy przez komórkę".
      Instruktor nauki jazdy zwolniony jest z obowiazku zapinania pasow
      podczas szkolenia!!! Prosze zapoznac sie z kodeksem drogowym, i nie
      pisac bzdur!
    • Gość: conor84 Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.chello.pl 13.12.07, 08:20
      Co za głupi i populistyczny artykuł, wstyd...
      • Gość: Shao Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.opera-mini.net 13.12.07, 08:58
        Chcialbym zauwazyc ze generalnie w Warszawie (nie wiem jak w innych miastach) ludzie generalnie jezdza fatalnie. Mi to sie czasem wierzyc nie chce w to co widze, polowa to sie chyba uczyla jezdzic w grach komputerowych. Drodzy kierowcy, to ze uwazacie sie za swietnych kierowcow nie oznacza wcale ze nie musicie przestrzegac przepisow. Przepisy sa tez dla was, troche wiecej obiektywizmu. Po 2 drogi kierowco jesli widzisz eLke to wez pod uwage ze to ktos kto sie uczy dopiero. Nie trab, nie popedzaj...debilu
        • Gość: kto mnie popiera ? Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.aster.pl 13.12.07, 09:36
          Większość kierowców dostała prawo jazdy za łapówkę więc są zagrożeniem . Powinni wprowadzić prawo jazdy czasowe. Dowody osobiste byly bezterminowe i trzeba było zamienić na czasowe 10 letnie więc co za problem kierowcom wymienić prawo jazdy bezterminowe na 10 letnie i po tych 10 latach sprawdzić ich umiejętności na egzaminie.Instruktorzy powinni być surowiej egzaminowani a w ich samochodach powinny być kamery żeby władze wiedzialy jak uczą przyszłych kierowców.
    • Gość: Paweł Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.wpie.agh.edu.pl 13.12.07, 09:31
      Co za bzdura. Instruktor podczas pracy nie musi zapinac pasow. Albo niedouczony
      policjant albo dziennikarz zle pisze.
      Tu zrodlo dla niedowiarkow
      www.lubuska.policja.gov.pl/kwp/policja_radzi/ruch_drogowy/informacje_dla_kierowcow
    • Gość: instruktor zakazy IP: 194.181.197.* 13.12.07, 09:41
      do punktów co wolno instruktorowi a co nie dodam jeszcze jedno:
      przepis zabrania używania telefonu komórkowego JEDYNIE kierującemu
      pojazdem a nie osobom siedzącym obok niego. A instruktor mimo iż
      pracuje w tym czasie nie prowadzi pojazdu (nie jest kierującym),
      więc może swobodnie rozmawiać przez fona. Inna sprawa to to czy jest
      w stanie sie skupić na dwóch rzeczach na raz (rozmowa i uważanie na
      jazdę kursanta).
      Samemu nie raz zdarzyło mi sie odebrać telefon podczas jazdy
      kursanta, ale jak kursant wymaga mojej dużej uwagi to ni erozmawiam
      przez fona, przeproszę i oddzwaniam później, ale zdarzają sie tacy
      kursanci z którymi jeździ sie jak z dobrymi kierowcami i moja
      rozmowa nie stanowi problemu.
      • Gość: do niby instruktor Re: zakazy IP: *.plock.mm.pl 13.12.07, 16:36
        Kolego , wróć na kurs , chyba , że go sobie załatwiłeś. Nie obnażaj swojej
        niewiedzy. jak ma więc wyglądać twój autorytet u szkolonego - skoro sam nie
        znasz przepisów ?
    • Gość: eison cała prawda o instruktorach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 10:10
      Po raz pierwszy odkryłam tę prawdę, gdy po niezdanym egzaminie wróciłam na
      dodatkowe jazdy do "mojego" instruktora. Zapewne większość wraca do tego samego
      instruktora. Podczas jazdy instruował mnie jak mam pojechać (wjazd z drogi
      podporządkowanej)a potem dodał: "Tylko na egzaminie tak nie jedź". wtedy jeszcze
      nie wróciłam na to uwagi, ale gdy sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy
      (czytaj: błędnie wpajane polecenia), zrozumiałam: jak znowu nie zdam, to gdzie
      wrócę się doszkolić? No gdzie?
      Po raz drugi, miałam to nieszczęście podsłuchać rozmowę mojego znajomego (teraz
      już tylko byłego znajomego), który właśnie uczył jeździć innych. Rozmawiał z
      żoną. ona o kłopotach finansowych, a on na to, "nie martw się wyprawiłem właśnie
      dwie lale na egzamin, fatalnie jeżdżą, więc jeszcze do mnie wrócą, to wpadnie
      przynajmniej po 10 godzin." Wyśmiał moje oburzenie, mówiąc, że "każdy orze jak
      może".
    • Gość: Jonek Patologie ale nie czeste IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 10:13
      Jak sie uczylem jezdzic to mi raz instruktor wyskoczyl zebym
      podjechal pod centrum handlowe bo mu zona kazala zrobic zakupy,
      opie...lem go wtedy z gory na dol i spowrotem, stawial sie wiec
      naskarzylem na niego wlascicielowi szkoly jazdy. Juz wiecej mi nie
      wyskoczyl z takim pomyslem a jeszcze mi zwrocono kase za tamta
      godzine nauki. Ludziska siadajajac za kierownice w czasie nauki sa
      tak spanikowani, ze gotowi sa zrobic temu instruktorowi zakupy i
      jeszcze meble mu wniosa do mieszkania w czasie godzin nauki za ktora
      zaplacili. Moja siostra zje...bala instruktora ze gada przez komorke
      zamiast zwracac uwage na to czy ona dobrze jedzie. Pamietajcie ze to
      Wy placicie za nauke i to Wy wymagacie od instruktorow/nauczycieli
      aby Was uczyli.
    • Gość: Instruktor Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: 62.148.81.* 13.12.07, 10:34
      Jestem instruktorem w pasach nie jeżdżę bo prawnie nie muszę
      korzystać z komórki żaden przepis nie zabrania lecz żeby być fer
      wobec kursantów i innych uczestników ruchu nie używam.
      Policja nie ma wglądu do dokumentacji ośrodków szkolenia jak i do
      kart przeprowadzonych zajęć chyba, że przeprowadza kontrole w
      obecności przedstawiciela starosty.
      Artykuł mocno naciągany w poszukiwaniu sensacji.
      Instruktor z Kalisza
      • belfer61 Co doradzisz, instruktorze... 13.12.07, 10:50
        ...młodej 18-latce uwalonej na egzaminie praktycznym
        za pukniecie w pachołek? Powód:(jak opowiada ona i jej
        ojciec-świadek) notoryczne dogadywanie w czasie
        egzaminu np.
        - a to dziewczyny umieją o tym...
        - A po co Pani takie tipsy...
        Innych już nie pamiętam.
        Ponoć tak specjalnie denerwował egzaminowaną, bo mu
        odpyskowała za 1. uwagę.
        .
        Gdyby mnie się zdarzyło na egzaminie maturalnym osobę
        egzaminowana tak deprymować - unieważniono by mój
        udział, mnie wywalono z komisji i tak dalej...
        .
        I proszę mi nie odpowiadać, że w czasie jazdy na
        codzień nie brakuje stresu - egzamin MA BYĆ STERYLNIE
        PRZEJRZYSTY - bez domysłów o dorabianie do pensji
        uwalaniem kursantów!
        .
        • drzejms-buond zapraszam do Piaseczna 13.12.07, 11:27
          jest tu kilka szkół jazdy
          niestety ja trafiłem na najgorszą, i najgorszego chyba instruktora w mieście.
          nie dość że wrzeszczał na mnie przez większą część kursu, traktując jak
          człowieka, który połowę życia przesiedział za kółkiem i powinien wiedzieć WSZYSTKO,
          zjechał mnie jak burą sukę w pierwszych pięciu minutach za kierownicą za to,ze
          mi silnik zgasł,
          to jeszcze uczył JAK ŁAMAć PRAWO: jeżedzenie 90-tką po warszawie, przejeżdżanie
          po pasach, na których są piesi, wpychanie się na chama między inne
          auta,zatrzymywanie, wysiadanie na przystankach autobusowych, to tylko przykłady
          - miałem tego dosyć i zażądałem
          albo zwrotu pieniędzy albo nowego instruktora (-"u nas pieniędzy się nie zwraca")

          badania lekarskie potrzebne do prawa jazdy też ciekawie się u nas w mieście
          ZAŁATWIA!!! jedna wielka klika!

          jutro odbieram papiery .koniec!
          • Gość: adamsss6 Re: zapraszam do Piaseczna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 11:51
            dobre z tą "burą suką"..:) fakt że się drą Instruktorzy..u cały czas czujesz że
            jedyne na czym im zależy to żeby im nie zniszczyć samochodu... z jednej strony
            rozumiem, z drugiej potępiam.Niech dadzą wyższą cenę kursu i zachowują się jak
            ludzie..a nie trzęsą się na każdym kroku i lakier, zbyt mocno wrzucony bieg ,
            czy szarpanie kierownicy..takie moje doświadczenia z kursu, który właśnie odbywam.
            P.S. "doświadczeni" kierowcy to straszne chamy..:) aż mi przykro się robi, że
            też taki będę..:P
    • Gość: are Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: 83.238.201.* 13.12.07, 12:37
      Czytaj ze zrozumieniem, to nie boli. Akurat w tamtym przypadku kierowca nie miał
      w dowodzie napisane, że jest to samochód do nauki jazdy, miał więc obowiązek
      zapiąć pas nie ważne czy jest instruktorem czy nie.
    • Gość: mamut Uważam, że idiotyczne przepisy nalezy ignorować. IP: *.insurance.waw.pl 13.12.07, 12:48
      Żyjemy w Państwie socjalistycznym, spętanym biurokracją i zbędnymi przepisami. Co niby ma znaczyć przepis o tym, ze poza kursantem i prowadzącym kurs może być w samochodzie tylko jedna osoba? Co to niby ma znaczyć i po cholerę został ten przepis wprowadzony? Przykłady można mnożyć i odnoszą się one nie tylko do nauki jazdy czy nawet w ogólności przepisów ruchu drogowego ale w ogóle do wszystkich dziedzin życia. Pamiętam jak kiedyś w polskiej tv emitowano wspaniały, pełen napięcia i nieoczekiwanych zwrotów akcji reality show o policji. Dzielna policja łapała przypadkowych kierowców i sprawdzała czy wszystko z nimi ok. Po czym wlepiała na potęgę mandaty za to np., że w żuku nie działa światełko wewnątrz, oświetlające wnętrze części pasażerskiej, (takie są przepisy). Najgorsze jest to, że galopująca biurokracja staje się normą we wszystkich państw Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, których Polska ma wątpliwy zaszczyt byc członkiem, ale to już inna bajka.
    • Gość: WK Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.gorzow.mm.pl 13.12.07, 13:04
      Jestem instruktorem nauki jazdy i uważam że wiele zarzutów które
      postawiono są prawidłowe , tym niemniej , jeśli się tak podkreśla że
      instruktor był bez pasów to oznacza że policjanci także nie znali
      przepisów.W tym samym artykule Ustawy PRD który wymienia osoby
      zwolnione z obowiązku ich zapinania obok policjantów są wymienieni
      instruktorzy nauki jazdy.Jeśli policjant uznał to za wykroczenie i
      za to instruktora ukarał to on sam popełnił wykroczenie. Można by
      jeszcze zadać pytanie kto ukarze policjantów którzy robili te
      kontrole.Może obowiązuje zasada - Kontrolujący ma zawsze rację -
      Pozdrawiam.
    • Gość: iwona Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.as.kn.pl 13.12.07, 14:22
      oto przykład niedouczenia, wybiórcze informacje, coś usłyszałem, coś wiem, coś mi się wydaje…
      Dla autora artykulu: Pasy bezpieczeństwa: Art.39 ust.2 pkt.4 -Kodeks drogowy - Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. „Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy: instruktora lub egzaminatora podczas szkolenia lub egzaminowania”.
      Dla niektórych komentujących: Art.55 ust.3 „Kierujący pojazdem, przejeżdżając obok pojazdu, o którym mowa w ust. 1(czyli pojazdu do nauki jazdy „L”), lub jadąc za nim, jest obowiązany ZACHOWAĆ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ.”
      Zrozumcie Szanowni Kierowcy, iż pojazd z „L” prowadzi osoba, która się uczy!!! Czy każdy z Was umiał od razu np.pisac i czytac??przypomnijcie sobie swoje początki….To samo odnosi się do nauki jezdzenia. Tyle,ze w nauce jazdy nie można wziąć gumki i wymazac krzywo napisany wyraz-w „L” nie ma takiej możliwości! Badzcie chociaz troche tolerancyjni i nie trabcie i nie wyzywajcie uczących się.
      Łatwo jest krytykować,ale czy Wy zdajecie sobie sprawe z tego, że instruktor większą uwagę musi często skupić nie tyle na kursancie, ale na pozostałych uczestnikach ruchu drogowego. Dziwne??A jednak…odpowiedzcie sobie czy nie chcecie za wszelka cenę zdążyć przed „eLką”. Notorycznie zajeżdżacie drogę, wciskacie się przed maskę,ileż razy musieliśmy gwałtownie hamować aby nie uderzyć w Was… Piesi(nie na przejściach)-wbieganie pod „eLkę”bo chyba uważacie,że „ona się zawsze zatrzyma”.
      Tak narzekacie na nas instruktorow, a instruktorowi nieraz „ręce opadają” gdy ucząc przyszłego kierowcę kultury jazdy, usłyszy:”Po co ich wpuszczać?moj ojciec tego nie robi i mowi-niech se frajer czeka”. Żałosne! Ale to Wy rodzice najpierw uksztaltowujecie przyszłych kierowców, pamiętajcie-dzieci obserwują wasze manewry na drogach…..
      Przepraszam kierowców,pieszych, których powyższy tekst nie dotyczy:)
      Kolejna sprawa:
      „A z tymi dopiero co rozpoczynającymi jazdy, można wyjeżdżać w
      godzinach, kiedy miasto jest mniej obciążone - poza godzinami
      szczytu(...)”? Autor: Gość: Mareczek
      U nas we Wrocławiu sa korki już od wczesnego rana do bardzo poznych godzin. Ciekawe…to o której godzinie wg Ciebie mamy jeździć po miescie, z osobami rozpoczynającymi jazdy, które już umieja ruszac, skręcać, etc.??Musza kiedys wreszcie wyjechac z placu manewrowego na miasto a nie jeździć stale po malutkich drozkach.
      Z osobami początkującymi nie wyjezdza się od razu na duze skrzyżowania ale zawsze musi być u nich ten pierwszy raz. Od tego jest instruktor aby nauczyc taka osobe poruszania się autem oraz niestwazania zagrozenia ruchu dla innych uczestnikow ruchu. Proszę wiec być tolerancyjnym.
      „(…)stałem przed "eLką", której dopiero przy trzeciej zmianie świateł udało się ruszyć :)”
      Przy trzeciej zmianie świateł ruszyli??? :))) no to ciekawe… chyba macie blyskawiczną częstotliwość swiecenia sygnalizacji swietlnych
      „(...) i przynajmniej ruszyć na zielonym już potrafią :)”
      Hahaha a tego ruszenia na zielonym to maja się nauczyc na papierze czy może w grze komputerowej?
      Szybkie ruszanie bez tzw.”zajączków,żabek” można uzyskać przypilnowując sprzęgło przez instruktora. To ja się pytam-to ja mam jeździć czy kursant?? Czy jak uczyliście się, nie irytowało Was, iż instruktor za Was to robil? Owszem można docisnąć gdy już jest sytuacja za dlugo blokujaca pas,ale nie non stop!!! Żabki zdarzają się nawet kursantom pod koniec jazd. Trąbienie na kursantow,którym zgaslo powoduje efekt odwrotny, jaki byście chcieli uzyskac(czyli szybkie ruszenie)-blokujecie psychicznie kursantanta przez trabienie. Po usłyszeniu trabienia,człowiek chce naprawic blad i szybko ruszyc-efekt-kolejna zabka…
      Dla ścisłości i „dolania oliwy do ognia” jestem instruktorką z Wrocławia, z dużej szkoły, a większość moich kursantów nie jest dużo młodsza ode mnie: :D
      • belfer61 Owszem - ale w dostosowanym wozie... 13.12.07, 20:40
        ...a nie w PSEUDO-samochodzie szkoleniowym!!!!!
        .
        Zgadzać się należy z interpetacją policjanta.
        Furmanką jechali, oszczędzali na rejestrowaniu -
        płacili mandat uczciwie!
        ***************

        iwona napisał(a):

        [...Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie
        dotyczy...]
    • Gość: ProMotor Jerry Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy uchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 18:25
      Dobrze że już został podjęty wątek karania instruktora nauki jazdy
      bez zapiętych pasów bezpieczeństwa.
      Na jakiej podstawie prawnej zostali ukarani?
      Temat ten jest ujęty w DZ U 108 art 39 pkt. 2 ust 4 cytuję:
      Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy:
      4. Instruktora lub egzaminatora podczas szkolenia lub egzaminowania.

      Jeżeli chodzi o ilość osób w samochodzie oznaczonego do szkolenia
      kierowców "L" a pojazd jest wyposażony w odpowiednią ilość miejsc to
      może w nim przebywać nawet 5 różnych osób (DZ U 217 art 13) ale nie
      kursantów.

      • Gość: Obserwator Re: Instruktor jazdy: bez pasów, z komórką przy u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.07, 20:12
        Jak sobie wyobrażacie nauke kursanta wyłacznie w niedzielę, kiedy
        nie ma ruchu. Przepisy ustawy PRD oraz rozporządzenia o szkoleniu
        wyraznie określaja, kursant uczy się jazdy w największym ruchu, w
        godzinach nocnych oraz na odcinku 50 km poza miastem. Czy się komu
        podoba czy nie ELKI będa jeżdziły po mieście. A jeżeli chodzi o
        instruktorów, nie martwcie sie w najbliższym czasie wszyscy zostaną
        poddani kolejnej weryfikacji i złożą egzaminy przed komisją powołana
        przez wojewodów.
        Na dzień dzisiejszy tez nie łatwo otrzymać legitymację instruktora,
        co bystrzejszy złozy egzamin z wynikiem pozytywnym za pierwszym
        razem, a jeżeli tłuk to może podchodzić kilka razy identycznie jak
        kursant. Być może ten który krzyczy zdawał parę razy egzamin.
        Przecież oczywistym faktem jest, że nie musicie być szkoleni przez
        instruktora, który krzyczy, to są wasze pieniądze, zabieracie
        dokumenty idziecie do innego ośrodka a on niech sobie krzyczy do
        ścian. A jeżeli sobie pozwalacie na to, to tak macie. Ja nigdy nie
        pozwoliłabym sobie żeby instrukto na mnie krzyczal.
        • belfer61 Pisałem: Odgryzła się - uwalono ją na egzaminie: 13.12.07, 20:35
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=73200563&a=73260941
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka