Gość: Elzbieta Druh Wacław Milke nie żyje IP: *.nwrknj.east.verizon.net 15.05.08, 03:39 Ten czlowiek byl jak najkochanszy ojciec , ktory w karzdym dziecku zobaczyl cos dobrego , 40 lat i jeszcze dobrze pamietam jego dobre serce.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ELZBIETA Druh Wacław Milke nie żyje IP: *.nwrknj.east.verizon.net 15.05.08, 04:05 ZEGNAM CIEBIE KOCHANY NAUCZYCIELU ,,, W IMMIENIU WSZYSTKICH TWOICH UCZNI POZA GRANICAMI POLSKI..USA. OPOWIADAM O TOBIE I O ZESPOLE (MILKE) MOIM DZIECIOM...I NAPEWNO ZAPALE SWIECE... NAUCZYLES NAS NIE TYLKO TANCZYC I SPIEWAC, ALE KOCHAC ZYC,, I TE PIESNI DO TEGO CZASU NOSZE W SERCU, CHOCIASZ JESTEM DALEKO ,ALE CZESTO SPIEWAM I JAKOS CZUJE SIE W PLOCKU ...TAK JAK BYM BYLA MALA DZIEWCZYNKA...Pamietam jeszcze jak twoja zona reperowala nam nasze suknie, i przyszywala cekiny,,,,ZEGNAJ,,, ZOSTANIESZ W MOJEJ PAMIECI NA ZAWSZE... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Druh Wacław Milke nie żyje IP: *.centertel.pl 15.05.08, 14:56 9 maja odszedł Druh Wacław Milke - wyjątkowy człowiek, który tworzył historię naszego miasta, który był dowodem na to, że można przejść przez życie w sposób godny, wiernie trwając przy wyznawanych przez siebie wartościach – miłości do Ojczyzny, uczciwości, prawdzie i umiłowaniu tradycji. Druh Wacław Milke to ikona powojennej historii Płocka, człowiek, który naszemu miastu, a zwłaszcza kolejnym pokoleniom młodych ludzi, poświęcił bez reszty swoje życie. Pamiętam Druha jako człowieka niestrudzonego, pełnego energii i wiary, że warto kształtować młode umysły w duchu patriotyzmu i poszanowania dla historii. O Jego życiu i pracy można zapewne napisać niejedną książkę, która będzie świadectwem postawy człowieka, spalającego się w bezinteresownym czynieniu dobra dla swojej najbliższej Ojczyzny i jej mieszkańców. Był człowiekiem wymagającym, ale w pierwszym rzędzie wymagał od siebie. Wiedział, że młody człowiek potrzebuje czuć się potrzebnym, odpowiedzialnym za przyszłość swoją i swojego miasta. Mam świadomość, że również należę do pokolenia, na którego ukształtowanie wpływ wywarł Druh Wacław Milke. Pierwsze nasze spotkanie miało miejsce przed blisko dwudziestu laty, gdy w roku 1989 zostałem przewodniczącym Samorządu Szkolnego LO im. Wł. Jagieły. Wówczas Druh wraz z nami – młodymi ludźmi - realizował ideę dzwonu Pokoju – dzwonu, pod którym spotykają się maturzyści, by przed rozpoczęciem nowego etapu w swoim życiu, zatrzymać się w szczególnym miejscu swojej małej Ojczyzny – na Placu Trzynastu Straconych i otworzyć swoje serca na głos dzwonu, mówiący o potrzebie Pokoju, Chleba i Wolności. Od tego czasu kolejne pokolenia młodych ludzi mają szansę, by w symboliczny sposób pożegnać się ze swoją przeszłością i wkroczyć w dorosłość z pamięcią o dumnej historii swoich przodków. Po raz kolejny nasze ścieżki skrzyżowały się, gdy po studiach rozpocząłem pracę w swoim Liceum. Wówczas, już jako opiekun Samorządu Uczniowskiego Jagiellonki, wspierałem kolejne działania niezłomnego Druha, który jak przez całe życie, pomimo upływu lat, otoczony młodymi ludźmi, snuł opowieści na temat roli historii w życiu każdego człowieka i całego narodu. Aktywizował młodzież, wskazując im wzorce i wartości, którymi trzeba kierować się w swoim życiu – uczciwość, prawda, honor, uszanowanie tradycji i nade wszystko patriotyzm. Zapewne nie tylko dla mnie Druh Wacław Milke pozostanie wzorem wychowawcy i prawego człowieka, który poświęcił swoje życie najbliższej Ojczyźnie i jej – zwłaszcza młodym – mieszkańcom. Dlatego właśnie z radością, wraz ze wszystkimi parlamentarzystami ziemi płocko-ciechanowskiej, wsparłem inicjatywę Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka”, inicjatywę uhonorowania Druha Wacława Milke najwyższym odznaczeniem – Orderem Orła Białego, przyznawanym za szczególne zasługi dla Polski. A w Płocku – w Płocku końca dobiegła pewna epoka – epoka Druha, który odszedł na Wieczną Wartę… Andrzej Nowakowski Poseł na Sejm RP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek. Re: Druh Wacław Milke nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 17:22 Pięknie napisane. Panie Pośle Nowakowski-bardzo prosze,aby choc przyczynil sie Pan,do tego,aby Amfiteatr plocki nazwano imieniem Duha Wacława Milke. A na inauguracje jego dzialanosci po przebudowie,niech zaspiewaja Dzieci Plocka-w holdzie Druhowi.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płocczanin Re: Druh Wacław Milke nie żyje IP: *.plock.mm.pl 15.05.08, 17:40 Az samo sie prosi o nazwę im.Milkego. Doskonały pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ELZBIETA Re: Druh Wacław Milke nie żyje IP: *.nwrknj.east.verizon.net 15.05.08, 21:40 PRZEPIEKNE,,,, JAK MORZNA WEJSC W ARCHIWUM DRUHA WACLAWA,,, ON NAPISAL ODWIEDZAJCIE MOJE ARCHIWUM, CHCIALA BYM MIEC WIERSZE I HARCERSKIE PIOSENKI,,,, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ELA MA PYTANIE Druh Wacław Milke nie żyje IP: *.nwrknj.east.verizon.net 15.05.08, 21:29 JAK MOZNA ZDOBYC DRUHA WACLAWA ARCHIWUM chciala bym miec piosenki i wiersze,,, Ostatnio jak bylam w Polsce , chcialam kupic harcerskie piosenki i piosenki ,,, wojska polskiego,, (zolnierskie) i nic nie moglam znalezc,,, prosze o pomoc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: losy ludzi lultury Re: Druh Wacław Milke nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 06:50 no i nie znajdziesz, druh za zycia był tępiony i jego zespół też jeden Prezydent sie znalazł po dziesiątkach lat który siedzibe dał zespołowi a panu Milkiemu mieszkanie z ciepła wodą, tak traktowano tego człowieka przez lata komuny i neokomuny, Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Druh Wacław Milke nie żyje 16.05.08, 07:56 Gość portalu: losy ludzi lultury napisał(a): > jeden Prezydent sie znalazł po dziesiątkach lat który siedzibe dał > zespołowi Warto doprecyzować, że nie chodzi bynajmniej o obecnego prezydenta, bo jeszcze ktoś niesłusznie przypisze mu tę zasługę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skowron Re: Druh Wacław Milke nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 16:25 Warto doprecyzować ze nie chodzi o zadnego czerwonego ani różowego Prezydenta, ale nikt by i tak nie wpadł na pomysł przypisywania akurat im jakichś zasług. Odpowiedz Link Zgłoś
stuntman Re: Druh Wacław Milke nie żyje 16.05.08, 16:54 Dobry tok myślenia. Prezydentów powinno się dzielić na skutecznych i nieskutecznych, a nie czerwonych czy różowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Druh Wacław Milke nie żyje IP: *.nott.cable.ntl.com 18.05.08, 16:30 Mam pytanie.Z racji swojego wieku (skleroza)prosze napisac jaka nazwe przed Dzieci Plocka nosil zespol?? Odpowiedz Link Zgłoś
kwisniewski Stanisław Milke 28.05.08, 16:12 22 lipca 1976 r. przestało bić serce szlachetnego człowieka, wspaniałego organizatora i społecznika oraz wielkiego patrioty Stanisława Milke. Pochowany został na cmentarzu komunalnym (dawniej wojskowym na Powązkach) w Warszawie. Urodzony 29 kwietnia 1905 w Wyszogrodzie, syn Ignacego i Rozalii z Biernatów. Jego braćmi byli: Józef, którego wojna oszczędziła; Michał, marynarz na polskich okrętach wojennych, i najmłodszy Wacław, założyciel zespołu "Dzieci Płocka". Stanisław ukończył średnią szkołę ogólnokształcącą w Płocku oraz Szkołę dla Urzędników Administracji przy Towarzystwie Popierania Pracy Społecznej w Warszawie oraz ekonomię polityczną w systemie samokształcenia. Był założycielem i prezesem w latach 1921-32 organizacji "W jedności siła". Działalność związku była niezwykle aktywna: prowadzono bibliotekę, a przy niej zorganizowano oprawę książek. Stanisław był także inspiratorem przedstawień przygotowanych przez starszą młodzież. Przed wojną pracował jako praktykant, następnie kancelista i sekretarz magistratu (do 1932) w Wyszogrodzie. W latach 1937-1939 był referentem spraw gminnych w wydziale powiatowym w Płocku. Społecznie pracował w pożarnictwie na stanowisku naczelnika straży pożarnej ochotniczej, a od 1932 roku na stanowisku naczelnika VI Rejonu Straży Pożarnej Ochotniczej w powiecie płockim w stopniu kapitana straży. Czynną służbę wojskową odbywał w okresie od października 1926 do marca 1928 w 8 PAL w Płocku. Podczas okupacji, od października 1939 r. do 8 marca 1944 r., był przymusowo zatrudniony w Płockim Zarządzie Powiatowym w dziale nadzoru budżetowo-rachunkowego nad gminami. Był działaczem niepodległościowym i bojownikiem ruchu oporu, prezesem Tajnej Organizacji Pracowników Samorządu Terytorialnego (TOPS) w powiecie płockim, która między innymi zajmowała się nielegalnym wydawaniem dokumentów osobom ściganym przez Niemców. W latach 1940-1945 należał do Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) przekształconego później w Armię Krajową, pełniąc funkcję zastępcy dowódcy plutonu kompanii stacjonującej w Płocku. Przysięgę składał w Polskiej Organizacji Zbrojnej (P. O. Z.) w Płocku 24 grudnia 1940 r., przyjmując pseudonim "Chwacki". Aresztowany w nocy z 8 na 9 maja 1944 na skutek zdrady, w grupie 102 członków organizacji zbrojnej i po dwuipółmiesięcznym więzieniu śledczym w Płocku zostaje zesłany do obozu koncentracyjnego Stutthof jako więzień polityczny (nr 35175). W niedługim czasie rozwinął akcję pomocy nowo przybyłym więźniom - starał się jak najszybciej wyciągnąć ich z przejściowego baraku, w którym panowały warunki nie do zniesienia, i załatwić im pracę pod dachem. Organizował w miarę możliwości ciepłą odzież, poza tym dzielił się chlebem z własnych paczek. Na podziękowania odpowiadał zwykle: "obowiązkiem moim jest pomagać wam do czasu, gdy pomocy tej potrzebujecie, a gdy nadejdzie pomoc z domu i dacie już sobie radę, sami bierzcie w opiekę następnych, a wówczas więcej nas przetrwa". W dniu 10 marca 1945 r. nocą w czasie marszu ewakuacyjnego zbiegł z kolumny wraz z dwoma więźniami i przez jedną dobę ukrywał się w Pucku, w piwnicy jednego z domów, do chwili oswobodzenia przez wojska rosyjskie. Po zakończeniu działań wojennych powraca do Płocka i podejmuje pracę zawodową w Powiatowej Radzie Narodowej na stanowisku kierownika działu rachuby, sekretarza wydziału powiatowego i członka Prezydium Powiatowej Rady Narodowej do dnia 31 grudnia 1954 roku. 21 kwietnia 1945 r. wstąpił jako jeden z założycieli koła do Stronnictwa Demokratycznego w Płocku. W okresie od stycznia 1955 r. do czerwca 1962 r. pracował w Prezydium Rady Narodowej w Warszawie na różnych kierowniczych stanowiskach. Od lipca 1962 r. do kwietnia 1968 r. w związku z reorganizacją statystyki państwowej stał się automatycznie pracownikiem Wojewódzkiego Urzędu Statystycznego w Warszawie z zachowaniem stanowiska kierownika oddziału. Pod koniec pracy zawodowej do lipca 1970 r. to jest do chwili przejścia na emeryturę, prowadził wydział organizacji badań w Biurze Spisów Głównego Urzędu Statystycznego w Warszawie w stopniu starszego radcy. Był jednocześnie wykładowcą na kursach szkoleniowych organizowanych dla jednostek terenowych planowana i statystyk. Autor licznych analiz na tematy statystyczno-ekonomiczne dot. województwa warszawskiego, głównie z dziedziny przemysłu, rolnictwa i leśnictwa oraz obrotu towarowego. W latach 1962-1968 współautor i stały członek kolegium "Rocznika Statystycznego" województwa warszawskiego. Działalność społeczną po 1945 r. kontynuował w Związku Straży Pożarnej w Płocku (zastępca naczelnika Ochotniczej Straży Pożarnej w Płocku). Był także wiceprezesem Koła Płockiego Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych. Z ramienia byłych więźniów politycznych piastował mandat członka Miejskiej Rady Narodowej w Płocku. Za działalność zawodową i społeczną był wielokrotnie odznaczony, między innymi w 1971 r. otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski Odpowiedz Link Zgłoś