rotary_pl
04.11.08, 21:11
Janie Robakiewiczu, kierowniku administracji osiedla Tysiąclecia.
Miałeś już od losu ostrzeżenie. Drugi raz ci się nie uda. I oby jak
najprędzej. Będziesz odchodził z tego świata w takich samych
męczarniach, jak wytrute przez ciebie koty podczas kolejnej
dezynsekcji, która rzekomo miała usunąć pchły, a których w piwnicy
mojej klatki schodowej nie ma!
Jest na tej klatce natomiast smród i brud, kał pozostający na
schodach już od dwóch miesięcy, który ani panu, ani pańskiemu
pracownikowi, ani tym bardziej „wrażliwym” na zapachy z piwnicy
zwyrodniałym lokatorom nie przeszkadza, tylko te powyrzucane z domów
zwierzęta, które znudziły się dzieciom.
Likwidujesz koty, a nie ma kto zająć się pijakami przesiadującymi w
piwnicach i urządzających tam libacje, z obszczywaniem ścian
włącznie. Ile miałeś już w tej sprawie interwencji? Zrób z nimi
porządek, to i smród zniknie z piwnic. Za co bierzesz pieniądze? Za
znęcanie się nad zwierzętami? To masz w zakresie obowiązków? Tego
oczekuje od ciebie twój prezes? Dostajesz extra premię za ile
martwych kotów? 10? 50? 100?
Więc życzę ci bestio, byś tak samo cierpiał jak ten zwierzak,
którego przyniosłem z piwnicy, trzymam na rękach i nikt nie jest w
stanie już mu pomóc.