Gość: Roman J.
IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl
25.01.02, 07:48
Jakiś czas temu Maciek namawiał mnie na założenie wątku pod tym tytułem w
związku ze sporami językowymi dotyczącymi znaczenia kilku słów. Dotąd
skutecznie opierałem się tej pokusie, ale po przeczytaniu ostatniego wpisu w
wątku poświęconymniejakiemu fefciakowi, coś się we mnie ruszyło (to chyba
wątroba). Niejaki tede (znany dotąd z wulgarnych wpisów w dziale poświęconym
płockiemu sportowi) postanowił dać wyraz swoim pozytywnym uczuciom wobec
instytucji, która dała mu podstawy wykształcenia (a może nawet całe
wykształcenie, co podejrzewam czytając jego wpisy) i napisał, że "3
rulezzzzzzzzzzzz". Jak się domyślam chciał napisać, że "trójka rządzi", ale
widocznie miał dylemat ortograficzny typu "rz" czy "ż". Postanowił przejść na
angielszczyznę, ale tu też poniósł klęskę, bo chyba chodziło mu o
słowo "rules", które jest formą trzeciej osoby liczby pojedynczej
czasownika "rule", który znaczy m.in. "rządzić, ustalać reguły". :-)))))
Oczywiście piszę to wszystko dla żartu, ale zaśmiecanie naszego języka
angielskimi wstawkami już takie zabawne nie jest. Czy trzeba było aż uchwalać
ustawę o ochronie języka polskiego, żeby Polaków zmuszić do używania własnego
języka w miejsce popularnych angielskich kalek ("kalka" to określenie
mechanizmu językowego, nie mylić z "kaleką")?
I na koniec uwaga praktyczna. Pewne bardzo popularne słowo, powszechnie uważane
za obraźliwe, pisze się przez "ch" a nie "h", bo pochodzi od słowa "chuć",
czyli "chęć". Piszę o tym, bo kiedy ktoś ulega wewnętrznej potrzebie i wyraża
się w ten sposób na najbliższym murze, to zazwyczaj popełnia błąd
ortograficzny. Jak już musicie bluźnić, to przynajmniej róbcie to z głową.
:-))))))