Dodaj do ulubionych

Oddam cudne kocieta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 10:24
Witam!

Mam na wydaniu, a raczej moja kotka Marysia ;-), 3 cudne kociatka. Dwie kotki
i kocurka. W tej chwili maja 5,5 tyg. Juz sa przyuczone czystosci i zaczynaja
same jesc. Kocurek jest pregowany - czarno srebrno szary,jedna kotka wyglada
jak kopia swojej mamusi i jest klasycznie pregowana, a druga na brzuszku i na
przednich lapkach ma biale futerko. Palce wszystkich lapek i koncowke ogonka
rowniez ma biala. Kociatka sa przyzwyczajone do dzieci (mam corki w wieku 6 i
4 lata), sa ufne, grzeczne i bardzo lubia przytulanki, momentalnie zaczynaja
mruczec :-)).

Do odbioru w Wieliczce. Moge dowiezc kotki osobiscie na terenie Wieliczki,
Krakowa i okolic. Moje nr tel. 880 421 794, lub (12) 278 278 6 - Magda

Niestety nie dysponuje nowymi zdjeciami (corka zalatwila aparat :-()
Na zdjeciu 1 kotki w dniu urodzin.
Na 2 maja juz 6 dni.
A na 3 jest Marysia, czyli mama kociakow.





Obserwuj wątek
    • mar.gajko Re: Oddam cudne kocieta 26.05.05, 12:35
      Kochana Magdo, skoro się zdecydowałaś rozmnożyć własną kotkę, być może
      przyjdzie ci spełniać obowiązki opiekunki "swojego" dzieła do końca ich życia.
      Nie rozumiem dlaczego ludzie świadomie i z premedytacją rozmnażają koty. W
      Krakowie oblicza się populację kotów wolnożyjących na ok. 100 000. Z tego
      połowa to kotki, które się kocą 2 x w roku. Ilość kociąt produkowanych "w
      przyrodzie" jest wystarczająca aby zaspokoić potrzeby odbiorców.Rozmnażając
      domowe koty "zajmuje" się miejsca dla tych, które naprawdę potrzebują pomocy -
      urodzonych w piwnicach, śmietnikach, działkach, garażach i które bez naszej -
      ludzkiej pomocy poprostu padną z głodu lub chorób. Popatrz na "swoje" kocięta i
      zastanów się co z nimi bęzie za rok czy 10 lat. I czy chęć Twojego pobawienia
      sie ślicznymi kociątkami naprawdę ma jakikolwiek sens.
      • mar.gajko Re: Oddam cudne kocieta 26.06.05, 13:46
        Moi drodzy poniżej prezentuje kocięta, które z racji swojego śmietnikowego
        pochodzenia mają mizerne szanse na adopcje. Przez rozmnażaczy, takich jak magda
        mają zera szans na znalezienie domów.
        • Gość: Magda Re: Oddam cudne kocieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 13:56
          Ja rozumiem, ze kochasz zwierzeta i sie o nie troszczysz, tylko nie rozumiem
          dlaczego w imie tej milosci musisz obrazac ludzi i dlaczego przyczepilas sie do
          mnie skoro na tym forum jest pelno ogloszen podobnych do mojego?? Moja kotka
          juz zostala wysterylizowana, jest zaszczepiona i zadbana. Male kociaki, wbrew
          temu co tu wypisujesz nie sa mi ciezarem, a wrecz odwrotnie, moje lozko to ich
          sypialnia i wcale z tego powodu nie ubolewam. Mieszkam w kamienicy i na
          podworku mamy 8 kotow przybled, ktore codziennie sa odkarmiane przez moja
          rodzine i sasiadke rencistke, wiec bardzo prosze nie rob ze mnie jakiejs kociej
          sadystki, ktora czerpie przyjemnosc z rozmanazania dachowcow !!
          • Gość: miki Re: Oddam cudne kocieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:16
            a ja myślę, że Ty nie rozumiesz problemu właśnie o to chodzi, że wszędzie jest
            masa ogłoszeń, że są do oddania "cudowne kotki" bo ktoś nie zadbał o to by
            tych "cudownych kotków" nie powoływać w ogóle do życia :((( a śmietniki i
            schroniska są potem pełne takich niechcianych kociaków, których nie udało się
            gdzieś upchnąć
            Ty widzisz tylko swoje kotki a ludzie patrzą szerzej, wiesz, że do
            wrocławskiego schroniska w ciągu jednego dnia trafiło 30 małych kociaków?
            wiesz ile z nich przeżyje? pewnie 1/3 z czego ileś tam pochoruje się już w domu
            i też będzie ostra walka. Tak to właśnie wygląda i nie dziw się, że ludzie
            którzy ratują koty są źli na tych, co te koty rozmnażają.
            Bardzo się cieszę, że wystarylizowałaś swoją kotkę, myślę, że wraz z tymi
            osobami co dokarmiają podwórkowe koty powinniście pomyśleć o sterylkach tych
            dokarmianych kotów bo to na pewno zapobiegnie wielu kocim tragediom.
            • mar.gajko Re: Oddam cudne kocieta 06.07.05, 13:49
              do Magdy
              Może mnie nie rozumiesz. Zrozumiałabyś gdybyś pochodzila po podwórkach i
              piwnicach, garażach, działkach. I zobaczyła ogrom nieszczęścia kociąt, nie
              zawsze tzw. dzikich. Dokarmiam koty w kilku miejscach, oczywiście wszystkie są
              wykastrowane i kocury i kotki. Ale dwa, trzy razy w sezonie, jakis rozmnażacz
              podrzuca swoje domowe, na te miejsca gdzie karmię. Widzi: karmione mają co jeść
              jakoś będzie - to są domowe koty, którymi sie pobawiono, a jak podrosły a nikt
              nie chciał to won. Do piwnicy, przez okienko a okienka w starych kamienicach
              wysokie, małę kocie nie wyjdzie, tylko trzeba słuchać czy coś przeraźliwie nie
              miauczy. Patrzeć czy nie siedzi w krzakach. Bo rozmnożono kotkę "dla
              zdrowia", "dla przyjemności", "w zgodzie z naturą". A potem kociaki lądują po
              śmietnikach, piwnicach. A w najlepszym przypadku zajmują miejsca adopcyjne
              takim, które nie mają żadnej szansy.
            • Gość: Magda Re: Oddam cudne kocieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 20:36
              A moge sie gdzies zglosic w sprawie sterylizacji mieszkancow podworka? Pomimo,
              ze sa dokarmiane juz od roku to nigdy nie pozwalaja sie do siebie zblizyc i
              nawet nie wiem ile tam kotek, a ile kocorow. No i finansowo samemu to tez nie
              da rady, ze nie wspomne o wylapaniu ich do zabiegu, a potem o przypilnowaniu,
              zeby szwow nie wylizaly.
              • Gość: miki Re: Oddam cudne kocieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 21:35
                uff w Wieliczce to może być faktycznie problem :(((
                we Wrocławiu są talony na sterylki bezdomnych kotów - zanosi się talon
                weterynarzowi i on sterylizuje (oczywiście nie wszyscy weci ale są jeszcze
                weci, którzy czują problem i zajmują się tym), myślę, że powinnaś pogadać z
                jakimiś wetami u siebie czy byliby w stanie np. po kosztach sterylki zrobić
                takie zabiegi (a takie koszty to ok. 30 zł za kotkę i pewnie o wiele mniej za
                kocurka). Może akurat w Twojej okolicy jest jakiś wet z sercem, który rozumie
                co to znaczy niewysterylizowane koty na podwórkach i jak którtki i smytny mają
                żywot :(
                co do przetrzymania kotki po sterylce - może znalazłby się jakiś sposób? może
                jakaś czysta, wysprzątana piwnica na kilka dni? jakaś klatka wystawowa?
                napisz na www.forum.miau.pl popytaj może ktoś z Twojej okolicy byłby w stanie
                pomóc! Oby Ci się udało bo koty na dworze żyją naprawdę krótko a maluchy rodzą
                się co parę miesięcy jak się nic nie robi :((((
                miki
        • m.pw Przy okazji... 06.07.05, 00:20
          Jesli masz zdjecia tych kociakow to polecam rozsylanie mailami wsrod znajomych
          z prosba o dalsze rozsylanie. Warunek - zdjecia musza miec po ok 30-40 kB (zeby
          ludziom nie zatykac skrzynek) i musi byc krótka, sensowna tresc komunikatu.
          Swojego czasu bylam wolontariuszka w kocim azylu i dzieki poczcie pantoflowej
          mnóstwo kotow i kociat znalazlo domki.
          Sliczne te piwniczaki - mysle ze znajda dobrych ludzi M
      • mar.gajko Re: Oddam cudne kocieta 08.07.05, 10:43
        Moje jak najbardziej oktualne. Przybyło mi znowu kociąt. W tym jedno oswojone -
        domowe, podrzucone na parking gdzie dokarmiam. W tej chwili mamy 14 kociąt pod
        opieką. W tym z chlamydią - w leczeniu. Miłego dnia.

        do Magdy - napisz co Ty możesz zrobić w sprawie sterylizacji podwórkowców, a w
        czym trzeba ci pomóc.
            • annskr Re: Oddam cudne kocieta 12.07.05, 12:03
              Mnie teraz tez trafia, ale dopiero po kilku miesiącach lektur z forum. Pod ich
              wpływem ostatnio wysterylizowałam moją 5-cioletnią koteczkę, wcześniej chciałam
              mieć jej kociaki - jest śliczna i ma prześmiesznie gwiazdorski charakterek. Do
              wszystkiego trzeba dojrzeć, ja do drugiego kota a domu też dojrzałam - są
              dwa :))
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka