Dachowiec o arystokratycznej urodzie, zawsze w nienagannych śnieżnobiałych
mankietach i o równie nienagannych manierach. Choć przepada za pieszczotami,
nie narzuca się z nimi, nieproszony nie wskakuje na kolana ani do łóżka. Mimo
że jest wesoły i żywiołowy, jak każdy młody, zdrowy kocur, to jeśli tylko ma
możliwość wybiegania się na dworze, w domu nie skacze po meblach. Ma zwyczaj
drzemać na dywanie lub... psim posłaniu. Niczego się nie boi, jest bardzo ufny
- zarówno w stosunku do dzieci i dorosłych, jak i psów, z którymi bardzo
szybko się zaprzyjaźnia.
Wszystko wskazuje na to, że Mankiet mieszkał w domu z dziećmi i psem, a został
wyrzucony, gdy rodzina wyjechała na urlop - na początku wakacji błąkał się po
parkingu i mieszkał kilka tygodni pod samochodem. Dokarmiany przez wszystkich
i wszystkim, w końcu dostał niestrawności i został przygarnięty do
tymczasowego domu, w którym jednak nie może zostać, ze względu na częste
wyjazdy domowników i alergię jednego z nich.
Mankiet został odpchlony, odrobaczony i pięknie odkarmiony (lubi suchą karmę,
co jest bardzo wygodne dla przyszłego właściciela) - nie przypomina już
chudego mizeraka, którym był, gdy został znaleziony. Czeka w Warszawie na
nowy, kochający dom - najchętniej dom z ogródkiem lub parterowe mieszkanie w
bezpiecznej okolicy.
Kontakt: 0661 116 221