rudzia-bianca
13.03.08, 23:19
cytuję z forum dogomania :
I historia:
Wczoraj byliśmy w odwiedzinach u rodziny TZ-ta w Łagowie, jako
atrakcje zaproponowano nam obejrzenie szczeniaków bezdomnej suki.
Opowieść pana domu była następująca:
Zauważył, że jakaś przybłęda łaziła mu koło drewutni. Gdy szedł,
żeby ją przegonić, ktoś go zaczepił i przez długi czas zawracał
głowę. Po paru godzinach wrócił do drewutni przepędzić psa, gdyby
nadal tam się czaił. Okazało sie że była to suka i w właśnie
urodziła.
Chyba go rozbawiła ta sytuacja, bo jej nie przegonił. Teraz sunia
robi za atrakcje dla gości, byliśmy zachęcani do brania małych do
rąk, oglądania, jak zabawki. Suka zestresowana sytuacją, bardzo
wystraszona, ale spokojna, nieagresywna. Pan mówi, że szczeniaki
wnuki opchną w szkole, jak będzie można je odstawić od matki, a sukę
pogoni, bo nie potrzebuje psa.
Mam wrażenie, że nawet nie z okrucieństwa, tylko zwykłego totalnego
braku wyobraźni. Na razie sunia śpi w drewutni w maleńkiej skrzynce,
ale ma ciepło i karmią ją nieźle.
Szczeniaczki to dwaj chłopcy, docelowo średniej wielkości (mama
przed kolano).
Zarówno szczeniaki jak i ich mama potrzebują domu .
Może u Ciebie znajdą swój kąt i swojego człowieka do kochania :)
Kontakt w sprawie Ciapka, Łapka i ich mamy - tel. 790725650
i zdjęcia rodzinki :)
images32.fotosik.pl/148/b499c477d3a90371med.jpg
images30.fotosik.pl/173/7dfda753f0d3966f.jpg
images33.fotosik.pl/148/2e9a141d6a59a933med.jpg
images25.fotosik.pl/160/4c3c3ee49d9b4b22med.jpg