vanessa14 jesteś mężczyzną? 23.09.07, 10:50 Kiedy przeczytałam Twój post i Twojego nicka byłam przekonana, ze jesteś mężczyzną i dlatego obawiasz się reakcji rodziców. Ale kobieta ?! 24-latka? Odpowiedz Link Zgłoś
messina A odwrotnie? Sytuacja rodziców 23.09.07, 12:04 Ja już w domu rodzinnym nie mieszkam, ale mieszka tam mój młodszy brat (20 lat), który nie studiuje, pracuje sobie z doskoku, wychodzi na całe noce nie wiadomo dokąd itd. Otóż niedawno moja mama wstała rano i ku swemu zdumieniu zauważyła w przedpokoju nieznane damskie buciki. Po jakimś czasie z pokoju brata wyszła jakaś laska (nieznana rodzicom, nawet ze słyszenia), na widok mamy zaczęła chichotać głupio, bąknęła dzień dobry, ubrała buciki i wyszła. Moja mama dostała piany. I wiecie co? Chociaż też stara nie jestem, uważam, że miała rację. Wszystko się da załatwić, byle z szacunkiem dla innych. A to, co zrobił mój brat, jest chamstwem wobec rodziców, u których i na których koszt żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieska_konewka ja tak nie mam. 23.09.07, 13:34 pewnie dlatego, żę ja mam grubo ponad 30 lat i nic tacie do tego z kim sypiam ;) fuga.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
enedue3 A dlaczego nie wyjdziecie za mąż? 23.09.07, 16:14 24, 27, Ty 30 lat to już podstarzałe panienki . Mężczyźni korzystają z waszych wdzieków, nawet zapraszają na kolejne "spanko" z tym , że żaden nie zamierza brać tego "Czegoś", co bez oporu ..... na żonę. Nawet, jak na stałe zaciągnie na wspólne zamieszkania udając zabawę w "męża" i "żonę". Naraz zjawia się ten ktoś z boczku, jawi się jako niewinne dziewcze z "cnotką :))", która mówi , że da po ślubie i facet, organizuje szybko wesele w 2 miesiące, nie zawracajac sobie głowy , że mieszkał i "piłował " tą pierwszą niby żonę przez 7 lat. Rozczarowanie wielkie! Rozsądne panny pwinny tym proponującym spanko, zakupić dmuchane sobowtóry w pink shop-ie. A podczas długich treningów, kiedy dochdzić będą do dojrzałości przed małożeńskiej" zakubić dla urozmaicenie dwie peruczki, blondynd i czarną :)) W między czasie szukać innego partnera na męża. " Nocnych Popychaczy" jest dużo, dobrych mężów mało :))) Odpowiedz Link Zgłoś
cabela Re: A dlaczego nie wyjdziecie za mąż? 23.09.07, 20:48 ta jasne.;-))) zamieszkalam z mezem po pol roku, poszlam z nim d lozk nie bedacjuz dziewica po 3 miesiacach i jakos sie pobralismy.Wiekszosc malzentw jakie znam tak miala.Dlatego lubie takie durne teorie sprzed naszej ery. Odpowiedz Link Zgłoś
enedue3 jakoś się pobralismy ?! mówi samo za siebie 23.09.07, 22:30 > wiekszość małżeństw jakie znam tak miała< tylko śmieci płyną z prądem rzeki. >Dlatego lubię takie durne teorie sprzed naszej ery< kobieta szlachetna, z klasa była w cenie, jest i będzie ... i nie musi drzeć o to, że "popychacz" może weźmie :)) gdyż oni są poza kręgiem jej zainteresowań. Tu nie teoryjka jakiejś ery tylko samo życie. Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: jakoś się pobralismy ?! mówi samo za siebie 25.09.07, 02:50 Co ty za pierdoly pociskasz? Nie wydaje mi sie, zeby dziewczyna na 2gim czy 3cim roku studia chciala juz wychodzic za maz, co nie znaczy, ze trzeba rezygnowac z przyjemnosci jaka daje seks (byle odpowiedzialnie). W zyciu nie zgodzilabym sie wyjsc za maz za nikogo w wieku 20-24 lat, czlowiek jeszcze wtedy caly czas dojrzewa, zmienia sie jego swiatopoglad i oczekiwania. Sama spalam z moim bylym chlopakiem w czasie studiow i nie widze w tym nic zlego, po jakims czasie jednak stwierdzilam, ze nie chce spedzic z nim reszty zycia i rozstalismy sie, kulturalnie i nie jestesmy worgami w tej chwili. On ma zone i dziecko, ja mam meza i dziecko. Swoje sredniowieczne teorie zachowaj dla siebie bo sa niezyciowe. I to "zlapanie meza", obrzydliwstwo. Zawsze myslalam, ze ludzie pobieraja sie z milosci do siebie nawzajem a nie dla kawalka blony dziewiczej. Odpowiedz Link Zgłoś
cabela Re: jakoś się pobralismy ?! mówi samo za siebie 27.09.07, 18:04 Wiesz synku..nie bede wnikac co sie stalo w twoim zyciu ze cie skrzywdzilo psychicznie.Bo ze cos skrzywdzilo to pewne.Szkoda mi pradu na dyskusje z anonimowym wackiem z internetu ;-).Bredzisz poprostu. Poinformuje cie jedynie,ze gdybys tak..twarza w twarz zasugerowal mi co powyzej czyli,ze maz jest z gatunku popychaczy lub z bliscy mi ludzie to smiecie dostalbys poprostu partyzanta w chrzesc nosowa ;-).A cios mam bardzo niezly.Silowe rozwiazania sa czasem nieodzowne Odpowiedz Link Zgłoś
5rano Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 23.09.07, 16:48 Tak, ponieważ jestem gejem i przyzwyczaiłem się do okłamywania rodziców. Pragmatyka ponad szczerością. Odpowiedz Link Zgłoś
tomi135 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 23.09.07, 21:46 Jak bys sie usamodzielnila, a nie zerowala na rodzicach w wieku 24 lat, to nie mialabys problemu zeby im powiedziec. A do kiedy jestes u nich na garnuszku, to powinnas okazac im troche posluszenstwa. Bo to oni beda placic jak zajdziesz w niechciana ciaze. Odpowiedz Link Zgłoś
glutella Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 11.10.07, 20:46 ok, ale żeby to nie zachodziło na niewolnictwo lub trzymane w klatce tresowane (chowane, a nie wychowywane) stworzonko Odpowiedz Link Zgłoś
thiril Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 07:59 Ja mam 22 lata. Od 3 nie mieszkam z rodzicami. Po 1 roku wynikła taka rozmowa z moją mamą: -Tata sie pytasz czy sypiasz z Michałem -Czemu sam mnie nie zapytał?? -(śmiech) to samo mu powiedziałam.... (poważny już głos) A sypiasz znim?? -Tak mamo, mam 20 lat i sypiam z facetem, z którym jestem od 2,5.... -Jak mogłaś on jest obrzydliwy!! (szczere oburzenie) Potem mama zaczeła mi fundować tabletki antykoncepcyjne ale... dalej nie mogę sypiać u niego (po 4,5 roku spotykania się:/) bo jak mama mówi: "A poco?? Własnego łóżka nie masz??" Odpowiedz Link Zgłoś
wujekmik Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 10:06 Powiec prosto z mostu że idziesz na ru..ko Oni to zrozumieją Odpowiedz Link Zgłoś
pablo_xyu Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 10:35 nie widzę tu komentarzy chłopców, którzy mają kłopot z powiedzeniem <<Tato: "Śpię u chłopaka">>. Oni mają jeszcze trudniej :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bahmat Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 10:36 możesz sobie spać nawet z braćmi Kaczyńskimi, ale trzeba być uczciwym względem rodziców, można różnie traktować swoją dorosłość i samodzielność, tylko schody zaczynają się wtedy, kiedy chłopaczysko sobie za głęboko pobzyka, i ta samodzielna dziewczyna zostaje z brzuszkiem, chłopak ją odtrąca, rodzi się problem usunąć, zostawić i wtedy przychodzi się do rodziców lub mamu z płaczem, bo tragedia, bo zaślepienie, wtedy rodzice są potrzebni żeby coś wymyśleć, pocieszyć, poradzić, wtedy rodzice są bardzo potrzebni, oj są,. a w każdym innym przypadku, są niepotrzebni i można ich kiwać, a zresztą okazują swojego rodzaju naiwność jeśli puszczają swoje córki na tak zwane imprezy, na takie imprezy bez powrotu na noc nie chodzi się po to, żeby modlić się non- stop do św, Magdaleny. Rodzice kochający swoje córki i synów powinni o tym wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa19782 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 12:32 Witajcie. Niestety tak to już jest,że trzeba podporzadkowac sie rodzicom,jak sie z nimi mieszka,aż do momentu usamodzielnienia sie i wyprowadzki,każdy ma innych"starych",jedni mają nowoczesnych i dobrze a inni starodawnych,gdyz sami nasi rodzice jak byli mali wychowywani byli dosc rygorystycznie,ale czasy sie zmieniają.Nie ma jednoznacznej rady na takie,postepowanie,czy powiedziec wprost czy skłamac,ale potem wlasnie przez to są sytuacje typu,ze dziewczyna w ciazy 16lat,slub albo szybko wychodzi za mąz żeby wkoncu byc na swoim,nie tlumaczyc sie nikomu i zyc po swojemu.Czasem jednak warto tak życ bo życie nastolatki,tka w sumie szybko sie konczy i wtedy zaczyna sie prawdziwe zycie na wlasna reke,musimy czesto radzic sobie sami,bo rodzice mówia,że skoro sie tak spieszylas to zarabiaj sama i utrzymuj sie sama.W takim przypadku to chłopak musi uszanowac to,że nie bedziesz nocowac i tyle,i trzeba sobie radzic w inny sposób.Albo nie nocowac albo kłamac.. Odpowiedz Link Zgłoś
floxxx Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 12:43 Mam 23 lata i nie potrafię sobie wyobrazić, że mogłabym okłamać rodziców. Są tego dwa powody, szacunek wobec nich, w którym zostałam wychowana, oraz relacje jakie panują w mojej rodzinie. Ja mogę w środku nocy zadzwonić do taty i się wyżalić - On do mnie też. Przerobiłam również temat, kiedy to tato nie wracał na noc... i nie tłumaczył się, że impreza trwała do rana ;) mówił jak było i tyle. To zaufanie i oparcie jakie mam w rodzinie jest dla mnie cenne. Z rodzicami/dziećmi trzeba rozmawiać, budować realacje i zaufanie. Mam trójkę młodszego rodzeństwa - w tym dwie księżniczki, mam nadzieję, że Oni też nie będą musieli klamać i kręcić. Moi rodzice są świadomi, że nie jestem święta, że nocuje czasem u mnie chłopak (od prawie roku mieszkam sama), że kiedy nie wracałam na noc po imprezie to nie podziwialiśmy bezchmurnego nieba ;). Z drugiej strony mam świadmość, że nie każdy ma tak komfortową sytuację, znam bardzo konserwatywnych rodziców, którzy długo udawali, że nie ma czegoś takiego jak nocowanie dziecka u chłopaka/dziewczyny, efekt jest taki, że żadne z trójki ich dzieci nie mieszka już z nimi a widują się okazjonalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa19782 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 12:38 No,tak witam was. Niestety,każdy z nas ma innych rodziców,jedni nowoczesnych inni staroswieckich,nie zmienimy tego bo to kwestia tego jak nasi rodzice kiedys byli wychowani,moja mam tak sie spieszyla,że w wieku18lat juz wyszla za mąz tata mial 19,bo nie bylo mowy o nocowaniu,zostawaniu u siebie itd,tata tez zawsze mi mówil,ze dopiero jak sie hajtne bede sobie robic co chce,a póki jestem na "ich:musze sie niestety dostosowac,i tak to wlasnie bywa,trzeba to uszanowac,niestety i sie dostosowac albo poprostu wyjsc za maż w wieku 18lat i juz,problem z glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
aleks2539 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 15:45 Boże, jakie ludzie mają problemy... Ja mam 25 lat, od roku jestem mężatką, staram się o dziecko w czym bardzo kibicują mi rodzice, skończyłam studia, kupiłam (na kredyt) mieszkanie i normalnie żyję. Pytania czy mogę nocować u chłopaka... Kiedy to było... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwija Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 16:29 no chyba rodzice sa na tyle domyslni ze wiedza ze w tym wieku nie bedziesz sie bawiła z chłopakiem klockami. a skoro ty masz tkaie opory to chyab cos nie tak z twoimi układami z rodzicami. ja nigdy nie miałam takich oporów.... zawsze wiedzieli gdzie jestem i jesli nawet byłam u chłopaka to tez nie było z tym problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
nieswietymikolaj Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 17:31 czytam i włos mi się jeży na głowie że są jeszcze ludzie tak pruderyjni egoistyczni samowolni Jestem Ojcem Jak przyszła pora no wychodzenie córki na dłużej to tylko chciałem wiedzieć gdzie i żeby zadzwoniła jakby chciała żebym po nią przyjechał a potem to jej chłopak u nas mieszkał rok zanim się pobrali i nigdy nie musiała mnie oszukiwać Takie oszukiwanie jest poniżające Ale widac niektórzy rodzice na to zasłużyli Egzekwujcie konsekwentnie swoje prawo do samodzielności wyboru i miłości i życzę Wam powodznia Wapniak hehe Odpowiedz Link Zgłoś
sioma1 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 17:54 Termin, rodzice nowocześni czy konserwatywni jest sztuczny, żeby nie powiedzieć po prostu głupi.To są tylko i wyłącznie, rodzice. Wymysł, czy Oni się zgadzają na nocne życie swoich pociech, nie ma racji bytu.Sprawa powrotu czy jego braku do domu jest poza kompetencjami rodziców. Bo jak rzekomo, dorosła córka, wraca nad ranem lub koło południa, to i tak jest to woda po kisielu. Ona po prostu zrobi, co uzna w danej chwili za najkorzystniejsze dla siebie. Są jeszcze rozmowy, ale one nie dają pozytywnych rezultatów. Szkopuł w tym że jest na utrzymaniu rodziców i za bardzo nie chce Jej się szukać pracy. Z jednej strony jest u Niej silne poczucie dorosłości, z drugiej, brak argumentów, poza wiekiem , czyli 23 lat. A wystarczyłoby niewiele, trochę pokory i mówienie prawdy. Jedno słowo, idę do kolegi, nie wrócę szybko. A nie ciągłe gadanie o spotkaniu z koleżankami od godziny 18-tej do 4 nad ranem. Mam w to wierzyć ? Nie byłem w młodości świętym, lubiłem te klocki, ale zawsze moi rodzice wiedzieli gdzie jestem choć telefonów komórkowych nie było a stacjonarnych, niewiele. Swojej córce jednak nie udało mi się wszczepić poczucia odpowiedzialności. Czasami jestem bezsilny i bezradny gdyż moje argumenty trafiają w próżnię. Odpowiedz Link Zgłoś
iwucha Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 18:26 > Mam 24 lata, ale dalej głupio mi powiedzieć rodzicom, że wychodzę na noc do chłopaka. Zawsze mówię, że idę na imprezę, ale źle się z tym czuję. Czy Wy też tak > macie? A co ma tato do życia intymnego dorosłej, 24-letniej córki? Masz 24 lata czy 15? Odpowiedz Link Zgłoś
10.amber Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 25.09.07, 00:53 Witam!! Ja jestem matka juz doroslych dzieci (corka 24,syn 32)nigdy nie mialam z tym problemow ze corka czy syn pownego dnia powiadmili nas ze nie wroca na noc.Zawsze wiedzialam gdzie sa i z kim.To poczatek 21 wieku ,gdzies to musza robic.Seks jest nieodzowna czescia zycia.To nie te czasy zeby chodzic latami trzymajac sie za raczki i potrzec sobie w oczy i w blasku ksiezyca wyznawac dozgonna milosc.Relacie z dziecmi nie zaleza tylko od rodzicow ale takze od dzieci. Odwaga i szczerosc sa lepsze zamiast ciaglego oszukiwania.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joa19c Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 25.09.07, 14:25 no tak niby sie nie zastanawialam. ja mam problem z glowy. mam chlopaka z innego miasta. mieszka okolo 60 km ode mnie. ale bylo tak ze on przyjezdzal to nocowal i ja u niego bo nie bylo sensu przyjezdzac i znow tyle wracac. oczywiscie po jakims czasie. przedstawialm chlopaka i po 3 miesiacah noce w domku to u jednego to u drugiego. teraz juz to norma bo 3 lata minely. Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 25.09.07, 21:55 Też mam 24 lata, ale nie mam takich problemów. Co więcej - gdy moich rodziców nie ma w domu, mój chłopak nocuje u mnie i moi rodzice o tym wiedzą. Sami byli kiedyś młodzi i rozumieją, że jeżeli mam faceta, to sypiam z nim, to przecież naturalne, a 12 lat nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiunia1234 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 28.09.07, 02:12 .ja mam podobny problem. nawet nie probuje sie pytac rodzicow czy bym mogła zostac u chłopaka na noc (a mieszka 30 km ode mnie wiec to raczej ze wzgledu na to ze czasami nie chce mi sie, albo nie oplaca gdy mamy sie spotkac nastepnego dnia, albo nie mam czym wrocic.... roznie bywa) a dlaczego nie chce pytac?? bo nawet gdy spedzam u niego w domu cała sobote ( a widzimy sie raz w tygodniu) to mam wielka awanture w domu.... Moim rodzice sami doprowadzili do tego ze obecnie moim marzeniem jest jak najszybsze wyprowadzenie sie z domu. a dodam ze mam prawie 19 lat a chłopaka znaja i jestem z nim kilka miesiecy. no i wcale nie chodzi o to ze chce sie z nim przespac bo to mozemy sobie zrobc rowniez w ciagu dnia. ehhh... jak ja rozumiem tych wszystkich ktorzy sie wuopwiadali rodzicach nie pozwalajacych na nic. nie zdziwiłabym sie gdyby moi tez zareagowali jakos agrsywnie gdybym ich postawiła w takiej sytuacji ze nie mam czym wrocic i zostaje na noc u chlopaka.... ;/ To juz bym chyna nie miała po co wracac do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
blizniaczka_89 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 28.09.07, 10:37 rodzce chcą nas jak najdłużej zachować przy sobie może stąd taka reakcja twoich rodziców? [do gosiuni1234] Odpowiedz Link Zgłoś
angela5321 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 28.09.07, 14:43 Ja nigdy nie miałam tego problemu. Nigdy nie musiałam wyrzucić z siebie słów: "Mamo tato zostaję u Misia na noc". Rozwiązała go za mnie moja przyszła teściowa... Żeby nie wiem co zawsze wracałam od swojego chłopaka do domu na noc. Żebym miała gonić ostatni autobus, wracać taksówką, wszystko byleby wrócić do domu. Dodam tylko, że mieszkalismy na dwóch końcach miasta. Nie było tak, że ja nie mogłam tam zostać... Owszem mogłam, ale żeby zachować jakieś beznadziejne pozory, miałam spać w pokoju gościnnym, a nie u mojego Misia w pokoju... Paranoja. Ale to, że Misio zostawał u mnie na noc, jej nie przeszkadzało. Dziwne to wszystko. Dlatego jeżeli mieliśmy ochote poprzytulać się w nocy zostawaliśmy u mnie :) Ja powinnam składać modły dziękczynne za normalnych, cywilizowanych rodziców, którzy wyznają zasadę, że zostanie na noc chłopaka (oczywiście w odpowiednim wieku), to nic złego. I tak jak już ktoś tu napisał, że kochać wcale nie trzeba się w nocy. Jest ku temu więcej okazji... Teraz już całe szczęście nie mam problemu z wracaniem do domu póżną porą od chłopaka, bo radośnie mieszkamy sobie razem :) Życzę Ci ( tygrysek2006) odwagi i powodzenia z rodzicami :) Odpowiedz Link Zgłoś
zoja89 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 29.09.07, 14:57 nie mam tak... mowie normalnie... to kwestia zaufania... Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 12.10.07, 11:21 tez mam 24 lata ale mowie prawde w koncu jestem juz dorosla Odpowiedz Link Zgłoś
zipka Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 21.10.07, 16:00 twoj tata dobrze wie gdzie spisz i co robisz, nie musisz sie ukrywac Odpowiedz Link Zgłoś
kasian25 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 31.10.07, 20:10 ja miałam tak z mamą i moje siostry też tak miały, chociaż wszystkie już jestesmy meżatkami to i tak czasem nam wypomina sex przed ślubem,ale nigdy nie spałam u chłopaka w domu,może dlatego że mieszkał parę metrów odemnie.pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
palinka75 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 01.11.07, 23:31 a ja mialam 28 lat i po az pierwszy powiedzialam te slowa! Ze zostane u mojego faceta na noc! Hipokryzja straszna, bo wiele lat "udawalam", ze chodze na imprezy, ktore konczyly sie miedzy 4 a 8 rano. No wiec jak juz mialam te 28 lat i powiedzialam odwaznie to, co trzeba, to zostalam wezwana na rodzinna rozmowe, zakonczona atakami serca, uslyszalam, ze po ich trupie i nastaly ciche dni. I nie piszcie mi odkrywczo, ze to nie jest normalne, sama o tym doskonale wiem. Tylko chcialam sie podzielic moja historia :) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka24 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 02.11.07, 09:17 ja tak nie mam mowie wprost i nie przejmuje sie tym co sobie pomysla Odpowiedz Link Zgłoś
agiee1988 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 04.11.07, 11:27 ja mam poki co 19 lat i nie zostalam na noc jeszcze. chcialam nocowac w sobote bo byly imieniny chlopaka i wszyscy siedzieli w barze do po 22, niestety nie ma o tej porze polaczenie jedynie do 22 i dostalam rozkaz powrotu. wsiadlam o 20. na zadne dyskoteki nie wychodzilam calonocne. zawsze maks do 12-1 bylam poza domem. a ja sie boje co mi powie moj tata jak bedzie sylwester a bede go chciala spedzic z chlopakiem i albo zostane u niego albo on u mnie. to bede wracala o 3 w nocy pociagiem albo moj chlopak? albo pewnie wymysli zebysmy szampana wypili o 20 i zebym wrocila.ehh. tego sie obawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rock4roll Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 11.11.07, 19:50 kobieto! jak za czesto imprezujesz poza domem rodzice i tak wiedza o co chodzi, tyle ze ladniej sie wysławiasz... na jedno wychodzi jedzcie kiedy na weekend , powuiesz ze z nim jedziesz , potem bedzie latwiej powiedziec o spaniu poza domem u chlopaka hm zreszta nie robilabym problemu, zyjesz z rodzicami oni moze troszke inaczej na to patrza, kulturalniej jest mowic ide do kolezanki na filmy a i tak kazdy wie o co chodzi nie rob z igly widly hihi Odpowiedz Link Zgłoś