Dodaj do ulubionych

Tato: "Śpię u chłopaka"

    • vanessa14 jesteś mężczyzną? 23.09.07, 10:50
      Kiedy przeczytałam Twój post i Twojego nicka byłam przekonana, ze
      jesteś mężczyzną i dlatego obawiasz się reakcji rodziców. Ale
      kobieta ?! 24-latka?
    • messina A odwrotnie? Sytuacja rodziców 23.09.07, 12:04
      Ja już w domu rodzinnym nie mieszkam, ale mieszka tam mój młodszy brat (20 lat),
      który nie studiuje, pracuje sobie z doskoku, wychodzi na całe noce nie wiadomo
      dokąd itd. Otóż niedawno moja mama wstała rano i ku swemu zdumieniu zauważyła w
      przedpokoju nieznane damskie buciki. Po jakimś czasie z pokoju brata wyszła
      jakaś laska (nieznana rodzicom, nawet ze słyszenia), na widok mamy zaczęła
      chichotać głupio, bąknęła dzień dobry, ubrała buciki i wyszła. Moja mama dostała
      piany. I wiecie co? Chociaż też stara nie jestem, uważam, że miała rację.
      Wszystko się da załatwić, byle z szacunkiem dla innych. A to, co zrobił mój
      brat, jest chamstwem wobec rodziców, u których i na których koszt żyje.
    • niebieska_konewka ja tak nie mam. 23.09.07, 13:34
      pewnie dlatego, żę ja mam grubo ponad 30 lat i nic tacie do tego z
      kim sypiam ;)

      fuga.blox.pl/html
      • enedue3 A dlaczego nie wyjdziecie za mąż? 23.09.07, 16:14
        24, 27, Ty 30 lat to już podstarzałe panienki . Mężczyźni korzystają
        z waszych wdzieków, nawet zapraszają na kolejne "spanko" z tym , że
        żaden nie zamierza brać tego "Czegoś", co bez oporu ..... na żonę.
        Nawet, jak na stałe zaciągnie na wspólne zamieszkania udając zabawę
        w "męża" i "żonę". Naraz zjawia się ten ktoś z boczku, jawi się jako
        niewinne dziewcze z "cnotką :))", która mówi , że da po ślubie i
        facet, organizuje szybko wesele w 2 miesiące, nie zawracajac sobie
        głowy , że mieszkał i "piłował " tą pierwszą niby żonę przez 7 lat.

        Rozczarowanie wielkie!

        Rozsądne panny pwinny tym proponującym spanko, zakupić dmuchane
        sobowtóry w pink shop-ie. A podczas długich treningów, kiedy
        dochdzić będą do dojrzałości przed małożeńskiej" zakubić dla
        urozmaicenie dwie peruczki, blondynd i czarną :))
        W między czasie szukać innego partnera na męża.

        " Nocnych Popychaczy" jest dużo, dobrych mężów mało :)))
        • cabela Re: A dlaczego nie wyjdziecie za mąż? 23.09.07, 20:48
          ta jasne.;-)))
          zamieszkalam z mezem po pol roku, poszlam z nim d lozk nie bedacjuz
          dziewica po 3 miesiacach i jakos sie pobralismy.Wiekszosc malzentw
          jakie znam tak miala.Dlatego lubie takie durne teorie sprzed naszej
          ery.
          • enedue3 jakoś się pobralismy ?! mówi samo za siebie 23.09.07, 22:30


            > wiekszość małżeństw jakie znam tak miała<

            tylko śmieci płyną z prądem rzeki.

            >Dlatego lubię takie durne teorie sprzed naszej ery<

            kobieta szlachetna, z klasa była w cenie, jest i będzie ... i nie
            musi drzeć o to, że "popychacz" może weźmie :)) gdyż oni są poza
            kręgiem jej zainteresowań. Tu nie teoryjka jakiejś ery tylko samo
            życie.
            • delfina77 Re: jakoś się pobralismy ?! mówi samo za siebie 25.09.07, 02:50
              Co ty za pierdoly pociskasz? Nie wydaje mi sie, zeby dziewczyna na 2gim czy 3cim
              roku studia chciala juz wychodzic za maz, co nie znaczy, ze trzeba rezygnowac z
              przyjemnosci jaka daje seks (byle odpowiedzialnie). W zyciu nie zgodzilabym sie
              wyjsc za maz za nikogo w wieku 20-24 lat, czlowiek jeszcze wtedy caly czas
              dojrzewa, zmienia sie jego swiatopoglad i oczekiwania. Sama spalam z moim bylym
              chlopakiem w czasie studiow i nie widze w tym nic zlego, po jakims czasie jednak
              stwierdzilam, ze nie chce spedzic z nim reszty zycia i rozstalismy sie,
              kulturalnie i nie jestesmy worgami w tej chwili. On ma zone i dziecko, ja mam
              meza i dziecko. Swoje sredniowieczne teorie zachowaj dla siebie bo sa
              niezyciowe. I to "zlapanie meza", obrzydliwstwo. Zawsze myslalam, ze ludzie
              pobieraja sie z milosci do siebie nawzajem a nie dla kawalka blony dziewiczej.
            • cabela Re: jakoś się pobralismy ?! mówi samo za siebie 27.09.07, 18:04
              Wiesz synku..nie bede wnikac co sie stalo w twoim zyciu ze cie
              skrzywdzilo psychicznie.Bo ze cos skrzywdzilo to pewne.Szkoda mi pradu
              na dyskusje z anonimowym wackiem z internetu ;-).Bredzisz poprostu.

              Poinformuje cie jedynie,ze gdybys tak..twarza w twarz zasugerowal mi
              co powyzej czyli,ze maz jest z gatunku popychaczy lub z bliscy mi
              ludzie to smiecie dostalbys poprostu partyzanta w chrzesc nosowa ;-).A
              cios mam bardzo niezly.Silowe rozwiazania sa czasem nieodzowne
    • 5rano Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 23.09.07, 16:48
      Tak, ponieważ jestem gejem i przyzwyczaiłem się do okłamywania
      rodziców. Pragmatyka ponad szczerością.
    • tomi135 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 23.09.07, 21:46
      Jak bys sie usamodzielnila, a nie zerowala na rodzicach w wieku 24 lat, to nie mialabys problemu zeby im powiedziec. A do kiedy jestes u nich na garnuszku, to powinnas okazac im troche posluszenstwa. Bo to oni beda placic jak zajdziesz w niechciana ciaze.
      • glutella Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 11.10.07, 20:46
        ok, ale żeby to nie zachodziło na niewolnictwo lub trzymane w klatce
        tresowane (chowane, a nie wychowywane) stworzonko
    • thiril Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 07:59
      Ja mam 22 lata. Od 3 nie mieszkam z rodzicami. Po 1 roku wynikła taka rozmowa z
      moją mamą:
      -Tata sie pytasz czy sypiasz z Michałem
      -Czemu sam mnie nie zapytał??
      -(śmiech) to samo mu powiedziałam.... (poważny już głos) A sypiasz znim??
      -Tak mamo, mam 20 lat i sypiam z facetem, z którym jestem od 2,5....
      -Jak mogłaś on jest obrzydliwy!! (szczere oburzenie)
      Potem mama zaczeła mi fundować tabletki antykoncepcyjne ale... dalej nie mogę
      sypiać u niego (po 4,5 roku spotykania się:/) bo jak mama mówi: "A poco??
      Własnego łóżka nie masz??"
    • wujekmik Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 10:06
      Powiec prosto z mostu że idziesz na ru..ko Oni to zrozumieją
    • pablo_xyu Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 10:35
      nie widzę tu komentarzy chłopców, którzy mają kłopot z powiedzeniem
      <<Tato: "Śpię u chłopaka">>. Oni mają jeszcze trudniej :)))))
    • bahmat Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 10:36
      możesz sobie spać nawet z braćmi Kaczyńskimi, ale trzeba być
      uczciwym względem rodziców, można różnie traktować swoją dorosłość i
      samodzielność, tylko schody zaczynają się wtedy, kiedy chłopaczysko
      sobie za głęboko pobzyka, i ta samodzielna dziewczyna zostaje z
      brzuszkiem, chłopak ją odtrąca, rodzi się problem usunąć, zostawić i
      wtedy przychodzi się do rodziców lub mamu z płaczem, bo tragedia, bo
      zaślepienie, wtedy rodzice są potrzebni żeby coś wymyśleć,
      pocieszyć, poradzić, wtedy rodzice są bardzo potrzebni, oj są,. a w
      każdym innym przypadku, są niepotrzebni i można ich kiwać, a zresztą
      okazują swojego rodzaju naiwność jeśli puszczają swoje córki na tak
      zwane imprezy, na takie imprezy bez powrotu na noc nie chodzi się po
      to, żeby modlić się non- stop do św, Magdaleny. Rodzice kochający
      swoje córki i synów powinni o tym wiedzieć.
      • ewa19782 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 12:32
        Witajcie.
        Niestety tak to już jest,że trzeba podporzadkowac sie rodzicom,jak
        sie z nimi mieszka,aż do momentu usamodzielnienia sie i
        wyprowadzki,każdy ma innych"starych",jedni mają nowoczesnych i
        dobrze a inni starodawnych,gdyz sami nasi rodzice jak byli mali
        wychowywani byli dosc rygorystycznie,ale czasy sie zmieniają.Nie ma
        jednoznacznej rady na takie,postepowanie,czy powiedziec wprost czy
        skłamac,ale potem wlasnie przez to są sytuacje typu,ze dziewczyna w
        ciazy 16lat,slub albo szybko wychodzi za mąz żeby wkoncu byc na
        swoim,nie tlumaczyc sie nikomu i zyc po swojemu.Czasem jednak warto
        tak życ bo życie nastolatki,tka w sumie szybko sie konczy i wtedy
        zaczyna sie prawdziwe zycie na wlasna reke,musimy czesto radzic
        sobie sami,bo rodzice mówia,że skoro sie tak spieszylas to zarabiaj
        sama i utrzymuj sie sama.W takim przypadku to chłopak musi uszanowac
        to,że nie bedziesz nocowac i tyle,i trzeba sobie radzic w inny
        sposób.Albo nie nocowac albo kłamac..
      • floxxx Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 12:43
        Mam 23 lata i nie potrafię sobie wyobrazić, że mogłabym okłamać
        rodziców. Są tego dwa powody, szacunek wobec nich, w którym zostałam
        wychowana, oraz relacje jakie panują w mojej rodzinie. Ja mogę w
        środku nocy zadzwonić do taty i się wyżalić - On do mnie też.
        Przerobiłam również temat, kiedy to tato nie wracał na noc... i nie
        tłumaczył się, że impreza trwała do rana ;) mówił jak było i tyle.
        To zaufanie i oparcie jakie mam w rodzinie jest dla mnie cenne. Z
        rodzicami/dziećmi trzeba rozmawiać, budować realacje i zaufanie. Mam
        trójkę młodszego rodzeństwa - w tym dwie księżniczki, mam nadzieję,
        że Oni też nie będą musieli klamać i kręcić. Moi rodzice są
        świadomi, że nie jestem święta, że nocuje czasem u mnie chłopak (od
        prawie roku mieszkam sama), że kiedy nie wracałam na noc po imprezie
        to nie podziwialiśmy bezchmurnego nieba ;). Z drugiej strony mam
        świadmość, że nie każdy ma tak komfortową sytuację, znam bardzo
        konserwatywnych rodziców, którzy długo udawali, że nie ma czegoś
        takiego jak nocowanie dziecka u chłopaka/dziewczyny, efekt jest
        taki, że żadne z trójki ich dzieci nie mieszka już z nimi a widują
        się okazjonalnie...
    • ewa19782 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 12:38
      No,tak witam was.
      Niestety,każdy z nas ma innych rodziców,jedni nowoczesnych inni
      staroswieckich,nie zmienimy tego bo to kwestia tego jak nasi rodzice
      kiedys byli wychowani,moja mam tak sie spieszyla,że w wieku18lat juz
      wyszla za mąz tata mial 19,bo nie bylo mowy o nocowaniu,zostawaniu u
      siebie itd,tata tez zawsze mi mówil,ze dopiero jak sie hajtne bede
      sobie robic co chce,a póki jestem na "ich:musze sie niestety
      dostosowac,i tak to wlasnie bywa,trzeba to uszanowac,niestety i sie
      dostosowac albo poprostu wyjsc za maż w wieku 18lat i juz,problem z
      glowy.
      • aleks2539 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 15:45
        Boże, jakie ludzie mają problemy... Ja mam 25 lat, od roku jestem
        mężatką, staram się o dziecko w czym bardzo kibicują mi rodzice,
        skończyłam studia, kupiłam (na kredyt) mieszkanie i normalnie żyję.
        Pytania czy mogę nocować u chłopaka... Kiedy to było...
    • oliwija Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 16:29
      no chyba rodzice sa na tyle domyslni ze wiedza ze w tym wieku nie
      bedziesz sie bawiła z chłopakiem klockami. a skoro ty masz tkaie
      opory to chyab cos nie tak z twoimi układami z rodzicami. ja nigdy
      nie miałam takich oporów.... zawsze wiedzieli gdzie jestem i jesli
      nawet byłam u chłopaka to tez nie było z tym problemów.
      • nieswietymikolaj Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 17:31
        czytam i włos mi się jeży na głowie że są jeszcze ludzie tak
        pruderyjni egoistyczni samowolni Jestem Ojcem Jak przyszła pora no
        wychodzenie córki na dłużej to tylko chciałem wiedzieć gdzie i żeby
        zadzwoniła jakby chciała żebym po nią przyjechał a potem to jej
        chłopak u nas mieszkał rok zanim się pobrali i nigdy nie musiała
        mnie oszukiwać Takie oszukiwanie jest poniżające Ale widac niektórzy
        rodzice na to zasłużyli Egzekwujcie konsekwentnie swoje prawo do
        samodzielności wyboru i miłości i życzę Wam powodznia Wapniak hehe
      • sioma1 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 17:54
        Termin, rodzice nowocześni czy konserwatywni jest sztuczny, żeby nie powiedzieć
        po prostu głupi.To są tylko i wyłącznie, rodzice. Wymysł, czy Oni się zgadzają
        na nocne życie swoich pociech, nie ma racji bytu.Sprawa powrotu czy jego braku
        do domu jest poza kompetencjami rodziców. Bo jak rzekomo, dorosła córka, wraca
        nad ranem lub koło południa, to i tak jest to woda po kisielu. Ona po prostu
        zrobi, co uzna w danej chwili za najkorzystniejsze dla siebie. Są jeszcze
        rozmowy, ale one nie dają pozytywnych rezultatów. Szkopuł w tym że jest na
        utrzymaniu rodziców i za bardzo nie chce Jej się szukać pracy. Z jednej strony
        jest u Niej silne poczucie dorosłości, z drugiej, brak argumentów, poza wiekiem
        , czyli 23 lat. A wystarczyłoby niewiele, trochę pokory i mówienie prawdy. Jedno
        słowo, idę do kolegi, nie wrócę szybko. A nie ciągłe gadanie o spotkaniu z
        koleżankami od godziny 18-tej do 4 nad ranem. Mam w to wierzyć ?
        Nie byłem w młodości świętym, lubiłem te klocki, ale zawsze moi rodzice
        wiedzieli gdzie jestem choć telefonów komórkowych nie było a stacjonarnych,
        niewiele. Swojej córce jednak nie udało mi się wszczepić poczucia
        odpowiedzialności. Czasami jestem bezsilny i bezradny gdyż moje argumenty
        trafiają w próżnię.
    • iwucha Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 24.09.07, 18:26
      > Mam 24 lata, ale dalej głupio mi powiedzieć rodzicom, że wychodzę
      na noc do chłopaka. Zawsze mówię, że idę na imprezę, ale źle się z
      tym czuję. Czy Wy też tak
      > macie?


      A co ma tato do życia intymnego dorosłej, 24-letniej córki? Masz 24
      lata czy 15?
    • 10.amber Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 25.09.07, 00:53
      Witam!! Ja jestem matka juz doroslych dzieci (corka 24,syn 32)nigdy nie mialam z
      tym problemow ze corka czy syn pownego dnia powiadmili nas ze nie wroca na
      noc.Zawsze wiedzialam gdzie sa i z kim.To poczatek 21 wieku ,gdzies to musza
      robic.Seks jest nieodzowna czescia zycia.To nie te czasy zeby chodzic latami
      trzymajac sie za raczki i potrzec sobie w oczy i w blasku ksiezyca wyznawac
      dozgonna milosc.Relacie z dziecmi nie zaleza tylko od rodzicow ale takze od
      dzieci. Odwaga i szczerosc sa lepsze zamiast ciaglego oszukiwania.Pozdrawiam
    • joa19c Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 25.09.07, 14:25
      no tak niby sie nie zastanawialam. ja mam problem z glowy. mam chlopaka z innego miasta. mieszka okolo 60 km ode mnie. ale bylo tak ze on przyjezdzal to nocowal i ja u niego bo nie bylo sensu przyjezdzac i znow tyle wracac. oczywiscie po jakims czasie. przedstawialm chlopaka i po 3 miesiacah noce w domku to u jednego to u drugiego. teraz juz to norma bo 3 lata minely.
    • 83kimi Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 25.09.07, 21:55
      Też mam 24 lata, ale nie mam takich problemów. Co więcej - gdy moich
      rodziców nie ma w domu, mój chłopak nocuje u mnie i moi rodzice o
      tym wiedzą. Sami byli kiedyś młodzi i rozumieją, że jeżeli mam
      faceta, to sypiam z nim, to przecież naturalne, a 12 lat nie mam.
    • beautys Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 27.09.07, 10:24
      a ile z nim jesteś?
      • gosiunia1234 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 28.09.07, 02:12
        .ja mam podobny problem. nawet nie probuje sie pytac rodzicow czy bym mogła
        zostac u chłopaka na noc (a mieszka 30 km ode mnie wiec to raczej ze wzgledu na
        to ze czasami nie chce mi sie, albo nie oplaca gdy mamy sie spotkac nastepnego
        dnia, albo nie mam czym wrocic.... roznie bywa)

        a dlaczego nie chce pytac?? bo nawet gdy spedzam u niego w domu cała sobote ( a
        widzimy sie raz w tygodniu) to mam wielka awanture w domu....

        Moim rodzice sami doprowadzili do tego ze obecnie moim marzeniem jest jak
        najszybsze wyprowadzenie sie z domu.

        a dodam ze mam prawie 19 lat a chłopaka znaja i jestem z nim kilka miesiecy. no
        i wcale nie chodzi o to ze chce sie z nim przespac bo to mozemy sobie zrobc
        rowniez w ciagu dnia.

        ehhh... jak ja rozumiem tych wszystkich ktorzy sie wuopwiadali rodzicach nie
        pozwalajacych na nic. nie zdziwiłabym sie gdyby moi tez zareagowali jakos
        agrsywnie gdybym ich postawiła w takiej sytuacji ze nie mam czym wrocic i
        zostaje na noc u chlopaka.... ;/ To juz bym chyna nie miała po co wracac do domu.
        • blizniaczka_89 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 28.09.07, 10:37
          rodzce chcą nas jak najdłużej zachować przy sobie może stąd taka
          reakcja twoich rodziców? [do gosiuni1234]
    • angela5321 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 28.09.07, 14:43
      Ja nigdy nie miałam tego problemu. Nigdy nie musiałam wyrzucić z
      siebie słów: "Mamo tato zostaję u Misia na noc". Rozwiązała go za
      mnie moja przyszła teściowa... Żeby nie wiem co zawsze wracałam od
      swojego chłopaka do domu na noc. Żebym miała gonić ostatni autobus,
      wracać taksówką, wszystko byleby wrócić do domu. Dodam tylko, że
      mieszkalismy na dwóch końcach miasta. Nie było tak, że ja nie mogłam
      tam zostać... Owszem mogłam, ale żeby zachować jakieś beznadziejne
      pozory, miałam spać w pokoju gościnnym, a nie u mojego Misia w
      pokoju... Paranoja. Ale to, że Misio zostawał u mnie na noc, jej nie
      przeszkadzało. Dziwne to wszystko. Dlatego jeżeli mieliśmy ochote
      poprzytulać się w nocy zostawaliśmy u mnie :)
      Ja powinnam składać modły dziękczynne za normalnych, cywilizowanych
      rodziców, którzy wyznają zasadę, że zostanie na noc chłopaka
      (oczywiście w odpowiednim wieku), to nic złego. I tak jak już ktoś
      tu napisał, że kochać wcale nie trzeba się w nocy. Jest ku temu
      więcej okazji...
      Teraz już całe szczęście nie mam problemu z wracaniem do domu póżną
      porą od chłopaka, bo radośnie mieszkamy sobie razem :)
      Życzę Ci ( tygrysek2006) odwagi i powodzenia z rodzicami :)
    • zoja89 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 29.09.07, 14:57
      nie mam tak... mowie normalnie... to kwestia zaufania...
    • modliszka24 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 12.10.07, 11:21
      tez mam 24 lata ale mowie prawde w koncu jestem juz dorosla
    • zipka Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 21.10.07, 16:00
      twoj tata dobrze wie gdzie spisz i co robisz, nie musisz sie ukrywac
    • kasian25 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 31.10.07, 20:10
      ja miałam tak z mamą i moje siostry też tak miały, chociaż wszystkie już jestesmy meżatkami to i tak czasem nam wypomina sex przed ślubem,ale nigdy nie spałam u chłopaka w domu,może dlatego że mieszkał parę metrów odemnie.pozdr.
      • palinka75 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 01.11.07, 23:31
        a ja mialam 28 lat i po az pierwszy powiedzialam te slowa! Ze
        zostane u mojego faceta na noc! Hipokryzja straszna, bo wiele
        lat "udawalam", ze chodze na imprezy, ktore konczyly sie miedzy 4 a
        8 rano. No wiec jak juz mialam te 28 lat i powiedzialam odwaznie to,
        co trzeba, to zostalam wezwana na rodzinna rozmowe, zakonczona
        atakami serca, uslyszalam, ze po ich trupie i nastaly ciche dni.
        I nie piszcie mi odkrywczo, ze to nie jest normalne, sama o tym
        doskonale wiem. Tylko chcialam sie podzielic moja historia :)
    • modliszka24 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 02.11.07, 09:17
      ja tak nie mam mowie wprost i nie przejmuje sie tym co sobie pomysla
      • agiee1988 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 04.11.07, 11:27
        ja mam poki co 19 lat i nie zostalam na noc jeszcze. chcialam nocowac w sobote
        bo byly imieniny chlopaka i wszyscy siedzieli w barze do po 22, niestety nie ma
        o tej porze polaczenie jedynie do 22 i dostalam rozkaz powrotu. wsiadlam o 20.
        na zadne dyskoteki nie wychodzilam calonocne. zawsze maks do 12-1 bylam poza domem.
        a ja sie boje co mi powie moj tata jak bedzie sylwester a bede go chciala
        spedzic z chlopakiem i albo zostane u niego albo on u mnie. to bede wracala o 3
        w nocy pociagiem albo moj chlopak? albo pewnie wymysli zebysmy szampana wypili o
        20 i zebym wrocila.ehh. tego sie obawiam.
    • rock4roll Re: Tato: "Śpię u chłopaka" 11.11.07, 19:50
      kobieto! jak za czesto imprezujesz poza domem rodzice i tak wiedza o
      co chodzi, tyle ze ladniej sie wysławiasz... na jedno wychodzi
      jedzcie kiedy na weekend , powuiesz ze z nim jedziesz , potem bedzie
      latwiej powiedziec o spaniu poza domem u chlopaka hm zreszta nie
      robilabym problemu, zyjesz z rodzicami oni moze troszke inaczej na
      to patrza, kulturalniej jest mowic ide do kolezanki na filmy a i tak
      kazdy wie o co chodzi nie rob z igly widly hihi
    • ppg7 Re: Tato: "Śpię u chłopaka" czy się ku..ę ? 15.11.07, 00:30
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka