potajemne sms'y...

20.11.07, 20:18
Witam wszystkich. kto moze niech pomoże... a raczej wypowie swoje
zdanie. Otóż - czy uważacie, ze nie ma powodów do obaw, jeśli
odryłam, że mój facet (jesteśmy razem 5 lat), "potajemnie" sms-uje z
koleżanka z pracy...? Najpierw okłamał mnie, że sms który przyszedł
w mojej obecności, jest od kolegi, a potem okazało sie, ze wysyła do
tej dziewczyny po kilka sms'ów dziennie. Ja o istnieniu tej
dziewczyny nawet nie wiedziałam, bo nigdy nic o nie nie wspominał.
kiedy zapytałam go wprost, kto to w ogóle jest i czemu nic nigdy o
niej nie mówił, powiedział, ze nie chciał mnie martwić, bo to tylko
koleżanka... Ale skoro koleżanka, czemu nic o niej nie wiedziałam.
Co o tym myslicie?? Z góry dzięki za każdą opinię.
    • vandene Re: potajemne sms'y... 20.11.07, 20:37
      moim skromnym zdaniem to co najmniej jakieś zauroczenie, no bo czy Ty masz
      kolegę albo nawet koleżankę i to do tego z pracy z którą smsujesz sobie min
      kilka razy dziennie? Bo ja nie. Jeśli kogoś widuję na co dzień w pracy to po
      cholerę jeszcze smsy? Dla mnie to wygląda na zaczątki romansu, ale ja nie miałam
      takich doświadczeń, niech się ktoś doświadczony wypowie.
      • nubba Re: potajemne sms'y... 20.11.07, 23:14
        vandene ma rację - koleżance, którą widzi w pracy i jest TYLKO koleżanką nie
        pisałby po kilka smsów dziennie. Po drugie - gdyby była TYLKO koleżanką - nie
        kryłby przed Tobą smsów. Wiem z doświadczenia, przeszłam już przez romans męża z
        koleżanką (ze studiów akurat) i zaręczam - jeśli to nie romans, to jego
        początki. Trzymaj rękę na pulsie, ale nie awanturami. Radziłabym po prostu np.
        odebrać go z pracy i poznać "rywalkę". Wiele kobiet, kiedy zobaczy partnerkę
        faceta, dopiero zaczyna rozumieć, że on naprawdę jest zajęty. Ale to jeszcze nie
        gwarantuje, że ona się odczepi... W każdym razie zacznij działać, bo może być za
        późno... Powodzenia!
        • beradetta_m Re: potajemne sms'y... 21.11.07, 01:12
          moim zdaniem to niepokojące- szczególnie, że widują się w pracy i
          wszystkie ważne sprawy mogliby załatwić podczas roboty. moj kolega
          przyznał się kiedyś, że jak miał poważny romans to usunął ją z
          kontaktów, żeby czasem żona nie odkryła że ma kogoś innego- zawsze
          jakby przyszedł jakiś niepokojący sms pokazałby, że pomyłka bo
          przecież nie ma nawet tego telefonu zapisanego w książce
          adresowej... a numer znał na pamięć :)
    • cycek27 Re: potajemne sms'y... 22.11.07, 09:21
      powinien mieć wpisaną koleżankę jako kolegę i nie było by problemu
      pozdrawiam i polecam bardziej pilnować albo sobie odpuścić.To
      czasami daje dobre rezultaty powinien sam zrozumieć ,że robi źle
    • modliszka24 Re: potajemne sms'y... 22.11.07, 11:17
      twój związek jest zagrożony może to być mały skok w bok
      • reniaa_1 Re: potajemne sms'y... 23.11.07, 17:55
        Dzięki wszystkim za wypowiedzi. Martwi mnie po prostu w tym wszystki
        fakt, ze mnie okłamał, a skoro teraz kłamie, czy juz zawsze
        będzie...? ja nie mam takiego "tajemniczego" kolegi bo czułabym
        się , jakbym zdradzała. Wie o wszystkich moich kolegach, i z żadnym
        nie sms'uje tak gorliwie.
        • tetika Re: potajemne sms'y... 23.11.07, 21:45
          a moze zacznij miec:) niech twoj facet zacznie sie niepokoic ze cie straci a ty tylko zyskasz na pewnosci siebie i dobrym nastroju przed snem
          • wioleta4 Re: potajemne sms'y... 25.11.07, 22:42
            Cos mi w kapie zawadza.pewnie sie powtoze ale trudno.
            Twoj facet jest w sytuacjii zauroczenia,i od tego jak rozwinie sie
            znajomosc zalezy przyszlosc waszego zwiazku.
            Ja na Twoim miejscu zareagowalabym natychmiastowo.
            Wiem o co chodzi,albo woz albo przewoz.
            Moze kubel zimnej woli go doprowadzi do rozsadnej drogi wyboru,albo
            daj sobie spokoj bo bedzie ciagle kogos szukal.
            Sms z kolezanka z pracy po godzinach to naprawde nie jest normalne...
    • samotniczkazwyboru Re: potajemne sms'y... 13.12.07, 10:20
      hmm tylko koleżanka i nic ważnego, zwykle tak się mówi, jest to
      dziwne co Twój facet robi,ale musisz zareagować koniecznie jak
      chcesz to ratować.Mój były po naszym zerwaniu poznał kogoś "na
      pocieszenie" tak zwane po czym się zeszlismy i też przez czysty
      przypadek dowiedziałam się,że on nadal do niej pisze, dzwonią do
      siebie, smski i nie wiadomo co jeszcze. Wytrzymalam to i tak długi
      jak na mnie,ale basta miarka się przebrała i pogoniłam drania gdzie
      raki zimują.
    • modliszka24 Re: potajemne sms'y... 13.12.07, 19:21
      to nie jest normalne on cię okłamuje
    • blueskyyyy Re: potajemne sms'y... 27.12.07, 13:40
      co za idiota weź ale pacan jeśli dla niego nic nie znaczy czego odrazu ci o
      niej nie powiedział że z nią pisze
      • antybyt Re: potajemne sms'y... 27.12.07, 15:04
        Kurcze, po 5 latach najwyższy czas na jakiś kryzys...tak to już bywa,zawiało
        nudą i koleś szuka rozrywki,albo ratuj związek i spraw żeby się w tobie zakochał
        na nowo, albo sama poszukaj sobie czegoś nowego;)
        • reniaa_1 Re: potajemne sms'y... 06.01.08, 08:36
          nie wiem czy to kwestia nudy... zastanawiałam się długo nad tym i
          teraz dosżło do mnie dopiero, że on nie pierwszy raz ma
          taką "tajemniczą" koleżankę. O której nic nie mówi "dla mojego
          dobra". Straciłam taki kawał zaufania do niego, że nie wiem, co z
          tym wszystkim teraz zrobić... jedyne na co mam ochotę to odejść od
          niego. tylko że to nie takie proste... dziewczyny, co o tym
          wszystkim myślicie...?
          • izzadorra Re: potajemne sms'y... 06.01.08, 23:25
            No cóż-zagrożenie jak nic.Też byłam z facetem 5 lat i zaczęło się od
            smsów od "koleżanki"-a właściwie nie wiedziałabym o tym gdybym przez
            przypadek nie zobaczyła jednego takiego smsa.Typowy romans w
            pracy.Przez jakiś czas był ze mną i spotykał się z nią.W tym
            momencie nie jesteśmy ze sobą już od 1,5 roku,ona jest od tamtego
            czasu z nim,weszła w moje życie,związek z butami i udało jej się-ja
            przegrałam.Także uważaj, bo mi to brzydko pachnie...a uwierz,że po
            tym co przeszłam wtedy jestem na takie coś szczególnie uczulona...
            Pozdrawiam.
            • kropulec Re: potajemne sms'y... 08.01.08, 09:04
              Niekoniecznie jest zagorożenie! Ja pisałam mnóstwo smsów z
              chłopakiem, którego spotkałam po 25 latach! Było o czym mówić i
              naprawdę świetnie sie rozmawiało! Nie stanowiło to żadnego
              zagrożenia dla mojego związku i on nadal pozostaje w swoim
              szczęśliwym. To były takie pogaduchy do poduczy, pewnie, że w tym
              przypadku może być inaczej, ale ja nie stawialabym tak łatwo na
              rozstanie. Pamiętaj, że facet, to też człowiek i czasem ma ochote na
              takie ludzkie gadanie, a że to koleżanka z pracy...W pracy nie
              zawsze można pogadać! Nie rób scen, staraj sie spokojnie analizować,
              Ty najlepiej go znasz i wiesz, jak sie zachowuje. Ukrywa? A Ty co
              bys zrobiła? Powiedzialabys, że masz frajdę "rozmawiając" z kolegą z
              pracy i nie jest to romans? Boże, przecież jest możliwa przyjaźń
              między kobietą i mężczyzną! Wiem, bo sama mam kilku znajomych
              chłopaków, z którymi mogę pogadać o wszystkim i o każdej godzinie(
              często właśnie o żonach, których nie rozumieją do końca). Nie mówię:
              zignoruj, ale radzę: narazie tylko obserwuj, może SPOKOJNIE
              porozmawiaj o Twoim zaniepokojeniu, zaproś ją na kawę do
              was...Działaj bez paniki i niepochopnie!
    • aknyt8 Re: potajemne sms'y... 18.01.08, 22:20
      ja tez tak miałam...najpierw jedna koleżanka póżniej ona go olała to przyszedł
      do mnie potem druga koleżanka,przyciszanie telefonów,ciągły brak czasu..... i
      zerwałam.Bardzo się teraz ciesze bo jestem z kimś komu ufam.A to w związku
      najwazniejsze -zaufanie.
      • xcentryczna Re: potajemne sms'y... 18.01.08, 23:36
        Też przechodziłam przez sms-ki ;] ostatnio zapytałam czy dalej z nią pisał,
        powiedział że nie, po czym znalazłam w odbiorcach jej imię ;] Na takiego nie ma
        innego sposobu tylko go zdeptac i pokazać mu gdzie raki zimują, chociaż na
        chwile, żeby wiedział co moze stracić..
    • naprawdetrzezwy Ja pierniczę! Skąd się biorą takie głupie baby? 19.01.08, 14:31
      Facet cię okłamuje, a ty pytasz obcych ludzi, czy to jest OK?

      ;>>>
      • reniaa_1 Re: Ja pierniczę! Skąd się biorą takie głupie bab 19.01.08, 15:00
        skoro jesteś taki/a mądry/a i nie interesuje cię zdanie innych
        ludzi, to po co w ogóle wchodzisz na forum...??? radzę zamknąć się w
        domu ze swoim mniemaniem o własnej zaradnosci życiowej i żałować, ze
        ci ludzie wszyscy są tacy głupi...
        • naprawdetrzezwy A na co czekasz? Na peany na twą cześć? 22.02.08, 12:41
          Jeszcze raz, może dotrze:

          facet cię okłamuje.

          Musisz pytać obcych ludzi, czy to jest OK?
          Sama tego nie rozumiesz?

          ;>>>
    • lalacruz Re: potajemne sms'y... 05.02.08, 14:07
      Dla mnie to podejrzana sprawa. Mój też tak zrobił. Wzięłam odpisałam koleżance
      parę zdań i spokój.
    • modliszka24 Re: potajemne sms'y... 07.02.08, 14:54
      świństwo ale i bardzo podejrzane czyli jak ją ukrywa to ty się zastanów jest żle
    • facetwdeche Re: potajemne sms'y... 11.02.08, 19:23
      Przesadzasz. jesli mogę służyć radą - im wiecej będziesz go wypytywać, tym wiecej będzie kłamał i kręcil. Znam to z wlasnego doswiadczenia. Moja dziewczyna byla zazdrosna o kazde moje spojrzenie na inną dziewczynę, każdą koleżanke itd. Sprawdzała mi telefon, maile, gg... nie mialem nigdy nic na sumieniu i zaczeło mnie to drażnic, ukrywałem przed nią dosłownie wszystko bojąc sie że urządzi mi awanturę z byle pierdoły..kilka niewinnych smsów z dawną kolezanka zamieniła w zdradę i romans, nie doceirały do niej żądne tłumaczenia. Kiedyś poznałem fajną dziewczynę, NORMALNĄ, wesołą, spontaniczną, przyciągała mnie do siebie jak magnes - uwielbiałem z nią spędzać czas w pracy, dużo rozmawialiśmy. No i kiedyś odwożąc ją po pracy do domu zaprosiła mnie na górę i stało się - kochaliśmy się.. I mogę tylko powiedzieć tyle, że moja dziewczyna swoim zachowaniem sama to sprowokowała. Nie ma nic gorszego niż zmierzla baba. Wiec lepiej uwazaj - bo ciebie tez to czeka o ile juz sie to nie stało.
      narazie wysyła do niej kilka smsów dziennie bo widzocznie ma z nia o czym rozmawiac a ty zaczelas go juz nudzic i szuka jakiejś rozrywki poza związkiem. Jesli czegos nie zrobisz to skończy się tak jak w moim przypadku. Ja dalej spotykam sie z moją koleżanką z pracy i jest mi z nią cudownie. A do mojej kobiety nic nie dociera, jest dalej nudziarą taką jaka była, suszy mi głowe o byle co..Chciałem z nią być i naprawdę ją kochałem ale swoimi podejrzeniami i ciągłym sprawdzaniem rzuciła mnie w ręce innej. I nie żałuję. pozdrawiam i życzę powodzenia
      • ptaszyna12 Re: potajemne sms'y... 20.02.08, 08:10
        Piękne usprawiedliwienie...
        Rozumiem, że ogólne przesłanie brzmi: dziewczyny, nie bądźcie zaborcze - i z tym
        się zgodzę.
        A jednak, zdradziłeś ją a mimo to nadal z nią jesteś - okłamujesz, a mówisz, że
        kochasz/kochałeś... żadne zachowanie nie jest wytłumaczeniem dla zdrady. Jeśli
        Ci z nią źle to odejdź.
    • kaska175 Re: potajemne sms'y... 13.02.08, 13:01
      Więc uważaj .Tylko "okazja" czyni złodzieja. Więc nie dawaj okazji .
      Uważaj na wyjazdy , awarie , szkolenia, i wszystko co ci tam powie.
      Jest podejżany nawet dla mnie. Bądź czujna. A najlepiej niech
      przypadkiem zobaczy , że tobie tez przychodza smeski. Kup drugi
      telefon i wysyłaj do siebie. Jak dzwoni to od razu nie odbieraj
      niech troche poczeka .To tak na wesoło ale w przypadku zagrożenia
      pomaga.A gdy to nie pomoże to wyczaj kto to jest i daj porządnie w
      pysk.
    • constelacja Re: potajemne sms'y... 15.02.08, 21:49
      No cóż kochana, nic nie zrobisz, coś się kroi... i to może być przykre.
      mam wrażenie, ze niektórzy traktują związki jako kolejny etap dorastania,
      dojrzewania (zresztą słusznie) nie potrafią jednak zrozumieć, że druga osoba
      jest w tym związku partnerem równorzędnym(!) mylnie stawiają ją na miejscu
      rodzica lub wychowawcy.. a po jakimś czasie ( zdarza się , że przesączonym
      zdradami i kłamstewkami) odchodzą, dojrzalsi, mądrzejsi, bardziej doświadczeni
      .. wchodzą w nowy związek, który z reguły kończy się podobnie.. wieczne dzieci
      ... eh,.. jakaś dzisiaj rozżalona jestem :(
      • lalacruz Re: potajemne sms'y... 15.02.08, 22:37
        Jedno w tym wszystkim jest najsmutniejsze, że dorosłych mężczyzn jest coraz
        mniej na tym świecie.
    • edd2008 Re: potajemne sms'y... 21.02.08, 10:11
      twój facet na 100 % zmierza w kierunku zdrady. przerabiałam to i
      wygladało to dokładnie tak samo.kiedy zapytalam wprost,
      powiedział,że nie ma potrzeby mnie zdradzać i zdradził dokładnie
      tydzien póżniej.weż jego telefon, napisz do niej czułego smsa i
      zobacz co odpisze. będziesz miała pewność.
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: potajemne sms'y... 27.02.08, 17:38
      gdzie znajdują się hodowle takich idiotek?
    • zosiaczek25 Re: potajemne sms'y... 27.02.08, 21:14
      Wydaje mi sie, ze raczej nie normalne. Ale skoro to tak potajemne, to jak sie w
      koncu o tym dowiedzialas?
    • taszita6 Re: potajemne sms'y... 20.10.08, 13:46
      no nie fajnie :( przykre nawet - ale całkowicie nie wiem co w tej sytuacji bym
      zrobiła :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja