Dodaj do ulubionych

Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka

31.05.10, 18:57
Nie zauważyli, że w mieście są też inne księgarnie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ayay Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka IP: *.icpnet.pl 31.05.10, 19:07
      Dokładnie. Jedynka nie była wcale dobrze w filozofię zaopatrzona.
      Powszechna, nie istniejąca już Kapitałka(wersja on line się dobrze
      sprawdza ale to taj księgarni bardziej szkoda), Bookarest - tam się
      książki kupuje.
      • pamejudd Kapitalka padla?! 31.05.10, 22:15
        No do licha... Szkoda...
    • Gość: KER Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 19:40
      Rzecz w tym, że część czytająca tego miasta zauważyła ten problem
      już dawno. Teraz to tzw. ostatnie zrywy.
      Na ulicy św. Marcin zniknęła księgarnia Domu Książki,na miejscu np.
      księgarni Ossolineum jest teraz POGOTOWIE KRAWIECKIE. Przez ponad
      rok lokal ten stał pusty; dlaczego??? wiadomo.
      A na marginesie podziękowania dla Gazety Wyborczej, która widzi
      problemy naszego miasta. Tak dalej.
      • iulius Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka 31.05.10, 21:02
        Część tego miasta, która nie tylko czyta, ale też chodzi po ulicach, wie, że
        problem nie istnieje. Księgarnie i biblioteki są co kilka kroków, wystarczy się
        rozejrzeć.
        • wlodzimierz_nowak Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka 31.05.10, 21:11
          iulius napisał:

          > Część tego miasta, która nie tylko czyta, ale też chodzi po ulicach, wie, że
          > problem nie istnieje. Księgarnie i biblioteki są co kilka kroków, wystarczy się
          > rozejrzeć.

          Aha, to znaczy, że nie wiesz ile księgarni może być potrzebnych i ile może ich
          powstać na ulicach. Polecam wycieczkę do starej Bolonii. Aglomeracja około
          miliona jak Poznań. Nie dosyć, że kuchnia wyśmienita, to i samolot z Warszawy
          albo Wrocławia do pobliskiego Forli, bądź z Poznania do Bergamo albo Rzymu i
          stamtąd Freccia Rossa w niecałe dwie godziny. Wszystko w koszcie trzech dobrych
          albumów albo tomów enyklopedycznych. Tyle, że Bolonia to miasto najstarszego
          uniwersytetu na Świecie. Ot, różnica.
          • dziodu Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka 01.06.10, 08:49
            Aha, to znaczy, że nie wiesz ile księgarni może być potrzebnych i ile może
            ich powstać na ulicach.
            - czy mógłbyś przybliżyć co to znaczy? Czy jest
            jakaś ustalona liczba księgarni w centrum? Myślałem, że o tym decydują
            czytelnicy, którzy wybierają tą z najlepszym zaopatrzeniem i cenami i
            kompetentną obsługą. Tłumu w obronie Jedynki nie widzę a i głosy na forum nie są
            jednoznaczne. Wywodu o Bolonii kompletnie nie rozumiem - skoro maja najstarszy
            Uniwerek na Świecie to jest to dla mnie logiczne, że mają takie zagęszczenie
            księgarni (z których pewnie kupa ludzi korzysta, czego o Jedynce powiedzieć nie
            można). W Poznaniu nie mamy najstarszego uniwerku na świecie, miasto ma
            kompletnie inny charakter. To tak jakby powiedzieć, że w Newcastle, które jest
            mniejsze niż Poznań, jest (było) więcej fabryk i przemysłu ciężkiego - dlaczego
            tego nie ma w Poznaniu?. Jednego pytanie mi zabrakło w artykule - czy
            protestujący tam kupowali książki i czy korzystają z ksera i e-bookow?
    • zero85 Na wałach was nie widziałem. Chyba że z "soczkiem" 31.05.10, 19:45
      drodzy studenci, dużo moglibyście nauczyć się od kibiców Lecha i harcerzy.
      Tylko krzyczeć potraficie, najlepiej o kasę, najlepiej cudzą. A księgarnia
      powinna zostać, oczywiście, po co kolejny bank, od banków w centrum robi mi
      się niedobrze. Tylko z jakiej racji ktoś (podatnik) ma dopłacać do 10.000
      czynszu miesięcznego ? Jakbyście drodzy studenci nie kserowali książek tylko
      kupowali w księgarni, to nie miałaby ona takich kłopotów :>
      • emissarius Re: Na wałach was nie widziałem. Chyba że z "socz 31.05.10, 23:02
        Na wałach rzeczywiście nie byłem, bo skoro jest surowy zakaz wchodzenia... Poza
        tym sądziłem, że jeśli pan prezydent zapewnia w TV, że jesteśmy świetnie
        przygotowani i sytuacja jest pod stałą kontrolą...

        Co do księgarni...

        Chyba nikt nie wyciąga ręki po pieniądze z miejskiej kasy, jeśli tam w ogóle coś
        jeszcze jest. Chodzi tylko o rozsądną wysokość czynszu, bo to lokal miejski,
        pozostający pod kontrolą ZKZL.

        Jeżeli chcemy traktować równo wszystkie podmioty na rynku, a zdaje się że ku
        temu zmierzamy, to z czasem będziemy mieli w centrum dzielnicę banków i
        kantorów. Która księgarnia czy kawiarnia będzie w stanie dać tyle, co bank?
        Przypomnę tu niedawną wypowiedź pana dyrektora ZKZL, Jarosława Pucka, "Trudno
        wymagać od nas, żebyśmy oglądali się na rentowność tej czy innej firmy".

        Dlaczego miasto miałoby w ten sposób wspomagać jedne podmioty "kosztem" innych?
        To temat rzeka. Choćby z tego samego powodu, dla którego wydaje sporą część
        budżetu [0.7mld] na budowę miejskiego stadionu, który potem rokrocznie będzie
        wymagał sporych kwot na utrzymanie. Wszytko to w mieście, w którym wiele pilnych
        potrzeb ciągle pozostaje niezaspokojonych.

        Jeśli pomysłem na tarapaty finansowe, w jakich znalazło się miasto jest
        bezwzględna polityka czynszowa, [vide ostatnie podwyżki] - to może spróbuje to
        zrozumieć. Ludzie, którzy kupują książki znajdą je sobie tu czy tam. Jednak w
        tej sytuacji może odpuśćmy sobie tę szopkę z tytułem Europejskiego Centrum
        Kultury, którego i tak nie dostaniemy. Raczej nie dają go za żłopanie piwa na
        Starym i ilość multipleksów.

        W tej sytuacji poproszę też o szczegółowy raport w sprawie rewitalizacji
        kamienic, skoro tak bardzo liczymy każdą złotówkę. Interesuje mnie zwłaszcza z
        jakich środków spłacamy zaciągnięty na to kredyt. Kto poniósł odpowiedzialność
        za gigantyczne straty. Mam tu na myśli także straty "wiosenne".

        I na koniec - argument z kserowaniem podręczników. O ile wiem specjalnością tej
        księgarni raczej nie są podręczniki akademickie.
        • zero85 Re: Na wałach was nie widziałem. Chyba że z "socz 31.05.10, 23:41
          emissarius napisał:

          > Na wałach rzeczywiście nie byłem, bo skoro jest surowy zakaz wchodzenia...

          Naprawdę nie rozumiesz czy silisz się na ironię ?

          Chodzi o TOTALNĄ ignorancję studentów wobec ratowania terenów zalewowych. Czy
          zdobywane na koszt podatnika wykształcenie uprawnia do czucia się lepszym i
          traktowania powodzi jedynie jako tła do zdjęcia ?

          Bo tak dziwnie to wygląda, że ludzi do układania worków ledwo wystarcza,
          wolontariuszy zgłosiło się 350 (a studentów mamy prawie 100.000) - tymczasem
          jeżeli chodzi o wysuwanie roszczeń, to są pierwsi. To dość egoistycznie
          pojmowane pojęcie wspólnoty.

          Wracając do meritum, problem jest szerszy - i dobrze, że GW go porusza.
          Zbankowienie centrum (czytaj wymarłe miasto po godzinie 17) to nic dobrego.

          Można wyznaczyć granice poznańskiego City do kilku ulic i nie pozwalać na
          lokowanie banków poza nimi ;) Albo oddać bankom całego Kupca albo Browar i
          zakazać jakichkolwiek placówek poza ;)

          Swoją drogą, kto ostatnio kupił tam książkę ? Ja - chyba 10 lat temu.
          • Gość: Eco-Osholom Re: Na wałach was nie widziałem. Chyba że z "socz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 00:12
            Kpisz czy o drogę pytasz, dobry człowieku? Czy studęctwo przyszło bronić swojego
            własnego biznesu, czy miejsca potraktowanego jako wspólna wartość kulturalna w
            mieście naszym? Uważam, że należy im się uznanie i szacun za prospołeczną i
            altruistyczną postawę. Nie tylko noszenie worów z piaskiem świadczy o przejęciu
            dobrem wspólnym. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy o powodzi wie każdy, to pochylenie
            się nad losem kolejnej zamykanej w centrum księgarni świadczy nie tylko o
            szlachetności, ale i inteligencji. Oczywiście dla tutejszych troglodytów
            wolnorynkowych, które nie widza różnicy między warzywniakiem a księgarnią
            kwestia inteligencji pozostaje absolutnie abstrakcyjna (tu patrz słownik wyrazów
            obcych).
            • Gość: Eco-Osholom Re: Na wałach was nie widziałem. Chyba że z "socz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 00:17
              PS – kto montuje demo w poniedziałek o 10tej rano? Trzeba know how... Gdyby było
              o 16.00 toby było 10 razy tyle ludzi. Ja się nie będę zrywał tak wcześnie tylko
              dlatego, że ktoś nie ma pojęcia know how.
    • Gość: zenek eee no dajcie spokój, po co nam kolejna księgarnia IP: 95.108.45.* 31.05.10, 20:08
      Będziemy tam zaraz mieli ładny deptaczek, tramwaj na Ratajczaka, trawniczki dla
      piesków, po co komu jakaś głupia księgarnia?!
      Tylko by przeszkadzała w realizowanych przez wydział promocji Poznania planach
      Poznań - Europejska Stolica Kultury.

      A tak, księgarnie się zaora, z przodu bratki posadzi (jakiś ładnie zakomponowany
      klombik), a w tle na szybie da się duży plakat z panem w meloniku - a czy jest
      większa kultura niż pan w meloniku?!
      No chyba że tylko pan w cylindrze...

      A książki... książki tylko się kurzą, w farbie jest trujący ołów od którego
      można całkiem wyłysieć a na papier trzeba ścinać nowonienarodzone sosny.
      I jeszcze się dzieciom od czytania książek oczy psują.
      Ot co!
      • Gość: Były student Droga Gazeto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 20:36
        Dlaczego w rozmowie z drogimi studentami nie zadałaś im
        następujących pytań:
        - ilu z nich kupiło w ostatnim półroczu w Jedynce jakąkolwiek
        książkę?
        - jakie to były książki?
        - ilu z nich kupiło w ogóle jakąkolwiek książkę związaną z
        interesującą ich dziedziną?
        - ile (już nie pytam ilu z nich, bo pewnie każdy) książek, które
        mogliby kupić w tej i innej księgarni skopiowali na ksero?
        - czy, jeśli Jedynka pozostanie w tym samym miejscu, będą tam
        kupowali książki?
        I dalej (teraz pytania ode mnie):
        - ilu z Was, drodzy redaktorzy GW kupiło w ostatnim półroczu w
        Jedynce jakąkolwiek książkę?
        - jakie to były książki?
        - ilu z Was kupiło w ciągu ostatniego kwartału jakąkolwiek książkę,
        gdzie i dlaczego nie w Jedynce ?

        Odpowiedzi i tak się pewnie nie doczekam...
        • wlodzimierz_nowak Re: Droga Gazeto 31.05.10, 21:07
          Gość portalu: Były student napisał(a):
          >
          > Odpowiedzi i tak się pewnie nie doczekam...

          Oczywiście, że nie ponieważ pytania są podyktowane dogmatycznym przekonaniem o
          wolnej ręce rynku jako dobru nadrzędnym, a nie instrumencie zarządzania.
          Tylko nie zauważyłeś, a może nie wiedziałeś, że książka w dwunastu, czy
          czternastu krajach starej 15-tki oraz w Szwajcarii jest wraz z prasą jedynym
          towarem wyłączonym spod regulacji antymonopolowych, dopuszczalne są inne niż
          rynkowe mechanizmy ustalania cen, dopuszczalne są niestandardowe regulacje
          związane z dystrybucją. Wszystko po to by zapewnić konsumentom maksymalną
          szerokość oferty i poglądów, by stymulować strategie marketingowe wyróżniania. I
          świadomie to wszystko kosztem ekonomicznej efektywności. A wszystko dlatego, że
          słowo drukowane to dobro kultury, a nie towar. Przynajmniej na europejskim
          kontynencie.
          Wśród krajów nie uznających tych regulacji, traktujących książkę jak każdy inny
          towar są oczywiście Anglia i Irlandia. I to już na coś powinno Tobie wskazywać,
          to powinno pobudzić Cię do refleksji.
    • Gość: zgrunwaldu glupkowaty wloski filozof i banda frajerow IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.10, 20:31
      Watek na ten temat juz jest obok na forum. Proste: niech ci protestujacy
      zobowiaza sie ze przez 5 lat beda ciagle i co miesiac kupowali po kilka
      ksiazke (jak juz ktos napisal).

      A glupkowaty profesorek tez blysnal: "Chcę przedstawić relację moim
      przyjaciołom. We Włoszech mamy wielki problem: młodzi ludzie nie czytają
      książek. W tym leży przyczyna naszych kłopotów z demokracją."

      Profesorku, wy macie problem z demokracja bo macie mafie, Berlusconiego
      ;), rekordowa korupcje i kombinatorstwo przy ktorym Polska to
      przedszkole (np sztuczne gaje oliwne do wyciagania dotacji,cala Europa
      sie smiala).

      Nie jest problem z czytaniem ksiazek, tylko ze sposobem nabywania.
      Najemcy Jedynki to swoja droga kawal ..., ze w swoja nieumejetnosc
      utrzymania PRYWATNEGO BIZNESU angazuja (frajerskich) studenciakow i jak
      zwykle oderwanych od rzeczywistosci humanistycznych "intelektualistow"
      pasozytujacych na pieniadzach podatnikow. Piekna mieszanka, nie ma co...
      • Gość: KER Re: glupkowaty wloski filozof i banda frajerow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 22:38
        Twój poziom elokwencji doprawdy szokuje. Sprawdź,czy w swojej
        wypowiedzi nie pominąłeś kogoś, kogo warto by jeszcze obrazić.
        Należy się Tobie "czarna pyra".
    • wlodzimierz_nowak Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka 31.05.10, 20:56
      Gratuluję determinacji! Niestety nie dotarłem dziś za późno się wczoraj
      dowiedziawszy o inicjatywie. Myślę, że w nowym roku akademickim dobrze byłoby co
      miesiąc organizować taką manifestację, na wzór rowerowej Masy Krytycznej. Z
      pewnością gromadzić będzie coraz więcej osób. Jeśli przeczyta to któryś z
      pomysłodawców, to proszę o kontakt mailowy.
      • Gość: spekulant Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka IP: *.renf.cable.ntl.com 31.05.10, 22:30
        jestem ciekaw ile by ludzi sie stawilo, jakby jakiegos KebabSzopa w
        polskim wydaniu, zamkneli, salon mody, sklepik z bucikami, czy house
        music nite club.. Pomaszerowalyby tlumy..
    • kkant Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka 31.05.10, 21:09
      Mam wrażenie, że niestety przedmówcy mają sporo racji, Jedynka była niezłą
      księgarnią, ale piszę to niestety w czasie przeszłym. Jeżeli na centralnej
      ladzie w księgarni wykłada się książki dla dzieci, to dla mnie jest co
      najmniej brakiem profesjonalizmu, a bardziej dosadnie kompletną bezmyślnością
      przeplatanie ich Kamasutrą i innymi tytułami erotycznymi. Co tydzień chodzę z
      dzieciakami do księgarni gdzie sami oglądają książki a potem wspólnie je
      wybieramy. Nie mam nic przeciwko Kamasutrze ale mimo wszystko uważam, że
      osobna półka z erotyką dla zainteresowanych tematem, to minimum szacunku dla
      klienta. Inna kwestia to rzeczywiście fakt, że niezależnie od czynszu, ta
      księgarnia świeci pustkami a w drugim pomieszczeniu zawsze mam wrażenie, że
      bardzo przeszkadzam paniom tam rozmawiającym o swoich prywatnych sprawach...
      A ze swoją drogą od dawna marzy mi się w Poznaniu jakaś fajna, dobrze
      zaopatrzona księgarnia z kawiarenką, dłuuuuuuugo otwarta. Może tak do
      północy... No cóż wolno, pomarzyć...
      • Gość: BIMOTA Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.10, 21:54
        Paniom ? To moze wystarczyla by 1 pani albo wlascicel sam by stanal za lada... ?
    • piter_wlkp Pożałowania godni ci filozofowie 31.05.10, 22:36
      Niskiego lotu musi być etyka tych filozofów skoro podpierają swoje
      racje odwołaniami do Machiavellego.
      Niech kupują książki w tej księgarnii zamiast domagać się dla niej
      szczególnego traktowania i niech przestaną ogłupiać ludzi gadaniem o
      szczególnej roli kulturotwórczej jednej księgarni, jakby nie było
      wokół innych i lepszych.
      Dziwię się że Gazeta daje się wciągać w relacjonowanie takiej farsy
      • Gość: KER Re: Pożałowania godni ci filozofowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 23:15
        piter_wlkp napisał:

        > Niskiego lotu musi być etyka tych filozofów skoro podpierają swoje
        > racje odwołaniami do Machiavellego.

        Oceniasz poziom czyjeś etyki jedynie na podstawie odniesień!!!!!!.
        A jednak dzisiejsza polityka jest oderwana od etyki, toż to chyba
        Machiavellego słowa.
        • zero85 Re: Pożałowania godni ci filozofowie 31.05.10, 23:42

          > Oceniasz poziom czyjeś etyki jedynie na podstawie odniesień!!!!!!.

          Jedynka ci się zacina.

          > A jednak dzisiejsza polityka jest oderwana od etyki, toż to chyba
          > Machiavellego słowa.

          No i ?
      • Gość: zenek Re: Pożałowania godni ci filozofowie IP: 95.108.45.* 01.06.10, 00:40
        Taaa, bo Machiavelli to zły człowiek był...
        Wiązanie jego dokonań i moralności z jedną pozycją, jest zupełnym
        niezrozumieniem idei które głosił.
    • havva15 Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka 01.06.10, 17:19
      Najlepiej zamknąć wszystko co jest związane z kulturą kina (zostawić
      ewentualnie multiplexy) teatry, księgarnie i pakować wszystkie
      pieniądze w Lecha. Najlepiej rozwalic całe centrum bankami ,a
      później płakać w rękaw ,że nie ma turystów , rewelacyjna metoda!
      • Gość: zgrunwaldu Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.10, 19:42
        No ale ta ksiegarnia sie sama zamknela, przez nieumiejetne zarzadzenie
        PRYWATNYCH najemcow. Nikt ich nie "zamyka", bo to juz nie komuna, to
        sa prywatne biznesy. Lepiej albo gorzej zarzadzane, a jak wynika z
        tego watku z opisow klientow Jedynka sama robila wszystko by tak
        skonczyc. I tyle.
        Najbardziej zenujace jest to ze prywatny biznesmen jak mu szlo dobrze
        to ciagnal szmal, a jak mu przestalo sie wiesc to zaslania sie
        studentami i jakimi przymulonymi pracownikami naukowymi.
        • Gość: Gość Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka IP: *.lexell.com.pl 01.06.10, 21:40
          Wszyscy mówią tak jakby właściciel przez to ,ze miałby być
          dofinansowany to spałby na pieniądzach i budował by chaty z basenami
          bez przesady! I wszyscy mówią ,ze akurat TA księgarnia nie ma być
          zamknięta bo po pierwsze jest pierwsza po wojnie otwarta w poznaniu,
          a po drugie to jest pierwszy krok chociażby zeby sprawdzić miasto jak
          się ma do kultury bo podobno jesteśmy tacy europejscy.Na zachodzie
          księgarnie mają preferencyjny czynsz od miast i nikt się nie kłóci
          ,ze prywaciarze dostaja "do kieszeni" a skoro lekką ręką miasto
          wyrzuca księgarnie to niech się inne miejsca kultury trzymają na
          baczności obojętnie czy prywatne czy nie.
        • Gość: Milo Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka IP: *.lexell.com.pl 01.06.10, 21:47
          Może mu nie idzie bo nie ma ludzi w centrum bo pan Grobelny w piękny
          sposób oszpecił centrum ,że nikt nie ma ochoty tam jeździć.
    • Gość: Filip Re: Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka IP: *.dsl.bell.ca 01.06.10, 19:51
      zyciekielc.pl/
    • mariomarino Marsz filozofów w obronie księgarni Jedynka 04.06.10, 10:52
      Dear friends,thanks for your criticisms and comments to my participation to
      the protest.I would like to reply. I apologise for still not writing polish
      and I hope you will understand my english.

      1) It is true that Italy suffers mafia, Berlusconi, high corruption and
      dishonest tricks.But it has been demonstrated that those who vote for
      Berlusconi have the lowest level of education in our country:they don't read
      any book (you can joke, by saying that in consequence all italians are
      ignorant, because Berlusconi is our premier, but less than 1/4 of the whole
      population votes for Berlusconi). Italian judges against mafia means we have
      to inform and educate young people if we want to change the subculture which
      endorses mafia and corruption. They are convinced it is impossible to win only
      with policemen, we need cultivated and well informed citizen.

      3) A commentator in this forum critizes the protest because of Machiavelli.
      Machiavelli - he thinks - is amoralist. Well, that is a legend created by
      jesuits in the 16. Century and repeated for many century in a period when the
      most of the people couldn't read book, because it had no possibility to study.
      Nowadays we have such possibility, but many people think: it is not necessary,
      other people will think instead of us, they will produce opinion for us as a
      take-away-pizza. That is a good basis for believing legends instead of
      understanding reality. If you read Machiavelli you would discover that
      Machiavelli was a moral person.

      4) Poznan's "bookshop nr. 1" is a part of the history of your beautiful and
      important town, but the government of the city will cancel this part of your
      history. It is a cultural and symbolic question. Berlusconi too means we don't
      need our history or our cultur, but only business. Do you agree with
      Berlusconi? But the financial crisis we suffer at the moment is caused by this
      fanatism for money and finance, isn't it?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka