Gość: X-Men IP: *.ciechanowiec.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 10:30 Bardzo lubie szybką jazde. jeżdze ze średnią predkościa 160 km/h. jak dotad nie miałem żadnego wypadku. czy powinienem zwolnić????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Aśka Re: Szybka jazda IP: *.ciechanowiec.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 10:34 pewniw że powinieneś zwolnic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: Szybka jazda IP: *.astercity.net 26.09.03, 10:50 > czy powinienem zwolnić????????????????? To zalezy od tego czy chcesz kogos zabic lub czy chcesz sie zabic? Jesli na drugi odpowiesz twierdzaco to propunuje w najblizszum czasie skierowac swoj pojazd na betonowa latarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Szybka jazda IP: *.dw.lublin.pl 26.09.03, 10:52 Jeździj palancie tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Staruch Re: Szybka jazda IP: *.fys.sdu.dk 26.09.03, 11:37 Jezeli tak jezdzisz w RFN na autobahnie w nocy, to nie widze problemu. A jak w Pl poza A4 i A2, to zapytam, jaki masz przebieg. A w ogole to jest tylko glupia prowokacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cibarius Re: Szybka jazda IP: *.bialogard.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 23:33 X-Men......żyjesz jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktos Re: Szybka jazda IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.03, 08:13 Ja mam pytanie... jak rozpędziłeś malucha do prędkości 160kmph??? No, chyba, że zrzuciłeś go z samolotu! Ja też jeżdżę szybko, ale tylko jesli warunki na to pozwalają. A w Niemczech faktycznie są zajebiste autobany, tam można poszaleć! Zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tac Re: Szybka jazda IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.03, 15:52 Gość portalu: X-Men napisał(a): > Bardzo lubie szybką jazde. jeżdze ze średnią predkościa 160 km/h. jak dotad > nie miałem żadnego wypadku. czy powinienem zwolnić????????????????? Idż do wydziału Komunikacji i zdeponuj tam swoje prawo jazdy, bo aktualnie posiadasz je niezgodnie z prawem. Jestes uzależniony od alkoholu i innego PODOBNIE DZIAŁAJĄCEGO ŚRODKA. A własnie brak takiego uzależnienia podpisałes. Prędkosć i jej umiłowanie , rozkoszowanie się nią jest tak samo jak narkotyk. Uzależnia, zabija Ciebie i Innych. Czeka Cię leczenie. Będzie łatwe bo diagnozę postawiłes. Powodzenia, pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 130rapid Re: Szybka jazda IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.03, 18:50 Gość portalu: X-Men napisał(a): > ....jeżdze ze średnią predkościa 160 km/h... Gdzie?! Czym?! "Wilgą" po pasie startowym? Odpowiedz Link Zgłoś
przemo_c Re: Szybka jazda 28.09.03, 21:13 A ja się bawię w streetracing... Ale za jazdę po drogach w ruchu publicznym,w Polsce, ze średnią 160 km/h od razu zamknąłbym do zakładu psychiatrycznego na długotrwałe leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: Szybka jazda IP: *.chello.pl 29.09.03, 21:22 Oczywiście że nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pamietj tylko,zawsze jedz sam i wrazie czego wybieraj dzrewo.Na odpowiedz raczej sie nie doczekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patyczako Re: Szybka jazda IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 17:34 A ja mimo wszystko nie rozumiem czemu tak wolno. 160 to ja w miescie jeżdze po bułki, ale poza to conajmniej 260 - jak mi sie nie spieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
asztet Re: Szybka jazda 04.10.03, 18:42 Powinieneś przyspieszyć. I skierować sie w stronę jakiejś solidnej ściany. W żadnym wypadku nie zwalniaj. Zwolnisz i tak na ścianie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Szybka jazda 08.10.03, 14:00 Gość portalu: X-Men napisał(a): > Bardzo lubie szybką jazde. jeżdze ze średnią predkościa 160 km/h. jak dotad > nie miałem żadnego wypadku. czy powinienem zwolnić????????????????? Ze srednia 160 km/h? No to gratuluje. Zakladajac ze czasem musisz zwolnic np. do 80 km/h ( poki nie wyprzedzisz TIR-a ) a czasem jedziesz 5 km/h w korku oznacza to ze czesto jezdzisz z predkoscia 240 km/h a czasem nawet 315 km/h zeby uzyskac taka srednia. Pomysl czasem zanim cos napiszesz. Ale jak wymagac z drugiej strony zeby wiedzial co to jest srednia ktos, kto jezdzi 160 km/h po Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ar Re: Szybka jazda IP: 217.8.161.* 08.10.03, 15:01 nie, nie nie zwalniaj, proponuje abys podniosl sobie poprzeczke i walcz o srednia 200... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Szybka jazda IP: *.com.pl 08.10.03, 15:08 Wszystko zależy gdzie, kiedy i czym jeździsz. Kilkanascielat temu jeździłem często z W-wy do Białegostoku i latem, nad ranem można było wiekszą część trasy pokonać z prędkością około 140-160 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Szybka jazda 08.10.03, 16:23 Gość portalu: Piort napisał(a): > Wszystko zależy gdzie, kiedy i czym jeździsz. Kilkanascielat temu jeździłem > często z W-wy do Białegostoku i latem, nad ranem można było wiekszą część trasy > > pokonać z prędkością około 140-160 km/h. Mozna, ale nie wolno :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Struś Re: Szybka jazda IP: *.chello.pl 09.10.03, 00:46 Ale checa!Moralista się znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Szybka jazda IP: *.com.pl 14.10.03, 14:50 Rzecz nie w tym, aby jechać powoli, a żeby jechać bezpiecznie. Pod tym pojęciem rozumie niezagrażanie innym uzytkownikom dróg. Samochód z ABS zahamuje ze 140 km/h na krótszym odcinku niż Fiat 126 z 50 km/h, a ograniczenia predkości uwzględniają własnie malucha i to niesprawnego. Władze uważają wszystkich za półgłowków, szczególnie kierowców, i wprowadzają ograniczenia jak dla półgłowków. To nic nie pomoże, bo facet bez wyobraźni może nawet przy 50 km/h pozabijać kupe ludzi, a taki który mysli, moze jechać po mieście, przy odpowiednich warunakch 120 km/h i będzie bezpiecznie. Dowod? Nie wszyskie radiowozy w akcji powodują wypadki, a gonią ile im fabryka dała. No chyba że uznamy za prawdę objawioną wyższośc kierowców policyjnych nad cywilnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejmat Re: Szybka jazda 14.10.03, 15:09 Gość portalu: Piort napisał(a): > Rzecz nie w tym, aby jechać powoli, a żeby jechać bezpiecznie. Pod tym pojęciem > > rozumie niezagrażanie innym uzytkownikom dróg. Samochód z ABS zahamuje ze 140 > km/h na krótszym odcinku niż Fiat 126 z 50 km/h, a ograniczenia predkości > uwzględniają własnie malucha i to niesprawnego..... Kolego na drodze - wybacz, ale mówiąc najoględniej - pleciesz. Jeżeli jeździsz po ulicach z takim przekonaniem o swym fiaciku czy o swym jaguarze (wszystko jedno) i ich drogach hamowania - to ocknij się, bo może być za późn, i to nie na dyskusje, ale na zwyczajnie życie. Pozdrawiam AndrzejM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Drogi Andrzeju! IP: *.com.pl 15.10.03, 09:26 Jestem kierowcą od 1957 roku, jeździłem po Europie i Azji i Afryce (najtrudniej jest w Kairze) i Bóg ustrzegł mnie przed wypadkiem. Ale wiem dobrze że Bóg strzeże tych, którzy sami dbają o swoje bezpieczeństwo. Wiem że miałam dużo szczęscia, bo nawet najlepiej się pilnujący kierowca może byc ofiarą zbiegu okoliczności lub innego kierowcy, ale jest jeszcze wyobraźnia, aby takich sytuacji unikać. Przepisy ruchu drogowego, znaki drogowe i ograniczenia sa dla tych, którzy nie myslą i nie są w stanie sami ocenic sytuacji. Gdy jadę prostą, pustą drogą i widzę po obu stonach puste pola tak, że nikt niespodziewanie nie znajdzie się na moim torze jazdy, to moge sobie lekceważyć ograniczenia prędkości. Pod Koronowem jest taki odcinek szosy przystosowany do lądowania odrzutowców i tam wycisnałem kilka lat temu 170 km/h z Nissana. Ostatnio dowiedziałem się, że nie ja jeden przekraczałem tam dozwolone 90 km/h, bo i motocyklisci ulubli sobie ten odcinek, wiec policja ograniczyła tam prędkość i suszy ile wlezie. Tak stanowione prawo będzie zawsze omijane i tarktowane jak represja. Dla Twojej wiadomości, prędkośc przyziemienia myśliwca jest około 240 km/h, a sterownosc samolotu na ziemi jest zbliżona do sterowności samochodu w powietrzu. A co do "za późno" to chyba już się zbliża czas gdy tak, czy inaczej trzeba się rozstac z tym swiatem. Odpowiedz Link Zgłoś
przemo_c Drogi Piotrze!! 15.10.03, 11:18 1. ABS nie skraca drogi hamowania!! Nie taka jego rola... 2. W Niemczech wyciskam na autostradzie 250 i mam spory zapas mocy, ale nie znaczy to, że będę tak robił w Polsce, tam drogi sa przystosowane do takich prędkosci, a w Polsce nie... 3. Lubię szybka jazdę, ścigam się, ale nie wyobrażam sobie jazdy po jakimkolwiek mieście w Polsce z prędkością 120 km/h... Nie jesteś w stanie zareagować, gdy na drogę wyskoczy, wyjedzie, wytoczy Ci się cokolwiek. 4. Porównanie do Policji jest troszkę nie na miejscu, oni są pojazdem uprzywilejowanym i głosno o tym ogłaszają, sygnał świetlny i dźwiękowy. Ty nie. Nie mówiąc o tym, że niedawno doszło do wypadku w Warszawie z ofiarą śmiertelną (cywil). 5. Lubisz szybko jeździć, jedź do Niemiec, a nie baw się na naszych drogach, bo to nie świadczy za dobrze o Tobie, i twoje doświdczenie i fakt, że jeździsz samochodem od x lat też nie są argumentami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Drogi Piotrze!! IP: *.com.pl 15.10.03, 15:48 ABS skraca drogę hamowania, jezeli kierowca wciśnie pedał i zblokuje koła,,to pojedzie dalej niż z ABS-em, poza tym ABS pozwala manewrować przy wciśniętym hamulcu, więc zwiększa jakoby bezpieczeńtwo. Nie miałem samochodu wyciągajego 250, takie prędkosci uzyskiwałem tylko w szybowcu przed wejsciem do pętli. Za to spojrzałem na prędkościomierz na trasie Łazienkowskiej, gdy jechałem równo z innymi. Było 110 - 120 km/h! Nie mam na myśli pojazdów uprzywilejowanych, wystarczy pojechać za radiowozem ulicą Puławską i popatrzeć na prędkościomierz. Na trasie Suez - Kair jest płaska, prosta dwujezdniowa szosa, płaskie bezkresne pobocza i tam mozna dać w gary, niby bezpiecznie, ale i tam są wypadki prawie wyłącznie smiertelne. Bezpieczeństwo zależy WYŁĄCZNIE od kierowców, a nie od przepisów, oznakowania dróg, badań stanu technicznego pojazdów i innych socjalistycznych wymysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Drogi Andrzeju! 15.10.03, 19:48 Gość portalu: Piort napisał(a): > Jestem kierowcą od 1957 roku, jeździłem po Europie i Azji i Afryce (najtrudniej > > jest w Kairze) i Bóg ustrzegł mnie przed wypadkiem. Ale wiem dobrze że Bóg > strzeże tych, którzy sami dbają o swoje bezpieczeństwo. Wiem że miałam dużo > szczęscia, bo nawet najlepiej się pilnujący kierowca może byc ofiarą zbiegu > okoliczności lub innego kierowcy, ale jest jeszcze wyobraźnia, aby takich > sytuacji unikać. Przepisy ruchu drogowego, znaki drogowe i ograniczenia sa dla > tych, którzy nie myslą i nie są w stanie sami ocenic sytuacji. Gdy jadę prostą, > > pustą drogą i widzę po obu stonach puste pola tak, że nikt niespodziewanie nie > znajdzie się na moim torze jazdy, to moge sobie lekceważyć ograniczenia > prędkości. Pod Koronowem jest taki odcinek szosy przystosowany do lądowania > odrzutowców i tam wycisnałem kilka lat temu 170 km/h z Nissana. Ostatnio > dowiedziałem się, że nie ja jeden przekraczałem tam dozwolone 90 km/h, bo i > motocyklisci ulubli sobie ten odcinek, wiec policja ograniczyła tam prędkość i > suszy ile wlezie. Tak stanowione prawo będzie zawsze omijane i tarktowane jak > represja. Dla Twojej wiadomości, prędkośc przyziemienia myśliwca jest około 240 > > km/h, a sterownosc samolotu na ziemi jest zbliżona do sterowności samochodu w > powietrzu. A co do "za późno" to chyba już się zbliża czas gdy tak, czy > inaczej trzeba się rozstac z tym swiatem. Szkoda by Cie było,jesteś fajny gość!:) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejmat Drogi Piotrze 15.10.03, 20:51 Witam, -tak się dziwnie składa, że mam zadziwiająco zbieżne z Twoimi doświadczenia -lubię szybką jazdę, przez kolegów byłem uważany zawsze za samobójce, poważmiejszych wypadków nie miałem, jakieś drobne dachowania najwyżej, -teraz z wiekiem mi przechodzi, ale przyznam, że jeszcze te 140 ma niektórych warszawskich ulicach mi się zdarza, rzadko i mam wtedy ochotę zbić się po mordzie - no wiesz taka ambiwalencja uczuć jak u pijaka, co ma wstręt do siebie "po" (ponoć); -ale tak na zimno, za biurkiem , to uważam, że ograniczenia prędkości to sprawa warta świeczki z tego prostego względu, że - bezdyskusyjnie - ta gra idzie o dziesiątki tysięcy istnień ludzkich. Rozpisałem się na temat, na który nie zamierzałem nigdy zabierać głosu - bo co tu dużo gadać - sam się czuję winny. A MÓJ PIERWOTNY POST dotyczył całkiem czego innego - zwyczajnie zakwestionowałem Twoje pewnie bez zastanowienia napisane zdania o drodze hamowania 126p versus wozu z ABS-m przy prędkości 50 veresus 149 km/h a napiasłeś ewidentną nieprawdę. I miałem na myśli to, że gdybyś tak oceniał sytuację w realnym ruchu - to byś długo nie pożył. Ale pewnie tylko tak Ci się zwyczajnie napisało, zza kierownicy - co wynika z Twego doświadczenia - widzisz to intuicyjnie poprawnie... prawda? Pozdrawiam AndrzejM PS Tak na marginesie - to przypadkiem o myśliwcach itp. wiem więcej niż dużo... Odpowiedz Link Zgłoś
h.i.p Re: Szybka jazda 15.10.03, 09:51 Gość portalu: Piort napisał(a): > Rzecz nie w tym, aby jechać powoli, a żeby jechać bezpiecznie. hip: I Ty jeździsz bezpiecznie dlatego możesz łamać przepisy. Masz jakiś certyfikat stwierdzający, że jeździsz bezpiecznie? Samochód z ABS zahamuje ze 140 > km/h na krótszym odcinku niż Fiat 126 z 50 km/h, a ograniczenia predkości > uwzględniają własnie malucha i to niesprawnego. hip: Gdzie to wyczytałeś? Władze uważają wszystkich za > półgłowków, szczególnie kierowców, i wprowadzają ograniczenia jak dla > półgłowków. hip: Jakie władze? To nic nie pomoże, bo facet bez wyobraźni może nawet przy 50 km/h > pozabijać kupe ludzi, a taki który mysli, moze jechać po mieście, przy > odpowiednich warunakch 120 km/h i będzie bezpiecznie. Dowod? Nie wszyskie > radiowozy w akcji powodują wypadki, a gonią ile im fabryka dała. No chyba że > uznamy za prawdę objawioną wyższośc kierowców policyjnych nad cywilnymi. hip: Uznajemy jednak wyższość logiki rozumowania tych, którzy skłaniają się do respektowania przepisów, od ligiki niejakiego Piorta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Szybka jazda IP: *.com.pl 15.10.03, 11:36 >I Ty jeździsz bezpiecznie dlatego możesz łamać przepisy. Masz jakiś > certyfikat stwierdzający, że jeździsz bezpiecznie? Moim certyfikatem jest to, że jeszcze żyję i do tej pory nie spowodowałem wypadku (o drobnych stłuczkach nie mówie). >Gdzie to wyczytałeś? (o ABS) W reklamach ABS >Jakie władze? Te, które uchawlają prawo, czyli Sejm i urzędnicy z ministerstw tworzący przepisy wykonawcze oraz drobni i złośliwi urzednicy niższych szczebli. Panuje tam błędne przekonanie, ze jazda powolna jest bezpieczna. Jedynym sposobem na zwiększenie bezpieczenstwa na drogach jest zwiększenie zagrożenia kierowców. Gdyby kierowcy mieli zakaz zapinania pasów bezpieczeństwa, gdyby nie instalowano poduszek na miejscu kierowcy, gdyby ogólnie zmniejszyć bierne bezpieczeństwo kierowców, to ci szalejący bez krzty wyobrażni zaczęliby jeździć ostrożniej, co nie znaczy że wolniej, albo by się nieco wcześniej pozabijali. Odpowiedz Link Zgłoś
h.i.p Re: Szybka jazda 15.10.03, 12:17 Gość portalu: Piort napisał(a): > Moim certyfikatem jest to, że jeszcze żyję i do tej pory nie spowodowałem > wypadku (o drobnych stłuczkach nie mówie). hip: I dlatego uważasz, że możesz olewać przepisy? > >Gdzie to wyczytałeś? (o ABS) > W reklamach ABS hip: skoro wiedzę czerpiesz z reklam... Panuje > tam błędne przekonanie, ze jazda powolna jest bezpieczna. > Jedynym sposobem na zwiększenie bezpieczenstwa na drogach jest zwiększenie > zagrożenia kierowców. Gdyby kierowcy mieli zakaz zapinania pasów > bezpieczeństwa, gdyby nie instalowano poduszek na miejscu kierowcy, gdyby > ogólnie zmniejszyć bierne bezpieczeństwo kierowców, to ci szalejący bez krzty > wyobrażni zaczęliby jeździć ostrożniej, co nie znaczy że wolniej, albo by się > nieco wcześniej pozabijali. hip: Czyli sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa jest zniesienie limitów prędkości i rezygnacja z montowania w samochodach poduszek, ABS-ów, pasów, wzmocnień itp. Moje gratulacje. Tylko dlaczego ci głupcy w dużych miastach Europy znacznie obniżyli dopuszczalne limity prędkości obniżając w ten sposób liczbę wypadków i co więcej mają akceptację tamtych społeczności? A samochody na zachodzie mają lepsze wyposażenie w zakresie bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Szybka jazda IP: *.com.pl 15.10.03, 15:05 Przepisy są dla tych, którzy nie rozumieja. Myslącemu wystarczy 10 przykazań, a durniowi trzeba wszystko szczegółowo opisac, na to zezwolic, tego zakazać, a i tak nie zrozumie czemu i po co. Gdybym ja przesadnie przestrzegał przepisów ruchu drogowego, które nota bene za mojego życia zmieniały sie kilkanascie razy, i ufał znakom drogowym, to dawno byłbym nieboszczykiem, albo co gorsza kaleką. Niby ten z lewej nie ma pierwszeństwa, ale jeżeli jego prędkośc i zachowanie nie wskazują na to, ze on o tym wie i jest w stanie zatrzymać swój pojazd, to nie bedę miał satysfakcji że Św. Piotr mi powie: Ty miałes pierwszeństwo. Znaki drogowe są ustawiane na zasadzie: im więcej tym lepiej. Konia z rzędem temu kto po przejechaniu jednego kilometra w warszawie bedzie w stanie wyliczyc wszystkie znaki, jakie mijał. Pseudospece od organizacji ruchu drogowego projektują oznakowanie i sygnalizację nawet nie widząc na oczy skrzyzowań, posługują się danymi o potokach sprzed kilkunastu lat i swoim działaniem przyczyniają się do korkowania miasta, zmniejszenia przepustowosci dróg i wzrostu liczby wypadków. Moje 46 lat bezpiecznego jeżdżenia upoważnia mnie do takiego samego respektowania przepisów, jak kierowców radiowozów. Wiedzę o skuteczności ABS mam z wyłacznie z literatury, ostanio zablokowałem koła dwa lata temu na parkinu na lodzie. Wszystkie te zabezpieczenia wymyslili prawnicy, a zaczęli amerykańscy. Twierdzili że ten pijany chłopak by przezył zderzenie gdyby kolumna kierownicy była łamana i nie wbiła mu się w klatkę piersiową. Firmy samochodowe początkowo protestowały, a potem wyczuły koniunkturę i rozszalały się z zabezpieczeniami, bo za wszystko i tak płaci klient. Wiesz dobrze, że pewna grupa ludzi zawsze działa na granicy ryzyka życia, czy to kierowcy, narciarze czy rowerzyści i oni będa jeździć o włos od własnej śmierci czy to z ABS, czy z pasami albo poduszką. Na dowód tego wystarczą badania firm ubezpieczeniowych, które nie chciały obniżyć ubezpieczenia za ABS i wykazały, że mimo tak znakomitego urządzenia samochody z ABS-em mają taki sam procent wypadków, jak i te bez ABS. Po prostu kierowca świadom dodatkowego zabezpieczenia uwzglednia jego istnienie i pozwala sobie na większe ryzyko. Ja n.p. z zasady nie zapinam pasów, choć pilnuję aby pasażerowie je zapięli bo uważam, że ja, jako mający wpływ na bezpieczeństwo jazdy powinienem byc najbardziej narażony. Jedynym sposobem na podniesienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym jest zwiększenie ryzyka kierujących. Mogę Cię zapewnić, że gdyby na kierownicy był montowany sztylet, to ruch samochodowy byłby o wiele bezpieczniejszy. A wszystkie te urządzenia zdejmujące odpowiedzialnośc z nieodpowiedzialnego kierowcy stwarzają własnie niebezpieczeństwo. Teraz gówniarz wpada poślizgiem w grupę na przystanku, zabija i okalecza kilka osób, a sam pozostaje nietkniety. Zarabiają na tym tylko prawnicy udowadniajac, że gdyby samochód miał dodatkowe zabezpieczenia, jezdnia była inaczej wyprofilowana, to do wypadku by nie doszło. Przykład miast Europy rządzonych przez socjalistów, którzy lepiej wiedzą od ludzi co jest im potrzebne, o niczym nie swiadczy. Ostatnio w Holandii w niedużym mieście (pisała o tym prasa) zlikwidowano sygnalizatory i znaki drogowe, przywrócono starą zasadę pierwszeństwa z prawej i jedź jak potrafisz. Ku konsternacji i wściekłości socjalistów liczba wypadków drastycznie spadła, ludzie nie sterowani też potrafią jeździć! Możesz się ze mną nie zgadzać, ale zrozum moje stanowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
przemo_c Re: Szybka jazda 15.10.03, 15:11 Prawo nie służy do sterowania!! Wskazuje pewne reguły postępowania i tyle... Prawo jest dla większości, nawet jeśli wykażesz na małej grupie (vide, społeczność lokalna), że wypadków jest mniej, może okazać się, że w większej grupie, np. Warszawa nie ma to odniesienia. 46 lat doświadczenia?? I co z tego, nie znaczy to, że jeździsz lepiej lub sprawniej (nic nikomu nie wypominając). Jestem przeciwnikiem braku ograniczeń, pomimo tego, co napisałem w swoim poście do Ciebie.Zadałem Ci kilka pytań tam, ale może nie starczyło Ci odwagi, albo argumentów?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort do Przemo_c IP: *.com.pl 16.10.03, 09:27 Chhyba masz coś wspólnego z prawnikami! Wyjaśnij mi czemu służy prawo, które nie jest oczywiste, wymaga interpretacji i komentarzy specjalistów? Taki jest, zmieniany chyba kilkanascie razy, Kodeks Drogowy. Zbyt szczegółowe uregulowania sa gorsze od braku takich zapisów, zwalniają ludzi z myslenia i robia z nich (w zamysle prawników) kukiełki reagujące wedle wykutych regułek. Akurat w Polsce mamy nadmiar uregulowań prawnych we wszelkich dziedzinach i stąd szalejące bezprawie, bo nie ma człowieka, który by znał całe obowiązujące aktualnie prawo. W ruchu drogowym tak naprawdę obowiązują dwie zasady: nie wyrządź krzywdy i nie daj się zabić. Wszystko inne to ogłupiający komentarz, ludzie którzy w krytycznych sytuacjach usiłują dopasować jakiś paragraf giną lub zabjają innych. Dam Ci przykład: Nie wolno omijać samochodu stojacego przed przejściem dla pieszych po to, aby nie wjechać w ludzi, którzy mogą przez to przejście przechodzić i być zasłonięci stojącym samochodem. Zasada słuszna, ale gdy jadę wysokim samochodem i mam doskonały widok na całe przejście, a wydaje mi się, że stojący kierowca ma kłopty z ruszeniem, to mogę BEZPIECZNIE go ominąć. Podobnie jest z prędkością - jeden potrafi i może, drugi nie potrafi albo nie może, ale jedzie. Jestem gorącym zwolennikiem osobistej odpowiedzialności za wszystko, co człowiek robi, a nie wciskania ludzi w regułki. Uważam że każdy mysli i wie co może, a czego nie może, a nie co mu wolno a czego nie wolno. Ciekaw jestem czy egzekwował być swoje pierwszeństwo przejadu przed pędzącą, przeładowaną ciężarówką z kamieniołomu? Chyba jednak zdrowy rozsądek by zwyciężył? Wcale nie uważam się za dobrego kierowcę, za to uwazam że jeżdżę bezpiecznie mimo nieznajomości aktualnych przepisów, interpretacji i komentarzy do prawa o ruchu drogowym. Jestem już stary i podczas wakacyjnych podróży swoim campingiem po Europie zdaję sobie sprawę z ograniczeń wynikających z wieku, nie szarżuję, staram się jechać tak jak inni. A nie odpisałem Ci osobiście, bo w innych moich postach były odpowiedzi na Twoje pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
h.i.p Re: Szybka jazda 16.10.03, 11:47 A na jakiej podstawie zaklasyfikować czy ktoś rozumie czy nie? Druga sprawa: uważasz, że przepisy powinny być takie same od 100 lat? Przepisy są we wszystkich krajach podobne i wszystkie społeczeństwa je sobie wypracowały bez względu na to czy rządzą tam socjaliści czy nie. Nawet w najbardziej liberalnych krajach są bardzo szczegółowe prawa i ściśle egzekwowane. Widzę, że negujesz w całości istnienie znaków drogowych, zabezpieczeń itd. Może zatem należałoby też zlikwidować autostrady a drogi budować z kamienia brukowego, na którym jazda z prędkością 80 byłaby koszmarem? Jeżeli jeździsz bez pasów dla własnego bezpieczeństwa (tak to rozumiem) to może też zainstalujesz sobie na kierownicy ten sztylet, o którym piszesz? A co do sygnalizacji: to nie tylko bezpieczeństwo ale także usprawnienie organizacji ruchu. Jak sobie wyobrażasz wielkie miasta bez sygnalizacji świetlnej? Ogólnie widzę, że wpadłeś w myślenie utopijne i wyobrażasz sobie społeczeństwo bez przepisów, praw i ograniczeń. Tylko chciałbym wtedy zobaczyć tę odpowiedzialność ludzi żyjących w takim społeczeństwie i skutki takiego eksperymentu. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Szybka jazda 23.10.03, 13:35 Gość portalu: Piort napisał(a): > Rzecz nie w tym, aby jechać powoli, a żeby jechać bezpiecznie. Tak, tylko czy jazda po miescie 140 to jest jazda bezpieczna? Nawet super hiper lexusem z ABS, ESP, WC i fontanna w tylnym spojlerze? Pod tym pojęciem > > rozumie niezagrażanie innym uzytkownikom dróg. Samochód z ABS zahamuje ze 140 > km/h na krótszym odcinku niż Fiat 126 z 50 km/h, Bzdura. Prawa fizyki na to nie pozwalaja. Przykro mi, kolego :) Zgodze sie, ze dobry samochod przy 80 zahamuje krocej niz PF 125 przy piedzciesieciu, no ale bez przesady. a ograniczenia predkości > uwzględniają własnie malucha i to niesprawnego. Władze uważają wszystkich za > półgłowków, szczególnie kierowców, i wprowadzają ograniczenia jak dla > półgłowków. To nic nie pomoże, bo facet bez wyobraźni może nawet przy 50 km/h > pozabijać kupe ludzi, a taki który mysli, moze jechać po mieście, przy > odpowiednich warunakch 120 km/h i będzie bezpiecznie. Wladze moze i uwazaja wszystkich za polglowkow, problem wiekszy to to , ze wiekszaosc kierowcow uwaza sie za mistrzow i kuloodpornych, a przynajmniej za "myslacego czlowieka, ktory moze sobie pozwolic zeby jechac 30 km/h wiecej". A ze ktos musi byc tym polglowkiem zeby madry byl ktos nie kazdemu sie to udaje. Jakby wszyscy jezdzili zgodnie z KD to by bylo bezpiecznie, tylko ze by byl paraliz komunikacji :)) Dowod? Nie wszyskie > radiowozy w akcji powodują wypadki, a gonią ile im fabryka dała. No chyba że > uznamy za prawdę objawioną wyższośc kierowców policyjnych nad cywilnymi. Tak. Kierowca pojazdu uprzywilejowanego przechodzi specjalne szkolenie, musi miec specjalne uprawnienia. Po za tym widac go i slychac i wszyscy ustepuja mu z drogi ( a przynajmniej powinni) Zwroc uwage jednak, ze czasem az sie zatrzymuje, jezeli warunki jazdy tego wymagaja. Po za tym ostatnio bylo slychac o kilku wypadkach z radiowozami czy karetkami. czywiscie jest ich mniej , a to dlatego ze pojazdy uprzywilejowane stanowia maly promil ruchu,. Jezeli jednak spojrzysz na to proporcjonalnie ( np. ilosc wypadkow na km przejechany przez pojazd na sygnale) wyjdzie Ci co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: Szybka jazda IP: *.chello.pl 23.10.03, 21:11 Statystyka jest zawodna!Moj sasiad zdradzil w tym tygodniu zoe 2razy to satystycznie wynika ze razem bylo po raz!A ja cholera jak kto glupi bylem OK.A co do tematu to oczywiscie przy 140/h sa bardzo niewielkie szanse zrobic cokolwiek,chocby ze wzgledu na czs reakcji!Pozdr.:) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Szybka jazda 15.10.03, 15:50 Gratuluje odwagi. W razie czego licze na Twoja nerke. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Szybka jazda 15.10.03, 20:04 Szybka jazda wcale nie oznacza glupoty.Ale to prawda ze drogi w PL nie nadaja sie do tego,sprawdzil to niestety na sobie pewien motocyklista(zal mi Go),ruszyl zpod swiatel na tylnym kole,zapomnial o koleinach!A tak na marginesie 15lat temu jezdzilem do Leszna maluchem ~4godz.Dzis fordem 2.0 tez! no raz w nocy przez Turek 2.50min.pozdrawiam:)A co do nerki widziałem na tylnym zderzaku napis"wyprzedz mnie,ktoś czeka na twoją nerkę" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Patryk Re: Szybka jazda IP: 62.233.164.* 15.10.03, 20:21 Ale z Ciebie leszcz tylko 160. Ja na twoim miejscu jeździłbym szybciej. Śmierć i tak jest szybsza. Odpowiedz Link Zgłoś
lexus400 Re: Szybka jazda 18.10.03, 14:56 Życie jest krótkie, więc trzeba szybko jeżdzić ! Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Szybka jazda IP: *.prokom.pl 22.10.03, 15:20 Powoli to sbie moga furmanki z sianem jeździć Jak fabryka dała 250 kmh to trzeba je wykorzystać Najlepiej mi to idzie w niedzielne poranki - ze względu na mały ruch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: Szybka jazda IP: *.chello.pl 22.10.03, 20:25 Bolo - lataj nisko i powoli,jak mawiała Mama do syna lotnika!:) Odpowiedz Link Zgłoś
h.i.p Re: Szybka jazda 24.10.03, 10:30 Gość portalu: bolo napisał(a): > Powoli to sbie moga furmanki z sianem jeździć > Jak fabryka dała 250 kmh to trzeba je wykorzystać > Najlepiej mi to idzie w niedzielne poranki - ze względu na mały ruch hip: Fabryka dała 250, ale Bozia to rozumku poskąpiła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj rety Re: Szybka jazda IP: 62.233.164.* 25.10.03, 10:07 Dodaj gazu obierz cel (najlepiej duży stalowy słup) i przypierdziel w niego. Będzie jednego debila mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Szybka jazda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.03, 20:18 rozumiem, ze to prowokacja bo jezeli nie to znaczy, ze twoj iloraz oscyluje wokol 30IQ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grabarz Re: Szybka jazda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.03, 23:26 Nie zwalniaj a raczej przyspiesz może przez to parę osób znajdzie robotę za tych których wyeliminujesz z życia z tobą włącznie a inni będą mieli zapasowe części do swoich organizmów. Jednym słowem zrobisz dobry uczynek rozwalając się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klakson Re: Szybka jazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 20:22 Jeśli ktos panuje nad swoim pojazdem, i w wyniku nadmiernej prędkości nie spowoduje zagrozenia, odpowie tylko za przekroczenie predkości. Mam pytanie : tu klikaja przedstawiciele naszego PARLAMENTU? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e5 Ale się frajerzy dali podpuścić! 03.12.03, 21:54 Ten wątek to jedna (nie)wielka prowokacja. Gość sypnął maila tak idiotycznego, że niewiele osób powstrzymało się, by mu nie nawymyślać. Oj frajerzy, frajerzy... Chociaż parę odpowiedzi było świetnych! Nie marnujcie energii na takie prowokacje! Pozdrawiam, Mejson Odpowiedz Link Zgłoś