Dodaj do ulubionych

Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elki"

13.08.10, 09:40
Kierowcy, jak to kierowcy, jeżdżą róznie: większość porawidłowo,
mniejszość (bardziej dostrzegalna) fantazjuje. Najgorsze jednak jest
to, co wyczyniają niektórzy instruktorzy nauczający kursantów.
Własnie wczoraj w pobliżu Tesco na Os. Batorego kursant w
towarzystwie instruktora wjechał na pas do jazdy wprost, włączył
prawy kierunkowskaz i z tego pasa pojechał w prawo. Za moich czasów
instruktorzy uczyli, by jeśli wjedzie się na niewłaściwy pas, jechać
dalej tak, jak on wskazuje, a nigdy nie łamać przepisów. Dzisiaj
bywa inaczej, a instruktorzy narzekają na wszystkich, tylko nie na
siebie.
Obserwuj wątek
    • borys2010 pytanie do instruktorów 13.08.10, 10:05
      czy którykolwiek z was uczy takiego kursanta jak wyprzedzić jadącego
      TIRa,? bo osobiście nigdy nie widziałem żeby elka robiła taki
      manewr, a przeciez to przy wyprzedzaniu jest najwięcej wypadków...
      • absurd.goni.absurd Re: pytanie do instruktorów 13.08.10, 10:17
        Niestety w trakcie kursu nauki jazdy, nauka bezpiecznego wyprzedzania często
        jest pomijana. Młody kierowca musi sam się nauczyć tego manewru już po odebraniu
        prawa jazdy. Dobrze jeżeli umie prawidłowo rozpoznać sytuacje na drodze, to jest
        w stanie nauczyć się wyprzedzania. Jednak L-ki dosyć rzadko wyjeżdżają poza
        miasto, więc kursant nie umie do końca poprawnie zachować się jadąc w trasie.
        • pensioner63 W Indiach na ulicach jest gorzej niż w Polsce 13.08.10, 15:36
          Mimo, że prowadzę samochód od ponad 30 lat to podczas odwiedzin Polski wolę
          jeździć taksówką niż wynająć samochód. Poprostu strach jeździć po ruchliwych
          ulicach Warszawy. Początkujący kierowcy mają gorzej niż ja. Nic więc dziwnego,
          że wiele eLek ma rozbite pupy.

          Policja musi konsekwentniej wlepiać mandaty aby polscy kierowcy nabrali nawyku
          przestrzegania przepisów (odrobiny uprzejmości policja nie nauczy). Wprawdzie w
          Indiach jest gorzej. Tam również jest więcej ofiar śmiertelnych na drogach niż w
          Polsce (w przeliczeniu na ilość kierowców).
        • Gość: paul 23 Re: pytanie do instruktorów IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.10, 18:14
          Zastanówcie się. Czy każdą sytuację na drodze jest w stanie przewidzieć
          instruktor nauki jazdy? Na kursie uczą przepisów ruchu drogowego ( które i tak
          idą w las, gdy masz już prawko), a także w pewnym stopniu opanowania techniki
          jazdy. Nieprawda, że ELKI nie wykonują manewrów wyprzedzania, (nie tylko TIR
          ów). Natomiast wszystko przychodzi z czasem....albo, jak niekiedy obserwuję
          wcale nie przychodzi. Dlaczego KAŻDY musi mieć prawko, nawet jeśli nie ma
          umiejętności samodzielnego poruszania się po drogach !!!! ? !!!!
        • Gość: paulina Re: pytanie do instruktorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 19:16
          absurd.goni.absurd napisał:

          > Niestety w trakcie kursu nauki jazdy, nauka bezpiecznego wyprzedzania często
          > jest pomijana.

          Na kursie wyprzedzałam dwa razy. Dopiero jak odebrałam prawko i wsiadłam w
          samochód uczyłam się wyprzedzać. Jak jechałam z kimś. Jak jadę sama, to się
          nieco obawiam wyprzedzania.
      • Gość: kierowca_obserwato Re: pytanie do instruktorów IP: 194.126.165.* 13.08.10, 10:26
        wyprzedzanie?? czlowieku, oni nawet nie ucza poprawnego wlaczanie sie do ruchu
        na autostradzie a co dopiero wyprzedzanie!!
        • Gość: paul 23 Re: pytanie do instruktorów IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.10, 18:18
          Kolego napisz czym się różni włączanie do ruchu z podporządkowanej a włączanie
          na autostradzie . Poza szybkością wykonywania tego manewru.
          • Gość: mikee ręce opadają IP: *.echostar.pl 17.08.10, 10:08
            Ale z ciebie totalny ignorant - właśnie niedawno widziałem innego takiego, co na
            pasie bezkolizyjnym "rozbiegowym" przejechał z prędkością 20kmh do jego końca i
            stanął próbując włączyć się do ruchu. Dla niego też pewnie nie było różnicy..
      • Gość: a. Re: pytanie do instruktorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 11:26
        borys2010 napisał:

        > czy którykolwiek z was uczy takiego kursanta jak wyprzedzić
        jadącego
        > TIRa,?

        Miałam okazję wyprzedzać niejednego Tira elką... ale tylko na
        autostradzie. Więc jak widać uczą (a przynajmniej próbują), jeśli
        mają chęci.

        A kurs wiadomo, jest przygotowaniem do zdania egzaminu. Jeździ się we
        wszystkie miejsca, gdzie jeździ się na egzaminie i są "ulewajki"
        (np. lewoskręt z ul. Wilczak w szelągowską, parking przy ul. Murawa
        [przy rondzie solidarności]).

        Jeżeli chodzi o wyjeżdżanie poza miasto, to na początku jeździłam
        wszędzie, tylko nie w mieście. Gdzieś w połowie kursu dopiero
        jeździłam w centrum.

        Na instruktora nie narzekam, dobrze przygotował i nie był jednym z
        tych, którzy czytają sobie gazetę podczas jazdy...
      • Gość: dejf Re: pytanie do instruktorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 11:41
        ja na kursie prawa jazdy wyprzedzałem i tira i auto osobowe, jechałem na autostradzie i poza miastem, więc są dobre szkoły trzeba tylko umieć je znaleźć, zdałem kat. A i B za pierwszym razem we Wrocławiu, jak robiłem na motor też uczyli mnie wyprzedzać więc spokojnie uczy się tego manewru przyszłych kierowców, nawet na egzaminie na kat. A wyprzedzałem dwa razy: raz osobówkę a raz tira
      • Gość: X Re: pytanie do instruktorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.10, 12:08
        ja uczac sie jezdzic x lat temu nie mialem zadnej taryfy ulgowej, pierwsze
        wyprzedzanie pamietam jak dzis... mokro w gaciach :)
        • Gość: Były kursant Re: pytanie do instruktorów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.10, 14:44
          To trafiłeś do dobrej szkoły, bo ja uczyłem się wyprzedzać już "na własny
          rachunek". Wilgoć w gaciach była, ale... u pasażerów ;-) Pewne, spokojne
          wyprzedzanie przyszło z czasem, pampersy stały się zbędne.
      • Gość: Instruktorek Re: pytanie do instruktorów IP: *.multimo.pl 17.08.10, 10:28
        Już ci odpowiadam - nie raz w ciągu całego kursu nie ma jak przerobić z kursantem manewru wyprzedzania. Po prostu wszędzie jest jakieś ograniczenie prędkości a inne pojazdy /czyli tak zwani kerowcy z papirem/ jeżdżą te "parę" kilometrów ponad przepis. Ćwiczy się taki manewr w warunkach symulowanych ale ma się to nijak do polskiej rzeczywistość drogowej. Wyobraź sobie ile trzeba miejsca by wyprzedzić Tira jadącego 80 km/h. Oczywiście przepisowo.
        • bimota Re: pytanie do instruktorów 17.08.10, 13:56
          No patrz... jeszcze im malo "L" do wyprzedzania... :)
    • wlodzimierz_nowak Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 10:24
      2re-k napisał:
      > instruktorzy uczyli, by jeśli wjedzie się na niewłaściwy pas, jechać
      > dalej tak, jak on wskazuje, a nigdy nie łamać przepisów. Dzisiaj
      > bywa inaczej


      W tej sprawie oczywiście masz rację.

      > a instruktorzy narzekają na wszystkich, tylko nie na
      > siebie.

      A dalej dokonujesz naciągnięcia argumentacji jak gumowego balonika żeby
      zdezawuować ewidentną niezdarność kierowców, którzy bywają tak nieuważni, że
      uderzają w eLkę. To się może zdarzyć. Ale tylko gdy się kłóci z pasażerem,
      zasłucha w radio, rozmawia przez telefon, jest poddenerwowanym tak, że nie
      powinno się kierować samochodem itd. Nie ma wytłumaczenia, które zdejmie
      odpowiedzialność z kierowcy, któremu zabrakło wyobraźni by wiedzieć, że eLka
      zachowuje się zazwyczaj radykalnie (częste mocne zatrzymania).

      Kierowcom w mieście o źle zorganizowanym ruchu przeszkadza wszystko. Niedługo
      wzorem mieszkańców Mazur zaczniemy słyszeć postulaty o wycinkę drzew. Postulaty
      jazdy w takich godzinach, żeby innym nie przeszkadzać, to egoizm i jednocześnie
      przyznanie się do porażki jako kierowca.
      • Gość: couch Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.10, 11:02
        To nie jest "Nauka jazdy", to jest przygotowanie do zdania egzaminu. Poziom
        nauki w PL jest tak żenujący że ręce opadają...
        Co ciekawe, wiecie że w PL instruktorzy nauki jazdy nie muszą zapinać pasów ?
        Dają przykład..... A najlepsza jest argumentacja - żeby mógł chwycic kierownicę
        i zareagowac.... hahaha
        • wlodzimierz_nowak Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 11:36
          Gość portalu: couch napisał(a):

          > To nie jest "Nauka jazdy", to jest przygotowanie do zdania egzaminu. Poziom
          > nauki w PL jest tak żenujący że ręce opadają...
          > Co ciekawe, wiecie że w PL instruktorzy nauki jazdy nie muszą zapinać pasów ?
          > Dają przykład..... A najlepsza jest argumentacja - żeby mógł chwycic kierownicę
          > i zareagowac.... hahaha

          Tego nie kwestionuję i to nie kwestionuje moich wcześniejszych słów.
      • poznaniak1985 Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 11:58
        Egoizmem nie jest postulowanie alby elki jeździły w takich godzinach, żeby innym
        nie przeszkadzać. Egoizmem jest jeżdżenie w tych godzinach przez Elki!! Mieszkam
        na Wilczaku, czy wyjeżdżam do pracy rano, czy jadę do miasta popołudniu, elki
        zawsze blokują ruch, zawracają na środku ulicy nie patrząc czy z tyłu jedzie
        jakieś auto, nie zastanawiają się czy blokują ruch parkując tyłem prędkością
        1km/h! Czy to nie jest egoizm? Czy to nie jest uważanie siebie (przez ELKI) za
        najważniejszego użytkownika drogi? Nawet jak idę na spacer nad Wartę zatruwają
        mnie spalinami za mocno gazując podczas startu lub ćwicząc podjazd pod górkę (na
        końcu ul. Ugory!). Rozumiem, że muszą się uczyć, ale start pod górkę i ruszanie
        autem można ćwiczyć na placu. Jazdy egzaminacyjne powinny mieć miejsce w całym
        mieście a nie tylko w okolicy WORD i powinny mieć zakaz poruszania w godzinach
        najwyższego szczytu 630-830 1530-1730 o nic więcej nie proszę to tylko 4h spokoju...
      • poznaniak1985 Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 12:07
        wlodzimierz_nowak napisał:

        >uderzają w eLkę. To się może zdarzyć. Ale tylko gdy się kłóci z pasażerem,
        > zasłucha w radio, rozmawia przez telefon, jest poddenerwowanym tak, że nie
        > powinno się kierować samochodem itd.

        Jako, że mieszkam na Wilczaku 10 lat a praktycznie od 7 tam jeżdżą elki to
        widziałem te same zachowania u instruktorów, nie mówiąc już o ich zachowaniu
        które pozostawia bardzo wiele do życzenia- krótko mówiąc zdarzają się tak
        chamskie zachowania i odzywki że nie wypada ich tutaj przytaczać- tego też się
        uczą przyszli kierowcy!
      • Gość: BIMOTA Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.icpnet.pl 13.08.10, 13:22
        A sadzenie drzewek przy drodze nie jest egoizmem ?
        • Gość: JaJo Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.ce.put.poznan.pl 13.08.10, 14:42
          > A sadzenie drzewek przy drodze nie jest egoizmem ?
          Bo latem asfalt w cieniu będzie się mniej koleinował i drogowcy stracą intratne
          roboty.
          • bimota Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 15:16
            Ale mniej "debili" walnie, lekarze, grabarze, mechanicy straca intratne
            roboty... Pewnie dlatego nie sadza krzakow zamiast tego...
    • Gość: kierowca Well, L-ki też nie są bez winy IP: *.pl 13.08.10, 11:05
      Popularne jest stwarzanie zagrożenia przez wybitnie "leniwą" jazdę - nie mówię
      tu o łamaniu przepisów, ale o jeździe 60km/h poza terenem zabudowanym na DK 28
      pomiedzy Wadowicami a Oświęcimiem.
      Po drugie - instruktorzy: nagminnie każą kursantom włączać LEWY kierunkowskaz
      przy zamiarze zjechania trzecim zjazdem z ronda (mającego 4 ulice dolotowe) -
      WTF? Dziś też widziałem w Bydgoszczy na Fordońskiej instruktora, który zamiast
      patrzeć co robi kursantka opierał się łokciem o jej fotel i migdalił.

      itp.

      Wina jest [b]po obu[/] stronach*
      * abstrahując od przypadków, gdzie kierowcy z premedytacją uderzają w L-kę.
    • poznanska-pyra Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elki" 13.08.10, 11:34
      DLACZEGO INSTRUKTORZY UCZA KURSANTOW JAK BLOKOWAC RUCH?
      JAK WIDZE TAKIEGO OSLA NA POWIATOWYCH BLACHACH, TO MI SIE CISNIENIE PODNOSI !!
      NO LUDZIE !! PRZEDE WSZYSTKIM UCZYC JEZDZIC NA PRAWYM PASIE, ZEBY TAKI
      OSIOL POZNIEJ NIE POWODOWAL KORKOW W MIESCIE. CO TO ZA KRAJ, ZE NA LEWYM PASIE
      KOREK, A PRAWYM IDZIE WSZYSTKICH WYPRZEDZIC.
    • Gość: dsd Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: 79.97.16.* 13.08.10, 12:35
      W normalnych krajach odoba dorosła z prawem jazdy może uczyć jazdy- i jest to
      prawidlowe działanie. Kto powiedział, ze jakiś instruktor mnie lepiej nauczy niż
      np. mój brat? Skoro zdaję egzamin oznacza to, że posiadam zarówno wiedzę
      teoretyczną oraz praktyczną i mogę jeździć.

      Je.bana klika następna, po 1200zl od frajera ciągna za nic- glupota i zbędna
      rzecz. Polecam prawo jazdy na Ukrainie lub w Czechach- zdawalnosc >90%.

      CH wam w D chciwe qtassy.
    • Gość: ryba Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.cdma.centertel.pl 13.08.10, 13:07
      Ostatnio sama bylam świadkiem jak ,,elka" wjeżdzała na rondo i
      włączyła kierunkowskaz!!!!! nie mam pojecia kim był instruktor ale
      niech się podszkoli troche bo z tego co wiem tylko zjeżdzajac z
      ronda używa sie kierunkowskazu:)
      • Gość: anka Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.derby24.pl 13.08.10, 13:18
        tak? a mnie uczono że wjeżdżając na rondo włącza się kierunkowskaz i
        tak robię.Bo co to za idiotyczna sytuacja kiedy chce się wjechać na
        rondo a ciul nie łącza kierunkowskazu. Myślę jedzie prosto na rondzie
        trza go puścić. A on se skręca w prawo w tą uliczkę z której ja
        wyjeżdżam A ja czekam jak głupia zamiast jechać. Gdyby dał kierunek
        to mogłabym pojechać a nie czekać.
        Trzeba włączać kierunkowskaz wjeżdżając na rondo. Bo liczą się nie
        tylko Ci którzy jada za nami ale wszyscy uczestnicy ruchu również
        piesi.

        • Gość: BIMOTA Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.icpnet.pl 13.08.10, 13:30
          Ale bredzisz... Jak bedzie zjezdzal 3 zjazdem to ma mrugac lewym i wtedy
          bedziesz wjedziala, ze zjezdza ? :) A jak rondo bedzie mialo np. 6 zjazdow... ?
          • Gość: dyzma Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.cdma.centertel.pl 13.08.10, 15:27
            Właśnie! Chyba kobieta świeżo po kursie.
          • amral Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 15:48
          • amral Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 15:50
            Lewy kierunkowskaz dajesz tylko wtedy gdy zjeżdżasz zjazdem po twojej lewej
            (patrząc od strony której w wjeżdżasz) W innym przypadku dajesz tylko prawy
            przed drogą w którą wjeżdżasz. It's simple.
            • Gość: freiman Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.elwico.pl 13.08.10, 23:00
              lewego kierunkowskazu na rondzie nie używa się nigdy
              • Gość: maku Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.chello.pl 14.08.10, 11:06
                brednia, zalecany powtórny kurs prawa jazdy
          • Gość: fred skręcając w lewo na rondzie bez sygnalizacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 07:21
            włączamy lewy kierunkowskaz. bez względu na to ile rondo ma
            wyjazdów. przed zjazdem z niego włączamy prawy kierunkowskaz. ta
            mrugająca żarówka za 2 zł poprawia w takich miejscach płynność ruchu
            i informuje nas o zamiarach innych kierujących. ale najlepsi
            kierowcy świata z Polandii wiedzą oczywiście lepiej.

            P.S. zlikwidować słupy fotoradarów. na takie miasto jak Poznań
            wywalić na ulice 20-30 nieoznakowanych radiowozów. zwrócą się w
            tydzień.
            • Gość: Do freda Re: skręcając w lewo na rondzie bez sygnalizacji IP: *.versanet.de 18.08.10, 07:51
              Fred,ty sobie powinienes polaczyc szeregowo ta zarowke za 2 zl do mozgownicy to
              moze bedzie jasniej w mysleniu.Ku.wa,ZAPOMNIJ raz do konca zycia o lewym
              kierunkowskazie na rondzie.Ruch jest prawostronny i tylko sygnalizujesz WYJAZD z
              niego prawym kierunkowskazem.Zadnego ku.wa migacza przed WJAZDEM i na SAMYM
              rondzie.POwtarzam,ku.wa zadnegooooooooooooooo!!!!!!!!!Dotarlo????????
              • Gość: BIMOTA Re: skręcając w lewo na rondzie bez sygnalizacji IP: *.icpnet.pl 18.08.10, 12:17
                A ty podlacz dwie i sprobuj wyjasnic w czym ci ten migacz przeszkadza...
                • Gość: Do Bimoty Re: skręcając w lewo na rondzie bez sygnalizacji IP: *.versanet.de 18.08.10, 14:15
                  Nie tylko Biomoto jasno i wyraznie przepisy mowia jak powinno sie zachowywac na
                  rondzie,to jeszcze sie wdupcasz w temat,skoro odp.nie byla do Ciebie.Jasne,jak
                  masz u siebie jeden pas na rondzie,to sobie mozesz migac do tzw.usranej smierci
                  i nie powodujesz zadnego zagrozena.A co powiesz jak jest 3-4-5-lub wiecej pasow
                  i klient smiga srodkowym a Ty obok z lewej i sygnalizuje Ci nagle lewym.Nie
                  wiesz czy jedzie jelop,czy tez chce zmienic pas bo sie pomylil lub jest
                  obcy.Badz pewny,jak bys taki numer wywalil w germanach i mial pecha oraz trafil
                  na Policje to bulisz az milo.A politowanie innych uczestnikow bylo by takie-
                  polnische Azja,panie,Azja.Pozdrawiam
                  • Gość: BIMOTA Re: skręcając w lewo na rondzie bez sygnalizacji IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.10, 20:40
                    Co z tego, ze nie do mnie...

                    A ktore konkretnie przepisy tak jasno o tym mowia ?
                    • Gość: Do Bimoty Re: skręcając w lewo na rondzie bez sygnalizacji IP: *.versanet.de 18.08.10, 21:01
                      Na glupie pytanie,glupia odpowiedz!Koscielne!Do czasu,nim zaczalem wchodzic na
                      Wasze fora,nie zdawalem sobie sprawy,ze tylu jest idiotow w ciemnogrodzie.Wy
                      naprawde musicie sie leczyc u psychola.
                      • bimota Re: skręcając w lewo na rondzie bez sygnalizacji 19.08.10, 12:07
                        No jak juz sie bawimy w powiedzonka, to: "nie ma glupich pytan, sa tylko glupie
                        odpowiedzi"...

                        No ja rozumiem, ze "geniusz" nie bedzie sie zajmowal takimi blahostkami jak
                        zacytowanie przepisu lub chocby wskazanie jego nr... "Geniusz" jest tylko od
                        rzucania hasel...
              • Gość: fred nie unoś się bo ci ciśnienie skoczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 15:28
                mój błąd, że nie wspomniałem o tym, że to zachowanie dotyczy ronda
                jednopasmowego. na rondach z wieloma pasami ruchu jednak też używamy
                lewego kierunkowskazu przy skręcie w lewo i zawracaniu do momentu
                zajęcia właściwego pasa na tymże rondzie.
                I odpowiedz sobie barania, ekhmm... mądra głowo po co buduje się
                ronda. tak, zgadłeś. żeby ruch był płynny i bezkolizyjny. ale żeby
                tak było to kierowcy na tych rondach muszą wiedzieć o swoich
                zamiarach jak najwięcej. po to właśnie wymyślono kierunkowskazy.
                może jesteś dzieckiem CB radia i nawigacji ale to kierunkowskaz jest
                tym najbardziej prymitywnym i najskuteczniejszym środkiem
                przekazywania informacji pomiędzy kierowcami.
                nawet nie pytam czy dotarło bo nie jestem w stanie uwierzyć w twój
                błyskotliwy umysł.
                • Gość: Do freda Re: nie unoś się bo ci ciśnienie skoczy IP: *.versanet.de 18.08.10, 16:08
                  Wiesz co Fred,nie mam w naturze obrazac kogos skoro go nie znam i nie
                  przeprowadzilem z nim pare slow.Ale w tym wypadku,az byloby grzechem nie
                  stwierdzic,ze jestes normalnym imbecylem i robisz sobie jaja na forum.Ty nawet
                  nie znasz definicji slowa o zawracaniu,wiec co tu z toba dyskutowac.Jak ja
                  zaczynalem przed 50-laty jezdzic to ty pewnie jeszcze wchodziles na stojaco pod
                  stol i na gowno mowiles papu.Przepierdzielilem miliony km bez babola i ty chcesz
                  cos mi tu wcisnac?.Sluchaj,stuknij sie w banke i pros Boga o zdrowie bo
                  ..............Doszlo juz do tego,ze to wy jestescie pionierami motoryzacji i
                  wasze madre czerepy ustanowily przepisy drogowe.Zal w d.pie sciska i w ch.ju
                  strzyka.Wybacz za wulgaryzmy,ale sobie na to zapracowales.
                  • Gość: fred tak, musisz być fantastycznym kierowcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 20:20
                    szczególnie z tak gorącą głową. mięsem zacząłeś rzucać pierwszy i
                    tylko się do tego ustosunkowałem, a gadanie o stażu za kółkiem to
                    możesz między bajki włożyć bo jak widać nie przekłada się to nawet
                    na wiedzę o konieczności używania kierunkowskazów.
                • bimota Re: nie unoś się bo ci ciśnienie skoczy 19.08.10, 21:54
                  Takie ronda robia by korki tworzyc
        • poa_trivialis Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 13:34
          chodzi mi o taką sytuację ze zdjęcia: Malutkie rondo jakich wiele w
          moim mieście

          pokazywarka.pl/0kjtg8-2/
          Przepraszam za kiepską jakość rysunku

          kiedy inny kierowca nie daje kierunkowaskazu wjeżdżając na rondo to
          dezorientuje to innych kierowców.
          W tej sytuacji mogłabym już dawno pojechać ale czekam na tego innego
          kierowce i na jego reakcję czy pojedzie prosto czy zawróci czy może
          skręci w prawo.

          Tak samo ja wrzucam kierunek żeby kierowca za mną wiedział co
          zamierzam zrobić.


          • poa_trivialis Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 13:39
            o jakichś dużych rondach nie wspominam bo takich nawet nie ma w moim
            mieście.
            Ale ostatnio zaobserwowałam że kierowcy nawet na takich maluteńkich
            rondach nie włączają kierunkowaskazów- nawet zjazdowego.
            A jaka różnica ile zjazdów ma rondo. włączam wjeżdżając i przed zjazdem
            daję zjazdówkę. Choć są takie sytuacje kiedy nie trzeba dawać kierunku
            np jadąc prosto na rondzie, czasem nie trzeba zjazdowego- gdy są jakieś
            boczne uliczki przy samym rondzie i nie chcemy mylić jadących za nami.
            • Gość: Ja Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.pl 13.08.10, 14:31
              > A jaka różnica ile zjazdów ma rondo. włączam wjeżdżając
              > i przed zjazdem daję zjazdówkę.

              Czyli przez całe rondo masz włączony kierunkowskaz? To po co go w ogóle używać?

              > Choć są takie sytuacje kiedy nie trzeba dawać kierunku
              > np jadąc prosto na rondzie, czasem nie trzeba zjazdowego-
              > gdy są jakieś boczne uliczki przy samym rondzie i nie chcemy mylić jadących za
              nami.

              Nie trzeba dawać kierunkowskazu jadąc "?na wprost" przez rondo? Takie?
              www.grupa33.jgora.pl/html/skrzyz/rondo01.gif
              To się grubo mylisz.
              Zjeżdżając z takiego ronda przecinasz pasy ruchu, zmieniasz kierunek jazdy ("w
              kółko" na takim rondzie to jeden i ten sam pas), więc musisz to wcześniej
              zasygnalizować.



              • poa_trivialis Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 14:44
                takie rondo to całkiem inna sprawa.
                I tutaj logiczne jest to co mówisz.

                Ja podałam konkretny przykład i konkretny rysunek.


                I mówię jaszcze raz wystarczy myśleć o innych uczestnikach ruchu.
                Czasami trzeba dawać kierunkowskaz czasami nie- żeby wiedzieć kiedy
                to robić wystarczy pomyśleć.
                Napisałam że są takie sytuacje- czytaj -czasem się zdarzają, nie
                odnosimy ich do wszystkich rond.

                Gdyby wszyscy jeździli jak elki ( nie mówię o tych które zaczynają)
                nie byłoby problemów ani stłuczek.
                • bimota Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 15:23
                  Ha ha... i miasta by staly... :)
                  • Gość: dyzma Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.cdma.centertel.pl 13.08.10, 15:44
                    A swoją ścieżką, co za kretyn wymyślił zatrzymanie przy zielonej strzałce. Albo
                    50 na mieście.
              • Gość: a. Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 14:56
                Ja zostałam nauczona, że jak skręcam w lewo na rondzie to wrzucam
                lewy kierunek, zanim wjadę na rondo, na rondzie wyłączam, przed
                zjazdem wrzucam prawy. Ot tyle. Tak samo jest napisane w tych różnych
                podręcznikach, które są rozdawane na kursach.

                Nie ma odrębnych przepisów mówiących o tym, jak zachować się na
                rondzie, dlatego przyjmuje się, że zasady obowiązują takie, jak na
                skrzyżowaniu; w myśl tej zasady należy włączyć kierunkowskaz w lewo
                przy zjeżdżaniu na rondzie w lewo. i tyle.
            • Gość: dyzma Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.cdma.centertel.pl 13.08.10, 15:36
              "Wspaniała" argumentacja. Ludzie uwaga na takich kierujących,(bo nie
              kierowców),oni mają swoje "rozumowanie".
          • Gość: ja Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.08.10, 15:01
            Zapomnialas o jednym, krotkim wyrazeniu i z Twojej wypowiedzi wyszla jedna
            wielka bzdura.

            W koncu pojalem, ze chodzi Ci o wlaczenie prawego kierunku w momencie, gdy
            wjezdzamy na rondo i jednoczesnie zjezdzamy najblizszym zjazdem - tak, to jak
            najbardziej ma sens. Zapomnialas jednak o nadmienieniu o skrecie w prawo i
            wyszla bzdura, ze wjezdzajac na rondo zawsze musimy wlaczyc kierunek.
          • Gość: dyzma Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.cdma.centertel.pl 13.08.10, 15:32
            Przy takich odległościach między wozami to tylko "horyzontalni" czekają. Chyba
            na oklaski?
          • Gość: fred Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 15:30
            oczywiście, że tak. włączać kierunkowskazy to nie będzie wątpliwości
            co kto chce zrobić.
        • Gość: Janek K. co ty bredzisz? IP: *.pl 13.08.10, 14:24
          jakiego kierunkowskazu chcesz użyć, lewego? Skręcasz w lewo, kolego? Na rondzie?
          To masz pewnie zwyżkę 500% na OC?

          Kierunkowskazu używaj kiedy zmieniasz pas. Kiedy wjeżdżasz na zwykłe rondo (bez
          świateł), kontynuujesz ruch swoim pasem. Kiedy zjeżdżasz ze zwykłego ronda
          (nie-turbinowego), zmieniasz pas - wtedy włączasz kierunkowskaz - oczywiście prawy.

          Zajrzyj do Kodeksu, kolego.
        • Gość: dyzma Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.cdma.centertel.pl 13.08.10, 15:25
          Sadzę na podstawie ponad 20lat praktyki, że kierunek włączamy przed zjazdem z ronda a nie przy wjeździe. Przecież na rondo nie wjeżdżamy w lewo(chyba że ktoś świeżo po Wyspach)
      • Gość: Mozo Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.tktelekom.pl 13.08.10, 14:14
        Popieram...proszę się podszkolić, gdyż przed rondem jadąc w lewo lub
        zawracając włącza się lewy kierunkowskaz (dotyczy to większości
        Poznańskich rond).
        • poa_trivialis Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 14:21
          a najlepiej to myśleć kiedy się jedzie. Żadne przepisy ani nauki nie zastąpią myślenia
        • Gość: Janek K. mocne IP: *.pl 13.08.10, 14:35
          Proszę o wskazanie przepisu, który wymaga włączenia LEWEGO kierunkowskazu w
          takiej sytuacji. Oczywiście konkretnego przepisu, który będzie się odnosił nie
          tylko do ronda w Pcimiu, ale i takich:
          www.marek.kocjan.pl/obrazki/hulanka.jpg
          i35.tinypic.com/1zfhmjk.jpg
          img232.imageshack.us/img232/1523/rondobemavb9.th.jpg
          nadmieniam, że coś takiego rondem nie jest:
          www.auto-swiat.pl/g/ArtykulyFotografie.Fotografia.aspx/600/0/autoswiat/1151689747223.jpg
          • poa_trivialis Re: mocne 13.08.10, 14:46
            nie klikałam linków:)
            Nie chodzi o szukanie luk w przepisach tylko używanie mózgu oraz
            ułatwianie poruszania się sobie i innym uczestnikom ruchu.
          • Gość: adek Re: mocne IP: *.europe.hp.net 13.08.10, 16:30
            To proste, wjeżdzasz na rondo i zmieniasz kierunek jazdy, więc musisz o tym
            poinformować. Nawet na tych byczych rondach.

            --

            Należy włączać kierunkowskaz lewy, gdy jedziesz w lewo i zawracasz na rondzie.
            Gdy rondo ma np. dwa pasy bez oznaczenia dozwolonych kierunków jazdy to, żeby
            skręcić w lewo lub zawrócić trzeba ustawić się na lewym pasie, włączyć lewy
            kierunkowskaz przy wjeździe na rondo, następnie go wyłączyć i opuścić rondo
            można tylko prawym pasem, więc na rondzie należy zmienić pas. Gdy na rondzie o
            kilku pasach ruchu są oznaczone dozwolone kierunki jazdy po danym pasie i
            kierowca zamierza zmienić kierunek jazdy to powinien włączyć kierunkowskaz,
            dzięki czemu informujemy innych kierowców, że wiemy co robimy, a u tych, którzy
            mogą nie być świadomi, że np. znajdują się na pasie tylko do skrętu w lewo,
            wzbudzamy myślenie i podejrzliwość.
          • Gość: martie Re: mocne IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.10, 16:44
            Prosze bardzo: KD,art.22 par.5
            (rondo jest wedlug KD skrzyzowaniem i obowiazuja takie same zasady jak przy
            "zwyklych")
      • Gość: JaJo Po co kierunkowskaz na wjeździe na rondo IP: *.ce.put.poznan.pl 13.08.10, 14:45
        > nie mam pojecia kim był instruktor ale niech się podszkoli troche bo
        > z tego co wiem tylko zjeżdzajac z ronda używa sie kierunkowskazu:)
        Kiedyś uczyli że również wjeżdżając na rondo należy włączyć kierunkowskaz. Moim
        zdaniem nie należy tego robić, bo raczej nie ma jak inaczej pojechać (więc
        informacja dla innych jest zbędna), a można nie zdążyć wyłączyć kierunkowskaz, i
        wtedy na małym rondzie może nam ktoś z kolejnego wlotu zajechać drogę
        • Gość: adek Re: Po co kierunkowskaz na wjeździe na rondo IP: *.europe.hp.net 13.08.10, 16:27
          Należy włączać kierunkowskaz lewy, gdy jedziesz w lewo i zawracasz na rondzie.
          Gdy rondo ma np. dwa pasy bez oznaczenia dozwolonych kierunków jazdy to, żeby
          skręcić w lewo lub zawrócić trzeba ustawić się na lewym pasie, włączyć lewy
          kierunkowskaz przy wjeździe na rondo, następnie go wyłączyć i opuścić rondo
          można tylko prawym pasem, więc na rondzie należy zmienić pas. Gdy na rondzie o
          kilku pasach ruchu są oznaczone dozwolone kierunki jazdy po danym pasie i
          kierowca zamierza zmienić kierunek jazdy to powinien włączyć kierunkowskaz,
          dzięki czemu informujemy innych kierowców, że wiemy co robimy, a u tych, którzy
          mogą nie być świadomi, że np. znajdują się na pasie tylko do skrętu w lewo,
          wzbudzamy myślenie i podejrzliwość.
    • bimota Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elki" 13.08.10, 13:36
      WINE PRZY[PISUJE SIE ZWYKLE TEMU Z TYLU, ALE prawda jest taka, ze to ciolki z
      przodu sa przyczyna stluczek, co opisuje jeden z przykladow w artykule.

      A, ze sie puszcza na miasto ludzi bez minimalnego pojecia o prowadzeniu auta
      to juz wogole paranoja... Chyba najpierw sie zdaje manewry, a dopiero potem
      jazde po miescie...
      • poa_trivialis Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 13:42
        niestety większość a właściwie niemal wszystkie wypadki z udziałem elek
        to wina doświadczonych kierowców
        • Gość: Janek K. Uwaga na nisko przelatujące kwantyfikatory IP: *.pl 13.08.10, 14:38
          Źródło?
          • Gość: JaJo Re: Uwaga na nisko przelatujące kwantyfikatory IP: *.ce.put.poznan.pl 13.08.10, 14:48
            Kierowca ma obowiązek jechać tak, aby w razie czego mieć możliwość zatrzymania
            się bez uderzania w pojazd poprzedzający.
            • bimota Re: Uwaga na nisko przelatujące kwantyfikatory 13.08.10, 15:18
              A pojazd poprzedzajacy ma obowiazek jechac tak by nie prokurowac niebezpiecznych
              sytuacji.
        • Gość: dyzma Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.cdma.centertel.pl 13.08.10, 16:21
          Dziwne że na Zachodzie L-ki nie rzucają się w oczy, normalnie uczestniczą w
          ruchu(chyba nie myślisz że mniejszym), a tutaj L-ki jeżdżą stadami, blokują ruch
          i wyczyniają cuda. Dlaczego mają mieć status prawie jak uprzywilejowany. Tylko
          dlatego że po prawej siedzi niedoświadczony,ale za to "teoretyk" instruktor?Mam
          szalony pomysł!A niech ganiają po jakimś pastwisku za miastem i zrobią z L-ek
          taki tłok jak w szczycie w centrum. Wyszło by wszystkim na dobre. A dopiero po
          wielu godzinach takiego szaleństwa i obycia z autem....na miasto!Na mieście nie
          powinny już mylić się nogi na pedałach.
          • Gość: BIMOTA Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.10, 23:08
            Tez nie moge zrozumie dlaczego u nas pelno L, a za granica tego nie widzalem...
          • Gość: gosciu Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.chello.pl 15.08.10, 21:21
            Koncentracja "L" dowodzi, że kursanci po prostu wkuwają trasę egzaminacyjną na
            pamięć. Na zasadzie: "Za tymi światłami policzysz do 20 i zmienisz pas".
            • Gość: fred wasze myślenie dowodzi, że znacie tą pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 15:52
              ale chyba tylko z opowieści parkingowych. kursant MUSI jak najwięcej
              jeździć po mieście. on będzie miał prawo jazdy i chyba nie chcecie
              mieć obok siebie na ulicy takiego osobnika który kurs robił na placu
              manewrowym?
              jestem instruktorem. sytuacja z wczoraj. 40-50 m do przejścia.
              wchodzi na nie babka z 2 dzieci. kursant zwalnia. w tym momencie
              wyprzedza nas bmw i przejeżdża rodzince za plecami. to który
              kierowca do kur... nędzy powinien mieć prawo jazdy???
              takich sytuacji my instruktorzy mamy po kilka dziennie. pomijam
              agresywne zachowanie niektórych wobec L-ek bo to już wyjątkowe
              palanty są. większość kierowców jest normalna ale nadal zbyt wielu
              mentalnie siedzi jeszcze w Fiatach 126p. i nie mówcie, że jesteście
              doświadczonymi kierowcami bo jakby większość z was poszła na
              powtórny egzamin to dopiero byłby kabaret.
              I nie ma czegoś takiego jak "trasy egzaminacyjne" ( na
              szczęście!!!). egzaminator ma określony czas na przeprowadzenie
              egzaminu praktycznego na mieście. to chyba normalne, że w bliskiej
              odległości od WORD-u tych aut jest najwięcej.
              • bimota Re: wasze myślenie dowodzi, że znacie tą pracę 19.08.10, 12:04
                Jasne.. stojac w korku sie najwiecej nauczy..

                Nie badz smieszny, przez te kilka godzin nie nauczy sie jazdy w miescie. Przede
                wszystkim powinien opanowac samochod.

                A jeden taki "swiety" jak ty przejal kierownice od kursantki, nakazal jej
                zrownac sie ze mna - jadacym rowerem, i zblizyl sie "na gazete". Nie wiem co
                chcial w ten sposob osiagnac... Naprawde ceikawe metody "edukacyjne"
                stosujecie... Zaluje, ze specjalnie nie wjechalem pod niego, moze mialbym nowy
                rower z odszkodowania, albo choc pedalem po drzwiach nie przejechalem...
                • Gość: fred jak jest głupi to stoi w korku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 18:06
                  przecież nie mamy wytyczonej trasy. jak widzę, że się ulica zatyka
                  to skręcam w kolejną. moi kursanci przejeżdżają 40-60km w ciągu 2
                  godzin jazdy po mieście. odjąć od tego 15-20% czasu na plac
                  manewrowy to wychodzi przyzwoita ilość. mimo to jest to mało.
                  nie oceniaj środowiska poprzez zachowanie jednego osobnika.
                  • bimota Re: jak jest głupi to stoi w korku 19.08.10, 21:49
                    No to brawo. Zapieprzaja szybciej niz ja motorem... :) ja jakos mam pecha
                    trafiac zawsze na L w korkach...
      • Gość: dyzma Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.cdma.centertel.pl 13.08.10, 16:09
        W Szczecinie spotkałem się kilkanaście razy z sytuacją w której kursanci uczyli
        się w godz. szczytu opanowywać samochód. A gdzie nauka na placu. Nie wspomnę o
        "manewrach" na ulicach np. o godz15:30. HORROR.
    • menx Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elki" 13.08.10, 15:19
      NIe zgadzam się z tymi opiniami że to wina innych kierowców.
      NIestety na kursie uczą bardzo szybko jak ruszać i byle od razu na miasto...
      potem ciągnie się taka sierota co ledwo koordynuje nogi z biegami i
      kierownicą, do tego musi jeszcze w ruchu miejskim się połapać.
      Uważam że dopóki kursant nie opanuje podstawowych manewrów nie powinien
      wyjeżdżać na miasto. Na mieście powinien uczyć się manewrować i płynnie
      poruszać a nie uczyć się puszczać sprzęgło....
      • Gość: n Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: 195.116.31.* 13.08.10, 18:18
        "Uważam że dopóki kursant nie opanuje podstawowych manewrów nie powinien
        wyjeżdżać na miasto. Na mieście powinien uczyć się manewrować i płynnie poruszać
        a nie uczyć się puszczać sprzęgło.... "

        AMEN !!
        • Gość: "L" Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.cdma.centertel.pl 13.08.10, 18:42
          Macie w tym jakiś problem, żeby zmniejszyć prędkość, poczekać chwilę i zachować
          uwagę? Nigdy nie widziałem, żeby "L" zabiła kilka osób w wypadku - tacy super
          kierowcy jak wy a i owszem...
          • Gość: gosciu Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.chello.pl 15.08.10, 21:23
            Otóż były przypadki spowodowania śmiertelnego wypadku przez kursanta. Niedawno
            chyba w Radzyniu Podlaskim. Samochód miał letnie opony w zimie ale w Polsce nie
            ma formalnego wymogu jazdy zimą na zimowych.
    • velma-dinkley Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elki" 13.08.10, 19:19
      jestem kierowcą z ponad trzydziestoletnim stażem.Rozumiem,że każdy chce mieć
      prawo jazdy, jednak dostaję białej gorączki, gdy z WORD w katowicach wyjeżdża
      stado L-ek /co najmniej trzy plus motocyklista kursant, a za nim samochód z
      egzaminatorem i jadą z prędkością 20 -30 km/h, gdy mozna z godnie z
      przepisami jechać pięćdziesiątką. Robi się natychmiast korek, szczególnie, gdy
      kursantowi silnik zgaśnie -co każdemu może się zdarzyć, albo zacznie kicać
      zajączki...gdyby tak najpierw poćwiczyć skoordynowanie czynności -aż wejdą
      kursantowi w nawyk? I nie ma się co dziwić, że kierowcy wyprzedzają eLkę, bo
      szlag ich trafia!!!
      • Gość: Szerszon Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.aster.pl 13.08.10, 19:51
        Proszę Państwa !!!
        Większość zaprezentowanych wypowiedzi tzw miszczów jest żenująca.
        W 90 % jesteście Państwo jałopami, Które nie mają pojęcia o
        PoRD.Rozumiem ,spało się na teorii.
        1.Jak eLka ma wyprzedzać, skoro jest jedynym uczestnikiem ruchu
        przestrzegającym przepisów.
        2 Zdarza się kursantowi niewłaściwie zasygnalizować kierunkowskazem
        i zanim zaprzestanie po interwencji instruktora chwila
        upłynie,nieprawdaż ?
        3 Znajdując się w pobliżu eLki macie Państwo zachować szczególną
        ostrożność, nie używać sygnału dzwiękowego.-Co jest na ulicach chyba
        nie muszę mówić.
        4Niech dotrze do waszych małych rozumków,że na placu nie ćwiczy się
        w nieskończoność.Trzeba szybko w miasto ,aby kursant w miarę szybko
        przyzwyczajał się do bandy idiotów i chamów ze słomą w butach,
        szumnie nazywających się kierowcami.

        Przepraszam za ostre słowa, zdaję sobie sprawę,że nie dotyczą
        wszystkich,
        Ale ci, którzy tutaj plują jadem i głupotą obecnie sami nie byliby w
        stanie zdać egzaminu-Gwarantuję i jestem w stanie założyć się o
        beczkę piwa.
        Oczekuję chętnych.Miejsce -Warszawa ul Radarowa
        • Gość: BIMOTA Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.10, 23:13
          Ale to forum POZNAN, ciolku...
          • Gość: Szerszon Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.aster.pl 14.08.10, 18:11
            A problem ogólonopolski miszczu.
          • Gość: fred miejsce nie ma znaczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 15:58
            może być Poznań ul.Wilczak, tam możesz się sprawdzić. wątpię jednak
            w sukces tej misji.
            • bimota Re: miejsce nie ma znaczenia 19.08.10, 21:47
              OK, KIEDY... ?
    • zderzacz-hadronow Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk 13.08.10, 19:46
      Jak widzę tych "instruktorów", którzy jeszcze niedawno ( sądząc po
      wieku ) sami uczyli się tej sztuki to mi się nóż w kieszeni otwiera.
      Jak zdawałem kiedys prawko to instruktor był gościem w wieku mojego
      starego, który mógł się naprawde pochwalić sporym doświadczeniem.
      Teraz wystarczy, zdaje się, trochę kasy i można zrobić uprawnienia
      do prowadzenia nauki jazdy. No i potem widać
      znudzonego "instruktora", który nie widzi, że jego kursant jedzie
      bez świateł, nie używa kierunkowskazów czy też porusza się jak koleś
      z 3 promilami w wydychanym powietrzu.
      • Gość: Mikael Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 17.08.10, 19:00
        L-ki to na pewno problem. Ja L-ką jechałem sobie 55-60 km/h,
        szybciej nie mogłem bo instruktor w kółko mówił "prosze się nie
        ścigać", ale z tego co widzę wiekszośc L-ek toczy się 30-40 km/h i
        nie szybciej. A jeszcze większy problem to niektóre kobiety które
        zdają chyba za twarz. Ostatnio jadę sobie 60 km/h po obwodnicy, 10 m
        przede mną dziewczyna (lewym pasem), światło zmienia się na
        pomarańczowe a ta nagle hamuje gwałtownie na maksa, przycisnąłem
        hamulec do oporu i zahamowałem z piskiem jakieś 20 cm za nią. A na
        kursach ciągle tłuką do głowy że jak jest pomarańczowe to lepiej
        przejechac niż gwałtownie haowoać. Ta sama panienka jechała potem
        lewym pasem 40 km/h blokując ruch i powodując powstanie korka.
        • Gość: BIMOTA Re: Znów rozbita pupa. Trwa sezon polowań na "elk IP: *.adsl.inetia.pl 17.08.10, 23:30
          A bo ona pewnie skrecala w lewo... 10 km dalej. ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka