Dodaj do ulubionych

Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażerami

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.04, 00:05
Tak to jest...Jak nie maja za co kasowac to sobie wymysla byle tylko zarobic,
a najlepiej jak dasz w alpe, bo to juz zupelnie pasuje....na piwko,
wodeczke...akurat!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Stan Re: Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażer IP: 24.43.207.* 19.05.04, 03:59
      Sporo ostatnio cztam o "pracy" kontrolerow w poznanskich tramwajach i
      autobusach. Od ponad 20 lat mieszkam poza Polska i w moim nowym kraju nie ma
      kontrolerow wogole. Jak to mozliwe? Otoz wszyscy wsiadajacy do tramwaju czy
      autobusu robia to wylacznie przez przednie drzwi, kolo kierowcy, ktory
      obserwuje czy pasazer wrzucil odpowiednia zaplate albo wczesniej zakupiony
      bilet. I to wszystko, nie potrzeba zadnych kasownikow, do ktorych tak trudno
      sie dopchac, i nie trzeba "walczyc" z biletem czy kasownikiem aby skutecznie go
      skasowac. Jest to szczegolnie uciazliwe gdy sie ma obie rece zajete i
      tramwaj/autobus jest w ruchu.

      Wysiadanie odbywa sie przez wszystkie inne drzwi, ktore sie samoczynnie
      zamykaja gdy pasazer opusci pojazd. Oczywiscie takie sprawy jak czasowe bilety
      to kompletny nonsens. Tutaj na jednym bilecie mozna skorzystac z wszystkich
      srodkow komunikacji przesiadajac sie(autobus, tramwaj, metro). Juz chyba pora
      na to aby srodki komunikacji byly dla ludzi a nie odwrotnie. Sporo pieniedzy by
      sie zaoszczedzilo gdyby zwolnic wszystkich kontrolerow.
      • mteulin Re: Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażer 19.05.04, 07:46
        Jaki wspaniały kraj. Ludzie wchodzą tylko przednimi drzwiami i płacą za
        przejazdy! Niestety u nas to nie przejdzie. W Polsce nagminne jest jeżdżenie
        bez biletów, ba, dla niektórych to wręcz powód do dumy jechać bez biletu i nie
        dać się złapać kontroli.

        > Wysiadanie odbywa sie przez wszystkie inne drzwi, ktore sie samoczynnie
        > zamykaja gdy pasazer opusci pojazd.

        I tu się pojawia furtka dla rodzimych gapowiczów - po co płacić przy kierowcy
        czy motorniczym skoro można wślizgnąć się pomiędzy wysiadającymi?

        > ...Oczywiscie takie sprawy jak czasowe bilety
        > to kompletny nonsens. Tutaj na jednym bilecie mozna skorzystac z wszystkich
        > srodkow komunikacji przesiadajac sie(autobus, tramwaj, metro).

        W Poznaniu jest podobnie (oczywiście bez metra:). Dopóki nie skończył się czas
        ważności biletu można się przesiadać z tramwajów na autobusy i jeździć ile się
        chce (tzn. do końca ważności biletu). A jak chcesz jeździć bez sprawdzania czy
        nie skończył się jeszcze czas na bilecie to są bilety na 24 godziny i sieciówki.
        Jeśli natomiast w swojej wypowiedzi masz na myśli, że za cenę poznańskiego
        biletu 10 minutowego u Ciebie jeździ się wszystkim przez cały dzień to z czego
        się przewoźnik w Twoim mieście utrzymuje?
      • Gość: brewerius A gdzie przepraszam? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 08:05
        Łobuzeria, nieudaczniki i prymitywy. Nie dość, że maja popsuty sprzęt,
        napastuja bogu ducha winna klientkę ( pasażerkę0 to jeszcze nie stać ich na
        zwyczajne przepraszam! SKANDAL! jak na otwracie krajowego zjazdu komunikacji
        Miejskiej - calkiem uroczy akcent. Pełna komuna! A strajk tuż, tuż. Kto go robi
        popłuczyny KZ PZPR czy Solidarność, wszak to jedna jucha?
        • Gość: walić gapowiczów Re: A gdzie przepraszam? IP: *.icpnet.pl 19.05.04, 14:43
          bydlaku, oby cię tramwaj przejechał
          • Gość: walić kontrolerów Re: A gdzie przepraszam? IP: *.icpnet.pl 19.05.04, 21:19
            A co, też tak w pracy robisz "kanarze" i kombinujesz jak tu tylko w łapę wziąć?
      • Gość: kufel Re: Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażer IP: *.myslowice.sdi.tpnet.pl 19.05.04, 17:08
        hahaha juz widze jak rano wsiada do przegubowca 200 osob przednimi drzwiami i
        kazdy placi kierowcy . musialbym do roboty na rano wieczorem poprzedniego dnia
        wyruszyc
      • Gość: Szy KOMKARTY, to niewypał IP: *.icpnet.pl 20.05.04, 12:50
        > Oczywiscie takie sprawy jak czasowe bilety
        > to kompletny nonsens. Tutaj na jednym bilecie
        > mozna skorzystac z wszystkich srodkow komunikacji
        > przesiadajac sie(autobus, tramwaj, metro).

        W Poznaniu posiadając bilet czasowy można się przesiadać.
        W Poznaniu isnieje coś takiego, jak bilet 24-godzinny oraz
        bilet tygodniowy, i korzystając z nich także można się przesiadać.
        W Poznaniu isnieją także bilety przystankowe (tylko dla autobusów),
        które to nie są czasowymi (w tym wypadku nie można się przesiadać).
        W Poznaniu nie ma metra.

        > Juz chyba pora na to aby srodki komunikacji byly dla ludzi
        > a nie odwrotnie. Sporo pieniedzy by sie zaoszczedzilo
        > gdyby zwolnic wszystkich kontrolerow.

        Też mi się podoba pomysł z wsiadaniem przez przednie drzwi
        i kasowaniem biletu przy wejściu (ew. płaceniu kierowcy),
        ale technicznie jest to możliwe w autobusach podmiejskich.
        W miejskich, gdzie przystanki są b. często zlokalizowane
        i autobusem jeździ dużo osób, często się przesiadających
        - jest to nierealne. Powodowało by, że autobusy dłużej by
        stały na przystankach, niż jechały.

        A jak sobie wyobrażasz takie praktyki w tramwajach??
        Np. przy wchodzeniu do drugiego wagonu?? Dodatkowa osoba
        do sprawdzania i sprzedaży biletów??

        Z innej beczki:
        Wprowadzono w Poznaniu KOMKARTY, które po za tym, że są
        plastikowe - właściwie niczym się nie różnią od starych
        biletów. I co??
        Nadal w środkach komunikacji publicznej nie ma
        poinstalowanych czujników zbliżeniowych, które by rejestrowały
        ilści przejazdów komunikacją publiczną.
        Nadal nie ma możliwości sprawdzenia stanu konta, ważności
        i możliwości doładowania (przelew) KOMKARTY przez internet.
        Nie poczyniono żadnych dalszych kroków, aby ujednolicić system
        biletowy dla całej aglomeracji (a taki mi się wydawał sens
        wprowadzenia plastikowych sieciówek, które umożliwiały rozliczenia
        pomiędzy przewoźnikami).
        Nadal nie wprowadzono konkurencji (nie ogłoszono przetargów na
        obsługę poszczególnych lini).
        A chyba chodziło o to, żeby obniżyć koszty funkcjonowania MPK??
        A jak widać - kosztów nie obniżono, tylko one wzrosły...
        (koszt całego nowego systemu, koszt terminali do wydawania KOMKART,
        koszt terminali dla kontrolerów biletów).
        A do wiele sytuacji, że pasażer zapomni, do kiedy ma ważną KOMKARTĘ,
        bo na Komkarcie, ani w internecie tego nie jest w stanie sobie sprawdzić.
    • tulin Re: Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażer 19.05.04, 08:36
      A kontrolerzy maja nielegalne legitymacje i tym jakos nikt sie nie przejmuje...
    • Gość: Tomek Kiedyś w Poznaniu kontrolował KONSOL ... IP: *.man.poznan.pl 19.05.04, 09:09
      ... i było to naprawdę "niemiłe". Banda cwaniaczków:
      chamska, agresywna, bez jakichkolwiek zasad. Nie zależało
      im na kontroli biletów, ale na jak najszybszym
      napełnieniu kiesy kosztem pasażera. A dobrze było jeszcze
      takiego pasażera zgnoić, zastraszyć lub nawet pobić, choćby
      był staruszką, dzieckiem lub zapracowaną matką z czwórką
      dzieci.

      Potem z KONSOLU zrezygnowano. W tej chwili ilekroć
      spotykam się z kontrolerami MPK i porównuje z tymi z
      KONSOLU to widzę, że jest lepiej.

      Ale... ten artykuł jest zastanawiający. Czyżby "chłopaki
      zaczęły się rozkręcać"? Na początku na Konsol też nie
      było skarg, a później zaczął on sobie pozwalać na rzeczy
      wręcz niedopuszczalne. Może obecni kontrolerzy idą w tym
      samym kierunku! Należy to wytępić w zarodku, żeby nie bylo
      w Poznaniu "Powtórki z KONSOLU".

      Pozdrawiam.
    • Gość: Sebar Do Pani Iwony Gajdzinskiej. IP: *.reverse.qsc.de 19.05.04, 09:37
      Niech pani sie psychicznie przygotuje na przychodzace powoli inne zwyczaje.
      To nie pasazerka bedzie scigana, ale wy MPK z tej racji ze wiecie doskonale o
      wadliwym kasowniku i tolerujecie kontrolerow ktorzy doskonale o tym wiedza i to
      staraja sie wykorzystac w brzytki sposob.

      Owa pasazerka stracila swoj cenny czas i nerwy, byl to dla niej przynajmniej
      psychicznym dyskomfortem.

      Przyzwyczajcie sie do tego, ze MPK przed wyjazdem na trase bedzie mialo
      obowiazek sprawdzic stan techniczny kasownikow. TO WASZ PSI OBOWIAZEK - no
      chyba ze wozicie za darmo.

      Nie przyjmuje do wiadomosci narzekania ze stan techniczny kasownikow jest zly,
      bowiem w 80% wystarczy zadbac o tusz, bo naprawde ciezko cokolwiek z biletu
      odczytac.

      Sebar
      sebar_rysiu@yahoo.co.uk
    • Gość: Marta Re: Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażer IP: *.cse.put.poznan.pl 19.05.04, 11:39
      Bzdura z tym sprawdzaniem wydruku i ponownym kasowaniem. Wtedy powiedzą, że
      bilet nieważny bo dwa razy skasowany - zawsze mam stracha, co lepiej zrobić, bo
      i tak będzie źle
    • Gość: Pasażerka Re: Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 14:12
      Tłumczeń Pani Gajdzińskiej słuchać ani czytać już nie można bo można wylecieć w
      powietrze. Kiedyś bezczelnie zaznaczyła, że MPK to nie taksówka, w jednym z
      ostatnich wydań Głosu Wlkp. absurdalnie tłumaczyła zachownie kierowcy autobusu
      niskopodłogowego, który nie podjechał na tyle blisko aby zapewnić bezpieczne
      wyjście, w wyniku czego pasażerka się przewróciła a jej małe dziecko wypadło z
      wózka a teraz pisze o ponownym skasowaniu biletu! Ostatnio jechałam tramwajem
      linii 12, kasownik źle skasował bilet i całą drogę drżałam czy aby pan
      kontroler nie przyczepi się do powtórnie skasowanego biletu i czy czasem nie
      posądzi mni o oszustwo.....Bo przecież jak można skasować 2-krotnie
      Skoro MPK i kontrolerzy wiedzą o uszkodzonym kasowniku to dlaczego tak
      potraktowano tę pasażerkę?!!!!
    • Gość: naukowiec Re: Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażer IP: *.et.put.poznan.pl 19.05.04, 14:18
      Chciałbym sie odnieść do wypowiedzi rzecznika MPK:"Faktem jest natomiast, że
      jeśli wydruk na bilecie jest niewłaściwy, to pasażer powinien skasować go
      drugim końcem w innym kasowniku."
      Czy to nie jest odwrócenie pojęć? Uważam, że to firma MPK powinna dbać o
      sprawność swoich kasowników, a nie pasażer biegać po całym tramwaju i szukać
      sprawnego urządzenia. Poza tym zaobserwowałem wielokrotnie brak synchronizacji
      pomiędzy czasem wskazywanym przez kasowniki w różnych pojazdach. Jak wówczas
      prawidłowo korzystać z tzw. biletów czasowych!
      Na koniec chciałbym dodać, że tej Pani za to całe zamieszanie z Policją należy
      się od firmy MPK słowo PRZEPRASZAM, a kontrolerom należało by zwrócić uwagę na
      swoje zachowanie. Przecież oni są opłacani z NASZYCH pieniędzy.
      • Gość: adi-gbg Re: Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażer IP: *.bredband.comhem.se 19.05.04, 17:47
        w glowach sie kontrolerom poprzewracawlo a Gajdzinskiej chyba najbardziej-to
        nie moja wina ze kasownik zle dziala-ani mi sie sni biegac po tramwaju i
        autobusie i szukac dobrego kasownika...a moze jeszcze tego z najwlasciwasza
        godzna?moze juz niedlugo trzeba bedzie wysiac i gdzies indziej(tak zeby MPK
        pasowalo) skasowac???
        • Gość: Gregory Re: Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażer IP: *.icpnet.pl 19.05.04, 18:57
          Przepraszamy! Kasownik nieczynny!!
          Najbliższy czynny kasownik w autobusie obok ;))))

          Ta cała sytuacja to kpina z prawa i poszanowania drugiej osoby!!!
    • Gość: wd Re: Jak kontrolerzy MPK walczą z czasem i pasażer IP: *.futuro.pl 19.05.04, 18:30
      CHAMSTWO!!! Gdzie slowo przepraszam dla tej kobiety? Czy MPK nie powinno sie
      czuc winne zaistnialej sytuacji. Jeszcze przyjdzie taki czas ze bedzie mozna od
      takiej firmy dochodzic roszczen finansowych za stres przezyty-wtedy moze naucza
      sie kultury.
    • Gość: Jerzy Sz. Pracownicy MPK nie znają regulaminów. IP: *.icpnet.pl 19.05.04, 19:26
      Pani Gajdzinska, wydawałoby się już w MPK pracuje dosyc dawno. Ale polecać
      pasażerowi, aby dwa razy odbijał ten sam bilet to kretyństwo. Przecież to
      właściciel kasownika odpowiada za jego stan. Natomiast kontroler, po odczytaniu
      paradoksalnej godziny, powinien przeprosić pasażera za kłopot i oświadczyć że
      podobna sytuacja już się nie powtórzy. Niektórzy pracownicy MPK nadal pracują w
      PRL-u. A są fachowcy do wymiany...
    • Gość: hegemon Ta Pani miała zaszczyt usłyszeć "proszę" IP: *.icpnet.pl 19.05.04, 22:29
      zwykle mnie sprawdzały większe gbury, ale z moją masą mogłem ich ignorować
      dopuki nie powiedzieli zaklęcia "proszę bilet do kontroli",
      I wiecie co było najzabawniejsze???
      potem następowało "legitymacje pokazać"
      Ktoś powiedział- dżentelmenem się jest.
      A kanar i tak zostanie kanarem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka