Dodaj do ulubionych

Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co strefa...

25.12.12, 19:54
Może i cel taki jest - ale jednak będzie się jeździć gorzej!
Obserwuj wątek
    • Gość: poznaniak Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre IP: *.icpnet.pl 25.12.12, 20:17
      Pan radny, bezradny ino po Nowowiejskiego chadza? czy tam mieszka? bo te ścieżki rowerowe między parkującymi autami a ulicą są prawie w całej strefie tympo30 - Kościuszki choćby, gdzie przez tą debilną strefę, stało się zakorkowaną ulicą, bo zlikwidowano 1 pas ruchu dla aut i teraz stoją w korkach...
      generalnie ten pomysł nie nadaje się na wszystkich ulicach, to nie Berlin, gdzie radni pojechali sobie na wycieczkę i im się coś spodobało - to miasto ma być do życia, a teraz na niektórych ulicach jest wkur*wiające stanie w korkach...
      do tego skrzyżowania równorzędne... tam to się będzie działo :) ale radni bezradni bedą zadowoleni...
    • leszekes Miało być lepiej większości a jest gorzej 25.12.12, 20:33
      Jest lepiej mniejszości a gorzej większości.
      Jednym debilnym i arbitralnym posunięciem zakorkowano miasto na amen. I to w momencie, kiedy tyle remontów na drogach.
      • Gość: Papkin Re: Miało być lepiej większości a jest gorzej IP: *.edata.net.pl 25.12.12, 21:16
        Pan Włodek i Sekta Rowerzystów Miejskich mogą teraz stawiać sobie ławeczki i ganiać się na dwukółkach, zwłaszcza zimą. W imię jakiejś chorej politpoprawności nikt nie miał odwagi otwarcie tego zakwestionować i zawołać "król jest nagi", choć z tego wymysłu korzysta niewielka mniejszość. Zamiast tego przewalono kilka milionów na budowę garbów, stawianie nowych znaków itp. Oczywiście wylano w ten sposób dziecko z kąpielą, miasto nie stało się przez to bardziej przejezdne, życie nie stało się łatwiejsze i żaden problem nie został tak naprawdę rozwiązany. Przy okazji - czy istnieją jakieś statystyki porównujące liczbę wypadków drogowych w centrum miasta sprzed wprowadzenia strefy i po jej wprowadzeniu?
        I jeszcze coś takiego - mimo utrudnień jeżdżę bardzo regularnie po centrum, o różnych porach dnia, m.in. po 23 Lutego. I nigdy, przysięgam - NIGDY nie widziałem by ktokolwiek usiadł na którejś z postawionych tam ławeczek. Czy ktoś będzie miał odwagę zapytać PO CO one tam są ("właśnie - po co? Nikt tego nie wie, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta")?
        • tobiaszstefanowski Re: Miało być lepiej większości a jest gorzej 25.12.12, 21:22
          Widziałeś kiedyś centrum europejskiego miasta?
          • Gość: Papkin Re: Miało być lepiej większości a jest gorzej IP: *.edata.net.pl 25.12.12, 21:36
            tobiaszstefanowski napisał:

            > Widziałeś kiedyś centrum europejskiego miasta?

            Tak, nie dalej jak 2 tyg. przed świętami byłem przez kilka dni w Berlinie (tak idealizowanym przez naszych Sekciarzy), poruszając się w zależności od potrzeb i ochoty metrem bądź samochodem. I nie miałem z tym drugim żadnego problemu, choć gdzieniegdzie, zwłaszcza w bocznych uliczkach nie brakowało korków zarówno w godzinach przed i popołudniowych. Ale jest to rzecz normalna i na pewno nie miałem pretensji o nie do władz Berlina. Natomiast o tą naszą pożal się Boże "strefę" mogę mieć pretensje do poznańskich "władców" i lobbystów, którzy zupełnie bezmyślnie chcą przekształcić centrum w jeden wielki deptak - tylko pytanie pozostaje to samo: po jakiego chrena będę miał w przyszłości odwiedzać ten deptak, skoro wszystkie sklepy i tak przejmą centra handlowe, na rowerze będę mógł pośmigać sobie na Cytadeli, a na ławeczce posiedzę we własnym ogródku?...
            Nawiązując do cytowanego przeze mnie "Misia" mógłbym jeszcze dodać taką parafrazę słynnego dialogu:
            Miś: Wiesz co robi ta strefa? Ona odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest strefa na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tą strefą i tymi ławeczkami? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to są ławeczki społeczne, w oparciu o sześć instytucji, które sobie zgniją do jesieni na świeżym powietrzu i co się wtedy zrobi?
            Hochwander: Protokół zniszczenia...
            Miś: Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach
            • Gość: mlx Re: Miało być lepiej większości a jest gorzej IP: *.centertel.pl 26.12.12, 00:56
              Otóż to. Do władz Berlina nie masz pretensji o korki. Do władz Poznania - jak najbardziej... ;)
              • leszekes Jak można porównywać Berlin do Poznania? 26.12.12, 03:19
                Toż to nie ta sama liga.
                W Poznaniu władze działają na tzw. "czuja". Nikt niczego nie bada a jeżeli już, to tylko po to, aby potwierdzić oczekiwania zleceniodawcy i wziąć za to dużo za duże pieniądze. Potem mamy rowerowy kontrpas na Szamarzewskiego, którym przejedzie w ciągu doby trzy razy rowerzysta.
                • Gość: jedenztrzech Re: Jak można porównywać Berlin do Poznania? IP: *.icpnet.pl 26.12.12, 13:22
                  Przepraszam, a w czym przeszkadza ten kontrapas ?
                  • leszekes Re: Jak można porównywać Berlin do Poznania? 26.12.12, 13:36
                    Jeżeli jest was trzech, to szkoda było pieniędzy na farbę, aby go wymalować. Trzech to może się poruszać po ulicy na zasadach ogólnych.
                    • Gość: jedenztrzech Re: Jak można porównywać Berlin do Poznania? IP: *.icpnet.pl 26.12.12, 19:41
                      Nie wiem czy jest nas trzech (podejrzewam ze wiecej, bo jak jade kolo 9 to zwykle jeszcze mnie ktos mija, czyli to juz by bylo 2/3). Ale jesli liczyles to wiesz, ja nie liczylem ile osob tam jezdzi bo szkoda mi na to czasu. Ale nawet gdyby to byla jedna osoba to i tak nie szkoda pieniedzy na farbe bo podnosi to bezpieczenstwo niewielkim nakladem. Tylko prawdopodobnie ciezko to zrozumiec jesli nie jezdzi sie rowerem. Akurat w tym kierunku 'po ulicy na zasadach ogolnych' jest dosc ciezko sie poruszac.
                  • Gość: 2/3 Re: Jak można porównywać Berlin do Poznania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.12, 20:13
                    Po prostu zazdrości że nie może jechać pod prąd samochodem. Można jak najbardziej, właśnie widziałem z okna jak jakiś inteligent pokroju leszkaes pojechał jednokierunkową pod prąd. Typowy poznański kierowca.
                    • leszekes Re: Jak można porównywać Berlin do Poznania? 26.12.12, 23:28
                      Szkoda gadać... różnych (...cenzura...) widziałem, ale ty ich bijesz na głowę
          • fukolt Re: Miało być lepiej większości a jest gorzej 26.12.12, 13:35
            tobiaszstefanowski napisał:

            > Widziałeś kiedyś centrum europejskiego miasta?

            Np. Brannau ? Bo jeśli Wiedeń, Berlin, Monachium albo Sofię, to w Poznaniu macie 30 km/h, ale metra ani metra.
      • Gość: poznaniak z krwi Re: Miało być lepiej większości a jest gorzej IP: *.icpnet.pl 25.12.12, 22:49
        Najgorzej jak wyborcza, która nienawidzi poznaniaków i poznania co w kazdym artykule pisze jak tu jest źle, będzie go modernizować. Wtedy całkowicie się nie będzie dawało tu żyć, a oni będa się cieszyć. Zawsze znajda jakiegoś głupiego małolata, który jeszcze szkoły nie skończył, zycia nie zna by poparł ich głupie pomysły. Im tylko chodzi by wszyscy stali wkorkach wku...ni by mogli pózniej napisać, że Grobelny popsuł ruch samochodowy. Teraz 4 rowerzystów jest zadowolonych, a setki kierowców wku...onych. i wiadomo to wszystko przez Grobelnego
        • leszekes W zasadzie niestety masz rację, ale... 26.12.12, 03:24
          ...z tą nienawiścią mocno przesadziłeś. Gazeta nie nienawidzi. Gazeta rejestruje i przekazuje.
          • Gość: news.poznan.pl Re: W zasadzie niestety masz rację, ale... IP: *.play-internet.pl 26.12.12, 13:28
            nienawidziła, nienawidzi i nienawidzić będzie

            rejestruje - owszem, ale zanim przekaże, to doda coś od siebie

            i np. w porównaniu z Głosem Wielkopolskim, ale przede wszystkim w najbardziej bezstronnym Radiem Merkury - poznańska gazeta wyborcza nie jest bezstronna, a niektóre artykuły przypominają mi głosy, jakie pojawiały się dawniej na grupach dyskusyjnych, a obecnie różnych forach - wygląda to tak, jakby ktoś się dorwał do klawiatury i bez namysłu i moderacji wrzuca w internet farmazony.
      • Gość: poznaniak Re: Miało być lepiej większości a jest gorzej IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.12, 17:08
        leszekes napisał:

        > Jest lepiej mniejszości a gorzej większości.
        > Jednym debilnym i arbitralnym posunięciem zakorkowano miasto na amen. I to w mo
        > mencie, kiedy tyle remontów na drogach.

        Jeśli Leszekes coś krytykuje to wiedz, że jest to coś dobrego! :-)
        Nareszcie będzie można po tym mieście chodzić
        • leszekes Re: Miało być lepiej większości a jest gorzej 26.12.12, 23:30
          Nie liczyłbym na to... :)))

          Zwolennicy s-f są wśród nas i mają się dobrze :)))
      • Gość: damianos Re: Miało być lepiej większości a jest gorzej IP: *.echostar.pl 26.12.12, 18:01
        leszekes napisał:

        > Jest lepiej mniejszości a gorzej większości.
        > Jednym debilnym i arbitralnym posunięciem zakorkowano miasto na amen. I to w mo
        > mencie, kiedy tyle remontów na drogach.

        Leszek, a Ty jak zwykle bzdury gadasz. Nie ma ulicy, na której po wprowadzeniu strefy 30 zrobiły się większe korki. Kto twierdzi inaczej, po prostu KŁAMIE.
        • leszekes Re: Miało być lepiej większości a jest gorzej 26.12.12, 23:31
          Nie popluj się... :)))
    • Gość: chłop Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre IP: *.icpnet.pl 25.12.12, 21:10
      Polecam posłuchać o efektach wprowadzenia strefy 30 w Gdańsku w drugiej części audycji. Jest to skok cywilizacyjny conajmniej o jeden poziom: bi.gazeta.pl/im/2/13040/m13040812.mp3
    • padobrzy111 Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co strefa... 25.12.12, 21:15
      Na razie ten system odbieram , jako przejściowy, z którego niezadowoleni są kierowcy, ale i rowerzyści jakim jestem. Dlaczego ? :

      1.Problem korków dla kierowców samochodów to, dla rowerzysty, problem niemożności wyminięcia stojącej kolumny samochodów.Spowodowane jest to dużą ilością samochodów dostawczych, "rozpychających się" na wąskich jednopasmówkach strefy ( szczególnie na Libelta ). Rowerzysta ma stać z nimi w korku ?
      2.Duża ilość brukowanych jezdni, często dodatkowo z torowiskiem tramwajowym ( ul. 23 Lutego, ul. Młyńska) razem z brakiem bezpiecznej ścieżki rowerowej - absolutnie nieprzyjazne rowerzystom.Dodatkowo brak ciągów rowerowych północ południe i wschód zachód strefy "30".
      3. Brak ułatwień skrętów dla rowerzystów - np. skrętu w prawo( jadąc od dołu) z ul. Kościuszki w Libelta. Brak ścieżki rowerowej na odcinku ul.Kościuszki od Św. Marcin do Fredry, dalsza części ścieżki w dół ul. Kościuszki ledwo widoczna, szczególnie do ul. Libelta ( tylko dla tych co ją znają :)))))

      Reasumując na razie ta strefa to półfabrykat.Widzę, że nawet z punktu widzenia pieszego też ( wyniesienia przejść dla pieszych niełączące się z chodnikiem ). No ,ale można powiedzieć że się zbudowało strefę "30" przy wyborach. Nieźle brzmi prawda ? A co oznacza w praktyce, to proszę zobaczyć i się przejechać rowerem, ale W DZIEŃ POWSZEDNI.( nie w nocy, ani nie w święto :))))))))
    • tobiaszstefanowski Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co strefa... 25.12.12, 21:18
      Większość chodzi na nogach. Ktoś tu pisał, że większość ma teraz gorzej, w kontekście tego, że większość to kierowcy. Gdyby większość jeździła samochodami to korki kończyłyby się w Puszczykowie lub Złotnikach. Cały patent w zachęcaniu ludzi do chodzenia polega na tym, że dzięki temu moi przyspawani do foteli przedmówcy, mniej stoją w korkach ponieważ jakaś część potencjalnych kierowców wybiera spacer, rower, tramwaj. To jest zaleta S30, której przeciętny polski kierowca nie zrozumiej jeszcze przez kilka lat. O rozwoju handlu w strefie też przekonamy się za kilka lat. S30 jest ok i powinna być budowana szybciej.
      • Gość: poznaniok Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre IP: *.icpnet.pl 25.12.12, 21:53
        ta.... przesiąść się na MPK - człowieku, po pierwsze dłużej, po drugie drożej, a pieszo to ja chodzę jak jest ładna pogoda... więc od wiosny do lata. Zimą i jesienią wolę auto. Od początku tej tympej30 na ścieżce rowerowej na Kościuszki nie mijałem rowerzysty :) a jadę tam 2 razy dziennie - sory, stoję w korku od jej powstania.
        I mam już nową trasę, która omija Kościuszki... tak więc sorry....
        po drugie nie widzę aby się bezpieczeństwo zwiększyło i dziecku samemu ze szkoły nie pozwolę wracać..
        • tobiaszstefanowski Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre 25.12.12, 22:14
          Też nie jeżdżę mpk. Chodzę mało. Nie chcę patrzeć na samochody jadące Garbarami lub K Jadwigi 70km/h. Kluczyć pomiędzy autami na chodnikach. Taka strefa jaka jest teraz i taka jaka będzie za rok nic nie zmieni. To musi być cały spójny system, zakładający sprawną komunikację miejską. Musimy to zacząć zmieniać nie widząc efektów od razu. Poczekamy kilka lat i będzie dobrze. Tak jak w europie. Budowanie kolejnych pasów ruchu wypchnie mieszkańców pod Poznań a w środku nic nie zostanie. Po co mieszkać w centrum jeśli nie masz gdzie wyjść na spacer!
          • Gość: jeden cel Aby kierowcom jeździło się gorzej... i tyle IP: *.opera-mini.net 26.12.12, 00:36
            Garbary, Mostowa, Królowej Jadwigi to ulice tranzytowe... zresztą tak samo Kościuszki.
            Centrum nie jest miejscem docelowym... i ostatnie działania sprawiają, że coraz mniej chętnie ludzie jeżdżą do centrum miasta. Co więcej- coraz częściej obserwuję w godzinach wieczornych tramwaje wypełnione 1-3 osób, a np. w poniedziałek ok. godz. 9 rano w 15-tce jechało mniej niż 20 osób. Kupiliśmy za miliony tramwaje, w których jeździ poza godzinami szczytu po kilka-kilkanaście osób. Podobnie robimy szopki z utrudnieniami dla tysięcy kierowców w imię ułatwienia dla kilkuset pieszych i rowerzystów.

            Pomyślcie - co zrobić, by centrum stało się atrakcyjne dla kierowców - bez szkodzenia kierowcom, bo obecne działania mają skutek odwrotny.


            A jeszcze ta ścieżka na Kościuszki - dlaczego jest po stronie parkingu, a nie po drugiej stronie - przecież tam będzie dochodziło do zdarzeń i rowerzyści będą wpadać na samochody - zwłaszcza ci na rowerach z ostrym kołem, bez hamulców oświetlenia i bez mózgu pod dredami!!
        • lukask73 nie mijałem rowerzysty 25.12.12, 22:59
          Od patrzenia w czerwone światełka poprzedniego samochodu macie kłopoty ze wzrokiem. Ja, jeżdżąc tylko do i z pracy, nie miałem jeszcze dnia, w którym nie widziałem rowerzysty, włączając w to najpaskudniejsze dni, kiedy zima próbowała nas zastraszyć i z nieba leciało wszystko co najgorsze.

          Co do strefy 30, to skoro centrum i tak zawsze było zakorkowane, to chyba nie ma większego problemu, czy stoimy w korku z dopuszczalną prędkością 50 czy 30, prawda? A ul. Libelta i tak nie dało się nigdy jechać szybciej niż 30 ze względu na parkujące samochody, zasłaniające parkujące samochody, pieszych i inne samochody za zakrętem. O co chodzi? Ja widzę, że tylko o urażoną dumę.

          Cieszę się z tego, że nareszcie miasto staje się przyjaźniejsze dla mnie, który lubię sobie po nim pospacerować. Martwi mnie tylko to, że wszystko kosztuje 200–400% swojej wartości. Gęsią skórkę dostaję na myśl o przystankach wiedeńskich po pół miliona sztuka.
          • Gość: mlx Re: nie mijałem rowerzysty IP: *.centertel.pl 26.12.12, 01:02
            W 100% poparcie.
          • bimota Re: nie mijałem rowerzysty 26.12.12, 11:32
            TO SIE ZDECYDUJ, CZY SIE COS ZMIENILO, CZY NIE...
            • xagona Re: nie mijałem rowerzysty 26.12.12, 12:35
              ja mijałam....ale nie na ścieżce tylko bezczelnie środkowym pasem jechał a potem wbił się na chodnik. Nie zatrzymał się na czerwonym, wymijał jak chciał samochody, po pasach przejechał tak, że ludzie mu z drogi schodzili. IMBECYLE NA ROWERACH. Co widzę rowerzystę to jakiś pajac na chodniku albo ulicy (ścieżki chyba im się nie podobają). Tylko Ci prawdziwi rowerzyści w strojach sportowych, z łydkami niemal w 100%z mięśnia korzystają ze ścieżek. Ale to odsetek "rowerzystów" i to akurat Ci co nie robią jazd o ścieżki. Najbardziej pyskaci są Ci "niedzielni" rowerzyści co chcą być trendy, mają rower z siedzonkiem owiniętym kolorową włóczką albo stylowy koszyczek (czytaj "artyści" i geje) a mają zadyszkę po 15 minutach jazdy. No i moda na rowery miejskie też u nastolatków się przyjęła i nowomiastowych studentów, co z dumą opowiadają mamie jak jadą po słoiki, że śmigają na rowerach mpk.
              • bimota Re: nie mijałem rowerzysty 26.12.12, 13:39
                SPUPER... A JAKI TO MA ZWIAZEK Z TEMATEM ?
              • lukask73 Re: nie mijałem rowerzysty 26.12.12, 21:04
                xagona napisała:

                > ja mijałam....ale nie na ścieżce tylko bezczelnie środkowym pasem jechał a pote
                > m wbił się na chodnik. Nie zatrzymał się na czerwonym [...]

                W odpowiedzi na powyższe i wpisu kol. 'co za miasto', jeśli widziałem dzisiaj kierowcę samochodu, który zignorował czerwone światło, a inny zrobił sobie na parkingu miejsce postojowe, to znaczy że należy zlikwidować ruch samochodowy?
                • lukask73 errata 26.12.12, 21:05
                  > zrobił sobie na parkingu miejsce postojowe

                  Miało być: „na trawniku”.
                • leszekes Re: nie mijałem rowerzysty 26.12.12, 23:33
                  A jeden pieszy wysrał się między samochodami (widziałem). Czy już czas zlikwidować publiczne toalety?

                  :)))
                • Gość: hux Re: nie mijałem rowerzysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 14:52
                  Wystarczy wyjrzeć przez okno by zobaczyć jak pajac w samochodzie łamie przepisy. Wczoraj ok 20 jechał jakiś idiota pod prąd. Kierowcy jadącemu prawidłowo nie ustąpił, było za wąsko na wyminięcie. Następny błysnął długimi, nic to do myślenia nie dało, mógł zawrócić, nie zrobił tego.
          • Gość: co za miasto Re: nie mijałem rowerzysty IP: *.play-internet.pl 26.12.12, 13:32
            > Od patrzenia w czerwone światełka poprzedniego samochodu

            KOREKTA - od patrzenia na czerwone światełka sygnalizacji świetlnej

            ostatnio jadąc właśnie ul. Kościuszki stałem się ofiarą bezsensownego czerwonego - bo na skrzyżowaniu z Fredry nie było ani pieszych, ani tramwajów, a czerwone się świeciło i świeciło... jedynie tzw. rowerzysta na rowerze z cienkimi oponkami bez oświetlenia zignorował to czerwone i przejechał na nim (zresztą takie sytuacje nie należą do rzadkości - tacy na rowerach terroryzują miasto, terroryzują nas)
      • Gość: psychiatra Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.12, 00:09
        Chciałbym wierzyć, że robisz sobie jaja, a naprawdę jesteś jednak normalny.
        Bo jeśli faktycznie takie masz poglądy, to trzeba się intensywnie zastanawiać, jak by odizolować Cię od społeczeństwa...
      • leszekes Ok, ale jeszcze szybciej trzeba budować III Ramę 26.12.12, 03:39
        To budowanie strefy teraz, kiedy w mieście prowadzi się tyle inwestycji nie ma sensu. Pogarsza się jego przepustowość. Taka strefa miałaby sens, gdyby powstawała równolegle do tzw. III Ramy. Teraz to wydawanie przez ojca milionów na puder dla pryszczatego syna. Zamiast wysłać go do lekarza, albo kosmetyczki, ojciec każe pudrować te syfy i wmawia mu, że jest piękny jak anioł.
        Muszę ciebie zmartwić. Większość poznaniaków już na co dzień jeździ samochodami a po podwyżkach cen coraz trudniej osiągalnych w handlu biletów jeszcze się ona powiększy.
        • Gość: mkrs Re: Ok, ale jeszcze szybciej trzeba budować III R IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.12, 09:15
          III Rama nie jest żadną alternatywą dla Tempo 30 i w żaden sposób nie zminejszyłaby stopnia załadowania centrum.

          Przyczyna przeładowania centrum jest bardzo prosta: jest nią nadmiar samochodów w stosunku do pojemności dróg. Każdy kierowca broni jak Częstochowy swoich 20 m2 powierzchni (w czasie postoju, bo w czasie jazdy powierzchnia ta rośnie kilkakrotnie), zamiast zauważyć, że w ten sposób tylko przyczynia się do istnienia problemu.

          W bogatszych krajach już pojęto, że samochód nie jest rozwiązaniem, i mieszkańcy mają mniej samochodów. A Polacy oczywiście w czołówce, wciąż żyjąc głupawym przekonaniem rodem z lat 90., że posiadanie samochodu o czymkolwiek świadczy.
          • leszekes Ty znowu z tą swoją powierzchnią... :))))) 26.12.12, 10:40
            Gość portalu: mkrs napisał(a):

            > III Rama nie jest żadną alternatywą dla Tempo 30 i w żaden sposób nie zminejszyłaby stopnia załadowania centrum.
            Ależ zmniejszyłaby, zmniejszyłaby... Trzeba nie mieć wyobraźni, aby tego nie zauważyć. Chcąc przejechać (przykładowo) z Grunwaldu na Rataje nikt nie pchałby się na Most Dworcowy i Królowej Jadwigi, czy na stosunkowo mało nowoczesną Hetmańską a z chęcią nadłożył drogi i pojechał po półokręgu nowoczesną arterią drogową.
            Już dzisiaj widać, jaki korzystny wpływ na miasto miało otwarcie miejskiego odcinka autostrady (a przecież jej przebieg z punktu widzenia miasta nie jest idealny). Przejedź się nią tak ok. godz. 17-18 i zobacz jaka ogromna masa samochodów na poznańskich numerach rejestracyjnych się nią przemieszcza (tylko, błagam... nie rowerkiem... :)))) między węzłami. Te samochody gdyby nie ona przejeżdżałyby przez śródmieście, lub w jego okolicach.


            > Przyczyna przeładowania centrum jest bardzo prosta: jest nią nadmiar samochodów w stosunku do pojemności dróg. Każdy kierowca broni jak Częstochowy swoich 20 m2 powierzchni (w czasie postoju, bo w czasie jazdy powierzchnia ta rośnie kilkakrotnie), zamiast zauważyć, że w ten sposób tylko przyczynia się do istnienia problemu.
            No i co z tego? Poznaniacy są chyba najbardziej zmotoryzowanymi mieszkańcami Polski. Samochód ma praktycznie każda rodzina. Zbliżyliśmy się już pod tym względem do najbardziej zmotoryzowanych miast zachodniej Europy. Na 1000 mieszkańców w Polsce (nie w Poznaniu) przypada około 480 samochodów (w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców pod koniec ubiegłego roku figurowało 18,1 mln. samochodów osobowych). Te 480 samochodów to mniej więcej tyle, ile mają Belgowie i Hiszpanie. Do Niemców brakuje nam raptem 30 sztuk.
            Nie da się mój drogi jechać przez pustynię na dwóch wielbłądach, chociaż można mieć ich więcej :)))


            > W bogatszych krajach już pojęto, że samochód nie jest rozwiązaniem, i mieszkańcy mają mniej samochodów.
            Mniej? Niepoprawny optymista jesteś. Oni mają od nas więcej samochodów, lub tyle samo. Tyle tylko, że są to pojazdy ekologicznie nowocześniejsze i w lepszym stanie technicznym.
            A dlaczego lepiej jeździ się po ich drogach? Bo są nowocześniejsze. Tam buduje się drogi przelotowe a wprowadza strefy uspokojonego ruchu w ścisłym centrum (u nas to się rozlazło dużo dalej). Musimymy nadrobić stracony czas (będzie to trudne). Najpierw trzeba stworzyć ludziom alternatywę i dać wybór (szybko i łatwo po półokręgu, albo korki w linii prostej). Co kierowcy wybiorą? Wątpliwości nie mam. A kiedy już ta alternatywa będzie i zmniejszy się ciśnienie pojazdów na centrum można zamieniać niektóre ulice na deptaki i wprowadzać strefy uspokojonego ruchu. Nigdy odwrotnie.
            Przykład mamy dzisiaj w Poznaniu, kiedy zamiast lepiej jest tylko gorzej i gorzej a każdy dodatkowy buspas, czy droga rowerowa na jezdni pogarsza sytuację zamiast ją polepszać. Tak jest zawsze, kiedy zabiera się za dobrą rzecz od dupy strony.


            > A Polacy oczywiście w czołówce, wciąż żyjąc głupawym przekonaniem rodem z lat 90., że posiadanie samochodu o czymkolwiek świadczy.
            Posiadanie samochodu jest zwykłą KONIECZNOŚCIĄ w dobie coraz gorszej komunikacji miejskiej, która jest nie tylko droga (a od nowego roku będzie droższa) i niepunktualna, ale również częstotliwość kursów się pogarsza z każdym nowym rozkładem jazdy.
            Nawet się temu nie dziwię. Są nowoczesne tramwaje i autobusy, ale jeździ nimi coraz mniej pasażerów. A skoro jeździ coraz mniej (wpływy z biletów spadają) to trzeba zmniejszyć straty przedsiębiorstwa komunikacyjnego. Jak? Mniej kursów, mniej remontów, mniej pracowników... Koło się zamyka.
          • Gość: Euroman Re: Ok, ale jeszcze szybciej trzeba budować III R IP: *.play-internet.pl 26.12.12, 15:20
            > III Rama nie jest żadną alternatywą dla Tempo 30 i w żaden sposób nie
            > zminejszyłaby stopnia załadowania centrum.

            Ja odnoszę wrażenie, że np. takim Św. Marcinem czy 27 Grudnia samochody jeżdżą coraz rzadziej - przenosząc się na inne ulice, które jeszcze są drożne.
            Jedynie rośnie ilość aut z naklejką za 10zł/m-c, czyli centrum staje się parkingiem.
            Gdy przyjeżdża się załatwić sprawę do centrum (raz na kilka miesięcy), to miejsc do zaparkowania nie ma. Kiedyś jeszcze w sobotę na zakupy można było samochodem przyjechać - teraz jest to już bez sensu, ze względu na opłaty, zwłaszcza, że zakupy można zrobić w innych miejscach miasta, gdzie parkowanie jest za darmo.

            Przyczyną jest nadmiar samochodów parkujących, bo one parkują na chodnikach, a nie na ulicach. A jeśli chcesz liczyć powierzchnie zajmowaną przez samochody, musisz to robić w jednostce czasu... i 100 samochodów przejeżdżających przez centrum miasta zajmuje mniej miejsca, niż jedno auto parkujące.
            Tak więc wprowadzają ograniczenia pojemności ulic poprzez likwidację pasów ruchu i wydłużanie czerwonego zwiększa się współczynnik zapełnienia ulic i zwiększają się korki.\

            W bogatych kręgach można skorzystać z metra, z kolei miejskiej, czy taksówki, która dowiezie i nie będzie parkować w centrum miasta. W bogatszych kręgach na obrzeżach stref parkowania są wielopoziomowe parkingi na których parkują mieszkańcy, gdyż wychodzi to ich taniej, niż parkowanie w strefie. W naszej poznańskiej strefie to kosztuje 10zł/m-c.
    • drogowypies Debilizm urzędników z Pl.Kolegiackiego udziela się 25.12.12, 23:38
      nawet pisuarom. Demokracja to są rządy większości a ludzi mających samochody jest więcej. I nie życzą sobie kretyńskiej strefy 30 bo rowerzystów maja w dupie. Dotarło?
      • tobiaszstefanowski Re: Debilizm urzędników z Pl.Kolegiackiego udziel 26.12.12, 00:09
        Wg badań które kiedyś czytałem więcej osób przemieszcza się po Poznaniu pieszo ( wtym tramwajem ) niż autem. No ale może czytałeś coś innego. Powiedz mi czy to o czym piszesz, w sposób tak bardzo pewny, jest poparte jakimś doświadczeniem? Ja jestem za S30 bo widziałem ją w Berlinie, Amsterdamie i Kopenhadze, może gdzieś jeszcze i nie pamiętam. Fajna rzecz. Poparta sprawną komunikacją publiczną ( u nas jeszcze musimy wiele poprawić ) działa dużo lepiej niż szerokie drogi w centrach miast. Jakie ty widziałeś przykłady miast bez stref, które się Tobie podobały lub ze strefami, które się Tobie nie podobały? I drugie pytanie: Skąd pomysł, że każdy kto ma auto nie chce S30? Ja mam auto i chcę S30. Chyba na czymś oparłeś swoje poglądy!? :) Pozdrawiam
        • Gość: szykany Re: Debilizm urzędników z Pl.Kolegiackiego udziel IP: *.opera-mini.net 26.12.12, 00:44
          akurat w Berlinie są szerokie drogi i autostradą można wjechać do centrum miasta, poza tym aby szybko przemieścić się z jednego miejsca na drugie to można pojechać albo metrem, albo sbahną. A w Poznaniu dla samochodu nie ma alternatywy, bo komunikacja tramwajowa i autobusowa tą alternatywą nie jest (z wyjątkiem osób korzystających z PST). Dla dojeżdżających spod Poznania alternatywą dla samochodu jest pociąg... ale tylko dla tych, dla których miejsce docelowe jest nie daleko dworca kolejowego.
          A - komunikacja miejska jest też alternatywą dla roweru.

          I niestety - mamy błędne koło, że pomimo kolejnych utrudnień i szykan dla kierowców nie zniechęci się ich do korzystania z samochodów. A jedynie zniechęci do odwiedzania centrum miasta.
          • epox Re: Debilizm urzędników z Pl.Kolegiackiego udziel 26.12.12, 01:52
            niestety do władzy zawsze pchają się debile i nieudaczniki ... patrz co sie dzieje w strefie rządowej ... tam rządzi głównie "ściana wschodnia"

            niestety do polityki i rządzenia zabierają się takie elementy ... ale to też nasza (wyborców) wina

            Trasy rowerowe po których rzadko kiedy jada rowery ..... na Kościuszki zlikwidowano pas jezdni dla pasa rowerowego, to samo z ulica Fredry ..... brak skrętu z Niepodległości ..... dzięki temu na Niepodległości tworzą się częściej koreczki ... takie to super pomysły
        • leszekes Badania Eurostatu dowodzą czegoś wręcz przeciwnego 26.12.12, 03:59
          Wg nich w Polskich miastach za przewóz 88,4% pasażerów odpowiada każdego dnia samochód osobowy. To oznacza, że na każdych 100 pasażerów w tramwajach i autobusach jedzie sobie 12 osób a 88 siedzi w samochodzie i klnie na czym świat stoi Grobelnego i jego klikę patrząc na wolny pas jezdni obok.
          Tak na przykład jest na ul. Bukowskiej. Do tego od Polskiej do Kaponiery nie ma ani jednego skrętu w lewo, przez co na dotychczas spokojne ulice kieruje się dodatkowe sznury samochodów, które pogarszają tylko trudną sytuację w całej okolicy.

          tobiaszstefanowski napisał:

          > Wg badań które kiedyś czytałem więcej osób przemieszcza się po Poznaniu pieszo
          > ( wtym tramwajem ) niż autem. No ale może czytałeś coś innego. Powiedz mi czy t
          > o o czym piszesz, w sposób tak bardzo pewny, jest poparte jakimś doświadczeniem
          > ? Ja jestem za S30 bo widziałem ją w Berlinie, Amsterdamie i Kopenhadze, może g
          > dzieś jeszcze i nie pamiętam. Fajna rzecz. Poparta sprawną komunikacją publiczn
          > ą ( u nas jeszcze musimy wiele poprawić ) działa dużo lepiej niż szerokie drogi
          > w centrach miast. Jakie ty widziałeś przykłady miast bez stref, które się Tobi
          > e podobały lub ze strefami, które się Tobie nie podobały? I drugie pytanie: Ską
          > d pomysł, że każdy kto ma auto nie chce S30? Ja mam auto i chcę S30. Chyba na c
          > zymś oparłeś swoje poglądy!? :) Pozdrawiam
          • Gość: Miś Re: Badania Eurostatu dowodzą czegoś wręcz przeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.12, 07:24
            To zachęta, abyś skorzystał z tramwaju albo autobusu.
            • leszekes Re: Badania Eurostatu dowodzą czegoś wręcz przeci 26.12.12, 10:52
              Dziękują, nie skorzystam. Wolę od czasu do czasu posiedzieć wygodnie w korku i posłuchać radia, niż stać na mrozie i deszczu czekając, aż "coś" mnie zabierze. W ogóle nie wiadomo kiedy i czy przyjedzie. Na dodatek nie zawiezie tam, gdzie chcę. No i przejazd kosztuje mnie więcej niż własnym autem.
              Tak więc dziękuję za "dobrą" radę. Myślę, że każdy rozsądny poznaniak myśli tak samo jak ja. Korki się zdarzają w niektórych godzinach. Wystarczy tylko wiedzieć kiedy i gdzie a można sobie ułatwić życie. Komunikacja miejska w tych godzinach tańsza nie jest. Nie jest też punktualniejsza. Także jej częstotliwość kursowania nie wzrasta w zauważalny sposób.
          • Gość: mkrs Re: Badania Eurostatu dowodzą czegoś wręcz przeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.12, 09:22
            To tylko pokazuje, jak zacofanym jesteśmy krajem. Znacznie bogatsi od nas Niemcy czy Holendrzy już dawno zauważyli, że nie tędy droga, a samochód po prostu nie sprawdza się w mieście.
            • leszekes Re: Badania Eurostatu dowodzą czegoś wręcz przeci 26.12.12, 10:57
              Niepoprawny optymista fantasta...
              W Poznaniu samochód się SPRAWDZA. Bez niego wręcz nie da się żyć. On jest potrzebny każdemu, chociaż nie każdego stać na jego zakup, czy eksploatację.
              Komunikacja miejska jest dobra dla emeryta, który nigdzie się nie spieszy i zawsze ma czas. Człowiek pracujący i prowadzący tryb życia wymagający przemieszczania się nie ma alternatywy. Twój ulubiony rower nią nie jest.
              • Gość: Euroman Re: Badania Eurostatu dowodzą czegoś wręcz przeci IP: *.play-internet.pl 26.12.12, 15:59
                jak dla mnie - to jeszcze się przydaje, bo dojechać na Stary Rynek na piwko - wówczas nawet 10 minut czekania na tramwaj mnie nie wkurza... ale już żeby dojechać np. na pociąg, to nie mogę się zdać na komunikację miejską, bo jest zbyt duże prawdopodobieństwo, że nie dojadę na czas... w przeciwieństwie do samochodu, czy taksówki.

                Nie wiem, czy zauważyliście, że np. w takiej Warszawie linie tramwajowe krzyżują się pod kątem prostym i aby jechać w prawo lub w lewo, należy się przesiąść.
                W Poznaniu jest tendencja, by z każdego miejsca tramwaj jeździł do każdej pętli.
                Mamy 14 pętli więc wystarczyłoby, gdyby po Poznaniu jeździło 10 linii tramwajowych, ale z większą częstotliwością. Taka reorganizacja była po uruchomieniu PST, a przez lata wracamy do systemu poprzedniego (przypomnę, że kiedyś po Poznaniu jeździły 23 linie tramwajowe).

                Co jednak nie zmienia faktu, że Poznaniacy teraz do pracy dojeżdżają do podpoznańskich gmin więc komunikacji miejskiej potrzebują coraz mniej. Studenci mają coraz więcej samochodów więc też coraz mniej potrzebują komunikacji miejskiej. Jedynie uczniowie dojeżdżając do szkół i ci, co nie mają samochodów - ale takich jest coraz mniej.Euro
      • leszekes Re: Debilizm urzędników z Pl.Kolegiackiego udziel 26.12.12, 03:46
        Kierowcy nie tyle mają rowerzystów w dupie, co dostrzegają bezsens pozorowanych działań, które zamiast poprawiać, sytuację na drogach tylko pogarszają.
        Ta strefa tylko drenuje i tak już pustą kasę miejską. Szybciej w godzinach szczytu i tak nie można się poruszać a poza szczytem spowalnia przepustowość. Kierowcy nie mając alternatywy i tak muszą wjechać do śródmieścia aby znaleźć się na drugim końcu miasta. No i korkują wszystko dokumentnie.


        drogowypies napisał:

        > nawet pisuarom. Demokracja to są rządy większości a ludzi mających samochody je
        > st więcej. I nie życzą sobie kretyńskiej strefy 30 bo rowerzystów maja w dupie.
        > Dotarło?
    • tobiaszstefanowski Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co strefa... 26.12.12, 08:07
      Grobelny jest najbardziej prosamochodowym prezydentem jakie to miasto będzie miało kiedykolwiek. Problem z kierowcami jest taki, że macie w tym momencie sytuacje wręcz doskonałą do jeżdżenia autem i nie doceniacie jej. Piszecie o Bukowskiej i o jeszcze kilku przykładach w kółko. Spróbujcie trochę pochodzić. Miasto jest podporządkowane autom. Dlatego wiele osób, w tym ja, wybiera codziennie auto. Nie możemy jednak mówić, że jest to sytuacja dobra. Jeśli mieszkasz na przykład przy Głogowskiej wolisz żeby 1000 osób pod twoim domem przejechało w 10 tramwajach niż w 700 samochodach. Na tym polega zasadność transportu zbiorowego. Obiektywnie podchodząc do rowerzystów, też jest ich coraz więcej. Warto inwestować w kogoś, kto jedzie idealnie cicho, zajmuje mało miejsca i nie robi korku tym, którzy muszą jechać autem.
      • Gość: Chłop Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre IP: *.icpnet.pl 26.12.12, 09:37
        Ciekawi mnie, dlaczego nie jest podnoszony argument bezpieczeństwa. W gdańsku w strefie 30 zmalała liczba wypadków o 40%. Nie zdarzył się żaden wypadek z poważnymi konsekwencjami na zdrowiu. Ludzie nie tylko mają prawo do szybkiego przemieszczania, ale przede wszystkim do bezpieczeństwa.
        • tobiaszstefanowski Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre 26.12.12, 10:35
          Nie wiem też, czy przeciwnicy wiedzą, że strefa nie ma dotyczyć większych ulic. Na przykład Garbar, Królowej Jadwigi itp
        • bimota Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre 26.12.12, 11:37
          NO WLASNIE PORUSZAMY... NO TO O ILE SPADLO W POZNANIU... ? :p
    • marek.es Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co strefa... 26.12.12, 10:41
      Może nie tyle gorzej, ale w z godzie ze znakami drogowymi. Idea jest prosta, jak stoi to obowi azuje.
      • Gość: Masa Kretyńska Pojeby na ostrymkółku z bandy Rakowera i tak... IP: *.173.52.41.tesatnet.pl 26.12.12, 10:56
        ...nie użyją nigdy żadnej drogi rowerowej. Łamią wszystkie przepisy ruchu zupełnie bezkarnie. Stwarzają zagrożenie życia dla przestrzegających prawa.

        Po co miasto wywala pieniądze na "drogi rowerowe" dla tych bandytów od Rakowera? Nikt względnie zdrowy na umyśle nie jeździ na rowerze w Poznaniu, więc dla kogo to? Komu się podlizują urzędasy?
        • bimota Re: Pojeby na ostrymkółku z bandy Rakowera i tak. 26.12.12, 11:39
          PIEKNIE SIE PODPISALES... :)
        • Gość: hux Re: Pojeby na ostrymkółku z bandy Rakowera i tak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 15:15
          Staram się nie jeździć rowerem po centrum Poznania. Odkąd zacząłem jeździć na rowerze zauważyłem że wielu kierowców to psychopaci, lepiej nie ryzykować.
          • Gość: Eva Re: Pojeby na ostrymkółku z bandy Rakowera i tak. IP: *.centertel.pl 27.12.12, 18:01
            Sprawdź, co znaczy słowo "psychopata". Odnoszę wrażenie, że nie masz pojęcia.
            • Gość: hux Re: psychiczni w samochodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 10:33
              Sprawdziłem w Wikipedii i psychopata typ impulsywny pasuje znacznie bardziej niż socjopata.

              - nieliczenie się z uczuciami innych
              - lekceważenie norm
              - niemożność utrzymania związków
              - niska tolerancja frustracji i próg wyzwalania agresji zwłaszcza na widok słabszego np. rowerzysty na jezdni (a nawet obok na drodze rowerowej),
              - niezdolność przeżywania poczucia winy i uczenia się (kary) kilka punktów karnych powinno wystarczyć ale zbierają dalej,
              - skłonność do obwiniania innych tj. rowerzystów , pieszych, innych kierowców (np. trąbienie na innego kierowcę przepuszczającego pieszych na przejściu).

              Każdy kandydat na kierowcę powinien być zbadany przez psychiatrę przed dopuszczeniem do egzaminu na prawo jazdy.
              • Gość: Eva Re: psychiczni w samochodach IP: *.centertel.pl 29.12.12, 12:00
                Te kryteria można przypisać każdemu. Dlatego nie powinno się używać takich argumentów.

                > - nieliczenie się z uczuciami innych
                Jak wyżej. Każdy może nie liczyć się z uczuciami innych. Ty też. Nie obchodzi ciebie co myślą o takich jak ty inni. Również kierowcy.

                > - lekceważenie norm
                Normami są obwarowane mocno zasady ruchu drogowego. Rowerzyści nadzwyczaj często ich nie uwzględniają w swoich działaniach. Przykład: nagminne przejeżdżanie a nie przeprowadzanie roweru przez przejścia dla pieszych. Tak więc kolego kolejne pudło.

                > - niemożność utrzymania związków
                Tutaj chyba nie masz wątpliwości, że dotyczy to każdego człowieka.

                > - niska tolerancja frustracji i próg wyzwalania agresji zwłaszcza na
                > widok słabszego np. rowerzysty na jezdni (a nawet obok na drodze rowerowej)
                Ilu ja widziałam sfrustrowanych i agresywnych rowerzystów to tylko ja wiem. Uwielbiają agresją a następnie ucieczką reagować na uwagi pieszych odnośnie zasad, których nie przestrzegają, bo nie chcą.

                > - niezdolność przeżywania poczucia winy i uczenia się (kary) kilka pu
                > nktów karnych powinno wystarczyć ale zbierają dalej,
                To samo można powiedzieć o rowerzystów. Nic sobie nie robią z uwag innych. Nie uczą się przepisów, bo po co, kiedy szansa na mandat znikoma a punkty nie grożą.

                > - skłonność do obwiniania innych tj. rowerzystów , pieszych, innych k
                > ierowców (np. trąbienie na innego kierowcę przepuszczającego pieszych na przejś
                > ciu).
                To samo co powyżej. Skłonność obwiniania innych z perspektywy słabszego wobec kierowców i silniejszego wobec pieszych

                > Każdy kandydat na kierowcę powinien być zbadany przez psychiatrę przed dopuszcz
                > eniem do egzaminu na prawo jazdy.
                Każdy rowerzysta powinien być zbadany przez psychiatrę a po uzyskaniu pozytywnej opinii o zdrowiu psychicznym skierowany na egzamin ze znajomości zasad obowiązujących na drodze

                Mam nadzieję, że zrozumiałeś to, co napisałam. Jeżeli nie, to jesteś psychopatą.
                Jak się teraz czujesz?
                • Gość: hux Re: psychiczni w samochodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 13:30
                  "> Mam nadzieję, że zrozumiałeś to, co napisałam. Jeżeli nie, to jesteś psychopatą ."
                  Jeśli nie rozumiałbym to świadczyłoby o niedorozwoju umysłowym a nie psychopatii a ja zrozumiałem aż za dobrze ;]
                  Te punkty to przepisane z Wikipedii kryteria diagnostyczne ICD-10 dotyczące psychopatii + moje uwagi dotyczące niektórych kierowców. Wyraźnie nie zajrzałaś (a może nie zajrzałeś) nawet do Wikipedii a próbujesz przylepić to wszystkim rowerzystom. Manipulujesz a czy ktoś się w tym połapie jest ci obojętne (jakby co to wymyślisz coś innego).
                  Gdzie ja czytałem o takim zachowaniu, kogo to charakteryzuje, hmm... może psychopata typ kalkulatywny?
                  "...takich jak ty inni..."
                  To znaczy jakich, rowerzystów? Taki sam ze mnie rowerzysta jak pieszy czy kierowca samochodu. Jako kierowca mam zresztą znacznie większy "przebieg" niż pieszy czy rowerzysta. Odkąd zacząłem używać roweru trochę mi się zmieniła optyka. Każdy kierowca powinien pojeździć trochę rowerem choćby na obrzeżach miasta, normalnych ludzi to czegoś nauczy.
                  Ja się sprawdziłem w tym teście i wiem że nie jestem psychopatą.





                  • Gość: Eva Re: psychiczni w samochodach IP: *.centertel.pl 29.12.12, 14:45
                    Nie podejrzewam ciebie o to, że jesteś psychopatą. Po prostu chciałam tobie uzmysłowić, że nie rzuca się tego typu oskarżeń bezpodstawnie.
                    Trochę zdziwiłam się twojej wierze w testy, ale każdy wierzy w co chce. Jeden w Boga, drugi w krasnoludki a jeszcze inny w ufo.
                    Skoro jednak wierzysz w testy służące li tylko do zabawy i traktujesz je śmiertelnie poważnie, to bądź łaskaw zapamiętać, że nic nie zastąpi badania przez specjalistę. Człowiek samodzielnie rozwiązujący test ma czas do zastanowienia się i jest subiektywny. Inteligencja mówi mu, co trzeba napisać, aby wynik potwierdził oczekiwania.
                    • bimota Re: psychiczni w samochodach 29.12.12, 15:02
                      SPECJALISTA TO BY SIE TOBIE PRZYDAL, MOZE BYS PRZESTALA KLPAC BZDURY...
                      • Gość: Eva Re: psychiczni w samochodach IP: *.centertel.pl 29.12.12, 15:35
                        dziękuję za bardzo merytoryczną wypowiedź
                        • bimota Re: psychiczni w samochodach 29.12.12, 16:33
                          FILOZOFUJESZ ZAMIAST PRZYZNAC RACJE... CO TU TLUMACZYC...
                    • Gość: hux Re: psychiczni w samochodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.12, 16:02
                      Nie napisałem że wierzę śmiertelnie poważnie w wynik jednego testu. Miałem dawno temu na pewnych zajęciach podobny test i nie był zabawowy tylko dotyczył czegoś innego. Okazało się że wynik powiedział sporo prawdy o mnie.
                      "Człowiek samodzielnie rozwiązujący test ma czas do zastanowienia się
                      > i jest subiektywny. Inteligencja mówi mu, co trzeba napisać, aby wynik potwierdził oczekiwania. "
                      Jeśli wie czego test dotyczy a tego się nie ujawnia i dobrze skonstruowany test nie daje szansy na domyślenie się celu. Po co fałszować test? Jesteś inteligentna/y i do tego lubisz fałszować testy dla zabawy. Podejrzane ;] !
                      Specjaliści posługują się między innymi testami a czasu na wypełnienie jest mało więc albo zna się test albo jest się osobą pokroju Hannibala Lectera aby skutecznie oszukiwać.
                      Samochód może być bardzo niebezpiecznym narzędziem dlatego prawo jazdy powinni otrzymywać tylko względnie normalni psychicznie ludzie.


                      • bimota Re: psychiczni w samochodach 29.12.12, 16:34
                        NO ALE PO CZYM ROZPOZNASZ "NORMALNEGO" ?
                        • masterone Re: psychiczni w samochodach 29.12.12, 20:51
                          Kobieta będzie miała moherowy beret, mężczyzna krzyż w klapie a oboje będą głosować na PiS i jeździć na rowerze

                          • bimota Re: psychiczni w samochodach 29.12.12, 22:50
                            SKORO JEZDZA NA ROWERZE TO PO CO IM ODBIERAC PRAWKO ?
    • emissarius Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co strefa... 26.12.12, 11:06
      Wprost uwielbiam metodę wyznaczania ścieżek rowerowych, polegającą na... malowaniu kreski i symbolu rowerka chodniku. Okazuje się bowiem, że kiedy jadę sobie spokojnie rowerem po trotuarze - zyskuje status łobuza i bandyty, bo stwarzam zagrożenie dla pieszych. Policja tylko czyha by mnie przyłapać na takim przestępstwie. Ale sytuacja zmienia się diametralnie po namalowaniu kreski. Wówczas znów jestem łobuzem i bandytą, bo podczas spaceru niebacznie wkraczam do strefy przeznaczonej dla rowerzystów i znów stwarzam zagrożenie. Mama spacerująca z małym dzieckiem - ma prawo obawiać się nadjeżdżającego rowerzysty. Ale nie wtedy, kiedy na chodniku namalowano kreskę - stanowiącą gwarancję jej bezpieczeństwa. Rozumiem, jeśli jest to rozwiązanie tymczasowe. Ale nie docelowe.

      Jak czytam - "głównym założeniem strefy 30 nie jest to, by kierowca w centrum czuł się gorzej, ale żeby pieszy czuł się lepiej". Pieszy z pewnością lepiej się poczuje, kiedy mu wykroimy z chodnika strefę, w której nie wolno mu się pojawiać i oddzielimy ją białą linią, zmuszając go do ciągłej czujności i kontroli, czy znajduje się po właściwej stronie linii. Dlaczego chodniki nie są oddzielone od jezdni białą kreską?

      Rozumiem intencje, ale argument że jakoby wprowadzenie strefy spowodowało pojawienie się ławeczek, nowych drzew, donic z zielenią, nowych nawierzchni chodników i uporządkowanie terenu - wydaje mi się mocno naciągany.

      Na temat "wyniesionych" skrzyżowań i progów zwalniających - z racji Świąt - wole się nie wypowiadać.

      Poprawa bezpieczeństwa na ulicach i mniejszy hałas - zgoda, ale z tą poprawą warunków dla pieszych bym nie przesadzał. Strefa "Tempo 30" to nie jest strefa zamieszkania. Jak sądzę - znacznie bardziej zauważalny efekt dla pieszych dałoby uporządkowanie parkowania w całym mieście - wzdłuż chodnika, a nie "na jodełkę". Plus budowa sensownych parkingów. Oraz zadbanie o to, by ograniczyć prawdopodobieństwo przypadkowego zablokowania tramwaju. Ale na to nie liczę.
      • lukask73 na jodełkę 26.12.12, 11:41
        > Jak sądzę - znacznie bardziej zauważalny efekt dla pieszych dałoby
        > uporządkowanie parkowania w całym mieście - wzdłuż chodnika, a nie "na jodełkę"

        O nie, na to nie zgodzą się tubylcy, ponieważ ilość miejsc na ich święte pudełka spadłaby o 30%. Gdzieś przecież „muszą” zaparkować. Natomiast chętnie zgodzą się na zakaz ruchu dla obcych.

        Jeśli o mnie chodzi, można w ogóle zakazać parkowania poza parkingami (obszar wzdłuż ulicy nie jest parkingiem). Wystarczy zatrzymanie wydłużone do 15 minut.
        • leszekes A gdzie są te parkingi? 26.12.12, 13:13
          Dlaczego nie odpowiesz na to proste pytanie?

          Miasto ich nie buduje więc mieszkańcy nie mają wyboru i radzą sobie jak potrafią. Musimy wszyscy na to przymykać oczy do czasu, aż w tym temacie zacznie wreszcie się coś dziać.
        • Gość: hux Re: na jodełkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 15:18
          PZy mogłyby płacić więcej za parkowanie w centrum. Wielu z nich to cwaniacy mieszkający tak naprawdę w Poznaniu.
          • Gość: Eva Re: na jodełkę IP: *.centertel.pl 27.12.12, 18:02
            Proponujesz dyskryminację części Wielkopolan?
          • Gość: 10zł/m-c Re: na jodełkę IP: *.icpnet.pl 28.12.12, 00:12
            wszyscy powinni płacić równo za parkowanie w centrum, nie powinno być żadnych przywilejów ani naklejek za 10zł/m-c, gdyż samochody właśnie z takimi naklejkami najdłużej zajmują miejsca parkingowe, przynosząc najmniej dochodu (przez miesiąc tyle, co auto z opłaconym parkowaniem w parkomacie przez niecałe 3 godziny)
            • Gość: Eva bzdura IP: *.centertel.pl 28.12.12, 04:51
              bzdura kompletna
      • bimota Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre 26.12.12, 11:42
        NO WLASNIE MIALEM SPYTAC NA CZYM POLEGA TA "POPRAWA" DLA PIESZYCH... MOZE NIEKTORYM SIE WYDAJE, ZE TO STREFA ZAMIESZKANIA I SPACERUJA JEZDNIA ? :p

        I CZEKAM NA TE BADANIA O RZEKOMEJ POPRAWIE BEZPIECZENSTWA I ZMNIEJSZENIU HALASU... ZAPEWNE STOJACY I WKURZENI KIERWOCY W KORKACH MNIEJ TRABIA... ;)
        • leszekes Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre 26.12.12, 13:15
          Mniej trąbią, bo im się już nie chce... :)))
          Wiedzą, że to nic nie da.
    • xagona Ale po co mam chodzić po centrum? tam nic nie ma.. 26.12.12, 12:27
      ????? Mam chodzić po Marcinie czy 27 grudnia i podziwiać banki i pozaklejane papierem witryny po bankrutach?
      • leszekes Święte słowa waćpani... :) 26.12.12, 13:18
        Po centrum nie ma po co chodzić a jak chcę posiedzieć i popodziwiać, to wolę własny fotelik w ogrodzie pełnym kwiatów :)
        • andpel Re: Święte słowa waćpani... :) 26.12.12, 18:04
          leszekes czy mógłbyś litościwie przestać zalewać to forum tysiącami swoich tak samo głupich wypowiedzi? już wszyscy wiemy że jesteś ćwierćinteligentnym spamerem, wystarczy.
          • leszekes Re: Święte słowa waćpani... :) 26.12.12, 23:38
            Mam takie samo prawo uczestniczyć w dyskusji ja każdy. Ty też.
    • kozie.radka bo się poleję ze.... 26.12.12, 13:32
      jakiś czas temu jechałem 30 km/h bo takie było ograniczenie, a za mną jechała policja, tak ich to wkurzyło że jechałem tą 30 bo nie mieli mnie jak wyminąć, że mnie zatrzymali do kontroli i pierwsze pytanie, "czemu tak ostrożnie jadę???" Rozumiecie to??? Przecież jechałem zgodnie z przepisami!!!!... pier..dzilę jakiś porąbaną strefę którą wszyscy będą mieli w du..pie!!!!
      • leszekes Mnie się to też zdarzyło :)) 26.12.12, 13:39
        Dostałem "balonik" do dmuchania. Wiadomo, podejrzany... :))))
        • manissa Re: Mnie się to też zdarzyło :)) 26.12.12, 14:01
          :D Mnie zapytali czy się zgubiłam, że tak wolno jadę:P
          • Gość: jajacek Czyli policję mamy "zdrową"? IP: *.centertel.pl 26.12.12, 14:58
            Mam nadzieję, że jak przyjdzie nam zostać zatrzymanym za 40-tkę, zachowa się tak samo :-)

            Kto w takim razie upadł na łeb i pod czyim wpływem? Bo, że upadł to już wiadomo.
      • Gość: SUV 4x4 Re: bo się poleję ze.... IP: *.play-internet.pl 26.12.12, 17:36
        już wiem... to lobby producentów samochodów terenowych i SUVów stoi za tymi progami zwalniającymi i całą strefą 30... bo teraz do centrum miasta taki samochód będzie idealny!
        ;-)
    • Gość: adam Samochodem nie da się jeździć 30km/h IP: *.adsl.inetia.pl 26.12.12, 13:51
      no chyba że ma się tempomat, bo inaczej noga dostaje nerwowych drgawek :)
      To już lepiej zamknąć ulicę i zrobić deptak, a na innej równoległej pozostawić 50.
      • manissa Re: Samochodem nie da się jeździć 30km/h 26.12.12, 14:03
        Gość portalu: adam napisał(a):

        > no chyba że ma się tempomat, bo inaczej noga dostaje nerwowych drgawek :)
        > To już lepiej zamknąć ulicę i zrobić deptak, a na innej równoległej pozostawić
        > 50.

        Niedługo nakażą jazdę meleksami, żeby było ciszej i ekologiczniej:-)
        • emissarius Re: Samochodem nie da się jeździć 30km/h 26.12.12, 23:55
          manissa napisała:

          > Niedługo nakażą jazdę meleksami, żeby było ciszej i ekologiczniej:-)

          Dokładnie. Bo jak wiadomo - szczytem frajerstwa jest domaganie się ciszy i spokoju w okolicach swego miejsca zamieszkania - w środku wielkiego miasta. Dlatego my - prawdziwi fajterzy - jeździmy brykami ze zmodyfikowanymi układami wydechowymi, które tak rozkosznie pierdzą, wyposażonymi w specjalne zestawy audio - które ze względu na swą moc - wymagają dodatkowej baterii i mocnego alternatora, a szczytem lansu jest dla nas palenie gumy w ścisłym centrum. Trzeba jednak uważać - laski mdleją z wrażenia, a niektóre wprost rzucają nam się pod koła.

          Śmierć frajerom, a jak komuś się nie podoba - to niech się wyprowadzi do lasu. ;-)
          • manissa Re: Samochodem nie da się jeździć 30km/h 27.12.12, 00:34
            I po co ten sarkazm i tak nie zasłużyłeś na Platynowego Ryszarda... Powiem więcej meleksy są niebezpieczne... dla pieszych! Zdziwiony? Właśnie przez to, że są takie ciche nie masz wielkich szans, żeby je usłyszeć z daleka, a taki "maluch" też może poturbować.
            • Gość: Georg Sommer Re: Samochodem nie da się jeździć 30km/h IP: *.pools.arcor-ip.net 27.12.12, 01:24
              Kurcze blade... Manisska POdupada juz na zdrowiu...!!:-)) Sluch juz nie ten - wzrok juz nie ten ale zadziornosc pierwyj sort..!! :-)) W zwiazku z tym Sommer Ci POdpowie (odnosnie motoryzacji) - najwiekszy halas generuja opony,ich szerokosc,szybkosc,gabaryty POjazdu i PO jakiej nawierzchni sie POrusza.Tak wiec generalnie nie ma tu wiekszego znaczenia czy to silnik elektryczny czy tez nowoczesny sinik spalinowy.:-))
            • poz3 Re: Samochodem nie da się jeździć 30km/h 27.12.12, 10:09
              manissa napisała:
              > I po co ten sarkazm i tak nie zasłużyłeś na Platynowego Ryszarda... Powiem więc
              > ej meleksy są niebezpieczne... dla pieszych! Zdziwiony? Właśnie przez to, że s
              > ą takie ciche nie masz wielkich szans, żeby je usłyszeć z daleka, a taki "maluc
              > h" też może poturbować.

              W takim razie nie ma rady, trzeba nakazać poruszanie się po centrum wyłączenie wielkimi ciężarówkami. Głośne toto i jak zatrąbi to wszyscy uciekną, więc bezpieczeństwo pieszych będzie zapewnione!
            • emissarius Re: Samochodem nie da się jeździć 30km/h 27.12.12, 11:01
              manissa napisała:

              > I po co ten sarkazm i tak nie zasłużyłeś na Platynowego Ryszarda...

              Bardzo dziękuje i szczerze doceniam, choć zaszczytna nagroda Platynowego Ryszarda - której jestem niegdysiejszym laureatem - nie jest głównym powodem, dla którego marnuje swój czas na forum.

              Celowo mocno przerysowałem swój sąd.

              Moja prywatna opina w tej sprawie jest mniej więcej taka:

              ========================================================
              Miasto to przestrzeń dla ludzi, nie dla samochodów. To nie jest parking, ani wielkie skrzyżowanie. Ta przestrzeń jest ograniczona i musi spełniać wiele rożnych funkcji - często całkiem sprzecznych.
              ========================================================

              Cywilizowany człowiek posługuje się narzędziami - w tym telefonem, komputerem, a także samochodem. Dlatego także - zgodnie z przepisami - niemal wszystkie pomieszczenia w nowych domach standardowo wyposażane są w gniazda telefoniczne, radiowo telewizyjne i... miejsce do parkowania. Jednak w określonych warunkach i miejscach - stosowanie tych narzędzi jest ograniczane - dla dobra wspólnego, rozumianego jako dobro wyższego rzędu aniżeli Twoje prawo posiadania i rozporządzania rzeczą.

              Dlatego istnieją takie miejsca i okoliczności, gdzie nie możesz używać telefonu, wjechać samochodem, kosić trawy kiedy masz ochotę, wiercić wiertarką udarową ani nastawić na cały regulator zestawu kina domowego. Nie ma przy tym żadnego znaczenia fakt, że narzędzia te stanowią Twoją własność i masz prawo ich używać.

              Zrównoważony rozwój i roztropne zarządzanie przestrzenią miejską polega na tym, by umożliwić ludziom korzystanie z narzędzi, a jednocześnie minimalizować ich uciążliwość dla ogółu mieszkańców. Tym bardziej, że już od dłuższego czasu - hałas - traktowany jest jako zanieczyszczenie środowiska, tak samo groźne dla zdrowia ludzi jak zapylenie, smog czy radioaktywność.

              Dlatego buduje strefy ograniczonego ruchu, a jednocześnie pokazuje ludziom, jak mogą inaczej korzystać ze swych narzędzi - by nie naruszać praw innych mieszkańców. Dlatego tworzy się deptaki bez ruchu samochodów - a jednocześnie umożliwia stałym mieszkańcom korzystanie z własnych aut. Organizuje się funkcjonalną i sprawną komunikację miejską - dotując ją ze środków budżetowych, ponieważ w interesie całej społeczności jest, by ten kto nie musi - dobrowolnie i z korzyścią także dla siebie - ograniczył swe prawo do korzystania z narzędzia jakim jest własny pojazd.

              Jeżeli mechanicznie ograniczymy ludziom ich prawo do używania narzędzi - bez pokazywania korzystnych alternatyw - nie będą chcieli tu być. Mamy szczęście żyć w takich czasach, kiedy coraz więcej osób ma realny wybór w zakresie miejsca zamieszkania, a nawet pracy. Dlatego nie tworzy się dzielnic (ulic) dla osób "nieautoryzowanych" - bo nie da się zasiedlić takich domów, a ich wartość natychmiast bardzo spadnie.

              Jedną z wielu funkcji miasta jest transport i komunikacja. Jeśli drogi są zakorkowane - miasto kiepsko działa i generowane są bardzo konkretne straty. W korkach utykają nie tylko ludzie korzystający ze swego prawa do poruszania się własnym pojazdem, ale także służby miejskie, ratunkowe, służbowe, komunikacja publiczna i cała rzesza osób, które poruszają się po mieście w celach zarobkowych.

              Mądrością włodarzy jest takie organizowanie życia w mieście, by w jak największym stopniu umożliwić pokojową egzystencję podmiotów o sprzecznych interesach i pilnowanie, by żadna z grup społecznych nie uzyskała znaczącej przewagi nad pozostałymi.

              W Poznaniu ta równowaga już dawno została zachwiana, o czym świadczy choćby stały odpływ mieszkańców i fakt, że na zdrowy rozum biorąc - wyprowadzka poza miasto - ciągle niesie z sobą niemal wyłącznie korzyści, o czym przekonać Was mogą wyżsi urzędnicy magistratu, którzy już dawno to zrozumieli.
              • leszekes Pod tą opinią można podpisać 27.12.12, 11:12
                z czystym sumieniem, co niniejszym czynię :)
              • lukask73 Bardzo dobrze 27.12.12, 11:48
                Ogólnie się zgadza, ale po drodze zakradł się błąd w rozumowaniu:
                > Dlatego buduje strefy ograniczonego ruchu, a jednocześnie pokazuje ludziom, jak
                > mogą inaczej korzystać ze swych narzędzi - by nie naruszać praw innych mieszka
                > ńców

                Jeśli mój sąsiad jest w posiadaniu szafy, która nie mieści się u niego w mieszkaniu ani w piwnicy i nie stać go (być może mentalnie) na wynajęcie pomieszczenia, w którym będzie ją magazynował, nie oznacza to, że może ją postawić na klatce schodowej, zasłaniając wejście do mojego mieszkania. Nikt nie wskaże mu, jak ma korzystać z tej szafy by nie naruszać praw innych. Po prostu albo szafa stoi u niego, choćby na środku kuchni, albo ją wywozimy na wysypisko. Przestrzeń wspólna nie służy jako plac do przetrzymywania niepotrzebnych szaf i niczyim zadaniem nie jest ani szukanie miejsca ani alternatyw.

                Jeśli nie zrozumiemy zasady a będziemy się skupiać na tym czy samochód to, czy samochód tamto, to za jakiś czas nowo powstałe grupy „lobbujące” będą nas przekonywać, że również podstawowym prawem człowieka jest przetrzymywanie na publicznym gruncie przyczepki kempingowej, przyczepki do wożenia obornika na działkę i na koniec posiadanie niewielkiego ogródka tuż pod oknem. O psach nie piszę, bo już ich właściciele są przekonani, że wszyscy inni mieszkańcy mają obowiązek zapewnić miejsce do pobiegania i załatwienia potrzeb ich zwierząt.
                • emissarius Re: Bardzo dobrze 27.12.12, 12:53
                  Poniekąd podzielam Twój punkt widzenia w odniesieniu do wspólnej, publicznej przestrzeni.

                  Pytanie tylko, czy możemy uznać szafę sąsiada za jedno z podstawowych narzędzi współczesnego człowieka, albo za narzędzie pracy.

                  Abstrahując od przyczyn - część osób zawsze wybierze własny pojazd - nawet kosztem opłat i stania w korkach - także wówczas, jeśli komunikacja publiczna będzie w pełni funkcjonalna, darmowa i luksusowa. Moim zdaniem nie ma sensu im tego zakazywać, tylko stwarzać odpowiednie ramy organizacyjne dla takich zachowań, oraz co bardzo ważne - alternatywy - korzystne z punktu widzenia społeczności miejskiej.

                  Pewnie chciałbym mieszkać na osiedlu bez samochodów - mimo, że sam nim jeżdżę w granicach rozsądku. Jednak wątpię, czy dałoby się takie miejsce szybko zasiedlić - tym bardziej, jeśli w pobliżu nie byłoby wygodnego parkingu i/lub sprawnej komunikacji.

                  Wiem z osobistych obserwacji, że istnieje coraz to większa grupa osób, które drobiazgowo wszystko kalkulują - także przy pomocy arkusza kalkulacyjnego. Na tej podstawie dokonują wyborów. Co ciekawe - wielkość kosztów określają nie tylko złotówkami, ale także minutami.
                  • lukask73 Re: Bardzo dobrze 28.12.12, 08:20
                    emissarius napisał:

                    > Pytanie tylko, czy możemy uznać szafę sąsiada za jedno z podstawowych narzędzi
                    > współczesnego człowieka, albo za narzędzie pracy.

                    Szafa to przykład. Do sąsiada należy ocena, czy posiada ją do pracy, dla przyjemności, czy zaspokaja ona jakąkolwiek inną potrzebę (np. tzw. lans).

                    > Moim zdaniem nie ma sensu im tego
                    > zakazywać, tylko stwarzać odpowiednie ramy organizacyjne dla takich zachowań

                    Ramy czyli ograniczenia. W przykładzie z szafą — jeśli ma ona stać na klatce schodowej, to metr kwadratowy kosztuje kilka tysięcy złotych. Każdy jest wolny i podejmuje decyzje za siebie, ale powinien też ponosić ich koszty.

                    (żeby nie było że jestem zimnym literalistą, to niech wystawi tę szafęna schody na tydzień, jeśli ma malowanie, albo zaparkuje samochód nawet na chodniku, jeśli właśnie przywiózł karton z książkami; ale znajmy umiar)
      • Gość: zxz Re: Samochodem nie da się jeździć 30km/h IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.12, 15:10
        Masz problem psychiczny, lecz się ale najpierw oddaj prawo jazdy.
    • Gość: m Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.12, 15:27
      Widzisz chłopku, nie postawisz bryczki jak we wsi.
      • bimota Re: Aby kierowcom jeździło się gorzej? Po co stre 26.12.12, 18:47
        DLATEGO TYLU NA WIES UCIEKA... :p
    • premisa22 A jazdę po Poznaniu można sobie ułatwić 27.12.12, 16:48
      A słyszeliście o tym, że w Poznaniu działa jakiś nowy system drogawolna.pl ? chyba od niedawna - ja mam od dwóch tygodni i faktycznie nieźle to działa a co najważniejsze jest za darmo! dlatego warto sprawdzić, można naprawdę dużo czasu zaoszczędzić - ja wracam z pracy z okolic pks i teoretycznie zawsze stoje w korkach - taka pora - ale jak się popatrzy na ich mapę to inną trasą dużo szybciej wracam do domu. Wiem, że tu dużo niedowiarków i sceptyków jest co to tylko lubią narzekać (choć by narzekać trzeba najpierw wypróbować) ale jak ktoś chce mieć lepiej tym polecam i proszę bez żadnych złośliwych komentarzy bo piszę to by niektórym pomóc i życie ułatwić a nie spamować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka