Dodaj do ulubionych

Przegroda nosowa - zabieg

IP: *.mtp.com.pl 13.10.04, 15:17
Czy moglibyście mi polecić lekarza i szpital, gdzie fachowo operują nosy -
chodzi o przegrodę nosową. Jak długo się czeka na zabieg? Czy można podczas
tego zabiegu "wyprostować" krzywy nos?
A poza tym może ktoś wie jak to wygląda - czy jest to zabieg przy
znieczuleniu ogólnym czy miejscowym, czy boli i jak długo jest
się "wyłączonym" z życia zawodowego
Obserwuj wątek
    • Gość: ojejku Re: Przegroda nosowa - zabieg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 15:37
      kochaneczku
      powiem ci co przeszedl moj szwagier, to bylo kilka ladnych lat temu
      dostal znieczulenie miejscowe, pan lekarz dlubal mu jakimis dlutkami, a gdy
      zaczelo bolec jak jasna cholera to lekarz powiedzial do, wówczas 16 latka,
      chlopie, jaj nie masz?
      tak wiec zycze powodzenia, bo moj nieszczesny szwagier przy okazji prostowania
      przegrody o malo nie wyrwal fotela z podlogi
    • sadee Re: Przegroda nosowa - zabieg 13.10.04, 16:26
      Gość portalu: jojo napisał(a):

      > Czy moglibyście mi polecić lekarza i szpital, gdzie fachowo operują nosy -
      > chodzi o przegrodę nosową. Jak długo się czeka na zabieg? Czy można podczas
      > tego zabiegu "wyprostować" krzywy nos?
      > A poza tym może ktoś wie jak to wygląda - czy jest to zabieg przy
      > znieczuleniu ogólnym czy miejscowym, czy boli i jak długo jest
      > się "wyłączonym" z życia zawodowego


      Jeżeli chodzi o przegrodę nosową to znieczulenie jest miejscowe, ktorego
      praktycznie nie czujesz. Wala ci dlutem az mozg sie trzesie. Bolu bardzo nie
      czuc, ale samo walenie jest okropnie nieprzyjmne, jakby ci mlotem walili w leb
      z calej sily, a ty nie mdlejesz. Jesli chodzi o wyprosotwanie nosa to nie ten
      zabieg. Wyprostowac nalezy kosc nosowa. Ja mialam robiony taki zabieg -
      niestety na zywca. Jest to zlamanie tej kosci, nastawienie i 2 tygodnie
      czekania az sie zrosnie.
      • Gość: jojo Re: Przegroda nosowa - zabieg IP: *.mtp.com.pl 14.10.04, 15:46
        nie ma co - pocieszyliście mnie...
        A ja wciąż mam nadzieję, że gdzieś w Poznaniu jest jakiś delikatny, bezbolesny
        i dobry lekarz... widzieliście go gdzieś?
        • Gość: JAC Re: Przegroda nosowa - zabieg IP: 213.17.204.* 14.10.04, 18:13
          A jak sobie wyobrazasz "delikatnie kość złamać"
        • Gość: łuki Re: Przegroda nosowa - zabieg IP: *.icpnet.pl 14.10.04, 22:43
          musisz wiedzieć , że pełne znieczulenie nie jest poprostu zdrowe, jak cie za
          długo potrzymają to jak nic robisz sie bardziej tępy.
          dlatego jak tylko można nalezy korzystać z miejscowego
    • Gość: jojo Re: Przegroda nosowa - zabieg IP: *.mtp.com.pl 15.10.04, 08:49
      po takim wstępie, że znieczulenie w ogóle nie działa, że boli i że czuje się
      wszystko, chcę narkozę
    • szalony_kucharz Kurnia, nie straszcie mnie 15.10.04, 10:04
      Na styczeń jestem umówiony na septoplastykę i chyba zaczynam się cieszyć, że ze
      względu na konieczność uzupełnienia ubytków w chrząstce będę znieczulony
      ogólnie i nie usłyszę tego stukania po mózgu.

      (-:=3
    • Gość: jojo Re: Przegroda nosowa - zabieg IP: *.mtp.com.pl 15.10.04, 11:13
      nastraszyliście mnie wystarczająco, ale od tego mój problem nie zniknął...
      Nadal czekam na namiary na dobrego laryngologa - specjalistę od "przegród
      nosowych". Czy możecie mi w tym pomoc?? bo nie znam w ogóle środowiska
      medycznego w Poznaniu.
      • szalony_kucharz Postaraj się o skierowanie... 15.10.04, 15:59
        do laryngologa w szpitalu na Przybyszewskiego. Wróble ćwierkają, że są
        niesamowicie skuteczni i sprawni w tych zabiegach. Dlatego też się tam
        zgłosiłem.
    • Gość: jojo Re: Przegroda nosowa - zabieg IP: *.mtp.com.pl 15.10.04, 17:17
      dziękuje bardzo - spróbuję
    • Gość: Sineira Re: Przegroda nosowa - zabieg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 20:33
      Chłopie!
      Przede wszystkim - nie daj się namówić na robienie tego ze znieczuleniem
      miejscowym. Po co Ci trauma i koszmary nocne???
      Ja robiłam nosek prywatnie, parę lat temu, na ul. Strusia (boczna od
      Głogowskiej). Nazwy kliniki nie pomnę. Znieczulenie ogólne - poszłam lulu i
      obudziłam się już po wszystkim. Jedynym skutkiem ubocznym było wymiotowanie na
      czarno - od krwi, której się opiłam podczas zabiegu. W klinice spędziłam 1 noc,
      pod czułą opieką miłej pielęgniarki, po czym rodzinka odwiozła mnie do domu.
      Wyłaczona z życia (wówczas studenckiego) byłam przez 10 dni (akurat pojechałam
      na Święta do domu i po Sylwestrze wróciłam na uczelnię). Zamiast kilogramów
      bandaża w nosie miałam rurki - wyglądało to szpetnie, ale pozwalało oddychać.
      Aha, no i jeszcze przez jakieś 2 tygodnie straszyłam ludzi, bo miałam białka
      oczu całe czerwone (krew) - wyglądałam jak wampir.
      Nie ma się czego bać. I warto, moim zdaniem, wybrać klinike prywatną i
      zapłacić. Koleżanka, która prostowała przegrodę w szpitalu publicznym,
      przeklina swoją oszczędność do tej pory.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka