Gość: laik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 21:52 Co pani redaktor miała na myśli pisząc "termostat"- jeżeli chodziło pani o miernik wymiany ciepła przytwierdzony do kaloryfera to duży LOL dla ciebie uboga umysłowo kobitko Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: emes Re: Felieton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 23:35 Ja miałem taką sytuację.Tablica ogłoszeń:odczyt liczników od 16 do 19. Luzik, wracałem wtedy ok.17.30. Tak przed siódmą, ktoś dzwoni do drzwi. Otwieram. Pan ze skrzynką. Zapraszam do środka. I tu coś dziwnego. Pan odmawia wejścia do mieszkania i sprowadza mnie na ziemię: nie było pana o 16, jak byłem z kolegą od odczytów,tak? Będziemy teraz w sobotę! Odpowiadam,że w soboty mnie nie zasatanie. Jak nie będzie pana w domu,to następna wizyta na koszt lokatora! Jakby ta, była na jego k...a koszt! Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Felieton 16.05.05, 10:02 A za rachunkami za CO z epoki "przedtermostatowej" też się Pani Redaktor łza kręci? Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Felieton 16.05.05, 10:14 No jasne. Były niższe jak teraz. Temat EC to temat rzeka. W każdym razie zapewniam cię, że oszczędność energii w mieszkaniach, nijak nie przekłada sie na oszczędność pieniędzy. Dlaczego? Bo straty na "wiecznie zielonych trawnikach" i owszem są troszeczke mniejsze, ale procentowo wyższe (trochę pomogły rury preizolowane). Bo koszty stałe są stałe, czyli jeżli zużywamy mniej energii ich udział w jednostce rozliczeniowej (GJ) jest wyższy (cudów nie ma) Bo częśc kotłowni przeszło na gaz, który jest drozszy od węgla (miału). I tu wyjaśnienie. Ogrzewanie gazowe jest czystsze, ale droższe. Opłaci się je stosować w ogrzewaniu indywidualnym (mieszkanie, domek, zespół blisko położonych bloków). Wtedy wytworzenie energi jest droższe niż ze sprawnego (w sensie sprawności energetycznej) kotłą węglowego, ale za to nie ma strat przesyłu. W przypadku wytwarzania energii z gazu w kotłowni molochu i rozprowadzaniu go długimi sieciami wyższa cena uzyskania energii sumuje się ze stratami przesyłu. Duże kotłownie i pogodzenie się ze stratami przesyłu ma sens tylko, gdy wytwarzamy energię z najtańszych mozliwych źródeł (praktycznie miał węglowy). I to by było na tyle. Polecam analizę problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Felieton 16.05.05, 10:32 W teorii jesteś dobry, ale poproś o wypowiedź dwóch mieszkańców jednego bloku, właścicieli mieszkań o tym samym metrażu i powiedzmy zbliżonych parametrach przenikliwości, z których jeden ma założone podzielniki, a drugi nie. Niech Ci powiedzą, ile płacą za ogrzewanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Felieton 16.05.05, 10:36 To nie kwestia jakiejkolwiek oszczędności, a podziału kosztów. Ot jedn sąsiad płaci za energię, którą zuzył drugi. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Felieton 16.05.05, 10:45 To się zgadza, nie zmienia to jednak faktu, że ten bez podzielników płaci dużo więcej od tego z podzielnikami. Ale, ok. wycofuję się, bo to jest rzeczywiście mydlenie oczu. Zdaje się, że jedynie miernik ciepła na wejściu do mieszkania dawałby pogląd o rzeczywiście pobranej energii do ogrzania. Ale w takie wyposaża się chyba nowe budynki. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Felieton 16.05.05, 10:52 Nowe budynki i bardzo słusznie wyposaża się najczeście w indywidualne ogrzewanie gazowe (kociołki dwufunkcyjne). Dzieki temu rozwiązuje się problem podziału kosztów, ale przede wszystkim nie grzeje się trawy, przy zachowaniu komfortu ogrzewania mieszkania. Stosowanie miernikó zużycia energii jest możliwe, kiedy całe mieszkanie podłączone jest poziomem z jednego pionu. W przypadku co wg starych projektów (kilka pionów, trzebaby stosować olicznikowanie na kazdym pionie. I jeszcze jedno. Jak nie kijem, to pałką, czyli problem mieszkań na parterze (pod spodem zimnawa piwnica do tego ciagnie od wejscia itd) i na ostatnim pietrze (dach), szczytowych i środkowych itd. Tak, czy inaczej zawsze ktoś w plecy. Tzn, tak mówią mieszkańcy bloków. Uhaha Odpowiedz Link Zgłoś