Dodaj do ulubionych

Przeciąganie Łaciny

10.08.02, 18:11
Kilka firm i rywalizujące ze sobą grupy radnych uwikłały się w sprawę
zagospodarowania tzw. Łaciny. Teren jest wyjątkowo cenny. Gra idzie o duże
pieniądze.

Spółka Inter Commers była przedstawicielem francuskiej firmy Carrefour w
negocjacjach z władzami Poznania w sprawie inwestycji na tzw. Łacinie –
między rondem Rataje, Trasą Katowicką, torami tramwajowymi na os. Lecha.
Francuzi wypowiedzieli współpracę. Od tego czasu Inter Commers dostarcza
samorządowi i prasie informacji na temat nieprawidłowości w postępowaniu
Carrefour’a – w Poznaniu i innych miastach. Radni dzielą się na tych, którzy
popierają francuską sieć handlowa i tych, którzy krytykują władze miasta za
współpracę z Francuzami.

Hipermarket w śródmieściu

Cały obszar Łaciny, objęty planem zagospodarowania, którego opracowywanie
trwa, ma ok. 100 ha. Władze Poznania zamierzają tam utworzyć śródmiejskie
centrum dla prawobrzeżnego Poznania, w którym znajdowałyby się obiekty
użyteczności publicznej, sklepy, punkty usługowe. Powierzchnia takiego
obszaru wynosiłaby 30-50 ha. Zainteresowanie terenem o powierzchni ok. 20 ha
wykazuje od kilku lat Carrefour. Chce tam postawić hipermarket. Koncepcje te
trudno będzie pogodzić. Carrefour nabył działki w pobliżu ronda Rataje. W
2000 r. zawarta została umowa przedwstępna w sprawie zamiany gruntów –
przekazania ich miastu w zamian za inne, przeznaczone pod działalność
handlową. Negocjacje w tej sprawie, z udziałem prezydenta Poznania i jego
służb zajmujących się polityką przestrzenną, trwały kilka miesięcy. Na mocy
umowy miasto przejmuje grunty przy rondzie Rataje, a przekazuje inwestorowi
tereny na Łacinie, na których wcześniej znajdowały się gospodarstwa
ogrodnicze. Transakcję poprzedzono wyceną nieruchomości.

Stracili miliony?

Firma Inter Commers zwróciła się ostatnio do samorządu z oświadczeniem, że
zamiana była bezprawna. Jako przedstawiciel Carrefour’a (jeszcze przed przed
rozstaniem) wyrażała bowiem w jego imieniu gotowość zapłacenia wyższej ceny
za grunt. Oferowała też udział w inwestycjach w infrastrukturę. Otrzymała
informację, że zainteresowanie gruntami wyraziły też inne firmy. W tej
sytuacji powinien zostać ogłoszony przetarg, gdyż grunty przedstawiały wielką
wartość dla każdej sieci handlowej. Nic takiego jednak nie nastąpiło.
Carrefour zerwał potem umowę o współpracę z Inter Commers, a „innymi
firmami”, zainteresowanymi Łaciną, okazał się... Carrefour. Zdaniem prezesa
Inter Commers – zastosowana w transakcji wycena gruntów budzi poważne
wątpliwości. Zamiast kilkunastu milionów dolarów miasto otrzymało niezbyt
cenne grunty.

– W świetle zbliżających się wyborów należy zbadać całość transakcji i
wyciągnąć konsekwencje – sugeruje Rudolf Skowroński, prezes Inter Commers.
Radny Franciszek Macioła zgłosił oficjalne zapytanie do Zarządu Miasta –
dlaczego nie było przetargu, a przyjęta cena gruntu jest niska. Radnego
interesuje też, dlaczego transakcja następuje przed uchwaleniem miejscowego
planu. Prezydent odpowiedział, że transakcja jest dla miasta korzystna, a
przyjęta cena jest zgodna z wartością rynkową. Prowadzenie inwestycji przez
jeden podmiot zapewnia osiągnięcie ładu przestrzennego.

Niektórzy kochają Carrefour

Odmienne niż Franciszek Macioła poglądy prezentuje grupa radnych, którzy w
trakcie posiedzeń Komisji Polityki Przestrzennej dali się poznać jako
zwolennicy porozumienia z Carrefour’em. Proszący o anonimowość miejscy
urzędnicy informują, że radni ci zainteresowani są jak najszybszym
zagospodarowaniem Łaciny.

Nieoficjalnie mówi się o problemach przy realizacji umowy z firmą Carrefour.
Samorządowi zależy na tym, by pola inwestycyjne nie miały dużych rozmiarów i
by znalazły się tam obiekty użyteczności publicznej. Planiści wykluczają
parkingi jednopoziomowe. Wzdłuż Trasy Katowickiej mają stanąć obiekty
wielopoziomowe. Jak to wszystko pogodzić z obecnością hipermarketu? W akcie
notarialnym na temat zamiany gruntów precyzyjnie zapisano, że trzeba zachować
wstępny podział gruntów – pola inwestycyjne nie mogą zmienić rozmiaru
bardziej niż o 10 proc.

– Inwestorowi zarabiającemu na hipermarkecie trudno będzie zachować te
uzgodnienia, ale my będziemy ich bronić jak niepodległości – zapowiadają
urzędnicy z magistratu.

poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/198194.html
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka