atak.spawacza
05.05.06, 13:15
Pan Piotr Lisiewicz (mówią o nim: lider „Naszości”) znów dał czadu. Na 1 Maja
przebrał się za diabła. Rogi miał czerwone, i ogon i mordę czarną, jak to
diabeł. Przebrał się, bo rok temu, zaczepiana przez niego szefowa
wielkopolskiego SLD – Krystyna Łybacka – powiedziała mu: „idź do diabła”. No
i poszedł … Taki żart. Skacząc, krotochwiląc i majdając ogonem znów pojawiał
się 1 Maja koło SLD …
Wesoły chłopak. Już łysy, pomarszczony, z glacy zwisa mu jakiś smętny ni to
kosmyk, ni to fiutek, ale szpaner jak się patrzy, wieczny happener …
Niektórzy tak mają, to fakt. Już im nawet kaczki nie podają, już chodzą
wyłącznie w pieluchach i na własne wnuki mówią „proszę pana”, ale nie
przestają być fajnymi, wesołymi chłopakami. Zgrywusami do grobowej deski. Na
wszelki wypadek radzimy pani Krystynie, by za rok zamówiła karetkę
reanimacyjną. Niech stoi i czeka – bo a nuż Lisiewiczowi nie tylko głowa
odmówi posłuszeństwa. Jak mu się, nie daj Boże, z lekkomyślnego obciążania
własnej starości coś stanie, to jak nic powiedzą, że to sprawka Sojuszu.