poznan_21
14.07.06, 21:50
Postanowiłem założyć ten dość oryginalny wątek z jednego głównego powodu. Najpierw trochę o mnie. Nie jestem z Poznania, urodziłem się w Wągrowcu, mam 21 lat, jednak studiuję i mieszkam w Poznaniu. Bardzo lubię to miasto, jednak po studiach nie wiem gdzie chciałbym dalej żyć. W grę wchodzi albo pozostanie w Poznaniu lub wyjazd do Wrocławia. Lecz nie chciałbym w tym wątku rozmawiać na temat: gdzie iśc dalej po studiach - Poznań czy stolica Dolnego Śląska -
Od pewnoego czasu mam głupkowatą obsesję na punkcie Wrocławia, właściwie od 2004 roku kiedy byłem tam po raz ostatni. Zakochałem się w tym mieście i dałem wciągnąc w jego magię - choć do końca nie wiem czy ów magia jest wytworem mitologizacji tego miasta przez samych wrocławiaków czy faktycznym zjawiskiem. Czasami chciałbym, żeby Wrocław przestał istnieć i cały swój potencjał ulokował w Poznaniu. Poznań także bardzo mi się podoba, ale żyjąc tu dzień po dniu zauważam wiele jego wad, które pewnie także zauważyłbym żyjąc na codzień we Wrocławiu. Jednak jednemu nikt zaprzeczyć nie może. W Poznaniu ludziom za mało zależy na rozwoju miasta w perspektywie szerokiej i silnej promocji , na jaką zdecydował się już jakiś czas temu Wrocław. Zjawisko tzw. kompleksu Wrocławia w Poznaniu jest dośc zauważalne. Widzę to sam po sobie. Nie wiem czy Poznań powinien wogle startować do wyściu na linii z Wrocławiem, czego Wrocław bardzo się domaga. W tym wątku porozmawiajmy o tym, czego my - ludzie żyjący w Poznaniu, ci, którzy stąd pochodzą i Ci, którzy tak jak ja mieszkają tu od niedawna - zazdroszczą Wrocławiowi - ale zazdroszczą w pozytywny sposób. Beaz obrażania kogkolwiek. Niech to będzie konstruktywna dyskusja. Można też zadać sobie pytanie w jakim kierunku zmierza Poznań i Wrocław i czym według nas miałby się stać Poznań.
Zapraszam do dyskusji.