scholaj
10.10.06, 22:12
Od początku się dziwiłem polityce prowadzonej przez A.W. Na mój chłopski rozum, im więcej samochodów, tym większy zysk dla spółki (nie będę pisał o zysku dla rejonu bo właściwie to nie obchodzi autostrady) a tu od samego początku unikanie pojazdów. Przecież gdyby nie Unia to samochody ciężarowe by omijały autostradę. Oczywiście jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pięniadze. Najprawdopodobniej w umowie koncesyjnej jest coś o pokryciu przez Państwo ewentualnych strat. Po co więc zadawać sobie trud jeśli pieniążki i tak wpłyną?