lmblmb
20.05.07, 23:25
Gdyby nie prawo, które ogranicza dostęp do zawodu wymagającego umiejętności
podania klientowi odpowiedniego opakowania z półki, to pan nie miałby żadnych
problemów z prawem, a mógłby normalnie się bogacić.
Niestety żeby podać pudełko z odpowiednią dawką lekarstwa trzeba skończyć
poważną szkołę. Podobno to po to, żebym mógł skonsultować się z farmaceutą
(jak mówią w reklamie), ale jakoś nigdy nie czułem potrzeby rozmowy z
podającym pudełka. Widocznie jestem za mało gadatliwy.
Tak poważnie podchodząc do tematu, to należy walczyć z kartelami
ograniczającymi dostęp do swoich zawodów. Naprawdę sądzicie, że żeby pracować
w aptece trzeba coś wiedzieć na temat leków, które się sprzedaje? Jeśli tak,
to dlaczego sprzedawcy wódki nie mają pojęcia o róznicach w procesie
dedtylacji, przecież też sprzedają groźną substancję. Dlaczego na prawo jazdy
wystarczy kurs, a nie trzeba mieć magistra? To dlatego, że lobby farmaceutów
zbudowało apteki, za które teraz trzeba spłacić kredyt. Wiadomo kto za to ma
zapłacić, tak jest zawsze.