Dodaj do ulubionych

Zapomniane Powstanie (?)

25.12.07, 23:25
27 grudnia 1918r. Powstanie Wielkopolskie. Jakże mało znane.
Zwycieskie. Bez bezsensownej martyrologii. Z którego pobrzmiewała
chwała żołnierzy wielkopolskich a nie płacz po pokonanych. Jakże to
niepopularne w Polsce.
Niechętnie przypominane w okresie międzywojennym przez władze
sanacyjne. Niechętnie wspominane przez okres powojenny. Niezbyt
pamiętane obecnie. Jeszcze w Poznaniu i Wielkopolsce obchodzi się
rocznicę. Ale jak wielu z nas naprawdę o nim pamięta? Kto wywiesi
flagę? Kto wspomni Powstańców?
Chciałbym przypomnieć tu fragment wspomnień bezpośredniego świadka
początków Powstania, Dyrektora Bazaru Władysława Kontrowicza:
„...
Około godziny 4 i pół po południu, gdy juz zmierzch począł zapadać,
stałem z posłem Wojciechem Korfantym przed wejściem do hotelu. Wtem
słyszymy wystrzał, który padł od strony północnej ulicy
Wilhelmowskiej. Ruch na ulicach był o tej porze duży. Na odgłos
strzału publiczność drgnęła. Wówczas Korfanty wysunął się nieco na
chodnik i tubalnym głosem wezwał przechodzących, aby udali się czem
prędzej do domów. Żołnierze stojący na odwachu przez Bazarem, na
odgłos strzału karabinowego, odruchowo zdjęli broń z ramienia i
przygotowali się do obrony. Kilku z nich podeszło do niedalekiej
wieżyczki z zegarem, stojącej na skwerze przed Bazarem i z nabitymi
karabinami oczekiwali dalszego rozwoju wypadków. Publiczność zaś
ogarnięta niepokojem szybko rozpraszała się, bo poczęły rozlegać się
coraz liczniejsze strzały. Kazałem pozamykać wszystkie wejścia do
domów Bazarowych, a gdy strzał padł przez okno do jednego z pokoi,
zajmowanych przez pp. Paderewskich, poprosiłem ich o zgodę na
przeniesienie do pokoi położonych na drugim piętrze od dziedzińca.
Kierunek bowiem kuli, przeszywającej ramę okna, wskazywał na to, że
strzał oddano od strony Biblioteki Raczyńskich lub od strony
zadrzewienia przy pomniku cesarza Fryderyka III. ... Tymczasem
strzelanina stała się powszechna a odgłosy detonacji dochodziły juz
ze wszystkich stron miasta. Około godziny 7 przybył do Bazaru
nieodżałowanej pamięci dr Pawlicki, chirurg przy wojskowym szpitalu
i opowiadał mi, że przed gmachem policji toczy sie walka i że przed
domem przy ulicy Rycerskiej nr 1 widział żołnierza padającego z
postrzałem w brzuch, zdaniem jego śmiertelnym. Był to śp. Franciszek
Ratajczak.”
Wielkopolanie rozpoczęli swoją trudną i krwawą drogę do wolności.


PS. Zdaje się, że jedyna pozostałością zadrzewienia na obecnym Placu
Wolności spod którego padł słynny strzał do apartamentów
Paderewskiego to ten słynny wiąz, który chciano wyciąć a którego
skuteczną obronę udało się zrealizować. Niemy świadek ale świadek.
Dobrze, że ocalał.
Obserwuj wątek
    • renepoznan Re: Zapomniane Powstanie (?) 26.12.07, 19:57
      Dla mnej zorientowanych wyjaśnienie:
      Ulica Wilhelmowska to Aleje Marcinkowskiego.
      Ul Rycerska to obecna Ratajczaka - na narozniku Tablica poswieconna
      Powstańcom i Ratajczakowi.
      Budynek Prezydium Policji znajdował się w miejscu obecnego parkingu
      na narozniku 3 Maja i 27 Grudnia. Po II wojnie była tak katownia UB.
      Pomnik Fryderyka III znajdował się na obecnym Placu Wolności - mniej
      wiecej w miejscu tych schodków pomiedzy latarniami - od strony
      Muzeum Narodowego.
      Jeżeli ktos pamięta serial "Najdłuzsza wojna nowoczesnej Europy" to
      tam w odcinku poswieconym wybuchowi powstania, tej strzał w okna
      Paderewskich był pokazany. To fakt autentyczny z tym, że
      Paderewskiego zdaje się akurat w tym pokoju nie było.
      • profes0r Re: Zapomniane Powstanie (?) 26.12.07, 22:09
        Dzięki za ten wpis.
      • kiks4 Re: Zapomniane Powstanie (?) 26.12.07, 22:12
        renepoznan napisał:
        > Budynek Prezydium Policji znajdował się w miejscu obecnego parkingu
        > na narozniku 3 Maja i 27 Grudnia. Po II wojnie była tak katownia UB.
        ---
        Ten budynek pamiętam z lat 50-tych ub. wieku. Pełnił wówczas specyficzną role-
        był to wówczas tzw. Dom Chłopa czyli więzienie dla rolników, którzy nie
        wykonywali obowiązkowych dostaw.
        Mało kto dziś pamięta, że chyba aż do początku lat 70-tych na rolnikach ciążył
        obowiązek sprzedaży państwu swoich produktów po urzędowych, czyli niskich cenach
        części swoich produktów. Na każdy hektar ziemi należało sprzedać określoną ilość
        żywca, zboża czy mleka. Nawet, jeśli ktoś nie trzymał krów- to tez musiał. A
        oporni lądowali w Domu Chłopa.
        Nie pamiętam, kiedy został zburzony...
    • Gość: prawnuk powstańca Re: Zapomniane Powstanie (?) IP: *.eastwest.com.pl 27.12.07, 10:27
      Tak tak jedyne powstanie WYGRANE i z "niewielkim" wykrwawieniem sie narodu,może
      dla tego mało "ciekawe"!!
      Bo ileż to zrywów narodowych jedynie krew i łzy bliżnich wywołały?
      A Poznaniacy co porwali sie na cos,o co warto kruszyć kopie,nie tylko z szabelką
      na tankietki,czy też my Polacy pluć sobie w twarz nie pozwolimy!
      JESTEM DUMNY Z PRADZIADKA ŻE NIE BIŁ SIĘ BYLE BIĆ ALE ŻE WIEDZIAŁ O CO!!!!!!!!
    • renepoznan Re: Zapomniane Powstanie (?) 27.12.07, 11:17
      Jeszcze fragmencik arcyciekawych wsomnień Kontrowicza:

      "Wbrew ogólnemu twierdzeniu, jakoby społeczeństwo do powstania było
      przygotowane, rzucał się w oczy brak jakiejkolwiek chociażby luźnej
      organizacji wojskowej. Jednakże rozwój błyskawiczny wypadków był
      sprzymierzeńcem powstania i swoim ciężarem narzucał formę i sposób
      działania, chociaż zrazu nie było ani głowy ani mózgu. W pierwszych
      godzinach epizodu rozwijajacego się w prawdziwe powstanie,
      kierownicy jego (kapitanowie Sikorski, Piekucki i Taczak) nie byli
      ze sobą zgodni co do taktyki i żywo sprzeczali sie miedzy sobą.
      Byłem przecież świadkiem ich nieporozumień."

      Chyba jednak myli się Kontoowicz pisząc o nieprzygotowaniu
      społeczeństwa. Chyba było znakomicie przygotowane jeżeli
      spontaniczny i niezorganizowany początek powstania mógł byc szybko
      wziety w karby a grupy walczących szybko podporzadkowały się
      utworzonej powstańczej władzy. Społeczeństwo wiedziało czego chce i
      co musi poswiecić dla sukcesu. I to zrobiło.
      • Gość: Jan Re: Zapomniane Powstanie (?) IP: *.icpnet.pl 27.12.07, 11:59
        Zgadzam się, że o Powstaniu Wielkopolanie powinni pamiętać.
        Rani mnie jednak robienie z rocznicy powstania "szopki", ktora tylko
        spłyca głęboką treść powstania, jest rpzrywkowym spektaklem, jakich
        wiele w naszej wszechmocnej, ogłupiającej telewizji.
        Przykro mi, że na tak upupiającą rzecz idą także moje pieniądze;
        - a ceny biletów MPK rosną w nieskończoność!!!
        Uważam, że lepsza byłaby akcja edukacyjna w szkołach, akcja filmowo
        odczytowa dla dorosłych; kogo to intgeresuje,- na odczyt pójdzie;
        kogo nie, ten i z takiego spektaklu nic nie wyniesie.

    • Gość: Teclaw Re: Zapomniane Powstanie (?) IP: *.icpnet.pl 27.12.07, 18:56
      Ja wywiesiłem flagę - ale większoci których pytałem tylko wzruszała ramionami.
      Co tu dużo mówić - w bloku którym mieszkam jest 80 mieszkań - na 11 listopada
      wisiały trzy flagi.... i pomyśleć że nasi rodacy oddawali życie za możliwość
      wywieszania flagi...
    • renepoznan 28 grudnia 1918r. 27.12.07, 21:58
      W inscenizacji na placu Wolnosci udział wzięła Grupa Rekonstrukcji
      Historycznej "3 Bastion Grolman".
      A wiecie jak Powstańcy zajęli ten bastion? - przypomnę był on tam
      gdzie obecnie Andersia, PCF.
      Wincenty Wierzejewski - (niezwykle ciekawa postać - nawoływał
      m/innymi Polaków do zdobywania przeszkolenia w wojsku pruskim i
      dezercji przed wymarszem na front) na dzień 28 grudnia 1918r zwołał
      zbiórkę skautów poznańskich. Zbiórka miała miejsce na Piekarach.
      Jaki to był swietny element nich najlepiej swiadczy fakt zjawienia
      się tych skautów - prawie każdy - z karabinem z bagnetem i zapasem
      amunicji. Zjawiło sie ich tylu, że mozna z nich było utworzyć
      kompanię piechoty. Podzielono ich na plutony i sekcje. Kompania ta
      pomaszerowała w stronę Fortu Grolmann w którym stacjonowały
      jednostki artylerii przeciwlotniczej (nowe wówczas jednostki).
      Zaskoczono posterunki przy bramie i bez wystrzału rozbrojono je.
      Następnie Wierzejewski wraz z jedną z sekcji wkroczył do fortu i
      wezwał Niemców do opuszczenia fortu - po oddaniu broni. Niemcy bez
      oporu rozkaz wykonali. W ręce powstańców wpadł swietnie uzbrojony i
      wyposażony w broń i prowiant fort.

      Może ktoś widział obrazy Bazaru z dni powstania. Przed drzwiami
      Bazaru stały dwie armaty mające go bronić przed ewentualnym atakiem.
      Znaczenie tych armat było raczej psychologiczne. Ale warte
      odnotowania jest to, że te armaty pochodziły właśnie z fortu
      Grolman. Armaty zreztą przed Bazarem nigdy nie zostały uzyte do
      walki.
      • Gość: Rejman zapomniane bo zwycięskie,nagłaśniaja przegrane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 21:04
        banda antypolska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka