kosztorysik
20.10.08, 21:06
Swego czasu (kilka lat temu) miałem trochę do czynienia z domami dziecka.
Chciałem nawet stworzyć rodzinę zastępczą. Skończyliśmy (z żoną) kurs PRIDE,
wystąpiliśmy do Sądu o przyznanie nam dzieci. Jednak nieprzychylność dyrekcji
domu dziecka, psychologów, głupie testy, szukanie w rodzinie pedofilów,
przesłuchiwanie osób zupełnie niezwiązanych z problemem (np. niemieszkającego
z nami od kilku lat dorosłego syna!) i długotrwała (prawie 1,5 roczna) walka
została ostatecznie przegrana. Zniechęciło nas to do dalszych działań.
Ostrzegam - nigdy w Poznaniu nie pakujcie się w system rodzin zastępczych! bo
przeżyjecie horror!
A domy dziecka - to nie domy - to kolonie!