Dodaj do ulubionych

W obronie trzeciej ramy

07.11.08, 20:59
Artykuł nudnawy i rozwlekły. Poznań nie umie się dogadać z powiatem poznańskim
(gminami) w wielu sprawach a o tych poruszanych w tekście wcale. Myślenie o
komunikacji w Poznaniu sięga wyłącznie granic administracyjnych. Dalej niemoc
- przykład : wiadukt nad torami w Plewiskach. Ten prosty przykład pokazuje, że
myślenie w skali metropolii wśród poznańskich urzędników nie istnieje. Zatem
III rama to dla nich czysta abstrakcja.
Obserwuj wątek
    • Gość: poznaniak Re: W obronie trzeciej ramy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 21:14
      Trzecia rama to jedna wielka pomyłka.
      Wycina się lasek marceliński. W Roku Klimatu i Środowiska powinno się myśleć o
      ekologicznych środkach transportu - tramwaj, szybki tramwaj, metro lub kolej
      gondolowa.
      • Gość: Piccolo_Jr Re: W obronie trzeciej ramy IP: *.icpnet.pl 07.11.08, 22:18
        Tak tak oczywiście III rama to pomyłka i wogóle a samochody autobusy i cieżarówki niech nadal w coraz większych korkach stoja i produkują coraz więcej spalin (spalanie w korkach rośnie gigantycznie...).
        Miasto niech się coraz bardziej dusi a samochody przejeżdżające z jednego na drugi koniec miasta to najlepiej przez centrum jadą (a co dróg alternatywnych brak a jak są to tak samo zakorkowane to po co bokami jechać ;).
        • Gość: Eco-Osholom Re: W obronie trzeciej ramy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 20:04
          Tez tak uwazam. Niech jada, coraz wiecej samochodow, ciezarowek i
          TIRow. Przez centrum i Stary Rynek. Korki w POznaniu sa wciaz za
          male. Musza byc duzo, duzo wieksze, zeby zdesperowani ludzie zaczeli
          masowo porzucac samochody tkwiace w srodku korkow i szukac jakiegos
          innego sposobu, zeby dostac sie do celu (a najpierw kibla po kilku
          godzinach stania w korku zeby sie wysikac). Moze wtedy cos sie
          zmieni w mysleniu. Moze uda sie najpierw zmienic myslenie zanim sie
          wyrzuci ten wielki szmal na III rame, ktora, jak uczy doswiadczenie
          wielu innych miast w Europie i na swiecie, niewiele pomoze... Poznan
          ma jeden z najwyzszych w Polsce i wysoki w Europie poziom udzialu
          przejazdow samochodem w stosunku do przejazdow ogolem (niemal 60%).
          Czy z tego wynika, ze nalezy go zwiekszac czy zmniejszac? Czy korki
          znikna wtedy, kiedy bedzie wiecej czy mniej podrozy samochodowych?
          Na te pytania P Krych, Grobelny, Kreglewski i Deskur nigdy nie
          odpowiadaja. A jest to podstawowe pytanie o rozwoj transportu
          miejskiego, wizje strategiczna.
          Poki co, korki szczesliwie rosna. A te wladze nawet durnego wiaduktu
          na Plewiska nie zbuduja a co dopiero III rame.
          • Gość: akrych Re: W obronie trzeciej ramy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 11:07
            Te 60% o których Pan pisze, to podział między transport publiczny i
            samochód. Na ogół używa się wskaźnika globalnego (z ruchem pieszym i
            rowerowym). W Poznaniu jest to około 45% globalnych podróży
            mieszkańców miasta. Mieści się to w granicach porównywalnych do
            wiekszości miast europejskich.
            Jeżeli chodzi o warunki ruchu samochodowego (średnie prędkości i
            straty czasu) są one również porównywalne, chociaż w wielu miastach
            europejskich są dużo gorsze a w niewielu nieco lepsze. Wśród dużych
            miast polskich nawet najlepsze. Mówię na podstawie danych w różny
            sposób ale dość wiarygodnie udokumentowanych.
            W Poznaniu poza tym nie brakuje "wizji" rozwoju transportu
            publicznego, co więcej - jest kilka opracowań studialnych. Według
            niektórych formułowanych opinii - są one zbyt skromne, ale nalezy
            mieć też na uwadze, że z realizacją jest dużo gorzej. Od 20 lat
            zrealizowano kilka z kilkudziesięciu projektów i kilka dalszych jest
            w fazie przygotowania inwestycji.Utrzymanie istniejących zasobów i
            ich modernizacja również następuje zbyt powolnie.
            Oczywistym jest, że jest to zbyt mało, zwłaszcza, że rozwój
            transportu publicznego jest najbardziej skutecznym środkiem
            zmniejszania zatłoczenia ulic. Andrzej Krych
            • Gość: Włodek z Grunwaldu to podłożył Pan sobie argument IP: *.icpnet.pl 10.11.08, 21:13
              Mianowicie o wydatkach alternatywnych. Do chwili obecnej Zarząd Miasta twierdzi,
              że nie widzi szans (poza sprzedażą gruntów pod "centra handlowe") na pozyskanie
              zewnętrznego finansowania. Wobec tego zadłużanie topniejącego budżetu (spadek
              populacji na rzecz Powiatu Ziemskiego oraz brak możliwości ściągania inwestorów
              i/albo umiejętności ściągania odpowiednich inwestorów przez ZM) na 30/50 lat
              jest niepoważne, jak kupowanie mieszkania na 40/50-letni kredyt hipoteczny
              (zachowanie pieniądza w czasie i wartość przyszła wobec skumulowanych środków).
              Chciałbym aby w Polsce budżet państwa dofinansowywał takie inwestycje czołowym
              9-10 aglomeracjom, tak jak czerpie od nich proporcjonalnie największy dochód per
              capita. Ale niestety tak - jeszcze - nie jest.
              Wobec tego poruszę po raz kolejny sprawę aglomeracji. III rama służyć będzie
              najmniej w 1/4 mieszkańcom Powiatu Ziemskiego. I oni najmniej w takim stopniu
              powinni przyłączyć się do inwestycji. A jeśli nie to konieczne jest znalezienie
              mechanizmów wspomagania finansowania przez osoby nie płacące podatków w mieście.

              Analizując samą III ramę, jej koncepcja jest dla mnie przekonywująca. Jest ona
              oddalona od centrum wystarczająco, by miała uzasadnienie i miasto może z niej
              uczynić instrument kombinowanego transportu lokalizując u jej węzłów stacje
              przesiadkowe komunikacji oraz parkingi, by strefę wewnątrz III ramy uczynić
              strefą o zmniejszonym ruchu samochodowym. Jednak nie można nie zauważyć, że
              Paryż zafundował sobie bliźniaczą niemal Peripherique w latach 50-70-tych
              kończąc w 1973 roku
              en.wikipedia.org/wiki/Boulevard_P%C3%A9riph%C3%A9rique
              Liczył on wtedy ponad 5 milionów mieszkańców, a stopień zmotoryzowania był
              większy niż obecny w Poznaniu. Istniało tez chyba 5 linii metra i kolej miejska.
              Metro istniało od XIX wieku.

              Obecnie trudno sobie Paryż wyobrazić bez Peripherique, czy Londyn bez N&S
              Circular. Jednak to są znacznie większe miasta. Paryż w obrębie trasy liczy 2,5
              mln mieszkańców. Poznań na tej samej powierzchni...? Może 350, może 400 tys.?

              Reasumując - III rama MUSI pozostać w poznańskich planach, do skorygowania
              powinny zostać przeznaczone skandaliczne plany przebiegu przez Browarną. III
              rama - jeśli uda się koszty dla Poznania obniżyć o połowę przez dofinansowanie
              przez gminy Powiatu Ziemskiego i ze źródeł zewnętrznych - powinna ruszyć z
              miejsca, ale wyłącznie w połączeniu z decyzjami o budowach węzłów łączących z
              komunikacją miejską dla każdego budowanego odcinka. Do tego trzeba
              przeanalizować każdy z kierunków napływu ruchu i już w tym miejscu lokalizować
              dogodna komunikację, dokładając utrudnienia w poruszaniu się po obszarach
              centralnych w obrębie III ramy, a nie czekać - jak czekano w Paryżu - aż nawyki
              motoryzacyjne sprawią, że ludzie i tak wolą stać 2h w korku w mieście w obrębie
              Per, niż jechać 35 minut metrem.
    • Gość: jw przciw trzeciej ramie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 22:21
      Z tekstu ewidentnie wynika, dla kogo ma być III rama: dla
      poznaniaków, którzy wyprowadzili się z Poznania (i nie w Poznaniu
      płacą już podatki). Efekt III ramy jest łatwy do przewidzenia:
      jeszcze większa liczba poznaniaków wyprowadzi się z miasta, przy III
      ramie powstaną kolejne centra handlowe, a centrum miasta będzie
      wyglądało jak New York w "Ucieczce z N.Y.". Dla myślących ludzi
      logiczna kolejność inwestycji jest oczywista: najpierw usprawnienie
      komunikacji zbiorowej (np.: wydzielone torowiska tramwajowe i pasy
      ruchu autobusów), następnie parkingi buforowe przy końcówkach
      komunikacji i przystankach przesiadkowych, a na końcu III i kolejne
      ramy.
      • Gość: kontemplator07 Re: przciw trzeciej ramie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 10:08
        Masz Pan rację nie tyle co do kolejnosci ile ważności działań.
        Natomiast z tekstu wynika, że III Rama jest dla Poznania.
        Poznaniacy, ktorzy się wynieśli z Poznania w Poznaniu pracują i
        wydają pieniądze. Współczesne wielkie miasta to metropolie i ich
        regiony. To stanowi ich napęd rozwoju. Istotne pozostaje jaka jest i
        jak się rozwija struktura zagospodarownia obszaru metropolitalnego.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: przciw trzeciej ramie IP: *.icpnet.pl 18.11.08, 04:13
          Tyle, że w Poznaniu niemal wszystkie nowe, cenne miejsca pracy po 1990 powstały
          w powiecie ziemskim, firmy lokują tam nie tylko fabryki, ale i biura (w erze
          komunikacji to aż paranoiczne) i tam są miejsca dokąd ludzie jadą do pracy. Do
          tego jeszcze dwa czynniki:
          - w Polsce jak dom to na zawsze (jak w UK) i Poznaniak buduje się pod
          Rokietnicą, ale pracuje w Gądkach.
          - mieszkańcy aglomeracji będą wskutek struktury zamieszkania i pracy równie
          często korzystać z III ramy jak mieszkańcy miasta. Ale tylko mieszkańcy PO, a
          nie PZ zapłacą za ramę.

          Tyle polemiki. Zapraszam tez do zapoznania się z kilkoma moimi argumentami na
          dole wypowiedzi.
      • Gość: marek Re: przciw trzeciej ramie IP: *.komster.pl 08.11.08, 11:51
        Witam,
        jestem "importowanym" Poznaniakiem (zawsze Warszawiak)

        po pierwsze ta RAMA to po prostu w całej Polsce nazywa się OBWODNICA
        2. nie rozumiem dlaczego mam stać w korkach w dowolnej ulicy w Pozku
        bo się komuś nie podoba budowa tej obwodnicy
        3. jako "nabyty" mieszkaniec tego miasta powinienem móc poruszać
        się po nim w miarę sprawnie (uciekłem z korzystania z MPK - za
        długo, za drogo)... taniej i szybciej autkiem
        4. proszę porównać ceny biletów i ich dostępność w Warszawie i w
        Poznaniu
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: przciw trzeciej ramie IP: *.icpnet.pl 18.11.08, 04:21
          Trzy sprawy:
          1. Witaj w Poznaniu!
          2. Dlaczego rama? No bo tak ;-) Obwodnica, to ciąg komunikacyjny mający odciążyć
          ruch obszaru centralnego od ruchu tranzytowego. Natomiast ramy to ... ramy po
          których kierowany jest ruch dookoła obszaru centralnego, w taki sposób aby
          ułatwić dostęp do obszaru centralnego z drugiej strony.
          3. Dlaczego masz stać w korkach? W Poznaniu nie ma dużych korków Były dekadę
          temu, ale zbudowaliśmy sobie (bez pieniędzy budżetowych, gdyż zamożnej Wawie
          budżet zawsze dołoży, Poznaniowi nigdy) kilka kluczowych elementów dwóch ram i
          jest o niebo lepiej. Gorzej mają tylko ci, którym zachciało się zamieszkać poza
          miastem, korzystać z miejskich dróg nie płacąc w Poznaniu podatku na ich
          rozbudowę. I inaczej być chyba nie powinno.
          Otóż w obrębie II ramy na głównych ulicach nalezy wyłączyć z ruchu samochodowego
          tory tramwajowe i utworzyć pasy dla autobusów. MPK stanie się dzięki temu
          szybsze. Przez jakiś czas korki będę oczywiście większe, ale potem nastąpi
          częściowy odpływ kierowców do MPK.
          Dla mnie proste :-) Tyle polemiki. Kilka moich argumentów obszerniej niżej.
    • Gość: Krzychu W obronie trzeciej ramy IP: *.icpnet.pl 08.11.08, 10:08
      Słynny poznański duet od komunikacji Krych- Deskur myślałem,że
      chociaż będzie milczeć. Niestety wypowiedział się p. Krych-ikona
      transportowców poznańskich.Jaka komunikacja w Poznaniu -każdy widzi.
      Czy naprawdę nikt na Politechnice nie ma wizji i przykładów jak to
      dzieje się na świecie. To że Grobelny takiej nie ma to wiadomo ale
      faktem jest,że tylko rozwój transpoprtu publicznego-
      kolej,tramwaj,sieć dróg rowerowych może coś w Poznaniu zmienić.
      Mielibyśmy już dzisiaj sprawną Fudżibanę ,ale pomysł nie podobał się
      Grobelnemu. Temat prowadził v-cePrezydent Klepka. Prosimy
      dziennikarzy G.W ażeby przymusili go do zeznań dlaczego mimo
      zaawansowanych rozmów nie doszło do realizacji.Kolejny sabotaż??
      Sensowne pomysły Panów Bejma i Babiaka na rozwój sieci transportu
      publicznego pójdą tradycyjnie do kosza - NIE TA OPCJA!!
      A tak serio- może nareszcie odwołać się do OBYWATELI POZNANIA
      i przeprowadzić debatę społeczną z udziałem ekspertow zagranicznych?
      • Gość: vector W obronie trzeciej ramy, Paetza, Grobelnego, Kr... IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.08, 10:24
        W tekście, poza atakami personalnymi, nie znalazłem żadnych argumentów.
        Niestety, tacy ludzie, którzy nie potrafią wyłożyć własnych argumentów i
        przeczytać ze zrozumieniem cudzy tekst, decydują o transporcie. Trudno się
        dziwić, że poznaniacy stoją w korkach. Tak będzie dopóty, dopóki p. Krych będzie
        miał cokolwiek do powiedzenia w transporcie!

        Poza tym mam wrażenie, p. Krych kłamie w żywe oczy. Nie przypominam sobie, aby
        p. dyr. Babiak sabotował budowę PST! Uważam, że to oszczerstwo trzeba wyjaśnić,
        nie uciekając się nawet od drogi sądowej.

        Jako pracownikowi Politechniki Poznańskiej jest mi wstyd za takich "naukowców"!
        • Gość: akrych Re: W obronie trzeciej ramy, Paetza, Grobelnego, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 11:03
          Chyba było to w 1993 lub 1994 roku, po kolejnym niepowodzeniu próby
          wprowadzenia przez Komisję do budżetu nakładu na budowę PST (w
          zasadzie finansowano wówczas jedynie utrzymanie Dyrekcji
          budowy).Odbyłem wówczas, po posiedzeniu Komisji z Panem Babiakiem
          osobistą rozmowę przedkładając liczne argumenty na jej rzecz (byłem
          autorem studium wykonalności tego projektu, którego inicjatywa
          wyszła od vprezydenta Olszewskiego). Pan Babiak w podsumowaniu
          zakończonej rozmowy stwierdził, że być może uruchomienie budowy jest
          wskazane, ale dopiero wtedy, gdy współfinansować ja będzie rząd. Nie
          użyłem słowa "sabotaż", bo rozumiem postawę ówczesnej Komisji.
          Miedzy innymi i to, że hasło do rozpoczęcia budowy wyszło od
          Jaruzelskiego w stanie wojennym (obok metra w Warszawie)i od 1984
          roku realizowano to "sztandarowo" - jako przszłe metro milionowego
          Poznania - wielu ówczesnym radnym obumierający "wykop" PST kojarzył
          się z "wielkimi budowlami socjalizmu". Użyłem tego argumentu w
          istotnym kontekscie, bowiem już wówczas Pan Babiak rozumiał, że
          można budować inwestycje miejskie z udziałem innych środków, jak
          budżet Poznania, czego nie chce rozumieć, gdy pisze o III Ramie
          wspolnie z Panią Szlagowską. Andrzej Krych
          • Gość: vector Re: W obronie trzeciej ramy, Paetza, Grobelnego, IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.08, 12:34
            Rozumiem, że Pan - jako wieloletni I sekretarz PZPR na Wydziale Budownictwa PP -
            jest bardzo emocjonalnie związany z ekipą "od Jaruzelskiego", jednak osobiście
            nie słyszałem argumentu, że PST jest złe, gdyż zostało wymyślone przez Pańskich
            współtowarzyszy.

            Nie słyszałem tego też odnośnie takich budów jak metro warszawskie... Czy
            złośliwych komentarzy odnośnie wcześniejszych inwestycji drogowych, np. A2 za
            Gierka. Kilkanaście lat jestem młodszy, ale sprawy miasta mi zawsze leżały na
            sercu. Zwłaszcza PST, z którego na co dzień korzystam. Myślę, że większość osób
            - pomijając emocjonalnie zaangażowanych aparatczyków - umie odróżniać decyzje
            merytoryczne od czysto politycznych.

            Wracając do PST, opracowanie znam in nawet mam jego kopię (nie wiem czy to samo
            mamy na myśli z ok. 1996 r., ale mowa była wówczas już o włączeniu w sieć
            tramwajową) - proponował Pan tam jedną linię tramwajową na PST, maksymalnie
            dwie... Cóż, obawiam się, że inne Pańskie ekspertyzy reprezentują podobny
            poziom. Stąd też proszę wybaczyć słowo naukowiec stojące w cudzysłowie.

            Z tego co pamiętam (a znam sprawę tylko z prasy) p. Babiak chciał włączenia w
            tory tramwajowe (jak ma to dziś miejsce), a to Pan upierał się przy osobnej
            pętli, osobnym taborze itp.


            PS. Na marginesie dodam, że w sposób godny byłego I sekretarza uczcił Pan 91
            rocznicę Rewolucji Październikowej!
            • Gość: akrych Re: W obronie trzeciej ramy, Paetza, Grobelnego, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 12:59
              Coś Pan źle czyta te teksty. Gdybym był za zamknięciem PST na pętli,
              musiał bym oczywiście uwzględniać jedna linię (istotna pozostawała
              by jej częstość kursowa). Gwoli historii - wyprowadzenie trzech
              linii z PST przy moście Teatralnym zaproponowałem Pracowni
              Urbanistycznej juz w koncu lat osiemdziesiątych i wykazywałem
              oplacalność tego rozwiązania w dalszych studiach. Pan Babiak to
              rozwiązanie popierał. Po późniejszych prognozach faktycznie
              proponowałem dwie do maksimum trzech linii, biorąc pod uwagę kilka
              waznych okoliczności, także i to, w jakim stopniu PST "zdejmie"
              potoki z autobusów oraz mozliwość zwiększenia częstosci kursowych na
              linii do Starołęki (obecne 12).
              Nie mieszam i nigdy nie mieszałem spraw idologicznych z profesją,
              pisałem o klimacie w jakim wówczas dyskutowano i myślano o PST. Jest
              Pan człowiekiem młodym i jeśli chodzi o moją przeszłość w PZPR nie
              mam nic do ukrycia. Jeżeli jednak dla Pana jest to istotne, może Pan
              sprawdzić, jakie funkcje w Solidarności pełnili członkowie
              egzekutywy, którą kierowałem, w której nie miało to żadnego
              znaczenia również w stosunku do oceny Jaruzelskiego.
              Problemy, które Pan porusza generalnie są jednak bardziej złożone a
              problemy Poznania są mi równie bliskie. Nic nie stoi na
              przeszkodzie, by o nich porozmawiać na Politechnice i wcale nie musi
              się Pan przede mną ujawniać. Jeżeli Pan tu pracuje z kontaktem nie
              ma żadnych problemów.
              A.Krych
              • Gość: vector Re: W obronie trzeciej ramy, Paetza, Grobelnego, IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.08, 12:27
                Na wstępie może wypada mi po części przeprosić za mocne słowa. Spieszę się
                jednak Panu wyjaśnić dlaczego.

                Widzi Pan, sugestia o Pańskiej przeszłości i zbieżność dat (ukazania artykułu i
                Wielkiej Rewolucji Październikowej) spowodowały, że Pan odebrał (przynajmniej
                podświadomie) to jako zarzut mieszania poglądów politycznych z debatą
                merytoryczną. Tym samym przyznał Pan mi rację co do mego pierwszego wpisu, że
                pan Jerzy Babiak jest "sabotażystą". Ani Pan nie powiedział "sabotaż", ani ja
                nie powiedziałem, że Pan w budowie trzeciej ramy kieruje się ideologią PZPR.
                Widzi więc Pan jaki jest odbiór społeczny wypowiedzi.

                Właśnie takie, można powiedzieć, insynuacje mnie najbardziej w Pańskim artykule
                zniesmaczyły. Zniesmaczyła mnie też końcówka, w której Pan stawia się ponad
                środowisko akademickie i łaskawie pozwala się im "wyszumieć", negując, że pp.
                Michał Beim i Bogusz Modrzewski w ogóle myślą. Oczywiście nie jest to wprost
                napisane, ale taki jest odbiór społeczny. Dokładnie jak to napisałem w
                poprzednim akapicie!

                Dodatkowo nie miłe wrażenie jest, że Pan sam (wg podpisu) chwaląc się, że jest
                pracownikiem PP, neguje możliwość konstruktywnego uczestnictwa innych
                przedstawicieli środowisk akademickich.

                Proszę jeszcze raz nie odbierać wpisu na forum jako osobistego ataku, ale jako
                (nawet dość ostry) wkład w troskę o debatę publiczną, która nie powinna opierać
                się na insyuacjach, jak to miało miejsce w stosunku do pana Babiaka. Może kiedyś
                przy okazji wpadnę na kawę na WBiIŚ PP, obecnie mam za dużo pracy, jedynie
                weekendy zostają by trochę zerknąć w Internet.
    • Gość: Poznaniak z Poznan Z całym szacunkiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 11:56
      Drodzy Przedmówcy,

      Niestety mało tutaj argumentów, które można przyjąć w sytuacji w
      jakiej jest obecnie Poznań. Nie ma możliwość realizowania w Poznaniu
      strategii większości miast europejskich, bo etap rozwoju naszej
      aglomeracji miejskiej to mniej więcej lata 50 Berlina o LA nie
      wspominając. Te wszystkie teorie nie przystają do Poznania -
      aglomeracji, która obecnie odczuwa dynamiczny wzrost inwestycji w
      samym centrum, na jego obrzeżach oraz w granicach
      aglomeracji/powiatu. Nasza infrastruktura wymaga nadrobienia
      zaniedbań inwestycyjnych 50 ostatnich lat, a kiedy to się stanie -
      będzie można myśleć o szukaniu dalszych rozwiązań.


      Szybko wzrasta mobilność samych poznaniaków, rośnie też w zawrotnym
      tempie tranzyt przez miasto. Ale problemy komunikacyjne trzeba
      rozwiązywać krok po kroku i nie da się jednocześnie rozwiązać
      problemu startegii rozwoju komunikacji zbiorowej i tranzytu. BO TO
      SĄ DWA KOMPLETNIE INNE PROBLEMY.

      Rama ma na celu przede wszystkim WYPROWADZIĆ TRANZYT Z CENTRUM i to
      powinien być priorytet, bo mniej tranzytu w centrum to mniej hałasu,
      zanieczyszczeń, korków (które blokują zarówno autobusy i tramwaje -
      czyli zmniejszają wydolność systemu komunikacji zbiorowej).
      Rozumiem, że osoby jeżdżące tramwajami lub rowerami są w permanetnym
      sporze z właścicielami samochodów (często jest to zwykła zawiść osób
      których nie stać na samochód lub zmuszonych jeździć w ścisku w MPK)
      ale trzeba być kompletnym ignorantem, żeby nie dostrzec, że tysiące
      samochodów i cieżarówek dziennie korkuje nam centrum miasta w
      tranzycie PÓŁNOC-POŁUDNIE - wystarczy zobaczyć na numery
      rejestracyjne. A wszystko przez debila, który przez Nowe Zawady
      puścił tranzyt przez Rondo Śródka i Rondo Rataje (do autostrady i do
      trasy Katowickiej - tj. ul. Krzywoustego).

      Osobną sprawą jest jak zachęcić poznaniaków do korzystania z
      komunikacji zbiorowej. Musi być ona wydolna, sprawna, komfortowa i
      co najważniejsze TANIA !!! Ja poruszam się po Poznaniu samochodem, a
      wiele lat korzystałem z komunikacji miejskiej. Niestety dzisiaj MPK
      jest dla mnie za drogie i nie oferuje mi takiej częstotliwości i
      komfortu bym w ogóle brał je pod uwagę jako alternatywę samochodu.
      Były kiedyś propozycje, by można było korzystać za free z MPK
      pokazując dowód rejestracyjny samochodu - to z pewnością zachęciło
      by kierowców do korzystania z MPK. Tylko wtedy podniosłoby się larum
      ludzi, którzy nie mają samochdodó a musieliby jeździć w jeszcze
      większym ścisku, płacąc normalnie za bilet.

      osobna sprawa to graniczna wartość komunikacji miejskiej - moim
      zdaniem nie ma szans, by w obenym systemie komunikacji zbiorowej
      przewieźć więcej osób. Gdyby - teoretycznie - wszyscy poznaniacy-
      kierowcy przesiedli się na MPK - czas oczekiwania na miejsce w
      tramwaju wzrosło by do kilku godzin (tramwaje nie dały by rady
      przewieźć 2-3 krotnie więcej ludzi jeśli już dzisiaj brakuje w nich
      miejsca). A wcale nie zlikwidowałoby to korków w centrum, bo tranzyt
      nadal pędziłby przez centrum (Rondo Śródka-Rondo Rataje).

      Rozumiem młodych gniewnych, którzy naczytali się zachodnich
      publikacji nt. komunikacji miejskiej i widzieli kilka miast
      niemieckich ale niestety te wszystkie piękne teorie i praktyczne
      przykłady ciekawych rozwiązań z Europy mają się nijak to stanu
      komunikacyjnego Poznania i momentu w jakim nasze miasto się
      znajduje.

      POWTARZAM - III RAMA TO POWINIEN BYĆ PRIORYTET - JEDNOCZEŚNIE
      NATYCHMIAST POWINIEN BYĆ OTWARY WJAZD/ZJAZD Z AUTOSTRADY W SWARZĘDZU
      CO POZWOLIŁOBY WYRZUCIĆ RAZ NA ZAWSZE TRANZYT Z MIASTA. DODATKOWO
      KONTROLE POLICJI POWINNY CZUWAĆ, BY ŻADNA CIĘŻARÓWKA NIE ROBIŁA
      SOBIE SKRÓTÓW PRZEZ POZNAŃ.

      Do tego nie rozumiem jak mieszkańcy Piątkowa mogą akceptować tranzyt
      walący im pod oknami (północna tzw. obwodnica) - już dawno obwodnica
      pónocna Poznania powinna być bezkolizyjną, 4 pasmować drogą i biec
      od Swarzędza do Swadzimia z dala od aglomeracji.

      Tutaj z kolei mamy spory ruch ciężarówek jadących w tranzycie przez
      Poznań do Gorzowa i Szczecina - te samochody powinny obecnie (jeśli
      jadą z Zachodu) poruszać się autostradą i po zjeździe z autostrady w
      Nowym Tomyślu - jechać do Świebodzina i dalej w górę do drogi
      ekspresowej S-3 na Gorzów, Szczecin. Dzisiaj mnóstwo ciężarówek
      jadących z Warszawy zjeżdża z autostrady we Wrześni i jadą na
      Szczecin przez Poznań (rozwalając lutycką, bałtycką etc). Co
      ciekawe - większość osobówek - które dla odmiany płacą za przejazd
      autostradą, kiedy TIRy jadą "za darmo" (!!!) --> już wybiera
      autostradę, by nie stać w korkach.

      TRanzyt cieżarowy powinien być natychmaist wyprowadzony poza
      aglomerację Poznania i III Rama jako część tego systemu jest
      niezbędna.
      • Gość: Eco-Osholom Re: Z całym szacunkiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 18:59
        Nie rozumiesz podstawowej sprawy – III rama, poza odcinkiem
        polnocnym, poki co, nie jest po to, zeby przejmowac tranzyt, w tym
        celu powstaja obwodnice miasta, wschodnia i zachodnia, a poludniowa
        w postaci autostrady, w zasadzie juz jest. Z danych bedacych w
        obiegu wynika, ze tranzyt to tylko niecale 10% ruchu miejskiego
        (chyba 9, fachowcy podadza).
        A przy okazji dziekujac panu dr. Krychowi za wyjasnienia, wszyscy
        mozemy zgodzic sie z jednym – stan komunikacji poblicznej jest taki,
        ze nie stanowi ona atrakcyjnej, a miejscami zadnej alternatywy dla
        jezdzenia samochodem. Jesli jest strategia (sa elementy moim zdaniem
        ale skromne), to jej realziacja nie ejst nawet symboliczna: 2 km
        linii na Rataje przez 16 lat.. A nie mozna lekcewazyc zarzutow
        finansowych wobec III ramy, poniewaz ona bedac priorytetem zezre
        srodki na wiele innych inwestycji komunikacyjnych przez wiele lat. W
        tym w tramwaje. Zatem jednak bedzie generowac ruch samochodowy, bo
        alternatywa dla niego bedzie sie kurczyc.
        • Gość: inżynier Re: Z całym szacunkiem... IP: *.echostar.pl 09.11.08, 19:26
          Panie Eko-Osholom, to Pan nie rozumiesz podstawowej sprawy - III rama ma przejąć
          tranzyt z Poznania i ościennych gmin. W ujęciu procentowym niewielka część
          populacji Poznania i okolic porusza się promieniście - z przedmieść do
          centrum... znacznie większa część przemierza śródmieście Poznania tylko dlatego,
          że nie ma alternatywy w postaci III ramy. Tysiące osób przemieszczają się przez
          centrum samochodami nie zatrzymując się tam nawet. Większość inwestycji
          generujących miejsca pracy powstaję na obrzeżach Poznania lub w podpoznańskich
          gminach. Stąd właśnie niezbędna jest III rama, aby wyprowadzić ten ruch ze
          śródmieścia i udrożnić je.
          • Gość: Eco-Osholom Re: Z całym szacunkiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 14:26
            Czy to jest obywatelski obowiazek, zagrozony sankcja, poruszanie sie
            samochodem osobowym po terenie gesto zabudowanej aglomeracji?
            Wlasnie chodzi o to, ze w takim mysleniu nie ma nawet szczeliny
            miejsca na inne sposoby komunikowania sie, bardziej ekonomiczne,
            ekologiczne, mniej emisyjne, zajmujace znacznie mniej przestrzeni
            itd. (tramwaj, szybki tramwaj, kolejka podmiejska itd...). My musimy
            jechac samochodami!!! To jedzcie, czyli stojcie w korkach, dopoki
            nie zrozumiecie, ze tak sie po prostu dalej nie da, bo przestrzen
            fizyczna, ekologiczna i spoleczna jest ograniczona. Dr Krych pisze
            o osiedlu w Paledziu (architektonicznie groteskowym) i o tym, ze
            stacja kolejowa swieci tam pustkami bo wszyscy wola samochodami. A
            ja slyszalem od ludzi z okolic, ze jak sie nie zalapia na pociag do
            Poznania rano, to potem stoja w samym Paledziu w gigant korkach i
            wloka sie poltorej godziny te kilkanascie km do Poznania. No to
            niech stoja i sie wloka..
            I nie ewazne
        • Gość: mm Re: Z całym szacunkiem... IP: *.icpnet.pl 10.11.08, 00:10
          Panie Eco, z punktu widzenia problemu korków podana przez Pana
          statystyka to jedna wielka bzdura. średnio 10 % znaczy mniej więcej
          tyle, że na Wielkiej, Szewskiej czy Wronieckiej (albo też
          osiedlowych Orlej, Kruczej i Pawiej) tranzyt to 0%, za to na
          niezmiernie istotnej Jana Pawła II pewnie ponad 30 % (w nocy chyba z
          80 %). wystarczy popatrzeć na tablice rejestracyjne, albo chociaż
          oszacować liczbę pojazdów popularnie zwanych tirami.

    • Gość: samorządowiec Wierzę autorowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 19:45
      gdy mówi, że ekspert wie i nie myśli. jednocześnie inni eksperci wiedzą i mówią
      o negatywnych skutkach budowy III ramy wg pomysłu zawartego w studium. Pokazują
      przykłady negatywnych skutków podobnych realizacji w Europie. Prezydent i radni
      zaczynają o tym myśleć, chcą nowelizować studium. Ważne jest aby te prace
      przebiegały rzetelnie, sprawnie, uczciwie - czyli inaczej jak do tej pory.
      • Gość: inżynier Re: Wierzę autorowi IP: *.echostar.pl 11.11.08, 14:18
        każde nowoczesne miasto w Europie Zachodniej bez posiadania miejskiego ringu
        (jednego lub więcej) po prostu przestałoby funkcjonować. Wystarczy podać
        przykład Rennes w Bretanii (nota bene miasta partnerskiego Poznania) - gdyby nie
        autostradowa obwodnica Rennes, to komunikacja w tym mieście byłaby jednym
        wielkim horrorem.
    • Gość: Włodek z Grunwaldu w tekście nie padło najważniejsze IP: *.icpnet.pl 10.11.08, 20:48
      Miasto powinno się porozumieć z gminami w sprawie III ramy i podziału jej
      kosztów budowy.
    • qwardian W obronie trzeciej ramy 11.11.08, 20:13
      Argumentacja tego felietonu jest przygniatająca i pokrywa się mniej
      więcej z tym co ja już napisałem poprzednio. Bez III ramy nastąpi
      totalny paraliż, niemożliwym stanie się dojazd z przedmieść, naiwnym
      jest sądzić, że korzystają jedynie dojeżdżający, korki dotyczą
      każdego z nas. Ale tutaj również chodzi o sprawne poruszanie się z
      jednego końca miasta do drugiego w jakimś realistycznym czasie. Ja
      również bym sugerował, żeby III rama była wpierw realizowana po
      zachodniej stronie, tam odbywa się największy wzrost urbanizacji,
      pomijam w ogóle aspekt Euro jako nonsens, ale chodzi po prostu o
      skierowanie strumienia samochodów jak najdalej od centrum na ile to
      możliwe. A jest możliwe, jest dobra wola i zainteresowanie...

      PS. Acha ja nie mam nic przeciw drogom rowerowym, wprost przeciwnie,
      uważam, że powinno ich być jak najwięcej, ale to musi się łączyć z
      odciążeniem ulic jak Bukowska, czy inne wyjazdowe, wtedy to robi
      sens, w przeciwnym wypadku nasze miasto będzie wyglądać jak Bombay,
      wyobrażacie sobie te mieszanie rowerzystów i pojazdów mechanicznych
      na ulicach miasta. Dosyć już, bierzmy się do roboty....
      • Gość: Włodek z Grunwaldu ? IP: *.icpnet.pl 18.11.08, 03:42
        Jeśli ktoś chce się sprawnie poruszać z jednego końca miasta na drugi, dajmy na
        to z osiedla Bajkowego do Antoninka, to powinien dojechać samochodem w okolice
        Grunwaldzkiej, albo Dąbrowskiego, wsiąść w tramwaj i jechać dalej tramwajem.
        Jeśli zaś chce jechać ze Skórzewa do Swarzędza, to może sobie wybrać przez
        zakorkowane centrum (z ruchu trzeba wyłączyć torowiska tramwajowe oraz wydzielić
        pasy dla autobusów na ulicach wrażliwych np. Bukowskiej w centralnej jej częsci,
        więc korki jeszcze się zwiększą), albo na autostradę i hyc dookoła Poznania. Nie
        widzę powodu dlaczego Poznań miałby budować za swoje pieniądze III ramę dla
        mieszkańców aglomeracji, której 35% mieszka poza miastem i tam płaci podatki.
        Jeśli gminy PZ dołożą 35%, to można zaczynać prace.
        III rama powstała w Paryżu (Peripherique) w latach 60-tych gdy miasto miało 5
        milionów ludzi. Leży ona mniej więcej w takim samym promieniu od centrum jak
        projektowana III rama. Poznań potrzebuje III ramy, ale nie teraz i nie wyłącznie
        za swoje pieniądze. Są ważniejsze problemy, niż ułatwienia dla mieszkańców nie
        umiejących ułożyć sobie życia, którzy uważają, że muszą wszędzie wjechać
        samochodem, albo jeździć po różnych częściach aglomeracji w różnych sprawach.
        Mieszkania i domy się kupuje i sprzedaje. Jak się zmienia pracę, to można też
        mieszkanie. Poza tym, kto powiedział, że trzeba je mieć na własność. To stary
        Polski przesąd. 40% Europejczyków z zachodniej Europy nie ma mieszknia/domu na
        własność całe życie (aż 55% Niemców i Austriaków, drugim biegunem są
        Brytyjczycy, Irlandczycy i Duńczycy).
    • Gość: agula11 Aglomeracja poznań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.08, 09:39
      ja tylko dodam informację podaną w dzisiejszej porannej audycji
      radiowej: "...najbardziej zakorkowana jest droga wjazdowa do
      Poznania od strony Swarzędza..." A teraz proszę sobie wyobrazić
      rzesze nowych mieszkańców podpoznańskich gmin, którzy z tamtej
      strony muszą przebić sie przez cały Poznań, żeby dojechać do pracy
      np. do Suchego Lasu i wszystko na temat III ramy. Ona musi powstać,
      to jest tylko kwestia czasu, aż pojmą to biurokraci.
      • qwardian Re: Aglomeracja poznań 13.11.08, 02:50
        Gość portalu: agula11 napisał(a):

        > ja tylko dodam informację podaną w dzisiejszej porannej audycji
        > radiowej: "...najbardziej zakorkowana jest droga wjazdowa do
        > Poznania od strony Swarzędza..." A teraz proszę sobie wyobrazić
        > rzesze nowych mieszkańców podpoznańskich gmin, którzy z tamtej
        > strony muszą przebić sie przez cały Poznań, żeby dojechać do pracy
        > np. do Suchego Lasu i wszystko na temat III ramy. Ona musi
        powstać,
        > to jest tylko kwestia czasu, aż pojmą to biurokraci.

        Tym bardziej, że ona będzie budowana fragmentami, koszt więc nie
        położy budżetu miasta, najwyżej się przełoży w czasie oddawanie
        kolejnych odcinków. Ale taki długoplanowy projekt musi być
        realizowany dla dobra całego miasta. Podbijam ten wątek bo naprawdę
        wyczerpuje ten temat.
        • Gość: Kościałkowski Re: Aglomeracja poznań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.08, 13:06
          "Koszt nie położy budżetu miasta", ale w najlepszym razie sprawi, że
          zabraknie pieniędzy na inne inwestycje, o wiele ważniejsze dla
          miasta - rozwój sprawnej komunikacji szynowej, porządkowanie
          śródmieścia, Doliny Warty, remonty istniejących dróg i wiele innych.

          Jeżeli koszt budowy III ramy kilkakrotnie przewyższa roczny budżet
          miasta, to etapami mozna ja budować przez kilkadziesiąt lat. W tym
          czasie centrum Poznania ulegnie degradacji, a Poznań z uwagi na brak
          inwestycji innych niż III rama przegra konkurencję z innymi miastami.
          Inna możliwość - to wzrost i tak dużego zadłużenia Poznania, które
          spłacać będą następne pokolenia (o ile znajdzie się bank, który
          udzieli kredytu choćby na część trasy).
          • Gość: olo Re: Aglomeracja poznań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.08, 11:25
            Poznań przegra z innymi miastami NIE MAJĄC 3 ramy. Przegra również z
            podpoznańskimi gminami, które, połączone obwodnicą, będą przyciągać inwestorów.
            Zakładam, że obwodnica "autostradowa" będzie miała rozsądną ilość wjazdów i zjazdów.
            • Gość: Kościałkowski Re: Aglomeracja poznań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.08, 12:18
              Poznań nie będzie miał III ramy przez najbliższe kilkadziesiąt lat,
              ponieważ tyle - przy wielkim wysiłku, kosztem innych inwestycji -
              potrwa jej budowa. Jeśli więc z powodu braku III ramy ma przegrać z
              podpoznańskimi gminami - to i tak przegra.

              Może więc lepiej wydać te pieniądze sensowniej - na coś, co za
              naszego życia poprawi klimat naszego miasta i przyciągnie inwestorów
              i turystów?
              • Gość: Zdzichu a może Czerwona Dzielnica? IP: *.63.broadband11.iol.cz 15.11.08, 09:32
                Budowa III ramy nie potrwa kilkadziesiąt lat, a co najwyżej kilkadziesiąt
                miesięcy - o ile będą środki i wola władz, aby ją zbudować. Patrząc w
                perspektywie 100 lat do przodu - III rama i tak będzie musiała powstać, bo
                inaczej Poznań zakorkuje się na maxa. A im wcześniej będzie ona zbudowana, tym
                mniejsze koszty i większe korzyści.

                A jeśli chcesz wydawać kasę na inwestycje przyciągające turystów - to polecam
                zamianę okolic starego rynku w Czerwoną Dzielnicę wzorowaną na Red Line District
                w centrum Amsterdamu ;)
                Nawet nie trzeba angażować w to specjalnych środków - wystarczy, aby miasto
                wydało prywatnym firmom zezwolenia na prowadzenie tego typu działalności, a
                wolny rynek załatwi resztę. Masę turystów również ;)
                • Gość: Kościałkowski Re: a może Czerwona Dzielnica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.08, 10:04
                  Buhahaha :)

                  Wskaż więc źródło finansowania, dzięki któremu III rama powstanie w
                  ciągu kilkudziecięciu miesięcy.

                  A Grobelny otwierający dzielnicę czerwonych latarni - to musiałby
                  być ciekawy widok... Zgłaszanie takich pomysłów tylko pokazuje, że
                  obecna ekipa nie ma pojęcia, jak wykorzystać potencjał turystyczny
                  Poznania.
                • mankut400 Re: a może Czerwona Dzielnica? 17.11.08, 12:10
                  Gość portalu: Zdzichu napisał(a):

                  > Budowa III ramy nie potrwa kilkadziesiąt lat, a co najwyżej
                  kilkadziesiąt
                  > miesięcy - o ile będą środki i wola władz, aby ją zbudować.

                  Zdzichu, skąd ześ się urwał ??????
                  (szkoda mojego czasu i energii na wyjaśnianie Tobie "subtelności"
                  związanych z realizacjami inwestycji - w tym drogowych)
            • Gość: Włodek z Grunwaldu może bardziej konkretnie? po co III rama? IP: *.icpnet.pl 18.11.08, 04:08
              W czym przegra? W tempie poruszania się samochodem po centralnej części miasta?
              Poznań nie wie na co stawiać (a Wrocław - choć w tyle pod względem PKB za
              Poznaniem, to jednak wie, że na usługi, jak banki, czy leasing, albo R&D, gdyż
              te dziedziny lokują się w centrach miast i nie potrzebują III ramy, a
              komunikację centralną) w rozwoju gospodarczym. Pomijając, że miasto jako takie
              jest bierne, tak w biznesie, jak w kulturze, jak i w każdej dziedzinie poza Lechem.
              Poznań przegra z gminami? W czym? Gdzie jest konkurencja? Konkurencja jest na
              jednym polu - przyciągania nowych mieszkańców. Poznań przez swą politykę w
              zakresie nieruchomości (bardzo IMO nieczystą) sprawia, że ponad 80 tys. ludzi w
              ciągu dekady przeniosło się z PO do PZ. 80 tys. dobrych podatników, których stać
              było na wybudowanie domu i w sporej grupie inteligentnych wyborców. Oni nie
              wyjechali do Warszawy, ale pod miasto, ale dla miasta - podatkowo - zginęli.
              Co da III rama? Następni, których stać będzie na budowę domu, albo zakup
              mieszkania, zastanowią się siedem razy zanim kupią mieszkanie w mieście, skoro
              mogą kupić dom pod miastem i dzięki III ramie czas dojazdu do pracy po drugiej
              stronie aglomeracji będzie taki sam, albo krótszy. III rama - jak zauważa pan
              Bilert - doprowadzi do utrwalenia obecnego modelu mieszkania pod miastem i
              dalszeje degradacji miasta wskutek odpływu zamożniejszych podatników. Tę lekcję
              odrobiła większość europejskich i amerykańskich miast w latach 50/60-tych i
              amerykańskie wyglądają, jak wyglądają, a europejskie podjęły wysiłki dla
              ratowania tego co mają i odwracania trendów.

              Nie twierdzę, że III rama nie jest potrzebna! Przeciwnie! Jest niezbędna. Jednak
              jako element systemu działania, ale na pewno nie pierwszy element. Paryż ma
              Peripherique w odległości od centrum jak nasza III rama. Zaczął ją budować mając
              5 mln mieszkańców jako aglomeracja (nie ma innych arterii bezkolizyjnych
              wewnątrz starego Paryża).
              W Paryżu w obrębie naszej III ramy mieszka ponad 2 miliony ludzi. A w Poznaniu?
              Jakieś 350-400 tys. Chciałbym aby miasto najpierw na tej powierzchni znalazło
              miejsce na domy dla miliona mieszkańców - w końcu mamy więcej parków, terenów
              zielonych, willi, no i centrów handlowych ;-). Poznań musi wcześniej też zmienić
              strukturę zatrudnienia i skłonić firmy do lokowania części swoich pracowników w
              centralnej części, w obrębie II, a nawet I ramy (nie ma powodu, by firmy
              utrzymywały całe biura, sztaby, z księgowymi, marketingiem itd. w budynkach
              przyfabrycznych w gminach powiatu ziemskiego - jeśli pracownicy zaczną narzekać,
              to albo przeniosą się w rejon firmy - co jest ryzykowne przy zmianie pracy -
              albo firmy zaczną wynajmować biura w centrach, tak by łatwiej było im pozyskać
              zadowolenie pracownika). By to nastąpiło Poznań musi doprowadzić do powstanie
              stref biurowych w centralnych częściach miasta, np. na obrzeżach I ramy, czy
              przy ciągach komunikacyjnych między I, a II ramą. By to miało szansę powodzenia,
              to miasto musi zająć się powszechnym działaniem dewastacyjnym pod szyldem
              swobody działalności gospodarczej, czyli prowadzeniu działalności biurowej na
              obszarach mieszkalnych. W całym świecie (przepraszam - Europie Zachodniej) taka
              działaność jest ograniczona przez regulacje dotyczące obciążenia okolicy ruchem
              samochodowym i ilością pracowników, przekładającą się na miejsca parkingowe).
              Bez tego budowa tanich biurowców będzie niepłacalna, gdyż właściciel willi na
              Sołaczu, Ogrodach, czy Grunwaldzie bez kłopotu zaniży cenę - płaci marginalny
              podatek od nieruchomości. Ale na to miasto nie ma wpływu. To już błąd polskiego
              systemu podatkowego i braku podatku katastralnego (od wartości, a nie
              powierzchni nieruchomości).
              I dopiero po podjęciu powyższych kroków przed miastem stanie wyzwanie
              komunikacyjne. Wtedy w pierwszej kolejności uruchamiać będzie trzeba koleje
              podmiejskie i tramwaje w miarę bezkolizyjne, a potem dopiero III ramę z
              parkingami park&ride.

              O komforcie i finansach:
              Jeśli ktoś chce się sprawnie poruszać z jednego końca miasta na drugi, dajmy na
              to z osiedla Bajkowego do Antoninka, to powinien dojechać samochodem w okolice
              Grunwaldzkiej, albo Dąbrowskiego, wsiąść w tramwaj i jechać dalej tramwajem.
              Jeśli zaś chce jechać ze Skórzewa do Swarzędza, to może sobie wybrać przez
              zakorkowane centrum (z ruchu trzeba wyłączyć torowiska tramwajowe oraz wydzielić
              pasy dla autobusów na ulicach wrażliwych np. Bukowskiej w centralnej jej częsci,
              więc korki jeszcze się zwiększą), albo na autostradę i hyc dookoła Poznania. Nie
              widzę powodu dlaczego Poznań miałby budować za swoje pieniądze III ramę dla
              mieszkańców aglomeracji, której 35% mieszka poza miastem i tam płaci podatki.
              Jeśli gminy PZ dołożą 35%, to można zaczynać prace.
              Jak pisałem III rama powstała w Paryżu (Peripherique) w latach 60-tych gdy
              miasto miało 5 milionów ludzi, a leży ona mniej więcej w takim samym promieniu
              od centrum jak projektowana III rama. Poznań potrzebuje III ramy, ale nie teraz
              i nie wyłącznie za swoje pieniądze. Są ważniejsze problemy, niż ułatwienia dla
              mieszkańców nie umiejących ułożyć sobie życia, którzy uważają, że muszą wszędzie
              wjechać samochodem, albo jeździć po różnych częściach aglomeracji w różnych
              sprawach. Mieszkania i domy się kupuje i sprzedaje. Jak się zmienia pracę, to
              można też mieszkanie. Poza tym, kto powiedział, że trzeba je mieć na własność.
              To stary Polski przesąd. 40% Europejczyków z zachodniej Europy nie ma
              mieszknia/domu na własność całe życie (aż 55% Niemców i Austriaków, drugim
              biegunem są Brytyjczycy, Irlandczycy i Duńczycy).
              • Gość: z_rataj Re: może bardziej konkretnie? po co III rama? IP: *.icpnet.pl 18.11.08, 20:08
                "Nie widzę powodu dlaczego Poznań miałby budować za swoje pieniądze III ramę dla
                mieszkańców aglomeracji, której 35% mieszka poza miastem i tam płaci podatki.
                Jeśli gminy PZ dołożą 35%, to można zaczynać prace."

                Bo III ramę powinna budować aglomeracja Poznań składająca się z gminy Poznań i
                całej reszty gmin w promieniu 30 km. Wtedy nie będzie to miało znaczenia kto i
                gdzie mieszka.

                Poznań nie ma swoich pieniędzy bo są to pieniądze wszystkich tych, którzy mają w
                Poznaniu jakiekolwiek interesy. Nie ma znaczenia gdzie mieszkają. Im prędzej to
                zrozumiesz tym lepiej.
    • mankut400 Dziękuję p. Andrzejowi Krychowi... 17.11.08, 12:33
      ...za to, iż próbuje również na forum bronić swoich pomysłów.

      Niestety, nie przekonał mnie Pan. Na przykład:
      > Czym innym jest wydanie 9 mld zł w ciągu pięciu lat, czym innym
      > w ciągu 30 czy nawet 50 lat
      Primo: OIDP, żaden z planów dotyczących realizacji III ramy nie
      wspominał o horyzontach czasowych na poziomie 30 czy 50 lat.
      Secundo: jeżeli mówimy o horyzoncie choćby 30-letnim, to podawanie
      konkretnej kwoty (9 mld PLN) jest abstrakcją.

      >Ostatnio - przy stacji Palędzie widziałem pięć zaparkowanych
      > samochodów, jeden rower, dwie kozy, i rozległe pola uprawne.
      > Mieszkańcy Dąbrówki wolą stracić 15 min w zatorach
      OK. A czy:
      - sprawdził Pan rozkład jazdy pociągów? (ilość, częstotliwość
      kursowania?)
      - ceny biletów PKP + MPK dla każdego członka rodziny?
      - ilość linii / częstotliwość autobusów osiedlowych, skorelowanych z
      pociągami?

      > W Trójmieście porozumienie gmin i PKP w sprawie wspólnych biletów
      > zawiązywało się kilkanaście lat,
      Ale jest, obejmuje Wejherowo, Gdańsk, Gdynię, Sopot, SKM (i pewnie
      coś jeszcze).
      Co to za problem, żeby władze Poznania już 12 lat temu zaczęły
      wdrażać bilet aglomeracyjny? Może dzisiaj by już obowiązywał?!

      > w Warszawie i obszarze metropolitalnym Górnego Śląska też, tyle że
      > w tych dwóch ostatnich bez efektu.
      Oj, dawno Pan nie wychylał nosa spoza poznańskiego grajdołka.
      Bilet metropolitalny w Warszawie jest i funkcjonuje (co prawda od
      niedawna - może dlatego, że tam ciągle sporo autobusowych linii
      podmiejskich kursuje pod szyldem MZA na "warszawskich" biletach).
      Natomiast na Górnym Śląsku co prawda "przyjaźń" z firmą PKP była
      krótkim epizodem, ale już od wielu lat stosowny bilet okresowy jest
      ważny od Tarnowskich Gór do Tych.

      >Jeżeli chodzi o inne niż budżet Poznania źródła finansowania
      > inwestycji (...) za czyje pieniądze wybudowano jedyny istniejący
      > fragment III ramy w sąsiedztwie Franowa (za pieniądze ze sprzedaży
      > ziemi pod M1)
      Panie Szanowny! Wstydź się Pan! 500 metrów drogi z przed 12 lat jest
      dla Pana aż takim osiągnięciem?!
      500 metrów, bo:
      - nad Krzywoustego powstał tylko jeden wiadukt, pod jedną nitkę
      drogi,
      - droga wzdłuż M1 (nie mylić z IKEĄ) nie jest fragmentem III ramy,
      tylko drogą "zjazdową" z nieistniejącej III ramy,
      - a cała inwestycja zrealizowana typowo "po poznańsku": za chwilę
      będzie rozkopywana, bo nie zbudowano planowanego tunelu dla linii
      tramwajowej, a w ciągu ul. Szwajcarskiej nie zbudowano wiaduktu pod
      którym III rama ma przebiegać.

      WNIOSEK: poznańska władza jest taka, jaka jej doradcy - czyli słaba.
      CBDU





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka