Jak naruszyłem powagę sądu

10.04.09, 20:04
Skoro masz takie poważne problemy, gościu, to WOŹ SOBIE SWÓJ STOJACZEK RAZEM ZE SOBĄ. Jak nie ma miejsca na parkingu dla samochodów to kierowca nie podjedzie prosto pod drzwi tłumacząc się, że nie ma gdzie zostawić auta. Zasady, to zasady - nie wolno przypinać rowerów gdzie się chce, i c**j!
    • mapon58 Re: Jak naruszyłem powagę sądu 10.04.09, 21:20
      Jak jesteś taki mądry to popatrz sobie jak jest przed sądem na
      Młyńskiej - MIMO ZAKAZU PARKOWANIA PO SATRONIE SĄDU STOI TAM ZAWSZE
      PEŁNO SAMOCHODÓW !!!! Na chodniku i na jezdni. Ale wtedy ani ochrona
      ani Policja nie reagują bo to sa bryczki takich, których się boją!
      Jak by Ktoś Ważny przyjechał rowerem to jeszcze by sami pomogli
      przypiąć! Zawsze parkujesz samochód zgodnie z przepisami?
      • Gość: piotraS Re: Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.09, 23:19
        - Budynek naszego sądu jest objęty nadzorem konserwatora zabytków. Nie można
        przypinać do niego, czego się chce. Jeśli pozwolimy jednej osobie, to zaraz
        będziemy tu mieli 15 rowerów. A to nie wpływa dobrze ani na estetykę budynku,
        ani na powagę sądu.

        Co za idiota z tego sędziego!!!!!!! Jak tacy ludzie, którzy nie znają prawa (tu:
        o ochronie zabytków) decydują o wielu ważnych sprawach! Ten sędzia-nieuk
        powinien być cieciem w budynku sądu, a nie przedstawicielem Państwa Polskiego
        wydającym wyroki w imieniu wszystkich obywateli!!!
        • reklama-bolek5 Re: Jak naruszyłem powagę sądu 20.04.09, 09:20
          15 rowerów przypiętych do stojaków? Dlaczego nie?...
    • Gość: Eco-Osholom Re: Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 03:21
      koniec podstawowki, problemy w czytaniu ze zrozumieniem, wracaj do
      szkol, a jak sie rozwiniesz umyslowo, to zabieraj glos. Przeciez
      jest jak byk napisane, ze w POlsce nigdzie NIE MA prawnego zakazu
      parkowania roweru.. jakby byl parking dla rowerow, caly zajety i
      zakaz parkowania roweru gdziekolwiek indziej, toby mozna miec
      pretensje do autora tekstu..
      a poza tym - tak jak kiedys w POlsce pijanych i alkoholikow
      traktowano jak swiete krowy, poblazliwie, tolerancyjnie i ze
      zrozumieniem, tak obecnie masowe, nalogowe uzaleznienie od samochodu
      prowadzi do wrogosci wobec rowerzystow, takze pieszych, ...
      • Gość: Eco-Osholom Re: Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 14:15
        Kontynuujac, po przeczytaniu ilus postow - a teraz samochody i ich
        kierowcow traktuje sie jak swiete krowy. Piesi, rowerzysci, tramwaje
        to sa przeszkody w normalnym przemieszczaniu sie, czyli samochodami.
        To jest mentalnosc dzikich w stadium pierwszego awansu, czyli
        dominuje pierwsze pokolenie samochodziarzy, oszolomionych moca, jaka
        daje dosiadanie ilus tam KM. Poznan w tym przoduje. Podobnie jak w
        Rosji samochod malo nie potacil czlowieka na przejsciu dla pieszych,
        kiedy pieszy mial zielone swiatlo, to molicjant zwrocil mu uwage: no
        co chodizsz jak pijany.. nie widzisz ze jedzie samochod?
        Nigdzie nie pisalem, ze rower nie podlega przepisom kodeksu
        drogowego. Tylko czy jest znak zakaz parkowania roweru? Jesli sa
        znaki dotyczace wylacznie rowerow (np zakaz jazdy, obowiazkowa
        sciezka rowerowa) albo odrebne przepisy o ruchu rowerow, to znajdz
        tam zakaz parkowania roweru...
    • Gość: hardii Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.09, 07:59
      Pozdrawiam wszystkich rowerzystów walczących na poznańskich drogach. Od rowerów
      nie ma odwrotu, bo na metro lub kolejne szybkie tramwaje nie ma co liczyć, a
      korki samochodowe osiągają stan absurdu. Poranny dojazd z podpoznańskiej
      miejscowości do centrum zajmuje mi rowerem 35 minut, a samochodem 50 !
      • lukask73 35 minut 12.04.09, 02:59
        I tak mniej więcej powinno być. A dojazd kolejką podmiejską +
        tramwajem powinien zajmować 30 minut.
      • antyliberal22 Re: Jak naruszyłem powagę sądu 20.04.09, 08:37
        Autor artykułu i tak miał łatwiej, bo zapewne przedstawiał się jako
        dziennikarz, więc ulgowo go traktowano, kierowniczki, sędziowie się
        fatygowali by go przepraszać. Każdego innego wywaliliby na zbity
        pysk bez gadania.
        PS Normą powinny być nie stojaki, ale klatki - takie jak bywają przy
        hipermarketach i dawniej przy wiejskich stacjach PKP - zamykane na
        kłódkę. To dużo nie kosztuje - wystarczy zlecić jakiemuś
        emerytowanemu spawaczowi robotę i postawić gdzieś na tyłach budynku,
        żeby nie szpeciły. Ochroniarz zamiast bezczynnie stać raz na jakiś
        czas mógłby sobie zrobić spacer, żeby otworzyć lub zamknąć. Tak
        powinno być przy każdym banku (i przy każdym budynku użyteczności
        publicznej). Niech rząd i samorządy wprowadzą taki program - klatka
        przy każdym urzędzie, a zyskają w przyszłości miejsca parkingowe.
        • lukask73 Klatki? Może chlewiki na pieski i inne stworzonka? 20.04.09, 16:26
          > PS Normą powinny być klatki - takie jak dawniej przy wiejskich
          > stacjach PKP

          :-)

          Normą powinno być to, że jak oprzesz rower o ścianę albo słupek, to
          po załatwieniu sprawy wracasz, wsiadasz na ten sam rower i
          odjeżdżasz. I nie pisz, że to niemożliwe. Całkiem niedaleko od
          Polski tak jest.
    • poznanczyk Nieleganie parkujące samochody a powaga sądu! 11.04.09, 09:13
      Droga Gazeto! Dziękuję za ważny tekst. Proszę napiszcie o nielegalnym parkowaniu
      przed sądem na Młyńskiej! Sędziowie bezczelnie łamią prawo, bo ustawodawca
      wyposażył ich w immunitety!

      To jest zwykły skandal i to moim zdaniem narusza powagę sądu, a nie rower
      przypięty do barierki!

      Drodzy dziennikarze, weźcie zapytajcie się pani prezes, o to czemu auta tam
      blokują chodnik? Jakim prawem to czynią? I spytajcie się jej czy to właśnie nie
      koliduje z powagą sądu?

      Immunitet nie powinien temu służyć by lekceważyć prawo i pluć w twarz zwykłym
      obywatelom. Mam wrażenie, że dla sądu ta ostatnia sprawa daje najwięcej satysfakcji!
      • Gość: grzeczny Czerek dyskryminacja! oni tylko dokuczac potrafia! IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.09, 08:28
        ja gdy bylem w trudnej sytuacji zyciowej, sedzina nazwala mnie leniem! CHWDP po
        wieki! dokuczala sedzina i wysmiewala sie ze mnie!
    • Gość: dociekliwy Sąd i podstawa prawna IP: *.gprs.plus.pl 11.04.09, 13:45
      Sąd sam się ośmiesza. Aby zakazać przypinania roweru konieczna byłaby jakaś
      podstawa prawna. A tu niestety obawiam się że takiej nie ma.

      Czyli - widzimisię, uprzedzenia i zwykła głupota.
      • Gość: Makłowicz Dziennikarzowi się nie chce.. IP: *.icpnet.pl 11.04.09, 14:16
        Awantura warta opisania, bo sprawa rzeczywiście oburzająca. Ale że
        dziennikarzowi GW nie chciało się podejść pieszo z 17 Grudnia na
        Młyńską? Przecież to kilkaset metrów! Następnym razem radzę
        pismakom pomaszerować do sądu pieszo i potem nie trzeba będzie
        akcji "odchudzamy" w Gazecie robić.
      • Gość: rele Re: Sąd i podstawa prawna IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.04.09, 13:42
        Jutro zaparkuje pod drzwiami twojego mieszkania i tylko spoóbuj
        dotknąć mój rower.
        • antyliberal22 Re: Sąd i podstawa prawna 20.04.09, 08:41
          bezsensowne porównanie, bo sąd to nie prywatny folwark, tylko
          instytucja, na którą wszyscy robią ściepę.
        • reklama-bolek5 Re: Sąd i podstawa prawna 20.04.09, 09:22
          Dziennikarz nie blokował wejścia do sądu.
    • renepoznan Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 11.04.09, 23:05
      A nie uważacie, że właściciel czy administrator terenu - nawet ogólnie dostępnego- ma prawo wydać przepisy porządkowe zabraniające np. robienia z jego terenu prymitywnego (łańcuchy u kraty) parkingu dla rowerów czy innego sprzętu. Zauważcie, że tu nie chodzi o ulicę lecz już obiekt Sądu.
      Zauważam u dziennikarzy GW i cyklistów jakieś mniemanie o sobie jako o świętych krowach - którym wszystko wolno i którzy potęgują swoje żądania do absurdu. Osobiście się nie dziwię, że Miasto miało tego dosyć i przestało z tymi stowarzyszeniami cyklistów rozmawiać.
      A cykliści powinni być traktowani jako normalni uczestnicy ruchu - na co ostatnio zwrócił uwagę TK..
      Np nie rozumiem tego wytyczania ścieżek rowerowych na Starym Mieście. Jeśli ma tam być ruch pieszy to pieszy a nie tworzyć wyjątków dla szaleńców na swoich rowerkach.
      • mapon58 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 11.04.09, 23:18
        Masz rację ! W OGÓLE NIC NIE ROZUMIESZ ! Parkowanie samochodów gdzie
        się da jest ok ? Ale rowery i cykliści - są be !!!??? Lepiej już z
        nic nie pisz bo żal czytać...
        • renepoznan Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 12.04.09, 23:06
          mapon58 napisał:

          > Masz rację ! W OGÓLE NIC NIE ROZUMIESZ ! Parkowanie samochodów gdzie
          > się da jest ok ?

          Czy gdzieś napisałem cokolwiek o samochodach a zwłaszcza o tym, ze parkowanie
          nimi gdzie się da jest OK?
          Może więcej uwagi w czytaniu? O użycie mózgu już nie śmiem wnioskować.
          :)
          • antyliberal22 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 08:52
            Tak samo nikt nie mówi, ze rowerzyści mają być uprzywilejowani.
            Nigdy uprzywilejowani nie byli i nie będą na drogach, choćby
            dlatego, ze gabaryty decydują kto ma rację.
            Ale w miastach udogodnienia powinny być dla nich zapewnione. Bo: nie
            smrodzą, nie tarasują, nie korkują, nie zajmują miejsca.
            • and_nowak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 08:56
              Może i powinny być miejsca dla rowerów, ale przypinanie roweru gdzie popadnie
              "bo nie ma miejsca" jest takim samym działaniem jak parkowanie w miejscu
              niedozwolonym "bo nie ma miejsca".

              Nie sądzę, żeby ten rower komuś naprawdę wadził, ale faktycznie - 15 rowerów w
              tym miejscu zatarasowałoby chodnik.
              Czy myślisz, że jeden samochód na chodniku (albo trawniku) tak bardzo komuś wadzi?

              Poza tym nie zapominajmy: rower jest pojazdem SEZONOWYM. Po lodzie nikt nie
              będzie chciał nim jeździć - a udogodnienia są całoroczne i często budowane
              kosztem innych.
              Nie mówię, żeby nie ułatwiać życia rowerzystom, ale trzeba mieć w/w na uwadze.
              • antyliberal22 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 09:14
                > Nie sądzę, żeby ten rower komuś naprawdę wadził, ale faktycznie -
                15 rowerów w
                > tym miejscu zatarasowałoby chodnik.

                15 rowerów zajmie mniej miejsca niż dwa samochody.
                • and_nowak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 09:24
                  antyliberal22 napisał:
                  > 15 rowerów zajmie mniej miejsca niż dwa samochody.
                  Może tak, może nie, ...TYLKO CO Z TEGO?
                  Tak chciałeś się wypowiedzieć nt. gabarytów, czy stoi za tym jakaś głębsza myśl?

                  Bo na pewno nie wpływa to na ZASADĘ.
                  • reklama-bolek5 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 09:42
                    Zasada zasadą, w takim miejscu stojaki powinny być.
                  • antyliberal22 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 10:04
                    > Tak chciałeś się wypowiedzieć nt. gabarytów, czy stoi za tym jakaś
                    głębsza myśl
                    > ?


                    jakie zasady człowieku? A jak ci napiszę, ze trzymam rower w piwnicy
                    to ty będziesz się domagał, zeby samochody też można było trzymać w
                    piwnicy w imię zasad?
                    • and_nowak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 10:12
                      Wyraźnie nie zrozumiałeś, więc tłumaczę: chodzi o przepisy. Skoro automobilista
                      nie może parkować na łosia "bo nie ma gdzie", to i rowerzysta nie może.
                      Skoro automobiliście każemy zaparkować gdzie indziej i "dojść ten kawałek", to
                      rowerzystę obowiązuje ta sama zasada. Tym bardziej, że rowerzysta z reguły ma
                      zdrowe nogi. ;-)))
                      • Gość: Jus Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.axelspringer.pl 20.04.09, 10:25
                        Znaczy, jak przyjadę do sądu rowerem to mam go zaparkowac dwie ulice dalej pod
                        prywatnym lokalem, który wystawił stojak (dla swoich klientów) a nie pod sądem,
                        który sobie z taką najprostszą sprawą rady dac nie umie? Taki stojak można
                        wystawiac sezonowo - oby odrobinę pomyślec. Może na lato zając jedno czy dwa
                        miejsca parkingowe przed budynkiem? Ale wiem... dla polskiego zarządcy budynku
                        jakim jest sąd to zbyt trudne do wymyślenia.
                        Samochód mogę postawic na wolnym miejscu gdzieś dalej - jest to miejsce miejskie
                        a poza tym jest zamknięty. Roweru byle gdzie nie zostawię - muszę go przypiąc,
                        najlepiej w miarę blisko. Może ta policja co tak dzielnie do sądu przyjechała
                        zacznie pilnowac porzadku? Wtedy przynajmniej jest szansa, że roweru nie ukradną
                        (a ginie ich o wiele więcej niż samochodów bo łatwiej je ukraśc).
                      • antyliberal22 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 10:26
                        można i tak tylko po co? Co to za filozofia kawałek nawet korytarza
                        bocznego w środku przeznaczyć na rowery?
                        Hostele n.p., żyjące m.in. z rowerzystów - przeznaczają piwnice albo
                        pomieszczenia gospodarcze, hipermarkety mają klatki dla motorów i
                        rowerów, bo dla nich każdy klient się liczy, koleje na całym
                        świecie mają przechowalnie na stacjach (nie wiem jak w PKP, ale tam
                        gdzie są dobre koleje to tak jest) i miejsca w wagonach albo nawet
                        specjalne wagony dla rowerów (n.p. www.sgkw.eu/ ).
                        A dlaczego urzędy i banki nie? Bo mają w doopie ogólnie - petentów i
                        klientów - rowerzyści to jeden z przykładów.

                        A jak już chcesz wiedzieć - to tak właśnie często robię - jeśli nie
                        ma gdzie przypiąć rowera to idę kawałek dalej n.p. do knajpy i tam
                        go zostawiam. Ale chyba powinniśmy zmierzać do tego, by żyło się
                        lepiej (nie tylko kolegom), a nie utrwalać bzdury.
                        • and_nowak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 10:45
                          Wszystko prawda: można i POWINNO się tworzyć stojaki dla rowerów. Skoro jednak
                          takiego miejsca nie było... - mam się powtarzać?

                          I druga sprawa: faktycznie, o rowerzystów nie dbają baki, firmy, PKP, itd.
                          Tylko ...co z tego? Hipermarkety dbają i o rowerzystów, i o samochodziarzy. Tam
                          są parkingi - BO IM ZALEŻY NA KLIENCIE.
                          Urzędom na niczym nie zależy poza czubkiem własnego nosa. Tylko - jeszcze raz -
                          to nie upoważnia ŻADNEGO kierowcy do parkowania gdzie bądź, nawet jeśli pojazd
                          nie nazywa się Lexus, tylko Romet.
                          • Gość: szapiel Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 13:15
                            Jeśli traktować rowerzystów na równi z samochodziarzami - ok.

                            Ale proszę postawić rower, zajmując miejsce na parkingu. Okaże się, że parking
                            jest... samochodowy. Poniekąd słusznie, ale to jak w takim razie to jest?
                            • and_nowak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 14:42
                              Gość portalu: szapiel napisał(a):

                              > Jeśli traktować rowerzystów na równi z samochodziarzami - ok.

                              A dlaczego traktować inaczej? Jakiś przepis mówi, że rowerzyści są równiejsi?

                              > Ale proszę postawić rower, zajmując miejsce na parkingu.
                              > Okaże się, że parking jest... samochodowy.
                              Nie, nie okaże się. Parking nie jest "samochodowy". Tzn. znaki mogą precyzować
                              kto/co może parkować, a co nie. Np. znam (nagminnie łamany) oznakowanie parkingu
                              tylko dla samochodów osobowych i motocykli. A łamią go ...nie nie rowery. Autobusy.
                              Znam też parking tylko dla autobusów.
                              Ale zwykły parking jest dla wszystkich od tira, do furmanki. Z wyjątkiem
                              taksówek czekających na klienta i pojazdów, które np. wystają na ulicę.

                      • Gość: karoten Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 10:34
                        A zauważyłeś, że w tym przypadku zaparkowany rower:
                        1. Nie naruszał żadnego prawa.
                        2. Nie utrudniał nikomu przejścia.

                        Fajnie jest wymyślać ,,zasady'', które będą obowiązywać wyłącznie innych, prawda?
                        • and_nowak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 10:42
                          Zauważyłem i już o tym pisałem. A zasady pozostają zasadami:
                          1. Nawet rowery nie mają prawa blokować chodnika (ten nie blokował, bo był jeden
                          jedyny).
                          2. Właściciel budynku decyduje, kto i co może do niego przypiąć.

                          Ja tych zasad nie wymyślam, one obowiązują - takie jest prawo. Zawsze też widzę
                          siebie w roli przestrzegającego - skoro mogę dojść jako kierowca, to tym
                          bardziej jako rowerzysta. I rowerem też czasem jeżdżę, nie przyjmuję wtedy
                          postawy roszczeniowej, ani nie uważam się za ekologiczną świętą krowę.
                          • Gość: karoten Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 00:05
                            Wymyślasz. Sam przyznałeś, że zarzut tamowania ruchu jest nietrafiony. Pisanie o
                            15 rowerzystach to typowe gdybanie.

                            Chcesz przyznać instytucji publicznej prawo wypraszania rowerzystów? Kłócić się
                            nie będę, choć dla mnie standardy powinny być odwrotne.

                            Uważasz przypięcie roweru do kraty za łamanie prawa? Którego prawa? Coś Ci się
                            chyba paragrafy wymieszały z własnymi ,,zasadami''. Co najwyżej może jakiś
                            przepis by się znalazł na delikwenta przypinającego rower mimo wyraźnego zakazu
                            i prób wyproszenia. Rozmawiamy jednak o innej sytuacji.

                            Nie uważasz, że porównywanie roweru do samochodu i wymachiwanie ekologicznymi
                            świętymi krowami to jakiś fanatyzm? Jednak rower w porównaniu do samochodu jest
                            mniejszy, lżejszy, nie zasłania widoczności i nie smrodzi. Ehh oczywiste
                            oczywistości.

                            Zdziwiłbyś się zresztą, co by było, gdyby rowerzyści zaczęli egzekwować w pełni
                            prawa gwarantowane w przepisach. Na przykład zaczęli wjeżdżać masowo na drogi,
                            na których 50km/h jeździ się tylko w teorii. Wymuszali metrowy odstęp przy
                            wyprzedzaniu (np. wyposażając rower w odpowiedni metrowy kawałek plastiku). Nie
                            dawali się wyprzedzać przy ruszaniu ze świateł poprzez maksymalne zjeżdżanie na
                            prawo. I tak dalej...

                            Oczywiście tego nie popieram, ale jeszcze bardziej piętnuję postawę psa
                            ogrodnika - ,,ja jeżdżę samochodem i mam problemy z parkowaniem więc ty też
                            musisz mieć''.
              • Gość: fhu Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 13:06
                "rower jest pojazdem SEZONOWYM. Po lodzie nikt nie
                > będzie chciał nim jeździć -" Ja jeździłem po śniegu, lodzie i nie wywróciłem
                się jakoś na rowerze pomimo używania opon bez kolców. Wywróciłem się idąc pieszo
                i zrobiłem sobie kuku( częstsze wizyty służb miejskich w niektórych dzielnicach
                Poznania nie ograniczające się do głównych ulic naprawdę by się przydały). Nie
                jestem jedyny używający roweru w zimie. Jako kierowca samochodu zauważam wyraźny
                spadek natężenia ruchu zimową porą (oprócz okresu przedświątecznego) wiele osób
                też używa samochodu sezonowo.
                • and_nowak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 14:47
                  Gość portalu: fhu napisał(a):

                  > "rower jest pojazdem SEZONOWYM. Po lodzie nikt nie
                  > > będzie chciał nim jeździć -" Ja jeździłem po śniegu,
                  > lodzie i nie wywróciłem się jakoś na rowerze pomimo
                  > używania opon bez kolców.

                  A ja widziałem babę z wąsami. I wywróciłem się idąc pieszo latem.

                  To, że ty przejechałeś po lodzie, i że ci się udało dowodzi, że to może być
                  wykonalne. I co? I teraz przeczytaj UWAŻNIE: "nie będzie chciał". Oznacza to
                  tyle, że ruch rowerowy o tej porze roku ZAMIERA. Bywają wyjątki (wspominałem już
                  o babie z wąsami?), ale to niczego nie zmienia. Tak jak pielęgniarka jest
                  zawodem typowo kobiecym tak rower jest pojazdem sezonowym w Polsce.

                  • Gość: fhu Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 16:23
                    "A ja widziałem babę z wąsami."
                    Ja też nie raz widziałem taką, jak i rowerzystę zimą.
                    "I wywróciłem się idąc pieszo latem. "
                    Łamaga jesteś.
                    "że ty przejechałeś po lodzie"
                    Nie przejechałeś tylko jeździłeś (i to nie raz)!. Sam zacznij stosować radę
                    "przeczytaj UWAŻNIE".
                    Tego wieczora w styczniu gdy zrobiłem sobie "kuku" ruch samochodowy jakoś tak
                    dziwnie zamarł jak i w innych okolicznościach gdy pojawiają się trudniejsze
                    warunki atmosferyczne. Lubię jeździć samochodem zimą a zwłaszcza jak popada
                    śnieg od razu luźniej na ulicach, więcej osób woli zostawić samochód w garażu i
                    tam wieczorami pewnie pucują go czekając na sezon gdy mogą bezpieczniej pojechać
                    do najbliższego marketu.
                    • and_nowak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 17:05
                      Poza przepychankami słownymi napisałeś jedną istotną kwestię: ruch samochodowy
                      maleje w zimie (ogólne przy złych warunkach). To prawda. Bo część ludzi ma wybór
                      i zimą wybiera autobus. Inni go nie mają, lub jest on znacznie mniej korzystny.
                      Np. znajomy pracuje w Warszawie i jechał do pracy 5 godzin. A jego żona
                      ...wzięła wolne. Ona mogła, on nie mógł. Jedni mają wybór inni nie. Dlatego w
                      trudnych warunkach ruch maleje, ale nie znika.

                      Jestem zdecydowanym zwolennikiem rozwiązań, które sprawią, że ludzie przesiądą
                      się na stałe do tramwaju, czy autobusu (kolei, metra). Tylko wolałbym, żeby to
                      polegało na uatrakcyjnianiu oferty komunikacji zbiorowej, a nie uprzykrzaniu
                      życia kierowcom.

                      Dobrym przykładem jest Warszawa i jej WaPark. Jak planowano płatne parkowanie,
                      to miały się pojawić duuuże parkingi na obrzeżach miasta, gdzie można zostawić
                      auto i zapłacić, a bilet parkingowy jest jednocześnie biletem jednodniowym
                      komunikacji miejskiej. I miały być autobusy, docelowo linie metra wożące ludzi
                      do Centrum.
                      I ...wprowadzono jedynie opłaty. :-(((
                      Czyli kij się zawsze znajdzie, ale za cholerę nie można się doczekać marchewki...
                      • Gość: fhu Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 17:58
                        Za "Łamagę" przepraszam. Jak najbardziej można się potknąć i przewrócić idąc
                        chodnikiem zwłaszcza w Poznaniu w dzielnicach gdzie mieszkam i pracuję,
                        zwłaszcza wieczorem można nie zauważyć jakiejś dziury nierównych płytek itp.
                        Rowerzystą jestem niby z mojej własnej woli a tak naprawdę z przymusu. Od
                        momentu kiedy wsiadłem na rower nie tak dawno bo w lutym 2008r. zacząłem widzieć
                        też drugą stronę medalu czyli problemy rowerzystów a nie tylko kierowców i od
                        razu zacząłem być bardziej tolerancyjny jako kierowca. Ułatwienie życia
                        kierowcom może polegać też na ułatwieniu życia rowerzystom, korki w okresie
                        dobrych warunków pogodowych są większe więc dobrze zaprojektowane drogi rowerowe
                        i stojaki dla rowerów w miastach pomogą je rozładować Pomysł żeby przypinać
                        rower w miejscu oddalonym o kilkaset metrów od celu ponieważ nie ma stojaka więc
                        nie wolno a "rowerzysta ma zdrowe nogi" to czysta szykana, taki spacerek przyda
                        się za to każdemu kierowcy, lepiej już jechać komunikacją miejską (nie znoszę
                        tłoku) i dojść pieszo.
                      • Gość: fhu Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 18:00
                        "Np. znajomy pracuje w Warszawie i jechał do pracy 5 godzin."
                        Skąd, z Poznania?
                      • Gość: karoten Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 23:38
                        Parkingi na obrzeżach Warszawy są i wciąż powstają nowe. Do parkowania uprawnia
                        karta miejska lub bilet minimum dobowy. Polecam: www.ztm.waw.pl.

                        Piszesz o uprzykrzaniu życia kierowcom. Cóż, komunikacja samochodowa cały czas
                        ma priorytet. Jeśli chcemy przesunąć go w stronę np. tramwajów czy rowerów,
                        dotychczasowe przywileje dla samochodów muszą zostać zmniejszone.

                        Zresztą. Inni już to ćwiczyli przed nami. Wystarczy popatrzeć na miasta Zachodu
                        - wszyscy w końcu stwierdzali, że korków będą rosnąć nawet mimo wielkich
                        inwestycji drogowych i trzeba postawić na alternatywny transport (zbiorkom + rower).

                        Czy naprawdę musimy uczyć się na własnych błędach, gdy pod nosem mamy cudze?
        • renepoznan Gdzie przed Redakcją GW mozna zaparkować rower? 12.04.09, 23:07
          Bo - czasem korzystam z Cafe Gazeta i widzę z tym problem.
      • Gość: do rene Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.gorzow.mm.pl 12.04.09, 00:19
        Rene, tu chodzi o to, że każdy człowiek MA PRAWO przyjechać do publicznej
        instytucji, jak urząd czy sąd, rowerem i administrator takiego obiektu POWINIEN
        umożliwić mu pozostawienie roweru w bezpiecznym i wyznaczonym do tego miejscu.
        Jeśli jednak administrator ma to głęboko w d..., to nie dziw się ludziom, że
        próbują sobie radzić. I jeśli naprawdę jest jakieś zarządzenie prezesa sądu ws.
        zakazu przypinania rowerów do zabytkowego budynku, to czy taka informacja nie
        powinna być gdzieś wywieszona? Gdyby na budynku był przekreślony rower w
        czerwonym kółku, to wtedy cały ten artykuł można by uznać za pieniactwo.
        • lukask73 Koń 12.04.09, 03:05
          Ja jadę do sądu we wtorek. Mniemam, że niejaki "dorene" poprze moje
          oczywiste żądanie ustanowienia miejsca dla mojego wierzchowca.
          Zresztą skoro wszyscy podjeżdżają samochodami, to pewnie Scanią też
          by się dało.

          Oczywiście całym sercem jestem za parkingiem dla rowerów, ale nie
          dlatego, że ktoś coś musi albo ma niejasny obowiązek. To powinno
          wynikać z przyzwoitości i powinno być tak samo oczywiste jak
          nieparkowanie na zakazie. A te samochody powinno się pewnego dnia
          wywieźć albo co najmniej zablokować. Jestem gotów uczestniczyć w
          akcji mającej na celu skuteczne zmuszenie poznańskich stójkowych do
          właściwego potraktowania tego schmelzu na kółkach.
          • antyliberal22 Re: Koń 20.04.09, 08:56
            > Oczywiście całym sercem jestem za parkingiem dla rowerów, ale nie
            > dlatego, że ktoś coś musi albo ma niejasny obowiązek. To powinno
            > wynikać z przyzwoitości

            Nie z przyzwoitoąści powinno wynikać tylko ze zdrowego rozsądku - im
            więcej rowerzystów tym mniej choćby korków. A żeby było więcej
            trzeba mieć gdzie zostawić rower.
        • Gość: adas Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.icpnet.pl 14.04.09, 01:26
          > Rene, tu chodzi o to, że każdy człowiek MA PRAWO przyjechać do publicznej
          > instytucji, jak urząd czy sąd, rowerem i administrator takiego obiektu POWINIEN

          to ja moze jeszcze raz powtorze argument - ktory sie juz raz w tym watku
          przewinal, ale jak widac nie dotarl do niektorych osob:

          a jak przyjade pod ten sad samochodem, to tez mam wjechac na schody i przypiac
          sie do barierki? to chyba oczywiste, ze przybywajac wlasnym srodkiem transportu
          trzeba go gdzies zostawic;

          czy rowerzystow maja obowiazywac inne zasady niz samochodziarzy, tylko z tego
          powodu, ze jeden rower zajmuje mniej miejsca niz jeden samochod?

          polecam przejsc sie do punktu obslugi klienta firmy ENEA, ktory znajduje sie
          przy ulicy Polnej; przez dlugi czas ani w bezposredniej bliskosci budynku ani w
          racjonalnej odleglosci od niego nie bylo zadnego miejsca parkinowego dla
          samochodu; co robili samochodziarze? zajezdzali trawnik przed budynkiem;
          oczywistoscia jest, ze ze strony firmy ENEA to byla glupota - jak mozna zrobic
          (w zasadzie) jedyne w miescie biuro obslugi klienta (gdzie placi sie rachunki,
          podpisuje umowy, etc) i nie przewidziec ani jednego miejsca parkingowego (majac
          tuz obok budynku parking wewnetrzny na 40 samochodow i nie udostepniajac go
          klientom); ze strony firmy to byla czysta glupota; a co robila straz miejska?
          dzien w dzien stal tam patrol i wlepial mandaty za parkowanie na trawniku;

          idac waszym tokiem myslenia, w powyzszym przypadku parkowanie samochodu na
          trawniku nie powinno byc karane przez SM; dlaczego? bo odleglosci kilkuset
          metrow od budynku nie przewidziano miejsca do zostawienia samochodu;

          mozna co najwyzej zastanowic sie, dlaczego przed jakims urzedem czy innym tego
          typu miejscem (np. biurem obslugi klienta ENEA) nie przewidziano mozliwosci
          pozostawienia tego czy innego srodka transportu - ale przeciez reakcja nie moze
          byc pozostawienia tego srodka transportu gdziekolwiek;
          • Gość: hej Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 09:06
            > to ja moze jeszcze raz powtorze argument - ktory sie juz raz w tym
            watku
            > przewinal, ale jak widac nie dotarl do niektorych osob:
            >
            > a jak przyjade pod ten sad samochodem, to tez mam wjechac na
            schody i przypiac
            > sie do barierki? to chyba oczywiste, ze przybywajac wlasnym
            srodkiem transportu
            > trzeba go gdzies zostawic;


            A to nie wiesz, że rower trzeba przypiąć do czegoś, a samochód nie
            trzeba? Nie wiedziałeś? Wiesz, ze na budowę parkingów dla kierowców
            zrzucają się wszyscy podatnicy? I źle ci jeszcze? Jeszcze ci mało,
            po schodach chszesz jeździć, bo rowerzyści tak robią? Puknij się w
            czółko.
            • misiu-1 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 09:12
              Gość portalu: hej napisał(a):

              > Wiesz, ze na budowę parkingów dla kierowców
              > zrzucają się wszyscy podatnicy? I źle ci jeszcze? Jeszcze ci mało,
              > po schodach chszesz jeździć, bo rowerzyści tak robią? Puknij się w
              > czółko.

              Sam się puknij. Na budowę parkingów dla kierowców płacą sami kierowcy, poprzez
              akcyzę paliwową. I jeszcze dodatkowo finansują ścieżki rowerowe i wiele innych
              rzeczy, na które nie wystarcza zwykłych podatków.
              Kierowcy samochodów są najbardziej dyskryminowaną finansowo grupą społeczną.
              • reklama-bolek5 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 09:38
                Misiu, puknij się w głowę! Są bardziej dyskryminowane grupy. Choćby drobni przedsiębiorcy. Pieniądze z akcyzy, podatku drogowego i inne, decydenci wydają jak im się podoba. Nie oznacza to jednak społecznej zgody na gnębienie rowerzystów. Więcej, w interesie kierowców jest budowa ścieżek rowerowych, stojaków do przypinania rowerów, popieranie komunikacji rowerowej. Sam jeżdżę rowerem i samochodem. Pojedyńcza osoba. Gdyby poruszanie się rowerem było łatwiejsze, rzadziej przyczyniał bym się do korkowania dróg i zajmowania tak brakujących miejsc parkingowych.
                • misiu-1 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 11:05
                  reklama-bolek5 napisał:

                  > Misiu, puknij się w głowę! Są bardziej dyskryminowane grupy. Choćby drobni >
                  przedsiębiorcy.

                  Bzdura. Gdyby drobni przedsiębiorcy musieli płacić takie podatki do swojej
                  działalności, jakie płacą kupujący benzynę, to nikt nie zdecydowałby się na
                  bycie drobnym przedsiębiorcą.

                  > Pieniądze z akcyzy, podatku drogowego i inne, decydenci wydają jak
                  > im się podoba. Nie oznacza to jednak społecznej zgody na gnębienie
                  > rowerzystów.

                  Nikt nie gnębi rowerzystów. Brak niektórych udogodnień to nie gnębienie. O
                  gnębieniu można byłoby mówić, gdyby rowerzyści za jazdę na rowerze byli KARANI.
                  Na przykład gdyby na rowery i części do nich nałożono wysoką akcyzę.

                  > Więcej, w interesie kierowców jest budowa ścieżek rowerowych, stojaków do
                  > przy pinania rowerów, popieranie komunikacji rowerowej. Sam jeżdżę rowerem > i
                  samochodem. Pojedyńcza osoba. Gdyby poruszanie się rowerem było
                  > łatwiejsze, rzadziej przyczyniał bym się do korkowania dróg i zajmowania
                  > tak brakujących miejsc parkingowych.

                  Według tej zasady, w interesie rowerzystów jest budowa dróg, parkingów dla
                  samochodów i popieranie komunikacji samochodowej. Gdyby poruszanie się
                  samochodem było łatwiejsze, rzadziej przyczyniałbyś się do korkowania ścieżek
                  rowerowych i zajmowania tak brakujących miejsc do przypinania rowerów.
                  • Gość: anty-idiot Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.09, 16:16
                    zaś w interesie rozumu jest, żebyś przed kliknięciem przycisku 'wyślij' najpierw
                    te swoje wypociny przeczytał ze zrozumieniem.
                  • lukask73 Gdyby drobni przedsiębiorcy... 20.04.09, 16:47
                    > Bzdura. Gdyby drobni przedsiębiorcy musieli płacić takie podatki
                    > do swojej działalności, jakie płacą kupujący benzynę, to nikt nie
                    > zdecydowałby się na bycie drobnym przedsiębiorcą

                    Przykład: świadczę usługi dla ludności bez żadnych kosztów. Załóżmy,
                    że w miesiącu mam przychód 2000 zł. Powiadasz, że płacę małe
                    podatki? Najpierw skubie mnie ZUS. Płacę 570 zł na nieswoją
                    emeryturę i fałszywych rencistów, do tego 47 zł na pracowników,
                    których nie zatrudniam (Fundusz Pracy), a na końcu na NFZ - to się
                    niby odlicza od podatku osobistego, ale nie w całości; konkretnie
                    chodzi o kwotę 31 zł w plecy. 2000 - 570 - 47 = 1383. Od tej sumy
                    płacę podatek 19% i zostaje 1120, od których trzeba odjąć te 31 zł,
                    których nie potrącę sobie z podatku. Zostaje dla mnie 1089. Zwracam
                    uwagę, że moi klienci zapłacili 2440 zł z VAT-em. Mnie z tego
                    zostało 45%.

                    Ale to jeszcze nie koniec. Gdy pójdę do sklepu, sklepikarz z moich
                    1089 zł będzie miał 893 zł (różnicę nasze kochane Państwo zabierze
                    natychmiast w postaci VAT-u), a gdybym kupił benzynę albo
                    wysokoprocentowy alkohol, prawie cała kwota zostałaby skonfiskowana
                    w postaci różnych akcyz itp.

                    Bogactwo i dobre miny naszych polityków (zresztą nie tylko naszych,
                    bo czerwona plaga obejmuje większość Europy) biorą się stąd, że za
                    każde kiwnięcie moim czy waszym palcem mają parę groszy.
                    • misiu-1 Re: Gdyby drobni przedsiębiorcy... 20.04.09, 17:58
                      Wszystko ładnie, ale przecież kierowca także zapłacił składkę na "ubezpieczenie
                      społeczne" i podatek PIT. I dopiero z tych wysoko opodatkowanych pieniędzy,
                      które mu pozostały, płaci za benzynę.
                      Ja nie piszę, że płacisz małe podatki. Małe podatki płacą Indianie znad Orinoko.
                      Piszę tylko, że podatki od przedsiębiorstw (obowiązkowych składek na ZUS nie
                      biorę pod uwagę, bo każdy pracujący je płaci) są niższe niż podatki od benzyny.
                      W jednym na pewno się zgodzimy - dobry czerwony to martwy czerwony.
                      • Gość: fhu Re: Gdyby drobni przedsiębiorcy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 18:19
                        Drobny przedsiębiorca nie wozi towaru rowerem, nie wyobrażam sobie kursowania
                        rowerów z przyczepkami pełnymi towaru dowożonego do sklepów, Polska to nie
                        Wietnam ;), więc drobny przedsiębiorca to też skubany przez państwo posiadacz
                        samochodu czyli jest skubany podwójnie.
                        Bracia przedsiębiorczy Czesi mogą płacić na ichni ZUS prawie trzy razy mniej niż
                        my a angolski drobny "sole trader" przy bardzo marnych obrotach płaci w
                        przeliczaniu kilkadziesiąt złotych na miesiąc, u nas ZUS skubie równo by mieć na
                        marmury jak w najlepszych hotelach. Wracając do rowerów, pewnie przyjdzie czas
                        że za rowery z ramą z włókna węglowego trzeba będzie płacić akcyzę a każda opona
                        do roweru będzie obłożona np opłatą ekologiczną (starł się bieżnik więc
                        zanieczyściła środowisko), inwencja naszych urzędników i ustawodawców nie zna
                        granic w tym temacie, no i oczywiście opłaty za parkowanie też będą.
              • goblin.girl Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 11:28
                misiu-1 napisał:

                > Kierowcy samochodów są najbardziej dyskryminowaną finansowo grupą społeczną.

                GRUPĄ SPOŁECZNĄ. Padłam.
                Nie wiedziałam, że posiadanie środka transportu definiuje przynależność
                człowieka do grupy społecznej. Czy samochodem również spacerujesz po lesie,
                wjeżdzasz do sklepu, do kibla i do łóżka? Bo jeśli nie, to kiedy następnym razem
                będziesz klął w żywy kamień, że nie ma jak przejsć chodnikiem, bo samochody
                zatarasowały dojście, albo będziesz kwitł i zapuszczał korzenie przy przejsciu
                dla pieszych, bo żaden uciśniony kierowca się nie raczy zatrzymać, zeby
                umożliwić przejscie, przypomnij sobie, ze masz do czynienia z najbardziej
                dyskryminowaną finansowo grupą społeczną i okaż empatię, bo przecież biedacy
                musza jakoś frustrację wyładować, i tak mają gorzej.
                Idąc tym tropem, w ogóle w Polsce mamy trzy nienawidzące i zwalczajace się
                nawzajem grupy społeczne, czyli pieszych, rowerzystów i kierowców, przy czym nie
                ma opcji, żeby członkowie tych grup mieli z pozostałymi kiedykolwiek coś wspólnego.
                • misiu-1 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 13:25
                  goblin.girl napisała:

                  > GRUPĄ SPOŁECZNĄ. Padłam.

                  To lepiej nie wstawaj, bo jak Ci się to będzie powtarzać, to jeszcze sobie coś
                  uszkodzisz.

                  > Nie wiedziałam, że posiadanie środka transportu definiuje przynależność
                  > człowieka do grupy społecznej.

                  A wiedziałaś, że posiadanie gospodarstwa rolnego, przedsiębiorstwa czy nawet
                  samo bycie najemnym pracownikiem definiuje grupę społeczną?

                  > Czy samochodem również spacerujesz po lesie, wjeżdzasz do sklepu, do kibla
                  > i do łóżka?

                  Czy firmą albo gospodarstwem rolnym wjeżdżasz do sklepu, do lasu, albo do łóżka?

                  > Bo jeśli nie, to kiedy następnym razem będziesz klął w żywy kamień, że nie
                  > ma jak przejsć chodnikiem, bo samochody zatarasowały dojście, albo
                  > będziesz kwitł i zapuszczał korzenie przy przejsciu dla pieszych, bo żaden
                  > uciśniony kierowca się nie raczy zatrzymać, zeby umożliwić przejscie,
                  > przypomnij sobie, ze masz do czynienia z najbardziej dyskryminowaną
                  > finansowo grupą społeczną i okaż empatię, bo przecież biedacy musza jakoś
                  > frustrację wyładować, i tak mają gorzej.

                  Pleciesz głupoty. Dyskryminacja ekonomiczna posiadaczy samochodów jest faktem
                  obiektywnym. To, że niektórzy posiadacze pojazdów są nieuprzejmi czy nawet
                  naruszają normy prawne, nie ma nic do rzeczy. To zupełnie osobna sprawa. Czyżbyś
                  sądziła, że horrendalna akcyza w paliwie została nałożona jako kara za
                  nieumożliwianie pieszym przejścia albo nieprawidłowe parkowanie?

                  > Idąc tym tropem, w ogóle w Polsce mamy trzy nienawidzące i zwalczajace się
                  > nawzajem grupy społeczne, czyli pieszych, rowerzystów i kierowców, przy
                  > czym nie ma opcji, żeby członkowie tych grup mieli z pozostałymi
                  > kiedykolwiek coś wspólnego.

                  Idziesz złym tropem, więc uważaj, żebyś nie weszła w pokrzywy.
            • and_nowak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 09:33
              Gość portalu: hej napisał(a):
              > A to nie wiesz, że rower trzeba przypiąć do czegoś, a samochód nie
              > trzeba? Nie wiedziałeś? Wiesz, ze na budowę parkingów dla kierowców
              > zrzucają się wszyscy podatnicy? I źle ci jeszcze? Jeszcze ci mało,
              > po schodach chszesz jeździć, bo rowerzyści tak robią? Puknij się w
              > czółko.

              1. Roweru NIE TRZEBA PRZYPINAĆ. Żaden przepis tego nie nakazuje. Przypinanie
              jest wyłącznie zachcianką właściciela. ;-)))
              Fakt, że nieprzypięty rower jest łatwiej ukraść niż nieprzypięty samochód -
              tylko co z tego? Co mnie obchodzi cudzy rower? ;-)))

              2. Niezależnie od tego kto za co płaci: TAM NIE BYŁO MIEJSCA DO ZAPARKOWANIA
              ROWERU. W takiej sytuacji (porządny) kierowca auta szuka miejsca gdzieś dalej. A
              co robi rowerzysta? Coś innego? - A to dlaczego? Rowerzysta nie może dojść
              kawałek? Nóżki bolą?


              • tbernard Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 09:44
                > Fakt, że nieprzypięty rower jest łatwiej ukraść niż nieprzypięty samochód -
                > tylko co z tego? Co mnie obchodzi cudzy rower? ;-)))

                Ciebie może nie obchodzi. Ale złodzieja już tak.
              • antyliberal22 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 10:11
                > co robi rowerzysta? Coś innego? - A to dlaczego? Rowerzysta nie
                może dojść
                > kawałek? Nóżki bolą?

                Nie kompromituj się człowieku. W jaki sposób napędza się rower?
                Nogami z tego co wiem.
                Twoja logika prowadzi do tego, żeby rowerzyści parkowali na
                parkingach i ok., niech tak będzie, niech parkują na parkingach,
                będzie ci zapewne dzięki temu trudniej miejsca znalezc, ale będziesz
                usatysfakcjonowany mam nadzieję.
                • and_nowak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 10:16
                  antyliberal22 napisał:
                  > Nie kompromituj się człowieku. W jaki sposób napędza się rower?
                  > Nogami z tego co wiem.

                  No chyba właśnie do tego piję - naprawdę nie zauważyłeś?

                  > Twoja logika prowadzi do tego, żeby rowerzyści parkowali na
                  > parkingach
                  Logika jest jedna i nie jest moja. Mój tok rozumowania prowadzi do tego, by
                  rowerzyści nie parkowali na łosia. Jeżeli chcą zaparkować na parkingu - proszę
                  bardzo. To nawet lepiej, żeby jedno miejsce (samochodowe) zajęło np. 5 rowerów -
                  pięciu ludziom będzie bliżej, a tylko jeden automobilista będzie musiał się
                  przejść. Mnie to się podoba i co najważniejsze: jest legalne.
                  • antyliberal22 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 10:29
                    ty to chyba cieciem jesteś z zawodu :D Może być do góry nogami, byle
                    zgodnie z przepisamy - rozumowanie większości dozorców.
                    • and_nowak Może tak bez chamstwa? 20.04.09, 10:48
                      Czy mam teraz zasugerować, czym się parała twoja mamusia?
                      Czy może powrócimy do merytorycznej dyskusji?

                      To co napisałem NIE JEST "do góry nogami". Wyraźnie napisałem, że ten jeden
                      rower nikomu nie wadził, wyraźnie poparłem postawienie stojaka, natomiast
                      twierdziłem i twierdzę, że dziennikarz co do zasady nie miał racji i to z dwóch
                      powodów.
                      • antyliberal22 Re: Może tak bez chamstwa? 20.04.09, 11:21
                        and_nowak napisał:

                        > Czy mam teraz zasugerować, czym się parała twoja mamusia?

                        Ale po co? Możesz zapytać to ci powiwiem, tylko co to ma do rzeczy?

                        > To co napisałem NIE JEST "do góry nogami". Wyraźnie napisałem, że
                        ten jeden
                        > rower nikomu nie wadził, wyraźnie poparłem postawienie stojaka,
                        natomiast
                        > twierdziłem i twierdzę, że dziennikarz co do zasady nie miał racji
                        i to z dwóch
                        > powodów.


                        Stanisław Anioł też zgonie z zasadami nie chciał otworzyć drzwi
                        przed 12, bo takie były przepisy Spółdzielni Mieszkaniowej.
        • misiu-1 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 09:03
          Gość portalu: do rene napisał(a):

          > Rene, tu chodzi o to, że każdy człowiek MA PRAWO przyjechać do publicznej
          > instytucji, jak urząd czy sąd, rowerem i administrator takiego obiektu
          > POWINIEN umożliwić mu pozostawienie roweru w bezpiecznym i wyznaczonym do
          > tego miejscu.

          Każdy człowiek ma tez prawo przylecieć do sądu helikopterem i administrator
          takiego obiektu POWINIEN zapewnić mu lądowisko.
          • antyliberal22 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 10:13
            > Każdy człowiek ma tez prawo przylecieć do sądu helikopterem

            Nie ma takiego prawa, bredzisz./.
            • Gość: slawek Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.icpnet.pl 20.04.09, 12:45
              antyliberal22 napisał:

              > > Każdy człowiek ma tez prawo przylecieć do sądu helikopterem
              >
              > Nie ma takiego prawa, bredzisz./.

              A ma prawo przyjechać konno ?? albo bryczką ??? wtedy to już powinny
              być paśniki ;P wodopoje itp. ;) i jakiś cieć do ekskrementów ;P
              • Gość: herheh Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 15:08
                wtedy to już powinny
                > być paśniki ;P wodopoje itp. ;)
                Ahahaha, mama nie dała dziś chlebka ze smalcem to się o paśniku
                marzy, taaak?
            • misiu-1 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 13:28
              antyliberal22 napisał:

              > Nie ma takiego prawa, bredzisz./.

              Skoro bredzę, to wskaż ustawę, w której jest zapisany zakaz przylatywania do
              sądu helikopterem.
              • and_nowak Jest taki przepis 20.04.09, 14:38
                misiu-1 napisał:
                > Skoro bredzę, to wskaż ustawę, w której jest zapisany
                > zakaz przylatywania do sądu helikopterem.

                Jest taki przepis ;-)
                Reguluje on jednocześnie zakaz przylatywania helikopterem i wszystkimi modelami
                Jumbo Jeta zarówno do sądu, prokuratury, szkoły do której uczęszczasz i
                przedszkola. To są przepisy o ruchu lotniczym. Istnieje też kodeks ruchu
                DROGOWEGO obejmujący swym działaniem drogi i chodniki (pomimo że w nazwie nie ma
                "chodnikowego") i co ważne: wszystkich uczestników tego ruchu.
                A jak się ma do tego sąd? Otóż sądu nie musi obchodzić jak tam dotrzesz. I
                faktycznie nie obchodzi. W przeciwieństwie np. do marketu, którego ...też nie
                musi obchodzić, ale zdecydowanie obchodzi.
                • misiu-1 Re: Jest taki przepis 20.04.09, 17:32
                  and_nowak napisał:

                  > Jest taki przepis ;-)

                  Podaj numer i pozycję Dziennika Ustaw.
              • antyliberal22 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 15:13
                facet, nie jestem pilotem, ale znam dwóch, dam ci namiary na nich,
                jeśli się zgodzą i jeśli będą mieli czas to ci uświadomią kto może
                pilotować (nie każdy) i kiedy i gdzie lądować, i kiedy, i jak latać,
                i kiedy, i w jakich korytarzach, na jakiej wysokości itd.
                Na pewno lądować gdzie popadnie nie mogą, kapewu?.
                • antyliberal22 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 15:15
                  to było do misia.
                • misiu-1 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 17:35
                  antyliberal22 napisał:

                  > facet, nie jestem pilotem, ale znam dwóch, dam ci namiary na nich,
                  > jeśli się zgodzą i jeśli będą mieli czas to ci uświadomią kto może
                  > pilotować (nie każdy) i kiedy i gdzie lądować, i kiedy, i jak
                  > latać, i kiedy, i w jakich korytarzach, na jakiej wysokości itd.
                  > Na pewno lądować gdzie popadnie nie mogą, kapewu?.

                  Co z tego wynika? W stosunku do samochodu także można określić, kto może go
                  prowadzić, kiedy i gdzie się zatrzymywać, którędy i z jaką prędkością jeździć. I
                  na pewno parkować, gdzie popadnie, nie można. Kapewu?
        • and_nowak Nie ma takiego prawa 20.04.09, 14:55
          Gość portalu: do rene napisał(a):

          > Rene, tu chodzi o to, że każdy człowiek MA PRAWO
          > przyjechać do publicznej instytucji, jak urząd czy sąd,
          > rowerem i administrator takiego obiektu POWINIEN
          > umożliwić mu pozostawienie roweru w bezpiecznym i
          > wyznaczonym do tego miejscu.

          NIE MA TAKIEGO PRAWA. Może chciałbyś, żeby było, ale nie ma. Reszta się opiera
          na fałszywym założeniu.

          W/w nie oznacza, że sąd nie może zrobić stojaka na rowery. Może. Nawet powinien
          w trosce o petentów. Ale nie musi.
      • Gość: m42 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.echostar.pl 12.04.09, 13:58
        Kompletne bezmózgowie!!!
        Korzystanie z roweru na terenie miasta powinno być obowiązkowe jeśli
        nie ma innej alternatywy po za ruchem na własnych nogach
        ( z wyjątkiem pogotowia i straży pożarnej ) a każdemu co z niego
        korzysta należy stworzyć maksymalne udogodnienia.Porządek musi być
        ale przede wszystkim w głowach.
      • Gość: bm Ale z ciebie niewiarygodny palant ! IP: 78.144.52.* 12.04.09, 15:29
        .
      • Gość: ted Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.lanet.net.pl 20.04.09, 07:46
        przeczytałeś tekst ze zrozumieniem?
        schody to przestrzeń publiczna, można tam stać, można tam stać z rowerem, można
        tam stać z dzieckiem, można tam przypiąć rower gdzie się chce. żadne prawo tego
        nie zabrania
      • Gość: cyklista Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: 78.8.254.* 20.04.09, 08:48
        > A cykliści powinni być traktowani jako normalni uczestnicy ruchu - na co ostatn
        > io zwrócił uwagę TK..
        > Np nie rozumiem tego wytyczania ścieżek rowerowych na Starym Mieście. Jeśli ma
        > tam być ruch pieszy to pieszy a nie tworzyć wyjątków dla szaleńców na swoich ro
        > werkach.

        Rower jest formą pośrednią między ruchem pieszym a ruchem pojazdów silnikowych.
        Dlatego też niebezpiecznie jest jechać rowerem po ulicy (głównie przez chamstwo
        kierowców) i niebezpiecznie jest jechać nim po chodniku (bo prędkość 20-30 km/h
        jest za duża by omijać pieszych).
        Kto cały czas smrodzi samochodem, a rower widuje głównie w TV nigdy tego nie
        zrozumie i niech się nie wypowiada.
        Ja mam 30 lat, więc nie wypowiadam się na temat sensowności wypłacania emerytur
        tylko dlatego, że mnie ona jest zupełnie nie potrzebna.
      • reklama-bolek5 Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 09:24
        Kurczę, taka powaga, majestat a głupiego stojaka do rowerów nie mogą postawić?
        • Gość: cyklista Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.tktelekom.pl 20.04.09, 10:21
          > Kurczę, taka powaga, majestat a głupiego stojaka do rowerów nie mogą postawić?

          No właśnie. Jaka sztuka? Na allegro po 300 zł z transportem. Przywiozą,
          zamontują. Miejsce jest tam, gdzie teraz nielegalnie parkują sędziowskie auta.

          A jakby co - na zimę można zwinąć.
      • Gość: aaa Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.chello.pl 20.04.09, 10:23
        W takim bądź razie broń boże nigdy nie jedź do Holandii, tam jest tyle ścieżek
        rowerowych w centrum miast, że mógłbyś z wrażenia doznać szoku i pomieszania
        klepek...
      • Gość: robert Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 10:27
        całowałeś dziś swojego szefa po d.pie????

        jeśli nie, to pobiegnij szybko i go ucałuj...... masz kompleks "władzy" - dla
        ciebie każdy kto tytułuje się funkcjonariuszem państwowym jest bogiem...

        może swoją córeczkę też podsyłasz tym "sędziom z bożej łaski"?? co to za
        przedstawiciele narodu, którzy przyzwalają na parkowanie samochodów i łamanie
        kodeksu drogowego (i przy okazji konstytucji i kodeksu cywilnego - bo piesi mają
        wtedy ograniczoną możliwość skorzystania z wyznaczonego dla nich ciągu pieszego)??

        i co to za cioty, które łamią kodeks cywilny i straszą swoim stanowiskiem,
        nazywając się prawnikami???? jeśli łosiu rozumiesz co się do ciebie mówi, to
        rower można parkować pod budynkiem sądu - prawo tego nie zabrania, a gdyby nawet
        sędzikowie wydali prawo lokalne, to będzie ono nieważne, bo schody są częściami
        wspólnymi nieruchomości......


        po drugie sędzikowie mogą mieć problem z prawem, bo rowerzyści w tym momencie są
        dyskryminowani i jest na to odpowiedni paragraf....

        nie broń więc kolego bandytów podszywających się za stróżów prawa.....
      • drzejms-buond Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. 20.04.09, 10:41
        renepoznan napisał:
        "> A cykliści powinni być traktowani jako normalni uczestnicy ruchu - na co
        ostatnio zwrócił uwagę TK..."

        ale nam właśnie o to chodzi!
        normalni uczestnicy ruchu powinni mieć gdzie zaparkować!
        to nawet pod moim bankiem i urzędem miejskim pojawiły się stojaki na rowery!!!

        znajoma tak często wchodziła do PIASECZYŃSKIEGO AUCHAN z rowerem aż w końcu
        ustawili stojaki
        ;]
        zuch dziewczyna

        co do "sp...do lasu" bardzo chętnie byśmy się tam udali ale niestety wszystkie
        leśne drogi zostały rozjechane przez quady i motocrossy...
      • Gość: KosmoPolak Re: Wg mnie rowerzysta dziennikarz się wydurnił. IP: *.nanotech.dtu.dk 20.04.09, 13:12
        Odwiedz cywilizowane kraje, np. Danie i wyrob sobie opinie.

        Sciezki rowerowe - sa niemal wszedzie. Stojaki? Przed kazdym mozliwym obiektem.
        Uprzywilejowanie w ruchu? Przy kolizji rower-samochod, kierowca jest niemal
        zawsze uznany za winnego.

        Osobiscie pedalowania nie znosze, jezdze autobusem. Jednak na prawde przyjemniej
        zyje sie w kraju, gdzie swiete krowy jezdza rowerami, a nie samochodami...

    • Gość: ani Jak naruszyłem powagę sądu IP: 92.55.226.* 12.04.09, 11:32
      a gdybym, chciałam przyjechać konno?
    • Gość: BIMOTA Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.09, 12:19
      "w POlsce nigdzie NIE MA prawnego zakazu
      parkowania roweru.."
      To zakazy postoju dotycza tylko samochodow ? To, ze mozna stawac tylko w
      wyznaczonych miejscach tez ?

      Przypiales do znaku no i w czym problem ?? Myslisz, ze bank w ciagu 5 min.
      stojak postawi ?? Gdzie ten stojak ma postawic ? Chodnik juz chyba nie nalezy do
      banku i nie moga sobie tam stawiac czego chca...

      Co do Sadu to sie kiedys przypialem do barierki na schodach. Dostalem zjebke od
      ochroniarza. Kazal mi przypinac gdzie indziej i chyba wskazal wlasnie na ta
      krate.. ;)

      Skonczcie juz temat tych stojakow.. Moze jaszcze 5 ochroniazy do pilnowania tych
      rowerow.. ??
    • Gość: nn Niepotrzebnie z tym pismakiem dyskutowali IP: *.aster.pl 12.04.09, 14:37
      Trzeba mu było wlepić 500 zł mandatu za nieprawidłowe parkowanie, od razu byłby
      grzeczniejszy.
    • the_vicious_one Jak naruszyłem powagę sądu 12.04.09, 22:21
      Zgadzam się absolutnie: miasta nie są przystosowane do rowerów. Mogę opisać to na przykładzie Krakowa. I śmieszno, i straszno. Po zeszłorocznej kampanii GW miasto postawiło trochę stojaków, ale nadal nie odpowiada na potrzeby rowerzystów. Najgorzej jest na Alejach. Chodniki tak wąski, że ledwie piesi się mieszczą, więc jako rowerzystka muszę jechać między autobusami a samochodami osobowymi... chociaż teoretycznie nie powinnam. Ale na chodniku zwyczajnie nie ma dla mnie miejsca.
      • Gość: my z posen Re: Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.icpnet.pl 13.04.09, 00:46
        Zgadzam się absolutnie: miasta nie są przystosowane do rowerów. Chodniki tak
        wąski, że ledwie piesi się mieszczą,
        > więc jako rowerzystka muszę jechać między autobusami a samochodami osobowymi...

        wstrętne te miasta buech...
        • Gość: F. Re: Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.dsl.bell.ca 13.04.09, 01:19
          www.youtube.com/watch?v=5U_XUvVY0po
        • Gość: baobab Aleje Mickiewicza IP: *.autocom.pl 20.04.09, 10:30
          Oj, nie znasz Alej w Krakowie. To nie jest miejsce dla rowerzysty.
    • carpaccio4 powaga polskiego sądu 13.04.09, 11:57
      normalnie oksymoron
      • Gość: hygropsja Na twarzy powaga i smutek... IP: *.chello.pl 20.04.09, 10:53
        ...a w środku - hoho! - filutek!
    • Gość: ted Re: Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.lanet.net.pl 20.04.09, 07:41
      Gdzie durniu jest napisane że nie można rowerów przypinać gdzie się chce?

      Pieszy też nie może stać gdzie chce?
    • kinlej Jak naruszyłem powagę sądu 20.04.09, 08:15
      Po prostu trzeba stojak wozić ze sobą.
    • and_nowak Nie miał racji 20.04.09, 08:44
      Budynek sądu, każdy zresztą ma swojego właściciela. To właściciel decyduje, co
      komu wolno przypiąć do budynku.
      Osobiście wolałbym mieć wpływ na to, co kto mi przypnie do nieruchomości...

      Oczywiście nie znaczy to, że sąd ma zabraniać przypinania rowerów. Podobnie nie
      trafia do mnie dlaczego nie ma stojaka. Stojak nie zajmuje dużo miejsca, można
      postawić taki malutki, na kilka rowerów. Bo tak naprawdę nikt poza tym
      dziennikarzem tam nie przyjedzie rowerem. Nie do sądu - bo strój, bo papiery, itd.
      I na pewno nie w lutym ;-)))
    • Gość: gość666 Re: Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.energotest.gliwice.pl 20.04.09, 08:51
      Ten solarysta chyba móżdżek przegrzał na solarce
    • reklama-bolek5 Jak naruszyłem powagę sądu 20.04.09, 09:02
      Niejeden ćwierćmózgowiec kombinuje teraz, jak wprowadzić w ogóle zakaz obsługiwania petentów jeżdżących rowerami. Część tych bardziej otłuszczonych, wręcz nienawidzi rowerzystów /tak jak żydów, murzynów itd/ co daje się często odczuć w korkach i przed skrzyżowaniami. Tacy francuzi czy holendrzy, u których pełno ścieżek rowerowych, muszą uważać nas za "kartoflany kraj". Wstyd.
    • reklama-bolek5 Re: Jak naruszyłem powagę sądu 20.04.09, 09:13
      Jestem z Olsztyna, z biedniejszej części Polski. Słyszałem, że Poznań leży "bliżej Europy". A tu wiocha...Zamiast rozwijać komunikację rowerową, ubóstwienie dla smrodu spalin i tłoku na jezdniach, wręcz nienawiść do tych, którym "przedłużenie penisa" nie imponuje. I ten argument -Przecież bryką pod drzwi nikt nie podjeżdża!?? /A w duszy zazdrość i żal, że miejsca inwalidów też pozajmowane.../
    • reklama-bolek5 Re: Jak naruszyłem powagę sądu 20.04.09, 09:16
      Najpierw Ty, och gościu przywieź z sobą parking!!! I nie zastawiaj tych
      nielicznych ścieżek rowerowych.
    • and_nowak A gdzie tam można zaparkować? 20.04.09, 09:21
      Autor artykułu narzeka, że nie mógł postawić roweru przed budynkiem. No to drogi
      autorze: trzeba było stanąć TROCHĘ DALEJ i dojść kawałek! Zrobić tak samo, jak
      zawsze słyszą kierowcy samochodów!
      • reklama-bolek5 Re: A gdzie tam można zaparkować? 20.04.09, 09:53
        Więcej stojaków do rowerów = więcej wolnych miejsc do parkowania samochodów.
        Chyba proste? Niejeden by zostawił samochód i przyjechał rowerem, gdyby nie
        musiał potem "rozmawiać" z ochroniarzem.
        • and_nowak Nie na temat 20.04.09, 10:09
          reklama-bolek5 napisał:

          > Więcej stojaków do rowerów = więcej wolnych miejsc do
          > parkowania samochodów.

          Nieprawda, zwłaszcza zimą. Co nie zmienia faktu, że stojak powinien być.


          > Niejeden by zostawił samochód i przyjechał rowerem, gdyby nie
          > musiał potem "rozmawiać" z ochroniarzem.

          Guzik prawda. Prawie nikt nie wybrałby takiej alternatywy, a już na pewno
          "rozmowa" z ochroniarzem nie jest powodem rezygnacji z roweru!


          A teraz najważniejsze: niezależnie od tego co być powinno, było jak było. A było
          tak, że z powodu braku stosownego miejsca rowerzysta zaparkował na łosia. Widać
          rowerzyście wolno, a automobiliście już nie. I jeszcze ten agresywny tytuł o
          powadze sądu.
          • Gość: karoten Re: Nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 10:43

            > Nieprawda, zwłaszcza zimą. Co nie zmienia faktu, że stojak powinien być.

            Prawda, zwłaszcza latem. Co nie zmienia faktu, że stojak powinien być.
          • drzejms-buond Re: Nie na temat 20.04.09, 10:51
            and_nowak napisał:

            zacznijmy od pytania:
            dla kogo są urzędy?
            powinny być dostępne dla każdego tak dla kierowców, jak i dla matek z dziećmi w
            wózku i rowerzystów...
            schody ograniczają znacząco ten dostęp.
            KLIENT MA SIE STAWIĆ a SĄDU nie obchodzi JAK ON TAM DOTRZE!
            to typowe myślenie z epoki gierka!
            Zabytek? no to proszę zadbać o ten zabytek udostępniając miejsce
            dla rowerów.
            czy jeśli jest to WIELKI,PRZEOGROMNY ZABYTEK czy to znaczy ze niczego w nim
            zmienić nie można?
            czy to znaczy ze krany, spłuczki, sedesy (o ile takowe były?) są sprzed wojny?

            to prawda, jeśli mam się wykłócać o miejsce na rower z jakimś chamem- zostawiam
            rower w domu.Po co psuć sobie dzień?
            • Gość: hej Re: Nie na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 11:34
              > to prawda, jeśli mam się wykłócać o miejsce na rower z jakimś
              chamem- zostawiam
              > rower w domu.Po co psuć sobie dzień?

              Ja też. Jeździłem kiedyś do US w swoim mieście rowerem - jest droga
              rowerowa, więc ok. - tyle, ze nie ma gdzie zostawić rowera, a trafi
              się jakiś cham to się doczepi nawet, ze do rynny przyczepiam koło
              schodów.
              A szkoda - to jest pół godzinki jazdy, zdrowo, szybko, po drodze
              można jeszcze skoczyć tu i ówdzie.
            • and_nowak Re: Nie na temat 20.04.09, 11:37
              drzejms,
              Masz rację! Masz pełną rację - tak BYĆ POWINNO.
              Ale nie jest.
              A skoro nie jest, to... nie wolno parkować na łosia. Ani matce z dzieckiem, ani
              rowerzyście, ani tłustemu kapitaliście z Lexusa.
              Faktem jest, że cieć się czepiał zupełnie niepotrzebnie - ale mimo wszystko miał
              prawo się czepiać, bo reprezentował właściciela nieruchomości.
          • tom.krakus Re: Nie na temat 20.04.09, 12:21
            > > Więcej stojaków do rowerów = więcej wolnych miejsc do
            > > parkowania samochodów.
            > Nieprawda, zwłaszcza zimą. Co nie zmienia faktu, że stojak powinien być.

            Nieprawdę to ty mówisz.
            Średnia temperatura roczna Poznania - min. 4 max 12 stopni celsjusza.
            Średnia temperatura roczna Kopenhagi - min. 5.5 max 11,5 stopni celsjusza
            (za pl.wikipedia.org/wiki/Pozna%C5%84 oraz
            www.bbc.co.uk/weather/world/city_guides/results.shtml?tt=TT003490)


            Jeżeli:
            - jest odpowiednia infrastruktura (drogi/pasy dla rowerów)
            - usuwa się śnieg z dróg/pasów dla rowerów
            naprawdę da się jeździć cały rok spójrz:
            http://vimeo.com/3333606
            i tylko nie mów mi że w Polsce więcej śniegu bo poza 3 tygodniami z ostatniej
            zimy to przez ostatnie 4 lata prawie w ogóle go nie było.
            • and_nowak Re: Nie na temat 20.04.09, 12:27
              Nie bredź chłopie!
              Ja wiem jak wygląda jesień i zima w Polsce, nie musisz mi cytować encyklopedii!

              Widzę jak "szalenie popularny" jest rower o tej porze roku.
              W ogóle jak bardzo jest popularny - te tłumy rowerzystów rozpaczliwie
              szukających wolnego stojaka...

              W dalszym ciągu uważam, że należy stawiać stojaki tam, gdzie to możliwe (bez
              większych problemów).


              PS. Ja jeżdżę rowerem w listopadzie, ale nie widuję wtedy innych rowerzystów. I
              wróciwszy do domu przebieram się w czyste i suche ubranie, po czym jadę do pracy
              samochodem.
              • Gość: hej Re: Nie na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 13:59
                rowerem jeżdzisz??? A toś mnie zaskoczył. Niech zgadnę - dookoła
                altanki na działce?
                Ja do pracy też jeżdżę rowerem. Ciuchy mam w plecaku. Jak to
                orzeźwia o 7. rano popylanie na rowerze - nie masz pojęcia.
                • and_nowak Re: Nie na temat 20.04.09, 14:52
                  Gość portalu: hej napisał(a):

                  > rowerem jeżdzisz??? A toś mnie zaskoczył. Niech zgadnę - dookoła
                  > altanki na działce?
                  Skoro wiesz lepiej, to po co się głupio pytasz?


                  > Ja do pracy też jeżdżę rowerem. Ciuchy mam w plecaku. Jak to
                  > orzeźwia o 7. rano popylanie na rowerze - nie masz pojęcia.

                  Mam. Potem prysznic, świeże ciuchy i do bryki! A ty śmierdzisz potem przez cały
                  dzień? Czy może masz w plecaczku ręcznik i kabinę prysznicową? A może umiesz się
                  myć w pisuarze?
                  Bo ja w plecaczku nie mam miejsca na ciuchy i ręcznik.

                  A, jeszcze jedno: ja jeżdżę głownie po lesie - ty wolisz między TIRem, a
                  Ikarusem? Faktycznie, w lesie można dostać uczulenia i oberwać szyszką, a na
                  drodze jest fajowo...
                  • Gość: hej Re: Nie na temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 15:36
                    > Mam. Potem prysznic, świeże ciuchy i do bryki! A ty śmierdzisz
                    potem przez cały
                    > dzień? Czy może masz w plecaczku ręcznik i kabinę prysznicową? A
                    może umiesz si
                    > ę
                    > myć w pisuarze?

                    A zmieniasz skarpety codziennie? pytam, bo to może być kluczowe dla
                    tej dyskusji.
                    • Gość: anty-idiot Re: Nie na temat IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.09, 16:39
                      lol, 1o/1o, tak właśnie należy rozmawiać z idiotą, pzdr xDD
                      • and_nowak Re: Nie na temat 20.04.09, 16:55
                        Z idiotą lepiej nie rozmawiać, dlatego zakończyłem tę dyskusję. Jakbyś chciał
                        porozmawiać, to postaraj się o jakieś argumenty, a nie inwektywy.
                        lol, srol, xDD 1o/1o ;-) i tym podobne znaczki i skróty...
          • Gość: fhu Re: Nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 13:49
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=93931676&a=94282655
    • pamejudd Poznańskie sądy są równie poważne, jak miasto. 20.04.09, 09:55
      .
    • Gość: czesiA0 Jak naruszyłem powagę sądu IP: *.toya.net.pl 20.04.09, 09:58
      Największym absurdem z jakim się spotkałam jest w centrach handlowych gdzie dyrekcja zabronia wchodzic do budynku handlowego z rowerem. Tylko jak mam podjechać do sklepu rowerowego na przegląd gdy zaraz przy wejściu stoji ochroniarz i nie chce przepuścić. Dodam że nie jadę na rowerze lecz go prowadze. Za każdym razem jest tak samo. Podobno podłoga się niszczy:) Najlepiej nieść rower
    • digistu Belgia 20.04.09, 10:35
      Obecnie mieszkam w Belgi. Dwa miesiące temu mieszkałam w Amsterdamie.Tam takich problemów nie ma. Tu w porę ludzie zrozumieli iż przesiadając się na rower dbają o swój czas, pieniądze, zdrowie i środowisko. Niestety, jak to Polska i jej obraz. O parkingach kilku piętrowych mogę sobie tylko pomażyć na rower oraz ścieżkach rowerowych.
      • Gość: zbir Re: Belgia IP: *.rzeszow.vectranet.pl 20.04.09, 12:59
        Belgia i Holandia to inny świat jeżeli chodzi o rowery - w Polsce chyba nigdy
        się czegoś takiego nie doczekamy.
        • Gość: fhu Re: Belgia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 13:55
          W Polsce ciągle leczymy kompleksy a nic lepszego niż przesiąść się z furmanki do
          samochodu i podjechać choćby i 100 m w niedzielę do kościoła albo marketu (w
          sobotę).
          • Gość: hej Re: Belgia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 14:02
            no i to jest chore - do kiosku czy do kościoła 500 metrów dalej -
            samochodem. A dlaczego? A dlatego, że 20 lat temu kierownik - ten z
            dołu - jeździł samochodem do kościoła i imponował. Teraz mnie też
            stać to będę jak kierownik - lepszy gość - trza sie pokazać w końcu,
            no nie?
            • and_nowak Re: Belgia 20.04.09, 16:08
              Podane przez was przykłady faktycznie śmieszą. Są takie przypadki.

              Ale są też inne - np. niektórzy moi koledzy dojeżdżają ponad 50km do pracy.
              Codziennie. Nie mają PKSu, czy PKP. Jeżdżą również zimą. Przynajmniej jeden z
              nich prowadzi codzienną "walkę o ogień" czyli poszukiwanie miejsca parkingowego.
              Takiego na legalu (mandaty) i pod latarnią (złodzieje) i żeby w ogóle było, może
              być (i jest) płatne! Czasem nawet podjeżdża 1 przystanek tramwajem ;-)

              Czy im też zaproponujesz rower?

              Aha, można zaproponować, żeby zmienili pracą, albo wyjechali na Madagaskar, bo
              nie pasują do rowerowej wizji...
              • Gość: hej Re: Belgia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.09, 16:29
                ja znam takiego co ma dwie lewe ręce, a chce zostać tokarzem.
                • and_nowak Re: Belgia 20.04.09, 16:57
                  Gość portalu: hej napisał(a):

                  > ja znam takiego co ma dwie lewe ręce, a chce zostać tokarzem.

                  A jak to się ma do tematu? Co mają robić ludzie dojeżdżający z daleka?
                  Może inaczej: czy oni też są śmieszni, bo jeżdżą samochodem?
              • Gość: fhu Oczywiście że rower IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 17:01
                Parę kilometrów do najbliższej stacji PKP lub przystanku PKS rowerkiem z rana to
                dobre na pobudzenie krążenia. Można zostawić oparty o murek albo drzewko i po
                południu wrócić po niego na tej samej zasadzie jak w mieście zostawiasz
                spokojnie rowerek oparty o cokolwiek i wracasz po niego po załatwieniu sprawy
                np. w urzędzie na pewno będzie spokojnie czekał, sam nie odjedzie. Nie szkoda to
                pieniędzy na opłacanie całodziennego parkowania, nerwów przy przepychaniu się
                przez korki?
    • jakolpi Jak naruszyłem powagę sądu 20.04.09, 10:41
      Spieprzaj dziaduuuuuuuu !!!!!!!!!!!!!!!
    • incipit Urzędnicy, ochroniarze, prezesi i paru innych 20.04.09, 11:05
      Urzędnicy, ochroniarze, prezesi i paru innych są zwykłymi patafianami o
      mózgach pitekantropów, tychże nie obrażając.

      Żadne z tych indywiduów nie potrafi myśleć samodzielnie, albo jest
      kompletnie zastraszona przez podobnie kretyńskich kierowników.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja