Dodaj do ulubionych

Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Poznaniu

IP: 217.96.20.* 14.12.03, 21:27
Niech żyje tow. Wojciech Jaruzelski.
Obserwuj wątek
    • Gość: dr huckenbush Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 14.12.03, 22:14
      Chuj mu w dupe mowiac krotko. Ten smiec dawno powinien zawisnac na stryczku, a
      nie spokojnie sobie zyc w rezydencji ktora wybudowal NASZYM KOSZTEM.
    • Gość: Ja Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 22:55
      Przepraszam za pomylke. Mialo byc "Niech nie zyje tow. Wojciech Jaruzelski".
      CZESC PAMIECI POMORDOWANYCH, SMIERC ZBRODNIARZOM !
      • Gość: wojskowy Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.icpnet.pl 14.12.03, 23:28
        takie gdnidy jak wy nie powinny wogole wymieniac nazwiska pana generala
        wojciecha jaruzelskiego. ten czlowiek przeszedl jako zolnierz szlak bojowy od
        lenino do berlina, uratowal polske od agresji rosyjskiej.

        a co do ofiar, o:
        -czesc pamiecie kaprala KBW, rozszarpanego przez oszalaly tlum na dworcu
        zachodnim PKP 29 czerwca 1956. czlowiek ten przyjechal do pracy, a
        tzw "protestujacy robotnicy" rozszarpali go
        -czesc pamieci zamordowanym kilofami milicjantow w kopalnii wujek. tak
        chlopacy "spokojnie strajkujacy gornicy" przy uzyciu kilofow zaatakowali
        milicje, zabijajac 2 osoby i ciezko raniac kilkanascie nastepnych

        takich przypadkow jest wiele, ale nie nigdy nie byly podawane do wiadomosci
        publicznej. zanim kogos oplujecie, to zastanowcie sie co wiecie o tamtych
        czasach, czy wiecie jak to wygladalo z drugiej strony. milicja w wujku nie
        strzelala do bezbronnych gornikow, oni strzelali by przezyc. oczywiscie, ze
        zdarzalo sie, ze sb samo kotlowalo i nawolywalo ludzi do ataku na milicje, aby
        byl pretekst do rozpedzania manifestacji, tak jest zreszta z policja do
        dzisiaj.
        • Gość: fan Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 23:42
          To dobrze, że młodzi ludzie, którzy nie pamiętają stanu wojennego pamiętają o
          jego ofiarach. A teza, że gen. Jaruzelski uchronił Polskę przed inwazją
          rosyjską to kpina!!! Przecież on sam poprosił Związek Radziecki o interwencję w
          razie niespokoju. Armia Czerwona miała wtedy swoje problemy (np. Afganistan) i
          nie było im w głowie wjeżdżać do Polski. Ale Jaruzelski poprosił, żeby jednak
          byli czujni przy granicy. No i w razie "zamieszania" mieli wjechać, jak
          wcześniej do Budapesztu, czy Pragi (gdzie nawiasem mówiąc Jaruzelski miał wiele
          do powiedzenia, bo było też tam LWP). Wprowadzenie stanu wojennego faktycznie
          zatrzymało ewentualną interwencję radziecką, ale pamiętajmy - jeśli by do niej
          doszło to dzięki Jaruzelskiemu!!!
          • Gość: wojskowy Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.icpnet.pl 14.12.03, 23:57
            troche siedzialem wtedy w wjskowosci. dlaczego sie przemilcza, iz stan wojenny
            byl koniecznoscia. to nie bylo dlawienie demokracji ani ochrona socjalizmu, to
            bylo koniecznosc by nie doszlo do wojny domowej. robotnicy podsycani przez
            kosciol, solidarnosc finansowana przez cia. to nie sa opowiesci komunistow, to
            fakty. gdyby wybuchlo tu cos, to najpierw doszloby do eskalacji konfilktu w
            Polsce, a potem weszly by ruski z innymi krajami bratnimi
            • Gość: dr huckenbush Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.12.03, 01:05
              Pierd***sz ze az glowa boli! To co nastapilo w 89 nastapiloby o 7 lat wczesniej
              i final.
          • Gość: dr huckenbush Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.12.03, 01:03
            Jestes w bledzie. Inwazja ZSRR nie byla planowana. Zostal to ujawnione szybko po
            upadku PRL. Wowczas oczywiscie te szmaty z PZPR, z Jaruzelskim wlacznie,
            tlumaczyli, ze nie byly im znane decyzje podjete na najwyzszym szczeblu KPZR,
            wiec nie mieli pojecia o braku zagrozenia. Kilka lat pozniej w roznych archiwach
            SB, PZPR itp znaleziono dokumenty, nagrania itp jasno mowiace, ze Jaruzelski i
            jego ekipa DOSKONALE wiedzieli ze ZSRR nie zamierza interweniowac. Czyli
            chodzilo o to samo, co dzis ich dziecku - SLD - o stolek.
        • Gość: dr huckenbush Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.12.03, 01:00
          Co ty pier***isz? Z ch***m sie na lby pozamieniales czy co?
          Przed ZADNA agresja nas nie uchronil, bo opublikowano dokumenty, z ktorych jasno
          wynika, ze Brezniew nie zamierzal interweniowac w Polsce. Stan wojenny byl
          dzialaniem majacym na celu utrzymanie sie tego smiecia i jego podwladnych u
          wladzy. Zreszta gnida sie sama do tego kilka lat temu przyznala w wywiadzie z
          pania Gawryluk - przyznal ze decyzja o stanie wojennym byla ZLA!!!
          I o jakich gornikach ty chrzanisz? Gdyby ciebie milicja zatakowala z karabinami
          to bys grzecznie patrzyl jak do ciebie strzelaja? To byla do kur** nedzy obrona
          konieczna!
          A co z kilkudziesiecioma zabitymi osobami? Co z nieslusznie internowanymi? To
          sie nie liczy?
          Jaruzelski jest jedna z niewielu usob ktorej z czystym sumieniem zycze smierci.
          • Gość: wojskowy Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.icpnet.pl 15.12.03, 01:02
            roznica miedzy nami jest taka, ze ty znasz tamtn okres z opowiesci (tak
            przynajmniej wnioskuje), ja z zycia i pracy.
            • Gość: dr huckenbush Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.12.03, 01:07
              Gdyby PZPR, WRON i general-morderca byli moimi zywicielami, to bym pewnie mial
              inne zdanie o PRL. Tobie jako wojskowemu bylo dobrze i pewnie zalujesz, ze czasy
              PRL sie skonczyly.
              Z zycia i pracy? No widzisz - jednak nie wszystko wiesz.
              Z opowiesci to zle okreslenie - raczej na podstawie rzetelnych zrodel wiedzy.
              • Gość: cywil Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 15.12.03, 09:19
                Śledzę Waszą dyskusję na temat 56, 81 roku. Panie dr.Huckenbusch ! samo
                słownictwo jakiego Pan używa w tej dyskusji Swiadczy o tym że:
                - Jesteś wyjątkowo tępym omamionym przez dzisiejszą propagandę indywiduum
                - Prawdobodobnie wyznajesz "wartości" bo przemawia przez Ciebie jad nienawiści
                - G... Wiesz o tam tych wydarzeniach (ja byłem ich pełnoletnim świadkiem)
                - Nie Wiesz że zlinczowano w 56r na dworcu głównym w Poznaniu idacego do pracy
                sierż. Izdebnego.
                - nie Wiesz że tak naprawdę to robotnicy z Cegielskiego (56r.)nie wiedzieli o
                co w tym wszystkim chodzi.
                - niewiesz , że wielu kryminalistów z ul. Młyńskiej (wiezienie) uwolnionych
                28.06.56. zostało opisanych w książce pt. "Poznanski Czerwiec 56" jako
                bohaterowie.
                itd....
                ps. nigdy nie byłem zwolennikiem lewicy lecz zawsze starałem się poznać racje
                obu stron.
                • Gość: dr huckenbush Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.12.03, 17:21
                  Stan wojenny to jeden z najgorszych okresow w historii Polski, bo wojne
                  wypowiedzieli Polacy Polakom. I jak ktos mi mowi, ze to byla dobra decyzja itp
                  to po prostu potrafie wpasc w delirium i za siebie nie odpowiadam. W takich
                  sytuacjach bede rzuczal meisem, bo mam do tego prawo.
                  Zlinoczowano sierzanta? A co, mieli go ludzie po rekach calowac moze?
                  Kryminalisci z Mlynskiej jako bohaterowie? A moze wlasnie nimi sie wtedy stali?
                  Bo potrafili zlej, kur***kiej komunistycznej wladzy powiedziec "nie"? I
                  potrafili bronic WOLNOSCI Polakow?
                  Moge starac sie poznac racje lewicy, ale nie komunistow. W kazdym normalnym
                  kraju komunista to wyzwysko gorsze niz smiec czy sku***el.
                  • Gość: gosc Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: 194.237.142.* 15.12.03, 19:25
                    Sa tacy, ktorzy uwazaja, i maja argumenty w przeciwienstwie do Ciebie, ze gdyby
                    stanu wojennego nie bylo, to zapanowalaby anarchia w stylu holywoodzkim -
                    rozboje, kradzieze, lincze. I tez by sie tlukli nasi z naszymi. Byc moze nawet
                    bysmy ogladali parady Armii Czerwonej... Oczywiscie, nie dowiemy sie co bylo
                    gsyby, ale warto wysluchac obu stro, szcegolnie od osob, ktore byly dorosle w
                    tamtych czasach...
                    Na komentarz na temat linczu tego sierzanta, chyba nawet nie warto
                    odpowiadac... Mysle, ze jak ochloniesz, sam zobaczyz jaki kretynizm Ci wyszedl
                    spod palca...
                    Do rzucania miesem masz prawo. Tak inni. I do roznych opinii np. gdyby Walesa
                    nie byl takim pieprzonym leniem i awanturnikiem to moze by do
                    tego calego zamieszania w ogole nie doszlo.
                    Przy okazji jaka jest Twoja opinia na temat inwazji Iraku? Tam tez
                    zginelo "tylko" jakies kilka tysiecy (? nie ma chyba wiarygodnych danych)
                    cywili w celu unikniecia wiekszych strat... I jaka radosc w swiatowej polityce.
                    • Gość: dr huckenbush Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.12.03, 22:53
                      Gość portalu: gosc napisał(a):
                      > Na komentarz na temat linczu tego sierzanta, chyba nawet nie warto
                      > odpowiadac... Mysle, ze jak ochloniesz, sam zobaczyz jaki kretynizm Ci wyszedl
                      > spod palca...

                      Nie wyszedl kretynizm. Moze Ty bys chcial katow calowac po rekach - ja nie.

                      > I do roznych opinii np. gdyby Walesa
                      > nie byl takim pieprzonym leniem i awanturnikiem to moze by do
                      > tego calego zamieszania w ogole nie doszlo.

                      Leniem? Leniami to byli wszyscy ci, ktorym komuna przeszkadzala, ale nie kiwneli
                      palcem by ja zniszczyc. Z takich ludzi jak Walesa Polacy powinni byc dumni!

                      > Przy okazji jaka jest Twoja opinia na temat inwazji Iraku? Tam tez
                      > zginelo "tylko" jakies kilka tysiecy (? nie ma chyba wiarygodnych danych)
                      > cywili w celu unikniecia wiekszych strat... I jaka radosc w swiatowej polityce.

                      Moja opinia? Oczywiscie ze wojna byla niepotrzebna. Sorry, ale jak na razie nie
                      widac by istnialo jakies realne zagrozenie - 8 miesiecy od obalenia rezimu
                      Saddama i nie znaleziono broni masowego razenia. Wyglada na to ze wielki pan
                      krzak sie pomylil. No i druga sprawa - spojrz na Irak. Co by zlego o Husajnie
                      nie powiedziec, to dawniej na ulicach samochody-pulapki nie wybuchaly, nikt sie
                      w powietrze tam nie wysadzal, ludzie nie musieli chodzic z karabinami po
                      ulicach, nie bali sie wyjsc z domu. A teraz co masz? To ma byc ten spokoj o
                      ktory USA walczylo?
                      • Gość: gosc Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: 194.237.142.* 16.12.03, 09:40
                        > Nie wyszedl kretynizm. Moze Ty bys chcial katow calowac po rekach - ja nie.

                        A gdzie ktos napisal, ze to byl kat? Gosc mial pecha, bo byl w mundurze. Ale
                        oczywiscie mundur=kat. Dzieki bogu nie bylo tam zadnej wycieczki harcerzy.

                        A Walesy nie znam. Aczkolwiek opinie, ktora przytoczylem wyszla z ust osob z
                        nim wspolpracujacych. Osobiscie z Walesy dumny nie jestem.

                        Co do Iraku sie zgadzamy. Temat tej inwazji zaczalem, gdyz bardzo czesto
                        przeciwnicy stanu wojennego, popieraja okupacje Iraku. rzeklbym
                        • Gość: dr huckenbush wojna w iraku IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 16.12.03, 22:33
                          Gość portalu: gosc napisał(a):
                          > Co do Iraku sie zgadzamy. Temat tej inwazji zaczalem, gdyz bardzo czesto
                          > przeciwnicy stanu wojennego, popieraja okupacje Iraku. rzeklbym

                          Wiem, wiele osob tak uwaza. Ale tu chyba warto zacytowac slowa Jana Pawla II -
                          kazda wojna jest przegrana czlowieczenstwa.
                          • Gość: gosc Re: wojna w iraku IP: *.wise.edt.ericsson.se 16.12.03, 22:45
                            Trudno sie tu z papiezem nie zgodzic :-).
                          • Gość: gosc Re: wojna w iraku IP: *.wise.edt.ericsson.se 17.12.03, 09:28
                            Chociaz po namysle, to nie ma nic bardziej czlowieczego niz wojna
                            • Gość: dr huckenbush Re: wojna w iraku IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 18.12.03, 01:43
                              To pojedz sobie do Iraku i powalcz...
                              • Gość: gosc Re: wojna w iraku IP: *.wise.edt.ericsson.se 18.12.03, 09:31
                                Piekny komentarz... Ale stac chyba na wiecej
                      • Gość: gosc Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: 194.237.142.* 16.12.03, 09:43
                        > Nie wyszedl kretynizm. Moze Ty bys chcial katow calowac po rekach - ja nie.

                        A gdzie ktos napisal, ze to byl kat? Gosc mial pecha, bo byl w mundurze. Ale
                        oczywiscie mundur=kat. Dzieki bogu nie bylo tam zadnej wycieczki harcerzy.

                        A Walesy nie znam. Aczkolwiek opinie, ktora przytoczylem wyszla z ust osob z
                        nim wspolpracujacych. Osobiscie z Walesy dumny nie jestem.
                        Caly czas rzucasz sloganami, nie odnoszac sie merytorycznie do realiow tamtych
                        lat, przedstawionych przez niektorych w tym watku.

                        Co do Iraku sie zgadzamy. Temat tej inwazji zaczalem, gdyz bardzo czesto
                        przeciwnicy stanu wojennego, popieraja okupacje Iraku. Rzeklbym, ze rowniez
                        poglady chodza parami.
                        • Gość: Stefan Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.bg.am.poznan.pl 16.12.03, 18:25
                          Proszę o odpowiedź: ile broni miała zgromadzone w swym arsenale "Solidarność"?
                          Ile czołgów, karabinów, amunicji? Jakie stanowiła zagrożenie MILITARNE i
                          polityczne dla państw ościennych (państw, a nie komunistycznych reżimów)? Czy
                          w tajnych bazach "Solidarności" szkolono terrorystów? Czy Wałęsa był
                          dyktatorem? Czy miał plany agresji na państwa ościenne? Czy "Solidarność"
                          terroryzowała obywateli? Czy rządziła podówczas krajem? Czy była powszechnie
                          znienawidzona?
                          Analogia między Polską AD 1981 a Irakiem AD 2003, jaka mi się nasuwa, to że
                          metody WRONy przypominają mocno metody Husajna, z poprawką na bardziej
                          cywilizowane warunki w Polsce, dzięki czemu skończyło się tylko na
                          kilkudziesięciu ofiarach...
                          I "Solidarność" w 1981r., i Amerykanie w 2003r. walczyli ze zbrodniczą
                          dyktaturą (jedni tylko politycznie, drudzy wielokierunkowo). Walczyli o
                          wolność obywateli. Husajn i Jaruzelski bronili zniewolenia. To druga analogia,
                          która trzyma się kupy. Ale oczywiście, dla Ciebie to Amerykanie
                          zniewolili "suwerenne" państwo... Cóż, mówi się trudno. Mała dygresja - w
                          obozach koncentracyjnych i łagrach też było niezłe życie. Perfekcyjnie
                          zorganizowane, proste zasady, powszechnie dostępna praca, regularne żywienie,
                          ubranie, równość i sprawiedliwość społeczna, jak mało gdzie, słowem brak
                          trosk. Po co ta wolność, gdzie jest tyle zagrożeń?

                          Jaruzelski może nie był katem, ale jest bezpośrednio odpowiedzialny za
                          wszystkie ofiary stanu wojennego. Oraz za ofiary Grudnia '70. Nieistotne, jaki
                          mundurek wówczas nosił. Po prostu był najwyższym przywódcą państwa (w 1981r.)
                          względnie członkiem ścisłego kierownictwa, na dodatek bezpośrednio
                          odpowiedzialnym za wojsko (w 1970r.) A jeśli mimo to uważasz go za niewinnego,
                          to Hitler też był niewinny. Sam nikogo nie zabił, a plan "Entlosungu"
                          opracował Eichmann do spółki z Himmlerem, nieprawdaż? Ci zresztą też nie
                          wykonali go własnoręcznie, więc może oni też są OK?

                          Co do realiów tamtych lat - teza o tym, że gdyby nie stan wojenny, to
                          wybuchłoby powstanie, ma - mówiąc oględnie - niewiele wspólnego z
                          rzeczywistością. Jeszcze raz pytam - ile broni miała zgromadzone "Solidarność"?
                          Kto miałby walczyć z zomowcami i regularnym wojskiem, uzbrojonym w broń
                          pancerną, samoloty? Jedyną szansą powodzenia byłoby przeciągnięcie wojska na
                          swoją stronę, jak na Węgrzech w 1956r. I wtedy skończyłoby się to
                          prawdopodobnie tak samo, jak na Węgrzech - tzn. co najwyżej kilkudziesięcioma
                          zabitymi. Teza o "krwawej bratobójczej walce" jest wyssana z palca.
                          A poza tym - jak z upodobaniem twierdzą zwolennicy Jaruzelskiego, poparcie
                          dla "Solidarności" wcale nie było takie powszechne. Ponadto dobrze wiadomo, że
                          poparcie nie oznacza od razu gotowości na śmierć. Kto zatem miałby zasilić
                          szeregi powstańcze? Zebrałoby się kilkadziesiąt tysięcy (góra!) osób,
                          rozsianych w grupkach po całej Polsce, bez centralnego dowodzenia, bez
                          zaopatrzenia, bez broni, bez jakiegokolwiek realnego wsparcia z zewnątrz.
                          Myślisz, że ktokolwiek z kierownictwa "Solidarności" był takim osłem, że
                          zignorowałby te fakty i wezwał naród do powstania?

                          Podstawowym problemem oceny stanu wojennego jest przyjęcie założeń. Ty
                          zakładasz, że "Solidarność" mogła (czy wręcz chciała) doprowadzić do rozlewu
                          krwi (własnymi lub sowieckimi rękami), a Jaruzelski wybrał "mniejsze zło", by
                          temu zapobiec. Ja uważam, że takiego niebezpieczeństwa nie było, a Jaruzelski
                          w nadgorliwości przypodobania się Moskwie lub wskutek zwykłego strachu
                          postanowił spacyfikować "reakcję". Jeśli idzie o politykę "Solidarności", to
                          wszystkie fakty dowodzą niezbicie, że naczelnym hasłem było osiągnięcie celów
                          politycznych BEZ konieczności otwartej konfrontacji z władzą, a nie POMIMO tej
                          konieczności. Ponadto istnieją rzetelne dokumenty (m.in. zapisy narad Biura
                          Politycznego KC KPZR, ujawnione przez W. Bukowskiego), że to Jaruzelski
                          zabiegał o interwencję w Polsce. Przywódcy ZSRR odmówili, każąc mu rozwiązać
                          problem samodzielnie. Ja tym dokumentom wierzę, Ty nie. Nie zgodzimy się
                          zatem. I tyle.



                          • Gość: gosc Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: 194.237.142.* 16.12.03, 21:13
                            W zasadzie Twoje ostatnie zdaniu jest nalepszym podsumowaniem. Ale i tak
                            przedstawie swoje poglady :-).

                            1. Solidarnosc nie miala broni. Ponoc Stalin (?) zadal pytanie na temat
                            liczebnosci armii Watykanu. Solidarnosc nie potrzebowala arsenalu - wystarczyl
                            totalny paraliz panstwa - co by bylo skutkiem takiej sytuacji? Glod, rozboje?
                            Nie wiem, gdybam, ale celem panstwa i aparatu przymusu jest zapobiezenie takiej
                            sytuacji. Gdyby sytuacja sie powtorzyla teraz - jaka bylaby Twoja rada?
                            Przeciez mamy inny ustroj, a niezadowolenie spoleczne rosnie i rosnie.

                            2. Analogii miedzy Polska i Irakiem, uzylem w celu pokazania tzw. mniejszego
                            zla. O ile stan wojenny moge przelknac i jakos zrozumiec, za to ingerencji na
                            Irak nie - USA nie mialo zadnego interesu (oprocz ropy) w tym kraju, a
                            okreslenie sytuacji jakiegos narodu jest zawsze wzgledne - ktos moglby chcial
                            wyzwolic Polske spod jarzma katolicyzmu. I najogolniej przyklejanie ideologii
                            do inwazji Iraku jest delikatnie rzecz ujmujac pieprzeniem - jest spora liczba
                            innych krajow, gdzie ludzkie ofiary ida w miliony i jakos nikt ich nie wyzwala.
                            Zreszta Saddam jest takim potworem od niedawna - cieszyl sie przeciez sympatia
                            Bialego Domu. Ten slynny gaz tez byl wyprodukowany w US.

                            3. Intencje Solidarnosci. Najprawdopodobniej "chleba i igrzysk" z naciskiem na
                            chleba. Ale nie byl to ruch jednolity - haslo "bij, zabij" tez by znalazlo
                            posluch.

                            I chyba tyle.
    • Gość: spr Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 15.12.03, 09:24
      A czy również uczczono pomordowanych w Berezie Kartuskiej ? nie? dlaczego?
      Przecież to też ludzie,
      • Gość: misiek Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: 195.95.19.* 15.12.03, 09:51
        moj dziadek, ktory walczyl w AK, byl przetrzymywany po wojnie w UB, o czerwcu
        mial bardzo niepochlebne zdanie. ludzie poszli za krzykaczami, jego sasiad
        zlodziej wybil szybe w sklepie i zaczal krasc, dorwala go milicja i zaczela
        lac, odbili go jacys ludzie, a on wrocil do tego sklepu, zostal zlapany i
        dostal wyrok, w tej chwili jest jednym z glownych kombatantow czerwca 1956.
        to jest tak jak z solidarnoscia, ci ktorzy walczyli dla ideii odeszli,
        szumowiny ktore mialy w tym interes sa teraz na swieczniku.
        • Gość: spr Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 15.12.03, 13:14
          I to jest własnie całe "clou" polski rewolucji !!!
        • Gość: dr huckenbush Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.12.03, 17:25
          Na swieczniki to masz Kwacha, Milera i innych komuchow - to oni wlasnie (cale
          stare SLD) 20 lat temu przyczyniali sie do bicia i mordowania Polakow.
          • Gość: misiek Re: Obchody rocznicy 13 grudnia 1981 roku w Pozna IP: 195.95.19.* 15.12.03, 17:41
            a gdzie masz walentynowicz, gwiazde czy nawet kuronia ??
            mamy za to kaczynskich, palubickich (na szczescie juz nie) i tym podobnych
            kombatantow i ciemiezonych przez komune
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka