Gość: trzydziestolatka IP: *.chello.pl 26.08.09, 20:08 Zgadzam sie w 100%! cudowny, niezapomniany koncert! czekalam na nich pol zycia:) ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lat 28 Pokolenie Radiohead IP: *.acn.waw.pl 26.08.09, 21:09 koncert Radiohead to najambitniejsza udana propozycja muzyczna jaką widziałem w życiu.ciut za skomplikowana muzyka by się przy niej wyskakać, a jednak trzymające w napięciu widowisko, potrafiące połączyć kontakt z widownią i energię sceniczną, z doznaniami estetycznymi i intelektualnymi. dla mnie o mały krok za depresyjnie. ale mimo wszystko czapki z głów. wybitne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kronopio77 Szkoda tylko, że nic nie było widać... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:33 W sektorze II nie było już nic widać... Kto wpadł na pomysł, żeby na równym terenie postawić scenę tak nisko? Muzycy znajdowali się praktycznie na poziomie widzów, więc nawet gdyby wszyscy byli tego samego wzrostu, i tak nie byłoby ich widać... Telebimy (te po bokach sceny) również wisiały za nisko! Trzeba było stać na palcach, żeby je zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patka Pokolenie Radiohead IP: *.centertel.pl 26.08.09, 21:24 Ja niestety nie należę do pokolenia Radiohead, ale ubóstwiam ich jednakże niestety mój bilet został oddany komuś innemu...:( Tym samym nie mogłam być na tymże wychwalanym przez duże grono koncercie:((( Bardzo ale to bardzo żałuję i zazdroszczę wszystkim szczęśliwcom, którzy się tam znaleźli... Polecam Idiotec!!! Patka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulina i Tomek Pokolenie Radiohead IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 21:41 My jestesmy z rocznika 77 i 81. Dorastalismy z RADIOHEAD. EWOLUOWALI razem z nami. Pieknie napisane... PRZELOMOWY KONCERT DEKADY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sensimilla Pokolenie Radiohead IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.08.09, 21:59 mam 36 lat , nie jestem wielkim fanem radiohead, może inaczej nie byłem do wczoraj. Pamiętam KarmaPolice z MTV, utwór Creep jest w moim top 10 wszechczasów a płyta Kid A stoi na półce. Jednak zawse uważałem że to muzyka trudna i zbyt wymagająca. Widziałem w tym roku 3 razy Depeche Mode ze względu na oprawę i dobrą zabawę, widziałem U2 i Lamb i muszę powiedzieć że ku mojemu zaskoczeniu Radiohead ukradło tym zespołom tytuł koncertu roku a może i dekady. Jestem powalony jakością brzmienia i poziomem tych chłopaków. Aż trudno uwierzyć że to działo się naprawdę. Szok , szok. Teraz tym chętniej wrócę do płyt i przekopię się przez całość ich twórczości. Z większą uwagą. Musze wspomnieć o kompromitującej organizacji. Poznań chciał pokazać jak jest przygotowany na Euro tymczasem była to najgorzej zorgaznizowana impreza na jakiej w życiu byłem. Uczcie się macie jeszcze czas do 2012. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dis Appointed Pokolenie Radiohead IP: *.icpnet.pl 26.08.09, 22:37 Koncert nie zrobił na mnie większego wrażenia. Zaznaczę, że nie jestem fanem zespołu i trafiłem na Cytadelę przez przypadek, a cokolwiek więcej o zespole dowiedziałem się na godzinę przed koncertem. Mimo to spodziewałem się mocnego uderzenia a tymczasem show okazał się przeciętny. Miałem wrażenie, że słucham płyty a nie jestem na live evencie. Thom nie dał czadu, troszkę był obok a nie z publiką, a interakcja była żadna - poza "dziekuye" a la benedictus decimus sextis było jeszcze tylko kilka półzdań i nic więcej - troszkę mało jak dla mnie. Psychodeliczny koncert podstarzałego zespołu który do zaoferowania ma kilka staroci wyjętych z szuflady obrośniętej pajęczyną. Passe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KKK Re: Pokolenie Radiohead IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 23:08 yeap... tak to się właśnie kończy jak się człowiek wybiera przez przypadek na koncerty zespołów które poznał przed godziną... ciesz się, że nie wpadłeś "przypadkiem" na madonnę! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pokolenie Radiohead IP: 94.254.233.* 26.08.09, 23:12 Po pierwsze spytam : to czemu się wybrałeś ? a teraz następne : tak Thom musi dawać czadu jak jakiś idiota Dickinson lub inny kastrat który przedawkował Viagrę ! Thom potrafi się bawić na scenie i to robił, mogłeś patrzeć na scenę a nie w gwiazdy które kochasz. Aaaaa chyba że chodzi o wokal, to wtedy ja nie pomogę-nikt nie pomoże... Ten wokal jest stworzony do przenoszenia tak wielu emocji... ale Ty pewnie wolisz młodszych po nauce śpiewu, może jakieś pedalskie Panic lub tragiczny nowy Green Day ;) Pozdrawiam, a pajęczyn to jeszcze długo nie zobaczysz na płytach Radiohead :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.! Re: Pokolenie Radiohead IP: 89.230.84.* 26.08.09, 23:19 rety, janusz, co ty pieprzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bunio Iron Maiden rządzi IP: *.wip.pl 27.08.09, 08:42 Więc uważaj co mówisz o Dickinsonie. To jesten z ostatnich klasycznych sespołów metalowych i mimo że mają swoje lata to wciąż nieźle potrafią zagrać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sZ Re: Pokolenie Radiohead IP: 94.254.173.* 27.08.09, 08:57 cóż... wypada mi zgodzić się, że było to trochę jak z taśmy. zespołu słucham od ok computer (wcześniejszych płyt nie trawię, ok comp zjechałem niemiłosiernie i nie mogę już, za najważniejsze w dokonaniach uważam kid a/amniesiac i hail ). żeby nie było - uważam ich za najlepszą kapelę idiomu rockowego a w szczególności brytyjskiego. w poznaniu odegrali kawałki. niewiele improwizowali (choćby w national anthem, który można rozwalić w super sposób). odegranie ok comp i creep na koniec spowodowało... że po prostu sobie poszliśmy z dziewczyną. nie żeby koncert nam się nie podobał (ja szedłem jak na mszę, ale to moja dziewczyna wyszła wzruszona). realizacja była wzorowa (dużo mocy było w rezerwie dzięki czemu bardziej głosik niż głos thoma kiedy śpiewa cicho wybijał się w miksie). zabrakło basu na linii opóźniającej (2,3 sektor). niektórych rzeczy z płyty - wiadomo - nie dało się powtórzyć, ale niektóre zostały odwalone na pół gwizdka (np linia basisty w finale paranoid android). raczej zwykły koncert. a pokolenie? stary jeśli w ogóle piszesz o tych ludziach (szczęśliwie jesteśmy z dziewczyną 1983 i mamy to w pompie) to myślę żę katalogowanie w pokolenie jest ostatnią rzeczą jakie pragnie słyszeć (bo odczuwa inaczej) zbiorowisko tych powiedzmy 40% z tych 40.000. Pokolenie? weź zejdź... (tak, wiadomo, że jakby Ci wyszło to jak Kuba W z CKOD swoje pokolenie-nic wpiszesz to sobie na trwałe w cv) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rocca Re: Pokolenie Radiohead IP: *.sptelek.com.pl 27.08.09, 12:30 Jesteś rocznikiem 80-tym i raczej nie ma szans, że zrozumiesz ludzi, którzy urodzili się w 70-tych. Mówimy innymi głosami. Autor artykułu ma 100% racji. Tu chodzi o coś innego niż większości ludzi się wydaje. Ci, którzy ogladali brytyjskie, kultowe wówczas MTV, a zwłaszcza Alternative Nation i Headbanger's Ball które prowadziła niejaka Vanessa Warwick, co tydzien w innym kolorze włosów, ten wie o jaki klimat chodzi. To były czasy, kiedy w Europie Glastonbury i Roskilde było w szczytowej formie, a my będą wówczas w liceum bylismy zbyt biedni, aby włóczyc się po europejskich festiwalach muzycznych. Radiohead było zdecydowanie koncertem dla 30-kilkulatków, młodsi sa z innej epoki i nie maja tego szczególnego feelingu i wrazliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sZ Re: Pokolenie Radiohead IP: 94.254.131.* 27.08.09, 15:15 i co - teraz myślisz, że dzieciaki z liceum mają kasę, żeby tam jechać? a tak w ogóle to między np 1979 a 1981 widzisz taaaką przepaść? ok, niech Ci będzie. moim zdaniem to zwykłe klapki na oczach. radiohead zagrali średnio, ani super ani żenadnie i tyle... -- może wspomnę, że support był bardzo interesujący, ale grali jako support i chyba nie było im dane (ze względów taktycznych:) poszaleć. mimo to pokazali klasę. bardzo świadoma kreacja bitów, duża wiedza polirytmiczna (i (!) jazzowa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pyrlandczyk Pokolenie Radiohead IP: *.centertel.pl 26.08.09, 23:51 Koncert dekady, to jest opinia dziennikarskiego onanisty. Radiohead najlepszy zespół świata? Po ostatnich dwóch p[łytach i solowej Yorka, chciałoby się powiedzieć to trochę za mało jak na najlepszych. Repertuar dobrany fatalnie. Jestem fanem zespołu, ale przez godzinę się nudziłem. Zanim energia zaczęła płynąć ze sceny, prawie ziewałem. Zaczęli grać praktycznie od Karma Police. Byłem na ich koncercie kilka lat temu w Hamburgu i brzmiało to dużo lepiej. Oni grają dla siebie, a nie dla fanów...Mają tyle świetnych utworów, a wybierają przykręcanie gałek przy syntezatorach i wzmacniaczach. Zero kontaku z widownią. To nie jest zespół , który powala na koncertach. Lepiej brzmią na płytach...Gdyby zagrali chociaż zestaw ze swojej płyty Live... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tez pyrlandczyk Re: Pokolenie Radiohead IP: *.ip.netia.com.pl 27.08.09, 10:37 Ja rowniez uwazam ze tak naprawde koncert zaczal sie rozruszac od Karma Police. Wczesniej bylo bardzo monotonnie. Zawiedli mnie szczegolnie przy Paranoid Android, zabraklo temu kawalkowi energii. Naprawde ciekawe rzeczy zaczely sie dziac od Idioteque i musze powiedziec, ze koncowke koncertu obserwowalem juz z wielkim usmiechem na twarzy. Co do kontaktu z widownia - to on sie pojawil ale w zasadzie dopiero w drugiej czesci koncertu (i to chyba tez pomoglo zmienic klimat). Z drugiej strony w porownaniu z Toolem w Spodku w 2006 to York wykazywal ogromne zainteresowanie publicznoscia. Zagrali 2 bisy, ponad 2 godziny w sumie, a na koniec uklon w strone publiki w postaci Creep (ktorego sie nie spodziewalem w ogole) - chyba nie mozna narzekac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rexon Re: Pokolenie Radiohead IP: *.chello.pl 27.08.09, 00:00 Koncert ciekawy, natomiast, zachwyt nad Radiohead troche bym ostudzil, by jak sie czyta, ze to wogole najlepsza grupa, ze rolling stones to dla dziadow, u2 slabe, mad.. to dyskoteka, red hot chilli peppers zle, zaraz queen - the police - pearl jam - guns n roses bedzie do dupy, a prawda jest taka, ze na reszcie konertow bylo okolo 70 tys widzow, czyli podwojnie, a dwa to redaktor jest chyba z rocznika 82 i po studiach dostal z "gazety" wejscie na koncert za darmo i napisal, ze nigdy na czyms takim nie byl, polecam Glastonbury w przyszlym roku panie Redaktorze!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu :P Pokolenie Radiohead IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 01:23 A czy autor był kiedyś na koncercie U2? Z Madonną chyba cały obiekt nie śpiewał wszystkich piosenek pełnym gardłem...a z U2 owszem. A co do dobrych płyt irlandczyków...o gustach się nie dyskutuje. Myśle, że dla większości fanów tego zespołu płyty obecne dorównują poprzednim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stella Pokolenie Radiohead IP: *.kielce.net.pl 27.08.09, 07:45 myślę, że nie można oceniać wielkości zespołu po ilości osób, które wybrały sie na koncert. radiohead to muzyka która nie jest łatwa i dla przeciętnego odbiorcy jest raczej męcząca. ja kocham radiohead od liceum, czyli od 11 lat, i odkryłam go po wielu przesłuchaniach dopiero. i wciąż an nowo go odkrywam, ciągle znajduję jakies nowe dziweki w piosenkach ktore wałkowalam tysiace razy. koncert był cudowny. tom yorke jest cudowny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżejson Pokolenie Radiohead??? buhahahaa... IP: 62.29.251.* 27.08.09, 08:04 panie danielewski, serio drżały panu ręce? heheh... pewnie nadal drżą z podniecenia :) "zbiorowy papież muzycznej alternatywy" - co to ma być? człowieku, czy ty w ogóle zetknąłeś się z alternatywą kiedyś? po zespołach, które wymieniasz śmiem wątpić... acha, jestem z '77. na szczęście nie ciągnie się za mną trauma, o której piszesz. i w sumie to szczerze współczuję. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swietyzbostonu koncert radiohead i ekologiczny poznań IP: *.zax.pl 27.08.09, 08:21 Witam. Byłem jednym z 30-tu tysięcy szczęśliwców, którzy mogli zobaczyć koncert Radiohead w Poznaniu. Jak do samej warstwy muzycznej radiogłowych nie można się przyczepić (byli genialni), tak do samej organizacji koncertu, a zwłaszcza jego ekologicznego charakteru już tak: 1. Na pytanie skierowane do ochroniarzy: "czy mogę wnieść butelkę z wodą na teren koncertu" (a żar lał się z nieba), uzyskałem odpowiedź, że nie, ponieważ: "koncert ma charakter ekologiczny i dlatego tylko po przejściu przez bramki będę mógł sobie zakupić coś do picia i jedzenia, a jedno i drugie zostanie podane mi na ryżowych naczyniach z drewnianymi widelcami". Ryż co prawda występował dość często, ale jedynie jako potrawa. Napoje początkowo były przelewane do papierowych kubków, ale jako, że te szybko się skończyły już za chwil pare zastąpiły je plastikowe zamienniki, które swobodnie leżały na całym terenie koncertu (koszy na śmieci było jak na lekarstwo). Proszę mi powiedzieć czy wyrzucenie do śmieci pełnej butelki z wodą, tylko dlatego, że jest w plastikowym opakowaniu jest działaniem ekologicznym?? Butelka już kupiona, wyprodukowana (czyli niesie ze sobą już koszt ekologiczny bez względu czy na to czy wyląduje w koszu na śmieci czy w moim plecaku). Odpowiedź jest jedna - i wcale nie brzmi "ekologia", a zapewnienie sponsorowi (pewnemu koncernowi produkującemu między innymi napój o smaku COLI) zakontraktowanej sprzedaży jego produktów (woda 0,2l przelana do plastikowego kubeczka - 4 zł). 2. Wejście na koncert, które rzekomo miało rozpocząć się o 16, przesunęło się na 17 i spora grupa fanów musiała czekać na ulicy (plac przed bramą wejściową do największych nie należał) ku wściekłości Policji, która robiła wszystko by nikt nie został potrącony przez przejeżdżające obok samochody. 3. Wyjście z koncertu - tylko cudem nikt nie został staranowany, nie wpadł pod nogi wychodzącego tłumu, który nie był prowadzony przez organizatorów po oświetlonej drodze (której nie było), a całą falą szedł tam gdzie akurat dało się przejść. Polecam organizatorom koncertu spotkanie się np. z władzami stadionu Śląskiego, który może im coś podpowiedzieć w sprawie organizacji imprez masowych. Polecam również kontakt z ekologami, którzy mogą wytłumaczyć, co to znaczy "ekologiczny koszt wyprodukowania butelki wody", która musi wylądować w śmieciach (na innych imprezach można je wnosić pod jednym warunkiem - korek musi być odkręcony tak aby butelka nie stała się bronią). Na koniec polecam przebycie kursy webmasterskiego i stworzenie strony, na której będzie można znaleźć wszystkie potrzebne informacje pod oficjalnym patronatem, a nie szukanie ich w sieci na chybił trafił. Pozdrawiam Tomek z Krakowa - oczarowany muzyką, a zdegustowany hipokryzją i organizacją koncertu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bunio Poznań jeszcze nie ma doświadczenia IP: *.wip.pl 27.08.09, 08:47 w organizowaniu duzych imrez muzycznych. To pierwszy duży koncert w Poznaniu. Myslę że z każdym nastepnym będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z krakowa Re: Poznań jeszcze nie ma doświadczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:25 coś mi się nie zgadza, koncert możne pierwszy, ale Festiwal Malta jest od lat, można od nich coś podpatrzyć lub zaprosić do współpracy...co do muzyki super ale ta organizacja mnie rozwaliła...jechałam 7 godzin na ten koncert, miałam miejsce w II sektorze, jak się okazało do spółki z toaletami...wiec zanim ucieszyłam swój zmysł słuchu, mój zmysł powonienia został zabity...zresztą nie ważne, porażka organizacyjna i przez to wyjechałam totalnie rozczarowana, a wydawało mi się, że w Poznaniu ( Targi Poznańskie, Malta...) musi wszystko być super, tak postrzegałam do tej pory poznaniaków... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uważny obserwator Re: Poznań jeszcze nie ma doświadczenia IP: *.sky24.pl 28.08.09, 12:41 Poczytajcie zanim się wypowiecie.. Festiwal Malta i koncert robi ta sama fundacja ergo Ci sami ludzie.. Co do wypowiedzi o ekologi to kubki nie były plastikowe ale nikt się nie pokusił o przeczytanie wielkich banerów z ionformacją gdzie wyrzucać jakie śmieci.. Kubki wyglądające jak plastikowe były z masy kukurydzianej. Jeśli coś wygląda jak plastik nie musi nim być.. Itd, itp.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micy Re: koncert radiohead i ekologiczny poznań IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.08.09, 08:58 Organizacja koncertu totalne dno. A motyw z wyrzucaniem wszystkiego przed wejsciem to byl szczyt. I zaraz za bramką piwo po 7 zł z .. plastiku hehe wiemy kto jeszcze zarobił na ekologii. Osobiscie napisze chłopakom z Radioheads na official co tu sie wyprawiało pod ich szyldem. Autor artykułu jezeli faktycznie jest takim fanem to powinien dotrzeć do organizatorów i spowodować aby więcej takie rzeczy sie nie działy. Bo inaczej nadal bedziemy muzyczną pustynią. Jedno jest pewne Radioheads do nas już nie wrócą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dana z poznania Re: koncert radiohead i ekologiczny poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 09:00 tomek z krakowa: masz absolutna racje. bylam tam i potwierdzam wszystko. tony mutelek i zadnych dodatkowych koszy. fatalne kierowanie tlumem przy wyjsciu. az dziw, ze nie bylo wypadku stratowania. mam nadzieje, ze przeczyta to ktos z organizatorow. moze nawet bedzie na tyle madry, ze zapamieta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgorzata Re: koncert radiohead i ekologiczny poznań IP: *.chello.pl 27.08.09, 09:01 reprezentuje rocznik 71 i dla mnie też występ Radiohead był genialny. Co do ekologii, hmmm...fakt chyba nie tak to miało, także w zamyśle samego zespołu, wyglądać. wszelkie istotne informacje dotyczące koncertu (regulamin imprezy, sposób dojazdu, mapka, i inne informacje) można było znaleźć na oficjalnej stronie organizatora koncertu czyli malta-festival pozdrawiam małgorzata z gdańska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z krakowa Re: koncert radiohead i ekologiczny poznań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:29 nie żartuj, malta festiwal to organizowali??? no to podwójna porażka, myślałam, że to jakaś niedoświadczona ekipa zorganizowała, no to sobie chłopaki wystawili wizytówkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Pokolenie Radiohead IP: *.icpnet.pl 27.08.09, 08:27 Dziennikarze potrzebują emfazy. Jak nie dekada, to pokolenie. Na szczęście nie musimy się z tym zgadzać. Poza tym, jak ktoś miał odrobinę sprytu, to nawet w tych słabszych latach mógł wybrać się do Berlina, gdzie repertuar koncertowy zawsze był jak trzeba. Podkreślę raz jeszcze, że Radiohead na tak gigantycznej imprezie trochę jednak straciło ze swego subtelnego uroku, ale skoro fani wyposzczeni, to nie zauważyli ;) Ale nie chcę zanadto wybrzydzać. W końcu popieram, że zaprasza się do nas zespoły takie jak Radiohead, a nie skrzeczącą, popową Nelly Furtado. Oby takich postaw więcej. Obyśmy (jako Poznaniacy) otwierali się na różne alternatywne postawy, zderzali z nowymi estetykami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WOJTEK Z MŁYNA POznan miasto hau hau IP: *.icpnet.pl 27.08.09, 08:51 NIe będe pisać o muzyce bo ta broni sie sama. Organizacja koncertu była żenująca - oznakowanie, strona www, gastronomia, wysokość sceny , a przede wszystkim WYJSCIE powoduje że hasło powinno brzmić POZnan jakoś to będzie .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izaschiza Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone IP: *.centuria.pl 27.08.09, 08:57 Mam 27 lat i nie słucham Radiohead. Proszę nie generalizować i nie pisać o pokoleniu 30-latków "my". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LeonPL Re: Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone IP: 150.254.212.* 27.08.09, 10:20 milo, ze napisales to za mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tl Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone IP: *.wroclaw.mm.pl 27.08.09, 09:52 przedstawiciel '79 - podpisuję się pod tekstem redaktora (mimo, że z Wyborczej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieciu Dla mnie koncert to niewypał - rocznik 80 IP: *.wip.pl 27.08.09, 10:18 Na koncert wybrałem się aby poznać nowa muzykę ale kompletnie się rozczarowałem. Koncert U2 był świetny ale nie ten chorzwski a ten Warszawski na Służewcu w 1997 roku. U2 wtedy wydali ostatnią fajną płytę POP. Radiohead to jednak dla mnie zespół dwóch utworów Carma Police i Creep. Byc moze gdyby repertuar był bardziej dobarany bo momentami przysypiałem na stojąco. Poznań i poznaniacy zawsze szczyca się dobrą organizacją ale jeszcze tak fatalnie przygotowanego koncertu nie widziałem. Daleko Poznaniuowi do koncertów w Warszawie czy Chorzowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Dla mnie koncert to niewypał - rocznik 80 IP: *.pbpolsoft.com.pl 27.08.09, 10:54 Tak... np koncert Madonny...mhm świetnie zorganizowany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:18 Prawda jest taka, że na koncercie była spora grupa osób która zjawiła się tam z tego powodu, że wypadało albo z ciekawości albo dlatego że w Poznaniu mało jest takiej rangi koncertów. Ludzie ci nie mają zielonego pojęcia jaką muzykę grają Radiohead. Ktoś kto trafia na taki koncert a słucha Madonny albo U2 czy chociażby Coldplay a nawet Korna - doznaje szoku, że nie jest to muza łatwa i przyjemna albo z drugiej strony prosta i głośna. Radiohead tworzy specyficzną muzykę nie dla każdego i za to ich uwielbiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tutuna Re: Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone 27.08.09, 10:52 Zaraz się dowiemy, że Radiohead to najwybitniejszy zespół ever... :-) Proporcji trochę, proporcji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ranagar Re: Pokolenie Radiohead IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:24 ja rowniez podpisuje sie pod 100% swietnoscia koncertu. przyznaje sie jednak otwarcie ze od kiedy pierwszy raz uslyszalem radiohead jakies 10 lat temu, marzylem zeby byc na ich koncercie w kraju. moje zdanie pozostaje zatem bardzo stronnicze. jest jednak cos czym mnie zaskoczyli - jako urodzony sceptyk balem sie koncertua w szczegolnoci tego, ze cale wyobrazenie jakie budowalem w glowie przez lata moze prysnac ze wzglegu na jakis defekt lub niedociagniecia techniczne. tak czesto bywa na koncertach ze zespol nie w formie lub technicznie cos siada. ten koncert jednak, to oprocz swietnego wykonania zespolu i genialnego glosu Thoma, kawal ogromnej i perfekcyjnej roboty technicznej oraz niesamowitra oprawa graficzna. nigdy dotad nie slyszalem na koncercie tak czystego dzwieku i takiego zgrania instrumentow jak przedwczoraj w Ponaniu!!! po prostu rewelacja i uczta dla uszu i oczu!!! zdecydowanie koncert dekady. Odpowiedz Link Zgłoś
panta_rei29 Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone 27.08.09, 10:24 słówko o organizacji: kto wydał zgodę na takie wyjście z koncertu powinien się zasanowić nad swoją rolą!!! gdyby w tym tłumie wybuchła jakaś panika zrobiłby się dramat... mimo czekania ok pół godziny i tak wychodziło się w ślimaczym tempie, cieszcie się, że publiczność rockowa to nie stadionowi kibole np. z dwóch skłóconych drużyn ... pomimo organizacji chłopaki z Radiohead dali radę i zapewnini niezapomniane wrażenia muzyczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 10:58 Z całym szacunkiem dla fanow Radiohead ale nazywanie koncertu tej kapeli wydarzeniem muzycznym 10 lecia to lekka przesada koncert jak kazdy inny przyjechali zagrali pojechali no i jeszcze pod wielka idea sie podpisali pitolenie kasa kasa kasa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokolenie X 86 Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 10:58 Panie Danielewski, gratuluję kolejnego artykułu utwierdzającego mnie w przekonaniu, że teksty podpisane Pana nazwiskiem mogę spokojnie omijać! "przedstawieniem się ze sławnego imienia i jeszcze sławniejszego nazwiska", "zbiorowy papież muzycznej alternatywy", "piosenki rzucają nas na deski niczym lewe proste wytrawnego boksera" itd... - sformułowania na poziomie gazetki szkolnej, sztuczna emfaza, kompletna nieznajomość tematu. Czy czegokolwiek dowiedzieliśmy się o bogatych inspiracjach radiohead? Pojawia się zestawienie z zespołami, które nie mają z nimi nic wspólnego... RHCP, U2, Pearl Jam ("kto byl ten wie..."). Po co te porównania? Przecież to zupełnie inna stylityka... Budowanie autorytetu autora tekstu jako znawcy muzyki koncertowej i bywalcy koncertu? No i ta żałosna próba przyszycia łatki pokolenia zróżnicowanej, elitarnej masie... żałosne. Masie, która nota bene reagowała znacznie słabiej niż uczestnicy zeszłorocznego, berlińskiego koncertu RH. OK, może oniemiali z wrażenia. Dyletanctwo? A może tekst celowo dostosowany do przeciętnego odbiorcy Wyborczej, który nie ma pojęcia o Radiohead, celem wylansowania redakcji/autora jako miłośnika i propagatora niezależnej/alternatywnej kultury (oczywiście także w celu podniesienia samooceny czytelnika)? I zarzut podstawowy, myślę że mniej subiektywny: dlaczego GW/oddział poznański/pan Danielewski ani słowem nie napisał o beznadziejnej organizacji koncertu, o której na szczęście już dużo napisano na tym, i nie tylko na tym, forum? Dlaczego po raz kolejny idziecie na pijarowym pasku władz miasta, które wyraźnie doesn't know how? Pozdrawiam redakcję i radzę skierować pana Danielewskiego do działu ogłoszeń. Albo ewentualnie niech już pisze o nierównych kostkach brukowych i dziurach w ulicy. Tylko niech to robi bardziej profesjonalnie. OK, wiem. Ciemny lud to kupuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokolenie X 86 Re: Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 11:02 ERRATA W pierwszym akapicie, ostatnie zdanie, powinno być: muzyki "rozwrywkowej" zamiast "koncertowej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quba Re: Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 12:31 Po co się tak napinasz, aż jad tryska z Twojej wypowiedzi. To była recenzja strony muzycznej koncertu. Jakbyś nie zauważył nie padło praktycznie żadne zdanie dot. Poznania, czy organizatorów. Dodam jeszcze że recenzja ma charakter subiektywny. Ile ludzi tyle opinii więc nie dziwota, że jest spora rzesza ludzi, którzy nie zgadzają się z autorem. Organizacja raz lepsza raz gorsza, myślę, że nie powinno się przypinać łatki miastu po jednym koncercie muzycznym. Ale adekwatne słowa krytyki się należą. Odpowiedz Link Zgłoś
matijaz Autorowi zapewne zaszkodził żurek w namiocie VIPów 27.08.09, 11:57 Dawno nie widziałem tak statycznej publiczności. Połowa uczestników koncertu przyszła chyba przez przypadek, bo dostała darmówki z Urzędu Miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Pokolenie Radiohead: z traumą i wyposzczone IP: 160.83.42.* 27.08.09, 12:07 Koleś ( tzn autor tego artykułu) uspokój sie! Niech ktoś cię spoliczkuje, potem skok do zimej wody, przytrzaśnięcie głowy drzwiami, seta i może napisz to jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe hehe, "muzyczna trauma" - co za pierdoly! IP: *.icpnet.pl 27.08.09, 12:13 "za ludźmi urodzonymi gdzieś pomiędzy 1976 a 1982 rokiem ciągnie się 'specyficzna muzyczna trauma'" ale pierdoly... powinienem rowniez, jako trzydziestoparolatek, dla ktorego wazna byla niegdys identyfikacja poprzez muzyke, miec traume, podobnie jak autor tekstu, bo w Polsce nie koncertowaly topowe zespoly, a jedynie dinozaury popu i rocka... mysle, ze uzywajac slowa "trauma" powinno sie jednak zachowac pewna miare i proporcje, bo inaczej narazamy sie na smiesznosc, a slowo to nic nie znaczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: hehe, "muzyczna trauma" - co za pierdoly! IP: *.thx.pl 27.08.09, 13:44 ale polskie narzekactwo. koncert był sredni, organizacja troche kulawa. zgoda. ale nie przypominam sobie zeby ostatnio w poznaniu grał ktos kto jest mniej wiecej aktualny jezeli chodzi o muzyke rockowa. jane adiction o 15 lat za pozno, NIN o 10. i prosze mi nie pisac o neli furtado. a swoja droga te30latki mają przerypane :) pokolenie traumy. hehe. Odpowiedz Link Zgłoś