Dodaj do ulubionych

Lech Wałęsa w Łowiczu

IP: *.ztpnet.pl 14.05.06, 18:47
A po co wracać do polityki,
Gdzie plują wciąż wredne Rydzyki?
Obserwuj wątek
    • boston65 wracaj Lechu... 15.05.06, 11:17
      ...Pilsudski wrocil, teraz czas na Ciebie
      narod Cie poprze, a Ty swoim geniuszem doprowadzisz nas do dobrobytu
      • Gość: hatra Re: wracaj Lechu... IP: *.sympatico.ca 15.05.06, 11:23
        „KRYMINALISTA”
        Dla bardzo wielu nie karanych przez przeoczenie polityków, Andrzej Lepper to
        kryminalista, który wbrew konstytucji został wicepremierem. Wg mnie wszystkie
        wyczyny Leppera miały podłoże polityczne i w żadnym demokratycznym państwie za
        te czyny nie stawałby przed sądem. Skazanie Leppera za pomówienie o korupcję
        słynących i znanych nam z uczciwości Olechowskiego, Piskorskiego,
        Szmajdzińskiego, Tuska i Cimoszewicza, było nieporozumieniem, było oznaką
        lenistwa Temidy. Gdyby nasz kraj był rzeczywiście państwem prawa, to znieważeni
        jeszcze przed znieważeniem siedzieliby w pudle! Olechowski nigdy nie stanął
        przed sądem za prywatyzację fabryki samochodów małolitrażowych w Bielsku,
        Piskorskiego nikt nie rozliczył za wielomilionowy majątek, za aferę mostową, za
        związki z mafią, nielegalny handel dziełami sztuki i diamentami, Szmajdziński
        nigdy nie odpowiadał za zakup bezużytecznego sprzętu dla polskiej armii, która i
        tak do niczego się nie nadaje! Tuska nikt nigdy nie oskarżył za szwindle
        Kongresu Aferałów, za zabiegi utworzenia kosztem ziem Polski, niepodległego
        państwa Kaszub, z własnym rządem, pieniądzem, wojskiem i policją, nikt tego pana
        nie
        rozliczył! Dziś Tusk wystroił się w szaty Katona, on ocenia uczciwość innych!
        Cimoszewicz jako premier rządu w Maju 1997 roku, w imieniu nas wszystkich,
        poręczył kredyt bankowy w wysokości 22 milionów dolarów, a w przypadku
        niesolidności pożyczkobiorcy, dodatkowo spłatę 60% odsetek od tej pożyczki, na
        budowę Fabryki Frakcjonowania Osocza Krwi w Mielcu, szwagrowi Czarzastego,
        Zygmuntowi Niziołowi. Dziś wszyscy spłacamy ponad 33 milionów dolarów pożyczki,
        którą w imieniu nas wszystkich poręczył jak zawsze niewinny Włodzimierz
        Cimoszewicz i jego kompanii. Prokuratura domaga się ekstradycji Zygmunta Nizioła
        z Anglii do Polski, biedaczysko na wieść o tym, zapadł na ciężką chorobę! Z ulgą
        odetchnęli niewinni; Cimoszewicz, Siwiec, Kaczmarek, Belka, Kwaśniewski,
        wspólnicy tej „pożyczki.” Powrót do kraju Zygmunta Nizioła, pozwoli ustalić
        stopień niewinności Cimoszewicza i jego wspólników. Bez sensu jest wymienianie
        wszystkich szwindli „niewinnie” obrażonych, tymi niewinnymi, dawno temu powinien
        zająć się prokurator. Lepper również obraził A. Kwaśniewskiego, nazywając go
        największym nierobem III RP, Jana Tomaszewskiego, nazywając bandytą z Pabianic,
        za wybicie przez policję oka jednemu z demonstrantów, Leszka Balcerowicza nazwał
        ekonomicznym zbrodniarzem, miliony okradzionych ofiar nie dodaje przymiotnika
        ekonomiczny wobec Balcerowicza! Obrażeni dawno temu powinni stanąć przed sądem
        za zwykłe kryminalne czyny. Ponadto Lepper, odważył się wysypać sprowadzane z za
        granicy zboże, przez ozdobę PSL Zbigniewa Komorowskiego, dzięki temu wyspaniu
        dowiedzieliśmy się o szwindlach Zbigniewa Komorowskiego, o szwindlach PSL, o ich
        złodziejskich przekrętach. Niestety, złodziejom nic się nie stało, skazany
        został Lepper, który ośmielił się wysypać złodziejskie zboże. Jakoś tak się
        dziwacznie złożyło, że wobec wielu obrażonych wszczęte są postępowania karne, na
        razie w sprawie, nie przeciw konkretnym osobom. Koalicja PiS, Samoobrona, LPR,
        jest śmiertelnym zagrożeniem złodziejskiego bytu wiecznie niewinnych towarzyszy
        z PO, z SLD, Z PSL. Dla samego rozliczenia tych „niewinnych”, wyciągania na
        światło dzienne ich dowodów „niewinności”, warto nawet stracić cztery lata. Miło
        będzie patrzeć jak zamykają do więzienia znanych nam z uczciwości „niewinnych”,
        bardzo miło! Lepper został wicepremierem i ministrem rolnictwa, jego życiorys,
        pochodzenie społeczne, daje podstawy do wiary, że nie będzie najgorszym
        ministrem. Ciekawi mnie bardzo, jakie działania naprawcze podejmie wobec byłych
        pracowników PGR- ów, nad których losem od zawsze wylewał krokodyle łzy? Los tych
        ludzi, to dowód rzeczowy zbrodni rządów solidarnościowych i prezydenta Wałęsy
        osobiście. Tym ludziom zabrano wszystko, co można zabrać człowiekowi, nawet
        nadzieję! Sprawców tej zbrodni nigdy nie spotkała kara, a powinna! Moim zdaniem,
        powinni odpowiadać za każdą z osobna samobójczą śmierć z przyczyn ekonomicznych!
        Sprawcy tej zbrodni żyją, wielu z nich jest przy korycie władzy, wielu na
        placówkach dyplomatycznych, wielu jest w parlamencie! Uczestnicy obecnej
        koalicji grają o wszystko. Brak realizacji wyborczych obietnic, wyrzuci ich ze
        sceny politycznej podobnie jak wcześniej AWS i UW. Tylko sukces rządów tej
        koalicji, gwarantuje ich dalsze istnienie, koalicja a to daje nadzieję, że
        będzie realizować program wyborczy. Jak będzie zobaczymy, efektów rządzenia nie
        da się ukryć!
        Witold L

        "Szerszen" 19/20 2006
        • Gość: derty a oto członkowie "nowej" partii: IP: *.koba.pl / *.koba.pl 15.05.06, 12:56



          Dokumenty Bezprawia


          KONFIDENCI

          z archiwów MSW*

          *(Ministerstwo Spraw Wewnetrznych)





          Dodatek nadzwyczajny do dziennika GŁOS 14 II - 16 II 1997 Nr 3




          W ostatni czwartek, po tygodniowej zwłoce, opublikowano projekt ustawy
          uchwalonej przez komisję pod przewodnictwem posła Pęka. W opinii potocznej
          komisja ta miała zajmować się przygotowaniem ustawy lustracyjnej. W istocie jej
          projekt, ma na celu uniemożliwienie lustracji i co więcej, wprowadzenie na nowo
          cenzury uniemożliwiajacej podawanie informacji o agenturalnej przeszłości ludzi
          aspirujacych do najwyższych urzędów Rzeczpospolitej. Przesądza o tym art. 31 p.
          3. i 4. projektu ustawy, nakładający kary więzienia, - nawet do 10 lat - za
          publikowanie informacji o agenturze.

          Oznacza to, że ustawa przygotowana przez p. Pęka, Lityńskiego i innych
          koncentruje się na ochronie dobrego imienia donosicieli, zamiast chronić
          interes państwa, i obywateli. Należy się spodziewać, że komunistyczny sejm
          uchwali tę ustawę a UOP i policja, gdzie wciąż dominują pracownicy b. SB z
          radością zaczną wsadzać do więzienia wszystkich, którzy ośmielą się przypominać
          zbrodniczą przeszlość dzisiejszych dygnitarzy.

          Tak to zabezpieczają się byli komuniści i ich sojusznicy w przeddzień wejścia
          Polski do NATO i uwolnienia się od gorsetu sowieckich zakazów i nakazów.

          Póki więc jeszcze ustawy tej nie uchwalono, publikujemy dane zawarte w
          tzw. "liście Macierewicza" i tzw. "liście Milczanowskiego".

          Obie te nazwy są oczywiście umowne.

          Ta pierwsza jest w istocie listą powstałą na zadanie uchwały sejmu z 28 maja
          1992 r. Minister Antoni Macierewicz był jej wykonawcą i po dostarczeniu przezeń
          pierwszej partii nazwisk został wraz z całym rządem odwołany przez koalicję
          strachu składajacą się z SLD-UW i PSL przy wsparciu Lecha Wałęsy.

          Na liście tej znalezli się tylko ci ówczesni dostojnicy, którzy odnotowani byli
          z całkowitą pewnością w archiwach MSW jako tajni współpracownicy Urzędu
          Bezpieczeństwa lub Służby Bezpieczeństwa.



          Inaczej wygląda sprawa z tzw. "listą Milczanowskiego". O jej istnieniu
          wiedzieli tylko zaufani ludzie spośród polityków, "okrągłego stołu", którym
          dane te pokazywał Milczanowski.

          Lista powstała latem i jesienią 1991 r. i obejmowała wszystkich kandydatów w
          ówczesnych wyborach sejmowych. Ani oni, ani ich partie nie wiedzieli, że taka
          lustracja jest dokonywana, i że dane te są wykorzystywane także w wewnętrznych
          rozgrywkach. Ówczesny premier J. K. Bielecki, oraz ówczesny minister spraw
          wewnętrznych Majewski, odcięli się od Milczanowskiego twierdząc, że nigdy nie
          wydawali polecenia stworzenia takiej listy, ani też nic nie wiedzieli o tej
          inicjatywie Milczanowskiego. Listę znaleźli dopiero pracownicy ministra
          Macierewicza podczas przygotowań do lustracji w 1992 r.



          Sam Milczanowski początkowo się do niej nie przyznawał. Na liście tej oprócz
          agentów znaleźli się także kandydaci na tajnych współpracowników,, co oznacza,
          że mogli to być także ludzie nieświadomi zamiarów SB wobec siebie. Tych danych
          w materiałach podanych poniżej nie przedrukowujemy ograniczając się tylko do
          informacji całkowicie pewnych - czyli do danych o tajnych współpracownikach. Na
          koniec zwróćmy uwagę, że zarówno Milczanowski jak i jego zwolennicy tak z Unii
          Wolności jak i spośród przyjaciół Lecha Wałęsy, wielokrotnie poddawali w
          wątpliwość wartość danych ujawnionych przez Macierewicza.

          Tymczasem po porównaniu tych list okazuje się, że 90% nazwisk przekazanych
          przez Macierewicza znajduje się także na liście Milczanowskiego. Różnica zaś
          wynika stąd, że Macierewicz potrafił zmusić pracowników wywiadu do przekazania
          danych z ich archiwów, tak więc na jego liście znaleźli się także donosiciele z
          wywiadu. Podkreślmy, że nie chodzi tu o obywateli innych krajów pracujących dla
          wywiadu PRL, lecz o tajnych współpracowników wywiadu związanego z sowietami,
          którymi byli tylko polscy obywatele zajmujący obecnie wysokie stanowiska.

          Dziś jak się wydaje nie ma już wątpliwości, jak wielkie szkody wyrządzają
          Polsce pracownicy i współpracownicy UB i SB zajmujący wysokie stanowiska w
          polskiej gospodarce i polityce. A mimo to wciąż decydują oni o losach polskich
          banków, urzędów i rozstrzygnięć sejmowych. Publikujemy więc znane listy tych,
          którzy w archiwach MSW figurują jako agenci, by wkrótce, dokonując wyborów,
          wyborcy wiedzieli kto jest kim.





          Objaśnienia pojęć występujących w "liście":


          Tajny współpracownik (TW) - najwyższa kategoria całkowicie świadoma współpracy
          z SB.

          Kontakt Operacyjny (KO) - niższa od TW kategoria współpracownika tajnych służb
          PRL.
          Była to współpraca nie zawsze świadoma

          Lokal kontaktowy (LK) - lokal konspiracyjny SB do spotkań z agenturą

          Sprawa obiektowa - sprawa operacyjna zakładana przy rozpracowywaniu określonych
          organizacji lub środowisk (czyli obiektów).

          PG - pion gospodarczy MO.

          Figurant - osoba występująca w sprawie prowadzonej przez SB, albo osoba, którą
          zainteresowało się SB.





          za: Dodatek nadzwyczajny do dziennika GŁOS 14 II - 16 II 1997



          "Lista Maciarewicza" ROK 1992



          Dnia 4 czerwca 1992 r. minister spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz przesłał
          prezydentowi, premierowi, marszałkom Sejmu i Senatu, I prezesowi Sądu
          Najwyższego i prezesowi Trybunału Konstytucyjnego dokument zawierający dane
          dotyczące dwóch czołowych reprezentantów państwa:

          > LECH WAŁĘSA (Prezydent RP, TW „Bolek”)
          Figuruje w KW MO Gdańsk oraz w kartotece informacyjnej wydz. II BEiA UOP i
          kartotece komputerowej ZSKO. Zarejestrowany 29.Xll.70 r. pod numerem 12535
          przez wydz. III KW I MO Gdańsk. Akta archiwalne zachowane. 19 czerwca 1976 roku
          zaprzestano kontaktów z powodu niechęci „Bolka” do współpracy. TW „Bolek” od
          1970 do 76r. przekazywał SB informacje dotyczące destrukcyjnej działalności
          niektórych pracowników stoczni. W styczniu 71 poinformował m.in. o tym, że jego
          koledzy z wydziału W-4: Jasiński, Kontor i Popielawski szykują akcję strajkową.
          W innym raporcie prosił, by SB wzięła go na przesłuchanie, co pozwoliłoby mu
          uwiarygodnić się przed kolegami.

          Za przekazane informacje „Bolek” był wynagradzany na łączną sumę 13.100 zł. W
          czasie prezydenckiej kampanii - przed wynikami I tury - (gdy w szefem UOP był
          Antoni Milczanowski) dokonano ekspertyzy zgodności pisma Lecha Wałęsy z
          raportami podpisanymi przez TW „Bolek”. Centralne Laboratorium Kryminalistyki,
          które wykonywało ekspertyzę, uchyliło się od wydania jednoznacznej opinii,
          ponieważ dostarczono mu jedynie kserokopie raportów, a nie oryginały. Wśród
          dokumentów związanych z Lechem Wałęsą znajduje się notatka służbowa z 1992 r.
          podpisana przez dyrektora Zarządu Kontrwywiadu UOP Konstantego Miodowicza.
          Podajemy jej treść:

          „1. Podług kpt. xxx (pracownika merytorycznego byłego przedstawicielstwa KGB)
          oraz mjra yyy (rezydenta warszawskiej KGB), służba, którą reprezentują jest w
          posiadaniu materiałów świadczących o fakcie współpracy Lecha Wałęsy Z b. SB,
          MSW i PRL. Zdaniem mjra yyy, grafolodzy nie mieliby trudności z potwierdzeniem
          ich autentyczności.

          2. Informacje agenturalne uzyskane w ostatniej dekadzie, w okolicznościach
          czyniących mało prawdopodobną tezę, iż stanowiły element zaplanowanych działań
          o charakterze inspirująco-dezinformującym."

          WIESŁAW CHRZANOWSKI (ZChN, Marszałek Sejmu RP, TW "Zuwak", TW "Spółdzielca")
          Figuruje w księdze inwentarzowej Wydz. III BEiA UOP oraz w kartotece
          ogólnoinformacyjnej Wydz. II BEiA UOP. Zarejestrowany najpierw w UBP Warszawa,
          następnie 13.03.74 pod nr 4976 przez wydz. III KWMO Warszawa oraz 11.06.86 pod
          nr 74495 przez wydz. IX Dept. I Warszawa. Nr arch. 1610/1; nr arch. 10530/1,
          data archiwizacji 8.11.89, nr mikrofilmu 22911/1. Miejsce złożenia akt wydz.
          III BEiA UOP. Akta archiwalne zachowane. D
          • pozlotemu Partia Wedkarzy im. TW Bolka 15.05.06, 13:51
            Dokumenty Bezprawia


            KONFIDENCI

            z archiwów MSW*

            *(Ministerstwo Spraw Wewnetrznych)





            Dodatek nadzwyczajny do dziennika GŁOS 14 II - 16 II 1997 Nr 3




            W ostatni czwartek, po tygodniowej zwłoce, opublikowano projekt ustawy
            uchwalonej przez komisję pod przewodnictwem posła Pęka. W opinii potocznej
            komisja ta miała zajmować się przygotowaniem ustawy lustracyjnej. W istocie jej
            projekt, ma na celu uniemożliwienie lustracji i co więcej, wprowadzenie na nowo
            cenzury uniemożliwiajacej podawanie informacji o agenturalnej przeszłości ludzi
            aspirujacych do najwyższych urzędów Rzeczpospolitej. Przesądza o tym art. 31 p.
            3. i 4. projektu ustawy, nakładający kary więzienia, - nawet do 10 lat - za
            publikowanie informacji o agenturze.

            Oznacza to, że ustawa przygotowana przez p. Pęka, Lityńskiego i innych
            koncentruje się na ochronie dobrego imienia donosicieli, zamiast chronić
            interes państwa, i obywateli. Należy się spodziewać, że komunistyczny sejm
            uchwali tę ustawę a UOP i policja, gdzie wciąż dominują pracownicy b. SB z
            radością zaczną wsadzać do więzienia wszystkich, którzy ośmielą się przypominać
            zbrodniczą przeszlość dzisiejszych dygnitarzy.

            Tak to zabezpieczają się byli komuniści i ich sojusznicy w przeddzień wejścia
            Polski do NATO i uwolnienia się od gorsetu sowieckich zakazów i nakazów.

            Póki więc jeszcze ustawy tej nie uchwalono, publikujemy dane zawarte w
            tzw. "liście Macierewicza" i tzw. "liście Milczanowskiego".

            Obie te nazwy są oczywiście umowne.

            Ta pierwsza jest w istocie listą powstałą na zadanie uchwały sejmu z 28 maja
            1992 r. Minister Antoni Macierewicz był jej wykonawcą i po dostarczeniu przezeń
            pierwszej partii nazwisk został wraz z całym rządem odwołany przez koalicję
            strachu składajacą się z SLD-UW i PSL przy wsparciu Lecha Wałęsy.

            Na liście tej znalezli się tylko ci ówczesni dostojnicy, którzy odnotowani byli
            z całkowitą pewnością w archiwach MSW jako tajni współpracownicy Urzędu
            Bezpieczeństwa lub Służby Bezpieczeństwa.



            Inaczej wygląda sprawa z tzw. "listą Milczanowskiego". O jej istnieniu
            wiedzieli tylko zaufani ludzie spośród polityków, "okrągłego stołu", którym
            dane te pokazywał Milczanowski.

            Lista powstała latem i jesienią 1991 r. i obejmowała wszystkich kandydatów w
            ówczesnych wyborach sejmowych. Ani oni, ani ich partie nie wiedzieli, że taka
            lustracja jest dokonywana, i że dane te są wykorzystywane także w wewnętrznych
            rozgrywkach. Ówczesny premier J. K. Bielecki, oraz ówczesny minister spraw
            wewnętrznych Majewski, odcięli się od Milczanowskiego twierdząc, że nigdy nie
            wydawali polecenia stworzenia takiej listy, ani też nic nie wiedzieli o tej
            inicjatywie Milczanowskiego. Listę znaleźli dopiero pracownicy ministra
            Macierewicza podczas przygotowań do lustracji w 1992 r.



            Sam Milczanowski początkowo się do niej nie przyznawał. Na liście tej oprócz
            agentów znaleźli się także kandydaci na tajnych współpracowników,, co oznacza,
            że mogli to być także ludzie nieświadomi zamiarów SB wobec siebie. Tych danych
            w materiałach podanych poniżej nie przedrukowujemy ograniczając się tylko do
            informacji całkowicie pewnych - czyli do danych o tajnych współpracownikach. Na
            koniec zwróćmy uwagę, że zarówno Milczanowski jak i jego zwolennicy tak z Unii
            Wolności jak i spośród przyjaciół Lecha Wałęsy, wielokrotnie poddawali w
            wątpliwość wartość danych ujawnionych przez Macierewicza.

            Tymczasem po porównaniu tych list okazuje się, że 90% nazwisk przekazanych
            przez Macierewicza znajduje się także na liście Milczanowskiego. Różnica zaś
            wynika stąd, że Macierewicz potrafił zmusić pracowników wywiadu do przekazania
            danych z ich archiwów, tak więc na jego liście znaleźli się także donosiciele z
            wywiadu. Podkreślmy, że nie chodzi tu o obywateli innych krajów pracujących dla
            wywiadu PRL, lecz o tajnych współpracowników wywiadu związanego z sowietami,
            którymi byli tylko polscy obywatele zajmujący obecnie wysokie stanowiska.

            Dziś jak się wydaje nie ma już wątpliwości, jak wielkie szkody wyrządzają
            Polsce pracownicy i współpracownicy UB i SB zajmujący wysokie stanowiska w
            polskiej gospodarce i polityce. A mimo to wciąż decydują oni o losach polskich
            banków, urzędów i rozstrzygnięć sejmowych. Publikujemy więc znane listy tych,
            którzy w archiwach MSW figurują jako agenci, by wkrótce, dokonując wyborów,
            wyborcy wiedzieli kto jest kim.





            Objaśnienia pojęć występujących w "liście":


            Tajny współpracownik (TW) - najwyższa kategoria całkowicie świadoma współpracy
            z SB.

            Kontakt Operacyjny (KO) - niższa od TW kategoria współpracownika tajnych służb
            PRL.
            Była to współpraca nie zawsze świadoma

            Lokal kontaktowy (LK) - lokal konspiracyjny SB do spotkań z agenturą

            Sprawa obiektowa - sprawa operacyjna zakładana przy rozpracowywaniu określonych
            organizacji lub środowisk (czyli obiektów).

            PG - pion gospodarczy MO.

            Figurant - osoba występująca w sprawie prowadzonej przez SB, albo osoba, którą
            zainteresowało się SB.





            za: Dodatek nadzwyczajny do dziennika GŁOS 14 II - 16 II 1997



            "Lista Maciarewicza" ROK 1992



            Dnia 4 czerwca 1992 r. minister spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz przesłał
            prezydentowi, premierowi, marszałkom Sejmu i Senatu, I prezesowi Sądu
            Najwyższego i prezesowi Trybunału Konstytucyjnego dokument zawierający dane
            dotyczące dwóch czołowych reprezentantów państwa:

            > LECH WAŁĘSA (Prezydent RP, TW „Bolek”)
            Figuruje w KW MO Gdańsk oraz w kartotece informacyjnej wydz. II BEiA UOP i
            kartotece komputerowej ZSKO. Zarejestrowany 29.Xll.70 r. pod numerem 12535
            przez wydz. III KW I MO Gdańsk. Akta archiwalne zachowane. 19 czerwca 1976 roku
            zaprzestano kontaktów z powodu niechęci „Bolka” do współpracy. TW „Bolek” od
            1970 do 76r. przekazywał SB informacje dotyczące destrukcyjnej działalności
            niektórych pracowników stoczni. W styczniu 71 poinformował m.in. o tym, że jego
            koledzy z wydziału W-4: Jasiński, Kontor i Popielawski szykują akcję strajkową.
            W innym raporcie prosił, by SB wzięła go na przesłuchanie, co pozwoliłoby mu
            uwiarygodnić się przed kolegami.

            Za przekazane informacje „Bolek” był wynagradzany na łączną sumę 13.100 zł. W
            czasie prezydenckiej kampanii - przed wynikami I tury - (gdy w szefem UOP był
            Antoni Milczanowski) dokonano ekspertyzy zgodności pisma Lecha Wałęsy z
            raportami podpisanymi przez TW „Bolek”. Centralne Laboratorium Kryminalistyki,
            które wykonywało ekspertyzę, uchyliło się od wydania jednoznacznej opinii,
            ponieważ dostarczono mu jedynie kserokopie raportów, a nie oryginały. Wśród
            dokumentów związanych z Lechem Wałęsą znajduje się notatka służbowa z 1992 r.
            podpisana przez dyrektora Zarządu Kontrwywiadu UOP Konstantego Miodowicza.
            Podajemy jej treść:

            „1. Podług kpt. xxx (pracownika merytorycznego byłego przedstawicielstwa KGB)
            oraz mjra yyy (rezydenta warszawskiej KGB), służba, którą reprezentują jest w
            posiadaniu materiałów świadczących o fakcie współpracy Lecha Wałęsy Z b. SB,
            MSW i PRL. Zdaniem mjra yyy, grafolodzy nie mieliby trudności z potwierdzeniem
            ich autentyczności.

            2. Informacje agenturalne uzyskane w ostatniej dekadzie, w okolicznościach
            czyniących mało prawdopodobną tezę, iż stanowiły element zaplanowanych działań
            o charakterze inspirująco-dezinformującym."

            WIESŁAW CHRZANOWSKI (ZChN, Marszałek Sejmu RP, TW "Zuwak", TW "Spółdzielca")
            Figuruje w księdze inwentarzowej Wydz. III BEiA UOP oraz w kartotece
            ogólnoinformacyjnej Wydz. II BEiA UOP. Zarejestrowany najpierw w UBP Warszawa,
            następnie 13.03.74 pod nr 4976 przez wydz. III KWMO Warszawa oraz 11.06.86 pod
            nr 74495 przez wydz. IX Dept. I Warszawa. Nr arch. 1610/1; nr arch. 10530/1,
            data archiwizacji 8.11.89, nr mikrofilmu 22911/1. Miejsce złożenia akt wydz.
            III BEiA UOP. Akta archiwalne zachowane. D


            • anna-dark To Bolek jeszcze żyje ??? 15.05.06, 13:57
              To Bolek jeszcze żyje ???
            • Gość: pulldog Re: Partia Wedkarzy im. TW Bolka IP: *.devs.futuro.pl 15.05.06, 15:39
              Bolka potwierdzila KGB, a wiec sluzba, ktorej zalezalo na skompromitowaniu i
              uzaleznieniu od siebie powstajacej wlasnie 3RP. Pomysl tylko dlaczego KGB i SB
              mialoby wydawac swoich wspolpracownikow? Byloby to owym sluzbom nie na reke. To
              jest zwyczajne wrabianie i kompromitowanie czlowieka, ktory wyciagnal Polske z
              bagna komunizmu. Dajesz wiare ludziom faktycznie i aktywnie niszczacym Polske, a
              nie dasz wiary czlowiekowi, ktorego dowody winy sa bardzo watpliwe.
        • kig7276 Re: wracaj Lechu... 15.05.06, 13:06
          Zgadzam sie z Toba hatra w calej rozciaglosci, ze zlodziejstwo w Polsce na
          szczeblach wladzy jest scisle ukrywane i trwa ono nadal poglebiajac sie.Moglbym
          dodac do tego co napisales jeszcze raz tyle przykladow zlodziejstwa w sferach
          osob tzw.wysoko postawionych w hierarchii wladzy.Nie wymienialbym tylko rzadnej
          partii z nazwy,bo to jest tylko sposob dochodzenia do koryta poprzez
          wykorzystywanie zaufania i naiwnosci spoleczenstwa.Nie wierze tez absolutnie
          dla Walesy, to jest cwaniak od samego poczatku,wart jak najbardziej uczciwego i
          sprawiedliwego rozliczenia ze wszystkich swoich przekretow od czasow
          Solidarnosci.Nie wspomne juz czego on nie naobiecywal ludziom.Jedna rzecz tylko
          sprawdzila sie,a mianowicie "wolnosc" dla prawie jenej trzeciej spoleczenstwa
          do chodzenia i grzebania w smietnikach za kawalkiem chleba.
          • Gość: Leszek komuno wroc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 14:12
            • Gość: pulldog komuna juz wrocila IP: *.devs.futuro.pl 15.05.06, 15:40
        • Gość: tess Re: wracaj Lechu... IP: 193.16.229.* 15.05.06, 13:24
          Odpowiem krótko: to jakieś paranoiczne myślenie....w takim razie Gierek za to
          że dał dobrobyt ,,na kredyt" powinien być pośmiertnie nagradzany...
        • Gość: Leszek Czys ty na leb glupi upadl? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 14:11
          Gość portalu: hatra napisał(a):
          > Tuska nikt nigdy nie oskarżył za zabiegi utworzenia kosztem ziem Polski,
          > niepodległego państwa Kaszub, z własnym rządem, pieniądzem, wojskiem i policją,
        • Gość: mariusz Już raz go przegonili twardymi gruszkami he he IP: 195.205.3.* 15.05.06, 15:06
          Lechu taki europejski
    • galba Nazwa dla tej partii... 15.05.06, 11:37
      BBWR! E... to już zajęte przez jakiegoś nieudolnego pajaca... No to
      Chrześcijańska Demokracja III RP! E... to też jakiś buc zajął...

      No nie wiem. Może coś co by przekonało do wstapienia wszystkich TW SB? Blok
      Bolka? Tak! To jest to!
      • jardo-g Re: Nazwa dla tej partii... 15.05.06, 11:47
        Jest pełno fajnych nazw np "blok obrony przed pisuraowskim
        oszołomstwem", "Posprzątamy po IV RP"...
      • Gość: pamiętliwy Re: Nazwa dla tej partii... IP: *.waag.org 15.05.06, 12:09
        Szkoda, że temu nieudolnemu pajacowi pomagały karły forsując go na prezydenta RP
        kosztem plucia na wystawiony i popierany przez nich wcześniej rząd
        Mazowieckiego. I nie omieszkały objąć stanowisk przy korycie tego nieudolnego
        pajaca. A najlepiej to sobie obejrzeć głosowanie w Sejmie nad kandydaturą
        Jaruzela na prezydenta i co wtedy mówiły stojąc przy urnie dzisiejsze trolle.

        Blok Hiacynta też brzmi nieźle.
      • Gość: jaga Panie W po co się wysilać,0,5% poparcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 12:12
        Chyba że Gazeta Wyborowa która liczy dzisiaj 84 kartki/nie mylić ze
        stronami/poprze tą partie.Paranoja,jak to strawić w jednym dniu.
      • talking_head Re:A może B.B.B ? 15.05.06, 12:12
        Bezpartyjny Blog Bolka ?
    • Gość: partyjniak z rybą Wszystkie zebrania partyjne IP: *.vline.pl / *.65.rev.vline.pl 15.05.06, 11:47
      odbędą się w budce telefonicznej. 100% frekwencję zapewni osoba załóżyciela......
    • Gość: fidel.castrol bolku, plot przeskoczyles nielegalnie IP: *.nsw.bigpond.net.au 15.05.06, 11:50
      i nie bedac pracownikiem stoczni zostales liderem strajku --
      • jardo-g Re: bolku, plot przeskoczyles nielegalnie 15.05.06, 11:52
        trzeba powołać komisję, do wyjaśnienia tej sprawy.
    • wieslaw42 Re: Lech Wałęsa w Łowiczu 15.05.06, 11:54
      Po co odgrzewać stare potrawy skoro pryz ich jedzeniu nabyliśmy się niestrawności.
      • draculla3 Re: Lech Wałęsa w Łowiczu 15.05.06, 11:57
        Lesiu wracaj.......ale na ryby."Mniałeś" już chamie swoje 5 minut.
        Teraz wrzuć sobie na luz,chrześcijański oszołomie z klapkę na oczach.
        Paszoł won.
        • Gość: pulldog Re: Lech Wałęsa w Łowiczu IP: *.devs.futuro.pl 15.05.06, 17:42
          Wlasnie widac jak bardzo jestesmy godni zaorania nas przez Rosjan lub
          kogokolwiek. Proponuje powrot do tradycji rozbiorowej, bo nie nadajemy sie do
          niczego wiecej jak niewolnictwa. Pieprzona mentalnosc dresa.
    • opelek44 Re: Lech Wałęsa w Łowiczu 15.05.06, 11:55
      SZANOWNY PANIE -WAŁESA -NIECH PAN SIE NIGDZIE NIE WAŁSA BO PAN JUZ NIKOMU NIE
      SMAKUJESZ , JESTES PAN BYŁYM PREZYDENTEM KTOREGO SPLECZEŃSTWO TAK MIALO DOSYC
      JAK ZADNEGO Z POLITYKOW. NIE PCHAJ SIE PAN W TO SAMO CO PRZED LATY -PAN JUZ
      JESTES HISTORIA B. ZLE WSPOMINANA .JAK SLUCHAŁEM PANA KIEDYS I TERAZ ( A
      JESTEM W PANA WIEKU) TO ZASTANAWIAM SIE JAK MOŻE PAN TAK OPLATAC TO SAMO
      ZAWSZE ? CZY SŁUCHAL PAN SWOICH WYSTĄPIEŃ W MEDJACH ??? PAN JEST NIE
      REFORMOWALNYM CZLOWIEKIEM p. LEPPER TO PANA WYPRZEDZA O CAŁA EPOKE CHYBA BO
      TAMTEN TO NAUCZYL SIE WIELE -UMIE SIE WYOWIEDZIEC PUBLICZNIE I WIE CO MOWI A
      PAN TO POPROSTU PLECIE TO SAMO I JEST PAN NA POZIOMIE TAKICH KABARECISTOW CO
      WYSTEPUJA W PROGRAMIE DRUGIM TV- CO NIEWIADOMO CZY SMIAC SIE CZY PLAKAC CZY
      WYŁĄCZYC TELEWIZOR .NIE NAPISZE CO LUDZIE O PANU W POLSCE MOWIA BO PAN ZNOW
      STRASZYL MOZE I MNIE SADAMI .TERAZ RADZE PANU WZIĄSĆ KOTA NA KOLANA I NAGRAC
      SOBIE SWOJE DAWNE I OBECNE DYSKUSJE W MEDJACH I PRZESLUCHIWAC -TO LEPSZE JAK
      TE OBECNE KABARETY . A TAK KRÓTKO PANU POWIEM ZE PANA PREZYDENTURA TO
      ZMARNOWANY CZAS DLA POLSKI . TRZEBA BYLO SŁUCHAC KACZYNSKICH -BO PAN TO JESTES
      ZA CIEMNY -MAM NADZIEJE ZE KACZYNSCY POKAZĄ CHOC TROCHE PANU CO W TYM KRAJU
      TRZEBA ZMIENIC I JAK RZADZIC .PAN WYWODZI SIE Z CHLOPA I TO BIEDNA KLASA W
      TYM KRAJU --A ZAPOMNIAL PAN GDZIE PANA KORZENIE I CAŁY CZAS CHCE PAN BYC t.z.
      ELITĄ -PANIE MAJATKU PAN NAGROMADZIL DZIECI PAN URZADZIL ALE ZAWSZE JEST PAN
      OGRANICZONYM CZLOWIECZKIEM Z DUŻ WYOBRAZNIĄ - .
    • presentation1 PO co zakladac? 15.05.06, 11:57
      Poparl w wyborach PO,zreszta syn tez tam dziala.Od chwili gdy poparl poparcie
      dla tej partii spadlo.Niech wstapi do PO.Zakladal ja agent Olechowski,dziala
      agent Miodowicz-wiec w sam raz miejsce dla a.........
    • Gość: Kombinator A kto pamięta manewr Walendziaka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 12:03
      Nie wiem czy Lechu sam wpadł na pomysł czy też polityczna gra toczy się dalej.
      Każda nowa partia "prawicowo"-socjalna to kilka procent zabranych PiS
      Kiedyś była partia z emerytami i rencistami w nazwie i miała szanse dostac się
      do parlamentu dzięki tzw. "manewrowi" Walendziaka powstała kolejna z tymiż
      emerytami/rencistami w nazwie partii, obie nie przekroczyły progu wyborczego.
      Teraz sytuacja jest może bardziej skomplikowana ale spodziewam się powstawania
      (aktywiozowania się) coraz większej liczby "prawicowo-socjalnych" parti,i jakiś
      (jacyś) spec(e) od partyjnych układanek zaczynają ostro działac najpierw przed
      wyborami samorzadowymi a potem w miarę osłabiania poparcia dla PiS także w
      polityce tzw. wyższej. Cóż mam takie przeczucie.
    • kxx1 Lechu, ratuj!!! Czekamy na V RP! :D 15.05.06, 12:03
      • jardo-g Re: Lechu, ratuj!!! Czekamy na V RP! :D 15.05.06, 12:10
        po co V - mamy III (zobacz w konstytucji) i niech ona pozostanie. Trzeba tylko
        posprzątać po oszołomach, przestępcach i po najbardziej nielubianym preziu.
    • Gość: kumoter Re:Co za żałosna postać IP: *.bredband.comhem.se 15.05.06, 12:07
      Lech miałeś swoje 5 minut a teraz siedz i nie otwieraj japę bo tylko
      przynosisz wstyd prymitywie jeden.
    • talking_head Re: Konfidenci z całego kraju łączcie się ! 15.05.06, 12:11
      Myślę że to dobre, jednoczące hasło.
      Sekretarzem partii, czyli specem od
      kadr, zostanie zapewne Miecio W.,
      oficer prowadzący T.W. "Bolka".
      Biorąc pod uwagę fakt, że Bezpieka
      miała w końcówce stanu wojennego
      kilkadziesiąt tysięcy konfidentów
      nowa "partia' może liczyć na dużą
      liczbę członków. Zgóry gratuluję.
      Prezesem honorowym mógłby być
      "człowiek honoru" Kiszczak.
    • Gość: milo Re: Lech Wałęsa w Łowiczu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 12:14
      Lechow na stare lata się pokiełbasiło w głowie.
      On już wie jak bardzo chce go naród.
      Ile on to dostał poparcia w wyborach prezydenckich?
      Poprawcie mnie jak sie myle a było to 1-1,5% głosów.

      ---
      http:www.buhaha.pl
    • Gość: alter panie Wał IP: *.eklon.pl / *.crowley.pl 15.05.06, 12:17
    • Gość: Piotr Re: Lech Wałęsa w Łowiczu IP: *.nhn.no / 81.0.182.* 15.05.06, 12:26
      Ty juz Lechu wracaj lepiej do Dansuki jezeli u niej odgrywasz jeszcze jakas
      role. Do polityki sie nie lepiej mieszaj.
    • talking_head Re: A może " Blok Tajnej Współpracy z Bolkiem"? 15.05.06, 12:32
    • Gość: gregor Re: Lech Wałęsa w Łowiczu IP: *.man.rsk.pl 15.05.06, 12:33
      Wstyd musi wrócic Wałęsa aby było normalnie. Nowi kompletnie sobie nie radzą,
      Kaczyńscy to kompromitacja.
    • thomas.brandt Schowaj się waść,wstydu oszczędz. 15.05.06, 12:43
      :-(
    • Gość: Solidarnościowiec Kończ waść, wstydu oszczędź! IP: *.compi.net.pl 15.05.06, 12:50
      Już dość tych idiotyzmów elektryka z Gdańska. Natomiast z chęcią obejrzałbym
      jego teczkę przed zniszczeniem wielu materiałów dotyczących lat 70.
    • Gość: derty a oto "członkowie" nowej partii: IP: *.koba.pl / *.koba.pl 15.05.06, 12:55



      Dokumenty Bezprawia


      KONFIDENCI

      z archiwów MSW*

      *(Ministerstwo Spraw Wewnetrznych)





      Dodatek nadzwyczajny do dziennika GŁOS 14 II - 16 II 1997 Nr 3




      W ostatni czwartek, po tygodniowej zwłoce, opublikowano projekt ustawy
      uchwalonej przez komisję pod przewodnictwem posła Pęka. W opinii potocznej
      komisja ta miała zajmować się przygotowaniem ustawy lustracyjnej. W istocie jej
      projekt, ma na celu uniemożliwienie lustracji i co więcej, wprowadzenie na nowo
      cenzury uniemożliwiajacej podawanie informacji o agenturalnej przeszłości ludzi
      aspirujacych do najwyższych urzędów Rzeczpospolitej. Przesądza o tym art. 31 p.
      3. i 4. projektu ustawy, nakładający kary więzienia, - nawet do 10 lat - za
      publikowanie informacji o agenturze.

      Oznacza to, że ustawa przygotowana przez p. Pęka, Lityńskiego i innych
      koncentruje się na ochronie dobrego imienia donosicieli, zamiast chronić
      interes państwa, i obywateli. Należy się spodziewać, że komunistyczny sejm
      uchwali tę ustawę a UOP i policja, gdzie wciąż dominują pracownicy b. SB z
      radością zaczną wsadzać do więzienia wszystkich, którzy ośmielą się przypominać
      zbrodniczą przeszlość dzisiejszych dygnitarzy.

      Tak to zabezpieczają się byli komuniści i ich sojusznicy w przeddzień wejścia
      Polski do NATO i uwolnienia się od gorsetu sowieckich zakazów i nakazów.

      Póki więc jeszcze ustawy tej nie uchwalono, publikujemy dane zawarte w
      tzw. "liście Macierewicza" i tzw. "liście Milczanowskiego".

      Obie te nazwy są oczywiście umowne.

      Ta pierwsza jest w istocie listą powstałą na zadanie uchwały sejmu z 28 maja
      1992 r. Minister Antoni Macierewicz był jej wykonawcą i po dostarczeniu przezeń
      pierwszej partii nazwisk został wraz z całym rządem odwołany przez koalicję
      strachu składajacą się z SLD-UW i PSL przy wsparciu Lecha Wałęsy.

      Na liście tej znalezli się tylko ci ówczesni dostojnicy, którzy odnotowani byli
      z całkowitą pewnością w archiwach MSW jako tajni współpracownicy Urzędu
      Bezpieczeństwa lub Służby Bezpieczeństwa.



      Inaczej wygląda sprawa z tzw. "listą Milczanowskiego". O jej istnieniu
      wiedzieli tylko zaufani ludzie spośród polityków, "okrągłego stołu", którym
      dane te pokazywał Milczanowski.

      Lista powstała latem i jesienią 1991 r. i obejmowała wszystkich kandydatów w
      ówczesnych wyborach sejmowych. Ani oni, ani ich partie nie wiedzieli, że taka
      lustracja jest dokonywana, i że dane te są wykorzystywane także w wewnętrznych
      rozgrywkach. Ówczesny premier J. K. Bielecki, oraz ówczesny minister spraw
      wewnętrznych Majewski, odcięli się od Milczanowskiego twierdząc, że nigdy nie
      wydawali polecenia stworzenia takiej listy, ani też nic nie wiedzieli o tej
      inicjatywie Milczanowskiego. Listę znaleźli dopiero pracownicy ministra
      Macierewicza podczas przygotowań do lustracji w 1992 r.



      Sam Milczanowski początkowo się do niej nie przyznawał. Na liście tej oprócz
      agentów znaleźli się także kandydaci na tajnych współpracowników,, co oznacza,
      że mogli to być także ludzie nieświadomi zamiarów SB wobec siebie. Tych danych
      w materiałach podanych poniżej nie przedrukowujemy ograniczając się tylko do
      informacji całkowicie pewnych - czyli do danych o tajnych współpracownikach. Na
      koniec zwróćmy uwagę, że zarówno Milczanowski jak i jego zwolennicy tak z Unii
      Wolności jak i spośród przyjaciół Lecha Wałęsy, wielokrotnie poddawali w
      wątpliwość wartość danych ujawnionych przez Macierewicza.

      Tymczasem po porównaniu tych list okazuje się, że 90% nazwisk przekazanych
      przez Macierewicza znajduje się także na liście Milczanowskiego. Różnica zaś
      wynika stąd, że Macierewicz potrafił zmusić pracowników wywiadu do przekazania
      danych z ich archiwów, tak więc na jego liście znaleźli się także donosiciele z
      wywiadu. Podkreślmy, że nie chodzi tu o obywateli innych krajów pracujących dla
      wywiadu PRL, lecz o tajnych współpracowników wywiadu związanego z sowietami,
      którymi byli tylko polscy obywatele zajmujący obecnie wysokie stanowiska.

      Dziś jak się wydaje nie ma już wątpliwości, jak wielkie szkody wyrządzają
      Polsce pracownicy i współpracownicy UB i SB zajmujący wysokie stanowiska w
      polskiej gospodarce i polityce. A mimo to wciąż decydują oni o losach polskich
      banków, urzędów i rozstrzygnięć sejmowych. Publikujemy więc znane listy tych,
      którzy w archiwach MSW figurują jako agenci, by wkrótce, dokonując wyborów,
      wyborcy wiedzieli kto jest kim.





      Objaśnienia pojęć występujących w "liście":


      Tajny współpracownik (TW) - najwyższa kategoria całkowicie świadoma współpracy
      z SB.

      Kontakt Operacyjny (KO) - niższa od TW kategoria współpracownika tajnych służb
      PRL.
      Była to współpraca nie zawsze świadoma

      Lokal kontaktowy (LK) - lokal konspiracyjny SB do spotkań z agenturą

      Sprawa obiektowa - sprawa operacyjna zakładana przy rozpracowywaniu określonych
      organizacji lub środowisk (czyli obiektów).

      PG - pion gospodarczy MO.

      Figurant - osoba występująca w sprawie prowadzonej przez SB, albo osoba, którą
      zainteresowało się SB.





      za: Dodatek nadzwyczajny do dziennika GŁOS 14 II - 16 II 1997



      "Lista Maciarewicza" ROK 1992



      Dnia 4 czerwca 1992 r. minister spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz przesłał
      prezydentowi, premierowi, marszałkom Sejmu i Senatu, I prezesowi Sądu
      Najwyższego i prezesowi Trybunału Konstytucyjnego dokument zawierający dane
      dotyczące dwóch czołowych reprezentantów państwa:

      > LECH WAŁĘSA (Prezydent RP, TW „Bolek”)
      Figuruje w KW MO Gdańsk oraz w kartotece informacyjnej wydz. II BEiA UOP i
      kartotece komputerowej ZSKO. Zarejestrowany 29.Xll.70 r. pod numerem 12535
      przez wydz. III KW I MO Gdańsk. Akta archiwalne zachowane. 19 czerwca 1976 roku
      zaprzestano kontaktów z powodu niechęci „Bolka” do współpracy. TW „Bolek” od
      1970 do 76r. przekazywał SB informacje dotyczące destrukcyjnej działalności
      niektórych pracowników stoczni. W styczniu 71 poinformował m.in. o tym, że jego
      koledzy z wydziału W-4: Jasiński, Kontor i Popielawski szykują akcję strajkową.
      W innym raporcie prosił, by SB wzięła go na przesłuchanie, co pozwoliłoby mu
      uwiarygodnić się przed kolegami.

      Za przekazane informacje „Bolek” był wynagradzany na łączną sumę 13.100 zł. W
      czasie prezydenckiej kampanii - przed wynikami I tury - (gdy w szefem UOP był
      Antoni Milczanowski) dokonano ekspertyzy zgodności pisma Lecha Wałęsy z
      raportami podpisanymi przez TW „Bolek”. Centralne Laboratorium Kryminalistyki,
      które wykonywało ekspertyzę, uchyliło się od wydania jednoznacznej opinii,
      ponieważ dostarczono mu jedynie kserokopie raportów, a nie oryginały. Wśród
      dokumentów związanych z Lechem Wałęsą znajduje się notatka służbowa z 1992 r.
      podpisana przez dyrektora Zarządu Kontrwywiadu UOP Konstantego Miodowicza.
      Podajemy jej treść:

      „1. Podług kpt. xxx (pracownika merytorycznego byłego przedstawicielstwa KGB)
      oraz mjra yyy (rezydenta warszawskiej KGB), służba, którą reprezentują jest w
      posiadaniu materiałów świadczących o fakcie współpracy Lecha Wałęsy Z b. SB,
      MSW i PRL. Zdaniem mjra yyy, grafolodzy nie mieliby trudności z potwierdzeniem
      ich autentyczności.

      2. Informacje agenturalne uzyskane w ostatniej dekadzie, w okolicznościach
      czyniących mało prawdopodobną tezę, iż stanowiły element zaplanowanych działań
      o charakterze inspirująco-dezinformującym."

      WIESŁAW CHRZANOWSKI (ZChN, Marszałek Sejmu RP, TW "Zuwak", TW "Spółdzielca")
      Figuruje w księdze inwentarzowej Wydz. III BEiA UOP oraz w kartotece
      ogólnoinformacyjnej Wydz. II BEiA UOP. Zarejestrowany najpierw w UBP Warszawa,
      następnie 13.03.74 pod nr 4976 przez wydz. III KWMO Warszawa oraz 11.06.86 pod
      nr 74495 przez wydz. IX Dept. I Warszawa. Nr arch. 1610/1; nr arch. 10530/1,
      data archiwizacji 8.11.89, nr mikrofilmu 22911/1. Miejsce złożenia akt wydz.
      III BEiA UOP. Akta archiwalne zachowane. D
    • me-e ...wlasna partia...wlasna polska... 15.05.06, 13:17
      ...kto dolaczy do ignoranta...wachowski jest pewny...kto jeszcze...)))
    • Gość: BOLEK BOLKOWITZ Trup polityczny zaklada partie ??????????????????? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.05.06, 13:24
      Panie Walesa aby wygrac wybory trzeba miec moralne i intelektualne kwalifikacje.
      • Gość: wk Re: Trup polityczny zaklada partie ?????????????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 13:29
        trzeba mieć odpowiednie wykształcenie, teraz to doktorat, a poza tym nie stać
        naszego Kraju na dotacje dla Partii.
      • me-e Trup polityczny rusza na kaczynskich...))) 15.05.06, 13:30
        ...ta malpa z siekiera do dzisiaj nie zrozumial ,ze wszystko co ma ...ma dzieki
        walentynowicz i stoczniowcom...gdy ich zabraklo jest zerem...
      • Gość: Bolek Bolkowitz Re: Trup polityczny zaklada partie ?????????????? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.05.06, 13:33
        Zla reputacja jest dziedziczna. Przechodzi z ojca na syna.
        • me-e ten co poscil miliony w skarpetkach... 15.05.06, 13:46
          ...z mroczna przeszloscia...idzie znow na odsiecz lewej nodze...nie te
          czasy...dzis w legendy malo kto wierzy...
          • Gość: Postokroc zdrajca Brawo, brawo mu bije- niech zalozy-sznur na szyje! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.05.06, 14:11
            Niech juz Bolek nie boleje,
            bo go moim moczem zleje!
            Tak czy owak Rasputinie
            skonczysz pod drzewem na linie.
    • Gość: KIJ MA DWA KOńCE Re: Lech Wałęsa w Łowiczu IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 15.05.06, 14:05
      Proponuję założenie jednosobowej partii Lecha Wałęsy zgodnie z tezą głoszoną
      prz\ez pana Prezydenta że to on że to ja że nie było robotniko ze nie bylo
      poierających rolnikó on zbudowal on stworzylm on zalożyl on wykiwal on nie
      siedzial tylko pracowal i wzsystkich wykolegowal
    • Gość: Kiepski Proponuję lokalizację ..niedaleko Łowicza... IP: *.chello.pl 15.05.06, 14:06
      Woj.mazowieckie pow.pruszkowski m.Pruszków dzielnica Tworki Szpital
      psychiatryczny oddział zamknięty!Lechu masz ubezpieczenie ?
    • witomir Bolek i Jałta II 15.05.06, 14:10
      Sąd nie pozwala na ujawnianie prawdy o przeszłości Lecha Wałęsy, człowieka,
      którego kariera jest być może największym w dziejach, a na pewno w historii
      Polski, sukcesem w kreowaniu mitu o światowym zasięgu przez komunistyczną
      policję polityczną. Ten sukces KGB / SB, był jednak możliwy, dzięki pomocy
      udzielonej temu mitowi przez tajne służby Zachodu.

      To nie tylko w Polsce, ale również w zachodniej Europie i w Stanach
      Zjednoczonych, służby specjalne i elity polityczne mają szeroką wiedzą o
      prawdziwej przeszłości Wałęsy i jego trwałych uzależnieniach. Powszechnie znanym
      dowodem jest udostępniony zainteresowanej publiczności na całym świecie fragment
      z tzw. archiwum Mitrochina, dowodzący agenturalności Wałęsy. Oczywiście CIA i
      inne służby specjalne Zachodu mają nie tylko całość cytowanego dokumentu, ale i
      inne dowody.

      Dlaczego zatem właśnie w przypadku Wałęsy doszło do bezprecedensowego
      porozumienia tajnych służb państw Wolnego Świata ze zbrodniczymi "organami"
      Sowietów?

      Otóż nie chodziło i nadal nie chodzi o Wałęsę, człowieka rzeczywiście
      obdarzonego wyjątkowym talentem oszusta. Chodzi o Polaków i o Polskę oraz całą
      Europę posowiecką. Gdy komunizm słabł, Zachód uznał za konieczne zapewnienie
      Sowietom ewolucyjnego charakteru procesu przemian. Z powodów historycznych i
      dzięki ruchowi Solidarności, do roli lidera transformacji najbardziej nadawała
      się Polska.

      Uznawał to już Beria, a Gorbaczow miał gotowe narzędzia przygotowane przez
      Andropowa. Warunkiem było przechwycenie przez KGB pełnej kontroli nad
      Solidarnością. I tu, w działaniach przeciw Polakom, spotkały się interesy służb
      specjalnych, które na innych frontach walczyły ze sobą z całą zażartością.

      Obok służb amerykańskich, francuskich, brytyjskich i niemieckich, do wspólnych
      akcji (oczywiście nigdy nie pozbawionych elementu konkurencji) wszedł
      dynamicznie również Mossad. Jaruzelski z Kiszczakiem mieli tylko ograniczony
      wpływ na tempo i zakres tych wspólnych operacji.

      Ponieważ w latach 1980-81 Solidarnością, z powodu jej demokratycznego
      charakteru, nie dało się sterować, powstał plan odbudowy tego ruchu w postaci
      skonstruowanej
      przez tajne służby.

      Dlatego odbudowano Solidarność "od góry", usuwając działaczy z wyboru i
      umieszczając na ich miejsce agenturę, a całość konstrukcji
      legitymizując postacią i mitem Lecha Wałęsy. Ryzyko, że Wałęsa wymówi
      posłuszeństwo nie istniało, ponieważ całość jego dokonań życiowych była
      narzędziem szantażu, któremu nie mógł się oprzeć. Ponadto, każdy jego nowy czyn,
      przez swoje dokumentowane pochodzenie, jako inspiracji tajnej policji, stawał
      się nowym narzędziem pełnej kontroli nad dawnym t.w. "Bolek".

      Transformacja okazała się wielkim sukcesem Wschodu i Zachodu. Polakom narzucono
      odnowiony blok ostkomunistyczno-postdysydencki, jako ich nową elitę, która
      chroniła polityczne i ekonomiczne interesy organizatorów nowej Jałty. Polskim
      majątkiem narodowym podzielono się wspólnie.

      III RP okazała się historycznym sukcesem, bo Polska, mimo sprzedajnych elit i
      mimo złodziejskiej gospodarki, jakoś się rozwija. Pozostaje tylko dbać, żeby
      operacja nie wyszła na jaw. Polacy mogliby się zbuntować i wybrać do władzy
      patriotów zamiast agentów zagranicy.

      Temu konserwowaniu układu służy światowa kariera "Bolka", jako rzekomego
      bohatera, który obalił komunizm. Polski sąd stoi na straży antypolskiego kłamstwa.
      • dyskutant6 R. Sikorski pod Trybunal Konsytucyjny 15.05.06, 14:11
        • dyskutant6 Zniweczyl szanse na pojednanie Niemcow z Polakami 15.05.06, 14:12
          • Gość: edi buhahaaaahaa IP: *.nat.dsuj.pl 15.05.06, 14:16
            co Ty wygadujesz człowieku, jeśli nasze stosunki z Niemcami są z czyjejś winy
            nie najlepsze to na pewno nie z naszej. To nie my jesteśmy narodem nieliczącym
            się z poglądami sąsiadów, byle tylko jak najwięcje zarobić
            • Gość: yogi Re: buhahaaaahaa IP: 195.3.113.* 15.05.06, 14:21
              czy moze byc pojednanie z narodem ktory uwaza nas za bydlo Polki to ku.. a
              POLACKEN(Polaczki) to nieroby i alkoholicy
              • dyskutant6 Re:Dyplomacja to dobra umiejetnosc wymaga fachu 15.05.06, 14:59
            • dyskutant6 konultowalbys z RFN export miesa z PL do Rosji? 15.05.06, 14:58
      • Gość: aradian Re: Bolek i Jałta II IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.05.06, 15:53
        Mam nadzieję witomir, że społeczeństwo przez te ostatnie lata zrozumiało,że
        zostało wytutkane przez cwaniaków,którzy wkorzystali jednostkę wyjątkowo
        prymitywną jaką jest Lech Wałęsa do totalnego demontażu państwa. O to
        chodziło,żeby kompletny tępak firmował jako rzekomy bohater "przemiany
        demokratyczne". Jego odbrązowiane gdziekolwiekby nie miało miejsca jest
        wyjątkowo nie na rękę tym, dla których Polska stała się smakowitym kąskiem. W
        tym kontekście,zestawiając Wałęsę z Lepperem to exprezydęnt(to"ę" od jak balon
        nadętego bufona) ze swoją umysłowością i widoczną głupotą jest aż karykaturalny
        przy wyrabiającym się i zupełnie do rzeczy mówiącym Lepperze,ale znamienne, że
        określone publikatory wyszydzają, atakują i ośmieszają właśnie Leppera,a bronią
        Wałęsę. Tylko dlatego,że Lepper jest groźny odważnie demaskując osoby
        (Piskorski,Olechowski,Cimoszewicz,Kwaśniewski,Siwiec,Szmajdzińskii i in.) i
        mechanizmy sprawowania władzy. Pozdrawiam Cię witomir najserdeczniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka