Dodaj do ulubionych

W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odcho...

18.01.12, 19:36
"nie wiem co miałbym zrobić"- po co nam taki Dyrektor szpitala?
nic dziwneg,o że tak jest, sama kiedyś jechałam do ojca w nocy bo, pielegniarki powyrywały mu wenflony bo był po udarze i nie umiał się porozumieć....
pozazdrościć personelu!
a rodzina to na co dzień wróg publiczny nr 1, no chyba,że daje w kieszeń

na te etaty czeka wiele normalnych, uczciwych, LUDZKICH osób...
Obserwuj wątek
    • cylam W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odcho... 18.01.12, 19:43
      - Zawsze w takich przypadkach są dwie prawdy. Trudno ustalić, jak to faktycznie wyglądało, ile czasu pacjent leżał nieumyty. Zwróciłem uwagę, żeby do takich zdarzeń nie dochodziło. Nie wiem, co mógłbym w tej sprawie więcej zrobić - słyszymy od dyrektora.
      Dać nagany to będą miały motywację w przyszłości by zajmować się wszystkimi chorymi. Zauważyłem, że jeśli chory jest w stanie z którego już nie wyjdzie lub jest już starszy to gorzej się go traktuje w szpitalach.
      A jeśli pielęgniarki sobie radzą to należy zatrudnić więcej!
      • angelo.2 Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc 20.01.12, 12:18
        Niestety ale taka jest brutalna prawda , wiem coś o tym bo gdy moja mama leżała w szpitalu też nie mogliśmy doprosić się o zmianę prześcieradła , dopiero po wielkiej awanturze salowa z wielką łachą zmieniła , ja mam pytanie do pracujących w szpitalach ; po jaką cholerę tam pracujecie jeżeli opieka i pomoc choremu to dla was ciężar ?
        • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 16:22
          JEST NAS ZA MAŁO, a rodziny na potrafią zrozumieć priorytetów w naszej pracy. Dla rodzin ich członek rodziny jest najważniejszym pacjentem w oddziale i trudno się dziwić, taka jest ludzka natura. Ale należy zrozumieć, że umycie pacjenta czy zmiana pościeli to nie jest priorytet przy zajmowaniu się pacjentem w stanie ciężkim, pobieraniem badań i podawaniem leków na cito itp. Pielęgniarki w tym czasie, kiedy pacjent leży zanieczyszczony nie piją kawy tylko robią ważniejsze rzeczy. Dlatego szpitale powinny zatrudniać opiekunów medycznych, którzy zajmowali by się takimi właśnie sprawami jak mycie, zmiana pościeli czy karmienie. Pielęgniarki mają na głowie zbyt wiele specjalistycznych zadań w obecnych czasach. I to nie wynika z niechęci do pracy czy własnego zawodu, bo zawód jest piękny i satysfakcjonujący, ale system nie pozwala nam godnie pracować a pacjentom godnie chorować!!
          • Gość: ?????????? Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.12, 15:40
            W innych miastach w szpitalach zatrudniane są panie salowe,które sprzątają oddział ale też pomagają pielęgniarkom i to właśnie One bardzo często zajmują się higieną i np karmieniem pacjentów.
            A w Radomiu tak nie jest? Przecież nie sprzątają 24 godziny na dobę.
            • Gość: gooo Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.146.206.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.01.12, 21:09
              ale opieka nad pacjetami czy zmiana poscieli nie nalezy do salowych.jezeli chca to pomoga ale nie musza .a to ze na innych oddziłach pomagaja pielegniarka to kwestia porozumienia sie miedzy nimi.
          • Gość: gość Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.01.12, 20:18
            Ale bzdura. Pielęgniarki robia co mają do zrobienia falami. Np. 6.00-7.00 potem obchód, potem przed końcem zmiany. A pomiedzy siedzą, jedzą,palą,plotkują. Jak sięidzi edo dyżurki to trzeba się kłaniac w pas i przepraszać z esię wogóle coś chce, albo że chory prosi o coś z łózka obok....i tylko drą japki i pyskują bo takie są ważne i zapracowane
      • zdegustowanabeauty Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc 20.01.12, 19:59
        akurat mój tata tez tam przebywał i mogę powiedziec coś na ten temat.Otóz pielegniarki rzeczywiście sie nie interesują zbytnio starszymi ludzmi.Szczegolnie dotyczy to zmian popołudniowych(wtedy nie ma ordynatora}W godzinach rannych są tzw "pomoce unijne" i to one bardziej interesują sie pacjentem.Spędziłam w szpitalu tydzień z tatą i wiem co sie tam dzieje.Wydaje mi się,że niektore Panie pomyliły zawody.Pacjent po godz 15 jest całkowicie oddany sam sobie.Pielegniarki siedzą w oddalonym korytarzu i nie jest to mozliwe aby uslyszaly wołanie o pomoc.
      • Gość: BUBA Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.play-internet.pl 12.02.12, 22:02
        NA WEWNĘTRZNYM JEST CZĘSTO 2 LUB 3 PIELĘGNIARKI NA 40 PACJENTÓW. CHOĆBY ONE SIĘ POSRAŁY TO I TAK WSZYSTKIMI SIĘ NIE ZAJMĄ. A O ZATRUDNIENIU DODATKOWEGO PERSONELU MOŻNA POMARZYĆ.
    • ka-mi-la789 Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc 18.01.12, 19:44
      Czy ja dobrze rozumiem, że dyrektorska swołocz uważa mycie pacjentów za obowiązek rodziny? Może krew do badań też rodzina ma pobierać? A na końcu niech córka zrobi ojcu operację, a zięć podaje instrumenty. W dupach się hołocie poprzewracało.
      • Gość: gosc Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 18.01.12, 20:02
        argument, ze corki nie wiedzialy jak oklepac jest idiotyczny bo mowa o myciu - co ma jedno do drugiego. Tyle, ze jest to absolutnie obowiazek pracownikow szpitala. Jakby ten pan nie mial rodziny, to by go nigdy nikt nie myl? I dyrektor szpitala uwaza ze wszystko w porzadku?
        • Gość: Pawel Takie sa normy w tym szpitalu od lat! IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.12, 20:19
          Moj dziadek mial nieprzyjemnosc lezec w tym szpitalu. Mial alzheimera, tak wiec nie pamietal czy juz jadl czy dopiero bedzie obiad, ale nawet gdyby dostal to i tak nie mial sily podniesc lyzki. Dla niektorych to moze niewyobrazalne ale tak bylo. Kilka razy odwiedzajaca moja rodzina natrafiala na pielegniarki ktore zabieraly nieruszone talerze jakby uznawaly ze przeciez gdyby byl glodny sam by zjadl. Dowiadywalismy sie od innych chorych z sali ze dziadzius nic nie jadl bo nie mial kto go nakarmic. Czasem karmili go sasiedzi z lozka obok ktorzy byli bardziej mobilni. Po kilku takich informacjach stwierdzilismy ze musimy odwiedzac dziadziusia na kazdy posilek tym samym ktos z rodziny byl od ok 8h do poznych godzin wieczornych. Przynosilismy prywatne pieluchy poniewaz w innym przypadku dziadzius lezalby w tej samej caly dzien. Jak odwazylismy sie zwrocic uwage to pielegniarki nakrzyczaly na moja mame ze one maja tez innych pacjentow a przez wiekszosc czasu siedzialy w swoim pokoju lub wychodzily na dlugiego papieroska. Jak postanowilismy isc ze sprawa wyzej, odradzily nam rodzinny innych chorych twierdzac ze to jest klan, odbije sie to tez na lekcewazacej opiece lekarskiej. Mozna napisac ksiazke o tym szpitalu ale co to zmieni? Ten mur jest bardzo gruby a w chwili kiedy ktos z bliskiej rodziny konczy zycie, uwierzcie mi ze wpakowanie sie w kolejny klebek nerwow dla najblizszej rodziny to ostatnia rzecz jaka jest potrzebna.
          • Gość: hyc Takie sa normy w tym szpitalu od lat! IP: *.radom.vectranet.pl 18.01.12, 21:00
            za mało strzykawy zarabiają potrzebna pilna podwyżka bo będzie gorzej za 2500 zł. nie da się wyzyć i za tyle nikt nie bedzie mył obsranców chyba że dowód wdzięczności wtedy rusza się jak trzeba nastepna patologia i klany nienaruszalne jak dyrektor chciał ich pozwalniać krzyk jakie to zapracowane
            • emigrant_zarobkowy Re: Takie sa normy w tym szpitalu od lat! 18.01.12, 21:22
              Kilka dni temu znalazlem w windzie pasek z wyplaty jakiejs pielegniarki. Ilu z was ma 3600 brutto ? Toczcie opony i podpalajcie! Sprezynami manifestacji nie sa te co zarabiaja po 1500 na reke a te co zarabiaja po 3-5tys i im malo czyli szefowe zwiazkow zawodowych.
              • Gość: lll Re: Takie sa normy w tym szpitalu od lat! IP: *.porta.man.szczecin.pl 03.02.12, 18:39
                i ty uważasz ,ze to sa duze pieniądze?to moze sprobujesz popracowac?chociaz nie,najpierw musisz miec ukonczona szkole wyzsza(semestr 2350zl),nie wspomne przerozne kursy i tez odplatne.praca ciezka i niewdzieczna,personel szybko sie wypala,młodziez nie chce pracowawola wyjechac za granice,tam maja 2-3 razy wiecej,warunki pracy tez troche lepsze.rodziny pacjentow nie uczestnicza w opiece ,czasami wogole nie odwiedzaja,a bywa ,ze trzeba z policja szukac,bo nie chca zabrac do domu.na oddziale 30-60 pacjentów i tylko 2 pielegniarki!zastanow sie najpierw co piszesz i po co skoro nie masz o tym zielonego pojecia.pozdrawiam
          • Gość: synowa Re: Takie sa normy w tym szpitalu od lat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.12, 21:50
            Dokładnie się zgadzam z przedmówcą, ordynator tego oddziału wypisał umierającego na raka teścia z informacją że oni muszą leczyć tych co się do leczenia kwalifikują, a na śmierć to może sobie poczekać w cierpieniu i męczarniach w domu. Człowiek, który nie mógł przełykać dostał lek przeciwbólowy w tabletkach. Gdyby nie pomoc hospicjum z Chrobrego, te kilka dni które żył po wypisaniu ze szpitala upłynęłoby w niesamowitych męczarniach. Postanowiłam wpisać ordynatora na czarną listę lekarzy.......... ale tam jest mnóstwo wpisów na jego temat i nic się nie zadziało. Nie wiem, co by "uleczyło" ten najgorszy oddział chyba nie tylko w Radomiu.
            Zgadzam się też z Panią od łóżka teścia odchodziliśmy o 12 w nocy i o 7 rano już ktoś był - inaczej leżałby, spragniony, głodny i bez opieki :(((
          • Gość: NIEROSZCZENIOWY Re: Takie sa normy w tym szpitalu od lat! IP: *.play-internet.pl 12.02.12, 22:31
            ANO MAJĄ INNYCH PACJENTÓW I TO NP. CZTERDZIESTU, A PIELĘGNIARKI 2 LUB 3. PIELĘGNIARKA ZAJMIE SIĘ TWOIM DZIADZIUSIEM A TY OBSŁUŻYSZ RESZTĘ. PERSONELU JEST ZA MAŁO. TO NIE LEŚNA GÓRA. JAK MÓJ TATA LEŻAŁ PO UDARZE , ŻEBY ZROBIĆ PRZY NIM PODSTAWOWE RZECZY SCHODZIŁO MI W 2 OSOBY MIN. 3 GODZINY CODZIENNIE. ZMIENIĆ PAMPERSA, BIELIZNĘ , UMYĆ, OGOLIĆ, OKLEPAĆ ITD, ITP.
        • Gość: lolu Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.146.206.41.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 22.01.12, 21:13
          zaraz ta pani najpierw powiedziała ze kontakt był z tata trudny i tez go nie rozumiała a za chwile mówi ze tata wołał przez godzine o pomoc!
      • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 16:26
        Jeżeli ludzie nie chcą pomagać, wstydzą się lub brzydzą rodziny to niech nie myją. A mycie czy karmienie nie wymaga posiadania specjalistycznych umiejętności jak pobieranie krwi czy wykonywanie operacji. Powyższy wpis jest absurdalny i wulgarny. Ciekawa jestem jaki Pani wykonuje zawód - może też poobrażam?
        • Gość: Hipokrates Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 16:34
          Żałosny jest Twój wpis - do obowiązków szpitala należy CAŁKOWITA opieka nad chorym. Czytając wpisy na tym forum widać, że poza pracownikami tego żałosnego przybytku nikt nie ma o tej instytucji dobrego zdania, wręcz skandaliczne przykłady się mnożą. GW jak i inne media powinny dokładnie przyjrzeć się pracy zatrudnionych tam "świętych krów".
          • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.12, 13:33
            W mojej ocenie żałosne jest obrażanie innych ludzi i innych zawodów... Agresja słowna to Twoje jedyne argumenty? Ja nie pracuję w tym szpitalu ani w tym mieście, ale staram się przedstawić bez emocji sytuację w polskiej ochronie zdrowia. Pielęgniarek jest za mało, więc jeżeli rodzina może pomóc to powinna. Całkowitej opieki przy takim zatrudnieniu żaden szpital nie zapewni, niestety.
          • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.infobiuro.pl 24.01.12, 00:34
            Nie mówię o szpitalu i pielęgniarkach,bo od zmiany pampersów są salowe,pytam gdzie była córka która półtorej godziny obserwowała zanieczyszczonego tatusia???
      • Gość: NIEROSZCZENIOWY R. Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.play-internet.pl 13.02.12, 12:18
        TATA LEŻAŁ PO UDARZE BEZWŁADNY PRZEZ PÓŁ ROKU. CODZIENNIE TRZEBA BYŁO GO UMYĆ ZMIENIĆ PAMPERSA, ZAŁOŻYĆ ŚWIEŻĄ BIELIZNĘ, OKLEPAĆ, OGOLIĆ, NAKARMIĆ. MNIE, GDY NABRAŁEM W TYM WPRAWY SCHODZIŁO OK. 3 GODZIN. JAK SOBIE WYOBRAŻACIE TĘPE PAJACE, ŻE 2 PIELĘGNIARKI NA 40 OSÓB, SOBIE Z TYM PORADZĄ !!!!!!!! NAJWYGODNIEJ PRZYNIEŚĆ TATUŃCIOWI MANDARYNKI I SOCZEK. BO TO JEST ULUBIONY SPOSÓB OPIEKI NAD CHORYM. NO BO JAK TU UMYĆ FACETOWI USRANE DUPSKO, PRZECIEŻ MOŻNA ZŁAMAĆ TIPSA. POZDRAWIAM I ŻYCZĘ DUŻO ZDRÓWKA, A PERSONELOWI SZPITALA MNÓSTWO CIERPLIWOŚCI I WIĘCEJ ETATÓW.
    • Gość: miamima Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 18.01.12, 21:00
      a moje zdanie jakby służba zdrowia była płatna i za oklepywanie lub mycie płacone było to rodziny same by przychodziły ja byłe na Oddziale i niektóre rodziny wchodziły w butach zwracane były uwagi a one swoje .moje zdanie jest takie więcej robić mniej wymagać
      • Gość: lucky healthy man Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 18.01.12, 21:13
        Jeśli to szpital na Tochtermana, to niemal dokładnie rok temu, chyba nawet na tym samym oddziale pacjent zadzwonił na pogotowie z telefonu na korytarzu, gdyż jego sąsiad wymagał pomocy, a w nocy nie było na oddziale NIKOGO - ani na dyżurce na korytarzu, ani w gabinecie pielęgniarek, ani w gabinecie lekarza. Dodam, że pacjent, który wymagał pomocy leżał na takiej sali obserwacyjnej, na której jest stanowisko pielęgniarki, które oczywiście także było puste. WSTYD!!!!
        • Gość: Anna Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.12, 21:20
          dajcie im wyższe zarobki bo "paniusie" sie przepracowane , spietrzenie pacjentów...dobre , to jakis kataklizm był w pobliżu ? co oni tam robia , nie potrafią zarządzać personelem żeby nie było takich sytuacji ?
          parodia, strzykawy tylko do protestowania to maja siłę , koczować w namiotach to nie były zmęczone!!!! ale gdzieś słyszałem ze wsród lekarzy kraży taka opinia ze nasze szpitale traktuja jak zesłanie..niestety
          • ka-mi-la789 Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc 18.01.12, 23:40
            W drugiej połowie komuny nauczyciele w akademiach medycznych straszyli leniwych studentów, że jak się nie wezmą do nauki, to będą pracować w Radomiu.
          • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.12, 13:37
            Tak, wyższe zarobki należą się pielęgniarkom od dawna. Kataklizm spowodowałby przekształcenie szpitala na kilku dób w jednostkę ratowniczą i wypisywaliby wszystkich stabilnych pacjentów - to by dopiero było o czym pisać prawda??!! :) A spiętrzenie pacjentów, czyli - na jedno jeszcze ciepłe pościelone łóżko wchodzi już następny pacjent - to obraz codzienny w polskich szpitalach. Poza tym co ma protestowanie całej grupy zawodowej z niezadowoleniem z pracy pielęgniarek w Radomiu? Od razu trzeba nas wszystkie obrażać?!
        • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 16:27
          A może byli na innej sali i ratowali kogoś innego?? Personelu w szpitalach jest za mało!!
      • Gość: wrrrr Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 18.01.12, 21:18
        chyba pracujesz w tym szpitalu?pielęgniarki dostają pieniądze za opiekę przy pacjencie, nie tylko robienie zastrzyków i wydawanie leków. ...służba zdrowia płatna?dobre, a nie płacisz za to?co miesiąc regularnie każdą składkę ci odtrącają.mało jeszcze? trzeba się oglądać na rodzinę pacjenta, żeby w obowiązkach wyręczyła?
        • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 16:30
          Może nie chodzi o wyręczanie, ale o pomoc. Są rodziny, które to robią z własnej woli, proponują same. Personelu pielęgniarskiego jest za mało, a pomocy pielęgniarskich nie ma w ogóle. Trudno zrobić wszystko, co należy do obowiązków - chyba, że człowiek wychodziłby w pracy 4 godz. później. I nie zależy to od organizacji pracy personelu, ale od stylu zarządzania dyrekcji.
          • Gość: hk Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.infobiuro.pl 24.01.12, 00:39
            dokładnie!!!
        • Gość: agad Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.sta.asta-net.com.pl 28.01.12, 18:07
          Płacisz składkę,a to dobre!Napisz ile dokładnie, ja Ci przeliczę ile kosztuje leczenie i opieka całodobowa i ile musiałbyś dopłacić.Zgadzam się z jednym tylko,od człowieka zależy, żeby być człowiekiem dla drugiego.Bycie miłym to połowa sukcesu i nic nas nie kosztuje.Traktuj innych tak jak chciałbyś być traktowany przez innych.Pzdr.
        • Gość: BINGO Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.play-internet.pl 12.02.12, 22:16
          Z TYM, ŻE TYCH ZASTRZYKÓW, ZABIEGÓW, CUKRÓW , LEKÓW JAK I PACJENTÓW JEST DUŻO, A PIELĘGNIAREK 2 LUB 3 NA DYŻURZE. SPRÓBUJ ICH ZATRUDNIĆ WIĘCEJ. NIE MA KASY. ULUBIONĄ FORMĄ ZATRUDNIENIA pana dyrektora JEST WOLONTARIAT CZYLI 12 GODZIN ZA FRIKO. ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY.
      • Gość: :( Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.12, 21:54
        ale przecież na opieke zdrowotną odprowadzane są składki i to nie małe - ile jeszcze razy trzeba płacić. Jeśli zostaną zniesione składki, chętnie zapłacę za opiekę. A buty...., no cóż widac ta osoba pracuje w szpitalu..... nigdzie w Polsce tych folii się nie zakłada, a podłogi są na prawdę czyste, mimo że szpitale obsługują nieporównywalnie więcej pacjentów - chyba coś tu jest nie tak..
        • Gość: zdrowia życzę Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 18.01.12, 22:15
          To prawda, że radomska służba zdrowia słynie ze swojej niekompetencji. W innych miastach, w przypadku trudności dostania się do lekarza, należy zaznaczyć, że jest się z Radomia. Przyjmą z litości... I plastikowe obuwie to wymysł wyłącznie radomskich szpitali. W żadnym innym się z tym nie spotkacie. A jest tam czyściutko i kolorowo, a nie jak w radomskich - relikcie minionej epoki (PRL i Bareja pełną gębą)
          • Gość: kmb Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.play-internet.pl 19.01.12, 01:48
            Prawdziwa (tragikomiczna) historyjka:
            W Radomiu specjaliści zdiagnozowali dziecku pewną chorobę :), ale pediatra (podejrzewając złe rozpoznanie) skierował dziecko do szpitala w Warszawie (jak go nie przyjmą to przynajmniej na izbie przebadają i nie będzie trzeba długo czekać na wizytę).
            Rozmowa przez telefon z sekratariatem szpitala:
            - Dzień dobry mam skierowanie dziecka na oddział.
            - To proszę przyjechać zbadamy i wyznaczymy termin hospitalizacji.
            - Ale proszę nam powiedzieć, czy mamy się przygotować na hospitalizację czy będzi to tylko kwalifikacja, ponieważ jesteśmy z Radomia!
            - (e tle rozmowa z ordynatorem i przekazanie słuchawki) Pani ordynator - z Radomia
            - (dalszy cią rozmowy już z panią ordynator)
            - dzień dobry - znowu kochany Radom (?) - proszę mi przeczytać rozpoznanie ze skierowania
            - (...)
            - proszę przyjechać jutro rano (!) - na pewno dziecko zostanie na oddziale
            Oczywiście diagnoza już po pierwszym badaniu była inna, no i dziecko wyzdrowiało. A u nas miało zdiagnozowaną nieuleczalną chorobę :)
      • Gość: Ann Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.71c.kozienice.pilicka.pl 19.01.12, 11:43
        Człowieku, o czym ty piszesz, spójrz na pasek i zobacz ile płacisz na służbę zdrowia, no chyba że jesteś bezrobotny. Co miesiąc płacę niemałą kwotę dlatego mam prawo wymagać podstawowej opieki od lekarza jak i pielęgniarki, niech tylko należycie wykonują swoje obowiązki. To naprawdę wystarczy!!!
        • Gość: xxx Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.centertel.pl 20.01.12, 17:32
          Debilu jeden a zatrudneini w służbie zdrowia nie płacą skłądek, co???!!!!!! Ludzie zapraszam na jeden dzień do szpitala na wolontariat, to odechce się wam pier... głupoty ze się nic nie robi. Trzeba być w tym szpitalnym bagnie by wiedzieć o co chodzi. My ochrona zdrowia też płacimy składki, wiec nie mówcie mi ze to dzięki wam dostajemy pensje. Moze zlikwidujmy całą służbe zdrowia i leczcie się sami pielegnujcie sami, róbcie zastrzyki sami, zobaczymy jak długo wytrzymacie.
        • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 16:33
          Otóż nie wystarczy! bo personelu wciąż jest za mało!
          • Gość: Hipokrates Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 16:39
            Gdyby personel zachowywał się jakby byli w pracy, a nie na przyjęciu, to zapewne na wszystko wystarczyłoby czasu, zwłaszcza, że odwiedzający zajmują się i pomagają nie tylko swoim bliskim. Faktem jest jednak, że nie każdy ma ten luksus pozwolenia sobie na przebywanie przy chorym w godzinach wyznaczonych, a z kolei ci, którzy mogliby tam być nawet 24h/dobę są po prostu wypraszani, bo "zajęty" personel nie chce, aby patrzeć jak bardzo się w pracy "męczą"
            • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.12, 13:39
              Już sił mi brakuje na komentowanie takich bzdur!! Jakie przyjęcie?!
      • Gość: elelf Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 18:39
        Dokładnie. Córeczki tyłka się brzydziły tatusiowi podmyć więc robią aferę. JAKBY TAK KOCHAŁY TATUŃCIA TO BY ZAKASAŁY RĘKAWY I SIĘ DO ROBOTY WZIĘŁY. Na pewno by wolał by go córka podmyła niż obca baba jaką jest pielęgniarka
    • Gość: antypis Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 18.01.12, 22:52
      widac, ze od 11 lat sie tam nic nie zmienilo
      wtedy lezal tam moj dziadek i rowniez razem z mama, ciocia i babcia musielismy pomagac

      i najciekawsze, ze nawet jak sie posmarowalo to i tak nic to nie pomagalo
      paranoja
      • Gość: gość Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.12, 23:29
        Mój dziadek również miał nie przyjemność leżenia na tym oddziale. Pewnego razu jakieś urządzenie się odłączyło i zaczęło piszczeć ktoś z rodziny odrazu poszedł szukać pielęgniarek - które tak zawalone innymi pacjetntami siedziały sobie w jakimś kantorku i miały wszystko w poważaniu !! kiedy powiedziano, że jakąś coś się odłączyło i piszczy to pielęgniarka tylko odburknęła - zaraz - i dalej by siedziała i plotkowała gdyby nie stanowcze wymaganie ruszenia jej szanownej dupy z krzesłą by poszła zobaczyć co sie dzieje.

        Wewnętrzny w tym szpitalu to trupiarnia a nie oddział medyczny !!! A pielęgniarki mają wszystkich pacjentów w poważaniu bo i tak przecież umrą !
        • Gość: desperadonly Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 18.01.12, 23:54
          niestety, odniosłem podobne wrażenie dot. oddziału wewnętrznego co przedmówca. Smutne jest to, że jest wielu młodych lekarzy, którzy zaczynają pracę pełni zapału, który szybko tracą, gdy ich energia i świeże podejście jest blokowane przez starą, poobsadzaną na stołkach, radomską, w większości skoligaconą, klikę.Usadzeni na dyrektorsko-ordynatorskich stołkach stosują metody popularne w erze późnego Gomułki, najwyżej wczesnego Gierka, a młodzi nie mają się tak naprawdę od kogo uczyć, a nowoczesnych metod nie pozwala się im stosować.
        • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 16:35
          Wypowiedź mocno subiektywna - skąd wiadomo, że urządzenie nie mogło sobie popiszczeć jeszcze chwilę - może to nie było nic istotnego? A pielęgniarka może w tym czasie jadła dopiero swój pierwszy posiłek? Mi zdarzyło się jeść śniadanie o godzinie 13.30...
          • Gość: Hipokrates Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 16:43
            Ja przeważnie jadam przed pójściem do pracy, a następnie po powrocie do domu. Nie widzę więc powodu dla którego pielęgniarki powinny mieć "przerwę śniadaniową" . W innych, nieradomskich szpitalach jakoś umieli ustalić, że to pacjent jest priorytetem, a nie śniadanko czy kawka z koleżaneczkami
            • Gość: do Hipokratesa Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 18:01
              ,,Bodajbyś cudze dzieci uczył lub jako pielęgniarka/ pielęgniarz pracować musiał ". Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy i jak nie Ty, to Twoje dziecko lub wnuk kiedyś dozna radości z doświadczania kontaktów z Tobie podobnymi. Amen.
            • Gość: xxy Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.centertel.pl 21.01.12, 18:43
              bo pielegniarska praca jest pracą fizyczną 12 godzinna , a przerwę na śniadanie gwarantuje mi kodeks pracy a wy wszyscy pocałujcie mnie dzieś, czasy słuzby i jałmużny skończyły się dawno. Pacjent jest owszem priorytetem zawsze w przypadku zagrożenia stanu życia i zdrowia! zapamiętaj to sobie na zawsze!!!! a ból gardła od tygodnia czy gorączka może czekać na wizytę nawet godzinę, ale NZK nie! - my medycy wiemy co robimy!!!!
              • Gość: Hipokrates Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 19:00
                I dlatego też domagam się przyjrzenia radomskiej służbie zdrowia. Jej nieudolność jest niemal przysłowiowa w całej Polsce. Kto ma czas i może sobie na to pozwolić ucieka od niej jak najdalej
                • Gość: do Hipokratesa Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 19:47
                  Jeżeli masz pieniądze na ,,ucieczkę" to gratuluję i życzę satysfakcji z pobytu w miejscach ,,innych". Miej jednak na uwadze, że lepiej być mile zaskoczonym niż przykro rozczarowanym. Wracając do tematu naszych regionalnych problemów z ochroną zdrowia - myślę, że nikt inny lepiej niż Ty, nie ,,przyjrzy się" radomskiej służbie zdrowia!! A jak już się przyjrzysz - to spróbuj coś zmienić! Wierzę w Ciebie! Wierzę, że Twoje działania nie zakończą się na etapie obserwacji ale przerodzą się w czyny twórcze. Wiesz na pewno jak to zrobić i masz siły, predyspozycje oraz moc sprawczą a więc let's go!!! Ty nie musisz się bać, że stracisz pracę na podstawie zarzutu pracodawcy - że niby utraci do Ciebie zaufanie, że działałeś negatywnie na jego wizerunek, że ...itd. tak, jak potraktowani zostali już szaleńcy, którym wcześniej już coś w tym wszystkim się nie podobało!!!! Ci inni - nie mogąc sobie pozwolić na ,,ucieczkę" od rzeczywistości, pomimo, że jej nie akceptują musieli się z nią po prostu pogodzić. Ale Ty przecież nie maż żadnych powiązań ani zobowiązań więc nie marnuj swojego cennego czasu na zawzięte kopanie szafki, którą ktoś na środku przedpokoju postawił i o którą nabiłeś sobie guza! Pomyśl logicznie - sama przecież tam nie wlazła i sama też stamtąd nie usunie się. Szukaj przyczyny a nie koncentruj się na skutkach. Gorączka jest tylko objawem a więc walcząc tylko z nią nie wyleczysz choroby, czyli bezpośredniej jej przyczyny! Szukaj, szukaj a być może znajdziesz!!!!!
                  • Gość: Hipokrates Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 19:55
                    Ależ właśnie to zamierzam zrobić, a tylko szukam pomocy u czwartej władzy, bo momentami głupstwami się zajmują, a prawdziwy problem i dramat rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami skostniałej i nieudolnej radomskiej służby zdrowia
                    • Gość: do Hipokratesa Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 20:07
                      Musiałbyś uruchomić znane ze swej dociekliwości media ogólnopolskie, bo nasze - lokalne na miano ,,władzy" patrzącej na ręce trzem innym władzom na pewno nie zasługują. Sznurek, na którym chodzą ma niestety długość niepozwalającą im na przekroczenie granic wyznaczonych przez miejscowych rajców. Ale życzę powodzenia i czekam z niecierpliwością na efekty.
            • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.12, 13:42
              Ahahahahahaha, nie mogę - to dobre jest!! Ahahahaha, społeczeństwo boi się lekarzy i pielęgniarek pracujących do 67 roku życia, a Pan proponuje żeby pielęgniarka nie jadła 12 godzin i zajmowała się pacjentami?! Na jakim poziomie jest Pana IQ?! Ahahahaha, dobreeee!! Jeść przed pracą i po, no... może jak się siedzi za biureczkiem 8 godzin to da radę. Poza tym - słyszał Pan kiedyś o Kodeksie pracy?!
            • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.infobiuro.pl 24.01.12, 01:20
              taaa,jasne,śniadanie jesz o 5,30 a kolację o 20 ??? to pewnie masz 100% wydajności.Bo ja nie raz po 12-godzinnym dyżurze marzę żeby nie obudzić się nigdy więcej żeby iść za 1500 zł do pracy i wysłuchiwać takich bredni o tatuńciach.To żeby umyć ojcu dupę trzeba kończyć szkołę pielęgniarską???Życzę córeczkom spokojnej starości w gronie najbliższych jeżeli takie zdanie mają o szpitalach.
    • Gość: kmb Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.play-internet.pl 19.01.12, 01:18
      Uważam, że nie do przyjęcia jest sytuacja, aby pacjent choć chwilę leżał w swoich odchodach po tym, jak zgłosi problem personelowu.
      Cieszę się, że ktoś wreszcie zaczyna pisać o radomskiej służbie zdrowia. Niestety, moi rodzice często leżeli w szpitalach i muszę stwierdzić że takie sytuacje mają miejsce.
      Pamiętam historią jednego dziadka (leżącego na sali z moim tatą), przywiezionego z domu starców. Ów dziadek został dostarczony do szpitala jedynie w ubraniu, które miał na sobie. Dopiero kilka dni po przyjęciu i to na stanowczy protest współmieszkańców złożony podczas obchodu został umyty i przebrany w szpitalne łachy.
      Moim zdaniem pacjenci, którzy nie mają rodziny, ... (i chyba wszyscy wiemy o co chodzi) w radomskich szpitalach nie są szanowani (MOIM ZDANIEM!!!).
      Dyrektor, która twierdzi, że jak zawsze prawdy są dwie powinna poddać sie do dymisji - bo nie potrafi zarządzać szpitalem. Szpital funkcjonuje nie od dziś i kierownictwo musi być przygotowane na sytuacje zwiększonej liczby pacjentów (np. w marketach dzwoni się po dodatkowych pracowników-kasjerów).
      Jeżeli w Radomiu jest choć jeden odważny redaktor, to niech się przejdzie po naszych szpitalach, przychodniach, porozmawia z pacjentami czekającymi na hospitalizację, w kolejkach do lekarzy, oceni stan higieny. Zobaczy wtedy jak wiele można pisać o naszej służbie zdrowia.
      Na koniec - jeżeli my nie zatroszczymy się o dobre warunku teraz, to w przyszłości nikt się o nas nie zatroszczy.
      • Gość: Baśka Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.12, 07:14
        Prawda jest taka że personel jest rozpuszczony jak dziadoski bicz. Dyscyplina w tym szpitalu to pojęcie abstrakcyjne.
        • Gość: Szacuneczek... G. prawda... :)))))))))))))))))))))))))))))))))))) IP: 193.111.147.* 19.01.12, 07:30
          Panie dyrektorze szpitala, niech pan sprawdzi w Google - sa trzy prawdy... :))))))))))))))))))
    • Gość: ROBERT Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.pilicka.pl 19.01.12, 07:37
      Rzeczywiście tam było GÓWNO - prawda ?????
    • pupa_losia W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odcho... 19.01.12, 08:06
      Zawsze w takich przypadkach są dwie prawdy - mówi dyrektor szpitala

      Zgadzam się. Jest prawda i gó... prawda. W tym przypadku raczej ta druga
      • Gość: Paweł Precyzyjy powinien tam trafic... IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.12, 08:39
        ... moze cos by sie zmienilo, jak myslicie?
    • Gość: mosgra Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.ats.pl 19.01.12, 08:57
      Wiele dni przebywałam w tym szpitalu opiekując się najbliższymi. Najbardziej przykre jest to, że panie pielęgniarki ciągle mają czas na śniadania, kolacje, kawki, pogaduszki. Pacjenci tylko im w tym przeszkadzają. Nie wiem jak można widząc cierpiących ludzi tak się zachowywać?
      Pacjenci muszą sami na wzajem sobie pomagać bo inaczej, ci nabjardziej bez radni nie dali by rady nawet zjeść. Nie zapomnę sytuacji, gdy moja schorowana mama poprosiła pielęgniarkę by ta nakarmiła leżącą obok staruszkę, która nie miała siły jeść. Mama została "poinformowana", że ma się nie wtrącać i nie zajmować nie swoimi sprawami, długo by o tym pisać Takich sytuacji było wiele. Byłam tez w szpitalu w W-wie (na Banacha), Pielęgniarki miłe, uprzejme, cały czas zaglądają na salę do chorych. Myślę, że to tylko zależy od kultury i wrażliwości ludzkiej.
    • succour Gówniany nauczyciel. 19.01.12, 10:11
      Jak wszyscy wiemy nauka prowadzona przez nauczyciela, którego wszyscy traktują kałowo zawsze prowadzi do tworzenia zastępów gó...anych uczniów.
      Zadajmy sobie pytanie; Kto przez ostatnie lata jest takim nauczycielem?
    • mamabonia Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc 19.01.12, 11:30
      Odniosę się do swojego przypadku z przed kilku lat otóż pani dr pracowała w szpitalu na Tochtermana obecnie chyba na Józefowie miałam całe życie problemy laryngologiczne i kiedy trafiłam po określonych badaniach do dr. okazało sie że mam guza(nazwy nie wspomnę pamietam i do konca życia go bede pamietać) w uchu ktory po pewnym czasie bedzie mi wychodził uchem takiego określenia dr użyła i tylko pamietam zapytała czy chcę sie leczyć w Radomiu czy w Warszawie (tyle było rozsądku u dr że o to zapytała)a ponieważ słyszałam od ludzi jak wygląda leczenie w Radomiu więc zdecydowałam sie na Warszawę do Instytutu i jakież było moje zdziwienie kiedy tam już trafiłam iż młody lekarz nawet nie spojrzał na tomograf komputerowy i z góry powiedział że ja nie mam guza tylko zwyrodnienie a w trakcie rozmowy ustaliliśmy kolejne terminy i okazało się że trzeba tylko wykonać drenaż w uchu a po 1,5 roku zlikwidować perforację czyli jak sie nie trudno domyśleć byłam tam na 2 operacjach i do dziś mam spokój a i dr. mam dzis na miejscu bo była szkolona przez samego prof.Skarżyńskiego wiec nie musze dziś jeździć do Warszawy.Nic nie wyssane tylko najprawdziwsza prawda bo przez to przeszłam.
      • Gość: ratownik medyczny Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 19.01.12, 16:46
        Wierzę ci, chociaż już z samego nieporadnego opisu wynika, że masz problemy ze zrozumieniem swojej choroby jak i z opisaniem jej. Jedno jest pewne, te problemy z uchem miałaś, jak sama opisujesz, cale życie i nadal je masz, i po póltora roku leczenia w warszawie i 2ch operacjach nadal chodzisz do nowej dr. od Skarżyńskiego. Zatem co takiego innego mówiła ci pierwsza lekarka? -przewlekłe zapalenie ucha środkowego z perlakiem czyli torbielą erodującą (guzem)? choroba praktycznie nieuleczalna? Na maluczkich z radomia picujący specjaliści z warszawy zawsze robią ogromne wrażenie...
        • mamabonia Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc 20.01.12, 14:02
          Co do Pana ratownik medyczny to jeśli sie już do kogos zwracamy to piszemy to duża literą tego uczą a przynajmniej mnie w szkole podstawowej a Pan nie wiem jak ją ukończył skoro per ty sie zwraca tego wymaga poprostu nasza kultura osobista a co do badan to specjalnie ich nie nazywałam aby nie udawać jaka to ja jestem w sprawach medycznych biegła a tu wykazał się Pan nie powiem jakąś wiedzą którą jednak powinien Pan wykazać na tzw. kolokwiach bądź egzaminach co do choroby to ją bardzo dobrze rozumiem tak na marginesie to przez 30 parę lat leczyli mnie właśnie radomscy lekarze i jakoś im to nie szło i co roku to ja widziałam co sie ze mną dzieje a od kilku lat jest poprostu super i nie ma tego co było przez lata ale Pan to juz powinien wiedzieć co było bo Pan przecież "wielce" uczony .A co do tego guza to go poprostu nie było a co do lekarzy warszwskich to chyba tylko świadczy o tym jak tamci podchodzą do pacjenta nawet jeśli jest cos małego czy dużego w chorobie.Proszę pamietać że kontakt pierwszy z pacjentem jest bardzo ważny i to jakie zrobimy wrażenie na kimś na pierszej wizycie bedzie świadczyło o nas i tylko o nas (a tak na marginesie to miałam i mam doczynienia z pracą z lekarzami i duzo by mówić i niech to tak pozostanie).
          • Gość: Szacuneczek... Niektórzy to tylko "po przecinkach", a inni... :)) IP: 193.111.147.* 20.01.12, 14:19
            Mamabonia, wszystko się zgadza. Ja z kolei miałbym prośbę o głębszy oddech i próbę refleksji nad biedną polonistką ze szkoły podstawowej. Co do kultury osobistej - nie mam zarzutów :)))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: siostra basen Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 19.01.12, 21:06
      Macie wiele racji, szpital na Tochtermana schodzi na psy, chociaż wywiesza Certfikaty i Standardy Jakości, Misje to - wszystko jest gó... warte, gra pozorów, jak za Komuny. Dyrektorzy zadowoleni z siebie, wszystkich maja w dupie, byleby w papierach się zgadzało i był święty spokój. Ordynatorzy załatwiaja tylko swoich, jak na własnych folwarkach. Salowych mało, pielęgniarek mało, a te które są opieprzają się, przykład idzie z góry! Rada Społeczna Szpitala zadowolona że szpital istnieje, wszędzie oszczędności kosztem chorych! Prezydent też zadowolony, że wydaje co roku kupę kasy na szpital... najprzyjemniej inwestować, ogłaszac przetargi, mieć etaty do obsadzenia pociotkami... Ręka rękę myje z publiczne pieniądze
      Ale, ale, dlaczego nikogo z was nie dziwi paniusia, która mówi że wstydzi się umyć starego ojca... Tatunia !? Nie budzi to waszego świętego oburzenia? Opieka nad zniedołężniałymi rodzicami i dziadkami i babciami to psi obowiązek rodziny! Wielu z was oddaje swoich dziadków wymagających pielegnacji do szpitala... niech się nim zajmą, niech umyją,nakarmią, wezwą księdza, niech nam nie śmierdzi w domu. Tylko co to ma wspólnego z medycyną? z leczeniem?
      Pozdrawiam.
    • Gość: pielęgniarka Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.ip.netia.com.pl 20.01.12, 08:42
      nie wiem co miałbym zrobić"- po co nam taki Dyrektor szpitala?
      nic dziwneg,o że tak jest, sama kiedyś jechałam do ojca w nocy bo, pielegniarki powyrywały mu wenflony bo był po udarze i nie umiał się porozumieć....
      pozazdrościć personelu!
      a rodzina to na co dzień wróg publiczny nr 1, no chyba,że daje w kieszeń


      czy ta osoba która to napisała wie co miała na myśli?!?!?!?

      pielęgniarki powyrywały wenflon bo był po udarze------
      • Gość: gość Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.hochland.com 20.01.12, 11:09
        pielegniarki jak ktośjest obłożnie chory nie zwracają uwagi na nic, czy boli, czy nie boli. Im bardziej ktośjeczy tym mocniej dostaje. Szarpia, szturchają albo zamiast wyjąc igłę to ją wyrywaja aby sprawić wiecej bólu i cierpienia. Moze nie wszystkie. Widziałam to. I żadna pielęgniara nie powie prawdy bo będzie chronic własnej du...
        mam pytanie dlaczego one wogóle sięńazywają siostry? zastanawiało was to kiedys? siostrunie.....
        Kiedys panią tez to spotka osobiście albo kogoś z bliskich. Proszę sobie przypomieć ten wątek.
        a tamta sprawa - cżłowiek nie mógł się ruszać, zastanie go w zakrwawionym łożku z siniakami to raczej dziwny widok. Pacjeci obok potwierdzili ale bali sięmówić głośno bo wiedzieli, że następnym razem spotka to ich a telefon był własnei od nich że coś siędzieje nie tak....
        pogratulować Pani pielęgniarko bystrości...
        tylko w takich sytuacjach cżłowiek sięmodli o zdrowie i zycie dla bliskich i na ostatnim miejscu ma ochotę na borykanie się i udowadnianie winy takim nieludzkim istotom za które można się tylko wstydzići dziwić skąd się biorą?

        • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 16:45
          Nie wierzę, że można wypisywać takie głupoty! Skoro ktoś rzeczywiście się tak znęcał nad pacjentem to sprawa nadaje się do prokuratury. Ale trudno w coś takiego uwierzyć. I proszę nie obrażać całej grupy zawodowej pielęgniarek! Poza tym nazwa zawodu to pielęgniarka, a nie siostra, siostrunie to ma Pan/Pani w domu lub w klasztorze...
        • Gość: dddd Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.centertel.pl 21.01.12, 18:48
          Zapamiętaj sobie ze pielęgniarka to nie siostra!!! To jest dialektyczne nie oficjalne głupie nazwanie pielęgniarki.!!Siostry są w zakonie
      • Gość: xxx Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.centertel.pl 21.01.12, 18:46
        popieram pielęgniarki powywrywały venflony - takiego kawału to od dawna nie słyszałam!! buhhhha uśmiać po pachy sie można
    • Gość: kkk Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 20.01.12, 10:58
      Współczuję Rodzinie, ale napiszę co myślę. Mój tata zmarł w szpitalu na Józefowie na onkologii- jestem wdzięczna całemu personelowi, szczególnie paniom mającym dyżur z soboty na niedzielę. One były na każde zawołanie, same zmieniały pampersa, wszystko przy tacie robiły, były bardzo miłe i współczujące, troszczyły się nawet o mnie abym miała wygodnie w nocy. Również personel niedzielny okazał nam dużo wyrozumiałości i pozwolił pożegnać się z tatą tak jak tego chcieliśmy.To są wspomnienia , które pozostaną do końca życia i dziękuję, że mogę w ten sposób to wspominać.
      Ja na szczęście nie musiałam zmieniać pampersów ani myć taty, nawet nam na to nie pozwalały pielęgniarki, ale gdyby zaszła taka potrzeba to bym to zrobiła bez chwili wahania, to nie jest niezręczne, to jest pomoc ciężko choremu. Rozumiem rodzinę, że to jest obowiązek personelu medycznego, ale nie rozumiem stwierdzenia, że mycie taty było dla nich niezręczne. Bardziej zręczne było patrzenie jak leży brudny? Nie usprawidliwiam w niczym pielęgniarek, ale przyznam, że ta wypowiedź mnie lekko zmroziła.
    • cyn123 W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odcho... 20.01.12, 11:30
      Ja ostatnio opiekowałem sie córką w szpitalu na Józefowie, wiem że zależy do pielęgniarki ktora jest. Jedna się dobrze opiekowała, druga nie, córka leżała na pediatrii, najgorsze co było to lekarze, brak kultury i tylko lepkie ręce, dziecku tak naprawdę nic nie bylo, podejrzenie że się zatruła, przyszedł obchód składający sie chyba z pięciu lekarzy plus stazysci, pani doktor która przewodniczyła, stwierdziła że dziecko jest nieuczesane, i to moja wina, a co to jest szpital czy wybieg dla modelek? dalej zaczeli ja badac wszyscy naraz, na koniec stwierdzili że musi zostac przez trzy doby, zapytalem dlaczego? stwierdziła że u nich wszyscy tak musza. Wypisałem dziecko na własne zadanie. A juz przegiecie to bylo jak dla małych dzieci przyszedł ojciec z córka ktora moze miała z 10 lat. Na oddziale lezała mama z malutkim dzieckiem, chcieli ich odwiedzic, pani pielegniarka nie chciała wpuscic dziewczynki, poniewaz moga tam wchodzic tylko osoby powyzej 17 roku zycia. Dziewczynka w płacz ze chce braciszka zobaczyc, ojciec błaga ze tylko na chwile ale po co? nie dalo rady, samemu mi lzy w oczach staneły jak usłyszałem płacz tej dziewczynki, ale pielegniarka nieugieta. Prawda jest taka że do tej pracy ida osoby bez serca, rzadko sie zdarza, że ktos jest wspolczujacy. Warto to zaobserowac jak kiedys jezdziłem do Wawy do pracy pociagiem, ze wsi, m.in. z Dobieszyna, Kruszyny jezdza pielegnairki ktore bez skropułów opowiadaja soobie kto umarł i wywoza cale siatki jedzenia.
      • Gość: Ania Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: 80.48.94.* 20.01.12, 15:25
        tem pielęgniarką na Oddz. Wewntrznym i oczywiście mógł zaistnieć w/w przypadek i jest tego pełno w kazdym szpitalu i b. dobrze ,ze są skargi rodzin, Może ktos z władzy dotrze do podstaw tego problemu. jeżeli jest 30-40 pacjenów a pielęgniarki na 12 - godz duzurze są 2 to czego można się spodziewac???? nawet jak 3-4 pacjentów się zanieczyści to my mozemy zając się tylko 1, potem karmimy , rozdajemy leki, zmieniamy pościel, przyjmujemy nasępnych pacjentów, piszemy mnóstwo papierków (ostatnio są ważniejsze niz pacjenci- i to nie nasz wymysł) a w tym czasie kał zaschnie u pozostałych 3 na rękach . Potem przyjdzie syn/ córka i zastanie widok mrożący krew w żyłach i 2 zmęczone, coraz starsze pielegniarki , które robią co moga a i tak jest źle. I zwolnienie z pracy tych 2 piel. nic nie da, bo skąd wziąść nowe, młodsze jak wyjechały za granicę albo maja gdzieś taka pracę . ktoś coś z tym musi zrobić.
        • Gość: Ania Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: 80.48.94.* 20.01.12, 15:57
          I oczywiscie ,ze jeżeli nic się nie zmieni to i nas i nasze rodziny spotka to samo. Gdyby wszyscy zobaczyli ta ilośc dokumentacji którą każe wypelniac NFZ zrozumiałby dlaczego pielegniarka w danym momencie siedzi (ktoś mysli , ze sobie wierszyki pisze.... listy..... pamietniki..:) ) a pacjenci potrzebuja pomocy!!!.
          Przed zejsciem z dyzuru musi byc wszystko uzupełnione, a gdyby była dodatkowa pielegniarka, siedziałaby w papierach a pozostałe by były rzy łóżku pacjenta . I dletego Dyrektor tamtego szpitala powiedział ,ze są dwie prawdy , bo On wie , że trzeba zatrudnić więcej personelu , ale NFZ nie da na to kasy..... oszczedzają a i tak "obrywa" pacjent i pialegniarka od rodziny.
          • Gość: Ania Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: 80.48.94.* 20.01.12, 16:22
            Dopisze jeszzce jedno:
            Proszę wszystkich krytykujących pielegniarki o rozstrzygniecie sporu"
            na Oddz. Wewnetrznym na sali nr 1 50 letni męzczyzna upadł i nastąpiło zatrzymanie akcji serca- pielęgniarki rozpoczynają reanimację. na sali nr 2 leży 70 latek, który oddał stolec, wchodzi córeczka i jest zdziwiona...... co maja robic dwie pielegniarki bedące na dyzurze?
            Zostawić reanimacje i myć dziadka z rozchisteryzowaną córką??? A takie sytuacje i wiele innych podobnych mają często miejsce na każdym Oddziale w calej Polsce.
            Ale każdy widzi to , co mu pasuje....
            • Gość: Ania Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: 80.48.94.* 20.01.12, 16:26
              Moja dyskusja chyba nie dobiegnie konca, bo teraz musze poprawić błąd ortograficzny , który zaburza cała moją wyowiedz:) Rozhisteryzowana córka :)
        • Gość: takajedna Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.12, 22:39
          Czy pielęgniarkom w takich sytuacjach nie pomagają salowe????????
          Tak jest w szpitalach w innych miastach,a w Radomiu nie ma salowych????
          • Gość: pielęgniarka Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.algo.radman.pl 28.01.12, 16:48
            nie nie ma salowych bo np na Józefowie jest firma NAPRZÓD której pracownikom więcej nie wolno niż wolno... i to jest najsmutniejsze...
      • Gość: elelf Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.01.12, 18:43
        Takie ma kretynko przepisy ze nie moze wpuszczac dzieci ponizej 17 rz. Jakby ja kontrola zlapala na tym ze wpuszcza to bys za nia zaplacila?
      • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 16:50
        Jeżeli w szpitalu jest zakaz odwiedzin dla osób poniżej 17 roku życia, to trzeba go przestrzegać. Co ma przestrzeganie przepisów do braku serca?! Pielęgniarka za wpuszczenie tego dziecka mogła mieć kłopoty. A pielęgniarki komentujące sprawy szpitalne w pociągu to jest skandaliczne! Tylko dlaczego Pani oskarża je o kradzież jedzenia?! Nie przesadza Pani?!
    • Gość: ed Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.12, 16:06
      biedna pani, która się brzydzi umyć swojego ojca! który całe życie poświęcił na jej wychowanie, wykształcenie, zapewnił wikt i opierunek! Niestetety większości z was to w ogóle nie uderzyło, bo w większości tacy sami jesteście! tylko wymagać! bo się zapłaciło 230 / mc.
      Pracowałam za granicą przez 2 lata - tam NIE BYŁO MOWY, żeby pielęgniarka zajmowała się czynnościami higienicznymi u pacjenta z rodziną! to był obowiązek rodziny!
      • Gość: w temacie Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 20.01.12, 16:47
        Pomyślcie - czy Waszym zdaniem można nalać z pustego w próżne? W ochronie zdrowia od bardzo dawna dzieje się źle, i z tym nie polemizuje chyba nikt rozsądnie myślący. Macie pretensje do konia, że ciągnie wóz, który ,,jaki jest - każdy widzi"?? Czy taksówkarz pracujący w korporacji, która dysponuje tylko zdezelowanymi trabantami do przewozu pasażerów może zagwarantować Wam transport najnowszym mercedesem? Dlaczego nic nie robicie aby to zmienić? Dlaczego macie odwagę by poniewierać owego ,,konia" i ,,taksówkarza" a nie zweryfikujecie bezpośrednio ich mocodawców? Podążając za opiniami niektórych zbulwersowanych można zapewne mieć pretensję do matki trojaczków, że wszystkich swoich maluchów na raz nie karmiła (?) - co kogo może obchodzić, że jakaś tam natura tylko w dwie piersi ją wyposarzyła???!!! I jeszcze jedno - zwróćcie, proszę uwagę na wypowiedź córeczki -,,My jesteśmy córkami, niezręcznie nam było myć tatę, poza tym trzeba go przecież było odpowiednio oklepać, żeby nie miał odleżyn, a ja przecież nie zrobię tego tak jak pielęgniarka. (...) Byliśmy u taty codziennie, najczęściej mama, to ona go karmiła". No to ja się zapytam - czy jak ,,TATUNIO" był jeszcze w domu, to nikt go nie mył (?), bo przecież córeczkom było niezręcznie???? Czy wówczas nikt go nie oklepywał, by nie nabawił się odleżyn, bo nikt nie potrafił tego zrobić tak, jakby zrobiły to pielęgniarki? Czy wiedząc, że nie zrobią aż tak dobrze jak inni by to zrobili automatycznie uznały, że mogą nic nie robić??? Paniusie jak widać nawet do TATUNIA w szpitalu (czasami) przychodziły ale ...,,NAJCZĘŚCIEJ MAMA, bo to ona go karmiła"? Czyżby i karmić nie potrafiły, czy nie chciały - bo było niezręcznie???? Wydaje się, że pobyt tego Pana w szpitalu był dla niego mniejszym złem aniżeli domowa bezduszność i stek zaniedbań i tylko szkoda, że już nie żyje - bo on mógłby zapewne powiedzieć całą prawdę.
        • Gość: w temacie Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 20.01.12, 16:59
          sorry - teraz u mnie błąd, przepraszam i poprawiam - Powinno być ,,wyposażyła". Jak widać emocje i idące za nimi szybkie riposty nie są dobrym rozwiązaniem. Pozdrawiam
        • Gość: takajedna Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.12, 22:46
          A może córeczki nigdy nie widziały gołego mężczyzny i dlatego nie chciały myć TATUNIA.
          • Gość: Edyta Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.50-79-r.retail.telecomitalia.it 20.01.12, 23:16
            Ja tez miałam chorych rodziców i nie wyobrażam żeby ktoś obcy ich mył ,czy przebierała to musi być dopiero krępujące.Ludzie zanim zaczniecie obwiniać innych zacznijcie od siebie.Tak się organizowałyśmy z siostrą ,aby zawsze ktoś z nas był ,dla mnie było ważne by leki byly podane na czas , opatrunki zmienione, i aby nie cierpieli a z resztą sobie radziłyśmy,A jak patrzyłam na takie rozhisteryzowane rodziny które miały tylko roszczenia ,a nic z siebie nie dawały to mnie ..
            • Gość: pielęgniarka Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 01:03
              Sylwestrowy dyżur dzienny - starszy, nieuleczalnie chory pacjent (ponad 2 tygodnie w oddziale) od wczesnych godzin rannych (jakby coś przeczuwał) ciągle z niepokojem, zniecierpliwieniem i z niesłabnącą nadzieją patrzy na drzwi wejściowe do sali. Czeka. Po policzkach zaczynają płynąć mu łzy ale nic nie mówi, nie skarży się. W trzęsących się, starych dłoniach kurczowo przekłada koraliki różańca. Po skończonej modlitwie podaje pielęgniarce zmiętoloną karteczkę z numerem telefonu i prosi ją by zadzwoniła do córki, której chciałby bardzo ważną informację przekazać. Córka odebrała telefon, wysłuchała, ale ...no właśnie - nie przyjechała. Zrezygnowany, biedny starzec mimo wszystko nie obwinia jej, opowiada pielęgniarce i pacjentom leżącym z nim na sali, że Zosia jest fryzjerką, że dziś ma dużo pracy i że nie może zrezygnować z zarobku, który tego właśnie dnia jest wyjątkowo duży, ale … Zosia przecież go kocha...i na pewno jutro przyjdzie. Może nawet wnusię przyprowadzi...? Długo jeszcze opowiadał o domu, o nieżyjącej żonie, o jedynej córce ....aż zmęczył się i usnął. Usnął na wieki - odszedł w nadziei na ostatnie pożegnanie z najbliższymi a ową bardzo ważną informację zabrał ze sobą do grobu. Podsumowując - gratuluję córce kreatywności i operatywności w pomnażaniu majątku za wszelką cenę, cenę pozostawienia najbliższej osoby w obcym miejscu, wśród obcych ludzi na czas umierania. On wówczas nie potrzebował ,,niezręcznego" mycia - przy nim wówczas wystarczyło tylko być! Cóż - i to dla tamtej CÓRUNI było (jak się okazało) jednak za wiele! Ostatnie życzenie TATUNIA nie zostało spełnione. To jest tylko jeden z wielu takich przypadków, które są niemalże codziennością naszej pracy. Nie mówcie, że dla swoich najbliższych robicie wszystko, co do Was należy bo to nie prawda! Przecież dobrze wiecie, że większość szpitali z powodu kłopotów finansowych nie gwarantuje pacjentom odpowiedniego poziomu opieki, a mimo to nic nie robicie dla swoich bliskich (którzy muszą być tam leczeni) aby choć w części zapewnić im to, czego ,,z urzędu” nie mogą otrzymać (chociaż powinni!!!!). Nie wymagajcie od innych tego, czego sami nie dajecie!! Obrzucając innych błotem za to, że z przyczyn najczęściej od nich niezależnych nie są w stanie wypełnić właściwie wszystkich swoich obowiązków zastanówcie się, czy sami jesteście w porządku. ŻYCZĘ ZDROWIA I SPOKOJNEJ NOCY.
              • Gość: Pete Zasłużył może? IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.12, 14:48
                Pielęgniarko a zastanowilaś sie,że może ten ojciec zaslużył na to, by go nie odwiedzić w szpitalu? A może przez całe swoje życie tak dał popalić swojej córce, że ta odpłaciła mu swoją obojętnością? Tylko obojętnością. Może zajęłabyś sie swoimi obowiązkami zamiast wspominać wierzchołek góry lodowej, który zaobserwowałaś? Mało Ci opowiadań o "uczciwych" pielęgniarkach, które udają, że nie słyszą wołania o pomoc cierpiących? Życzę zdrowia i spokojnego nocnego dyżuru.
                • Gość: Hipokrates Re: Zasłużył może? IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 15:55
                  Pojawiły się wpisy od "zapracowanych " pielęgniarek z owego oddziału ziejących świętym oburzeniem, że rodzina nie podkasała rękawów i nie wzięła się do roboty. Za chwilę pojawią się wpisy od nauczycieli z pretensjami, że rodzice każą uczyć dzieci w szkole, zamiast sami się zająć ich edukacją, od kierowców, że pasażerowie im się do samochodów pchają zamiast biec na piechotę, od właścicieli myjni samochodowych, że ludzie przyjeżdżają brudnymi samochodami. Czyżby powyżej pewnego IQ nie przyjmowali do pracy w tym szpitalu? Bo logika na poziomie nierozgarniętej kury. A co do zapracowania, to niestety kto bywał na tym oddziale mógł zauważyć to zapracowanie - plotkom końca nie było. kto tylko może ucieka z Radomia do każdego innego szpitala i skandalem jest, że nieroby z Radomia mają płacone wg tych samych stawek co życzliwi i kompetentni pracownicy innych szpitali.
                  • mala355 Re: Zasłużył może? 12.02.12, 16:03
                    Gość portalu: Hipokrates napisał(a):

                    > Pojawiły się wpisy od "zapracowanych " pielęgniarek z owego oddziału ziejących
                    > świętym oburzeniem, że rodzina nie podkasała rękawów i nie wzięła się do roboty
                    > . Za chwilę pojawią się wpisy od nauczycieli z pretensjami, że rodzice każą ucz
                    > yć dzieci w szkole, zamiast sami się zająć ich edukacją, od kierowców, że pasaż
                    > erowie im się do samochodów pchają zamiast biec na piechotę, od właścicieli myj
                    > ni samochodowych, że ludzie przyjeżdżają brudnymi samochodami. Czyżby powyżej p
                    > ewnego IQ nie przyjmowali do pracy w tym szpitalu? Bo logika na poziomie nieroz
                    > garniętej kury. A co do zapracowania, to niestety kto bywał na tym oddziale móg
                    > ł zauważyć to zapracowanie - plotkom końca nie było. kto tylko może ucieka z Ra
                    > domia do każdego innego szpitala i skandalem jest, że nieroby z Radomia mają pł
                    > acone wg tych samych stawek co życzliwi i kompetentni pracownicy innych szpital
                    > i.
                    nieszczęśliwy z ciebie człowiek, ziejesz wrogością!
                • Gość: do Pete Re: Zasłużył może? IP: *.radom.vectranet.pl 21.01.12, 16:06
                  Czy dobrze zrozumiałam, że usprawiedliwiasz CÓRUNIĘ, która ,,obojętnością" odpłacała się TATUNIOWI będącemu na łożu śmierci za to, że być może ,,przez całe życie dał jej popalić"? Czy Twoim zdaniem była zwolniona z OBOWIĄZKU spełnienia jego OSTATNIEJ woli dlatego ,,że na to zasłużył"??????? Jak obronisz w związku z tym swoją tezę wobec dalszej części Twojej wypowiedzi, że takie zachowanie jest tylko cyt. ,,wierzchołkiem góry lodowej, który zaobserwowałam"??? Widzę, że jednak znasz skalę zjawiska polegającego na znieczulicy i obojętności wielu rodzin względem swoich najbliższych i jednocześnie dajesz przyzwolenie na takie zachowania??!! Zwalniając jednych z OBOWIĄZKÓW masz czelność jednocześnie nakładać OBOWIĄZKI na innych? Usprawiedliwiając jedną stronę chcesz rozliczać drugą??? Moralność Kalego - podwójny system oceny uczynków, w zależności od tego, kto ich dokona: ,,Kalemu zabrać krowy (...) zły uczynek!. Kali zabrać krowy - uczynek dobry! Czyż nie tak?
                  • Gość: Pete Do pielęgniraki - Re: Zasłużył może? IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.12, 11:30
                    O, jaka "riposta". Dobrze, więc po kolei. Zakładam, że odpowiada mi "pielęgniarka", bo któż by inny? I zakładam, że "pielęgniarka" pracuje jako pielęgniarka, bo jakże by inaczej?

                    Ponieważ opowiedziałaś swoją historię przy ekstremalnym założeniu, że córka nie odwiedziła umierającego ojca z chęci zarobienia np. 100 zł, ja zrobiłem to samo - tylko z innego bieguna. Założylem, że córka nie odwiedziła (pożegnała?) swojego umierającego ojca, ponieważ przez całe życie byl zwykłym bydlakiem. Tobie było wolno to i mnie. Oboje i tak nie znamy prawdy. Obojętne potraktowanie tego człowieka przez córkę (przy moim założeniu) przed jego śmiercią i tak uważam za "najłagodniejszy wymiar kary". Napisze to jeszcze wyraźniej: "Tak, uważam, że córka mogła się czuć zwolniona z tego - jak napisałaś - obowiązku jeżeli przez całe życie miała ojca bydlaka".

                    Teraz przystępuję do obrony swojej tezy mówiącej o wierzchołku góry lodowej. To bardzo proste. Otóż to czego bylaś świadkiem to właśnie taki wierzchołek góry lodowej. Znalazłaś sie w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, by obejrzec własnie taki wierzchołek góry lodowej, czyli część życia umierającego w samotności człowieka. Tylko tyle widziałaś. Resztę sobie dopowiedziałaś po swojemu, tak jak Ci pasowało i po swojemu grzmisz, i ciskasz się starając się stworzyć wizerunek pielęgniarki, która jest zrozpaczona ludzką obojętnością. Błagam, nie ośmieszaj się. Byłem, widziałem jakie jesteście chłodne wobec cierpienia człowieka. Godzinne okrzyki z bólu nie robią na Was żadnego wrażenia. Może i tak powinnno być, ja tego nie wiem. Wiem natomiast, że normalny człowiek nie wytrzymałby takich krzyków - zareagowałby, Wy jesteście stworzone genetycznie, by być obojętne w takich sytuacjach (ciekawe jak zachowujecie się w swoich rodzinach). Daruj więc sobie to emocjonalne podejście do ludzkiego bólu - zarówno psychicznego jak i fizycznego. To Ci po prostu nie przystoi i Cię ośmiesza.

                    Tak, znam skalę obojętności i znieczulicy jaka czasami jest widoczna w polskich rodzinach. Wiem, że często-gęsto rodzicami nazywani są osobnicy, których jedynym osiagnięciem jest stęknięcie pod koniec stosunku płciowego. Znam sytuacje, kiedy to rodzeństwo walcząc ze sobą za pomocą siekier próbuje zdobywać pseudomajątek, kiedy ich ojciec jeszcze rzęzi w łóżku. Znam sytuację, kiedy zrozpaczona matka chowa pieniądze z emerytury w garść i zasypia, by zostac okradziona przez synów. Znam i wiele innych odwrotnych sytuacji - zasygnalizowałem to w swoim poprzednim poście. Oczywiście zdumiewa mnie do czego może być zdolny człowiek.

                    Nikogo z niczego nie zwalniam, a juz na pewno z obowiazków (bo po prostu nie jestem w stanie tego zrobić). Skoro jednak sama "nadziałaś się na pręt", to Ci odpowiadam używając trochę prostszych słów. Ten wątek jest na temat złej pracy pielęgniarek, a Ty śmiesznie bronisz się uważajac, że skoro nawet córka nie zajmuje sie umierającym ojcem, to dlaczego tego wymagać od pielęgniarek? Otóż mało to Cię powinno obchodzic czy córka/syn opiekuje się w szpitalu ojcem/matką. Nie jesteś sędzią kompetentnym w tej sprawie. Nie Tobie oceniać tego typu sytuacje. Twoim psim obowiązkiem za psie pieniądze jest zajmowanie sie ludźmi chorymi umieszczonymi w szpitalu. To nie jest moja "czelność". Za to Ci po prostu płacą. Musisz to zrozumieć. Nie płacą Ci za mądrzenie się, nieudolne udawanie matki Teresy i plotkowanie o chorych i ich rodzinach. Wszelkie dywagacje o tym, dlaczego jakiś chory nie jest odwiedzany zostaw sobie do pogaduszek wśród innych pielęgniarek. Możesz również wylewać żale na tym forum - ale rób to umiejętnie. Kali, zrozumiałaś? Popisz się teraz.
                    • Gość: do Pete i innych Do pielęgniraki - Re: Zasłużył może? IP: *.radom.vectranet.pl 22.01.12, 13:22
                      Jeżeli macie podstawy do twierdzenia, że doszło do naruszenia prawa to zawiadomcie po prostu prokuraturę! Niedopełnienie obowiązków służbowych jak najbardziej kwalifikuje się do czynów karalnych! Złóżcie pozew w sądzie przeciwko tym, którzy uczynili Wam krzywdę! Macie przecież prawo! Mało tego - jeżeli posiadacie wiedzę o istnieniu rażących nieprawidłowości w funkcjonowaniu określonej instytucji lub poszczególnych jej pracowników to macie nawet obowiązek z owej wiedzy zrobić użytek! Nie macie natomiast prawa szkalować i obrażać wszystkich! Wiem, że wykonuję swoją pracę z pełnym zaangażowaniem, profesjonalnie i zgodnie z obszerną wiedzą jaką posiadam, kwalifikacjami, normami moralnymi i własnym sumieniem i nie życzę sobie aby ktokolwiek obciążał mnie bezpodstawnymi zarzutami. To samo z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć o koleżankach, z którymi pracuję. Zapewne mam też szczęście, że na codziennej swojej drodze nie spotykam wielu takich wrednych krytykantów, bo być może moje pozytywne nastawienia do zawodu dziś byłoby już tylko wspomnieniem. Nie oczekujemy od Was wdzięczności – nie musicie w żaden sposób jej okazywać, nie musicie jej nawet w ogóle odczuwać. Możecie być obojętni, bo otrzymaliście to, co Wam słusznie się należy. Nie macie natomiast prawa poprzez uogólnienia przenosić żalu i złości za zło doświadczone w konkretnym miejscu i od konkretnych osób na wszystkich pozostałych, którzy z owym złem się nie identyfikują! Walcząc ze złem czynicie zło! Podsumowując wracam do pierwszych akapitów mojego posta – poczyńcie działania stosowne do okoliczności a korzyści z nich będą wymierne – winni zostaną ukarani a rykoszetem nie będziecie ranić tych, którzy na to nie zasłużyli. Pozdrawiam.
                      • Gość: Pete Do (chyba) pielęgniarki - Re: Zasłużył może? IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.12, 14:03
                        A będziesz świadkiem w sądzie przeciwko swojej koleżance pielęgniarce lub niedoszłemu kochankowi lekarzowi? Jak nie, to co sie popisujesz apelami? Wiesz ile podobnych spraw umorzono? Odbiegasz od tematu. Weź się w garść! Jak na razie, to Ty bezpodstawnie obrzucasz zarzutami córkę i próbujesz ją szkalowac nie znając prawdy. To chcę Ci uzmysłowić. Uspokój się i zacznij mysleć. Nie działaj automatycznie. Nie wykluczone jednak, że sie nie mylisz.

                        Tak z innej beczki - jeżeli dobrze wykonujesz swoje obowiązki, to jestem pod wrażeniem. Trzymaj tak dalej. Ale nie pisz ogólnie o obojętności społeczeństwa wobec chorych, bo to znowu Cię ośmiesza. Nie twórz na siłę mitu pielęgniarki, która walczy z taką postawą, bo to nie tylko jest szyte grubymi nićmi, ale również jest po prostu śmieszne. Pielęgniarka apelująca do społeczeństwa, by nie było obojętne wobez cierpienia - to się nadaje do kabaretu. Przeczytaj to co napisałaś, weź oddech i przeanalizuj.

                        Jestem przekonany, że te nasze przekomarzania nie wpłynęlyby na naszą obopólną ocenę, gdybyśmy sie spotkali. To po prostu form do wymiany mysli, słów - bez mimiki, która ułatwia zrozumienie niuansów. Pozdrawiam Cię. Za moment będę kibicował Justynie Kowalczyk. Ech te dzielne polskie kobiety... No co? :)
      • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.12, 16:51
        No i brawo! Kolejny głos rozsądku - bardzo dziękuję.
      • ka-mi-la789 Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc 22.01.12, 21:30
        > Pracowałam za granicą przez 2 lata - tam NIE BYŁO MOWY, żeby pielęgniarka zajmo
        > wała się czynnościami higienicznymi u pacjenta z rodziną! to był obowiązek rodz
        > iny!

        Ta zagranica to była Libia, Kazachstan czy inne państewko o porównywalnym poziomie cywilizacyjnym? A może ci się ta "zagranica" przyśniła po prostu?
    • izunia_71 W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odcho... 21.01.12, 21:23
      Każdy medal ma dwie strony i zawsze ludzie będą mieli odmienne zdania.Jestem pielęgniarką i jak tak sobie jestem na dyżurze to mam wrażenie,że jeżeli jesteśmy we dwie, to jedną powinno się zwolnić,bo przeszkadza tej drugiej. Przecież damy sobie radę nawet będąc pojedynczo na dyżurach.Może te wszystkie troskliwe córki i synowie, podpowiedzą swoim pociechom żeby kształciły się na pielęgniarki,obecnie to zawód w którym ma się gwarantowaną pracę, więc nie będzie problemu z bezrobociem.Głodowa pensja i ''szacunek" ludzi dostaje się w pakiecie, wraz ze słowami '' ja na Panią płacę" itp. Brak słów.Dobrze że nasz profesjonalizm cenią sobie inne kraje, my umiemy tylko narzekać.I jeszcze jedno,zanim ocenisz pracę innych, spójrz na siebie.
      • Gość: porownywacz Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.radom.vectranet.pl 22.01.12, 13:49
        Od 2 lat w szpitalu co jakis czas opiekowalem sie ciezko chorymi osobami jako syn.
        Mam porownianie pomiedzy szpitalami Radom (tu oba Jozefow i Tochtermana) oraz Warszawa (klinika Banacha, Wolska). Roznice widoczne sa juz od izby przyjec, przy transporcie chorych.
        Ratownicy medyczni, pielegniarze w Radomiu traktuja pacjentow jak worki z kartoflami. Stan zagrozenia zycia (krwawienie wewnetrzne i osteoporoza z obawami bolowymi) a oni kaza pacjentowi samodzielnie "przewalac" sie na lozko. Pacjent wyje z bolu. Moja oferta pomocy - na sali nie pozwolono mi przebywac wiec wkroczylem gdy uslyszalem KRZYK. Wciaz kaza wyjsc. Ja tlumacze stan. Wowczas dopiero lapia za przescieradlo i "przewalaja" pacjenta. To Radom. W Warszawie natomiast - najpierw gromadzenie zespolu, tak na oddziale bylo za malo osob wiec dzwonili po pomoc - w sumie zebrano 7 osob, w tym lekarze, pielegniarki, ratownicy z karetki i JA jako 8 osoba. Tak, tam mnie z sali nie wyproszono mimo ciezkiego stanu. Pacjent przekladany w kolnierzu z uzyciem deski ratunkowej by stabilizowac uklad kostny. W pelni asekurowany, nawet nie odczuwa bolu czy jakiegos chocby dyskomfortu. To jeden z wielu przykladow w podejsciu do pacjenta. Niestety na niekorzysc Radomia.
        Pisac dalej? Moge pisac jak wybudzani pacjenci, ktorych przez dlugi czas sedowano sami wstaja z lozek i robia sobie krzywde... a radomskie pielegniarki rozmawiaja miedzy soba o sensie budzenia duzurnego bo pacjent wyrwal sobie cewnik a dyzurny krzyczec przeciez moze bo go obudzono.
        Tak mili Panstwo, kilku lekarzy w Warszawie uslyszalo ode mnie te historie. Byli w szoku. Tak, bo lekarze w Warszawie rozmawiaja z rodzinami. Nie trzeba czekac, gdy pan ordynator akurat dopali papierosa.
        Pozdro dla dyrektora i podleglych mu ordynatorow na Tochtermana. Spijcie dalej spokojnie.
        p.s. oczywiscie nie uogolniam i sa w Radomiu lekarza i pelegniarki z powolania. niestety nieliczni w przeciwienstwie do Warszawy.
        • Gość: vivalitty Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.giga-komputer.pl 22.01.12, 14:17
          Czy w Radomiu czy w Warszawie pacjent leżący zdany jest raczej na opiekę rodziny. Dwie czy trzy pielęgniarki na 50 pacjentów nie są w stanie "obrobić " wszystkich leżących, tak aby zadowolić "wymagające" rodziny, które odwiedzają chorych "hurtem"-po 6 osób na raz przy jednym chorym. Taka jest prawda. Kiedy moja Mama leżała po pękniętym tętniaku na Jóżefowie , z rodziną podzieliliśmy się tak, że zawsze ktoś przy Mamie czuwał i byla to jedna osoba, ewentualnie dwie, aby nie była sama. Pielęgniarki były zawsze na moją prośbę i służyły chętnie pomocą. Toaletę też chciały robić, ale wolałam sama Mamę umyć. Co do Warszawy, to mam zastrzeżenia. Bez prywatnych dyżurów dramat. Taka jest prawda.
          • radomianin79 500 stówek w kopercie dla pielęgniarki się da 22.01.12, 18:31
            i zaraz będzie pomoc i opieka. Trzeba tez wspomóc lekarza kwotą w kopercie. Też się zajmie. dziś jak się nie zapłaci za opiekę w szpitalu tak w kopercie, nieoficjalnie to nie ma się tej opieki, nie dostanie się opieki. Zasada jest taka, trzeba dawać koperty, pieniążki do kieszeni lekarzy i personelu szpitalnego. Słabo zarabiają, muszą jakoś dorobić. Tak jest tylko w Radomiu
          • mala355 Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc 12.02.12, 15:58
            i z takiej rodziny może być dumny chory.
        • Gość: gość Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.01.12, 20:07
          Szczera prawda. Profesor z Anina choć mógłby odcinać kupony i tylko zarabiać potrafi podczas przypadkowej wizyty powiedzieć, " Jak się czuja Pani ojciec?" Byliście u mnie rok temu? Co słychać. I wystarczył jeden proszek, żeby np. ojciec był bardziej bezpieczny...5 dni aby go wyprowadzić na prostą.....Zadzwonići sprawdzić czy wszystko ok. Uwaga w ramach NFZ..Gdzie indziej leczą, nie tylko przechwują w drodze do trumny....A leczenie nie opiera się na "będzie co Pan Bóg da"...a jak nie zdechniesz sam to ci pomożemy.
          W Radomiu wyganiali, jak ojciec miał drgawki mówili, że mu zimno i się denerwuje bo rodzia go denerwije a ojcec miał sepsę..... bo doprowadził do tego szpital, jak wył z bólu bo nie mógł się wysikać to ordynator powiedział że przesadza...., rodzina miała pomagać? żart? Drzwi zamknięte jak tylko się zorientowali ze rodzina widzi co się tam dzieje. . Ordynatorowi jak się patrzyło na ręce to kazał rodzinę wyganiać... a teraz tu piszą o tym, że rodzian ma pomagać? Pamiętem te straszne chwile kiedy widziałam bezbronnego i bezradnego ojca i swoją niemoc w stosunku do śmiesznych "doktorów" katów...i upiornych pielęgniar z wielkimi zadami i pustymi głowami...Pogotowie ratunkowe? Widzieliści e ich kiedyś wakcji? Rozmemłane, niedouczone przypadkowe teamy na poziomie woźnego i sprzątaczki. Kogo oni ratują jak ich aktywność ogranicza się do przerzucenia worka kartofli ..byliście kiedyś na pogotowiu w Radomiu? Polecam.... Tylko uwaga- to nie bajka i nie ratowanie...
          Czemu latami ten szpital tak funkcjonuje i nikt nie zrobi porządku? KTO MA W TYM INTERES? To Radom. To tylko tu jest możliwe. Wstyd
        • Gość: gość Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.aster.pl 08.03.12, 11:14
          portalu: porownywacz napisał(a):

          > Od 2 lat w szpitalu co jakis czas opiekowalem sie ciezko chorymi osobami jako s
          > yn.
          > Mam porownianie pomiedzy szpitalami Radom (tu oba Jozefow i Tochtermana) oraz W
          > arszawa (klinika Banacha, Wolska). Roznice widoczne sa juz od izby przyjec, prz
          > y transporcie chorych.
          > Ratownicy medyczni, pielegniarze w Radomiu traktuja pacjentow jak worki z karto
          > flami. Stan zagrozenia zycia (krwawienie wewnetrzne i osteoporoza z obawami bol
          > owymi) a oni kaza pacjentowi samodzielnie "przewalac" sie na lozko. Pacjent wyj
          > e z bolu. Moja oferta pomocy - na sali nie pozwolono mi przebywac wiec wkroczyl
          > em gdy uslyszalem KRZYK. Wciaz kaza wyjsc. Ja tlumacze stan. Wowczas dopiero la
          > pia za przescieradlo i "przewalaja" pacjenta. To Radom. W Warszawie natomiast -
          > najpierw gromadzenie zespolu, tak na oddziale bylo za malo osob wiec dzwonili
          > po pomoc - w sumie zebrano 7 osob, w tym lekarze, pielegniarki, ratownicy z kar
          > etki i JA jako 8 osoba. Tak, tam mnie z sali nie wyproszono mimo ciezkiego stan
          > u. Pacjent przekladany w kolnierzu z uzyciem deski ratunkowej by stabilizowac u
          > klad kostny. W pelni asekurowany, nawet nie odczuwa bolu czy jakiegos chocby dy
          > skomfortu. To jeden z wielu przykladow w podejsciu do pacjenta. Niestety na nie
          > korzysc Radomia.
          > Pisac dalej? Moge pisac jak wybudzani pacjenci, ktorych przez dlugi czas sedowa
          > no sami wstaja z lozek i robia sobie krzywde... a radomskie pielegniarki rozmaw
          > iaja miedzy soba o sensie budzenia duzurnego bo pacjent wyrwal sobie cewnik a d
          > yzurny krzyczec przeciez moze bo go obudzono.
          > Tak mili Panstwo, kilku lekarzy w Warszawie uslyszalo ode mnie te historie. Byl
          > i w szoku. Tak, bo lekarze w Warszawie rozmawiaja z rodzinami. Nie trzeba czeka
          > c, gdy pan ordynator akurat dopali papierosa.
          > Pozdro dla dyrektora i podleglych mu ordynatorow na Tochtermana. Spijcie dalej
          > spokojnie.
          > p.s. oczywiscie nie uogolniam i sa w Radomiu lekarza i pelegniarki z powolania.
          > niestety nieliczni w przeciwienstwie do Warszawy.
          Zaloguj się
          Login:
          Hasło:

          Zarejestruj się Nie pamiętam hasła
          Forum Radom

          Radom
          Po godzinach
          Sport
          Ogłoszenia radomskie
          Dla rodziców

          Forum mazowieckie
          Galeria zdjęć
          Kto nami rządzi?
          Inwestycje i zmiany
          Komunikacja i drogi

          więcej » Załóż forum
          reklama
          AAAA!!!! To dlatego na "banachowie" taki tłok i ludzie na korytarzach leżą!! To się chorzy zwalają z okolicy! To po co wam szpitale w tym Radomiu??Waszych chorych do Warszawy ciągniecie. Odczepcie się od Banacha nareszcie, wieśniaki.
    • Gość: ja Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.12, 13:25
      O co chodzi z tym wyrywaniem wenflonów? Co to za absurdalne oskarżenia... Po co miałyby robić coś takiego?? Poza tym - skąd wiadomo, że to zrobiły, skoro z pacjentem nie można się było porozumieć? I w jaki sposób zaalarmował w nocy rodzinę?
    • Gość: piguła Re: W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odc IP: *.infobiuro.pl 24.01.12, 00:08
    • mala355 W szpitalu przez półtorej godziny leżał w odcho... 12.02.12, 15:54
      takie wspaniałe w większości rodziny! przed świętami, sylwestrem,weekendem majowym trzeba mamę badz dziadka wywieżć do szpitala bo w domu będą zalegać! zakłamanie, aż się ż....ć chce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka