Gość: bimmard@tlen.pl
IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net
09.06.04, 06:29
Chciałbym się zorientować ile jest wszystkich dzieciaków w Radomiu w bardzo
trudnym położeniu, które nigdzie wogóle nie pojadą i czy możliwy jest
również ich udział w zorganizowanych wakacjach?. Możliwości prywatnych osób
są bardzo duże i możlowości te, głównie kwaterunkowe, są niewykorzystane ani
we ałasnym zakresie ani społecznie. Warto zorientować się kto prywatnie
zainaugurowałby akcję goszczenia obcego dzieciaka z ulicy podczas wakacji
w swoim letnim domu.Wielu obecnie zamożnych też w dzieciństwie byli biednymi.
Byłaby to najłatwiejsza i najsympatyczniejsza forma pomocy reszcie dzieciaków.