radomianin79
29.08.12, 23:54
Po bankructwach firm budujących autostrady, kłopoty dopadły też remontujących linie kolejowe. Firma modernizująca trasę z Łodzi do Warszawy złożyła wniosek o upadłość. Czy nowe tory zostaną oddane w terminie?
Podobno potrwa do 7 lat ta modernizacja!
Informacja o kłopotach firmy zmartwiła wszystkich, którym zależy na szybkim oddaniu do użytkowania remontowanej trasy. W przypadku upadłości firm zajmujących się budowaniem autostrad kłopoty wykonawcy często wiązały się z przesunięciami terminów ukończenia robót. Czy tak samo będzie i w tym przypadku?
- Umowa z wykonawcą wciąż obowiązuje, a obecnie prowadzone prace na stacji w Radziwiłłowie Mazowieckim są kontynuowane - zapewnia Maciej Dutkiewicz, rzecznik Centrum Realizacji Inwestycji Polskich Linii Kolejowych. I uspokaja: - Na bieżąco monitorujemy sytuację związaną z realizacją tego kontraktu.
Zgodnie z ostatnim aneksem do umowy prace mają zakończyć się w listopadzie 2013 roku. Aby nie przepadło dofinansowanie z Unii Europejskiej, cała inwestycja musi zostać rozliczona do 31 grudnia 2015.
Zapewnienia rzecznika nie przekonują jednak przedstawicieli portalu www.lodzwawa.pl (portal łodzian pracujących w Warszawie). Napisali oni list otwarty do łódzkich parlamentarzystów. Apelują w nim o zainteresowanie się remontem torów między Łodzią a Warszawą, który według nich jest coraz bardziej zagrożony. "Ogłoszona kilka dni temu upadłość spółki PNI, będącej członkiem konsorcjum prowadzącego prace remontowe na trasie Skierniewice - Warszawa, doprowadzi do dalszego opóźnienia lub zaniechania remontu tej linii kolejowej. (...) Remont jest popisem niekompetencji i złej woli wszystkich uczestników procesu inwestycyjnego. Wyremontowanie odcinka 120 km ma trwać ponad 7 lat, nie licząc opóźnień, które zapewne w ciągu kilku tygodni będą ogłoszone - czytamy w liście. "Jesteśmy grupą łodzian, która nie mogąc znaleźć w Łodzi szans na rozwój zawodowy, wybrała pracę w stolicy. Jednocześnie mieszkamy w Łodzi i od naszych dochodów (stanowiących zwykle wielokrotność łódzkich zarobków) płacimy w Łodzi podatki. Tutaj też wydajemy zarobione pieniądze, wspierając lokalne usługi i nie obciążając budżetu miasta przeznaczonego w większości na wydatki socjalne. W czasie przedłużającego się w nieskończoność remontu mieliśmy już okazję jeździć po trzy godziny w jedną stronę" - dodają.
Więcej... lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,12373238,Klopoty_z_budowa_torow__Kiedy_trasa_do_Warszawy_.html#ixzz24ySpqmIA
Pytanie, dlaczego radomianie, prezydent Kosztowniak nie walczą o kolej, o szybkie dojazdy do stolicy? Co robią ludzie którzy są odpowiedzialni za rozwój Radomia? Przecież radomianie znajdują się takze w tej samej sytuacji, i duza część mieszkanców musi codziennie pokonywać PKP, KM trasę do pracy do stolicy, i z powrotem! Łodzianie walczą a radomianie, są bierni, zero postaw społecznych , zero aktywności obywatelskiej, nikt nie pisze skarg, nie ma protestów, nie ma nic. !!!
lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,12373238,Klopoty_z_budowa_torow__Kiedy_trasa_do_Warszawy_.html