Dodaj do ulubionych

Politechnika radomska

IP: *.udn.pl 05.07.04, 08:52
Czasem wydaje mi się, że PR to takie towarzystwo wzajemnej adoracji, gdyż
ciągle na drzwiach są te same nazwiska. Profesor -kierownik Katedry, córka-
jego asystentka, druga córka- pracownik administracji itd. Czy to służy
radomskiej nauce?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jacek Re: Miernota radomska IP: *.udn.pl 05.07.04, 09:00
      Wcale nie służy, ale poprawia byt materialny klanom:
      Luftów,
      Loktów,
      Rutkowskich,
      Bednarczyków itd.
    • Gość: trututu Re: Politechnika radomska IP: *.udn.pl 05.07.04, 10:54
      Nie tylko córki, ale przede wszystkim żony i kochanki się zatrudnia. Ręka
      rączkę myje.
    • Gość: Tadeusz Z. Re: Politechnika radomska IP: *.udn.pl 09.07.04, 14:59
      Dlatego PR jest taka beznadziejna
      • Gość: no własnie Re: Politechnika radomska IP: *.udn.pl 13.07.04, 18:57
        DLACZEGO????
        • Gość: Waldek Re: Politechnika radomska IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 13.07.04, 19:33
          przede wszystkim dlateo, że jest zbiorowiskiem naukowych miernot pod
          przewodnictwem ryżego chama
        • Gość: Ula Re: Politechnika radomska IP: *.udn.pl 15.07.04, 12:11
          Bo tłumią wszelkie przejawy myślemnia,
          Zatrudniają tylko rodzinę,
          Naprawdę dobrych ludzi nie chcą bo boją się konkurencji,
          Kiszą się we własnym światku,
          Pozdlizują się pryncypałom, żeby załapać się na szefa katedry i spokojnie
          dorabiać na boku.
    • Gość: kaiko Re: Politechnika radomska IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 17:19
      Politechnika Radomska to poczęści wykłady na których prowadzący zajęcia dyktuje wszystko z kartki, a studenci przepisują. To wieczne naciąganie ocen (poprawiać się można na prawde wiele razy). To strasznie dużo studentów zaocznych, przez co wykładowcy/nauczyciele nie mają czasu dla studentów. To na przykład bezsensowne wykłady z socjologii u prof. Trzeciaka z których totalnie nic nie wynosiłeś, a podstawą zaliczenia jest recenzja jego własnej książki. To zajęcia z polityki (nie pamiętam jak przedmiot się nazywał) na którym nagradzane było przynoszenie książki i durne czytanie jej fragmentów. Itd (można by mnożyć inne przykłady). Oczywiście ma też dobre strony do których można zaliczyć miłą atmosferę wśród studentów, ale moim zdaniem ogólnie wychodzi na minus.
      • Gość: a prywatne na prywatnych gorzej IP: *.udn.pl 21.07.04, 14:47
        jak w temacie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka