bob_6
27.10.04, 21:40
Może mi ktoś wyjaśni dlaczego podczas przebudowy ulicy Listopadowej tak
niefortunnie wymyślono skrzyżowanie tejże z Langiewicza.
Otóż: jadąc od strony miasta ul. Langiewicza trzeba się nieźle
nagimnastykować, żeby zobaczyć czy aby nic nie zjeżdża z Listopadowej, a
autobus 10 wykonuje prawoskręt przecinając oba pasy ruchu (ciasno). Samochody
jadące ulicą Listopadową rozwijają zbyt dużą prękość (praktycznie w obu
kierunkach), bo droga jest nowa i gładziutka (szczególnie z górki można się
nieźle rozpędzić).
Moim zdaniem wystarczyło zostawić Langiewicza tak jak jest, a do Listopadowej
zrobić prawoskręt (w stronę miasta).
Jeśli ktoś ma racjonalne wyjaśnienie tej sytuacji, proszę o info
Dzięki