Dodaj do ulubionych

Czy na Politechnice studiują tylko kombinatorzy?..

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 20:26
Udawacze i debile?
Dzisiejszy program pokazał radomską młodzież jako ludzi pozbawionych honoru.
Obserwuj wątek
    • Gość: gladiatorek Re: Czy na Politechnice studiują tylko kombinator IP: 80.48.119.* 30.11.04, 20:42
      A czy Ty postawiony pod murem to bys nie zapłacił?
      A co to w honorowym Poznańku nie kwitnie łapówkarstwo?
      Strasznie zakłamny jesteś,widać wyraznie ,ze w Poznaniu studiuja Ci z IQ Dody:)
      • Gość: Poznań Re: Czy na Politechnice studiują tylko kombinator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 21:06
        Bzdura!
        Lepiej ucz się, a nie sięgaj do portfela ojca czy matki...na łapówkę.
        • Gość: gladiatorek Re: Czy na Politechnice studiują tylko kombinator IP: 80.48.119.* 30.11.04, 21:19
          puściutka ta Twoja odpowiedź:)
      • Gość: martica Re: Czy na Politechnice studiują tylko kombinator IP: *.w3cache.pl / *.pl 01.12.04, 13:24
        i taka opinie o radomiu maja wszedzie. ciagle nie rozumiecie dlaczego mnie to
        tak wk...
        i nie ma sie co obruszac, bo taka jest prawda.
        palci sie wszedzie, ale to radom jest postrzegany jako zrodlo calego tego
        zlodziejstwa. nadal sei zastanawiacie dlaczego mam dosc ardomia???

    • Gość: . Re: Czy na Politechnice studiują tylko kombinator IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 30.11.04, 20:42
      ci normalni studiuja poza tym miastem, na uczelniach
      • Gość: mika Re: Czy na Politechnice studiują tylko kombinator IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 30.11.04, 21:23
        Odkąd pamiętam w Radomiu zawsze studiowały miernoty, też ze stolicy i ci
        często "przechodnio", tzn. do roku, dwoch, do czasu przeniesienia spowrotem do
        rodzicow lub innego,mniej grajdolowatego miasta.
        • Gość: martica bullseye IP: *.w3cache.pl / *.pl 01.12.04, 13:27
          dokladnie tak, mika.
          znam pare osob z wawy, ktore tu studiowaly tylko po to, zeby sie nie
          nameczyc :)). dodam, ze mieli kase :)).
    • Gość: Mariusz Buehehee fakt, pokazano 2-3 studentów IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.12.04, 07:13
      toz to chyba musi byc cale srodowisko akademickie skoro takie wnioski sie stawia:)

      Przyjedz na te uczelnie i w szerszym gronie wyglaszaj takie poglądy
      Zaręczam, ze ujmą się honorem i dostaniesz wp.....l :]


      Ale rozumiem, obejrzal program i idzie siac wiart..

      Ja zaraz wejde na forum poznanskie i napisze : Postawa Kulczyka ustanawia mnie w
      przekonaniu, ze poznaniacy to cwaniaczki, złodzieje i kombinatorzy...

      • Gość: martica kulczyk nie jest z poznania!!! IP: *.w3cache.pl / *.pl 01.12.04, 13:25
        jak w temacie :)))).

        • Gość: martica znaczy - nie urodzil sie tam :). IP: *.w3cache.pl / *.pl 01.12.04, 13:43
          chociaz cale zycie zwiazany byl z poznaniem, to ponoc urodzil sie na mazowszu -
          moze to zart poznaniakow? :)
        • Gość: Mariusz A studenci mieli na czole napis że są z Radomia ?? IP: *.udn.pl 01.12.04, 14:23
          /
          • Gość: martica bylo widac :) IP: *.w3cache.pl / *.pl 02.12.04, 11:59
            po tym jak mowili, jakiego uzywali slownictwa. naprawde!! nie tak latwo pozbyc
            sie radomskiego pietna :)).
            poza tym tvn to jedyna tv, ktorej jeszcze wierze, wiec nie posadzam ich o
            przekrety rodem z tvp :)
            • Gość: Mariusz "Radomskiego piętna" ?? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 02.12.04, 12:13
              Ty... brak mi słów aby cię odpowiednio podsumować..
              idz do wawki, tylko nie zapomnij, że dla nich zawsze bedziesz tym gorszym
              gatunkiem człowieka - przyjezdnym z prowincji.

              Boze, jak mi zal ludzi twojego pokroju...



    • Gość: forumoowicz Re: Czy na Politechnice studiują tylko kombinator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.04, 00:09
      • Prawda o polskiej ,,nauce,, w TVN-ie.Dziękuję TVN. IP: *.dreamnet.pl
      Gość: Klugemann 30.11.2004 20:15 + odpowiedz


      Przed chwilą zakączył sie program Uwaga na TVN-ie. Zostało w nim UDOWODNIONE
      to oczym wszyscy w polsce wiedzą od dawna,ŻE DYPLOMY SIĘ KUPUJE. Potem
      tacy ,,magistrowie,, z politechniki radomskiej szturmują Warszawę i inne
      miasta, mieniąc się ,że mają wykształcenie wyższe !!! A nie potrafia zaliczyc
      uczciwie egzaminu z matematyki,który to kupują ,,aż,, za 300zł. Jak ja kiedys
      będę zatrudniał ludzi do pracy TO W ŻYCIU NIE ZATRUDNIĘ MGR PO ,,politechnice
      radomskiej,, .



      • Re: Prawda o polskiej ,,nauce,, w TVN-ie.Dziękuję
      losiu4 30.11.2004 20:27 + odpowiedz


      to sie tyczy nie tylko mało renomowanych wyższych uczelni (o aferach podobnego
      typu z przyjeciami na studia i egzaminami czyta sie od czasu do czasu po
      gazetach), ale też tyczy się to renomowanych szkół średnich, do których jak
      najbardziej jedynie elita intelektualna młodych ludzi uczęszcza. Ot, miedawny
      przykład jednego z warszawskich liceów z górnej półki... smutne to trochę...

      Pozdrawiam

      Losiu



      • Re: Prawda o polskiej ,,nauce,, w TVN-ie.Dziękuję IP: *.aine.pl
      Gość: Alicja 30.11.2004 20:34 + odpowiedz


      Wiesz.... ja skończyłam jedno z lepszych liceów w Polsce. Na krótko przed naszą
      matura ktoś włamał się do szkoły i ukradł świadectwa i pieczęć szkoły.
      JAk pomyślę, że ja musiałam nieźle się nawkuwać żeby jako tako zdac maturę, a
      ktos takie samo świadectwo kupił gdzies na targu, to......... wrrrrr.



      • Re: Prawda o polskiej ,,nauce,, w TVN-ie.Dziękuję
      zyciowonieofensywny 30.11.2004 23:02 + odpowiedz


      Niestety nie widzialem programu, ale wierze, ze tak jest. Tylko, ze to nie
      tyczy sie tylko Politechniki Radomskiej! Przypomne tylko niedawna afere z
      przyjeciami na prawo na Uniwersytet Gdanski! Myslisz, ze Ci co tak zostali
      przyjeci nie skoncza tych studiow? Skoncza i beda szanowanymi prawnikami w
      swoich miastach!
      P.S.
      Skonczylem AE w Katowicach a teraz studiuje na Politechnice Slaskiej i szczerze
      mowiac, jak widze olewanie nas przez prowadzacych a potem robienie powaznych
      sprawdzianow, to sie zastanawiam, czy tez nie zechcialbym zaplacic za niektore
      egzaminy...



      • Prawda o polskiej ,,nauce,, w TVN-ie. Dziękuję IP: *.chello.pl
      Gość: prawnik po UG 01.12.2004 00:20 + odpowiedz


      trochę przesadzasz...
      nie wszyscy mają dyplomy z "odzysku". to akurat dotyczy wąskiego grona
      "zasłużonych" dzieci - ale większość skończyła studia normalnie (czyli w stresie
      i nerwach). Nie genaralizuj - to krzywdzi. Ja na swoje wrzody na żołądku i
      nerwicę zasłużyłem rzetelną nauką na Wydziale Prawa i Administracji UG



      • Re: Prawda o polskiej ,,nauce,, w TVN-ie. Dzięku
      zyciowonieofensywny 01.12.2004 00:28 + odpowiedz


      Hmmm... Najmocniej przepraszam, jezeli kogos urazilem. Nie bylo to bynajmniej
      moja intencja. Wiekszosc ludzi konczy studia "normalnie"!
      Nie chcialem takze niczego generalizowac. Podalem przyklad Wydzialu Prawa i A.
      Uniwersytetu Gdanskiego, bo akurat o nim glosno ostatnio bylo w mediach i duza
      liczba osob "zna" sprawe. Wspomnialem takze, ze dotyczy to waskiego grona osob,
      wiec zarzut generalizowania uznaje za bezzasadny;-)



      • Re: Prawda o polskiej ,,nauce,, w TVN-ie.Dziękuję IP:
      *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: zasw 01.12.2004 07:48 + odpowiedz


      Nie rozumiem waszego zdziwienia. Przecież mamy gospodarkę rynkową gdzie wszystko
      jest towarem i wszystko można kupić. Do tego dązył ten naród.



      • Re: Prawda o polskiej ,,nauce,, w TVN-ie.Dziękuję IP:
      *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: branven 01.12.2004 22:10 + odpowiedz


      lepiej móc kupic dyplom, niz nie móc kupic nic.....!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Absolwentka UWM w Olsztynie (była ART). To co wiem, zawdzieczam przede
      wszystkim SOBIE!!! Uczelnia to tylko "wydawca" Twojego dyplomu.9 (w moim
      przypadku równiez sponsor). ;)
      • Gość: Mariusz Rozbawila mnie ta pierwsza wypowiedz... IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 02.12.04, 08:07
        ale w sumie to ta osoba ma racje.
        teraz nie zatrudnia się LUDZI do pracy ale MGR'ow ..

        Nie wiem czy śmiać się czy płakać ..

        • Gość: martica oby zatrudn magistrow!! IP: *.w3cache.pl / *.pl 02.12.04, 12:11
          nie mariusz - teraz zatrudnia sie krewnych i znajomych krolika :).wkurza mnie
          ile w tym miescie zarabiaja miernoty po szkole sredniej, a ludzie ze
          znajomoscia kilku jezykow musza szukac pracy w warszawie, bo tu nie maja
          plecow.tutaj zatrudnia sie glownie miernoty po radomskich szkolach-kzrakach, bo
          tacy sa grzeczni i potulni. niewazne, ze nic nie wiedza. szef kaze, szef pan
          bog :).wladza sie nie podoba - morda w kubel :). tutaj zostaja glownie baranki
          idace na rzez. partia kaze :).w wawie jakby mieli takiego marcinkowskeigo, to
          by juz dawno go nie mieli.


          ja tez w zyciu nie zatrudnilabym zadnej miernoty po zadnej radomskiej uczelni.
          bo zrobila sie fama, ze w radomiu sie za wszystko placi. ostrzegalam,ze tak
          bedzie, jak robiliscie w gw teksty pelne fotek o ujeciu tego zlodzieja z
          politechniki.
          jesli chodzi o poziom studiow ogolnie, jest on fatalny, bo jak widze jakie
          kwiatki w wawie wychodza po naukach politycznych i stos miedzynarodowych, to
          sie scyzoryk otwiera w kieszeni. co i tak nie przebija kwiatkow po radomskich
          uczelniach :)
          • Gość: Mariusz "ja nie zatrudniłabym" - a może najpierw sama IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 02.12.04, 12:14
            znajdz zatrudnienie ???

            Tylko kto cie przyjmie z tym "radomskim pietnem" ...

            Miejsca urodzenia w dowodze i paiperach nie zmienisz...

            • Gość: martica wolalam wyjsc z matrixa :) IP: *.w3cache.pl / *.pl 02.12.04, 18:33
              niestety - bardzo z tego powodu ubolewam. w radomiu wszyscy uwazaja mnie za
              zdrajce, a w wawie kiedy im mowie skad jestem, to otwieraja ze zdziwienia
              kopary :).
              radom to matrix - wybierz wlasciwa pigulke i 'follow the white rabbit'.

              juz nieraz pisalam, ze radomski smrod bedzie sie za mna ciagnal do konca
              zycia. i nie moge sie z tym pogodzic - dlatego dzialam w samorzadzie studenckim
              i w innych studenckich organizacjach. studije na dwoch kierunkach i z obu mam
              stypendium naukowe. bo radomianin, jak kazdy typowy wiesniak, nie robi nic i
              tylko wyciaga reke po pieniadze - mam taka kolezanke na studiach w wawie :).
              dlatego jak mowie, ze jestem z radomia - to wszyscy mowia: 'nie wierze'.

              a sprawa mojej pracy rozstzrygnie sie do konca tygodnia :)w
              warszawie :).niestety jako ze nie ejstem prawnikiem, ani ekonomista, to do
              pewnych firm nie mam dostepu :). na powaznie szukam roboty dopiero od dwoch
              miesiecy. z reguly trzeba czekac okolo pol roku - niestety polski rynek jest
              przesocjalizowany i nieelastyczny, a dziecaikow uczyc nie chce :).

              ps: ile zarabiasz, mariusz? bo moj brat po studiach na pw i podyplomowych
              zarabia 600 zl :). ma na utrzymaniu rodzine z dwojka dzieci, a jego zona
              zarabia mniej wiecej tyle samo. wybacz, ale ja na taki uklad nie pojde.dlatego
              w zyciu tu nie zostane :)). tyle w wawie dostalby za robienie kanapek w
              macu.pytasz sie ciagle dlaczego sadze, ze wychowywanie dzieci w radomiu to
              nieodpowiedzialnosc? kiedy pytam 12 letnia kuzynke o to ile kolegow/kolezanek z
              klasy ma internet, to okazuje sie, ze tylko jedna. rece opadaja. o pobycie w
              kawiarence internetowej mowi jak o wielkim wydarzeniu. w normalnym warszawskim
              swiecie proporcja bylaby odwrotna - bo jest presja srodowiska i na dzieci, i na
              rodzicow, ktorzy potrafia brac kolosalne kredyty tylko po to, ze by dziecko
              wyslac do dobrej prywatnej szkoly (w radomiu szkola prywatna to szkolka dla
              nowobogackich, w ktorej nauczyciele robia siobie jaja z rodzicow uczniow). tam
              jesli dziecko nie uczy sie angielskiego, albo innego obcego jezyka dodatkowo,
              to inne dzieci traktuja go/ja jak odmienca. w ardomiu to z kolei dzieci, ktore
              maja dodatkowe zajecia, uwazane sa za odmiencow. zapewniam Cie, ze w wawie to
              nie dotyczy tylko wybitnie bogatych rodzin, a czasem wrecz przeciwnie.

              nie wiem czy to tylko z powodu braku pieniedzy, trudno mi uwierzyc. to po
              prostu brak presji srodowiska, ktora jest ogromna w wawie i ciagnie dzieciaki w
              gore.tutaj ta presja jest w dol.w wawie zaczyna sie szanowac edukacje, a w
              radomiu :)). o tyle to dziwne, ze naprawde mamy dobre szkoly.

              rowne szanse to bzdura :)).

              w ardomiu nie szanuje sie wyksztalcenia - tu rzadza uklady i ukladziki,
              znajomosci i duza kasa.jak masz to, to Cie zatrudnia.

              Twoj poglad na zycie jest niestety bardzo rozpowszechniony w radomiu - nie moge
              sie wlasnie dlatego z nikim w radomiu dogadac ;).
              normalnie matrix!!! roznica miedzy wawa a radomiem to kilka tysiecy lat
              swietlnych.
              • Gość: kerbi Re: wolalam wyjsc z matrixa :) IP: *.lot.pl 02.12.04, 20:38
                w zasadzie Martica z niektorymi Twoimi zalozeniami sie zgadzam, ale z reszta
                nie bardzo. Strasznie porownujesz Warszawe do Radomia i oczywiscie podkreslasz
                te lata swietle jakie dziela te dwa miasta. W porzadku-ale nie napisalas, ze
                taka sytuacja odnosi sie do polowy (conajmniej) Polski. Stolica jest
                specyficznym miejscem i tutaj wszystko troche inaczej wyglada niz w "reszcie
                swiata". Piszesz o kombinatorach z Radomia w Warszawie-ja rowniez pochodze z
                Radomia i w stolicy mieszkam juz kilka lat i co dziwne raczej nie zauwazylem
                masowosci takich sytuacji(przypadki jednostkowe znam). Raczej w druga strone-
                wszyscy pna sie do gory i bez zadnego manipulowania-no, ale moze akurat
                poznalem te wyjatki. Co do lapownictwa to akurat tez widzialem takie przypadki
                w stolicy. Skonczylem jedna uczelnie na ktorej to sie notorycznie odbywalo i
                koncze teraz druga w ktorej jak do tej pory takich schematow nie zauwazylem. No
                i o co mnie najbardziej uderzylo-czyli Twoj opis reakcji na to, ze pochodzisz z
                Radomia. Naprawde nigdy jeszcze mi sie nie zdarzylo aby ktos na to negatywnie
                zareagowal-naprawde. Nigdy tego nie ukrywam i ogolnie nie jest to tajemnica. W
                bibliotekach ani w innych "miejscach uzytecznosci publicznej" tez nie bylo z
                tego powodu zadnych klopotow. Nie wiem na czym to polega-moze na spotykaniu
                tolerancyjnych osob (bez urazy). Widzisz to wszystko w strasznie czarnych
                barwach, ale wiadomo, ze kazdy ma swoje doswiadczenia i wspomnienia. Dodam, ze
                bywam co kilka dni tez w Radomiu wiec jestem w sumie na biezaco z wydarzeniami
                w tym miescie. No nic-to tylko kilka moich malych wnioskow z ktorymi mozesz sie
                zgodzic lub i nie.
                • Gość: martica kerbi, dzieki za glos rozsadku IP: *.w3cache.pl / *.pl 02.12.04, 21:58
                  powiem Ci, ze poznalam i 'zwyklych' i manipulatorow i tych drugich bylo
                  niestety wiecej :). co faktycznie nie znacvzy, ze wszyscy to kombinatorzy, ale
                  nawet jesli to znikoma mniejszosc, to ich bardziej widac. to tak samo jak z
                  ksiezmi i lekarzami - wiekszosc z nich w 100% wywiazuje sie ze swoich
                  obowiazkow, ale i tak wyrabiasz sobie imie o wszystkich na podstawie paru
                  czarnych owiec. zle wypiera lepsze, taka jest niestety prawda. nie wiem czemu
                  ja mam takie szczescie akurat do kombinatorow. moze dlatego, ze od poczatku
                  studiow mieszkam w akademikach i na codzien widze te kanty. moze tez dlatego,
                  ze z radomia tak duzo ludzi studiuje, ze co jakis czas czarne owce sie
                  spotyka.chociaz cicha wiekszosc jest ok i ciezko pracuje, to sie ich nie
                  dostrzega. spotkalam sie tez z bardzo pozytywnymi reakcjami, szczegolnie kiedy
                  mowilam, ze skonczylam kochanowskiego.

                  co do lapownictwa - pisalam, ze jest wszedzie. tyle, ze warszawskie uczelnie
                  chronia swoje dobre imie i nie rozpowszechniaja takich informacji na cala
                  polske. czy to dobre, czy zle, to kwestia do dyskusji. a to, ze radom to miasto
                  lapowkarzy, slysze naprawde bardzo czesto. nie wiem - moze to samowybuielabnie
                  sie nieczystych warszawiakow :).ale, jakby bnie bylo, to prawda :(.
                  niestety niektorzy reaguja negatywnie: 'to miasto warcholow i zlodziei',
                  odpowiednio zaintonowane (z politowaniem) 'aha', 'z tego wymarlego miasta', 'z
                  tego miasta bezrobotnych' (i wiele innych - to ostatnie najdelikatniejsze). to
                  nie sa reakcje pozytywne, a z pewnoscia nie neutralne.

                  zgadzam sie,z e sie to odnosi do polowy polski, ale ja jestem z radomia i chce
                  dla tego miasta jak najlepiej - dlatego po nim jade. bo wiem, ze radom na to
                  stac i ze ma potencjal, zeby byc naprawde drugim miastem na mazowszu po wawie.
                  bo w czym jestesmy gorsi od, np: plocka?
                  biblioteka - dotyczy to wszystkich spoza wawy, ale slyszalam kiedys przez
                  przypadek rozmowe pan bibliotekarek. mowa o zwyklej publicznej ibbliotece.
                  powiedzialam im, ze przeciez jestem zapisana do buwu,wiec mozna
                  miedzybibliotecznie, a ktoras z pan za drzwiami patrzac na moja legitymacje
                  stwierdzila: 'z radomia, to musi zaplacic'.
                  zgadzam sie, ze kazdy mial inne doswiadczenia. milam i dobre i zle. pamieta sie
                  bardziej te zle. powiem Ci szczerze, ze nie wiem, ktorych bylo wiecej. wiem
                  jedno - tych zlych bylo za duzo i zrobilabym wszystko co tylko mozliwe, zeby
                  bylo ich jak najmniej.
                  pz
                  • Gość: Mariusz "uczelnie chronia swoje dobre imie" zabawny jestes IP: *.udn.pl 03.12.04, 11:08
                    sądzisz, że Politechnika Radomska wysyła informacje o takich przypadkach do
                    prasy radia i TV ? Sami robią sobie smród koło ogona ?

                    Poczekaj, niech ktoś doniesie do prasy o przypadkach niezgodnych z prawem na UW
                    czy innej warszawskiej uczelni..Sadzisz, ze rektorzy bedą płacić kase
                    wydawnictwu aby nie drukowała niewygodnego tekstu ??

                    Zabawne...

                    No chyba, ze wg Ciebie takie przypadki łapownictwa są tylko w Radomiu ?
                    Zaręczam Ci, że są na każdej uczelni w Polsce, bez wyjątku..





              • Gość: Mariusz Ile zarabiam w Rmiu? IP: *.udn.pl 03.12.04, 11:00
                Ponad 1500zł na ręke. W pracy mam duże mozliwości rozwoju, dobrą wizję na
                przyszłośc, to dotyczy równiez zaróbków. Pracodawca mnie nie prześladuje, jest
                uczciwym człowiekiem, szanuje prace ludzi których zatrudnia, nie straszy
                zwolnieniami.

                Myslisz, że w Wawie zarobisz więcej z wykształceniem pedagogicznym?
                (bo była mowa o uczeniu dzieci - rozumiem, ze masz wyksztalcenie pedagogiczne?)

                Wiesz co, chyba ja mam dużo wieksze szanse na rozwoj osobisty i zawodowy tu, na
                miejscu, w Radomiu, niz Ty w Warszawie..

                Ale zycze powodzenia.

                Będziesz chyba kolejnym rozczarowaną przyjezdną z "prowincji"..




                • Gość: martica Re: Ile zarabiam w Rmiu? IP: *.w3cache.pl / *.pl 03.12.04, 18:16
                  no to masz szczescie albo swietne znajomosci :). to drugie wyjasnienie nawet
                  zgzdzaloby sie z tym jak bardzo bronisz tych radomskich ukladzikow :).

                  nie pedagogicznym, tylko filologicznym. nie chce uczyc w szkolach jezykowych,
                  choc to calkiem niezla kasa. moja kolezanka ma ponad 3,000 na miesiac, ale ja
                  sie do nauki nie nadaje, bo juz kiedys probowalam :).szkoly panstwowe odpadaja
                  w przedbiegach :).

                  co do wczesniejszego posta - czy w ciagu ostatnich kilku lat slyszales
                  cokolwiek na temat kantow na uw czy politechnice? SA, ale sie ich nie
                  reklamuje. delikwentow sie odsuwa, a czasem nawet im dodatkowo placi, zeby nie
                  szli z tym do mediow. albo odchodza za porozumieniem stron. roznie sie to
                  rozwiazuje, ale nie tak jak w radomiu.

                  ja wiem jedno - nie mam zadnych szans na jakikolwiek rozwoj (a juz kulturalny
                  najmniej)w radomiu. zanim oni tu filmy pokazuja, to juz chyba cala polska je po
                  dwa razy obejrzala, a wyjatki tylko potwierdzaja regule. pokazywali
                  fenomenalna 'nikotyne', podczas kiedy w wawie leciala od miesiaca i widzialam
                  juz ja dwa razy :).poza tym "komfort" w kinach - rece opadaja, a jakie drogie
                  bilety??w radomiu oplacaloby sie ptracowac za jakies 3,000 - 3,500, bo trzeba
                  wliczyc koszty przejazdow do wawy, biletow do teatrow i do kin, noclegow w
                  wawie, imprez ze znajomymi, bo ja w radomiu nikogo nie znam :).

                  nie mam tu znajomych, bo sie juz dawno po calym swiecie porozjezdzali. a do
                  rodzicow zawsze mozna zadzwonic - nic mnie w radomiu nie trzyma.

                  ps: ciagle lezy snieg na chodnikach i trawnikach??piekna wizytowka radomia.
                  • Gość: doktorek Re: Ile zarabiam w Rmiu? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 03.12.04, 19:22
                    Czytam tę dyskusję i już mnie trochę ponosi. Martica, Ty się nie przyznawaj w
                    tej Warszawie, że jesteś z Radomia, bo tylko temu miastu szkodzisz. A i siebie
                    też stawiasz w złym świetle.

                    > no to masz szczescie albo swietne znajomosci :). to drugie wyjasnienie nawet
                    > zgzdzaloby sie z tym jak bardzo bronisz tych radomskich ukladzikow :)

                    Większość dyskutujących nie broni lecz piętnuje negatywne zjawiska, z których
                    ci bardziej świadomi zdają sobie sprawę. A o tym, że zdecydowali się tu być
                    zadecydowały różne okoliczności. Wcale niekoniecznie udział w przekrętach, co
                    zdjesz się sugerować.

                    > co do wczesniejszego posta - czy w ciagu ostatnich kilku lat slyszales
                    > cokolwiek na temat kantow na uw czy politechnice? SA, ale sie ich nie
                    > reklamuje. delikwentow sie odsuwa, a czasem nawet im dodatkowo placi, zeby
                    nie
                    > szli z tym do mediow. albo odchodza za porozumieniem stron. roznie sie to
                    > rozwiazuje, ale nie tak jak w radomiu.

                    Jestem dumny z tego, że w Radomiu zaczęto z patologią walczyć. Pierwszym etapem
                    jest diagnoza. I bez pomocy niezależnych mediów byłaby ona niemożliwa, bo jak
                    sama piszesz często władze nie są zainteresowane właściwym załatwieniem sprawy -
                    łatwiej zamieść pod dywan. Ale brudy spod dywanu powoli wyłażą - na UG, u nas,
                    czy na Akkademii Bydgoskiej. Jeśli są na UW (a na pewno są, choć nie w takiej
                    skali jak u nas), to też kiedyś napisze o tym prasa. Wiara, że można ukryć
                    niegodziwości świadczyć może tylko o braku zdolności przewidywania.

                    > ja wiem jedno - nie mam zadnych szans na jakikolwiek rozwoj (a juz kulturalny
                    > najmniej)w radomiu. zanim oni tu filmy pokazuja, to juz chyba cala polska je
                    po
                    >
                    > dwa razy obejrzala, a wyjatki tylko potwierdzaja regule. pokazywali
                    > fenomenalna 'nikotyne', podczas kiedy w wawie leciala od miesiaca i widzialam
                    > juz ja dwa razy :).poza tym "komfort" w kinach - rece opadaja, a jakie drogie
                    > bilety??w radomiu oplacaloby sie ptracowac za jakies 3,000 - 3,500, bo trzeba
                    > wliczyc koszty przejazdow do wawy, biletow do teatrow i do kin, noclegow w
                    > wawie, imprez ze znajomymi, bo ja w radomiu nikogo nie znam :).

                    Zioniesz nienawiścią do tego miasta, aż strach. Nawet w kinach fotele są
                    niewygodne, a bilety droższe niż w Warszawie. Ja jednak mam dziwne odczucie,
                    że ceny w Warszawie są chyba jednak wyższe, poczynając od biletów komunikacji
                    miejskiej. Oczywiste jest, że oferta kulturalna jest tu mniejsza niż w stolicy.
                    I kto tego nie rozumie jest po prostu idiotą. A z tymi opóźnieniami to też
                    gruba przesada.

                    >iagle lezy snieg na chodnikach i trawnikach??piekna wizytowka radomia.

                    I nawet natura jest w tym Radomiu jakaś obrzydliwa. Śnieg leży na trawnikach, a
                    w Warszawie nie.

                    Jeśli nic Cię z tym miastem nie łączy, to się od niego po prostu odpieprz.
                    Frustracja bije z każdego Twojego słowa. Nie ma obowiązku czytania tego forum,
                    nie ma też obowiązku przyznawania się do miejsca urodzenia. Jeśli nosisz jakieś
                    piętno, to na pewno nie jest to piętno Radomia, bo ludzi, którzy myślą tak jak
                    Ty żyjąc poza Radomiem wcale nie jest tak wielu. Jeśli uważasz swoje życie za
                    nieudane (a gorycz bije z każdego Twojego słowa)- wiń za to siebie, a nie
                    miejsce swojego urodzenia.
              • Gość: Baryla Re: wolalam wyjsc z matrixa :) IP: 80.249.4.* 20.12.04, 08:54
                Oj kompleksy wyłażą !!!
                Ta wielka Warszawka i cudowny świat. Powiem Ci, że w Radomiu też da się być
                porządnym człowiekiem, uczciwie zarobić na życie i w przeciwieństwie do tego
                cudownego warszawskiego świata mieć odrobinę czasu dla rodziny. A prześciganie
                sięw wysyłaniu dzieci na jak największą liczbę zajęć pozalekcyjnych to moim
                zdaniem jednak nienajlepszy pomysł. Jak to mówią trzeba wiedzieć wszystko o
                czymś i coś o wszystkim, nie ma potrzeby wszystkiego o wszystkim, bo w ten
                sposób tylko niszczy się dzieciństwo naszych pociech. A poza tym to pogadamy jak
                jak znajdziesz tą cudowną lekką i wysoko płatnąpracę w Warszawie, bo jak znam
                życie to będziesz radomskim wyrobnikiem w Warszawskim raju, i piszę to bez
                żadnej złośliwości bo widzę jak moi znajomi "robią kariery" w W-wie.
                Zejdź na ziemię, nikt nie da ci tam gór złota tylko dlatego bo to Warszawa.
    • Gość: KJDY nie istnieje takie slowo jak"udawacze"PALANCIE IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 02.12.04, 12:33
      • Gość: deszcz Re: nie istnieje takie slowo jak"udawacze"PALANCI IP: *.udn.pl 19.12.04, 23:13
        Śniegu nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka