Gość: Petar
IP: 217.96.36.*
23.12.04, 12:53
Taaa, można sobie gadać do woli... a i tak nikt nie egzekwuje tego prawa...
Gnojki rzucają petardy wszędzie, dziadkom pod nogi na przystankach, ludzie
udają, że nie widzą tego...
Nikomu to nie przeszkadza? Czy naprawdę już tak się uodporniliśmy na chamstwo
i debili, że nam nie przeszkadzają co-i-rusz-wybuchające-decybele? Że nikt
nie widzi nastęstw tego, żę się dzieciakom nie zakazuje pewnych rzeczy, że
czują, że im wszytko wolno, żę się czują bezkarne? A rodzice - total olewka?
A sąsiedzi? Najłatwiej zamnknąć drzwi i udawać, że nas nie ma?
Czasem czuję się dziwnie, zwracając uwagę dzieciakom...a wokół wszyscy patrzą
się z jakimś wyrzutem, jakbym dręczył biedne dziecko... no i tak...