osnuja
27.06.05, 09:16
Korzystając z tego, że niedawno był Dzień Ojca chciałbym życzyć "ojcom"
dziadostwa pt. droga asfaltowa Odechów-Skaryszew takiej dziurawej i
niebezpiecznej drogi do raju, jak moja codzienna droga do pracy. Dziękuję
wam, drogowcy, dziękuję wam, radni, dziękuję wam, tirowcy z Jadaru, dziękuję
wszystkim współudziałowcom tego skandalu. Problem zgłaszałem na dyżur
reporterski jednego z radomskich dzienników. Raczej bez powodzenia, chociaż
kilka dni później pojawił się... znak drogowy - "poprzeczny garb 2 km". Na
całej trasie od Lipska do Radomia to jedyny taki długi i tak zniszczony
odcinek. Może jak dojdzie tam do śmiertelnego wypadku, obudzą się
odpowiedzialni za ten stan rzeczy. Albo jak zwykle wszystkiemu winni będą
kierowcy. Chyba że to odcinek eksperymentalny i wkrótce w całym kraju
nawierzchnia dróg będzie taka sama, na granicach przy wjeździe do Polski
pojawią się znaki z ograniczeniami do 40 albo 30 km/h i informacje o
dziurach na jezdni a komu sie spieszy, niech korzysta z usług PKP. Może to
kolejny cudowny pomysł na rozkręcenie gospodarki? Vivat Winietu!
A może korzystając z forum GW zrobimy "Drogową mapę wstydu"? W końcu dobrze
byłoby wiedzieć, którędy lepiej nie jeździć...