Dodaj do ulubionych

do Marticy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 12:00
Zmartwilas mnie niestety, myslalem ze jestes bardziej inteligntna. Ale
piszesz totalne bzdury.
1. piszeasz - niech sasiedzi klubu Royal wyprowadza sie na wies jesli klub im
przeszkadza. Dziewczyno! Jesli twoj sasiad uchla sie i narobi ci na
wycieraczke, albo poturbuje cie na schodach to ty sie wyprowadzisz z domu?
Wlasnego rodzinnego domu? Czy wezwiesz policje by go uciszyla?! Czy
pomyslalas o tym, ze ci ludzie moga byc od dziesiatkow lat wlascicielami
swoich domow a ty im sie radzisz wyprowadzac? Dlaczego? To moze niech
nuworysz wlasciciel tego burdelu sie wyprowadzi
2. Wbrew temu co piszesz miastowa panienko (chyba studiujesz w wawie, wiec
jestes baaardzo miastowa) takie kluby prosperuja glownie na wsiach (vide
Maliszew, Rusinow, itp)
3. Tym co zrobil twoj tato sie nie chwal, to raczej wstyd. Ale to co zrobil
wlasciciel klubu to juz nie tyle wstyd co zgroza. Pomyslalas co bedzie z tymi
400 czy 500 rozbawionym gowniarzami, jesli wybuchnie pozar? Ten pan nie
dlatego nie wystepowal o stosowne pozwolenia, ze sie na nie dlugo czeka,
tylko dlatego ze w zyciu nikt by mu ich nie dal! Nikt nie daje pozwolen na
taka dzialalnosc w zabudowie mieszkaniowej! To on olewa prawo i innych ludzi
i musi poniesc za to stosowna kare.
4. Nie mieszaj do tego ogrodkow piwnych, bo one dzuialaj do godz. 22.
5. Co tu ma do rzeczy to co piszesz o warszawie i jakims klubie?
6. Bawiac sie mysl o tym czy ktos za sciana nie placze z tego powodu
7. Rozumiem, ze gdyby za sciana twojego mieszkania noc w noc wrzeszczal
pozalownia godny DJ a na ulicy wyloby stado pijanych "karkonoszy" i ich
panienek, to byloby ok? No to chcialbym by tak sie stalo. Nic tak nie uczy
jak doswiadczenie.
Pozdr
Cichy
Obserwuj wątek
    • Gość: martica Re: do Marticy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 14:09
      >>> 1. piszeasz - niech sasiedzi klubu Royal wyprowadza sie na wies jesli klub im
      > przeszkadza. Dziewczyno! Jesli twoj sasiad uchla sie i narobi ci na
      > wycieraczke, albo poturbuje cie na schodach to ty sie wyprowadzisz z domu?
      > Wlasnego rodzinnego domu? Czy wezwiesz policje by go uciszyla?! Czy
      > pomyslalas o tym, ze ci ludzie moga byc od dziesiatkow lat wlascicielami
      > swoich domow a ty im sie radzisz wyprowadzac? Dlaczego? To moze niech
      > nuworysz wlasciciel tego burdelu sie wyprowadzi<<

      wolnoc tomku w swoim domku. tak samo jak mieszkancy zeromy sami dewastuja swoje kamienice, tak samo on moze tam robic co chce. ejsli dobrze rozumiem, to jest jego teren. juz dawno przestalam wierzyc w bzdury o ciszy nocnej i szacunku dla sasiadow. wystarczy pomieszkac w akademiku i przestajesz wierzyc nawet w straz miejska i policje ktorej nie przeszkadza ze ktos zapierd... z tasakiem po korytarzu.
      po co narzekac?mi sie nie spodobalo takie sasiedztwo, to zmienilam miejsce zamieszkania.
      poza tym facet kupil to miejsce na royal (ewentualnie go dzierzawi), wiec tez jest U SIEBIE.

      >>>2. Wbrew temu co piszesz miastowa panienko (chyba studiujesz w wawie, wiec
      > jestes baaardzo miastowa) takie kluby prosperuja glownie na wsiach (vide
      > Maliszew, Rusinow, itp),,,

      nie wiem jak wyglada ten klub i mam w d.... czy pozostanie otwarty czy nie, tylko smieszy mnie tym razem ta ogromna nagonka. tyle problemow jest w tym miescie, a tu nagle klub wszystkim najbardziej przeszkadza. zastepczy problem, zeby wladza mogla pokazac swoja skutecznosc. co do miastowosci, to bardziej wiesniackich i politycznie naiwnych ludzi niz w radomiu ze swieca mozna szukac w calej polsce. jesli klub prosperuje tutaj, to znaczy ze ktos do niego przychodzi. moze przetsancie chodzic do niego, to upadnie. zorganizujecie jakis komitet mieszkancow - rozdajcie ulotki; zrobcie plakaty; poprzechodzcie pod wejsciem, zeby utrudnic ludziom wejscie do klubu; i nie chodzcie tam sami :).
      a wawie mieszkam od 8 lat, w tej samej dzielnicy. o wiele lepiej rozumiem problemy ludzi tam, niz mieszkancow radomia, ktorzy sa dla mnie jak przybysze z innej planety ;).

      >> 3. Tym co zrobil twoj tato sie nie chwal, to raczej wstyd. Ale to co zrobil
      > wlasciciel klubu to juz nie tyle wstyd co zgroza. Pomyslalas co bedzie z tymi
      > 400 czy 500 rozbawionym gowniarzami, jesli wybuchnie pozar? Ten pan nie
      > dlatego nie wystepowal o stosowne pozwolenia, ze sie na nie dlugo czeka,
      > tylko dlatego ze w zyciu nikt by mu ich nie dal! Nikt nie daje pozwolen na
      > taka dzialalnosc w zabudowie mieszkaniowej! To on olewa prawo i innych ludzi
      > i musi poniesc za to stosowna kare.<<<

      to nie bylo dla chwalenie sie, tylko dla pokazania bezsensownosci polskiego prawa budowlanego. a gowniarze w srodku mnie nie obchodza - wchodza, to ryzykuja. z drugiejs trony jednak lepiej ze siedza w srodku niz mieliby chlac po bramach.
      nie wiem czy nie dostalby pozwolenia, bo jakos w tej zabudowie mieszkaniowej wnostwo jest roznej dxislalnosci gospodarczej. niewystawienie mu zezwolenia byloby zapewnie nierownym traktowaniem wobec prawa.

      ogrodki piwnie NIE DZIALAJA DO 22. nie wszystkie, przynajmniej...a jesli,to moze nalezaloby pozwolic im dzilac dluzej w wakacje, zeby taki royal nie musial byc otwarty.

      >>> 6. Bawiac sie mysl o tym czy ktos za sciana nie placze z tego powodu>>>

      juz dawno przestalam sie takimi pie..mi przejmowac. tyle juz nocy nie przespalam, bo sasiedzi bez przerwy cos swietowali (a drudzy tak tulili dziecko do snu, ze darlo ryja 24/7) , ze slowo empatia wymazalam ze swojego slownika. jest jednakze jeden wyjatek,kiedy ja stosuje - jesli podejrzewam ze rodzice katuja dzieci.
      mnie wlasnie doswiadczenie nauczylo, ze nie da sie wygrac z takimi ludzmi. jedynym wyjsciem jest zmiana miejsca zamieszkania. mozna probowac, wisiec na telefonie, blagac i grozic - nic nie skutkuje.

      warszawa ma sporo wspolnego, bo tam od lat wykorzystuje sie kwestie nielegalnych klubow politycznie.widze ze do radomia tez dotarla ta choroba. wladza pokazuje jak to jest skuteczna, zamykajac klub dzialajacy bez zezwolenia, zeby okazac jak to jest prawa i sprawiedliwa. albo zamykasz wszystkie takie miejsca, albo siedzisz cicho i nie mieszasz w to lokalnych mediow.
      • Gość: Wodzirej Re: do Marticy IP: *.152.udn.pl 11.08.05, 17:33
        Martica - po prostu masz racje. Jak sie komus nie podoba - zawsze moze sie
        przeprowadzic. Z tego co wiem, rodziny ktore wszczele te afere do najubozszych
        raczej nie naleza. Poza tym - ciekawe kiedy GieWu zajmie sie czarna owca?
        hehhe
        • Gość: M Re: do Marticy IP: 82.139.8.* 11.08.05, 17:53
          Czyli - przed chamstwem należy uciekać?
      • Gość: AniaP Re: do Marticy IP: 82.139.8.* 11.08.05, 21:19
        To po co w ogóle wypowiadasz się na forum radomskim??? Z korzyscią dla nas - zajmij się warszawskimi sąsiadami, których lepiej rozumiesz - bardzo proszę.
        • Gość: martica gwoli wyjasnienia :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 23:04
          wiec tak - nie bronie chamstwa, a royal mnie naprawde nie obchodzi.
          jedyna rzecz o ktora mi chodzilo to niezrozumiala nagonka na to miejsce w wykonaniu mediow, ktore bardzo rzadko tak szybko na cos reaguja.
          wedlug mnie powinno sie tam otworzyc kawiarnio-herbaciarnie z mozliwoscia zakupu serwowanych towarow.
          na forum radomskim wypowiadam sie w kwestiach, ktore sa dla mnie wazne i drazliwe (ale w tych przypadkach rzadko mozna liczyc na szybka reakcje mediow, niestety). moja krytyka ma sluzyc mieszakncom i otworzyc im oczy, bo kazdy w radomiu sadzi ze to miasto to pepek swiata. i ze wszyscy sie powinni dostosowac do radomia...nie mozna patrzyc przez spektrum radomia na caly kraj, bo to smieszne.
          co do pisania na forum, to na forum warszawskim jest troche inaczej - pewnie podniszone przeze mnei kwestie zostaly poruszone przez gazete, i to ze skutecznym efektem.a tutaj - jak grochem o sciane <hihi>.
          jesli chodzi o zrozumienie, to akurat tych swoich idiotycznych sasiadow nie rozumiem.
          natomiast rozumiem mentalnosc warszawiakow, ktora od mentalnosci radomian dzieli ogromna przepasc. nie ejstem w stanie dogadac sie z moimi rowiesnikami, przyjaciolmi z liceum, ktorzy niestety tu zostali :(. super, zabawowi i open-minded zmienili sie w grupe sfrustrowanych i zasiedzialych emerytow, a nie maja 30tki. czasem mam wrazenie, ze jedyna rozrywka wiekszosci jest plodzenie dzieci. nie sposob ich przekonac do tego (nawet tych bezdzietnych), zeby polecieli za fryko na projekty finansowane przez komisje europejska. 'a po co?'- odpowiadaja...a roweisniek w wawie powie: 'jasne!kiedy?'. tak samo starsi ludzie - ci w wawie (szczegolnie byli powstancy) sa neismiwicie mili, symopatyczni. mozna z nimi porozmawiac o wszystkim; z radomskimi staruszkami co najwyzej o chorobach, braku pieniedzy i kochanej komunie. jesli w ogole o czymkolwiek mozna z nimi porozmawiac. a moze troche optymizmu??

          dzieci w szkole traktuja jak dziwakow tych, ktorzy maja dodatkowe lekcje; nie korzystaja z internetu (rodzice wola sobie fundowac sprzet agd-rtv, niz zalozyc siec);nie czytaja harry'ego pottera nawet [:)].presja srodwiska dziala w radomiu w dol, a nie do gory. to jest chyba fenomen na skale swiatowa ;)).
      • Gość: murzin Re: do Marticy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 23:14
        Martica, Ty już zostań w Warszawie. Zajmij się swoimi sprawami. Odpoczywaj w
        hałasie, bo wiesz że jeszcze nie umarłaś, rozwijasz się. Tyle, że ten styl
        życia, Twoje pojmowanie demokracji, swobód obywatelskich, który usiłujesz nam
        narzucić, jest delikatnie mówiąc prowadzące do obłędu.
        Zmieniłaś mieszakanie, czyli nie podobało Ci się to co robili sąsiedzi. Gdybyś
        wyłożyła kasę na zakup tego mieszkania, to tak szybko byś z niego nie
        zrezygnowała. Sąsiedzi "klubu" mogą nie mieć pieniędzy ani ochoty na taką
        decyzję. Facet kupił ten dom z przeznaczeniem na sklepy. Ten dom pewnie nigdy
        nie miał decyzji o umieszczeniu w nim takiego bałaganu. Tego typu działaność
        jest skierowana do określonego kręgu ludzi. Powinno się je sytuować z dala od
        miejsc gdzie żyją i mieszkają normalni ludzie. A w tym wypadku chodzi o
        zrobienie kolejnego interesu, bez względu na okoliczności.
        Z drugiej strony pokazujesz nawet ciekawy stosunek do ludzi. "a gowniarze w
        srodku mnie nie obchodza - wchodza, to ryzykuja". Najlepsi to są tylko Ci, w
        kręgu, których się obracasz, reszta to mierzwa. Czy w innym miejscu: "juz dawno
        przestalam sie takimi pie..mi przejmowac. tyle juz nocy nie przespalam, bo
        sasiedzi bez przerwy cos swietowali (a drudzy tak tulili dziecko do snu,
        ze darlo ryja 24/7) , ze slowo empatia wymazalam ze swojego slownika. jest
        jednakze jeden wyjatek,kiedy ja stosuje - jesli podejrzewam ze rodzice katuja
        dzieci." I co robisz? - nic. Jesteś empatyczna, wlewasz w siebie kolejnego
        drinka, podgłaszasz telewizor. Nie zmieniasz mieszkania - zapłaciłaś za rok z
        góry. Duże, nawet jak na Ciebie, pieniądze.
        Ty uważasz, że jest to sprawa polityczna. Tyle, że nie porównuj takich klubów
        jak: labirynt, scena czy madame z tym qrwim dołkiem. A sprawa jest polityczna,
        całkiem prozoaiczna - kto wydał taką decyzję, lub kto chroni tę działalność.
        Komu zależy na wyciszeniu i wyjściu z twarzą z takiego gipsu.
        Tak, że siedź sobie w tym swoim wynajętym pokoiku w Wawie, słuchaj jak abs-y
        palą gumy, jak się ścigają dawcy nerek (bo przeszczep głowy to za duże ryzyko),
        słuchaj głośno muzyki"klubowej" w słuchawkach (inaczej sąsiad uczący dziecko
        posłuszeństwa - "wspaniała rodzina" - spuściłby Ci bencki), łykaj procha na
        sen, rano kawa i coś na rozruch. Czekaj na rozwój...
        A nam lekcji w tym stylu nie potrzeba.
        Można i trzeba cieszyć się życiem. Jednak i wtedy, i wówczas, gdy życie cieszyć
        przestaje, warto mieć świadomość alternatywy – zawsze można umrzeć.

        • Gość: martica Re: do Marticy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:09
          <<< Tyle, że ten styl
          > życia, Twoje pojmowanie demokracji, swobód obywatelskich, który usiłujesz nam
          > narzucić, jest delikatnie mówiąc prowadzące do obłędu.>>>

          ale ja sie do niego po prostu przyzwyczailam. nikomu nic nie narzucam, tylko mnie denerwuje radomski swiatopoglad. w tym przypadku osadza sie goscia nie czekajac na zadna decyzje sadu. moze wartoby bylo najpierw poczekac az wypowiedza sie odpwoiednie instytucje, bedzie jakis wyrok,itd... naprawde mi wisi ten klub, borzadko chodze do takich miejsc , ale przyzwoitosc nakazalaby poczekac co powie (ewentualnie) niezawisly sad.i nie pije drinkow - nie cierpie wodki (pierwsza kula w plot).

          >>>Czy w innym miejscu: "juz dawno przestalam sie takimi pie..mi przejmowac. tyle juz nocy nie przespalam, bo
          > sasiedzi bez przerwy cos swietowali (a drudzy tak tulili dziecko do snu,
          > ze darlo ryja 24/7) , ze slowo empatia wymazalam ze swojego slownika. jest
          > jednakze jeden wyjatek,kiedy ja stosuje - jesli podejrzewam ze rodzice katuja
          > dzieci." I co robisz? - nic. Jesteś empatyczna, wlewasz w siebie kolejnego
          > drinka, podgłaszasz telewizor. Nie zmieniasz mieszkania - zapłaciłaś za rok z
          > góry.<<<

          swietujacy sasiedzi byli w akademiku, a rodzina z dzieckiem byla gdzie indziej. niepokoil mnie jego ciagly placz.nie mieszkalam w tym domu, ale akurat dosc czesto tam przebywalam, bo to bylo blisko mojego miejsca zamieszkania. bylysmy razem z kolezanka jedynymi osobami, ktore los tego malucha zainteresowal. ci pozostali, ktorych zapewne Ty tez bys reprezentowal, popzamykali okna i podokrecali telewizory. wszyscy sasiedzi doskonale wiedzieli co sie dzieje, ale cicho sza... w tym jednym jedynym przypadku nie popuscilysmy. dziecko zostalo rodzicom zabrane...

          kiedy mieszkasz przez poltora roku na starych jelonkach, naprawde przestajesz wierzyc w cos takiego jak empatia.osobiscie starasz sie nie przeszkadzac, nie halasowac, ale w pewnej chwili dostajesz bialej goraczki i powoli placisz za naiwnosc (doslownie - caly domek placil za impreze wydzialu prawa - totalna demolka+gosc z tasakiem). polska to niestety nie jest dania, gdzie wszyscy przestrzegaja ciszy nocnej :).

          teraz mieszkam w akademiku akurat (wiec stzral kula w plot),ale nie tam gdzie wczesniej.gorczewska to raj dla tych idiotow. mozesz sobie wzywac poicje czy straz miejska - i tak nie przyjada.


          >>>Zajmij się swoimi sprawami. Odpoczywaj w
          > hałasie, bo wiesz że jeszcze nie umarłaś, rozwijasz się.<<<

          halas to jest niestety koszt rozwoju. tak sie akurat nalozyla argumentacja o halasie: royal, air show, ze mnie to wnerwilo. royal zapewne powinien byc zamkniety, ale niech o tym zadecyduje sad, a nie sasiedzi, konkurencja czy media.
          air show przestanie byc w radomiu, bo za glosno dla mieszkancow. pol wawy powinno protestowac przeciwko okeciu...

          <<<Z drugiej strony pokazujesz nawet ciekawy stosunek do ludzi. "a gowniarze w
          > srodku mnie nie obchodza - wchodza, to ryzykuja". Najlepsi to są tylko Ci, w
          > kręgu, których się obracasz, reszta to mierzwa.>>>

          tego nie napisalam, wiec sorry, ale nie probuj mi wpychac do ust tego czego nie mowilam. uwazam, ze kazdy decyduje za siebie. jesli wiem,ze klub nie spelnia wymogow pp, to podejmuje ryzyko tam wchodzac.przed organizacja impry w tangu zostalismy poinformowami przez wlascicieli, ze jest taki problem i czy mimo tego sie zgadzamy.wiem ze czesc osob zrezygnowala, ale wiekszosc swietnie sie bawila. wiadomo ze odpowiedzialnosc jest tez po stronie wlasciciela, wiec ten informuje o zagrozeniach.
          prohibicja to najglupszy pomysl jaki mozna zrobic, bo dopiero teraz bedzie sie tam handlowac alkoholem.

          btw, pamietam,ze mosir kiedys nie spelnial wymogow pp, a organizowano tam mecze I ligi siatkowki.

          ostatnia kula w plot - w wakacje mieszkam NIESTETY w radomiu, albo u znajomych w wawie. po miesiacu pobytu w tym miescie rece mi opadaja - zacdnego pozadnego klubu studenckiego, kina... mozna tu usnac z nudow!!!dlatego pisalam, ze kazde takie miejsce jest dla radomia wazne.

          na koniec jeszcze w sprawie wlasciciela klubu - poczekam na decyzje sadu, zanim kogos powiesze ;).

          nie mam ochoty roziwjac tego tematu bardziej, naprawde.

          ps: logujcie sie albo uzywajcie swoich stalych nickow, bo tchorzostwo to inna rzecz, ktorej nie cierpie.
          • Gość: murzin Re: do Marticy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 22:09
            Jesteś niekonsekwentna. Jeżeli przyzwyczaiłaś się do takiego stylu życia, to
            jesteś dorosła, masz wolny wybór. W Radomiu też hałasu nie brakuje, może nie
            jest to takie wielkie hurra jak w Warszawie.
            Ja mówie o hałasie prozaicznym, wywołanym przez aroganckiego człowieka, którego
            zalety tak wychwalasz "wolnoć Tomku, w swoim domku". Ale ten człowiek nie musi
            mieszkać w tym domu, nawet w jego pobliżu. On ma biznes. Kolejny, nieudany
            zresztą. Ale sąsiedzi nie mogą uciec, może ich nie stać (większość), są
            przywiązani do swoich miejsc. Ty mogłaś, jak Ci się rodzaj hałasu nie podobał
            uciec w inne równie hałaśliwe miejsce. Ale do czasu, kiedyś kupisz za ciężko
            zarobione pieniądze mieszkanie w betonowej dżungli gdzieś pod Okęciem, gdzie
            prze okno będzie widać takie same miłośniczki rozwoju (dowodem hałas) i nie
            będziesz miała dokąd uciec, jeżeli dołoży się do tego jakiś frustrat, biegający
            z krzykiem po klatce, czy urządzający grila na balkonie. I wtedy tak jak
            pisałem. Wieczorem słuchawki na uszy (bo sąsiad), prochy na sen, rano kawa
            (uważaj osteoporoza), kolejnego lolka na rozruch, później lunch (nie liczony do
            czasu pracy), praca do 22, powrót do domu około północy. I tak w kółko.
            Sama mówisz, że nie chodzisz do takich miejsc. Bo nie pijesz piwa, wódki, nie
            załatwiasz potrzeb fizjologicznych w sąsiednich bramach, nie wymiotujesz, nie
            stajesz na solo na sąsiednim podwórku? A może dlatego, że tak jak piszesz
            lubisz posiedzieć, wypić kawę, posłuchać ciekawej muzyki, czyli nie być wtedy
            uciążliwa dla otoczenia.
            Piszesz, że w Wawie Twoje posty coś dały, ktoś zareagował. Pozwól i nam to
            zrobić. Bo nikt za tymi ludźmi się nie ujmie. I nie mieszaj do tego
            niezawisłego sądu. Tu wystarczy tylko decyzja administracyjna. Niech ktoś w tym
            Isowskim Urzędzie się zastanowi. Niech ktoś sprawdzi, czy wolno zgodnie z
            przepisami prowadzić tam taki qrwi dołek, czy też nie. Straż pożarna, już z
            wielkim szumem stwierdziła taką niezgodność z przepisami. I co? Nic. Facet
            wyjechał podobno do Izraela, na zasłużone wakacje. Po miesięcznej pracy nad
            wyciszeniem hałasu, zaraz po otwarciu. Sam tego hałasu nie mógł znieść i
            pojechał się leczyć.
            Tobie wolno protestować, w imię wolności działalności takich ludzi. Nam nie. To
            się zdecyduj.
            Wracając do Twojego stosunku do ludzi. To przecież cytowałem Ciebie.
            Ty mówisz, że sami będą sobie winni. Już raz tak w Polsce było, jak ktoś tak
            jak Ty uważał, że przepisy są po to żeby inni uważali - koncert w Hali Stoczni
            w Gdańsku, gdzie wybuchł pożar. Niektórzy do tej pory jeszcze nie wyszli z
            szoku. A miało być tak fajnie, tyle kasiory miało się zebrać. Tylko wyobraźni
            zabrakło. Tak jak naszemu biznesmenowi.Skąd Ci ludzie, którzy tam idą mają
            wiedzieć, że się w nim mogą spalić? I Ty się bawiłaś w tym tangu wiedząc że
            mozęsz się spalić? Lubisz silne wrażenia. To jest Twój styl. Nie będę go
            określał, bo i tak wszyscy wiedzą.
            Ostatnia kula w płot - niestety prawda. "ostatnia kula w plot - w wakacje
            mieszkam NIESTETY w radomiu, albo u znajomych
            w wawie." Sama widzisz, czytaj ze zrozumieniem to co piszesz sama i inni.
            Faktycznie można tu umrzeć z nudów, ale masz wolny wybór,zawsze możesz pójść do
            Royalu. Przecież to ważne miejsce.
            PS. Używam stałego nicka, jak widzisz.
            • Gość: martica Re: do Marticy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 23:05
              mialam sie nie wypowiadac,ale niestety musze ;).
              co do zakupienia sobie mieszkania, to najpierw sprawdze jakich bede miec sasiadow, zeby uniknac nieporozumien. nie zamierzam rowniez mieszkac na blokowisku pod okeciem, bo generalnie nie mam zamiaru mieszkac na zadnym blokowisku. nigdy nie mieszkalam na blokowisku i najzwyczajniej w swiecie nie potrafie. najwyzszy blok w ktorym mieszkalam mial trzy pietra :).

              >>>Ja mówie o hałasie prozaicznym, wywołanym przez aroganckiego człowieka, którego
              > zalety tak wychwalasz "wolnoć Tomku, w swoim domku". Ale ten człowiek nie musi
              > mieszkać w tym domu, nawet w jego pobliżu.>>>

              nie wychwalam, wcale jego zalet, ale Ty za to wyjatkowo go nie cierpisz. moze konkurencja? :D. do niedawna uwazalam, ze wolnosc jednego czloieka konczy sie w chwili gdy jej egzekwowanie moze urazic innych ludzi, ale to sie najwyrazniej nie zawsze da zastosowac. tacy ludzie jak wlascieciel tego klubu nigdyu sie do tego nie zastosuja. jesli mu zamkna klub, to bedzie z zyskeim dla miasta i mieszkancow, o ile nie otowrza tam kolejnego ciucholandu :P, a na przykalad cos w rodzaju dekady.ale to tez moze komus przeszkadzac, bo tam tez moze bedzie muzyka na zywo.w koncu zeromskiego to deptak miejski, gdzie nie tylko swieto papryki moze sie odbywac. malo jest w ogole w radomiu kawirni i restauracji z muzyka na zywo.

              <<<Już raz tak w Polsce było, jak ktoś tak
              > jak Ty uważał, że przepisy są po to żeby inni uważali - koncert w Hali Stoczni
              > w Gdańsku, gdzie wybuchł pożar.>>

              roznica byla jednak drobna - tam wiekszosc ludzi nie maila o tym pojecia. tutaj - poinformowalismy chetnych do udzialu, zrobilismy glosowanie czy mimo wszystko wola tango (bo termin btl wygodny - inne miejsca nie mialy wolnej sali). zadecydowala demokratyczna wiekszosc. w tym przypadku wiedzieli wszyscy. tu nie chodzila o wyjscia ewakuacyjne czy niedzialajace gasnice, ale cos z oddymianiem (sorry ale nie pamietam, co dokaldnie).nie bylo zagrozenia dla zycia...
              co do tego, ze sami sa sobie winni, to byl skrot myslowy i mam serdecznie dosc tlumaczenia sie.

              >>Piszesz, że w Wawie Twoje posty coś dały, ktoś zareagował. Pozwól i nam to
              > zrobić. Bo nikt za tymi ludźmi się nie ujmie. I nie mieszaj do tego
              > niezawisłego sądu. Tu wystarczy tylko decyzja administracyjna. Niech ktoś w tym Isowskim Urzędzie się zastanowi. <<<

              i bardzo dobrze - ale poczekajmy az zdecyduje ten urzad. bedxie super jesli inicjatywa ktora wyszla od mieszkancow cos da. jesli jednak urzad nie znajdzie nic niewlasciwego, to bedzie trzeba sie do tego dostosowac.



              >> Ostatnia kula w płot - niestety prawda. "ostatnia kula w plot - w wakacje
              > mieszkam NIESTETY w radomiu, albo u znajomych
              > w wawie." Sama widzisz, czytaj ze zrozumieniem to co piszesz sama i inni.<<<

              sorry, ale i dont get it ;). pisales ze mieszkam sobie w wynajetym mieszkanku - nie mieszkam. moze to nie byla kula w plot?
              jesli zadasz, zeby inni czytali ze zrozumieniem, sam sie do tego stosuj, bosh...

              royal - wazne miejsce - to tez byl skrot myslowy. chodzi o to, ze w tym grajdole nie ma zadnej dyskoteki ani klubu studenckiego z prawdziwego zdarzenia, takich hybryd albo proximy (skadinad radomianie sa wspolwlascieicelami tych miejsc).co nie znaczy ze royal jest takim klubem z prawdziwego zdarzenia. nie zamierzam sie tam wybierac, bo osobiscie wole kawiarnie, ale ludzie lubiacy taka muzyke tez powinni miec prawo zeby gdzies sie pobawic. centrum miasta to niezbyt fortunne miejsce, ale w koncu ktos mu dal zezwolenie. niestety nikt sie nie zapytal mieszkancow, a najwyrazniej powinien.

              >> PS. Używam stałego nicka, jak widzisz.<<

              i to sie chwali! :).

              • Gość: murzin Re: do Marticy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 00:56
                Miałem i ja już pozostać w cieniu.
                Ty jednak nie chcesz ze mną dyskutować. Uważasz, że chcę Ci dokopać i wszędzie
                węszysz haki i prztyczki. Nigdy w życiu.
                A jednak hałas będzie Ci przeszkadzał, nie będzie to blokowisko - teraz to się
                nazywa apartamentowiec (200 mieszkań skupinych na jednym małym ogrodzonym
                placykiem, z okan widać tylko sąsiedni ap. świetnie). Czyli wyprowadzisz się
                poza warszawkę. Już Ci nie będzie potrzebny hałas. Nie będzie już wtedy
                synonimem rozwoju, sukcesu?
                Człowiek ten nie jest dla mnie żadną konkurencją, aczkolwiek kiedyś z nimi
                zamieniłem parę słów. Nie będę na ten temat nic mówił. Nie ma to żadnego
                znaczenia. Po czynach ich oceńcie. Na pewno myślą, że robią świetnie,
                szczególnie dla siebie i dla otoczenia. Wszak dają rozrywkę na wysokim
                poziomie, której nie ma w Radomiu. Ma pracę trochę bezrobotnych absolwentów PR.
                Nawet ojcowie Bernardyni nic złego na ten temat nie mówią. To czego od niego
                chcą. Przecież płaci podatki, no chyba że wykazuje straty.
                Nie chcę żeby przestał prowadzić działalność, po prostu niech od początku do
                końca myśli o prawie i ludziach, którzy niestety są w jego pobliżu.
                Jeżeli chodzi i pożary. Właściciel tanga, mimo że wiedzieliście o braku
                odpowiednich zabezpieczeń ppoż., nawet jeśli podpisalibyście odpowiednie
                oświadczenia, w razie wypadku, poszedłby siedzieć. Dlatego w tym wypadku, nie
                masz racji mówiąc, że są dorośli i gdy im się powie to mają wolny wybór. Nie ma
                takiej możliwości! I tu royal już dawno powinien być zamknięty. No ale straż
                podobno była obejrzała, i jak powiedziała że zamknie, to powiedziała.
                Chciałbym, żeby urząd szczycący się ISo przestrzegał tam zawrtych procedur.
                Chyba, że nadany certyfikat dotyczy tylko procedury wpuszczania do urzędu.
                Ale generalnie w wielu sprawach po tych kilku stronach zgadzasz się ze mną. I
                oto chodzi.
                Zamykam się. Nie powiem już nic. Bo w Radomiu...
    • Gość: wesoła Re: do Marticy IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 10:44
      Bardzo trafnie wskazałaś różnice między Warszawą i Radomiem. Przed kilkunastu
      laty, jak zamieszkałam w Radomiu tęskniłam bardzo za Warszawą. Tęskniłam za
      wszystkim. Za kinami, teatrami,szerokimi ulicami, za hałasem, za ludzmi którzy
      mijali mnie w pośpiechu na ulicy i nie zwracali uwagi na moją nową fryzurę. Z
      czasem nauczyłam się tu żyć i polubiłam to miasto, i uważam za swoje. Dlatego
      to co napisałaś zabolało mnie. Nie, nie dlatego, że coś pokręciłaś. Dlatego, że
      masz rację! Tu się niestety żyje inaczej.
      Inna sprawa z nieszczęsnym Royalem. Uważam, że właściciel planując w tym
      miejscu taki klub już zdawał sobie sprawę z konfliktu jaki to wywoła. Zapewniam
      Cię, że podobny klub, urządzony w podobnych warunkach w Warszawie też by się
      nie utrzymał. Tylko, że ludzie protestowaliby głośniej i bardziej stanowczo.
      Stara kamienica w centrum miasta to miejsce na fajną kawiarnię lub restaurację
      bo te z reguły zamykają w Radomiu o 22. To co się tam działo po 22 jak kilka
      razy widziałam przejażdzając już kwalifikuje klub do likwidacji. Przecież wokół
      mieszkają ludzie, często starsi i oni byli tu wcześniej niż Royal. To im
      zaczęto przeszkadać a nie oni zaczęli przeszkadzać. Może oni nawet lubią
      muzykę, może słuchają - ale inną. Dla nich to tak jakby ktoś zaczął Cię katować
      np. Sipińską. Ty byś uciekła bo masz młode nogi a oni gdzie uciekną? Jeszcze
      inna sprawa to bezpieczeństwo bawiących się tam ludzi. Czy wyobrażasz sobie
      pożar w Royalu? lepiej nie myśleć. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka