Dodaj do ulubionych

odwiedziłem Radom po 10 latach...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 11:24
... i jest o wiele lepiej niz było to dekadę temu. Sporo odnowionych
budynków. Bardzo dobrze wygląda ulica Żeromskiego. Kostka brukowa to był
strzał w 10-tkę. Świetnie wygląda ulica ( zapomniałem nazwy), gdzie tez jest
kostka brukowa i uwage zwracają kamienice ( nie wszystkie odnowione) i
szpalery malowniczo powyginanych/poprzycinanych drzew akacjowych. Nieopodal
mieści się sąd i chyba urząd stanu cywilnego czy pałac slubów.Uliczka wygląda
niczym w Kopenhadze.

zeby tak nie słodzić, to powiem Wam, że widać bezrobocie i trochę smutku.
Brak centrum informacji turystycznej i jakichkolwiek materiałow promocyjnych
Radomia. Wiem, ze jest to pięta achillesowa wiekszosci miast, ale czemu nie
równac do lepszych?

Generalnie idzie ku dobremu i nie jst brudno( nie byłem na dworcu), dlatego
ciesze się ze zmian. Obecnie mieszkam w Szczecinie i zapraszam na rekonesans
z lotu ptaka:
www.cezaryskorka.pl oraz
www.szczecin.pl/miasto/foto.htm
ciekaw jestem Waszych opinii o moim mieście, chociazby na podstawie zdjęć.
pozdrawiam
andrzej
Obserwuj wątek
    • Gość: ertyu Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 12:05
      Chyba pierwszy raz widzę pozytywnego posta na tym forum!
      Dzieki Andrzeju!!!
      Widac trzeba wyjechac dla lepszej perspektywy... ;)
      • Gość: Andrzej Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 12:23
        post pozytywny, bo naprawde zrobiło sie pozytywniej w mieście. Jest to moja
        opinia po 10 latach nieobecnosci. Nie jestem Radomianinem,chodziłem tam do
        szkoły swego czasu jako dojeżdzający. Acha, jest sporo inwestycji drogowych, co
        ułatwia poruszanie się po mieście. Mnie co prawda utrudniło, bo zabłądziłem na
        rondach i długo szukałem wyjazdu w kierunku Przytyka, ale to bardziej moje
        gapiostwo niz brak tablic informacyjnych.
        andrzej
    • Gość: wesoła Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 12:20
      Dzięki za miłe słowa. Staramy się jak możemy. Ta tajemnicza ulica to
      Piłsudskiego (dawniej Nowotki) ale to jedyna chyba ulica gdzie kostka brukowa
      była zawsze, i to oryginalna, granitowa. W Szczecinie byłam tylko kilka razy
      ale zobaczyłam, że jest piękny. Na pocztówkach też prezentuje się okazale.
      Macie wiele pięknych zabytków, których niestety w Radomiu brakuje. pozdrawiam
      • Gość: Barbara Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... IP: 82.139.8.* 16.08.05, 12:32
        To jest oglądnie czegość na pierwszy rzut oka. Po przyjrzeniu się widać wiele
        niedoskonałości. Radom to nie tylko Żeromskiego i przyległe mu ulice to miasto
        z dzielnicami, zakamarkami a tam to nie najlepiej wygląda.Należy wymieść brudy
        ze wszystkich kątów i wtedy można powiedzieć mamy czysto, jest pięknie.Do
        administratora,do spółdzielń budowlanych należy dbanie o wygląd naszych osiedli
        i ich powinniśmy rozliczać za brak ładu i porządku.Nie można się cieszyć
        namiastką.
        • Gość: Andrzej Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 13:11
          Barbaro, masz rację, nie mozna się cieszyć namiastkami, ale to one tak naprawdę
          są kotwicą przyciągająca turystów takich jak ja teraz. Chciałem pokazac żonie i
          dzieciom miasto, więc wybrałem te, jak to nazywasz namiastki. Dązyłem do tego,
          aby zapamietali Radom z jak najlepszej strony i mam nadzieję, że z takiej
          zapamietają. Nie wlokłem ich na Gołebiów czy na Michałow, bo i po co?
          Przechadzalismy się ulicą "Kopenhaską', Żeromskiego, Focha i obok kina Atlantic.
          Pojechałem ulicą Grzecznarowskiego pod wiaduktem w kierunku Media Markt i
          wróciłem klucząc do śródmieścia. Piechotą jednak odwiedzalismy tylko ładne
          miejsca, które zapamietałem sprzed lat.
          andrzej
          • Gość: Barbara Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... IP: 82.139.8.* 16.08.05, 13:41
            Chwała Ci za to, ale my niestety mieszkamy na tych osiedlach i szlag nas
            trafia,że nic się tu nie robi.Nie czekamy na wielkie inwestycje,ale na
            podstawowe sprawy np.kosze na śmieci,sprzątanie wokół budynków, trawników.To
            tak dużo czy aż za dużo?
        • Gość: Andrzej Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 13:31
          jeżeli chodzi o Szczecin, to śmiało moge powiedzieć, że wszystko co najlepsze w
          tym mieście to spuścizna niemiecka. Dzieki Niemcom, pod których władaniem było
          to miasto, ba, które stworzyli, zaprojektowali, możemy się pochwalić tym czym
          sie chwalimy.Mieszkając tutaj, też smiało mogę powiedzieć, że od czasu
          przejęcia miasta przez Polaków, miasto tylko ucierpiało. Obecnie od kilku lat
          my Polacy zaczynamy dbać o to co jest, restaurując place, ulice, budynki i tym
          samym pielęgnując schedę po Niemcach. Idzie to w dobrym kierunku, ale powoli.
          Misto mogłoby byc ładniejsze w krótszym czasie.
          andrzej
      • Gość: Andrzej Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 12:33
        w Radomiu jest sporo zabytków, tylko są niewidoczne. Dajmy na to "dzielnica
        zydowska", jak się dowiedziałem nieoficjalnej nazwy jest świetna, tyle ze
        brudna. Swoją świetność ma ukryta pod odrapanymi murami i krzywymi chodnikami,
        ze o jesdni nie wspomnę. Jest to gdzieś w okolicach pomiedzy skrzyzowaniem w
        kierunku szpitala, a Żeromskiego. Łaczy się z rynkiem ( chyba)gdzi edawniej
        była bodajże BWA ( też chyba). Wstydzę się,ale pozapominałem kurczę nazw ulic i
        nie potrafie do końca wyjasnić o co mi chodzi.
        W kazdym razie jest to perełka i szkoda, że wodarze miasta czy radni epatuja na
        billboardach ( chodzi o p. Jesiotra, albo cos w tym guscie - billboard był tak
        mało znaczący pod względem obietnicy, że nawet nie zapamietałem nazwiska)nic
        nie znaczącymi hasłami" Bliżej do Euro', czy cos w tym stylu, zamiast wziac się
        do roboty, dać ludziom obietnicę i wywiązac się z niejtworząc fajne enklawy
        miejskie z knajpkami, których za mało, a jeżeli są to bardzo porozrzucane po
        mieście. Dzielnica, o której piszę powyzej jest cicha i nadająca się do
        stworzenia miejsca magicznego.
      • olo1033 Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... 16.08.05, 12:34
        >>>>>>>> wspaniały post "Wesoła"- wszyscy dotąd psioczyli i psy wieszali na
        prezydencie ,taki p. Sońta wszelkimi sposobami chce dogryżć lewicy i ojcu
        miasta - bo on to prawdziwa prawica .Ludzie jednak umią ocenić nasze kochane
        miasto i ja jestem z nimi ,jestem za rozbudową miasta pod każdym
        względem .Wszystko się być może może zmieni jak odejdzie w siną dal obecna
        rada miejska z niektórymi oszołomami i nawiedzonymi ..To chyba nie tylko moje
        marzenie ...
      • 72pp Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... 16.08.05, 12:41
        Zabytków naszemu miastu nie brak.
        Niestety nikt z władz miasta nie potrafi zadbać o ich wyeksponowanie , a
        przydało by się .
        Czy nie przyjemnie byłoby wybrać się na niedzielny (niekoniecznie) spacer do
        jakiejś przytulnej knajpki na rynku usiąść przy ....(tutaj do wyboru :-) )
        i podziwiać odnowione miasto kazimierzowskie.

        Pozdr
        M
    • Gość: wesoła Re: odwiedziłem Radom po 10 latach... IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 13:41
      Wszystkich zabytków to ja pewnie nie znam. Powinien tu odezwać się jakiś
      rodowity Radomianin. Z Warszawą, Krakowem czy właśnie Szczecinem nie możemy się
      jednak równać i to właśnie miałam na myśli. Te zabytki, które mamy tym bardziej
      powinniśmy wyeksponować. Andrzej pisze o dzielnicy żydowskiej. Domyślam się, że
      chodzi Mu o okolice ulicy Wałowej, gdzie w czasie okupacji było getto i stoi
      pomnik ku pamięci Zydów ale nigdy nie słyszałam, że wcześniej była to dzielnica
      typowo żydowska. Myślałam, że raczej Glinice, tam było drugie getto. Czy ktoś
      módłby to potwierdzić lub zaprzeczyć? Liczę na Ola, który jest z Radomia i dużo
      pamięta.
      • Gość: wesoła Re: Olo IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 16:12
        Olo, proszę do odpowiedzi.
        • olo1033 Re: Olo odpowiada... 17.08.05, 17:18
          >>>>> Tak jetem radomianinem stale mieszkającym w Radomiu .Kiedyś mój Radom
          był miastem przemysłowym gdzie były liczne fabryki i zakłady wyliczę
          niektóre:Zakłady Metalowe '"Waltetra"z filią Maszyn do Szycia -Gołębiów.,ZNTK -
          Radom,WCZam.,fabr.Materiałów Ogniotrwałych ,popularna Blaszanka (dziś stoi tam
          Lidll),Zakłady Tytoniowe ,Skladnica tzw.Marewill,Radoskór,Zakłady Przemysłu
          Drzewnego ,RPPD -Radom.,Fabryka Telefonów ,kilka młynów oraz garbarni znanych w
          całej Polsce.Robtnicy rano gromadnie śli do pracy rano na 6.oo lub 7.00 a
          póżniej wracali po 15 godz. Rano o godz.6.45 i o 7,00 wyły syreny podobnie
          jak i o 15.00.Radom kwitł w rozwoju i pracy swoich mieszkańców.Przy stadionie
          RKS"Broń" był basen dla ludności Radomia ,jaki był taki był ,na stadionie
          Radomiaka była wieża spadochronowa ku uciesze mieszkańców i to była czynna
          przez kilka lat.Po ulicy Zeromskiego kursowały autobusy MPK i był dozwolony
          ruch kołowy - dziś trudno to sobie wyobraić ale tak było.Autobusy były
          tz.stonki.Sport w Radomiu rozwijał się dobrze głównie boks ,kolarstwo i piłka
          nożna.Znane są postacie radomskich sportowców
          jak :Czortek,Pażdzior,Przyborowski,Borucz,Kwasiborski ,Kryza,Miechowcz,Ciupa
          bracia Szymańscy ,Antos ,Dobosz i wielu wielu innych.Na meczach nie było
          takiego huligaństwa i wanalizmu jak jest obcnie,byli tzw.porządkowi którzy sami
          utrzymali ład i porządek bez specjalnych interwencji ówczesnej
          Milicji.Pamietam że postrachem na stadionie Broni był tzw.Baba Jaga " -
          postrach huliganów i tych co chcieli wejść przez płot na mecz. .Zawodnicy
          grali za diety które były dużo skromniejsze jak dzisiaj i niejednokrotnie sami
          prali sobie ubiory sportowe.A dziś zostały tylko wspomnienia z dawnych
          lat ,ruiny fabryk zniszczonych przez obcy kapitał,olbrzymie supermarkiety oraz
          zubożenie społeczeństwa radomskiego spowodowane dużym bezrobociem .Mój Radom z
          miasta przemysłowego stał się miastem które jest obecnie trudno określić do
          jakiej grupy można go zaliczyć ...Duże i trudne zadania będą stały przed nową
          radą miejską w przyszłości - może coś się zmieni .- zobaczymy.
          • Gość: wesoła Re: Olo .. IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 17:50
            To wszystko prawda, sama jeszcze to i owo pamiętam. Chodzi mi o tę dawniejszą
            historię, przed wojną. Ty pewnie też nie znasz tego z własnego doświadczenia
            ale może z opowiadania starszych. Gdzie była ta żydowska dzielnica? i jak to
            wyglądało?
            • olo1033 Re: Olo ..do wesołej 17.08.05, 21:37
              >>>>>>przyznam się że tego zagadnienia nie znam i dlatego nie będę zabierał
              głosu ....
          • Gość: KIBIC Re: Olo odpowiada...KOMUNO WROC i bedzie cacy IP: *.dc.dc.cox.net 17.08.05, 18:11
            PARTIA zaplanowala DALA ludziom prace - nie musieli sie matrwić chociaz
            produkowali buble.

            Miałem 6 lat jak z Wielogóry wysyłała mnie mama po chleb, którego nie mozna było
            kupic. Przed piekarniami w Radomiu stały długie kolejki, jak kupic chleb bo
            nawet jak dowiaza to moze zabraknać. Nagle widze wóz konny i bude, która wiezie
            chleb, przed piekarnia przed ktora stoje ale wóz sie nie zatrzymuje. Co robić?
            Biegne za wozem, potem biegalem na 100 i 400 metrow, wóz sie zatrzymuja przy
            nastepnej piekarni. Ustawiam sie w kolejce, nie bedziemy głodni brat i siostra
            w domu. Wracam piechota do domu, jest juz ciemno, na Michałowie dopadaja mnie
            łobuzy i bija, chleb wypada z torby. Lobuzy sie cofaja. Płacze, zbieram chleb i
            ide do domu ...

            PS
            Olo ty masz coś z głowa nie tak!

            Moj ojciec garbarz, aby utrzymać rodzine i zarobić na kieliszek musial kraść
            albo po kryjomu garbować skóry, o mało nie trafił do wiezienia, jego brat wział
            na siebie i odsiedział, razem jechali autobusem ze skórami.
            • Gość: wesoła Re: Kibic IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.05, 18:22
              Kibic, daj już spokój z tą komuną. Nie ma ciekawszych tematów? Ja pytałam gdzie
              w Radomiu była przed wojną dzielnica żydowska. Wiesz czy nie?
              • Gość: KIBIC Re: Kibic IP: *.dc.dc.cox.net 18.08.05, 04:46
                Dopoki o to prosisz spokoju nie bedzie. Twoj mozg nalezy oddrenowac. Wiem, ze
                to proces trudny ale moge Ci w tym pomoc.

                O dzielnica zydowska moge zapytac Zydow, wiem tylko, ze caly Radom byl zydowskim
                miastem, w jakim stopniu tego nie wiem, moja mama powtarzala mi, ze Zydzi tak
                mowili: "Wasze ulice nasze kamienice". Podobno Przytyk byl niemal calkowicie
                zydowski. Chyba nie bylo specjalnej dzielnicy zydowskiej w Radomiu, bo Zydzi
                mieszkali wszedzie.
                • Gość: goj Re: Kibic IP: 82.139.8.* 18.08.05, 16:20
                  wiem tylko, ze caly Radom byl zydowskim
                  > miastem, w jakim stopniu tego nie wiem,

                  W 1932 r. Żydzi stanowili ok. 40% mieszkańców Radomia.
            • Gość: antykibic Re: do "kibica" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 21:11
              ___czy ty baranie betlejemski rozumiesz że "olo "napisał wspomnienia - więc i
              ty napisz swoje ,o ile takowe masz gó.........u i nie ubliżaj , bo nie masz
              prawa ....
              • Gość: KIBIC Re: do "kibica" IP: *.dc.dc.cox.net 18.08.05, 04:33
                To nie sa wspomnienia ba... tylko wybielanie tamtych czasow. Cy Ty wiesz
                dlaczego wszystkie zaklady padly w demokracji, a no bo to byly tak zwane
                Inwestycje Nietrafione przez rezim komunistyczny. Produkowalo sie buble, ktore
                nikt by nie kupil albo na potrzeby Ukladu Warszawskiego czyli Sowietow. Jak sie
                pojawil wolny rynek to nagle zabraklo nabywcow tych "drogocennych towarow"
                komunistycznych inwestycji. Tego nie rozumieesz jak rowniez Olo i inni, albo
                nie chcecie zrozumiec. To piekielne bezrobocie jest rowniez spuscizna tamtego
                systemu jak rowniez pewna kara za rok 1976, tego tez pojac nie mozesz.

                PS
                Pisanie "dobrze" o PRLu jest najwiekszym ublizaniem mi oraz tym wszystkim
                pomordowanych przez Komune, tym co stracili zdrowie, mozliwosc awansu i rozwoju,
                prawa wyjazdu zagranice, i kazdemu kto przejzal na oczy i zrozumial, ze system i
                jego ideologia nie ma racji bytu.
            • Gość: axel Re: do ofiary komuny .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 21:31
              ______" kibic "- rzeczywiscie doznałeś za tej potwornej komuny tyle bólu i
              poniżenia .Wystąp o odszkodowania za to co odcierpiałeś od tej komuny i
              staraj się o odszkodowanie jak inni poszkodowani z twojego poglądu . .Ja
              gdybym był w skladzie orzekającym to bym ciebie z całą przyjemnościę kopnął w
              du.. ty śmierdzący gnojku....
              • Gość: KIBIC Do ofiar komuny .... IP: *.dc.dc.cox.net 18.08.05, 04:16
                Wspolczuje Ci bardzo bo widze, ze Ty jestes wieksza ofiara niz ja. Ja poprostu
                nie pozwolilem sobie zdrenowac mozgu taka jak Ty i wszyscy milosnicy PRLu czy
                krotko mowiac Komuny a Olo chyba przoduje.

                Milosc do komuny wyglada na chorobe nieuleczlna na ktora zapadaja nawet tacy co
                znaja ja tylko z opowiadan, to ciekawe zajwisko czy choroba.

                Jedynym odszkodowaniem dla mnie byloby to aby tacy jak Ty nigdy juz nigdy nie
                sprawowali jakichkolwiek funkcji publicznych. Czas juz spoleczenstwo oczyscic z
                tej zarazy czyli milosci do PRLu.

                Jak mozna kogos kopac gdy mowi i pisze PRAWDE? Jak ona tak Cie bardzo boli to
                co to oznacza?
        • 72pp Re: Olo 17.08.05, 22:26
          Pierwsze wzmianki o żydach zamieszkałych w Radomiu pojawiły się już w roku
          1567, zamieszkiwali oni na podzamczu.W 1746 zabroniomo żydom zamieszkiwania w
          mieście , musieli się przenieść do podradomskich wiosek.W roku 1837 powstał na
          Podwalu rewir żydowski dla biedoty , bogaci żydzi zamieszkiwali kamienicew
          śródmieściu.Na terenie obecnych Glinnic znajdowało sie dużo zakładów i
          warsztatów których właścicielami byli radomscy żydzi.
          W czasie II wojny niemcy utworzyli dwa getta w Radomiu tzw."duże" mieściło się
          w rejonie ul: Wałowej i "małe" na Glinnicach.W roku 1942 przystąpiono do
          likwidacji gett. Na terenie "małego" getta niemcy utworzyli obóz dla jeńców
          radzieckich i polskich wziętych do niewoli w czasie walk na przyczOLku warecko-
          magnuszewskim.

          Pozdr
          M

          Info podałem na podstawie książki mojego byłego profesora Czesława T
          Zwolskiego "Historia Miasta Radomia"
          • Gość: wesoła Re: 72pp IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 01:30
            Dziękuję za wyczerpującą informację. Bardzo interesuje mnie historia Radomia.
            Skoro już tu mieszkam to chciałabym wiedzieć jak najwięcej. Kupuję biuletyny
            Radomskiego Towarzystwa Naukowego. Ostatnio zaczęły wychodzić bardzo ciekawe
            rzeczy, regesty z kronik, księgi metrykalne. Ale Ty chyba wiesz bo jak sądzę
            interesujesz się historią i Radomiem. Czy można gdzieś kupić książkę, o której
            piszesz?
            • olo1033 Re:do wesołej... 18.08.05, 08:17

            • 72pp Re: 72pp 18.08.05, 08:33
              Ja kupiłem swój egzemplarz w Leclercu, ale widziałem je w w prawie wszystkich
              marketach w Radomiu.
              Profesor Zwolski napisał juz kilka książek dotyczących historii miasta jak
              również regionu radomskiego. Wcześniej ukazał się jego przewodnik po Radomiu i
              okolicach "Radom i region radomski" gdzie są opisane bardzo fajne trasy
              "spacerowe" po mieście poprzez wszystkie jego znane miejsca.Bardzo sympatyczny
              człowiek z ogromnym zasobem wiedzy o mieście i regionie.


              Pozdr
              M
              • Gość: historyk Re: 72pp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 10:18
                Tych książek o radomiu powstało wiele ostatnimi czasy. Albumy (Stan,
                Popławska,Kutkowski), opracowania (Zwolski), itp szkoda tylko, że rzeczywiście w
                Radomiu nie ma punkty, gdzie można się zaopatrzyć w pamiątki tylko o Radomiu
                (gadzety, obrazy,widokówki itp). Przydało by się takie miejsce, jak w Warszawie
                (rynek) czy Lublinie, Krakowie. A tak ciężko turystom i miejscowym latać po
                Radomiu i szukać.
                • 72pp Re: 72pp 18.08.05, 10:27
                  Faktycznie brak takiego miejsca.
                  Może trzeba pomyśleć o utworzeniu takiego punktu gdzieś w centrum na Żeromskiego
                  lub bilżej rynku. Jestem jak najbardziej za .

                  Pozdr
                  M
                  • Gość: Andrzej Re: 72pp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 14:36
                    własnie o takim punkcie pisałem. Ja np. nie mam zielonego pojęcia gdzie jest w
                    Radomiu Leclerc, a nawet gdybym wiedział, to nie pognałbym tam z myslą, że w
                    tym miejscu jedynie kupię pamiatkę czy jakis miejski gadget.
                    Doskonałym miejscem z mojej perspektywy ( przyjezdnego), jest miejsce obok
                    fontanny na rogu ( chyba) Focha i Żeromskiego, a drugiego np. na
                    rynku "zydowskim", tam, gdzie BWA. Na dworcu też by się przydało.
                    andrzej
                    • Gość: ius lex Re: 72pp IP: *.komtech.com.pl 18.08.05, 14:41
                      ale przy dworcu istniał Punkt informacji turystycznej. Czyżby już nie istniał?
                      • Gość: turysta Re: 72pp IP: 82.139.8.* 18.08.05, 16:16
                        ale przy dworcu istniał Punkt informacji turystycznej. Czyżby już nie istniał?

                        istnieje, ale pani która tam siedzi jest wiecznie nadęta i zajęta piciem
                        herbaty. Bałagan, brud i niekompetencja. Tylko mapy w dużym wyborze, tyle że z
                        całego świata.
                    • Gość: wesoła Re: Andrzej IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 14:55
                      Pisząc o BWA zapewne masz na myśli Dom Esterki w Rynku. Teraz jest tam Muzeum
                      Sztuki Współczesnej. To chyba nie jest rynek żydowski tylko po prostu radomski.
                      W pobliżu jest ulica Bożnicza i tam jest taki mały placyk z pomnikiem ku
                      pamięci Żydów. Tam, jak pisze 72pp, mieszkało najwięcej Żydów i tam było getto.
                      Na Rynku jest ratusz. Myślę, że jako archiwum nie jest prawidłowo wykorzystany.
                      Tam mogłoby być właśnie jakieś centrum informacji, przynajmniej w części
                      budynku. W Rynku jest też Muzeum Radomskie. Przynajmniej tam powinien być jakiś
                      punkt informacji.
                      • Gość: Andrzej Re: Andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 15:35
                        tak, mam na mysli ten własnie teren. Jak najbardziej sie nadaje ( oprócz
                        Zeromskiego)chociazby na fakt isnienia kilku obiektów, o których piszesz (
                        muzea, etc.).
                        Ten zaułem kojarzy mi się jak jakas enklawa ciszy. Pamietam, że było tam trochę
                        brudno, ale jak ktoś ruszył wyobrażnią, mozna było zobaczyć wizję nowego,
                        jasnego, czystego, a przede wsyztskim cichego, bo otoczonego budynkami placu.
                        Az się chce, żeby magistrat zainwestował w renowację tegoż.
                        W kilku punktach miasta moznaby też postawić automaty sprzedające np. pocztówki
                        czy przewodniki po Radomiu - dobrze usytuowane, estetyczne i oswietlone
                        wieczorem punkty albo kioski multimedialne tzw. touch screen.
                        andrzej
                        • 72pp Re: Andrzej 18.08.05, 15:45
                          Widze że trzeba pomyśleć nad tym intensywnie.
                          Przyznam sie że myślałem o tym juz wcześniej o takim małym przyjemnym sklepiku z
                          pocztówkami, reprintami starych map z regionu, książkami i innymi
                          pamiątkami,gdzieś gdzie będzie można sobie przysiąść w ciszy i spokoju wypić kawę.


                          Pozdr
                          M
                          • Gość: Andrzej Re: Andrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 16:07
                            ta, np. Pod Kasztanem, na zeromskiego. Tam mozna w ciszy i spokoju i przy
                            okazji cos kupić, jakąs pierdółkę związaną z miastem. Co prawda mozna w kiosku,
                            ale inaczej sie kupuje w kiosku, a inaczej w punkcie pamiatkarsko
                            gadżeciarskim - więcej się wydaje, bo wiekszy wybór. W czyms takim mógłbys miec
                            również mapy np. tras czy sciezek rowerowych - to dla mieszkańców. Wiem, ż
                            etego brakuje. Szczecin rozwiązał ten problem: materiały sa w empikach,
                            księgarniach, supermarketach, hotelach i kilku punktach w mieście.
                            andrzej
              • Gość: bob Re: 72pp IP: 82.139.8.* 18.08.05, 16:28
                Kilka wyjaśnień:
                pan Zwolski nie jest profesorem tylko magistrem,
                partia postawiła go na stanowisku dyrektora biblioteki w Radomiu,
                w czasie stanu wojennego niechlubna karta,
                a książka to bubel pełen błędów i wypaczeń,
                którego uczniom nie polecam bo mogą z historii dostać pałę.
                • 72pp Re: 72pp 18.08.05, 16:35
                  A czy nie spotkałeś się że nawet w liceum uczniowie zwracają się do nauczycieli
                  per "sorko" czy profesorze bez względu na to czy mają magistra czy profesora.
                  Na uczelni jest to poprostu norma, i dlatego napisałem profesor Zwolski.
                  Pozatym bez względu na tytuł uważam że jest człowiekiem sympatycznym i z jego
                  zasobem wiedzy nie będę polemizował.
                  • Gość: Magda Re: 72pp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 17:23
                    Chyba jest różnica między "sorem" z liceum, a profesorem. Pisanie o kimś per
                    profesor (tak, jakby miał tytuł naukowy) tylko dlatego, że uczył w liceum jest
                    pewnego rodzaju nadużyciem, bo wprowadza w błąd czytelnika, który ma prawo
                    sądzić, że ma do czynienia z doktorem habilitowanym, który otrzymał tytuł
                    profesorski. A pan Zwolski chyba nawet nie jest doktorem, tylko magistrem.
                    Co nie znaczy, że nie jest sympatyczny.
                    • 72pp Re: 72pp 18.08.05, 17:46
                      W takim razie przepraszam wszystkich za nadużycie tytułu profesora.
                      Co nie zmienia faktu sympatyczności Pana Zwolskiego.

                      Pozdr
                      M
                      • Gość: Andrzej kotwica wizerunku Radomia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 20:44
                        tak naprawdę to mało kto wie, że w Radomiu odbywa się Air Show. Na tym
                        przykładzie również widac zachwianie komunikacji, a raczej jej brak. Może się
                        myle w sądach, ale zapytam czy "Radom" przewidział jakąs spójną kampanię
                        informacyjną na ten temat skoerowaną do innych województw. Ten show jest
                        czymś , co miasto wyróżnia. Impreza jest cykliczna z tego co widzę, stąd jest
                        swoistym 'produktem' miasta. Sa jakies inne produkty w Radomiu, które byłyby
                        kotwicą wizerunku?
                        andrzej
                        • 72pp Re: kotwica wizerunku Radomia 18.08.05, 21:49
                          To że nie każdy słyszał o Air show to niestety zasługa naszych "kochanych"
                          władz miejskich które jakos ciągle zapominaja o reklami tej imprezy. Nie wiem
                          czy miałeś okazje widzieć baner reklamowy na ulicy słowackiego koło ronda,
                          jadąc samochodem trzeba nielada umiejetności aby cos tam przeczytać i nie
                          zaparkować komuś w samochodzie.
                          Słychać również że prawdopodobnie są to ostatnie pokazy w Radomiu ponieważ inne
                          miasta chcą nieć taką imprezę u siebie.
                          Zobaczymy co na to władze i jak będą walczyć o zatrzymanie tej imprezy u nas.
                          Niestety Radom dostał juz swoje hasło, krzywdzące zresztą "Radom - miasto
                          upadłe".
                          mam nadzieję że to się wkrótce zmieni, i Radom wkońcu ożyje nie tylko pod
                          względem inwestycji ale również pod względem kulturalnym.

                          Pozdr
                          M
                          • Gość: Andrzej Re: kotwica wizerunku Radomia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 22:09
                            Nie ma co oglądać na władze, Wy walczcie o to, a władza was może posłucha.
                            Władza, jezeli widzi apatię wsród mieszkańców i brak tzw. rozliczania z
                            poczynań, staje się również apatyczna. Jezeli znajdzie się ktos, kto jej, tzn.
                            władzy wytknie problem, zaczna byc czujni. Za ponad rok wybory
                            samorzadowe,mozna to wykorzystać juz teraz, a nie jak bodajże p. Jesiotr dawac
                            czcze obietnice wyjące z billboardu pustosłowiem o jakichś euro( widziałem taki
                            przy szpitalu na tochtarmanna). Wiewm,uparłem sie na p. Jesiotra i całkiem
                            prawdopodobne, że jest to człowiek z zasadami, ale hasła, którymi epatuje sa
                            czcze, mowotrawiaste, pozbawione obietnic i korzyści. Przytaczam jego przykład
                            dlatego, że akurat tego pana zapamietałem z tablic outdoorowych Radomia. Takie
                            samo czcze hasło wisi na jego stronie:www.jesiotr.pl.
                            Sztab wyborczy p. Jesiotra nie stanął na wysokości zadania.
                            Pisze o tym dlatego, że jest to dobry przykład na pustosłowie jakie zionie z
                            naszych magistratów, billboardów i innych nosników informacji. Zamiast czczej
                            gadaniny powinni przynajmniej obiecywac korzyści, a co najwazniejsze wywiązywac
                            się z nich.
                            andrzej

                            andrzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka