Gość: hienna
IP: *.internet.radom.pl
21.08.05, 17:57
Synek przychodzi do ojca i pyta, czy mógłby mu wyjaśnić, co to jest polityka.
Ojciec odpowiedział:
- Oczywiście, że mogę ci to wyjaśnić. Weźmy na przykład naszą rodzinę.
Przynoszę do domu pieniądze, możemy mnie więc nazwać kapitalizmem.
Twoja mama zarządza tymi pieniędzmi, nazwijmy ją więc rządem. Obydwoje
troszczymy się wyłącznie o twoje dobro, jesteś więc narodem. Nasza pomoc
domowa jest klasą robotniczą, a twój mały braciszek, który jeszcze leży w
pieluszkach to przyszłość. Zrozumiałeś?
Synek nie był za bardzo pewny, czy dobrze wszystko zrozumiał, zdecydował więc,
że musi się najpierw z tym przespać. W środku nocy
obudził się, gdyż braciszek narobił w pieluchę i krzyczał. Wstał i zapukał do
sypialni rodziców, ale mama spała bardzo głęboko i nie dało się jej obudzić.
Poszedł więc do gosposi i znalazł w jej łóżku swojego ojca. Nie przeszkadzało
im wielokorotne pukanie do drzwi. Wrócił więc po prostu do łóżka. Następnego
ranka ojciec zapytał syna, czy teraz już pojął, co to jest polityka i czy umie
mu to wyjaśnić własnymi słowami. Syn odpowiedział:
- Tak, teraz już wiem. Kapitalizm pieprzy klasę robotniczą podczas gdy rząd
śpi. Naród jest totalnie ignorowany, a przyszłość jest zasrana!