Dodaj do ulubionych

do daj dow cip dla smu ta sów

IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.08.05, 20:11
Proszę księdza, wydaje mi się, że prowadzę dobre życie - spowiada się facet. -
Nie piję, nie palę, nie chodzę na dziewczyny. Wieczorem o 22. kładę się
spać, wstaję o 6 rano. W każdą niedzielę chodzę na mszę...
- Obawiam się, synu - mówi kapłan że się to zmieni, jak tylko wyjdziesz z
więzienia
Obserwuj wątek
    • Gość: drred Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.08.05, 20:13
      Panie doktorze, co to może być? Trzeci dzień z rzędu i nie chce mi się pracować.
      - Pewnie środa!
    • Gość: saki Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 20:51
      Okrutnie zmęczony myśliwy Roman wraca z polowania. Zajęcy szukał, ale w
      Zosię strzelić nie pozwolili, a w Stefana nie trafił... Patrzy, a tu małe
      bajorko. Z niego łebek wystawił bóbr (chwilowo poza okresem ochronnym).
      - Stój, bo strzelam, boberku - ryknął myśliwy Roman.
      - Ciiiiii.... karaś... - szepnął bóbr,
      - Kufa, jaki karaś? Zaraz z ciebie czapkę mojej żonie Rozalii zrobię!
      - Ciiiii.... cho.... choju.... karaś...
      - Co za karaś? - szepnął myśliwy.
      - Loda mi robi....
      • Gość: martica Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 22:31
        Dlaczego zwolniłem swoja sekretarkę..? (opowieść autentyczna inspirowana protokółem rozprawy z pewnej sprawy rozwodowej )

        Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent .. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
        - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad?
        Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaka od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura
        sekretarka powiedziała:
        - Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?
        Właśnie. Ona..
        -No to chodźmy do mnie - zaproponowała .
        U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:
        - Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w cos wygodniejszego? Jasne, zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła..... ...niosac tort
        urodzinowy razem z moja żona, dziećmi i teściowa. Wszyscy śpiewali "Sto lat". a ja kur..., siedziałem na kanapie... .

        w samych skarpetkach
        • Gość: m@g Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.08.05, 23:20
          Dwóch gejów przechadzało się po sexshopie. Nagle jeden mówi do drugiego: -
          Patrz mają gumki, w których czujesz się jakbyś jeździł mercedesem.
          Na co drugi odpowiada i patrzy się na sprzedawce: - A to ciekawe...może jednak
          spytamy się o radę sprzedwacy.
          Na co on: - Czy kupią panowie gumki klasy mercedes czy BMW to i tak będzie to
          jezdzenie traktorem po gó..e.
          • Gość: m@g Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.08.05, 23:24
            Przychodzi mąż z pracy z reklamówką prezerwatyw i mówi do żony:
            - kochanie mam dla ciebie niespodzianke
            - jaką?
            - bede dziś przymierzał gumki, a ty będziesz brać do buzi i zgadywać smak.
            - super! super! - ucieszyła się żona
            Położyli sie pod kołderke, żona bierze go w usta..
            - ooo?? serowo cebylowy!!
            - czekaj!!! głupia jeszcze nie założyłem!!
        • Gość: mag Re:dlaczego zwolnilem sekretarkę IP: *.96.udn.pl 15.10.05, 13:13
          Świetne...
      • Gość: sld Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: 82.139.8.* 25.08.05, 23:24
        To był jesiotr, a nie karaś.
        • Gość: m@g Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 25.08.05, 23:27
          Siedzi facet, bawi sie kulką i mówi do siebie:
          - Plastelina czy gó.., gó.. czy plastelina.
          Wącha...
          - Hmmm plastelina czy gó.., gó.. czy plastelina...
          Postanowił polizać po czym stwierdza:
          - Plastelina, ale skąd w dupie plastelina?
    • Gość: sawa Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 00:01
      Do faceta przyszedł kolega i juz w drzwiach mówi
      - wiesz, poderwałem dwie laski, są w taryfie na dole. Brzydkie ale jak
      wypijemy to nam się spodobają.
      Wyszli, facet zagląda do taksówki i mówi
      - eee, stary, aż tyle to ja nie wypiję.
    • Gość: szyszka kąpielowa Dowcip wieczoru IP: 82.139.8.* 26.08.05, 00:04
      Senator Maria Szyszkowska nie zebrała wymaganych ordynacją wyborczą 100 tys.
      podpisów poparcia dla swojej kandydatury na urząd prezydenta. Nie będzie więc
      startować w październikowych wyborach prezydenckich.
      Jak poinformowała Szyszkowska w oświadczeniu przesłanym w czwartek PAP, jej
      kandydaturę poparło 96.959 osób. "Zabrakło zatem jedynie 3 tys. podpisów do
      wymaganej ustawowo liczby 100 tys." - podkreśliła.
    • Gość: wer@ Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 00:08
      Spowiada się chłopak
      - proszę księdza, uprawiałem seks oralny...
      - z kim? - pyta ksiądz
      - nie powiem.
      - może z Maryśką od kowala?
      - nie powiem proszę księdza...
      - mów mi zaraz, może z Hanką zza rzeki?
      - nie powiem proszę księdza...
      - mów mi zaraz, może z Józką z Wólki, bo ci nie dam rozgrzeszenia!
      - nie mogę powiedzieć, proszę księdza...
      Ksiądz się zdenerwował, nie dał chłopakowi rozgrzeszenia, chłopak wychodzi
      przed kościól a tam czekają koledzy.
      - no i co? dostałeś rozgrzeszenie?
      - nie ale mam kilka namiarów.
      • Gość: piątek Środa we czwartek IP: 82.139.8.* 26.08.05, 00:17
        Nie wolno się śmiać


        "W reklamie (promującej tanie połączenia w usłudze) »Tanie Numerki« pojawia się
        postać mężczyzny-geja przedstawionego w bardzo tendencyjny i stereotypowy
        sposób - jako osoba zniewieściała i dziwaczna" - czytamy w liście
        pełnomocniczki rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn Magdaleny Środy.

        Podkreśla ona, że "biorąc pod uwagę przypadki lekceważenia, dyskryminacji, w
        tym rażącego jej przejawu, jakim jest przemoc doznawana przez przedstawicieli
        tej grupy społecznej, reklama ta jest szczególnie krzywdząca".
      • tomus2221 Re: do daj dow cip dla smu ta sów 31.08.05, 12:52
        W przedszkolu mały Jasio zrzuca z półek wszystkie ułożone zabawki,pani się go
        pyta..Jasiu co robisz,czemu zrzucasz zabawki???Bo ja się bawię-odpowiada.A w co
        takiego pyta zaciekawiona pani???A Jasiu na to...w ,,Ku.. mać gdzie są moje
        kluczyki"
    • Gość: wesoła Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 00:19
      W sklepie
      - poproszę papier do dupy - prosi facet
      sklepowa zakłopotała się - proszę pana, nie mówi się papier do dupy tylko
      toaletowy, podać panu coś jeszcze?
      - tak, poproszę mydełko
      - toaletowe? - pyta sklepowa
      - nie, do twarzy!
    • Gość: Sawa Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 00:55
      Facet parkuje starego, rzęchowatego malucha pod samym sejmem. wybiega ochroniarz
      -panie, to sejm, tu chodzą posłowie, senatorowie, zabierz pan ten samochód-
      krzyczy
      - niee, ja się nie boję, ja mam alarm
    • Gość: spectre Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: 82.139.8.* 26.08.05, 14:02
      Przemyślenia dojrzałego faceta


      PRZYGOTOWANIE KAWY
      Przygotowanie kawy jest jak kochanie się z piękną kobietą. Powinna być gorąca.
      Nie wolno się spieszyć. Poruszam w niej... delikatnie i mocno. Na końcu dodaję
      mleko.

      KŁADĄC WYKŁADZINĘ
      Kładzenie wykładziny jest... jak kochanie się z piękną kobietą. Sprawdzam
      wymiary, rozkładam ją na podłodze, przyciskam, kładę się na niej i posuwając
      się do przodu i do tyłu dociskam równomiernie.

      TAPETOWANIE
      Tapetowanie jest jak kochanie się z piękną kobietą. Rozkładam ją na stole,
      pokrywam klejem i przytykam jednocześnie gładząc dłońmi. Następnie czyszczę
      swój pędzel, zapalam papierosa i podziwiam swoją robotę.

      ROZBIJANIE NAMIOTU
      Rozbijanie namiotu jest... jak kochanie się z piękną kobietą. Rozkładam na
      podłożu, rozpinam drzwi, stawiam maszt i... wślizguję się do śpiwora.

      MYJĄC SAMOCHÓD
      Mycie samochodu bardzo przypomina kochanie się z piękną kobietą. Pieszczę
      karoserię. Dmucham miękko i delikatnie. Koncentruję na tym całą swą uwagę.
      Upewniam się, że gąbka jest mokra.

      W SZPITALU
      Także pobyt w szpitalu jest jak kochanie się z piękną kobietą. Kładę się do
      łóżka, jestem mamiony półprawdami i wykrętami, sonduję jakieś głębokie ciemne
      dziury i... tracę wszystkie siły.

      WYPADEK
      Będąc na krawędzi śmierci w pędzącym samochodzie... to jak kochanie się z
      piękną kobietą. Przede wszystkim, spinam się. Staram się opanować, a jeśli
      nadal odmawia posłuszeństwa, modlę się o kontakt z bliźniaczymi poduszkami
      powietrznymi tak szybko jak to tylko możliwe.

      WĘDKOWANIE
      Oczywiście, jak wiesz, jestem bardzo ostrym wędkarzem. Często myślałem, że
      wyprawa na ryby kojarzy się bardzo z kochaniem się z piękną kobietą. Przede
      wszystkim czyszczę i sprawdzam swój sprzęt, ostrożnie wysuwam wędkę usuwając
      nieczystości powstałe na nieużywanym sprzęcie. Wtedy rozciągam wędkę na całą
      długość i sprawdzam dokładnie czy nie ma żadnych supłów albo śladów zużycia.
      Szczególnie w podstawie, gdzie zwykle stosowany jest uścisk. Upewniam się że
      mam przyzwoity spławik, odpowiednią przynętę i mogę ruszać na połów.



    • Gość: XXx Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:53
      Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Wezwał hydraulika, ten postukał jakimś
      kluczem, pokręcił i woda przestała cieknąć. Radość matematyka szybko się
      skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi.
      - Panie, ale to połowa tego, co zarabiam.
      - A gdzie pan pracuje?
      - Na uniwersytecie.
      - No to przenieś się pan do naszej spółdzielni, pochodzisz pan, popukasz i
      zarobisz pan cztery razy tyle, co na tym całym uniwersytecie. Musisz pan tylko
      pójść do biura, złożyć podanie i już. Tylko podaj pan, że masz pan
      siedem klas, bo wyższe wykształcenie u nas nie popłaca.
      Matematyk zrobił tak, jak poinstruował go fachowiec. Od tej pory jego dola
      wyraźnie się poprawiła. Ale pewnego dnia przyszło zarządzenie o podnoszeniu
      kwalifikacji załogi i skierowano wszystkich, którzy mieli siedem klas do
      wieczorowej klasy ósmej. Pierwsza lekcja - matematyka. Nauczycielka wita
      wszystkich:
      - Dzień dobry, będziemy się uczyć matematyki, na pewno wszyscy dostaną
      świadectwo ukończenia ósmej klasy. A na razie przypomnimy sobie, co
      pamiętamy jeszcze ze szkoły.
      - Może napisze pan wzór na pole koła? - wskazała na matematyka.
      Ten wstał, podszedł do tablicy i zaczął wyprowadzać, bo akurat zapomniał
      wzoru. Wyprowadza, wyprowadza, zapisał już całą tablicę i w końcu otrzymał
      wynik "minus pi er kwadrat". Ten minus mu się nie podoba, wiec liczy od
      nowa. Zmazał tablicę, znowu zapisuje wzorami i znowu wynik z minusem.
      Zrezygnowany patrzy na klasę oczekując podpowiedzi, a wszyscy szepczą:
      - Zmień granicę całkowania...Zmień granicę całkowania...
    • Gość: l i l a b a j Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.server.ntli.net 31.08.05, 13:05
      to podobno mialo miejsce naprawde i w dodatku przed kamerami telewizyjnymi:

      do majacego zaspiewac piosenke znanego piosenkarza chlopczyka prowadzacy
      program prezenter zwraca sie z pytaniem:
      prezenter - powiedz nam jasiu, masz w domu jakies zwierzatko?
      chlopczyk - mam
      p. - a jakie masz zwierzatko?
      j. - kotka
      p. - a jak sie wabi twoj kotek?
      j. - (chlopiec podaje imie swojego kotka)
      p. - a powiedz nam jasiu jak twoj tatus mawia do tego kotka?
      j. - siersciuch je*any
      • Gość: aligatorek Re:Lilabaj IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 13:26
        Taka sama prawda jak z tym facetem, który po pijanemu wpieprzył zmywak z
        pomyjami.
        • Gość: l i l a b a j Re:Lilabaj IP: *.server.ntli.net 31.08.05, 13:36
          no wlasnie widze, ze te pomyje bardzo ci zaszkodzily...
          • Gość: aligatorek Re:Lilabaj IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 23:18
            Do tego stopnia, że zęby mi się zrobiły takie jakieś ostre i bardzo wielka
            paszcza. Jak będziesz podskakiwać to się cała zmieścisz.
        • Gość: ja Re:aligatorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 16:39
          ale z tym zmywakiem to prawda
          • Gość: aligatorek Re:ja IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 23:16
            conajmniej z dziesięc osób w mojej obecności opowiadało, że ten zmywak zechlał
            ich ojciec, brat, dziadek, wujek, kuzyn (niepotrzebne skreślić) a nie byli ze
            sobą zpokrewnieni. A z Twojej rodziny kto zeżarł? A może to jakiś wyjątkowy
            przysmak?
            • Gość: Ja Re:aligatorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 23:21
              Sam go zeżarłem hahaha
              • Gość: lew Re:pocisk i lufa.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 08:54
                Co powiedział pociskdo lufy?Niby pasujeb\my do siebie jak ulał,a pani jest taka
                odrzucająca ....
    • gewu Re: do daj dow cip dla smu ta sów 31.08.05, 13:19
      Dziennikarka przeprowadza wywiad na siłowni z największym mięśniakiem, który na wszystkie pytania odpowiada:
      - yyy...
      - yyyhy...
      - nooooo...
      - eeee....
      W końcu zdenerwowana mówi: Po co panu głowa?
      A mięśniak na to:
      - jem niom
      • Gość: Paweł Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 13:35
        Himalaje. Zima, noc. Śnieg sypie, wyje wiatr, mróz przepotworny. Na jednej z
        przełęczy mały samotny namiocik prawie w całości zasypany śniegiem. W namiociku
        dwóch przemarzniętych do szpiku kości himalaistów tulących się do siebie w
        jednym śpiworze. W pewnym momencie jeden z nich pyta drugiego:
        - Heniu...walisz konia?
        - nooo...
        - wal swojego!
    • Gość: justyna Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.mops.radom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 14:31
      Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę. Siada
      więc koło niej i pyta czy nie chciała by z nim uprawiać seksu.
      - Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu. - Wstaje i zmieszana
      wysiada na następnym przystanku.
      Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:
      - Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.
      - Nawijaj! - odpowiada hipis.
      - Ona codziennie chodzi o północy na cmentarz na nocne modlitwy. Wystarczy, że
      ubierzesz się w białą szatę z kapturem, obsypiesz brodę świecącym
      (fluorescencyjnym) proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz, że jesteś Bogiem!.
      Tak też hipis zrobił. Przebrał się, wyskoczył zza na nagrobka i powiedział, że
      jest Bogiem i chce się przespać z zakonnicą.
      Zakonnica zgodziła się bez gadania ale poprosiła żeby był to stosunek analny bo
      musi ona pozostać dziewicą. Hipis zgodził się a gdy skończył zrzucił kaptur i
      krzyknął:
      - Ha, ha, jestem hipisem!
      - Ha ha! krzyknęła zakonnica. Jestem kierowcą autobusu!
    • Gość: justyna Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.mops.radom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 14:36
      ęłęóW pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz
      obowiązków duszpasterskich, lubił hodowle drobiu. Któregoś jednak dnia księdzu
      zginął kogut. Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął
      jakiś czas, a koguta nie ma. Ksiądz zmartwił się doszedł do wniosku, że mu
      ukradziono koguta. Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do
      wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał:
      - Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia.
      (W tym miejscu należy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut, ale
      możeteż oznaczać męskiego członka).
      - Chciałbym spytać, kto z tu obecnych ma koguta?
      Wszyscy mężczyźni wstali.
      - Nie, nie - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział
      koguta?
      Wszystkie kobiety wstały.
      - Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej, kto
      ostatnio widział koguta, który do niego nie należy?
      Połowa kobiet wstała.
      - Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział ostatnio mojego
      koguta?
      Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista...
    • Gość: Marysia Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.mops.radom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 14:39
      ęłęóMąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Oczywiście pierwsze
      uderzenie żony w piłeczkę i okno stojącego obok pola golfowego domku zostaje
      rozbite. Mąż trochę się zdenerwował:
      - Mówiłem żebyś uważała a teraz trzeba będzie tam iść przepraszać i może nawet
      zapłacić.
      Tak, więc golfiści idą do domku i pukają w jego drzwi. Dochodzi ze środka miły
      głos mężczyzny:
      - Proszę wejść.
      Po wejściu zauważają w domku zbite kawałki szyby, rozbitą starą wazę i
      siedzącego na kanapie kolesia. Koleś pyta:
      - Czy to wy zbiliście szybę?
      - Tak... przepraszamy za to bardzo - odpowiadają golfiści.
      - Hmmm... właściwie to nie ma za co. Jestem dżinem, który był uwięziony w tej
      wazie kilkaset lat. Teraz powinienem spełnić 3 życzenia. Nie obrazicie się jak
      spełnię wam po jednym sam zostawiając sobie jedno na koniec?
      - Nie, tak jest świetnie - odpowiada mąż.
      - Ja bym chciał dostawać milion dolarów co roku.
      - Nie ma problemu - mówi dżin.
      - Do tego gwarantuję, że będziesz bardzo długo żył. A ty młoda kobieto czego
      chcesz?
      - Chciałabym mieć ogromny dom w każdym państwie, każdy ze służącymi.
      - Mówisz i masz - odpowiada dżin.
      - Do tego obiecuje Ci, że do żadnego z nich nikt się nigdy nie włamie.
      - A jakie jest twoje życzenie dżinie? - pyta małżeństwo.
      - Ponieważ tak długo byłem uwięziony nie marzę o niczym innym jak o seksie z
      tobą - zwraca się do kobiety dżin.
      - I co ty na to kochanie? - pyta mąż
      - Mamy tyle kasy i domy... może się zgódź.
      Tak więc żona kolesia z dżinem idzie na pięterko.... Całe popołudnie kochają
      się. Dżin jest wręcz nienasycony. Po 4 godzinach nieustannego seksu dżin złazi
      z kobiety, patrzy jej prosto w oczy i pyta:
      - Ile masz lat ty i twój mąż
      - Oboje mamy po 35
      - Chrzanisz !? 35 lat i w dżiny wierzycie ???
    • Gość: saki Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 17:34
      Po randce:
      - Czy odprowadzisz mnie do domu, Romanie?
      - Tak, wzrokiem...
    • Gość: spectre Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: 82.139.8.* 31.08.05, 22:38
      Na dyskotece do dziewczyny podchodzi chłopak i pyta: - Czy można?
      A ona skromnie spuściwszy oczęta, odpowiada:
      - Można, ale najpierw chciałabym trochę potańczyć...




      Żona otwiera drzwi, a tam
      mąż stoi z owcą pod pachą i mówi:
      - To jest ta świnia którą posuwam!
      Na to żona:
      - Ty idioto! To nie świnia tylko owca!
      - Zamknij się!!! Do owcy mówiłem!!
      • Gość: Gienek Re: muzyczny IP: *.radom.pl 10.10.05, 10:40
        Wraca muzyk rockowy z dwutygodniowej trasy koncertowej.
        W drzwiach stękniona żona pada od razu na kolana, rozpina mu spodnie i..robi
        loda.
        Muzyk wzdycha:
        -Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!
    • Gość: Humor szkodzi Re: do daj dow cip dla smu ta sów IP: *.radom.pl 15.10.05, 00:54
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka