Dodaj do ulubionych

4 widzow w teatrze

IP: 38.119.107.* 11.10.05, 09:54
Teatr radomski wystapil w Warszawie z przedstawieniem "Poganiacze wiatru". Na
widowni bylo tylko 4 widzow. Teatr zapowiada dalsze wyjazdy. Kto placi za te
wojaze?
Obserwuj wątek
    • Gość: Widz Re: 4 widzow w teatrze IP: *.radom.pl 11.10.05, 11:14
      Twoja relacja nie jest dokładna. Było 7 widzów, z czego 3 to pracownicy teatru.
    • Gość: timjk Re: 4 widzow w teatrze IP: 213.199.233.* 11.10.05, 11:16
      jak to radomianie mieszkajacy w Warszawie maja w d... teatr z rodzinnego
      miasta, az 4 na kilkadziesiat tysiecy
      • Gość: Gerwazy Radomski Re: 4 widzow w teatrze IP: *.radom.pl 11.10.05, 14:01
        A dlaczego Radomianie warszawscy mieliby oglądać coś, czego radomianie na
        miejscu też nie mają zamiaru? Ci w stolicy mają wybór. My, biedacy, w Radomiu
        skazani jesteśmy na potworne chały duetu Sroka-Tochowicz. W tym teatrze nawet
        komedie nie sa śmieszne! Sztuki odważne byłyby odważne 30 lat temu, teraz są
        żenujące. Inscenizacje Sroki rozumie chyba tylko on sam. Reszta nie próbuje, to
        i nie chodzi na następne. Pusto i nijak w radomskim teatrze... Tylko władzom
        sie podoba... Pewnie dlatego, że rzadko tam bywają...
      • Gość: Kajetan Re: 4 widzow w teatrze IP: *.149.udn.pl 11.10.05, 14:03
        A kto by tam chodził na kiepski teatr. Nie dziwi mnie, że nie było widowni.
    • Gość: l i l a b a j a moze to byla IP: *.server.ntli.net 11.10.05, 14:06
      proba generalna?
      • Gość: ktos Re: a moze to byla IP: 38.119.107.* 11.10.05, 14:12
        Slyszalem, ze teatr na swoj koszt wyjezdzal do Warszawy w ramach promocji. Ale
        promocja! ha hah ha!
        • Gość: Kajetan Re: a moze to byla IP: *.149.udn.pl 11.10.05, 14:16
          Grali przedstawienie w domu kultury na Pradze w ramach akcji charytatywnej DOM
          KULTURY DLA DOMU KULTURY.
    • jdk Re: 4 widzow w teatrze 11.10.05, 15:15
      A gdzie radomianie mieszkajacy w Warszawie mieli uzyskac informacje o tym
      przedstawieniu?

      Dlaczego GwR nic o tym nie wspomniala?
      • Gość: widz Re: 4 widzow w teatrze IP: *.radom.pl 11.10.05, 16:28
        GwR nic nie wspominała, bo:
        1. Sroce nie zależy na nagłośnieniu jego prywatnych interesów - w Warszawie
        promuje siebie, a nie teatr. Ze skutkiem wiadomym, ale ma nadzieję. szkoda
        tylko, że za nasze pieniądze.
        2. Bo widzi, że stawiając na Srokę kilka lat temu popełniła błąd. Tylko władza
        tego nie widzi.
        • Gość: Nauczycielka Re: 4 widzow w teatrze IP: *.radom.pl 11.10.05, 21:49
          Teatr w Radomiu to ostoja odrzuconych miernot z Krakowa. Studiowałam w Krakowie
          do 2001 roku. Pan Sroka reżyserował kilka razy w Ludowym i Bagateli. Recenzje
          tych miernot były miażdżące. Takie też były odczucia widzów. Dlatego zdziwiłam
          się, kiedy dowiedziałam się, że władze tutaj go wzięły bez
          sprawdzenia "dokonań" twórczych. To smutne.
          • Gość: Makr Re: 4 widzow w teatrze IP: 38.119.107.* 12.10.05, 09:56
            Widzieliście w Dami rozmowę red. Tyczyńskiego z wiceprezydent Szczepańską?
            Władza broniła Sroki, kiedy Tyczyński słusznie nazwał teatr domem kultury.
            Żałosna ta obrona była, władza - jak zwykle - popisała się niekompetencją. Jak
            to jest, że zamiast pomyśleć nad nowym dyrektorem popiera się tego, który się
            nie sprawdził?
            • Gość: Yoda Re: Makr IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 12.10.05, 10:24
              Bo koncepcja domu kultury bliższa jest sercu władzy. Teatr, jak każda sztuka,
              winien być wolny i władzy się nie kłaniać. Ale jakiej władzy coś takiego jest
              potrzebne? Z drugiej strony: w tym gnuśnym i zapyziałym mieście nie ma
              zapotrzebowania na sztukę -o ile nie zapewnia ona łatwej i przyjemnej rozrywki.
              Dlatego Sroka jest w sam raz: do oszczędnościowych inscenizacji lektur
              szkolnych i animacji kulturalnej warstw uboższych (duchowo) -całkiem nieźle się
              nadaje.
              • Gość: Makr Re: Makr IP: 38.119.107.* 12.10.05, 15:59
                Yoda,nie jest prawda, ze w tym miescie nie ma zapotrzebowania na dobra sztuke.
                Na dobry teatr ludzie zawsze przyjda. Wystarczy wrocic do czasow Kepczynskiego,
                wtedy nie bylo problemow z frekwencja. A na trudne, ambitne spektakle
                impresaryjne przychodzily tlumy. Pod kasa staly kolejki po bilety.
                Nie zgadzam sie tez z tym, ze Sroka animuje duchowo kogokolwiek, ani wyzsze ani
                nizsze warstwy. Przedstawienia tego teatru reprezentuja poziom wrecz tragiczny.
                Trudno tu mowic o przedstawieniach, to sa jakies szczatki po dramatach. I nie
                sa to zadne nowoczesne tendencje tylko zwykla nieudolnosc.
                • Gość: Heniek z lasu Re: Makr IP: *.128.udn.pl 12.10.05, 20:06
                  To dajcie znać kiedy będzie warto tam się wybrać.
                  • Gość: chrum Re: Makr IP: *.149.udn.pl 12.10.05, 21:07
                    jak sie zmieni dyrektor
                    • Gość: gumiś Re: Makr IP: *.radom.pl 13.10.05, 00:08
                      Dyrektor Sraka ma w teatrze być jeszcze podobno 4 lata!!!??? Na tyle podpisał
                      mu generał-prezydent. A to Radom właśnie!
                • Gość: Yoda Re: Makr IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 13.10.05, 11:54
                  A niby czym się Kępczyński zajmował, jak nie rozrywką? A jakie to były te
                  trudne spektakle, na które waliły tłumy? -bo ja jakoś sobie nie przypominam
                  takiego wydarzenia (może poza festiwalem gombrowiczowskim w szczytowym okresie -
                  i jeśli umówimy się, że Gombrowicz jest "trudny").
                  • Gość: Makr Re: Makr IP: 38.119.107.* 13.10.05, 16:39
                    No to masz Yoda krótką pamięć. Tłumy przychodziły - a ja dobrze to pamietam, bo
                    z trudem udawalo mi sie zalatwic przez znajoma osobe z teatru bilety - na Dni
                    Fredrowskie, na Mądzika, Teatr Osmego Dnia, Pantomime Wroclawska, na Radomskie
                    Tygodnie Teatralne i dlugo by tu wymieniac spektakle, bo bylo ich
                    kilkadziesiat, i wcale nie była to rozrywka. Kepczynski byl chyba 8 lat
                    dyrektorem, musicale zrobil tylko 3, a cala reszta to byly normalne spektakle
                    dramatyczne. Moi znajomi nauczyciele z Niemiec jak zobaczyli "Wieczór Trzech
                    Króli" to padli z zachwytu. A "Tancerz" Warlikowskiego - takiego spektaklu i
                    reżysera nie prędko teatr radomski sie doczeka. Owszem była i rozrywka,
                    pamiętam "Nagłe zastępstwo" - farsa, ale z jaką kulturą wystawiona! Wtedy się
                    chciało chodzić do teatru, także po to żeby na widowni spotkać ciekawe osoby. A
                    teraz? Wszystko w tym teatrze odstrasza.
                    • Gość: Yeud Re: Makr IP: *.pl 13.10.05, 17:30
                      Ja też nie mogłem kupić biletów na Dni Fredrowskie i znajoma pani z teatru
                      wprowadziła mnie za kulisy. Oglądałem spektakle z góry z pomostów technicznych.
                      • Gość: gawędziarz Re: Makr IP: *.radom.pl 14.10.05, 00:34
                        Wczoraj podobno znów sukces!
                        Na widowni kilka osób, a Rabenda sypnął sie w tekście na papieskim spektaklu,
                        che che
                    • Gość: Yoda Re: Makr IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 14.10.05, 09:09
                      Zdaje się, że większość wymienianych przez Ciebie przypadków zainteresowania
                      lokalnej społeczności sztuką, to były jednorazowe występy gościnne dobrych
                      teatrów. -Jednorazowo zgromadzić 500 osób w 240 tys. mieście -to nie jest chyba
                      aż taki wyczyn (dla tego miasta).
                      Pzdrwm
                      • Gość: Makr Re: Makr IP: 38.119.107.* 14.10.05, 12:41
                        Yoda, prawda, wymienione przez mnie spektakle to dobre spektakle dobrych
                        teatrów. Ale przecież chodziło o potwierdzenie tezy, że na dobre spektakle
                        zawsze w Radomiu będzie publiczność. Gdyby radomski teatr był dobry i potrzebny
                        nie miałby problemów z frekwencją. "Zemsta", wystawiona za czasów
                        Kępczyńskiego, zagrana była 250 razy! - a nie jest to musical. Wystarczy
                        zajrzeć do Almanachów Sceny Polskiej i policzyć frekwncję i liczbę wystawionych
                        spektakli. Dla przykładu w sezonie 95/96 za Kępczyńskiego frekwencja wynosiła
                        ok. 70 tys. widzów, a w sezonie 02/03 za Sroki ledwie ponad 20 tys. Już daruję
                        sobie liczenie frekwencji w sezonach kiedy wystawiane były musicale.
                        • Gość: Znawca Re: Makr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 13:32
                          Z tego wynika hasło zmieńmy dyrektora Teatru Powszechnego w Radomiu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka