Gość: archi
IP: *.udn.pl
13.10.05, 22:30
w Warszawie. A u nas?
W środę przed siedzibą Ministerstwa Kultury zebrali się obrońcy zabytków.
Domagali się ochrony kamienicy w Alejach Jerozolimskich 63 i budynku z
przedwojennymi pracowniami malarskimi przy Pankiewicza 3
Na płachtach papieru wypisali hasła: "Ekipa rozbiórkowa precz z Ministerstwa
Kultury", "Ryszard Mikliński generalny uchylacz ochrony prawnej", "Al.
Jerozolimskie 63 i Pankiewicza 3 do rejestru zabytków".
- Obserwujemy patologiczną sytuację w Ministerstwie Kultury. Wojewódzki
konserwator wpisuje kamienice do rejestru, a generalny konserwator -
wiceminister Mikliński - to uchyla - nie krył irytacji organizator pikiety
Janusz Sujecki, działacz Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy
ZOK.
Rzeczoznawcy na cenzurowanym
O obu obiektach pisaliśmy ostatnio w "Gazecie". Kamienicy w Al.
Jerozolimskich grozi zburzenie. Jej właściciel - firma znanego fotografa
Tomasza Gudzowatego - zamierza zastąpić dom luksusowym biurowcem schowanym za
imitacją starych elewacji. Na wniosek inwestora minister kultury już uchylił
wpis kamienicy do rejestru zabytków. Z kolei na bruk mogą być wyrzucone
znajdujące się w tym samym kwartale zabudowy pracownie przy ul. Pankiewicza,
najstarsze działające do dziś atelier malarskie w Warszawie. Właściciel
budynku - Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne - chce go sprzedać, a cenne
pracownie traktuje jak kulę u nogi. W tej chwili departament ochrony zabytków
Ministerstwa Kultury rozważa, czy i w tym przypadku nie uchylić wpisu do
rejestru.
- Przy ministerstwie działa "ekipa rozbiórkowa" złożona z rzeczoznawców,
którzy piszą opinie "pod inwestorów" - mówił Janusz Sujecki.
Wymienił prof. Andrzeja Kadłuczkę z Krakowa (autora opinii dyskredytujących
kamienicę w Al. Jerozolimskich 63 i pracownie przy Pankiewicza 3), architekta
Michała Witwickiego (również podważył wartość atelier przy Pankiewicza) i dr.
Juliana Kołodzieja (autora opinii o niskiej wartości zabudowy ulicy
Ząbkowskiej).
- Profesor Kadłuczka wypowiedział się o pracowniach malarskich, choć w nich
nie był. A pana Witwickiego wręcz cechuje nienawiść do architektury XIX w.
Będziemy się domagali usunięcia tych ludzi z listy rzeczoznawców ministra
kultury i uregulowania sprawy wynajmowania rzeczoznawców przez prywatnych
inwestorów