Dodaj do ulubionych

Brawo Marcinkowski

IP: *.plusgsm.pl 07.11.05, 21:38
Wreszcie Sąd zdecyduje czy można bezkarnie posądzać / jeśli nie ma dowodów/ o
korupcję i inne niecne czyny Prezydenta nie małego miasta.
Najwyższy czas żeby osoby pełniące funkcje publiczne skorzystały z ochrony
prawnej jeśli są pomawiane przez radnych / Fałek/ lub dziennikarzy /
Tyczyński/ o czyny lub zamiary których nie popełnili.
Obserwuj wątek
    • Gość: radomianin Re: Brawo Marcinkowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 21:45
      Pan Falek to przodujący radny Radomia w pomawianiach i posądzaniach innych
      radnych którzy są nie po jego mysli ale jest za to specem od stawiania
      pomników i zmiany nazw ulic .
      • Gość: byku Re: Brawo Marcinkowski IP: *.radom.pl 07.11.05, 21:51
        to jest spec od zdmuchiwania swiec, on sie nie zna na niczym, a udaje ze sie
        zna na wszystkim, o sorki zna sie na zapasach czyli na przepychankach....
        • Gość: KR! Re: Brawo Marcinkowski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.05, 22:44
          Nie zgadzam sie z poglądami pana Ryszarda Fałka , ale to były prezydent Radomia ( o wiele lepiej sprawował władzę niż prezydent Marcinkowski obecnie ) , radomianin z urodzenia a nie jakiś przyjezdny , radny miasta Radomia od 1990r. w ostatnich wyborach dostał 1040 głosów z listy Wspólnoty Samorządowej.Ja nie popieram tej partii i pana Fałka , ale chcę napisać na forum prawdę.
          • Gość: Barbara Re: Brawo Marcinkowski IP: 82.139.43.* 08.11.05, 00:40
            No i co napisałeś/.Podałeś trochę statystyki.
            • over Re: Brawo Marcinkowski 08.11.05, 06:39
              Nie jestem zwolennikiem Marcinkowskiego jednak w pełni się zgadzam z prawnikiem.
              Nie można "obrzucać błotem" Prezydenta Miasta wybranego w wolnych wyborach w
              nieskończoność.
              "Korumpowanie radnych" to jedno z najbardziej niecnych przestęstw jakie można
              zarzucić Prezydentowi.
              Chyba, ze ma się na to dowody.
              Red. Tyczyński w swoim komentarzu w dami dał wykładnię , że zatrudnianie
              radnych w podmiotach gminy = korupowanie.
              Jest to typowe dla tego pana posługiwanie się mediami dla swoich rozgrywek
              osobistych.
              Cóż jakie miasto tacy dziennikarze
              • Gość: KIBIC Re: Brawo Marcinkowski IP: *.dc.dc.cox.net 08.11.05, 08:11
                Bedzie proces poszlakowy, bo jak udowodnic korupcje lub nie gdy ktos otrzymal
                "posade" od Prezydenta. Czy istnieje mechanizm ustawiania ludzi na
                stanowiskach, czy tylko decyzja Prezydenta jest wstarczajaca? Nikt ze
                skorupowanych nie przyzna sie do "winy" wiec Falek i Tyczynski "leza", chyba, ze
                maja "koronnego" swiadka, ktory bedzie "sypal", ale nawet jak Prezydent ma tyle
                wladzy to moze robic co chce i jakie nie bylyby jego intencje to nie ma
                korupcji, bo on odpowiada za dobor ludzi wiec jak to mozna nazywac korupcja?

                Przy okazji mam pytanie. Dlaczego prawie kazdy wymieniajc nazwisko Prezydenta,
                zastrzega sobie, ze nie jest jego fanem, albo porownuje go do innych prezydentow
                i ocenia go, ze jest gorszy?
                • Gość: doktorek Re: Brawo Marcinkowski IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 08.11.05, 08:22
                  Wątpię w proces poszlakowy ponieważ sprawa jest prosta to Fałek musi
                  udowodnić "korumpowanie radnych " / sprawa dotyczy powództwa z prywatnego
                  oskarżenia/ lub przeprosić.
                  Jeśli tego nie zrobi zostanie najprawdopodobniej skazany w procesie karnym
                  czyli koniec kariery radnego
                  • gierro Re: Brawo Marcinkowski 08.11.05, 09:04
                    W prawie nie istnieje coś takiego jak "powództwa z prywatnego
                    oskarżenia". Ściganie pomówienia odbywa się z "oskarżenia prywatnego". Ale
                    pozostaje to nadal kwestia prawno-karna. Natomiast z terminem "powództwo"
                    spotykamy się w zasadzie na gruncie prawa cywilnego. Oczywiście można dochodzić
                    roszczeń "cywilnych" łącznie z procesem karnym, wówczas mamy do czynienia z
                    tzw. powództwem "adhezyjnym".
                    Na marginesie: podobną "pseudofachową" informację podało Dami w komentarzu do
                    niniejszej sprawy.
                    Po drugie zasadą jest, że "ciężar dowodu" spoczywa na stronie "skarżącej" a nie
                    na "broniącej się". Innymi słowy to prezydent powinien "udowodnić" (przekonać
                    Sąd), że został pomówiony a nie odwrotnie. Ponadto działa zasada "domniemania
                    niewinności osoby oskarżonej i zasada "in dubio pro reo" tj. że wszelkie
                    wątpliwości należy interpretować na korzyść oskarżonego.
                    • Gość: doktorek Re: Brawo Marcinkowski IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 08.11.05, 09:29
                      Przede wszystkim zdefiniujmy słowo korupcja.
                      W rozumieniu bardzo uproszczonym jest to wykorzystywanie piastowanego urzędu
                      publicznego do osiągania prywatnych korzyści majątkowych lub w
                      przypadku "korumpowania radnych" takie korzyści w rozumieniu dosłownym czerpią
                      ci " korupmpowani" radni.
                      Pytanie jest takie czy wykonywanie przez kogoś pracy na zasadzie umowy jest
                      czerpaniem korzyści z korupcji poprzez to że ktoś dostaje pensje za wykonaną
                      pracę.
                      Nie trzeba być prawnikiem żeby zrozumieć absurdalność takiego rozumowania.
                      Jeśli ktoś publicznie stawia zarzut , że prezydent korumpuje radnych to w
                      logicznym rozumowaniu ma dowód np. w postaci radnego , który zezna , że w
                      zamian za poparcie w głosowaniu uzyskał pracę.
                      W procesie o przestępstwo tzw. wnioskowe czyli rozpatrywane przez Sąd na
                      podstawie prywatnego oskarżenia osoba w tym przypadku Fałek musi zeznać co było
                      podstawą takiego publicznego stwierdzenia czyli przedstawić dowód w sprawie.
                      Choć udowodnienie winy spoczywa na oskarżycielu to w takim przypadku brak
                      dowodu ze strony oskarżonego jest właśnie tym dowodem.
                      Oczywiście może się zdarzyć , że takie dowody są w tej sprawie.
                      Natomiast trzeba , żeby wreszcie dotarło do mózgownic wielu tych "
                      uczciwych" ,że za słowa wypowiedziane publicznie trzeba ponosić
                      odpowiedzialność jeśli naruszają one czyjąś godność lub poniżają sprawowany
                      urząd.
                      • gierro Re: Brawo Marcinkowski 08.11.05, 10:05
                        W mojej ocenie oskarżony "nic nie musi" a jedynie "może" przedstawiać dowody na
                        swoją niewinność. Jeżeli tego nie robi ryzykuje, ze zostanie skazany.
                        Subiektywnie odebrałem słowa Pana Fałka jako swoistą przenośnię "Korupcja
                        polityczna" w rozumieniu "odwdzięczania się za poparcie". Pdobna sytuacja ma
                        miejsce w ogólnopolskiej polityce, gdzie PO zarzuca PiS "kupczenie"
                        stanowiskiem Wicemarszłka Sejmu (dla Andrzeja Leppera) w zamian za poparcie w
                        wyborach prezydenckich prezydenta elekta i ewentualne poparcie rządu. w tym
                        kontekście sformułowania Pana Fałka rozumiem za swoisty synonim
                        pojęcia "kupczenie". Tym niemniej Ja bym tego pojęcia (korupcja polityczna) nie
                        użył w odniesieniu do innej osoby. Co więcej gdyby ktoś użył go wobec mnie
                        również szukałbym obrony w sądzie, bowiem słowo "korupcja" nacechowane jest
                        jednoznacznie na wskazanie działań o charakterze przestępczym. Dla odmiany
                        słowo"kupczenie" postrzegam jako działania oczywiście negatywne ale w
                        kontekście "jedynie" moralnym.
                        Na marginesie istotą demokracji jest "pozyskiwanie" poparcia dla swoich ideii,
                        pozostaje jedynie kwestia środków jakie są w tym procesie stosowane.
    • Gość: redaktorek Re: Brawo Marcinkowski IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 08.11.05, 08:55
      Właśnie, masz rację. Mając takie prawo dlatego wg Banku Światowego i
      Transparency jesteśmy przodującym krajem korupcyjnym. No bo danie pracy radnemu
      z wyższym uposażeniem niż normalnie jest korupcją polityczną czy nie? A może
      chodzi tu jedynie o nazewnictwo? No bo jak nazwać załatwianie sobie
      przychylność głosujących? Jeden dostaje pracę w spółce miejskiej na dobrze-
      łatnym stanowisku, inny nadużywający alkoholu i pijący w "orenżadę" na swoich
      imieninach w Biurze Rady Miejskiej dostaje fuchę w Komisji Rozwiązywania
      Problemów Alkoholowych (to chyba tak celowo żeby być bliżej problemów) a
      jeszcze inny wynajmujący od miasta pomieszczenia na swoją prywatną szkołę płaci
      czynsz dzierżawny o wiele niższy niż przeiętny Kowalski, a i to zostało mu
      jeszcze obniżone. Więc pwiedźcie JAK TO NAZWAĆ JAK NIE KORUPCJĄ POLITYCZNĄ?
      Zbiegiem okoliczności? To własnie przez takie "zbiegi okoliczności" raport ww
      instytucji nie pozostawia suchej nitki na wszechobecnej korupcji w Polsce.
      Brawo panie Fałek, brawo opozycja (ta prawdziwa, nie kupiona).
      • over Re: Brawo Marcinkowski 08.11.05, 09:51
        Fakt niestety ,że w naszym kraju żeby zbudować większość parlamentarną czy w
        radzie miasta trzeba rozdawać obietnice i stanowiska przykład obecnego
        poszukiwania większości przez rząd Marcinkiewicza.
        Natomiast ma się to nijak do korupcji o której mowa.
        Gdybyśmy tak rozumowali to właściwie każda próba budowania większości
        pozakoalicyjnej to korupcja.
        Choć zapewne ziarnko prawdy w tym jest ale do korupcji daleka droga .
        Natomiast używanie publicznych oskarżeń do osiągnięcia określonego celu ma
        również podłoże korupcyjne.
        Cóż Fałek jak był prezydentem również było wiele spraw niejasnych np. sprawa
        Purytii i nikt z tego powodu o ile pamiętam publicznie nie oskarżał go o
        korupcję.
        Sposób widzenia zależy poprostu od miejsca siedzenia.
        Przyjmując zasadę redaktorka ..bo raport Banku Światowego to każdego
        piastujacego funkcję publiczną można pomówić o korupcję.
        W normalnym państwie powinny być stosowane określone zasady , bo inaczej czeka
        nas anarchia.

        • Gość: Agora Re: Brawo Marcinkowski,Fałek !! IP: *.udn.pl 08.11.05, 10:19
          Takich przykładów więcej.Przeczytaj :
          Zarzuty dla księgowej Pojezierza




          aw 07-11-2005 , ostatnia aktualizacja 07-11-2005 20:52

          Prokuratura w Elblągu postawiła czternasty już zarzut Władysławie W., byłej
          głównej księgowej Pojezierza. Tym razem zarzucono jej podstępne odebranie
          mieszkania i wkładu spółdzielczego mieszkance spółdzielni. Dziś sąd w Elblągu
          zadecyduje, czy najbliższe trzy miesiące Władysława W. spędzi w areszcie



          To już czternasty zarzut elbląskiej prokuratury - prowadzącej śledztwo w aferze
          Pojezierza - dla Władysławy W. Tym razem chodzi o głośną, opisywaną w "Gazecie"
          sprawę odebrania mieszkania Barbarze Sz. Spółdzielnia eksmitowała ją w 1998
          roku, gdy była w dziewiątym miesiącu ciąży z siódmym dzieckiem. - Wyrzucono ją,
          mimo że spłaciła całe zadłużenie, jakie miała - mówi Lidia Staroń, szefowa
          Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców, które powiadomiło o tym prokuraturę. - Jej
          mieszkanie przejęła dla córki właśnie Władysława W.

          Maria Bąk, rzecznik prasowy elbląskiej prokuratury: - Władysławie W.
          zarzuciliśmy, że mimo uregulowania zaległości czynszowych nie odstąpiła od
          eksmisji, a wykorzystując niewiedzę pokrzywdzonych wyłudziła od nich jeszcze
          pokwitowanie odbioru wkładu budowlanego, choć poszkodowani tych pieniędzy w
          rzeczywistości nie otrzymali.

          Identyczny zarzut w ubiegłym tygodniu prokuratura postawiła aresztowanemu,
          byłemu prezesowi Pojezierza Zenonowi P. Jednak, by nie uprzedzać Władysławy W.,
          rzecznik odmawiała wtedy podania szczegółów zarzutu. - W tej sprawie podejrzani
          działali razem, dlatego musieliśmy milczeć - mówi Maria Bąk.

          Prowadząca sprawę prokurator wysłała wczoraj do elbląskiego sądu wniosek o
          tymczasowe aresztowanie Władysławy W. Motywuje to nie tylko wysoką karą, jaka
          grozi W. za podstępne odebranie rodzinie Sz. mieszkania (powyżej ośmiu lat
          więzienia), ale też tym, że w czasie śledztwa Władysława W. kontaktowała się ze
          świadkami i próbowała wpływać na ich zeznania.

    • Gość: Zdziwiony Re: Brawo Marcinkowski IP: *.dc.dc.cox.net 09.11.05, 03:24
      Czy zatrudnienie radnych w miejskich spółkach jest korupcją polityczną?

      - Taka sytuacja rodzi podejrzenie, że jest korupcją. Jest to oczywisty konflikt
      interesów, do którego nie powinien dopuszczać nigdy zwierzchnik jednostki
      samorządowej. Bo w takiej sytuacji prezydent, burmistrz czy wójt ma pewien
      element nacisku na radnych. Podejrzenie o korupcję jest więc w pełni
      uzasadnione.

      Prezydent Radomia uważa, że został pomówiony stwierdzeniem o korumpowaniu
      radnych poprzez zatrudnianie ich w miejskich spółkach, i skierował sprawę do
      sądu.

      - Pan prezydent postąpił obrzydliwie i mam nadzieję, że to jest to, czemu już
      wkrótce uda nam się skutecznie przeciwdziałać. To działanie, które zmierza do
      skazywania ludzi za krytykę władzy publicznej. Krytyka taka jest równie ważnym
      mechanizmem funkcjonowania władzy publicznej jak wszystkie inne demokratyczne
      instrumenty, jak na przykład kampania wyborcza, gdy konkurentów się krytykuje.
      Każdy, kto próbuje dokonywać zamachu na wolność słowa i na krytykę władzy
      publicznej, zasługuje na potępienie.

      Julia Pitera
      • Gość: brum Re: Brawo Marcinkowski IP: *.radom.pl 09.11.05, 08:05
        Pani Pitera to żaden autorytet, jesli jest taka apolityczna to dlaczego
        startowała na prezydenta Warszawy a póxniej chyba swoje głosy na kogoś
        przerzyuciła nie wiem czy nie na Lecha Kaczyńskiego. Pani Julia ma po prostu
        uraz do ludzi lewicy lub centrolewicy i sama jest wg mnie niewiarygodna!
    • Gość: danger Re: Brawo Marcinkowski IP: *.radom.pl 10.11.05, 23:30
      Jak Fałek przestanie być radnym to się upiję! A co na to jego fumfel Ścibor?
      zapłacze się chyba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka