Gość: Zbulwersowany Klie
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.11.05, 13:44
Tym pismem chciałbym zwrócić uewagę dyrekcji Leclerca na niestosowne
zachowanie pani odbierającej telefony pod numerem 381 10 10. Dzisiaj o
godzinie 11.30 poprosiłem panią o sprawdzenie czy są jeszcze komputery dla
dzieci podając jego symbol. Pani (a raczej jakieś chamidło) odburknęło, że
nie jest od tego i rzuciła słuchawkę. Zawdzoniłem po raz drugi odebrała ta
sama. Poprosiłem o nr na dział z zabawkami a ta, że nie ma tam telefonu a
sama mi nic nie powie bo nie może odejść. Na pytanie czy nie mogłaby wezwać
personel z zabawek odpowiedziała, że one nie są od latania. Na koniec
poprosiłem o jej nazwisko po czym usłyszałem stek wyzwisk i rzucenie
słuchawki. Jeżeli nie radzi sobie z tym miejscowa dyrekcja o powyższej
sprawie poinformuję dyrektora generalnego na Polskę. W W-wie byłoby to nie do
pomyślenia! Widać, że to o czym tu piszą o dyrekcji radomskiego Leclerca nie
są jakieś baje. Wszak przykład idzie z góry.