Gość: obs
IP: *.udn.pl
05.01.06, 21:11
co jest do cholery? napisalem stonowany i obiektywny, ale krytyczny post o
sylwestrze w relaksie w Jedlni, gdzie mial byc kulig i inne atrakcje a
organizatorzy sie z wszystkiego wymigali juz na imprezie glupimi
tlumaczeniami. bawilem sie dobrze, ale nijak sie to mialo do ulotki
zachecajacej do imprezy!!! czy pan naczelny jest w az tak dobrych wzajemnych
ukladach z p. Pasniewskim i spolka, czy tez ja jestem slepy i nie widze
swoich watkow, podczas gdy inne sylwestrowe są nadal do wgladu ? zenada.