Gość: ostro
IP: 82.139.48.*
19.03.06, 21:14
Dyrektor muzeum w Ostrowcu odchodzi ze stanowiska
marc 16-03-2006 , ostatnia aktualizacja 16-03-2006 16:31
Wojciech Kotasiak, dyrektor Muzeum Historyczno-Archeologiczne w Ostrowcu
Świętokrzyskim, odchodzi na emeryturę. - To nie była moja decyzja - przyznaje.
Jest twórcą i jak dotąd jedynym dyrektorem muzeum, któremu podlega słynny
Rezerwat Archeologiczny "Krzemionki". Placówka będzie obchodziła w grudniu
tego roku 40-lecie działalności.
- Żal mi, że nie dotrwam do tego jubileuszu - mówi Kotasiak. Kilka dni temu
na ręce starosty ostrowieckiego, który nadzoruje muzeum, złożył pismo o
przejście na emeryturę od 1 lipca. Wczoraj bardzo niechętnie mówił o powodach
swojej decyzji. - Proszę rozmawiać ze starostą - tłumaczy. Przyznaje, że jest
bardzo rozżalony. W rozmowach ze znajomymi od dawna deklarował, że chce
dotrwać do jubileuszu muzeum i końca kadencji Rady Miejskiej w Ostrowcu,
której jest przewodniczącym.
- Zależało mu na tym, bo muzeum to jednak spory kawałek jego życia - mówi
jeden z mieszkańców Ostrowca.
- To jakieś nieporozumienie. Dyrektor Kotasiak już dwa lata temu chciał
zrezygnować z funkcji, ale ja byłem wręcz przeciwny. Teraz jednak złożył
dokumenty - mówi Waldemar Paluch, starosta ostrowiecki, i podkreśla, że
dyrektor właśnie obchodził 45-lecie pracy zawodowej. - Teraz należy mu się
odpoczynek - mówi Paluch. Też nie chce mówić o szczegółach.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że decyzja o emeryturze zapadła na początku
tygodnia, gdy obaj panowie rozmawiali o działalności muzeum i nagrodzie
jubileuszowej dla dyrektora z okazji 45-lecia pracy zawodowej. - To
przygotowanie do zmiany dyrektora jeszcze podczas tej kadencji samorządu. Bo
gdyby Kotasiak odszedł w grudniu, kto inny decydowałby o jego następcy - mówi
jeden z urzędników starostwa.
- Ja nie mam swojego kandydata na to stanowisko. Zgodnie z przepisami
ogłosimy konkurs, który chcielibyśmy rozstrzygnąć do końca czerwca - mówi
starosta Paluch. - Ja chyba jeszcze nie będę odpoczywał. Na pewno po odejściu
na emeryturę znajdę sobie inne zajęcie - mówi Kotasiak.